patthecat Gejostwo i opowieść o slumsach... Żenada... 23.02.09, 11:06 Mickey Rourke nie dostał Oskara za to, że nie domagał się, co by grana przez niego postać miała ciągoty homoseksualne, bo w tym konkretnym przypadku kunsztem aktorskim bije Penna na głowę. Swoją drogą faktu, że "Zapaśnik" nie był nominowany, to dla mnie ciekawostka. Ale poprawność polityczna - geje, to wcale nie tak że was nie kochamy. "Slumdog" - bez jaj. Gdyby chcieli dać film który natchnie ludzi nadzieją na czas kryzysu, to nominowaliby "Zapaśnika", a czym łzawa historyjka psa ulicy różni się od "Ciekawego przypadku Benjamina Buttona". Obydwa filmy lekko ciepłe kluchy, jak dla mnie "Button" lepiej wyreżyserowany, ale trzeba było też dać sygnał na bliski wschód, więc "Slumdog" triumfuje. Oskary to żenada i festiwal poprawności politycznej, a nie realna ocena kunsztu aktorskiego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfgfdg Slumdog to nie Bollywood IP: *.oracle.co.uk 23.02.09, 11:13 Slumdog to nie jest zadne Bollywood tylko Amerykansko/Brytyjski film nakrecony w Indiach. Gdyby to bylo Bollywood to by bylo nominowane jako najlepszy film zagraniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
chris30 pathecat 23.02.09, 11:44 Oj, ponosi cię. Zgoda co do preferencji tematycznych, ale kwestionować wielkość aktorską Penna, Winslet i Cruz może tylko ktoś, kto nie oglądał żadnego ich filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Gala snobów zakończona, ale czym tu sie fascynować 23.02.09, 11:53 ????? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek OskarDy'09 - do szybkiego zapomnienia. 23.02.09, 12:08 Skoro takie szity jak Władca Pierścieni i Tytanic dostały po 11 Oskardów, to dlaczego jakiś Slumdog miałby nie dostać 8 ? Prawda jest taka, że poziom Osk'09 bardzo średni był. Nie ma ani żadnej kreacji aktorskiej, która przetrwa więcej niż rok-dwa, nie ma żadnego wybitnego filmu, żadnej wielkiej sensacji nawet, żeby się można było pozżymać solidnie - no bo gdyby Slumdog nie dostał, a dostał Frost/Nixon, co by to zmieniło ? Gdyby nie dostał Penn, a dostał Rourke - to taka zasadnicza różnica ? Gdyby dostał Pitt, to można by przynajmniej zrypać Akademików po całości :), a tak to się w ogóle nie chce rozwodzić nad całokształtem. Przeca i tu i tam chodzi nie o wielkość obrazu, a o polityczne, społeczne, kulturowe trendy. Niczego nie będzie z tych Oskardów, nawet smród się długo nie utrzyma. Prawda druga jest taka, że spokojnie za najlepszy film sezonu można uważać zdobywcę Złotej Palmy w Cannes. Tam tez się nie obywa bez różnych naleciałości pozafilmowych, ale nigdy nie wygrywa jakiś ładnie zrobiony gniot albo cośtam wpasowane w modne poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Extra Oscary 2009: "Slumdog. Milioner z ulicy" wielki... IP: *.acn.waw.pl 23.02.09, 12:14 Zabawne że w brytyjskim serialu komediowym "Statyści" (ang. Extras) w jednym odcinku wystąpiła Kate Winslett i narzekała właśnie, że musi zagrać w filmie o tematyce holocaustu, żeby dostać w końcu oscara :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie moge z autorem Bollywood? co za tłuk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 12:17 Tłuku , Slumdog to nie Bollywood, to ze akcja dzieje sie w indiach , nei znaczy , ze film nawiazuje do stylistyki bollywoodzkiej. toprodukcja USA-WIelka brytania z angielskim rezyserem. Odpowiedz Link Zgłoś
patthecat chris30 23.02.09, 12:34 Żeby kwestionować przewagę Mickeya w "Zapaśniku" nad Pennem w "Obywatelu dojącemu" (na upartego tak też można przetłumaczyć ten tytuł, nie wnikajmy co dojącemu), trzeba w ogóle nie znać się na aktorstwie. To nie są statuetki za ogół zasług aktorskich i poprawność polityczną, tylko za kreację w POJEDYNCZYM filmie. Kumasz? Odpowiedz Link Zgłoś
aniabania6 Oscary 2009: "Slumdog. Milioner z ulicy" wielki... 23.02.09, 13:07 "Slumdog. Milioner z ulicy" nie jest filmem Bollywood!!! To, ze akcja rozgrywa sie w Indiach nie znaczy, ze to Bollywood. Zreszta gdyby filmem bollywoodzkim byl to moglby byc nominowany tylko jako najlepszy film zagraniczny. Denerwuje mnie to utozsamianie wszystkiego, co indyjskie z Bollywood. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tc1 Czy autorzy artykułu czują się dobrze ??? IP: *.icpnet.pl 23.02.09, 13:43 Jaki imbecyl wymyslil haslo reklamowe "Milionerzy protestują,nie otwierać tej ulicy" ???? Pytam się Was "reporterzy" co film Slumdog ma wspolnego z jakims otwarciem ulicy ? Czy wszechwładna chęć zaistnienia w sieci zmusza Was do wymyślania takich haseł ?? Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_justysia Super decyzja!! 23.02.09, 15:44 Slumdog jest świetny,zdjęcia są niesamowite!!!!Należały się wszystkie Oscara(ale zamiast Jai Ho wybrałabym O...Saya :)).Natomiast za rolę męską Oskara powinien dostać Rourke,jego rola była bezbłędna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezportek Sean Penn - najwspanialszy aktor wszechczasow IP: *.unassigned.ntelos.net 23.02.09, 17:10 Ilez to trzeba treningu, szkolenia i talentu, aby osiagnac takie szczyty umiejetnosci. Od reki, bez prob, aktor Sean P. potrafi jak malo kto zelzyc amerykanskich "faszystow i homofobow". Oko w oko z dyktatorem Wenezueli, znanym z nienawisci do gejow i rasowych "dowcipow' w stylu putina, nasz bohater przytomnie wyznal, jak bardzo wstydzi sie byc Amerykaninem. To jest aktorstwo! Ten typ czlowieka idealnie pasuje do ekipy Nowego Wspanialego Prezydenta, do wscieklych rasistow i antyglobusow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tempus "Slumdog. Milioner z ulicy" - opera mydlana IP: 195.172.81.* 23.02.09, 18:24 Czegos takiego wczesniej nie widzilaem. Taki naiwny tandetny scenariusz. Moze to film interesujacy dla ludzi wychowanych w slumsach. Na poziomie Niewolnicy Isaury. Przynajmniej akcja szybsza i nie zasnalem. Gdy nieprawdopodobne bzdety umieszcza sie w Batmanie lub Gwiezdnych Wojnach to OK, to jest s-f. Ale jak mozna bylo takie lukrowane bzdury nagrodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscUSA Oscary 2009: "Slumdog. Milioner z ulicy" wielki... IP: *.itt.com 23.02.09, 18:25 moje zdanie jest nastepujace, Oscary nie milay nic wspolnego z Boolywood, Slumdog jest filmem calkowicie brytyjskim z aktorami indyjskimi krecony m in. w Mumbai. S.Penn zasluzyl na Oscara , Rourke gral siebie wiec to nie bylo aktorstwo wielkiej klasy natomast Shean zagrala swietnie. Penelopa Cruz to jest wielkie nieporozumienie ze dostala Oscara , uwazam ze o wiele lepsza role zagrala, czarna aktorka grajaca matke Benjamin Button. Uwazam ze prezentacja przez 5 aktorow (aktorek) byla swietnym pomyslem i uslyszelismy slowa nietuzinkowe plynace z serca,a nie klepane frazesy, szczegolnie ujela mnie Shirley McClain. generalnie uwazam zeto byly dobre Oscary,aha Kaminski rowniez pojawil sie na scenie w prezentacji kandydatow do Director of Photography Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajowy Rourke zagrał siebie-to nie było wielkie aktorstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.09, 19:14 Gdyby Rourke zagrał geja - nooo........., to byłoby coś!!!!! Oskar murowany!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shaheen Ile osob w Polsce widzialo Slumdoga? IP: 94.157.148.* 23.02.09, 20:13 Przeciez nie bylo jeszcze premiery? Skad wiec te nieprzychylne komentarze? Ja obejrzalam film (w Holandii)i zrobil na mnie ogromne wrazenie. Cudowny i prawdziwy filmowy portret "podbrzusza" mojego ukochanego Bombaju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shaheen jeszcze pore slow o Slumdogu IP: 94.157.148.* 23.02.09, 20:38 Nie jest to w zadnym wypadku typowy produkt Bollywoodu (kazdy kto dobrze zna tamtejsze kino to przyzna) - film wywolal spore kontrowesje w Indiach, tam z kolei oskarzano go o zbytni realizm, epatowanie nedza i pokazanie niepochlebnego obrazu Indii. Rezyser oczywiscie inspirowal sie indyjskimi filmami i umiejetnie wymieszal elementy indyjskiej i zachodniej tradycji filmowej. Pisanie, ze Slumdog to film zrobiony pod gusta Akademii to kolejna bzdura - to tani, niezalezny film z nieznanymi aktorami, dziejacy sie w obcym kraju/kregu kulturowym, film, ktory mial trudne poczatki i ktory odniosl niespodziewany, ale w pelni zasluzony sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Franz Tandeta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 22:52 Biedny Brat Pit. Musi się pokazywać z tą tandetą (AJ) na botoksie. A w ogóle to O. stają się coraz bardziej żenujące. Nie ma to to nic wspólnego z tzw. sztuką filmową. Lipaaaaaaaa..... Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiamisia Oscary 2009: "Slumdog. Milioner z ulicy" wielkim z 26.02.09, 14:23 Trudno mi się wypowiadać o poziomie tegorocznych filmów, bo widziałam jak narazie tylko "Ciekawy przypadek...", który uważam za film słaby, ale czytająć liczne opinie krytyków to faktycznie nie było w tym roku filmów zachwycających. Ten Slumdog wydaje się być filmem ładnym, fajnie nakręconym, ale niczym wybitnym, wielkim czy choćby bardzo dobrym. W tatmtym roku konkurencja była silna, nominowane były rzeczy faktycznie fantastyczne czyli 'NCFOM' czy maj fejwryt 'TWBB', no a w tym roku posucha. Z drugiej strony akademia już od paru lat nominuje takie proste, zabawne i optymistyczne twory jak 'Mała Miss' czy w zeszłym roku 'Juno'. Teraz mamy SLumdoga, noi cóż trudno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kimi slumdog rewelacja IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 08:56 i ta cudowna muzyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eniga Oscary 2009: "Slumdog. Milioner z ulicy" wielki... IP: *.kimsufi.com 01.09.09, 23:11 Opinie o filmie Slumdog. Milioner z ulicy znajdziecie w serwisie zbierającym oceny filmów www.ocenfilm.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Oscary 2009: "Slumdog. Milioner z ulicy" wielki... IP: *.159.32.100.static.crowley.pl 21.11.09, 17:23 przyznaję - film warty obejrzenia. Interesujący i ciekawy, jednocześnie inny od wszystkich obecnych produkcji filmowych. Widziałem film w kinie, ale zamówiłem go też ostatnio nawet na DVD, dzięki OneStep, bo do tego filmu warto wracać.. Odpowiedz Link Zgłoś