ciupaga2 Re: Reksio... 06.11.03, 19:07 To naprawdę Ty ??? Pamiętasz mnie ??? Byłam wtedy taka młoda. Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Reksio... 06.11.03, 19:26 Noooooo! I miałaś takie piękne oczy! ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupaga2 Re: Reksio... 06.11.03, 19:35 Zostawiłeś coś a raczej kogoś z naszego związku, a potem tak nagle wyjechałeś. nawet myślałam o alimentach, tak Cię kochałam... Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Reksio... 06.11.03, 19:43 Sorki, tak jakoś mi się wtedy "wymskło"... Gdyby Reksio w TYM momencie nie polizał mnie po dupie opanowałbym sytuację... A zawsze Ci mówiłem, że kundli do TPN-u nie należy wprowadzać!!! R. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupaga2 Re: Reksio... 06.11.03, 20:03 O nie denerwuj się kochany Ty mój, nie założę sprawy sądowej, tylko ta nasza nieboga, tatusia znać powinna, dla pewności zrobimy badania DNA, bo widzę, że się wypierasz, a ja Cię tak uwielbiałam... Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Reksio... 06.11.03, 20:56 Hehehe! Nie mam nic przeciwko temu i nie wypieram sie bynajmniej,choc chcialbym zweryfikowac fakty w czasie i w przestrzeni (zmienilem komputer, nie dziw sie Kochana, ze trzcionka nie ta)... Czy to bylo w Dol.za Mnichem czy w chras`ciach Wyzniej Chocholowskiej?.... ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupaga2 Re: Reksio... 06.11.03, 21:26 Mój Ty kochany, to nic, że trzcina pomyliła Ci się z czcionką, to nie było ani tu ani tam, pewno nie zostawiłeś mnie jednej z "bagażem", dlatego nie pamiętasz, to było w schronisku..... Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Reksio... 06.11.03, 21:36 Wybacz serce moje, ale zab mnie boli (jedyny) i net mi cosik chodzi do rzyci... To oczywiscie zadne argumenty zebym sie wymigiwal od rezultatow igraszek we wspolnej sypialni (i nie tylko...), ale badz teraz dobra dla mnie i wyrozumiala - tak jak kiedys... Ucaluj na dobranoc casus ode mnie!!!... ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś