Wypadki na Gubałówce

17.01.06, 19:52
W szpitalu zmarł chłopiec ranny na stoku Gubałówki. Jego ranna koleżanka
wyszła już ze szpitala. W ciężkim stanie jest natomiast snowboardzistka, która
wpadła w drzewo zjeżdżając zamkniętą trasą.
Chłopiec zmarł w szpitalu mimo reanimacji. Razem ze swoją koleżanką zjeżdżał
on z góry na "jabłuszku". Rozpędzeni wjechali w drzewo.
Reporter RMF wybrał się po wypadku na Gubałówkę i - jak mówi - jest przerażony
tym, co tam zobaczył. W miejscu, w którym doszło do tragicznego wypadku,
zastał grupę dzieci, która także zjeżdżała na "jabłuszkach" do lasu.
Opiekunowie, mimo że wiedzieli o wypadku, pozwolili dzieciom na dalszą zabawę.
Na stoku reporter RMF spotkał także ratownika TOPR, który widział szalejących
po zamkniętej trasie snowboardzistów. Jak powiedział, zwrócono młodzieży uwagę
na niebezpieczeństwo. - Jeździmy na własną odpowiedzialność - usłyszał.
(RMF)
    • ciupazka Re: Wypadki na Gubałówce 18.01.06, 00:10
      Brak wyobraźni, na takim "jabłuszku" plastikowym osiąga się szybkość i
      skutki jej zobaczyli wreszcie wszyscy! Szlak turystyczny dla pieszych to
      nie szlak dla zjeżdżających na "byle czym". Może ustawią znaki zakazu
      zjazdu na takich szlakach. Sanki, listki, odpowiednie są do lagodnych stków
      i nie zalesionych. Wszyscy muszą być na Gubałówce?! Paranoja. DZięki
      Bogu, że Byrcyn zamknął trasę, będzie mniej wypadków. Szkoda dzieci,
      tragedia i tyle. Może to będzie ostrzeżeniem dla innych!
      • ciupazka Re: Wypadki na Gubałówce - jak hamować? 18.01.06, 10:20
        A jesce dodom, kie siadocie na sonki, "jabłuska" plastikwe, to jest zasada:
        hamować piętami z mocno wyprostowanymi nogami w kolanak i tak sie reguluje
        prędkość, mocniyj, abo słabiyj dociskając pięty do podłoża, jaze do
        zatrzymanio sie. Uwaga! Nie wolno nabiyrać prędkości takiyj, ze zgłupiejys,
        haj, popuscać piętom w hamowaniu i zaś je dociskać i zaś zwalniać.

        Nie wolno podkulić kolan!
        Do samego końca nogi w kolanach, az do ztrzymania mają być wyprostowane.
        Przećwicyć!!! Hamulce to wyprostowana mocno noga i pięty!!! Dobrze mieć gogle
        na ocak, bo przy zjeździe nawet na "byle cym" ocy łzawiom, nei krzyceć casami
        zawcasu nie zaszkodzi , klakson głosowy: uwaga, uwaga!

        Telo.Pozdr.

        • ciupazka Re: Wypadki na Gubałówce - 18.01.06, 11:22
          W Zakopanem nie ma stoku, z którego mogliby bezpiecznie korzystać saneczkarze i
          użytkownicy plastikowych "jabłuszek". Miesiąc temu dwoje siedemnastolatków z
          Gdańska, zjeżdżających na sankach z Nosala, uderzyło w stojącą pod stokiem
          drewnianą budkę, co zakończyło się dla nich ciężkimi obrażeniami. Trzy dni
          później do podobnego wypadku doszło pod Gubałówką, gdzie młodzi saneczkarze z
          Łodzi wjechali w zaparkowany samochód. Kilkuletni chłopiec doznał wówczas
          skomplikowanego złamania nogi. (KOV)
          Ku przestrodze:

          Tragiczny wypadek na Gubałówce. Niespełna dziesięcioletni chłopiec z Piaseczna,
          zjeżdżając wczoraj na plastikowym "jabłuszku", uderzył w drzewo. Lekarze nie
          zdołali go uratować.

          To był w ogóle czarny dzień na tym stoku. Dwie godziny później przewróciła się
          narciarka, którą z bardzo poważnym urazem głowy przewieziono do krakowskiej
          kliniki neurochirurgii.

          Do pierwszego wypadku doszło po godz. 12 w lesie przy górnym odcinku szlaku
          turystycznego na Gubałówkę. Dziesięciolatek i jego młodsza siostra bawili się
          pod opieką rodziców, zjeżdżając na plastikowym "jabłuszku" wzdłuż torów
          kolejki. W pewnym momencie rozpędzili się na zmrożonym śniegu i z dużą siłą
          uderzyli w drzewo. Ponieważ chłopiec stracił przytomność, a dziewczynka
          skarżyła się na ból głowy, ojciec zadzwonił na policję. Ta z kolei powiadomiła
          o wypadku Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

          - Do poszkodowanych dobiegli dwaj ratownicy pełniący dyżur na Gubałówce. Po
          udzieleniu pierwszej pomocy i rozpoczęciu reanimacji wynieśli dzieci z lasu na
          polanę. Śmigłowiec ratowniczy przetransportował je do szpitala - mówi Paweł
          Nadybal, ratownik dyżurny TOPR.

          - Chłopiec trafił do nas w bardzo ciężkim stanie. Już na stoku doszło do
          zatrzymania pracy serca. Ratownicy podjęli fachową reanimację, która była
          kontynuowana przez załogę śmigłowca i przez kilkadziesiąt minut na oddziale
          ratunkowym. Niestety, obrażenia czaszkowo-mózgowe były na tyle poważne, że
          chłopiec zmarł - tłumaczył nam wczoraj Sylweriusz Kosiński, zastępca dyrektora
          Szpitala Powiatowego w Zakopanem. - Dziewczynka była przytomna, ale skarżyła
          się na ból głowy, więc podejrzewaliśmy poważny uraz. Na szczęście badanie nic
          nie wykazało i po krótkiej obserwacji mogliśmy ją wypuścić.

          Dwie godziny później do szpitala trafiła 15-letnia narciarka, która zjeżdżając
          z Gubałówki zamkniętą trasą narciarską straciła panowanie nad nartami, wjechała
          do lasu i uderzyła głową w drzewo.

          - Dziewczyna była nieprzytomna. Po zdiagnozowaniu ciężkiego urazu czaszkowo-
          mózgowego została przetransportowana do kliniki neurochirurgii w Krakowie,
          gdzie zajmą się nią wysokiej klasy specjaliści - mówi Sylweriusz Kosiński.

          MICHAŁ M. KOWALSKI

          • ciupazka Re: Wypadki na Gubałówce - 04.03.06, 15:07
            Zima i ku przestrodze! I hej na sanki... i na zawody rodzinne !
Pełna wersja