nessie-jp Trzecia droga Stachury 26.07.09, 21:04 Odwieczne pytanie, co przesądza o "literackości" literatury? Czy to, że trafia do człowieka nawet nieobytego ze słowem, porusza go i wykształca wrażliwość na to słowo? Czy może to, że jest niezrozumiała nawet dla kilku Bardzo Ważnych Badaczy, którzy używają rzekomej literatury do budowania własnej kariery badawczej, a jej niezrozumiałość jest jedyną dla nich wartością, bo pozwala bez końca toczyć spory interpretacyjne i bez końca istnieć, być cytowanym i cytować innych? Dwudziesty wiek obfitował w bardów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: proofreader Żenujący tekst IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.09, 21:05 Dawno nie czytałem czegoś równie bełkotliwego. Stan krytyki literackiej w dzisiejszej Polsce jest oględnie mówiąc jeszcze gorszy niż literatury, ale żeby aż tak?! Lans wam nie wychodzi, przyjemniaczki, to trzeba w trzydziestą rocznicę śmierci spostponować twórcę, którego książki są wciąż czytane i wznawiane? Bo może ktoś zauważy to plucie? Estime d'scandal? Ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folvark Re: Żenujący tekst IP: *.pools.arcor-ip.net 26.07.09, 21:27 Ten txt to jakas sciema: Ciekawe: "Nazwisko Stachura było magnesem, gwarantowało pełne sale i niezły zarobek." Ciekawe: "Nie było gminnego domu kultury czy biblioteki osiedlowej, w której nie odbyła się jakaś stachuriada" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drevniak Re: Żenujący tekst IP: *.chello.pl 26.07.09, 22:35 Bo Stachura to grafoman i beztalencie był .... To mniej więcej ale w zawoalowany sposób napisał o Stachurze autor powyższego tekstu. Jak kiedyś, jeszcze w liceum, wyraziłem podobną opinię o tzw. Stedziu, to mnie egzaltowane panienki prawie zlinczowały:-p Niestety, fenomen Stachury miał chcrakter socjologiczny nie literacki - taka jest brutalna prawda...... JEgo twórczością zajmują się chłopaki i dziwczyny z gitarami przy ogniskach ale nie powazni badacze literatury. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Trzecia droga Stachury 26.07.09, 21:13 Czytalismy Stachure i mowilismy Stachura, gdy wychodziły jego ksiązki a my studiowaliśmy różne, czasem odległe sobie nauki. Tylko dzisiaj można nie rozumieć (tak jak autor), że pomimo iż sami byliśmy wówczas po uszy "polityczni" (studia 1977-1983)to jednocześnie rozumieliśmy Stachure - "się żyło" i "się szło" pomimo trudnych czasów i "się rozumiało", że są rzeczy ważniejsze niż polityka. I do dzisiaj, mimo że nie dosłownie to mówimy językiem Stachury. I nasze dzieci też patrzą podobnie na świat. Bo jak się raz i naprawdę posmakowało Stachury, Leżachowskiego, Bruno-Milczewskiego - to zostaje na zawsze. Choćby nie wiem co się w życiu poźniej robiło (a zdziwiłby się autor artykułu co ja i moi przyjaciele dzisiaj robimy.....). Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Trzecia droga Stachury 27.07.09, 01:14 Dziwią mnie oskarżenia pod adresem czytelników Stachury. Stachura to poeta mojej młodości, po którego sięgam chętnie po dziś dzień. Mam wszystkie jego dzieła w swojej domowej biblioteczce. W ogóle nie rozumiem, jak można obrażać kogoś tylko dlatego, że czyta Stachurę. Czy każdy jego czytelnik musi być kimś, komu się w życiu nie powiodło, kimś, kto nie robi kariery i w ogóle spędza czas na tułaczce? Pomimo tego, że jestem umysłem ścisłym, chemiczką, to poezja Stachury do mnie docierała. Co z tego, że mamy literaturę tzw. piękną, skoro ją może zrozumieć garstka? Stachura docierał do różnych odbiorców i potrafił łączyć humanistów ze ścisłowcami, bo problematyka poruszana w jego dziełach jest bliska każdemu człowiekowi. W ogóle obruszyl mnie fakt, że autor artykułu pisze, że nikt jego dzieł nie bada. A powstało wiele opracowań badaczy literatury. I nie lekceważyłabym tak osoby Henryka Berezy. W końcu maturzyści opierają na jakiejś literaturze krytycznoliterackiej swoje prezentacje maturalne. Oni, o dziwo, znajdują owe opracowania. Autor artykułu ich nie dostrzega, a jak dostrzega, to lekceważy ich wartość, autorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Trzecia droga Stachury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:22 przeczytałem ten tekst i mnie zamurowało na szczęście komentarze przywróciły mi wiarę w ludzi i Człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingaw. Re: Trzecia droga Stachury IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.09, 21:31 Straszny artykuł. Ale jak widać z wpisów na forum oparty na fałszywej tezie. Bardzo się cieszę, że nie tylko mnie autor oburzył do głębi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeno44 Trzecia droga Stachury IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.09, 21:37 Tak bardzo chcialem sie z Nim spotkac, i odwiezc od samobojstwa.Czulem,ze to zrobi... coz nie zdazylem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ilona Re: Trzecia droga Stachury IP: *.147.33.43.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.03.11, 16:25 zeno44, czy Ty tez go tak kochales tak jak ja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mezon Głupawy, upolityczniony artykuł IP: *.chello.pl 26.07.09, 21:40 Napisany z perspektywy człowieka niedostrzegającego i nierozumiejącego tej literatury, za to dość wyraźnie widzącego zagadnienia polityczne, pokoleniowe popierduchy, upiory IPN-u. Tak wyraźnie, że chyba do końca życia się tej przyciemnej optyki nie pozbędzie. Na pisanie do Wyborczej ta wyświechtana kalka wystarcza. Na pisanie o poezji Stachury - nie wystarcza. Widać jej myślową powierzchowność, płyciznę. Słoń w składzie narodowych upiorów. Kudy temu do Steda:-) Odpowiedz Link Zgłoś
travistravis Trzecia droga Stachury 26.07.09, 21:42 a ja wole tego pana wordsinvaders.pl/dzieciatko-zezus-w-pieluszce/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silwer64 Trzecia droga Stachury IP: *.microchip.net.pl 26.07.09, 21:47 nie wiem jaki dupek to napisał? ale daj mu, chwałę w imię hosanny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Różański tylko w indeksach? IP: *.echostar.pl 26.07.09, 21:49 Kto wymyślił te brednie?Przecież Wincenty Różański to wybitny poeta,wydał ponad 20 tomików wierszy,otrzymał nagrodę miasta Poznania a oni piszą że funkcjonuje tylko w indeksach? Bardzo Ciekawe czy autor przeczytał choć jeden wiersz w życiu. p.s.W kręgach literackich twierdzi się , że to Stachuraczerpał od Witka... Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Ścierwojad 26.07.09, 21:54 Autor tego pamfletu powinien zajmować się twórczością bogoojczyźnianą, a nie Stachurą. Tam mu będzie cieplej - jak pieczarce w stercie gnoju. Z musum to przeczytał - bo z wyboru nigdy by do czytania przeze mnie takich wypocin nie doszło. Ścierwojadztwo to druga natura większości uważających się za krytyków literackich. Im ważniejsze ścierwo - tym ścierwojad czuje się bardziej dowartościowany. Co zresztą zostało wprost napisane w tym pamflecie. Polacy za czasów Stachury byli tacy, jak ukazano to w filmie "Zawrócony" K. Kutza, zapodanym niedawno w TVP Kultura. Kutz powinien jeszcze zrobić film o ścierwojadach. On to potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~Paweł Na ziemi której ja i ty Nie zamienimy w bagno krwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.09, 21:58 Gdzie doprowadzi ludzkość agresywny materializm cywilizacji w której przyszło nam żyć ? Dla wszystkich starczy miejsca Pod wielkim dachem nieba Na ziemi której ja i ty Nie zamienimy w bagno krwi .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drevniak Grofoman i beztalencie.... IP: *.chello.pl 26.07.09, 22:04 ....to mniej więcej ale w zawoalowany sposób napisał o Stachurze autor powyższego tekstu. Jak kiedyś, jeszcze w liceum, wyraziłem podobną opinię o tzw. Stedziu, to mnie egzaltowane panienki prawie zlinczowały:-p Niestety, fenomen Stachury miał chcrakter socjologiczny nie literacki - taka jest brutalna prawda...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asha Trzecia droga Stachury IP: *.173.18.194.tesatnet.pl 26.07.09, 22:18 Czytając teksty Stachury można wyczuć prawdziwą wolność i samouświadomienie - i szczęście. Nie ma już wśród współczesnych twórców ludzi tak mądrych i naprawdę nie uzależnionych od materializmu. Ostatnim wspaniałym Polakiem był Kołakowski. Teraz - posucha. Składam hołd tym dwóm wspaniałym rodakom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drevniak Re: Trzecia droga Stachury IP: *.chello.pl 26.07.09, 22:37 Stachurę z Kołakowskim zestawiać to jak Michała Wiśniewskiego z Czesławem Niemenem.... Pocałunek śmierci post mortem dla Kołakowskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: memento Re: Trzecia droga Stachury IP: *.verio-web.com 27.07.09, 18:42 Bolszewickiego filozofa, który jak było lepiej (zaszczyty, pieniądze) być stalinowcem to był stalinowcem, a jak było lepiej (zaszczyty, pieniądze, tytuły) być tzw. opozycjonistą to był tzw. opozycjonistą, serdecznego przyjaciela morderczyni generała Fieldorfa-Nila, Fajgi Danielak, nazywać wspaniałym Polakiem... tu się minęłaś z rozumem. Nie obrażaj proszę Stachury, który był uczciwym człowiekiem i wartościowym poetą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ypsylon_pod_kropką Trzecia droga Stachury IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.09, 22:18 WIELKIE cI DZIĘKI, PANIE nowacki ZA tWOJE PIOSENKI... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ypsylon_pod_kropką Trzecia droga Stachury IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.09, 22:21 I w ogóle, pomijając wszystko inne, to jaka "trzecia droga"? Co to za popaprana nomenklatura, rodem właśnie z czasów słusznie minionych...?? To już nie można iść swoją własną drogą?? wszystkich trzeba wtłoczyć w szufladki, a w dodaktu szufladki są tylko dwie?? Odpowiedz Link Zgłoś
ajavar Trzecia droga Stachury 26.07.09, 22:24 Mam nadzieję, że to tylko prowokacja :) już dawno nie czytam Stachury, ale nie potrafiłabym powiedzieć o nim nic złego, bo to, jaka jestem, to dzięki niemu. Odpowiedz Link Zgłoś
foremny Re: Trzecia droga Stachury 26.07.09, 22:26 O artykule szkoda gadać. A Stachura... boję się go... Jestem bezradny kiedy gdzieś tory po horyzont a godzina między psem a wilkiem. Chciałbym wyrwać go z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaspana Trzecia droga Stachury IP: 82.36.255.* 26.07.09, 22:29 Stachura ciagle zyje w nas. Bylam na spektaklu o jego zyciu w Sopocie i cieszyl sie on dosc spora popularnoscia.Najbardziej znam jego tworczosc z utworow SDM i znam duzo fanow takiej poezji czyli jeszcze nie wyginelismy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esja Re: Trzecia droga Stachury IP: *.mlociny.waw.pl 26.07.09, 22:46 Nikt nie zabierze mi chwil z tanim winem w ręku i tekstami Stachury na ustach. To symbol magicznych czasów w życiu wielu z nas, kiedy wydawało nam się, że wszystko przed nami i w naszych rękach. Szanowny autor artykułu tego nie pamięta, bo od wczesnych lat "dobrze się zapowiadał" i bełty nie były mu w głowie. Psy szczekają, karawana... Stachura ukształtował jakąś część wielu z nas, dzięki niemu mamy tę wrażliwość, której nie ma i nie będzie miało wielu wkraczających dziś w dorosłość. Tych, którym jakiś kierunek w życiu wskazała Masłowska, Dehnel i spółka, jest zapewne niewielu. I nie zmieni tego zjednoczony trud krytycznej braci. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Trzecia droga Stachury 27.07.09, 08:08 Droga esjo! Nikt nie chce odbierać Ci chwil z tanim winem w ręku, ale co do wrazliwosci pozostałej po tym winie i Stachurze, jednak mam pewne watpliwosci - zbyt agresywne i zbyt sfrustrowane jest pokolenie ode mnie starsze, abym uwierzyla w szczególną wrazliwosc tej czesci Polaków. Niemniej jednak, piszesz: "dzięki niemu mamy tę wrażliwość, której nie ma i nie będzie miało wielu > wkraczających dziś w dorosłość. Tych, którym jakiś kierunek w życiu wskazała > Masłowska, Dehnel i spółka, jest zapewne niewielu" A ja chciałabym zapytać - dlaczego zestawiasz Masłowska z Dehnelem ? Czytałaś w ogóle tego Dehnela, zeby wiedzieć, jaki to typ wrazliwosci? No to poczytaj, bo moze cię zadziwić, nie mniwj niz Stachura, choc w innym rejestrze. KONCERT ŻYCZEŃ Panu A. hr. J. w Paryżu z podziękowaniem za zdjęcia Co mnie obchodzi, że gdzieś jest dzielnica, że w tej dzielnicy jest jakaś ulica, że na ulicy stoi kamienica? Co mnie obchodzą te cyfrowe zdjęcia: oliwa w woku i resztki z przyjecia, żółciutkie kartki z japońskim na sprzętach? Mam (mamy) własne - hiszpańskie i włoskie, też na lodówce; resztki: szpinak z czosnkiem i bryndzą; stosy książek (jego: Tolkien i Hollinghursty, moje: Larkin, Auden Krall, Anatomia). Co płynęło spodem, dawno nie płynie. Ty poszedłeś przodem, ja tu zostałem. Są prognozy wyżu, przelotnych deszczów. Paryż jest w Paryżu. Zdjeć nie przysyłaj. To wygłos, nie wyrzut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Trzecia droga Stachury IP: 89.107.158.* 26.07.09, 22:42 Drodzy Bliscy i Znajomi! Byli uczniowie i aktualni przyjaciele! Zapewne w natłoku wszechogarniającego chłamu, plastikowych wartości i glinianych autorytetów, pośród informacji o majtkach Dody, tryumfalnym otwarciu 07 metrów nowej autostrady czy wprowadzeniu nowych podatków od długości włosów bez echa przebrzmi wiadomość o 30 rocznicy śmierci wielkiej legendy polskiej literatury – człowieka, dla którego „wszystko było poezją, każdy był poetą”. 24 lipca 1979 roku zmarł śmiercią samobójczą legendarny „Sted” – Edward Stachura. Nazywany „świętym Franciszkiem w dżinsach” z życia uczynił ciągłą wędrówkę „włóczęga niespokojny duchem” człowiek gościńca, bezustannie przemierzał szlaki, drogi i bezdroża Polski, Europy i świata w poszukiwaniu człowieka i człowieczeństwa. Niepogodzony z samym sobą usiłował pogodzić się ze światem. Podobnie jak Kewin Costner tańczący z wilkami w znanym filmie tak Stachura tańczył z własnymi słabościami, lękami i fobiami, wciąż balansując na linie rozpięty między rzeczywistością a iluzją, światem przedstawionym i realnym, życiem i śmiercią. Nie wiem, czy chcę Wam życzyć życia podobnego do tego, jakie stało się Jego udziałem, życia, będącego ciągłą wędrówką i ciągłą walką i zakończonego wreszcie na własne życzenie i z własnego wyboru. Raczej jednak nie. Mogę jednak życzyć Wam tego byście pozostali sobą. Byście podobnie jak On potrafili zdecydować się na mozolne brniecie pod prąd. Byście odważyli się niekiedy chwycić byka za rogi, aby moc potem powiedzieć sobie: „Ale przemienić w jasny, nowy dzień Najsmutniejszą noc – To jest dopiero coś! (…) Lecz na drugą stronę Głową przebić się Przez obłędu los – To jest dopiero coś!” Czego i Wam i sobie przy okazji życzę. Przemek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekiwok Re: Trzecia droga Stachury IP: 188.33.10.* 26.07.09, 23:24 ... i oby. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Mark Re: Trzecia droga Stachury IP: 89.108.201.* 27.07.09, 01:47 No i lepiej się tego powiedzieć nie dało Przemku. Mam nadzieję, że "ałtor" tego kuriozalnego "artykuła" zanim ponownie postanowi napisać coś równie głupiego, walnie trzy razy niskim czółkiem w kant umywalki... Nie jest za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
symeonstylita Piosenki Stachury to jest to! 26.07.09, 22:47 Beznadziejny wokal, słaba gra na gitarze, kiepskie nagranie. Ale ta charyzma w głosie! Ta rozpacz. Te wszystkie emocje jakie w nim grały wyśpiewane łamliwym się głosem. Pamiętam studia w Lublinie, 10 lat emu, gdy bardzo bałem się życia. Nie wychodziłem z domu, padał śnieg, a ja siedziałem na materacu, piłem tanie wino za winem i słuchałem piosenek Stachury. Wtedy postanowiłem wyjść z domu załatwić coś ważnego. Załatwiłem to. Potem poszedł przejść się po mieście i spotkałem dziewczynę,która została potem moją zoną. W sobotę urodziła się nam córeczka. Tak się życie układa. Stachura kochał żyć, ale był zbyt wrażliwy żeby udźwignąć jego ciemne strony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekiwok Re: Piosenki Stachury to jest to! IP: 188.33.10.* 26.07.09, 23:28 Szczęśliwości. tylko tyle umiem dziś, nie więcej. a może podobnie za 10 lat znajdę ją dla siebie Amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Re: Trzecia droga Stachury IP: *.wlms-broadband.com 26.07.09, 23:05 już jest za późno ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariuss Trzecia droga Stachury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 23:14 - skąd się te smarki bierą i bierą ? - pewnie z głupich myśli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max W sumie dobrze, że zrobili tę Stachuromanię IP: 94.75.93.* 26.07.09, 23:16 Inaczej nie spotkałbym się z nim pewnie. A to byłaby po prostu szkoda. Żadnego patosu. Po prostu dobre słowa dla ludzi którzy nie mają pusto w głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
kozmo1 Trzecia droga Stachury 26.07.09, 23:55 Mam 29 lat. Czytam Stachurę. Uwielbiam Stachurę. W dupie mam to, co myśli o tym Agora i IPN. Odpowiedz Link Zgłoś