Dodaj do ulubionych

GÓRALSKO BIESIADA

11.02.04, 21:57
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. 14.02.04, 14:32
      Pani Coolidg( baba przezydynta) była świadkiym pokrywania kury przez koguta na
      farmie, ftorom zwiydzali. Zdziwono pyto sie, co on robi" Kopuluje. A cęsto?
      Kiedy jej pedzieli, że kogut kopuluje dwanoście razy dziynnie, to ona
      odpedziała: "pytom piyknie powiydzciyz to mojemu męzowi".
      Kie przezydentowi to przekozano, to on sie spytoł: "zawse z tom samom kurom,
      he?"
      No, ba jako! Za kozdym razym z inksom. Kie sie juz pon prezydent na zicher
      upewniył, ze tak jest, godo: " pytom piyknie, powiydzciez to mojej ślubnyj
      babie!".
      Telo.Pozdr.

      • roomtsays Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. 14.02.04, 17:20
        Kowalski na spacerze z żoną w ZOO stoi przed klatką małp. Akurat w tym momencie
        szympansowi przyszła ochota uszczęśliwić swoją połowicę. Kowalska mówi
        zgryźliwie do męża:
        - Zobacz Jasiu jak się to robi!
        A Kowalski:
        - Dobra, dobra! Szympansica nie wmawia ciągle swojemu, że ją boli głowa...
        ;o)))
        • Gość: rita Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.02.04, 22:57
          Dwaj kumple spotykają się w barze:
          - Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje!
          - Dobrze o tym wiem. Przejeżdżał drogą obok mojego domu,nie za hamował
          właściwie i bum - uderzył w chodnik. Samochodem trzepnęło w górę.
          Staszek wyleciał przez szyberdach, zrobił dwa salta w powietrzu i
          rozbijając szybę wpadł do mojej sypialni na piętrze.
          - Rany, jaka okropna śmierć...
          - Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki zakrwawiony
          w potłuczonym szkle. Wtedy zauważył dużą starą zabytkową szafę,która stała w
          pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią próbując wstać. I nagle huk! Masywna
          szafa przewróciła się na niego,przygniotł a go i pogruchotała mu kości.
          - Psiakrew, strasznie zginął.
          - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakimś cudem zdołałwydostać się spod szafy
          i podpełznąć do poręczy. Próbował się na niej podciągnąć ale pod jego ciężarem
          poręcz złamała się i Staszek spadł z piętra. W powietrzu wszystkie połamane
          części poręczy tak się obróciły, że spadając na niego, przypięły go do podłogi.
          - O żesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata.
          - No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełza do środka,próbuje
          podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą, i
          chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i popalił mu prawie całą skórę.
          - O rany! Okropne tak umrzeć...
          - Nie, nie, teraz też przeżył! Leżał tak na ziemi,poparzony wrzątkiem, gdy
          zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast
          tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła
          mieszanka piorunująca, potężna dawka woltów strzelił a przez niego i facet padł
          porażony prądem.
          - Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć.
          - Ależ nie, wcale wtedy nie zginął...
          - To jak właściwie umarł?
          - Zastrzeliłem go!
          - Zastrzeliłeś go?
          - Kurwa, człowieku, przecież on rozpierdoliłby mi całą chałupę!

          nie wiem czy to góralski, ale chyba tak :)
          • roomtsays Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. 14.02.04, 23:16
            To zabrzmi jak wic, ale to zdarzyło się naprawdę!

            Facet letnią porą froterował parkiet. Ponieważ było gorąco więc był w krótkich
            spodenkach i jak się pochylał to klejnoty wylazły mu z gatek i się dyndały.
            Miał też małego kotka, który obserwował swojego pana i postanowił "pobawić sie"
            z panem, no i podrapał go niechcący. Facet wezwał pogotowie, bo spuchł. Mało
            tego - w trakcie wynoszenia go z mieszkania gościu opowiadał lekarzowi jak to
            się stało i sanitariusze ze śmiechu upuścili nosze tak niefortunnie, że
            facetowi złamali nogę.
            Jaki morał z tego? Nie zawsze śmiech to zdrowie!... ;o)))
          • hanys_hans Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. 14.02.04, 23:24
            Gość portalu: rita napisał(a):

            > Dwaj kumple spotykają się w barze:
            > - Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje!
            > - Dobrze o tym wiem. Przejeżdżał drogą obok mojego domu,nie za hamował
            > właściwie i bum - uderzył w chodnik. Samochodem trzepnęło w górę.
            > Staszek wyleciał przez szyberdach, zrobił dwa salta w powietrzu i
            > rozbijając szybę wpadł do mojej sypialni na piętrze.
            > - Rany, jaka okropna śmierć...
            > - Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki
            zakrwawiony
            >
            > w potłuczonym szkle. Wtedy zauważył dużą starą zabytkową szafę,która stała w
            > pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią próbując wstać. I nagle huk! Masywna
            > szafa przewróciła się na niego,przygniotł a go i pogruchotała mu kości.
            > - Psiakrew, strasznie zginął.
            > - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakimś cudem zdołałwydostać się spod
            szafy
            >
            > i podpełznąć do poręczy. Próbował się na niej podciągnąć ale pod jego
            ciężarem
            > poręcz złamała się i Staszek spadł z piętra. W powietrzu wszystkie połamane
            > części poręczy tak się obróciły, że spadając na niego, przypięły go do
            podłogi.
            > - O żesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata.
            > - No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełza do środka,próbuje
            > podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą, i
            > chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i popalił mu prawie całą
            skórę
            > .
            > - O rany! Okropne tak umrzeć...
            > - Nie, nie, teraz też przeżył! Leżał tak na ziemi,poparzony wrzątkiem, gdy
            > zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast
            > tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła
            > mieszanka piorunująca, potężna dawka woltów strzelił a przez niego i facet
            padł
            >
            > porażony prądem.
            > - Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć.
            > - Ależ nie, wcale wtedy nie zginął...
            > - To jak właściwie umarł?
            > - Zastrzeliłem go!
            > - Zastrzeliłeś go?
            > - Kurwa, człowieku, przecież on rozpierdoliłby mi całą chałupę!
            >
            > nie wiem czy to góralski, ale chyba tak :)

            Rita jak to je góralske to napewno ze gór S´wietokrzyskich (poznouech po
            zakoon´czyniu)

            pyrsk_hanys_hans
            • ciupazka Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. 17.02.04, 08:41
              Mos racje, to nawet koło naskiyj chałupy na gnoju nie lezało. Bo nase
              Staski to salta robiom na babie i nie sukajom jyj po syćkik kątak, bo ona wiy
              ka mo być wte, haj!
              Telo.Pozdr.
              • ciupazka Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. 03.04.04, 15:33
                Up! Po sobocie niedziela , mozno troske dychnąć, tego i hawtego posłuchać.Hej!
                • Gość: rita Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 23:14
                  www.ihimlen.dk/flash_c-song.htm
                  posłuchaj tego ciupazko
                  tylko nie płacz......
                  jest cudowne
                  • ciupazka Re: GÓRALSKO BIESIADA - c.d. 04.04.04, 23:48
                    Faaaajne! Spania ni mos? Cy jako? He?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka