Dodaj do ulubionych

Dyktando parlamentarne, hehe

21.02.06, 11:30
Nie do wiary sprowdzajom ortografię, interpunkcje u nasyk
Parlamentarzystów, anonimowe prace z godłem, ftore musom pisać na samym końcu
pisania, coby kamery szpiegowskie ni miały wglądu, hehe. FTo zwyciężca? CY
jest taki wsrod Parlamentarzystów? Siadojcie i piście. Forumowicze i
adminy, hehe... Juz dyktujom!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: Dyktando parlamentarne, hehe IP: *.it-net.pl 21.02.06, 12:33
      Ciekawość, co to bedzie, kie ogłosom wyniki...Syćkie kluby parlamentarne sie
      nieżle bawiom! Tusk tyz pisoł, moze nie zasepleni w piśmie, hehe. Cy fto
      uzysko dyplom bezbłędnego zwycięzcy?

      Poziom wyrównany, takie przecieki... 6 kopert z 6
      tekstami "Róza", "muchówka", 777, antenka - godło graficzny, dwie prace z
      godłem graficznym "Kwiatek z oczkami w listkach" i "Kwiatek bez oczek
      w listku"

      Przyznano 6 dyplomów dla klubów:

      II miejsce dla klubu"muchówka"
      II -miejsce - klub o godle "róża"
      II miejsce - klub o godle "777"
      II klub o godle "antenka";
      II miejsce takze o godle "kwiatek bez oczka";
      i wreszcie przewodniczący ogłasza, że w imieniu jury I miejsce
      przyznano klubowi - "kwiatek z oczkiem".

      W nagrodę wszystkim : Słowniki języka polskiego. Tak uczczono ROK JĘZYKA
      POLSKIEGO. Język polski jest trudny, a dyktando było najeżone różnymi
      trudnościami. Popełnione błedy mogą zainteresowani obejrzeć po podpisaniu
      oświadczenia, że wyrażają zgodę na ich ujawnienie. Ha....czy ujawnią?

      Gratulacje!
    • Gość: gość Re: Dyktando parlamentarne, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:44
      hehe... u Gorala: bawią - bawiom, przyjąć -przyjonć, wziąć - wziońść, itd...
      Na mój dusiu.. Zowse powie ze dobze, ze po nasemu...hehe
      • ciupazka Re: Dyktando parlamentarne, hehe 21.02.06, 15:51
        Ej, Ty psioduso, kie jo Ci zrobie dyktando z gwary nasyj, to bees burokiym
        nr 1, a kie Ci zrobiom z Twojyj tam, kaś sie ukociył, to bees burokiem nr
        2, a kie z literackiego j. polskiego, to tyz samo wylezie, ześ jest burok nr
        3! Teloś mendrol? Co wte powies?
        • Gość: gość Re: Dyktando parlamentarne, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 16:07
          kie jo m zrobiom dyktando..hehe... To se ne wrati. Ukończyłem Szkołę Podstawową
          im. Marii Konopnickiej i żem teraz gość!
          • Gość: Ciupazka Re: Dyktando parlamentarne, hehe IP: *.it-net.pl 21.02.06, 16:23
            Nieftorym telo wystarcy, kie skoła dobrze przydusiyła, a zaś nieftorym nawet
            profesorom z gębusi fyrcy nie tak , nie godajęcy o pisowni. Podobno PiS-iory
            górom a te lynie z PO na ostatnim miyjscu. Prowda to?
            • ciupazka Re: Dyktando parlamentarne, hehe 24.02.06, 10:42
              Fajnie Jan Pietrzak ik podsumowoł:

              "Jak w kabarecie" - Dyktando i moda

              W Sejmie, z braku lepszych zajęć, prowadzi się ożywioną działalność kulturalno-
              oświatową. Ostatnio byliśmy świadkami dwóch pomysłowych imprez: pokazu mody i
              dyktanda z języka polskiego. Gminny Ośrodek Kultury w Kuśkach Dolnych by się
              nie powstydził. Dyktando miało wykazać nie to, kto umie poprawnie pisać, lecz
              kto potrafi sprytniej ściągać. Ściąganie było jak najbardziej dozwolone, by nie
              odbiegać w tym względzie od krajowej normy. Telewizor pokazał, że prezydent
              Tusk posadził obok siebie doktora filologii, z którym konsultował trudne
              wyrazy. Statecznie wyglądający parlamentarzyści bez żenady wsadzali nosy w
              prace kolegów, nie ukrywając swej ciekawości pisownią gżegżółki/grzegrzółki
              (niepotrzebne skreślić). W dziennikarskich komentarzach podkreślano zabawowy
              charakter imprezy. Śmiechom i żartom podobno nie było końca.

