Dodaj do ulubionych

Hej Ciupazko, Ciupazecko...

24.07.03, 22:43
Dr Frankenstein do uslug!
Na Wacpani dolegliwosci pas z kociej skory najlepszy na krzyze, dzien i noc,
w zimnie i upale. Do tego - co lekarz przepisal + krople pigwowe lub
dziegielowe (w wiekszych ilosciach dzialaja doskonale przeciwbolowo jako
natrium taboretum) o ile nie koliduja z poprzednio zazytymi srodkami
farmakologicznymi. Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Mam
nadzieje, ze bardziej radykalne zabiegi - specjalnosc mojej kliniki - nie
beda potrzebne. Zawsze do uslug. Dr F.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: *.it-net.pl 24.07.03, 23:17
      Syćko kochany dochtorze juz wyprógowałak, kocie skórki tyz...juz były...
      Jedni strasom operacjom, drudzy blokadom , a jo ik mom choćka, nolepsi to
      kręglorz i deska, no moze być przeciwbólowo nolewecka... i Hanysa curamin,
      ftory jesce roz zapodoł... jaze do skutku. Dzięki za opieke jakom takom i
      jesce roz gratuluje hyru w jamnikowym pogrzebie. Ino coby nie było tak se
      mnom... Mos dobrom ręke, nie powiem, hehe.... Te francowate jabłka mie
      zmogły, telo ik było, a ni mioł fto pomóc do autka nosić, nei zek sie
      kajsi przeciązyła, kruca pała. To nie śpas... Telo.Pozdr.
      • Gość: Rumcajs Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 80.72.65.* 25.07.03, 00:15
        Dziis? Zeby kozka nie skakala, to by nozki nie zlamala...Jakbys siedziola s
        nami, a nie hipkala ka po innyk forak, na harbatkach i insych posiadach, to by
        Ci w krzize nie wlozlo! Haj!
        • Gość: Ciupazka Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: *.it-net.pl 25.07.03, 00:36
          Fto skoce to skoce, Kojako tyz cie jesce sukoł, a tu juz nie godom fto na
          cie cekoł... A ty niewiada kaś...Do herbaciarni zaprosomy tyz. Nie ozpiyro
          cie duma? Telo nagród zebrać i to ka ? W Krakowie - mieście kultury. Brawo!
          Moi Forumowice górom. Forum my nieźle razym ozrusali, moze juz sie bee
          dalyj tulać samo.Moze...
          To nie krzyze, ino między łopatkami krązek kcioł wypaść, syćkie poty na
          mnie, jancykrystami sułak nieźle i jesce suje... Zaś mi przysła Jagniyska
          do głowy, cyzby umarła? Zachodze w głowe, co to sie jyj stało, ze sie
          nie obzywo. Hej!
          • Gość: Rumcajs Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 80.72.65.* 25.07.03, 00:43
            Pisolek uiuiu, ze bede za pol godzinki i trocha mi zeslo, bylek na herbacie,
            ale tam od pionty ni ma nikogusienko! Uiuiu pewnikiem spi... Lecem do Kojako i
            sie wracam!
            • ciupazka Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... 25.07.03, 00:56
              Stary! na mnie tyz cas, trza odpocąc, cytałaś te wstawki wikula dotycące
              tolerancji homoseksi. Cłek choć jako se myśli. Cłek cłekowi nierówny...
              Bulwersuje mie jesce na F.Kraj wątek poświęcony papiezowi Krakena.
              Przecytoj.Telo. Dobrej nocki!
              • Gość: Rumcajs Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 80.72.65.* 25.07.03, 01:01
                U mnie teraz krucho z kompem, moze sie umowimy na konkretna godzinke, to zejde
                do kafejki? ;o)))
                • Gość: Rumcajs Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 80.72.65.* 26.07.03, 19:08
                  Szczerze Ci wspolczuje, bo wiem jak to boli a i miejsca czlek nie moze sobie
                  znalezc. Dzis znow mam szczescie - mam kompa dla siebie. Lece na kraj sprawdzic
                  ten nick... ;o)))
                  • Gość: Ciupazka Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: *.it-net.pl 26.07.03, 21:40
                    F.Kraj, abo Akt. juz nie boce... Za duzo cytom i miysanka we łbie. Ale
                    fajne dyskusje som np.: "Pany i chamy". Dobro dlo Kazika w temacie ftory
                    fcioł tu rusać: "Samoobrona licy na Zokopane" Ino coz z tego, kie Zokopane na
                    niom nie licy, hehe... i moze sie przelicyć, ba jako.
