Gość: obi
IP: *.syntsnetwork.com / 194.126.117.*
20.10.03, 11:10
Dziś w Gazecie można przeczytać następującą informację:
www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1731363.html
(link dla niedowiarków :-) , poniżej pełny - krótki - tekst):
Więcej informacji i publicystyki, odmłodzenie audytorium oraz zatrzymanie
dotychczasowych słuchaczy zapowiedział Stanisław Jędrzejewski, nowy szef
Programu I Polskiego Radia
Jędrzejewski został dyrektorem "Jedynki" 18 września po wygraniu
wewnętrznego konkursu ogłoszonego przez zarząd Polskiego Radia po dymisji
Aleksandra Chećki. Zdaniem nowego dyrektora "dalekosiężnym celem pozostaje
odmłodzenie audytorium przez pewne zmiany programowe". Sławomir Jędrzejewski
poinformował, że trwa praca nad nową ramówką programu, która ma wejść na
antenę na początku 2004 r. - Chcemy podzielić program dzienny na kilka pasm,
a wewnątrz tych pasm lepiej dostosować ofertę do oczekiwań słuchacza. Nie
zamierzamy nikogo z odbiorców spychać na margines; nie będzie zmian
rewolucyjnych, będzie zmiana ewolucyjna rozpisana na lata - zaznaczył
szef "Jedynki". Według niego słuchalność programu radykalnie pogarsza się po
południu. - Po godzinie dwunastej słuchacze w ogóle odchodzą od radia, nie
tylko od "Jedynki", ale u nas w większym tempie niż w innych stacjach - mówi
Jędrzejewski. Za największy problem radiofonii publicznej Jędrzejewski
uznaje to, że nie przyciąga ona młodzieży, a problem Programu I tkwi w
formacie. - To program uniwersalny, obsługujący wszystkie segmenty
społeczeństwa i grupy wiekowe - powiedział. W przyszłym roku ma odbyć się
kampania promocyjna "Jedynki".
Według najnowszych badań SMG/KRC Radio Track program ma obecnie 17 proc.
udziału w rynku. Nowy szef chce go podnieść do 20 proc.
-----
Nie wiem, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gdzieś już to słyszałem; w każdym
razie mam pewne obawy związane z przyszłością PR1. Szczególnie dziwi mnie
deklaracja o chęci przyciągania młodzieży do radia oraz pewnego rodzaju
przekonanie, że sukces może nastąpić po przeprowadzeniu "formatowania".
Całość brzmi jak zły sen...