roomtsays
02.04.05, 23:46
Gazda na niebiańskiej dziedzinie
kuba 02-04-2005 , ostatnia aktualizacja 02-04-2005 23:30
- To był nie telo nasz góralski gazda, co gazda syćkich na świecie. Odszedł
na Niebiańską Dziedzinę i z tamok bedzie dalej patrzał na swojom ziemskom
gazdówkem - tak żegnano Jana Pawła II na Podhalu.
Górale z całego Podhala gromadzili się w sobotni wieczór w świątyniach na
modlitwie przygotowując się do nowego nocnego czuwania w intencji zdrowia
Jana Pawła II. Najwięcej wiernych przybyło do sanktuarium Matki Boskiej
Fatimskiej na zakopiańskich Krzeptówkach, sanktuariumw Łudźmierzu i
największej parafii Podhala pod wezwaniem najświętszego serca pana Jezusa w
Nowym Targu. Kiedy dotarła do nich wiadomości o śmierci Ojca Świętego ksiądz
Tadeusz Juchas wezwał górali do modlitwy przed figurą Matki Boskiej
Ludźmierskiej - Gaździna Podhala, z której rąk Karol Wojtyła przed laty
pochwycił upadające berło. Górale mocno wierzą, że to właśnie moc Gaździny
Podhala. sprawiła, że później został papieżem.
Na zakopiańskich Krzeptówkach tuż po 22 na skrzypkach zaintonowano znaną z
pielgrzymki melodię "Coby Wom Pon Jezus błogosławił".
- To był nie telo nasz góralski gazda, co gazda syćkich na świecie. Odszedł
na Niebiańską Dziedzinę i z tamok bedzie dalej patrzał na swojom ziemskom
gazdówkem - głosem pełnym wzruszanie mówiła Anna Obrochta. - Trza nom będzie
dalej dobrze gazdować. Choć bez Niego to nie bedzie takie proste.
Także w Nowym Targu stolicy Podhala do ostatniego miejsca wypełniły się
kościelne ławy.
- Calućkom noc syćka bedziemy sie modlić za Najwienksego Gazde. - deklarowali
górale.