                    • Gość: Rumcajs Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 80.72.65.* 26.07.03, 22:05
                      A co, tesknisz za nim? ;o)))
                      • Gość: Ciupazks Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: *.it-net.pl 26.07.03, 22:21
                        Na wódke można by go zaprosić, chyba by za kołnierz nie wylał, hehe.
                        • dr_frankenstein Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... 28.07.03, 21:19
                          Po aktywnosci pacjetki wnioskuje, ze organizm wzial gore nad choroba! Dr
                          Frankenstein
                          P.S. Mimo wszystko preferuje kocie skorki - sprawdzone! Odradzam darcie kota na
                          zywca, ewentualnie w formie alegorycznie-dyskusyjnej na FZ - obiektow nie
                          brakuje(!).
                          Rp/: dla pacjenta : Ben Gay (zielony!), Feloran - znikoma ilosc, Mobilat-gel +
                          wszystko to, co przepisal lekarz domowy. Dr Frankenstein proponuje krople
                          dziegielowo-pigwowe dla masazysty i pacjenta - im wiecej masazysta sobie(!)
                          zaaplikuje - tym lepszy masaz = tym lepiej dla pacjenta, a pacjent
                          po "kropelkach lepiej zniesie bolesny na poczatku masaz. Po masazu obowiazkowo
                          pas koci - dla pacjentki i w/w krople dla obu stron w ilosciach dowolnych! Dr
                          Frankenstein*
                          * w imieniu dr F. rzecznik prasowy dr F. - mgr Analgetica Acuta - porada
                          bezplatna na tle fanaberii i experymentow ministrow zdrowia(zdrowie im nie
                          dopisuje i czesto sie zmieniaja - wniosek -ich wlasna "RIFORMA" im nie sluzy, a
                          co dopiero pacjentom) i NFZ III RP - Dr Frankenstein nie ma zamiaru tracic
                          adwersarzy i sympatykow FZ! Pozdrawiam bylych, obecnych i przyszlych klientow
                          naszej kliniki
                          "Lepszy dr Frankenstein, niz Minister Zdrowia i OS III RP - ten pierwszy ma
                          wiecej przypadkow wyleczalnych...- mimo wszystko..."
                          Dr Frankenstein - 24h
    • Gość: Ciupazka Re: Do dochtora.. IP: *.it-net.pl 28.07.03, 21:39
      Wymyśliłam lepsom skórke z renifera, ftorom przywiezłak z Norwegii.
      Wypatrzyłak, ze turyści niemieccy i japończycy kupujom te skóry i to po 2 abo
      3, nei jo tyz za nimi.. Przydaje sie nie powiem i wom tyz polycom
      dochtorze, jakby na wos padło. Bars pieknie dziękujem za opieke,
      pomalućku mie pusco, chyba ze siedne przy kompie, to po nieftoryk
      forumowicak, paraliż mie biere, hale sie nie dajem.
      • dr_frankenstein Re: Do dochtora.. 28.07.03, 22:00
        Jakiem doktor od delikatnej materii mialem rekawice z renifera. Sam zmarzlem i
        cale szczescie, ze nie relamowalem ich muzykom!!! Dla tej gildii o wiele lepsze
        rekawice focze! Z renifera najlepsze (oprocz patrz nizej) sa wylogi do kozucha.
        Z renifera - niestety najlepszy extrakt to z rogow - konkurencyjna hiszpanska
        mucha pada jak po rayd-zie... (unikam ukrytej reklamy). Polecam poniektorym
        bywalcom FZ: zamiast bulwersowac spolecznosc FZ nadmiarem adrenaliny, lepiej
        niech spozytkuja swa energie u kobiety - chetnych dosc(!). Jesli nie moga,
        niech zglosza sie do bylych obywatelek Zwiazku CCP(teraz -elita!!!). Oprocz
        chinskiej masci ze zmiji na "wszystko" (niestety oprocz syfa!),oferuja ruska
        Viagre - po "degustacji" rosnie poziom intelektualny...
        Dr Frankenstein - do uslug 24h
        • ciupazka Re: Do dochtora.. 29.07.03, 16:53
          Tele ludziska pod twoimi dochtorze drzwiami, ze dzisiok nie wleze...Cyzby
          syćka forumowice odwiedziyli cie?
          • hanys_hans Re: Do dochtora.. 29.07.03, 17:11
            ciupazka napisała:

            > Tele ludziska pod twoimi dochtorze drzwiami, ze dzisiok nie
            wleze...Cyzby
            > syćka forumowice odwiedziyli cie?

            Jedna baba co wozyua 150 kilo poszua do dochtora i godo tak: Panie dochtoor
            niych mi pan do cos´ na to opuchlizna bo wiycie jak jo jusz wygloondoom, jo
            jusz po schodach z necami niy umia wylyjs´c´.Dochtor popatszoou zmierzyu joom
            zbadou i pado: noo rzeczywis´cie zes´cie soom tak dos´c´ rubo, ale jo woom doom
            lykarstwo. Pszepisou jyj take krople co to miaua dziynie na wata po jedny
            kropelce i cyckac´. Wz´yna to lykarstwo, ale ino wylazua, z gwinta wypiua. To
            wszystko bys´cie musieli widziec´, jak to i wszystko zaczuo uciekac´, zadek na
            piynty pszodek na kolana a wiele ni, 15 kilo fetu wytopioonego i to tak wszysko
            lezy, wisi. Noo to uoona uap to tak ponacioongaua, wzioona se to pot pacha no i
            idzie do tego dochtora nazot.Panie dochtoor paczcie co mi sie stauo po tych
            waszych kroplach. Dochtor jak to obejzou, za gowa sie chyciyu i pado: babo cos´
            ty zrobiyua noo co jo moom teraski stoboom zrobic´.Wzioon i tak ponacioongou
            wszystko, tak na gowa wiycie zawioonzou i to na taki droot. I uoona idzie do
            doom, spotyko joom soomsiadka i pado:Bryz´lino a kaj woom sie te wasze cycki
            podziouy.A oona pado i na to: Kichejcie cycki paczcie jako moom klata
            obros´nioono!!!


            • Gość: Rumcajs Do Ciupazki! IP: 80.72.65.* 29.07.03, 21:49
              Widno co ci przeslo, samas pytala na ten wiecor i nika cie nie ma, ni u
              pepperona, ni na ... ! Ladnie to tak?
              • ciupazka Re: Do Ciupazki! 29.07.03, 22:06
                No, przyfurknynak i wreście zek w chałupie! Co tam sie dzieje, zaś fto kogo
                obtańcowoł? Znów mnie beecie otaraniać? Hanys wica niezłego nom zapodoł,
                hehe, dobry. Mnie tako kuracyjo nie grozi, na scęście. Wystarcy mi to co
                mom. Jak nie bee gorzyj, to moze bee lepiyj. A dr Frankenstein o mnie dbo
                i dzięki piekne za to.W herbaciarni cekomy na koncert, bedzie cy nie?
                • Gość: Rumcajs Re: Do Ciupazki! IP: 80.72.65.* 29.07.03, 22:09
                  A kto gra? Trabka, papka i lewarek?
                  • hanys_hans Re: Do Ciupazki! 29.07.03, 22:26
                    Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                    > A kto gra? Trabka, papka i lewarek?

                    Jako kto? Rumcajs na dudelzaku!
                    • Gość: Ciupazka Re: złóbcoki... IP: *.it-net.pl 29.07.03, 22:32
                      ...grajom , ino nie same... No, to co bedom grać? Hanysa tyz napytomy,
                      wedrownicka 2, fto ta jesce bee, nie wiym. Roz muzyka, roz godka i choć
                      jakie wciepki i posiady gotowe. Hej!
                      • hanys_hans Re: złóbcoki... 29.07.03, 23:10
                        Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                        > ...grajom , ino nie same... No, to co bedom grać? Hanysa tyz napytomy,
                        > wedrownicka 2, fto ta jesce bee, nie wiym. Roz muzyka, roz godka i choć
                        > jakie wciepki i posiady gotowe. Hej!

                        Muzykolog z Krakowa prowadzi badania w terenie, poszukując wiejskich skrzypków.
                        Na Tarasówce spotyka samotnie stojącą chałupę, a przed nią górala, który rąbie
                        drewno. Pozdrawia go i pyta:
                        – Pochwalony. Baco, a gracie wy na skrzypcach?
                        – Niekze będzie. Jo? Ni, nie grom na skrzypcak.
                        – To może ktoś z waszej rodziny gra? Ojciec, brat...
                        – Ni, ani ociec ani brat nie grajom na skrzypcak.
                        – No to trudno, spytam u sąsiadów.
                        – Panie, a moze wom idzie o gęśle? Bo u nas to nazywajom gęśle.
                        – No, właśnie. Na gęślach pewno gracie?
                        – Nie, jo nie grom.
                        – No to ojciec, czy brat?
                        – Nie, nie grajom. Ale moze mogom być złóbcoki? Takie malućkie, co górale sami
                        robiom?
                        Zrezygnowany naukowiec macha ręką.
                        – Mogą być. Ale pewno na złóbcokach też nie gracie.
                        – Nie grom. Ani mój brat, ani ociec.
                        Muzykolog odchodzi i zaczyna się wspinać stromą drogą do sąsiedniej chaty.
                        Góral wstaje i macha do niego rękami.
                        – Panie! Panie! Mom jesce śwogra, mieszka tu niedaleko, za wsiom!
                        – I co – wraca się z nadzieją naukowiec – na czym gra? Na skrzypcach, na
                        gęślikach czy na złóbcokach?
                        – No, wicie, fciołek wom pedzieć, ze ón tyz na nicym nie gro!
                        • Gość: Ciupazka Re: złóbcoki... IP: *.it-net.pl 29.07.03, 23:23
                          Cha, cha, cha, a wiys, ze słuchom muzyki góralskiyj, obzierom tańce, ech i
                          jesce wy... nic więcyj do scęścio nie trza, kie sie nońdzies miedzy swoimi.
                          Posiady gotowe - cytoj spotkanie towarzyskie ( ka Rumcajsik?) i choć
                          niedomogos(sic) to ci lzyj. Dzięki. Telo.Pozdr.
                          • roomtsays Udalo mi sie!!! 29.07.03, 23:27
                            Eee tam zlobcoki!.. Udalo sie! Hanysku wlasnie palnalem linka!!! Co ci zagrac?
                            Fur Elise? Co to jest dudelzak? ;o)))
                            • hanys_hans Re: Udalo mi sie!!! 30.07.03, 06:30
                              roomtsays napisał:


                              > Co to jest dudelzak? ;o)))

                              We polskyj gwarze literackyj godo sie na to Kobza.

                              pyrsk_hanys_hans
                              • Gość: Rumcajs Re: Udalo mi sie!!! IP: 80.72.65.* 30.07.03, 18:06
                                Podejrzewalem, ze to kobza... ;o)))
                                • wedrowiec2 Re: Udalo mi sie!!! 30.07.03, 18:45
                                  Jaka kobza - kobza to instrument szrpany, trochę jak lutnia. To o czym mówicie
                                  to są dudy:))) W Szkocji też grają na dudach, a nie na kobzach.
                                  Pozdrawiam
                                  • ciupazka Re: Udalo mi sie!!! 30.07.03, 19:17
                                    Cy wyście zabocyli, ze na śpasy i wice momy osobny wątek. Przybacujem i
                                    pytom pieknie coby sie kupy trzymało, bo zaś nom sie dostanie, Hej!
                                  • hanys_hans Re: Udalo mi sie!!! 30.07.03, 19:38
                                    wedrowiec2 napisała:

                                    > Jaka kobza - kobza to instrument szrpany, trochę jak lutnia. To o czym
                                    mówicie
                                    > to są dudy:))) W Szkocji też grają na dudach, a nie na kobzach.
                                    > Pozdrawiam

                                    Ok, dobra możecie mówić "kobza" na dudy, ale co Wam w takim razie przeszkodzi
                                    za jakiś czas w mówieniu "masło" na margarynę czy "tramwaj" na autobus? A
                                    przecież dudy a kobza to dwa zupełnie inne instrumenty.

                                    Każdy kiedyś na pewno widział Szkota grającego na instrumencie przypominającym
                                    skrzyżowanie osła z parowozem - worku z wieloma piszczałkami, wydającym
                                    przenikliwe dzwięki. To właśnie dudy! Kobza jest instrumentem strunowym,
                                    rodzajem lutni, występującym między innymi w Rumuni. Skąd więc pomyłka w
                                    określeniu tych instrumentów? Odpowiedz jest prosta: dudy podhalańskie noszą
                                    nazwę Koza. Określenie "Kobza" stosowane do dud jest więc wynikiem
                                    nieszczęśliwej pomyłki popełnionej przez twórców z okresu młodej Polski, a
                                    skutki tej pomyłki odczuwamy do dziś. Nie jest jednak tak tragicznie jak można
                                    sądzić. Coraz więcej ludzi rozróżnia te dwa instrumenty. Dzieje się tak dzięki
                                    zwiększającej się popularności muzyki korzeni, oraz coraz większej liczbie
                                    festiwali folkowych. Duże zasługi w prostowaniu tej pomyłki ma Wojciech
                                    Ossowski prowadzący Klub Folkowy w radiowej Trójce. Nawet w naszej telewizorni
                                    rzadko używają błędnej formy. Z drugiej strony, spotkałem się z sytuacją, gdy
                                    starzy dudziarze z Wielkopolski dudami określali instrumenty nadmuchiwane
                                    dymką, podczas gdy dudy nadmuchiwane ustami nazywali właśnie... tak, tak
                                    kochani - "kobzą"

                                    Jednak nieszczęsnej onomatopeicznej "Kobzy" nie pozbędziemy się jeszcze długo.

                                    • hanys_hans Re: Udalo mi sie!!! 30.07.03, 19:41

                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      wedrowiec2 napisała:

                                      > Jaka kobza - kobza to instrument szrpany, trochę jak lutnia. To o czym
                                      mówicie
                                      > to są dudy:))) W Szkocji też grają na dudach, a nie na kobzach.
                                      > Pozdrawiam

                                      Ok, dobra możecie mówić "kobza" na dudy, ale co Wam w takim razie przeszkodzi
                                      za jakiś czas w mówieniu "masło" na margarynę czy "tramwaj" na autobus? A
                                      przecież dudy a kobza to dwa zupełnie inne instrumenty.

                                      Każdy kiedyś na pewno widział Szkota grającego na instrumencie przypominającym
                                      skrzyżowanie osła z parowozem - worku z wieloma piszczałkami, wydającym
                                      przenikliwe dzwięki. To właśnie dudy! Kobza jest instrumentem strunowym,
                                      rodzajem lutni, występującym między innymi w Rumuni. Skąd więc pomyłka w
                                      określeniu tych instrumentów? Odpowiedz jest prosta: dudy podhalańskie noszą
                                      nazwę Koza. Określenie "Kobza" stosowane do dud jest więc wynikiem
                                      nieszczęśliwej pomyłki popełnionej przez twórców z okresu młodej Polski, a
                                      skutki tej pomyłki odczuwamy do dziś. Nie jest jednak tak tragicznie jak można
                                      sądzić. Coraz więcej ludzi rozróżnia te dwa instrumenty. Dzieje się tak dzięki
                                      zwiększającej się popularności muzyki korzeni, oraz coraz większej liczbie
                                      festiwali folkowych. Duże zasługi w prostowaniu tej pomyłki ma Wojciech
                                      Ossowski prowadzący Klub Folkowy w radiowej Trójce. Nawet w naszej telewizorni
                                      rzadko używają błędnej formy. Z drugiej strony, spotkałem się z sytuacją, gdy
                                      starzy dudziarze z Wielkopolski dudami określali instrumenty nadmuchiwane
                                      dymką, podczas gdy dudy nadmuchiwane ustami nazywali właśnie... tak, tak
                                      kochani - "kobzą"

                                      Jednak nieszczęsnej onomatopeicznej "Kobzy" nie pozbędziemy się jeszcze długo.


                                      www.dudziarz.art.pl/dudy.html
                                      • Gość: Rumcajs Szostka dla Hanyska!!! IP: 80.72.65.* 30.07.03, 19:51
                                        Bardzo pieknie zes wylozyl roznice miedzy dudami (koza, koziol) a kobza.
                                        Celujacy z instrumentoznawstwa! ;o)))
                                        • hanys_hans Re: Szostka dla Hanyska!!! 30.07.03, 20:02
                                          Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                                          > Bardzo pieknie zes wylozyl roznice miedzy dudami (koza, koziol) a kobza.
                                          > Celujacy z instrumentoznawstwa! ;o)))

                                          faculty.virginia.edu/kononenko/images/996.jpg
                                          Uobejzij ino tyn uobrozek te pieroon´stwo ze korbloom tysz sie nazywo kobza

                                          a sam je text po angelsku do tego obroska:

                                          "An unknown lirnyk and his guide. Photo taken in 1905 along the roads of the
                                          Volodar region. Lirnyky were the other type of blind professional minstrel,
                                          along with kobzari. They belonged to the same guilds, performed historical and
                                          religious songs, just like kobzari. What was very different was their musical
                                          instrument. The lira is a crank-driven hurdy-gurdy. The kobza or bandura is a
                                          plucked and strummed lute."
                                          • Gość: Rumcajs Re: Szostka dla Hanyska!!! IP: 80.72.65.* 30.07.03, 20:56
                                            To na zdjeciu to wg mnie lira korbowa - lac.organistrum - z rodziny chordofonow
                                            smyczkowych; role smyczka pelni tu kolko poruszane za pomoca korbki. W Pl
                                            jeszcze w XIX w. wystepowala jako instrument ludowy regionow pd-wsch. Moj tata
                                            (z okolic Lucka) opowiadal mi o tym instrumencie. Prawdopodobnie pan Zagloba
                                            w "Ogniem i mieczem" "grywal" na tym instrumencie odprowadzajac Helene do Baru.
                                            • ciupazka Re: Szostka dla Hanyska!!! 31.07.03, 01:04
                                              Zawodowcy pośli w cug...Jesce szóstki se stawiajom...Jo sie pytom za co?
                                              Hehe. Hanys! Cy ty nie pisłes kie jako miglanc? Tak sie po cichutku pytom...
                                              Nie musis odpedzieć.... Hej!
                                              • roomtsays Re: Szostka dla Hanyska!!! 31.07.03, 01:08
                                                Ano pewnie! Sostki!!! Siedz na harbacie i wyjdzies - jak Zablocki na mydle...
                                                • Gość: Rumcajs Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 80.72.65.* 06.08.03, 01:11
                                                  Dziekuje za PTT!!! ;o)))
                                                  Po dzisiejszej wyrypie jestem skonany. Probowalem cos wlasnymi slowami, ale nie
                                                  moglem zebrac mysli. Przysnalem na polanie i pewnie slonce zrobilo swoje...
                                                  Chyba bede spal na wieszaku i dlatego siedze teraz przed kompem patrzac tepo w
                                                  monitor i puszczam sobie rozne gierki, bo na wiecej nie mam pomyslunku. Cierp
                                                  glupie cialo jak ci sie chcialo! Widzisz? Gadam sam do siebie... Dobrej nocki!
                                                  • Gość: Rumcajs Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 80.72.65.* 26.08.03, 02:27
                                                    Epidemia na Swinice, czy co? Basisty jej dobyl, teraz ty! Hanys w drodze do
                                                    Strbskiego Plesa, w tym tempie tylko patrzec, a bedzie na Lysej! Oj cos czuje,
                                                    ze beda posiady, beda... A wypijcie tam za mnie kielusek! A jak bedzie net pod
                                                    reka - dajcie znac, to jakos sie wlacze chociaz na odleglosc! Ale musze
                                                    wiedziec wczesniej, bo tez bede w drodze. Hej! ;o)))
                                                  • Gość: Szwager Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: 217.146.137.* 26.08.03, 02:50
                                                    Widza ize sie "oblywanie" szykuje. A jo prawie robia tako dobro orzechowka (na
                                                    orzechach ze Jawornika(Wisua).

                                                    No to PYRSK!!!
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Hej Ciupazko, Ciupazecko... IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 19:43
                                                    Wielgie dzięki za pamięć, bede i jo o wos bocyć...cy z nasym przyjacielem
                                                    forumowym? Ftoz wie? Narazie syćkik pozdrowiom, przyjaciół, tyk, co mie radzi
                                                    widzom, kie mie nie widzom, nei tyk, co mie nienawidzom ( zaznacom, ze jo
                                                    takik ni mom) Hej! Telo.Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka