Dodaj do ulubionych

Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`>

04.03.04, 12:25
Jeremi Przybora, znakomity aktor i pisarz, jedna z najważniejszych postaci
polskiej estrady po II wojnie światowej, legendarny współtwórca "Kabaretu
Starszych Panów" zmarł dzisiaj w nocy. Miał 88 lat.

''Przybora jest wspaniałym poetą operującym formą tradycyjną, ale jakże
finezyjną i bogatą. Te piosenki pisane dla Jędrusik, Michnikowskiego czy
Gołasa, te ''pomidory - słoneczka zachodzące na zimowy stół'' te małe
magiczne utwory stanowią trwały dorobek polskiej kultury. Kształtowały i
kształtują dobry smak.'' - mówił o nim Wojciech Młynarski

W latach 1937-39 i po 1948 roku Jeremi Przybora pracował jako spiker w
Polskim Radiu.

W 1958 roku wspólnie z Jerzym Wasowskim stworzył jeden z najsłynniejszych
programów rozrywkowych w polskiej telewizji - "Kabaret Starszych Panów".

W ostatnich latach skupił się na pisarstwie. Wydał trzy części niezwykle
popularnych pamietników.

Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> 04.03.04, 12:30
      Zimy żal
      sł. J. Przybora, muz. J. Wasowski
      Kabaret Starszych Panów


      Wiosna, wiosna już w powietrzu
      Człowiek, kwiat i ptak ją przeczuł,
      Ile do niej jeszcze dób
      Licza usta, pak i dziób.
      A ja wcale nie w zapale
      I zachwytem się nie palęe,
      Bo mi starszy jestem czym,
      Tym bardziej szkoda zim.

      Zima trudna,
      Zima brudna,
      Zima nudna,
      Żaden bal.
      Zima ziębi,
      Zima gnębi,
      Ale zimy, zimy żal.
      Zima mrozi,
      Zima grozi,
      Nie dowozi,
      W zaspach tkwi.
      Ale mimo
      zmartwień zimą
      Żal tej zimy, zimy mi.

      Mało co mnie bawi w zimie
      Ani zamieć, ani wymieć
      A w zakresie lyzew, nart
      Mi nie dopisuje hart.
      Kiedy mróz na rtęć napiera
      I wypiera niżej zera
      Już cholera trzęsie mnie,
      A jednak myślę że:

      Zima trudna....

      Skąd po zimie moje żale?
      Nie szaleje w karnawale.
      Czemu żegnam w mol nie dur
      Nienajlepszą z roku pór?
      Może to mnie właśnie smuci,
      Że ta sama już nie wróci,
      Że z szelestem zdartych dat
      Upłynął życia szmat.

      Życie trudne,
      Życie żmudne,
      Życie nudne,
      Żaden bal.
      Życie ziębi,
      Życie gnębi,
      Ale życia, życia żal.
      Życie mrozi,
      Życie grozi,
      Nie dowozi,
      W zaspach tkwi.
      Lecz choć tycia
      Radość z życia
      Żal jest życia, życia mi.




      --------------------------------------------------------------------------------




      • ciupazka Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> 04.03.04, 13:06
        Odjadę z tego peronu
        sł. J. Przybora, muz. J. Wasowski
        Kabaret Starszych Panów


        Odjadę z tego peronu
        Na parę krótkich lat,
        Gdy jesień dłonią wzniesioną
        Do drogi da mi znak.
        Z niedużym wsiądę bagażem
        Do jednej z pierwszych klas,
        Bo będę już dygnitarzem
        Lub ulubieńcem mas.
        Nie będzie za mną źrenic,
        Patrzących z żalem w dal -
        To dobrze, bo i mnie nic
        Nie będzie jechać żal.

        Odjadę z tego peronu
        W jesienny, chłodny świat,
        W tę podróż mą wymarzoną,
        O której śnię od lat.
        Czas będzie trochę się dłużył,
        Choć wkoło piękna wieś,
        Bo będzie mnie z tej podróży
        Ktoś oczekiwał gdzieś...
        Lecz jakoś sobie skrócę
        I dopasuję czas:
        Poczytam coś, ponucę,
        Przekąszę co i raz.

        Odjadę z tego peronu
        Za parę krótkich lat,
        Gdy jesień złoto z jesionów
        Wytopi akurat.
        Na małą po mnie stacyjkę
        Dziewczyna wyjdzie, co
        Dziewczęta inne przy niej
        Zupełnie zwykłe są.
        Bukiecik da mi kwiatków,
        Czym wzruszy mnie do łez
        I cicho szepnie: "Dziadku,
        To fajnie, żeś już jest!"







        • to.ya Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> 04.03.04, 15:34
          Kto sprawił, że ptaszek zaśpiewał (Pieśń do wiosny)
          sł. J. Przybora

          Kto sprawił ,że ptaszek zaśpiewał?
          To wiosna! To wiosna!
          Że krzewy zakwitły i drzewa?
          To wiosna! To wiosna!
          Kto tyle uczynił zieleni?
          To wiosna! To wiosna!
          Na ławkach rozrzucił tych leni?
          To wiosna!

          Kto smutki roztapia i śniegi?
          Kto sypie fiołki? I piegi?
          Kto wiatrem tak psoci sukienkom
          I każe się wstydzić panienkom?

          Kto puścił gołąbka w zaloty?
          To wiosna! To wiosna!
          Kto tyle uczucia wlał w koty?
          To wiosna! To wiosna!
          Kto pieśń dał słowikom miłośną?
          To wiosna! To wiosna!
          I - ludzkie westchnienia zaroślom?
          To Wiosna!
          Wiosna!
          Wiosna!
          Wiosna!

          • broneknotgeld Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> 04.03.04, 16:10
            Ano poszoł Pan do Pana
            Słychać było tyn Chór Dana
            Chocioż żol mu było zimy
            Przed Ponboczkym niy mioł trymy.
            • Gość: Ciupazka Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> IP: *.it-net.pl 04.03.04, 19:41
              Juz wiosna posrosla
              Kolory sle...
              Kaziu, Kaziu , Kaziu
              Zakochaj sie...
              bo
              wesole jest zycie staruszka...
              Wesole jak piosnka jest ta...
              Tu lata motylek, tam muszka...
              A swiat sie don smieje...
              HAHA...
              ...
              • Gość: Waldi Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> IP: 212.182.27.* 05.03.04, 14:52

                Żegnamy artystę wielkiego formatu

                serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,1946575.html
                • ciupazka Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> 05.03.04, 19:11
                  Galeria zdjęć J. Przybory

                  serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35080,1946632.html?x=1
                  • ciupazka Re: Odszedł... Jeremi... PRZYBORA <`> 06.03.04, 08:20
                    "Już czas na sen"
                    sł. J. Przybora, muz. J. Wasowski
                    Kabaret Starszych Panów

                    Dobranoc, dobranoc mężczyzno, zbiegany za groszem jak mrówka
                    Dobranoc, niech sny Ci się przyśnią porosłe drzewami w złotówkach
                    Złotówki jak liście na wietrze czeredą unoszą się całą
                    Garściami pakujesz je w kieszeń a resztę taczkami w PKO
                    Aż prosisz by rząd ulżył Tobie i w portfel zapuścił Ci dren
                    Dobranoc, dobranoc mój chłopie już czas na sen

                    Dobranoc, dobranoc niewiasto skłoń główkę na miękką poduszkę
                    Dobranoc, nad wieś i nad miasto jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem
                    Niech rycerz Cię na nim porywa co piękny i dobry jest wielce
                    Co zrobił zakupy, pozmywał i dzieciom dopomógł zmóc lekcje
                    A teraz tak objął Cię ciasno jak amant ekranów i scen
                    Dobranoc, dobranoc niewiasto, już czas na sen

                    Dobranoc, dobranoc ojczyzno, już księżyc na czarnej lśni tacy
                    Dobranoc, i niech Ci się przyśnią pogodni, zamożni Polacy
                    Że luźnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci
                    I darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci
                    I wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen
                    Dobranoc, ojczyzno kochana już czas na sen

                    Piękne są te jego piosenki, które nam Pan Jeremi PRZYBORA pozostawił.
                    Dziękujemy!

                    • ciupazka Re: Odszedł...J. PRZYBORA 4 marca 2004. 03.03.05, 19:31
                      .3.Warszawa (PAP) - Rok temu, 4 marca, zmarł w Warszawie Jeremi
                      Przybora, współtwórca polskiej sztuki estradowej i legendarnego
                      Kabaretu Starszych Panów.

                      Jeremi Przybora urodził się 12 grudnia 1915 roku w Warszawie w
                      zamożnej rodzinie ziemiańskiej. Uczył się w słynnym warszawskim
                      gimnazjum im. Mikołaja Reja, następnie studiował m.in. w Szkole
                      Nauk Politycznych i na Wydziale Anglistyki Uniwersytetu
                      Warszawskiego.

                      W latach 1937-1939 był spikerem w Polskim Radiu. W czasie II
                      wojny światowej pracował m.in. w przedsiębiorstwie handlującym
                      metalami, był też współwłaścicielem sklepu wielobranżowego i
                      sprzedawcą. Po wojnie trafił do bydgoskiego radia. Założył tam
                      gazetkę ścienną pt. "Organ wiszący". W niej zamieszczał swoje
                      pierwsze teksty satyryczne.

                      Pod koniec lat 40. wrócił do Warszawy na prośbę ówczesnego
                      dyrektora Polskiego Radia, Zygmunta Młynarskiego. Od 1948 r.
                      ponownie pracował jako spiker, tworzył cykle programowe, m.in. -
                      wraz z kompozytorem Jerzym Wasowskim - słynny Teatrzyk Eterek
                      (1949).

                      Przełomem w karierze Przybory okazał się telewizyjny Kabaret
                      Starszych Panów, współtworzony przez niego z Jerzym Wasowskim od
                      1958 r. (dwadzieścia lat później założyli Kabaret Jeszcze
                      Starszych Panów). Występowali w nim najznakomitsi aktorzy - Kalina
                      Jędrusik, Barbara Krafftówna, Irena Kwiatkowska, Wiesław Gołas,
                      Wiesław Michnikowski, Jan Kobuszewski i wielu innych.

                      Pytany o natchnienie i o to, czy je miewa, Przybora odpowiadał:
                      "Nie wiem. Przypuszczam, że ja bym je miewał, gdyby nie to, że
                      potrzeba zarabiania na życie zawsze to natchnienie wyprzedzała.
                      Zanim zdążyłem usiąść i poczekać na nie, już musiałem zarobić
                      jakieś pieniądze. A że nic nie szło mi tak łatwo jak pisanie, więc
                      pisałem."

                      Przybora był twórcą wielostronnym: napisał scenariusz do
                      reżyserowanego przez Kazimierza Kutza filmu "Upał", pisał także
                      książki (m.in. "Spacerek przez Eterek", 1957, "Dziecko szczęścia",
                      1975, "Divertimento", 1976, "Mieszanka firmowa", 1977). Piosenki z
                      tekstami jego autorstwa wykonywały m.in. Irena Santor, Ewa Bem i
                      Hanna Banaszak.

                      W 2001 r. ukazała się książka "Piosenki prawie wszystkie", w
                      której Przybora umieścił 226 swoich tekstów. Wisława Szymborska
                      napisała wówczas: "Mistrzostwo Przybory polega na tym, że szwów
                      nie widać. Słowa jego piosenek mogą istnieć samodzielnie, nawet
                      bez ślicznych melodii Wasowskiego, a i tak rozrzewniają i śmieszą".

                      W ubiegłym roku wydano wspomnienia Jeremiego Przybory pt.
                      "Przymknięte oko opatrzności". (PAP)
                      (skopiowałam z forum "Strawberry Fields")\


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka