Gość: ciupazka
IP: *.it-net.pl
29.02.08, 00:37
W słowackich Tatrach Wysokich mają powstać nowe szlaki, ubezpieczone drogi
wspinaczkowe i schroniska.
Zrekonstruowane zostaną stare ścieżki i chaty. Od przyszłego roku trzeba
będzie płacić za wstęp na teren słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego
(TANAP).
Słowacy postanowili zacząć zarabiać na swoich Tatrach. Nie ukrywają, że liczą
głównie na pieniądze Polaków - informuje "Polska Gazeta Krakowska Do tej pory
Słowacy chronili swoje góry przed zadeptaniem. Sieć szlaków w Tatrach
Słowackich - pięciokrotnie większych niż Tatry Polskie - jest o wiele słabiej
rozwinięta niż u nas.
Dominują długie trasy, mało jest szlaków łącznikowych, pozwalających mniej
wprawnym turystom na krótsze wędrówki. Teraz ma się to zmienić. Słowackie
organizacje turystyczne, (m.in. Klub Słowackich Turystów) planują odbudowanie
pięciu nieistniejących schronisk w Tatrach Wysokich.
RMF
- To jest świetna wiadomość dla turystów. Szczególnie tych prawdziwych.
Zyskają dobrą bazę i nowe atrakcje - mówi Jan Bosnowic, dyrektor Narodowego
Centrum Turystyki Słowacji w Warszawie.
Bosnovic podkreśla, że w Słowacji turystyka górska stała się ostatnio bardzo
modna - nawet wśród ludzi, którzy do tej pory rzadko przekraczali wysokość
kilkuset metrów n.p.m.
- Coraz więcej osób, również tych bogatych, chce pobyć z dala od luksusowych
hoteli i apartamentów. Wybierają Tatry, by tam szukać ciszy, pięknej przyrody
i wysokogórskiego klimatu. Są zdolni za to zapłacić. Jednak nawet w
schroniskach górskich wyższy standard to już konieczność - mówi.
RMF
W odpowiedzi na rosnącą popularność Tatr jako miejsca wypoczynku Słowacy
postanowili rozbudować w nich infrastrukturę turystyczną. Liczą, że nowe
schroniska i szlaki przyciągną także rzesze turystów z Polski i Czech.
Chcą dzięki środkom z Unii Europejskiej stworzyć w Tatrach takie warunki do
uprawiania turystyki, które pozwoliłyby konkurować im z Alpami. Marian
Sturcel, wicedyrektor słowackiego parku narodowego TANAP przyznaje, że powstał
już komitet społeczny, którego celem jest rekonstrukcja kilku schronisk w
Tatrach Wysokich.
RMF
Gdzie staną nowe budynki? Strucel wymienia Dolinę Białej Wody na Polanie pod
Wysoką, Jamskie Pleso na szlaku na Krywań, Dolinę Kieżmarską (a właściwie jej
odnogę - Dolinę Białych Stawów), gdzie nad brzegiem Wielkiego Białego Stawu do
1974 r. stała Kieżmarska Chata (spłonęła w tym roku) oraz Popradzki Staw,
gdzie ma zostać zrekonstruowane dawne schronisko im. Beli Majlatha.
W planach jest także rekonstrukcja schroniska Ważeckiego u podnóża Tatr
Wysokich, które spłonęło w 1999 r. Schroniska to nie wszystko.
Stowarzyszenia Obywatelskie "Tatrzańskie Ścieżki" zamierza w słowackich
Tatrach Wysokich zrekonstruować niektóre szlaki, m.in. na Lodową Przełęcz oraz
wytyczyć nowe, np. na Baranie Rogi i Świstowy Szczyt.
Słowacy planują też zbudowanie via ferrata (droga wspinaczkowa ubezpieczona
dla celów autoasekuracji liną stalową, stopniami, drabinkami i mostami) z
Czerwonej Ławki na Lodową Przełęcz przez Mały Lodowy.
RMF
- Znamy plany budowy schronisk, ale na razie nikt oficjalnie nie pytał nas o
opinię w tej sprawie. Jeżeli otrzymamy odpowiednie wnioski, to rozpatrzymy je
- mówi Sturcel.
Na Słowacji zgodę na inwestycje budowlane w obrębie parku musi wydać jego
dyrekcja. Przyrodnicy, zarówno słowaccy jak i polscy, nie ukrywają jednak, że
plany rozbudowy infrastruktury turystycznej w Tatrach, niepokoją ich.
- Uważamy, że w Tatrach Wysokich nie jest już potrzebna żadna nowa
wysokogórska chata - zaznacza Mikulas Argalacs, wiceprzewodniczący
Stowarzyszenia Obywatelskiego "Tatrzańskie Ścieżki".
Zaniepokojeni inwestycjami w Tatrach Wysokich są także pracownicy z
Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN), którzy przygotowali własną koncepcję,
będącą odpowiedzią na słowackie projekty.
- Jeżeli Słowacy będą forsować ideę budowy schroniska w Dolinie Białej Wody,
gdzie kiedyś był tylko schron, to my zaproponujemy wtedy kładkę na Białej
Wodzie, niedaleko schroniska w Roztoce - mówi Paweł Skawiński, dyrektor TPN.
- Uważamy bowiem, że szkoda tej doliny. Gdy powstanie tam schronisko, straci
swój charakter. To już nie będzie ciche i spokojne miejsce. Lepiej dzięki
przerzuceniu kładki ożywić schronisko w Roztoce. T
Taką kładką na rzece Biała Woda turyści przechodzili na Słowację przez prawie
70. lat. Zamknięto ją po II wojnie światowej. Dzięki kładce turyści skracali
sobie drogę do szlaku w pięknej i jednej z najdłuższych w Tatrach Dolinie
Białej Wody, stąd wyruszali na Gerlach, Polski Grzebień i Rohatkę. Można też z
Białej Wody dojść do Doliny Kaczej i na Żelazne Wrota.
Dyrekcji z TPN nie podoba się także koncepcja rekonstrukcji schroniska w
Kieżmarskiej Dolinie.
- Przyroda pięknie się tam odbudowała. Teraz jest to dziewiczy teren.
Wybudowanie obecnie tam schroniska zaszkodziłoby Tatrom - wyjaśnia Skawiński.
- Ale jest to już jest problem Słowaków. Póki co TANAP od przyszłego roku
wprowadzi obowiązkowe opłaty za wstęp na teren parku. Bilety będą kosztowały
40 koron - niemal dokładnie tyle samo co w Polsce.
U nas każdy dorosły turysta płaci w sezonie za wejście na teren TPN 4,20 zł. W
Tatrach Słowackich wszystkie szlaki powyżej schronisk są zamknięte dla
turystów od 1 listopada do 15 czerwca. TANAP na razie nie zamierza znosić
zakazu wstępu w góry poza sezonem letnim.
Źródło informacji: Gazeta Krakowska
No, to już do nas nikt nie przyjedzie??? Jeszcze im zróbcie estakadę i dobry
dojazd ze strony Polski.