              Dyktando, jeśli traktować je poważnie - winno być przeprowadzane przed
              wyborami. Elektorat powinien wiedzieć, z jakim cymbalstwem ma do czynienia.
              Jeżeli ktoś nie potrafi opanować ojczystego języka, to w jaki sposób można mu
              powierzać troskę o ojczyznę! Okazuje się, że można. Oto potęga demokracji...

              Rewia mody mogła zrobić wrażenie na czytelniczkach "Nowego Stylu" i
              bywalczyniach wiejskich dyskotek. Posłanki Piekarska, Beger i Senyszyn
              wdzięczyły się do kamer jak Genowefa Pigwa na wybiegu. Panowie nie ustępowali w
              konkursie elegancji parlamentarnym damom. Kocie ruchy, wystudiowane pozy
              ćwiczone na mównicy, głębokie wejrzenia ludowych trybunów...

              W sezonie letnim należy spodziewać się na Wiejskiej pokazów "mokrego
              podkoszulka", konkursu mięśniaków, przeciągania liny, biegu w worku, wspinania
              na słup, maratonu tańca, gotowania jajka na czas i tym podobnych imprez
              wnoszących do ciężkich obowiązków naszych wybrańców nieco relaksu. Dobra
              rozrywka zawsze przyciągnie amatorów.

              Niewykluczone, że w podtekście powyższych uwag czai się prywata niżej
              podpisanego wesołka, którego co i rusz ktoś zaczepia z pytaniem o "sejmowy
              kabaret". Staram się tłumaczyć, że należy odróżniać szmirę od sztuki, ale kto
              ma dziś cierpliwość do teoretycznych wykładów. Tak więc nie wykluczam, że
              zawiść przeze mnie przemawia. Ech, chciałoby się popisać różne wyrazy
              na "ch" "rz" i "o" z kreską... Ech, marzyłoby się leniwym krokiem Giertycha
              obnosić marynarę z Jarmarku Europa. Ale nie dadzą, nie dopuszczą! (Dz.P)

              • ciupazka Re: Dyktando parlamentarne, hehe 24.02.06, 10:50
                I nom syćkim "jenteligentom", hehe, przyłozył jesce prof. Jerzy Bralczyk
                w : "Słowo o słowie"

                Inteligientny gieniusz

                Skąd wzięła się tendencja mówienia "inteligientny" zamiast "inteligentny"?
                Kiedy myślę o takiej wymowie jak "inteligientny", to stają mi przed oczami moi
                dawni wykładowcy, którzy tylko tak mówili. Nie mówili "geniusz"
                tylko "gieniusz". "Inteligientny", "gieniusz" - to miękkie wymawianie "gie"
                wiąże się raczej ze starszym pokoleniem (proszę zauważyć, że w wymowie
                jest "gie", a nie "ge" - nazwa litery to wciąż "gie" -
                mówimy "a", "be", "ce", "de", "e", "ef", "gie" "ha", a
                nie "e", "ef" "ge", "ha"). Kiedy słyszę, że ktoś tak mówi, myślę: "A, to ktoś z
                dawnego pokolenia". Może nawet z dawnej "inteligiencji".

                Owszem, dzisiaj i ja także, choć należę do starszego pokolenia, skłonny jestem
                mówić "inteligentny". Mówię "geniusz", mówię "algebra", a nie "algiebra".
                Mówię "generał", nie "gienerał". Kiedyś jednak nawet w wymowie bardzo starannej
                mieliśmy miękkie "gie". Mało tego, kiedyś mieliśmy nawet samo "j", zamiast
                dzisiejszego "gie". Kiedyś był "jenerał", potem "gienerał", aż
                wreszcie "generał". Kiedyś "jeniusz", potem "gieniusz", potem
                dopiero "geniusz".

                Zatem może to nie tendencja, może to archaizm? Być może w środowisku
                artystycznym sięga się po tę dawną wymowę... Bo to czasem dobrze, bo to czasem
                modnie. Jeśli to tylko kwestia mody, to nie pochwalałbym tego. Jeśli jednak to
                kwestia pewnej tradycji, odniesienia się do niej... No cóż, mnie to się może
                nawet podobać. Poprawna wymowa - "inteligentny". Jednak jeśli
                usłyszymy "inteligientny", nie potępiajmy.

                Czytelnicy, którzy chcieliby podzielić się z prof. Bralczykiem swoimi
                wątpliwościami dotyczącymi języka polskiego, poprosić o odpowiedzi na związane
                z tym tematem pytania, mogą to uczynić poprzez stronę internetową :

                www.bralczyk.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka