• gryzli tu macie dowód na zamach 05.05.10, 12:30
      www.niezalezna.pl/article/show/id/33779
      • orzesztywmorde Re: tu macie dowód na zamach 05.05.10, 18:57
        Widziałem ten wywiad w tv, fakt że zastanawiające jest podejście Rosjan i nie
        rozumiem tej ich jawnej złośliwości, zwłaszcza w świetle szeroko opisywanej od
        niedawna eksplozji ich przyjaźni.
        Ale nie rozumiem też dlaczego przesłuchiwana wychodziła i wracała na to
        przesłuchanie, zamiast trzasnąć drzwiami po numerze z imionami. Dlaczego przez 6
        godzin nie próbowała ściągnąć jakiegoś prawnika. No i dlaczego podawała te
        wszystkie detale Rosjanom?

        Wywiad ten dowodzi tylko, że córka Wassermana ma pretensję do Rosjan. Natomiast
        fakt, że jakieś ubranie było brudne, a bilet z portfela nie i telefon działał,
        nie dowodzi od razu zamachu.
      • stoje_i_patrze Re: tu macie dowód na zamach 06.05.10, 18:17
        "Jak zakończyło się przesłuchanie?
        Powiedzieli mi, żebym podpisała oświadczenie, że mogą spalić rzeczy ojca.
        Zadzwoniłam do mamy, ona chciała je odzyskać. Wtedy rosyjska psycholog
        stwierdziła, że są to strzępy ubrania pobrudzone krwią, benzyną i błotem i
        właściwie nic z nich nie zostało. Ostatecznie zgodziłam się więc na ich spalenie
        i podpisałam dokumenty. Teraz tego żałuję.


        Dlaczego?
        Bo czas na analizę i przemyślenia przyszedł w Polsce. Rozpoznałam rzeczy ojca,
        które mi oddano: prawie niezniszczone blankiety biletów LOT, z których korzystał
        w Polsce na trasie Kraków–Warszawa, różaniec i etui, harmonogram pobytu w
        Katyniu, telefon komórkowy, który nie był uszkodzony i działał. Jeżeli ubranie
        było kompletnie zniszczone, to gdzie był telefon i dlaczego ocalał? Skąd
        Rosjanie wiedzieli, że to jest właśnie jego telefon? Dlaczego w tak dobrym
        stanie zachowały się papierowe bilety i harmonogram, które ojciec miał przy
        sobie, a ubranie w katastrofie zostało całkowicie zniszczone? Na te pytania
        chyba mi już nikt nie odpowie."
    • mrbreberg Re: zamach? 05.05.10, 20:57
      Po tym jak Polscy pielgrzymi przywieźli do Polski miesiąc po
      katastrofie kawałki samolotu walające wsię w miejscu katastrofy,
      mamy już 100 procentową pewność, że w Rosji nie prowadzi się
      poważnego śledztwa w sprawie tej katastrofy. Jesli ktoś miał jeszcze
      wątpliwości, chyba własnie się ich pozbył.
      • orzesztywmorde Re: zamach? 05.05.10, 21:24
        U nas po katastrofie na Kabatach, też wiele dni po katastrofie leżały kawałki
        samolotu i przedmioty przewożone w nim (jakaś puszka po napoju, kartki, itp). Z
        części nich ludzie usypali ołtarzyk, który stał tam przez jakiś czas. Potem
        stopniowo zniknął.
        Nie mam pojęcia, jaka jest obecnie procedura, ale może po prostu nie ma potrzeby
        zbierać wszystkiego? Może się nawet fizycznie nie da, skoro się wbiło w bagno.
        Może wszystkie istotne części samolotu znaleźli, a nity i fragmenty poszycia +
        resztki rzeczy pasażerów sobie odpuścili?

        Ja nie wiem na pewno co się zbiera/co zebrano/co zostawiono, wy wiecie? Pokazał
        coś ten poseł z PiSu, czy nie?
        • tartaczek Re: zamach? 05.05.10, 22:04
          @orzeszty...
          Mnie wywiad corki Wassermana nie trafia do przekonania.Po pierwsze, jako corka,
          to ona powinna identyfikowac cialo ojca,a nie bratowa.No chyba ,ze bardzo
          wrazliwa byla,jak to prawnicy.Jako prawniczka powinna wiedziec kiedy i co nalezy
          podpisywac i nie wychodzic co chwila z waznego w koncu przesluchania,ktore nie
          wiem dlaczego w ogole mialo miejsce.A juz zgoda na spalenie rzeczy ojca jest
          skrajna...nie powiem co.A inne rzeczy ponoc przetrwaly bez problemu.Bajki o
          wbijaniu w ziemie pewnych rzeczy mozna miedzy wlasnie te bajki wlozyc.
          Wiec albo rzeczy sie zachowaly(bilety,komorka) ,czyli zdarzenie mialo miejce
          gdzie indziej i kiedy indziej ,albo ten wywiad tez mozna miedzy bajki
          wlozyc.Osobiscie nie chcialabym w zyciu miec do czymnienia z tak naiwnym
          prawnikiem.Szok niczego nie tlumaczy ,bo nawet sie nie pofatygowala
          zidentyfikowac cialo.Nie wybierala sie pierwotnie w ogole do Moskwy wedlug tego
          wywiadu.
        • ago-ya Re: zamach? 06.05.10, 00:09

          Co zbierają a czego nie zbierają po samolocie może pozostać w kwestii dyskusji.
          Natomiast właśnie zasłyszany przezemnie fakt w "misji specjalnej" w której
          wypowiada się grupa "pielgrzymów" (czy jak ich nazwać) która w dniach 2-3 maja
          znalazła na miejscu katastrofy kawałek czaszki czy około kilogramowy fragment
          ciała ludzkiego po prostu jest niewiarygodny. Pomijam już prezentowane
          (odnalezione na miejscu) przedmioty osobiste np. paszporty.

          To jest absolutna kompromitacja!
          • orzesztywmorde Re: zamach? 06.05.10, 00:18
            >grupa "pielgrzymów" (czy jak ich nazwać)

            Może raczej nie "Pielgrzymi" tylko antropolodzy?
            • ago-ya Re: zamach? 06.05.10, 09:11
              Drogą kompromisu stanęło na archeologach! hehe

              O tym, że polscy archeologowie udadzą się w przyszłym tygodniu do Smoleńska, by
              zbadać miejsce katastrofy Tu-154, poinformował w środę minister w Kancelarii
              Premiera Michał Boni. Jego zdaniem, grupa, która uda się do Smoleńska, ma liczyć
              od pięciu do siedmiu osób.

              wiadomosci.onet.pl/2165671,11,przesieja_ziemie_z_miejsca_katastrofy_przez_sito,item.html
          • filipoza Re: zamach? 06.05.10, 11:36
            ago-ya napisała:

            > To jest absolutna kompromitacja!

            Czy możesz uściślić?

            Czy chodzi Tobie o
            1. kompromitację tych maluczkich zbieraczy sensacji?

            czy może o
            2. kompromitację władz PL i RU, które TAK dokładnie WSZYSTKO badają włącznie z "przesiewaniem ziemi" jak to powiedziała min. Kopacz?

            a może o
            3. jedno i o drugie?
        • mrbreberg Re: zamach? 06.05.10, 00:38
          orzesztywmorde napisała:


          > Nie mam pojęcia, jaka jest obecnie procedura, ale może po prostu
          nie ma potrzeb
          > y
          > zbierać wszystkiego? Może się nawet fizycznie nie da, skoro się
          wbiło w bagno.
          > Może wszystkie istotne części samolotu znaleźli, a nity i
          fragmenty poszycia +
          > resztki rzeczy pasażerów sobie odpuścili?


          Wielokrotnie w ostatnich dniach słyszałem, że trzeba zebrać
          wszystkie części samolotu. Podobno składa się je potem w hangarze, i
          dopiero po złożeniu specjaliści z różnych dziedzin wydają opinię na
          temat ewentualnych przyczyn katastrofy.
          Poza tym części zbierają laicy, nie wiedzą która jest ważna a która
          nie. Dopiero eksperci mogą dokonać odpowiedniej selekcji.
    • filipoza Misja Specjalna "2" - SZOK 06.05.10, 00:25
      Pewnie dzisiaj rano będzie na YT.
      Póki co jest dostępny tutaj ale z tego co wiem nie wszyscy mają możliwość oglądania.
      Zgrałem to sobie na PVRa.

      Kolejny SZOK.

      Poruszono między innymi temat szczątków ludzkich, które można cały czas znaleźć na miejscu katastrofy.
      Przypomnę tylko, że min. Kopacz mówiła coś w stylu "zebrano ziemię z miejsca katastrofy na metr głębokości i dokładnie przesiano z największą starannością"
      SZOK!

      Ten rząd marszałek i reszta bandy mają przegrane wybory już w garści.
      Codziennie praktycznie, od dnia katastrofy popełniają jakieś potworne błędy.
      Jedyne co mogą zrobić to wprowadzić cenzurę czyli coś co np. w TVN mają od ręki.

      Gen. Cieniuch może być pomocny.
      Pisałem o nim tutaj.
      • stoje_i_patrze you tube 06.05.10, 18:39
        part 1:
        www.youtube.com/watch?v=XvXT8Sm-ml4
        part 2:
        www.youtube.com/watch?v=gPECihsGq-U
        part 3:
        www.youtube.com/watch?v=7EzPD7-NoLA
    • filipoza Znikające informacje 06.05.10, 12:19
      Ponoć autor "pierwszego" filmu to niejaki Sasha Alganov.

      Załączam link do zrzutu strony - należy kliknąć w miniaturę zdjęcia

      https://c.wrzuta.pl/wi4811/443e34990002524d4be295cb/0/sasha_sm.jpg

      Pytanie czy jest to podróbka czyli manipulacja...?

      Po wpisaniu w googla - nie da się praktycznie niczego na ten temat znaleźć.
    • sevenseas wszyscy powinni to przeczytac 06.05.10, 15:05

      Natrafilem na BARDZO CIEKAWY artykol.

      wtemaciemaci.salon24.pl/178536,dymiacy-nagan
      • 11beata Re: wszyscy powinni to przeczytac 06.05.10, 17:19
        Przyszła mi taka myśl, szkoda ze ten polski dziennikarz, ktory
        krecił film z miejsca katastrofy nie zabral tej czarnej skrzynki.
        wtedy bysmy mieli calkowita pewnosc co sie stalosad niestety trzeba
        by bylo popelnic przestepstwosad
      • stoje_i_patrze Re: wszyscy powinni to przeczytac 06.05.10, 18:26
        Bardzo dobry art. dzieki za linka!
      • sevenseas Czy moze to ktos zweryfikowac? 07.05.10, 16:54

        www.freerepublic.com/focus/f-news/2507758/posts

        Czy podano takie info w RMF FM?
        • stoje_i_patrze Re: Czy moze to ktos zweryfikowac? 07.05.10, 19:49
          Krzysztof principle to KRzysztof zasadasmile

          potwierdzone info:

          Zdjęcia satelitarne znad Smoleńska trafiły już do polskich śledczych
          Środa, 5 maja (15:22)

          Wojskowa prokuratura ma już satelitarne zdjęcia z dnia katastrofy prezydenckiego
          tupolewa pod Smoleńskiem - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada.
          Wojskowi prokuratorzy, którzy prowadzą śledztwo w sprawie katastrofy,
          ograniczają się do stwierdzenia, że to "bardzo ważne materiały dowodowe".

          www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-zdjecia-satelitarne-znad-smolenska-trafily-juz-do,nId,275859
      • filipoza wszyscy powinni to przeczytac - c.d. 08.05.10, 01:06
        porady rusznikarza

        równie ciekawy...
        • mrbreberg Re: wszyscy powinni to przeczytac - c.d. 08.05.10, 03:09
          filipoza napisał:

          > porady rusznikarza
          >
          > równie ciekawy...
          >


          Facet jest niesamowity. Dziennikarstwo najwyższej próby, lektura
          obowiązkowa. Dzieki filipoza
          • mrbreberg Re: wszyscy powinni to przeczytac - c.d. 08.05.10, 03:27
            Aha bloga znalazł sevenseas, to dzieki bo jest super smile
    • diego_vesselis kabina była cała 07.05.10, 18:28
      co widac to tutaj:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80277,7853693.html?i=1
      warto byłoby sprawdzic, w jakiej kolejności przybyły do kraju ciała
      z kabiny pilotów? powinny przybyc pierwsze, dlatego, że nie wygląda
      zeby kabina była mocno spalona (jesli w ogóle) z tego co wiem te
      ciała nie przyleciały jako pierwsze, dlaczego?????
      • viking001 Re: kabina była cała 07.05.10, 19:55
        to JEST czesc ogonowa, bylo to juz 100x poruszane. Po lewej stronie od strony
        robiacego zdjecie jest fragment mocowania silnika.
    • stoje_i_patrze Najnowsza Analiza Audiowizualna 09.05.10, 18:42
      Zamach w Smoleńsku ? - Katastrofa Samolotu - Najnowsza Analiza Audiowizualna
      www.youtube.com/watch?v=HqMkqyAFob0
    • stoje_i_patrze Milicjanci słyszeli strzały po katastrofie Tu-154 09.05.10, 19:06
      Milicjanci słyszeli strzały po katastrofie Tu-154
      Rosyjscy milicjanci, którzy pojawili się na miejscu katastrofy pod Smoleńskiem
      słyszeli dźwięki przypominające wystrzały - dowiaduje się Radio ZET.

      Polscy prokuratorzy mają już kopie 23 protokołów przesłuchań świadków, w tym
      milicjantów, którzy przybyli na miejsce katastrofy. Nie wszystkie zostały
      przetłumaczone na język polski, ale w tych już przetłumaczonych, pojawia się
      kwestia dźwięków przypominających strzały.

      Według informacji nieoficjalnych, prokuratorzy zakładają, że albo eksplodowała
      płonąca amunicja prezydenckiej ochrony, albo chciano po prostu przepłoszyć gapiów.

      Naczelna Prokuratura Wojskowa nie chce udzielić informacji na temat zeznań
      milicjantów. Dotychczasowe analizy ekspertów ABW, którzy badali popularny w
      Internecie film z miejsca katastrofy z nagranymi rzekomymi strzałami nie dały
      odpowiedzi na to czy one padły.

      Zeznania milicjantów, to już druga wskazówka, że należy dokładnie wyjaśnić, co
      działo się po katastrofie prezydenckiego tupolewa.


      za radiozet.pl:
      www.radiozet.pl/Wiadomosci/Swiat/Milicjanci-slyszeli-strzaly-po-katastrofie-Tu-154
      • diego_vesselis Re: Milicjanci słyszeli strzały po katastrofie Tu 09.05.10, 19:18
        tylko ekshumacje dadzą oświecenie. gdyby tam zginął mój ojciec lub
        ktoś bliski - sam bym tego zażądał
    • stoje_i_patrze "W NATO pytają, dlaczego nie chcemy pomocy". No wł 09.05.10, 19:18
      www.pardon.pl/artykul/11513/w_nato_pytaja_dlaczego_nie_chcemy_pomocy_no_wlasnie
    • stoje_i_patrze Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", "chce 09.05.10, 19:22
      Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", "chcemy prawdy"
      Kilkutysięczny tłum, który dzisiaj zebrał się przed Pałacem Prezydenckim,
      domagał się od premiera Donalda Tuska powołania międzynarodowej komisji, która
      zbadałyby przyczyny wypadku lotniczego pod Smoleńskiem, w którym zginął m.in.
      prezydent Lech Kaczyński.
      wiadomosci.onet.pl/2167134,11,tlumy_przed_palacem_zadamy__chcemy_prawdy,item.html
      • potrawkazkrolika Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 10.05.10, 00:04
        Dobry wieczór wszystkim. Linki ode mnie:
        www.fronda.pl/synteza/blog/obraz_zdarzen_przeszly_obecny_i_planowany_w_przyszlosci_w_zwiazku_z_katastrofa
        i może nieco nie na temat derstandard.at/1271376023255/Wie-wenn-man-Klestil-in-der-Kapuzinergruft-bestattet-haette
        • tartaczek Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 10.05.10, 00:31
          Biorac pod uwage ten drugi wywiad to widze ,ze niewiele rozni sie on od tego co
          uprawial "nasz drogi Bronislaw"na lamach zagranicznych czasopism.Nie wiem tylko
          na jakiej podstwaie takiego czlowieka tytuluje sie znanym intelektualista.Bo
          jego wypowiedz o tym nie swiadczy.Szkoda slow.Jak elity zostaly wyeliminowane
          ,to podstawiono falszywki,ktore udaja elity.
      • potrawkazkrolika Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 10.05.10, 09:01
        Ciąg dalszy obarczania odpowiedzialnością pilota:
        ""Rzeczpospolita": Kapitan Arkadiusz Protasiuk, dowódca załogi Tu-154 lecącego do Smoleńska 10 kwietnia, nie miał uprawnień do lądowania tupolewem w tak złych warunkach, jakie wtedy panowały.
        Potwierdził to gazecie gen. Anatol Czaban, szef szkolenia Sił Powietrznych WP. Inni rozmówcy gazety przypuszczają, że pilot albo nie otrzymał precyzyjnego komunikatu od rosyjskiego kontrolera lotniska, że widoczność wynosi poniżej 500 metrów, albo go nie zrozumiał.

        Nawet jeśli udałoby mu się wylądować, groziłyby mu sankcje dyscyplinarne, a nawet prokuratorskie za narażenie na niebezpieczeństwo wielu osób - czytamy w gazecie."
        Źródło: wiadomosci.onet.pl/2167184,11,kapitan_nie_mial_uprawnien_do_ladowania_w_tak_zlych_warunkach,item.html
        • potrawkazkrolika Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 10.05.10, 16:41
          o braku winy pilotów:
          "Pracownik lotniska Siewiernyj i były pilot wojskowy Aleksander Koronczik, który odnalazł po tragedii godło prezydenckiego Tu-154, stwierdził, że piloci polskiego samolotu na pewno nie są winni katastrofie - podało radio RMF FM.
          - Wykluczam winę pilotów w smoleńskiej tragedii - mówi Koronczik, który świetnie zna lotnisko Siewiernyj. Jego zdaniem właśnie tam trzeba szukać odpowiedzi na pytanie o przyczyny katastrofy.
          - Mówić o błędzie pilota to obelga. Widziałem, jak 7 kwietnia podchodził i lądował tym samolotem dowódca załogi. To była koronkowa robota. Nawet należy powiedzieć teraz rodzinom, kiedy oskarżają pilotów, że to po prostu nieprawda. Ci piloci byli doskonale wyszkoleni. Należy znaleźć przyczynę tego, dlaczego ten samolot tam się znalazł - zaznacza.

          Były lotnik podkreśla, że najważniejsze jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, dlaczego samolot znalazł się tak nisko."
          Źródło: wiadomosci.onet.pl/2167433,11,pracownik_lotniska_w_smolensku_wykluczam_wine_pilotow,item.html
      • potrawkazkrolika Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 10.05.10, 09:03
        Nie wiem, czy było (E. Klich oskarża):
        www.youtube.com/watch?v=KjfF2bFENwc
      • potrawkazkrolika Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 10.05.10, 12:01
        pożar w podziemiach NBP??
        wiadomość podano w tvpinfo...
        • orzesztywmorde Re: pożar 10.05.10, 13:35
          bardzo się cieszę, że ktoś zauważył wreszcie związek pomiędzy pożarem
          pomieszczenia dla palaczy w NBP, a katastrofą w Smoleńsku.
          Wnioski nasuwają się same...
          Aha. mbank jeszcze miał zwałkę, i pył powraca nad Europę.
          To który defcon?
          • sevenseas nastepny film z 10 tego. 10.05.10, 13:57

            www.youtube.com/watch?v=1rgEDTEGSw4&NR=1
            Na ciezarowkach jest ziemia , a te ciezarowki wjezdzaja na
            miejsce katastrofy.
            • sevenseas Re: nastepny film z 10 tego. 10.05.10, 13:59
              ps. Na filmie widac strazakow , przesypujacych cos bialego , moim
              zdaniem to jest WAPNO ktore zostalo przysypane ziemia.
              • orzesztywmorde Re: nastepny film z 10 tego. 10.05.10, 15:38
                > moim zdaniem to jest WAPNO ktore zostalo przysypane ziemia.

                A moim zdaniem to jest środek do neutralizacji rozlanego paliwa.
            • orzesztywmorde Re: "locha karmiąca małe" 10.05.10, 15:34
              > ciezarowki wjezdzaja na miejsce katastrofy.

              Ciężarówki przejeżdżają przez bramę, a czy wjeżdżają, czy wyjeżdżają i czy na
              miejsce katastrofy, czy gdzie indziej, to z filmu w żaden sposób nie wynika.


              Inna sprawa, że nawet jeśliby wjeżdżały na miejsce katastrofy z ziemią, to
              mogłyby ją tam wieźć, bo budowano drogę dla ciężkiego sprzętu.
              • sevenseas Re: "locha karmiąca małe" 10.05.10, 16:25
                "Ciężarówki przejeżdżają przez bramę, a czy wjeżdżają, czy
                wyjeżdżają i czy na
                miejsce katastrofy, czy gdzie indziej, to z filmu w żaden sposób
                nie wynika"

                Tylko dla Ciebie , ale przeciez to nie pierwszy raz.

                "Inna sprawa, że nawet jeśliby wjeżdżały na miejsce katastrofy z
                ziemią, to
                mogłyby ją tam wieźć, bo budowano drogę dla ciężkiego sprzętu"

                Przeciez nie do dzisiaj wiadomo ze do budowy drog najlepsza jest
                ziemia.

                ps. ostatni raz Ci odpowiadam bo mnie juz meczysz.
                • sevenseas pierwszy wywiad z Wisniewskim 10.05.10, 16:26
                  www.youtube.com/watch?v=yifz6Se52kE&feature=player_embedded#!
          • llukiz Re: pożar 10.05.10, 15:41
            > bardzo się cieszę, że ktoś zauważył wreszcie związek pomiędzy pożarem
            > pomieszczenia dla palaczy w NBP

            To samo chciałem napisać smile. No i złoty się jeszcze bardzo umocnił
        • potrawkazkrolika Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 10.05.10, 14:43
          wcześniej słyszałam i od razu zapaliła mi się lampka alarmowa, że wybuchł pożar w okolicy Komisji Nadzoru Finansowego.
          Żródło: www.alert24.pl/alert24/1,84880,7823850,Warszawa__Pozar_w_UOKiK__Zaczelo_sie_od_biurka_w_piwnicy.html
          Data publikacji jest nad artykułem...
      • potrawkazkrolika Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 11.05.10, 13:00
        "W smoleńskim błocie, dokładnie w miejscu, gdzie miesiąc temu rozbił się prezydencki samolot, nasi reporterzy odnaleźli ważną część tupolewa - wskaźnik podstawowego urządzenia nawigacyjnego, zwanego radiokompasem.
        – To może pomóc w ustaleniu przebiegu katastrofy – tłumaczy lotniczy ekspert Grzegorz Sobczak, redaktor naczelny „Skrzydlatej Polski”. – Serdecznie dziękuję za to dziennikarzom Faktu – mówi wyraźnie poruszony minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski (39 l.). – To skandal, że rosyjscy śledczy tego wcześniej nie znaleźli – nie kryje oburzenia jeden z polskich prokuratorów.
        Jest 8 maja, wczesne popołudnie, miesiąc po katastrofie. Jesteśmy w Smoleńsku już drugi raz, sprawdzamy, czy Rosjanie rzeczywiście pilnują miejsca katastrofy. Milicjanci są, ale nie reagują. Idziemy po zaoranym polu, wszędzie walają się szczątki wyposażenia samolotu, fragmenty odzieży. Nagle w krzakach znajdujemy jakiś przełącznik. Widać rosyjskie litery, kable.

        Czujemy, że to nie zwykły kawałek blachy... Podchodzimy do grupy rosyjskich prokuratorów. Przyjechali zaalarmowani przez dziennikarzy telewizji TVN, którzy znaleźli w błocie polskie płyty CD i oficjalnie to zgłosili śledczym. Jeden z prokuratorów ogląda naszą część. Nieruchomieje i z papierosem w ustach woła kolegę. Obaj są podekscytowani. – Niczego nie ruszaliście, nie przekręcaliście przełączników? – dopytuje nas. – Nie – zapewniamy. – To może być ważna część dla śledztwa. Zbadamy to – mówią nam śledczy i zabierają znalezisko.

        Przesyłamy zdjęcia do redakcji w Warszawie. Te trafiają od razu na biurka specjalistów, wśród których jest pilot latający tupolewami. Na razie nieoficjalnie, by sprawdzili, co to za część. Nagle rozdzwaniają się telefony. – Skąd to macie? Gdzie to było? – pyta nas gorączkowo pilot. – Na miejscu katastrofy? Teraz? Niemożliwe! – mówi zaskoczony.

        Zna tupolewy jak własną kieszeń, ale rozesłał zdjęcia do kolegów, nawigatorów, by się upewnić. Naradzają się i po kilku godzinach wszystko wiedzą. – To nieprawdopodobne, ale znaleźliście panel ze wskaźnikami samolotowego urządzenia nawigacyjnego SPU–7. To samolotnoje pieregawornoje ustrojstwo, po prostu radiokompas – tłumaczy nam pilot. Wyjaśnia, że dzięki radiokompasowi nawigator określa położenie samolotu względem radiolatarni umieszczonych przy lotniskach. Na jego podstawie ustala i przekazuje pilotom parametry prawidłowego lotu – wysokości i kierunku. To niezbędne urządzenie, zwłaszcza przy kiepskiej widoczności.

        – Nawigator wybiera i przełącza właśnie na takim wskaźniku komunikaty radiowe. Musi na bieżąco wiedzieć, jak maszyna leci względem radiolatarni. Komunikaty są mu wysyłane alfabetem Morse’a. To są dwie litery, np. Okęcie ma AD – tłumaczy nam pilot.

        Już wiemy, że to ważne urządzenie, ale czy może mieć znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy? – Na pewno na wyjaśnienie jej przebiegu – nie ma wątpliwości Grzegorz Sobczak ze „Skrzydlatej Polski”.

        Pilot, który widział nasze zdjęcia ze Smoleńska precyzuje: – Po przełącznikach widać będzie, z kim nawigator usiłował się łączyć przed samą katastrofą i jakie komunikaty odbierał. Zawiadamiamy o znalezisku polskich śledczych. Niedowierzają. Ale gdy widzą zdjęcia, nie kryją zaskoczenia.
        – To skandal, że znaleźli to dziennikarze, a nie prokuratura i milicja rosyjska – nie kryje wzburzenia jeden z polskich prokuratorów.(...)
        Na wieść o znalezisku minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podziękował dziennikarzom Faktu. – Za to, że odnaleźli tę część i oddali ją rosyjskiej prokuraturze w takim stanie, w jakim ją znaleźli. To bardzo ważne dla śledztwa."
        Za: media.wp.pl/kat,1022943,wid,12252779,wiadomosc.html?ticaid=1a254

        data: 11.05.2010!!!
        • lastboyscout Re: Kilkutysięczny tłum przed Pałacem; "żądamy", 11.05.10, 15:32

          I oni nadal oddaja to wszystko ruskim ...
    • re.ne Re: radiokompas 12.05.10, 07:47
      Dziennikarze Faktu znaleźli radiokompas, czy nie można było
      przywieźć go do Polski i dać do zbadania Polskim specjalistom.
      Przekazali ruskom - i dalej nic się nie dowiemy????

      media.wp.pl/kat,1022943,wid,12252779,wiadomosc.html?ticaid=1a254
    • stoje_i_patrze JKM pyta 12.05.10, 08:17
      Co się właściwie dzieje – czyli kłamstwa w sprawie katastrofy nad Smoleńskiem
      korwin-mikke.blog.onet.pl/Co-sie-wlasciwie-dzieje-czyli-%2C2%2CID406316256%2Cn
      • patchinko Re: JKM pyta 12.05.10, 13:23
        Tutka spadła z przyczyn nieznanych ale na pewno nie dla tego że była stara.

        Dziś spadł natomiast w bardzo podobny sposób elegancki nówka sztuka 6 miesięczny
        airbus a330. Podczas podchodzenia do lądowania, rozbił się na terenie lotniska i
        również nic z niego nie zostało (choć ponoć 1 osoba przeżyła).

        A więc myśl techniczna myślą techniczną, ale co powiecie na to? Samolot i nowy i
        nowoczesny.

        wiadomosci.onet.pl/2168531,12,ponad_100_ofiar_katastrofy_samolotu_osmiolatek_przezyl,item.html
    • potrawkazkrolika Re: zamach? 12.05.10, 15:05
      "Większość telefonów komórkowych pasażerów Tu-154 była włączona; ABW ustali osoby, z którymi kontaktowali się pasażerowie samolotu - poinformował w środę na konferencji prasowej prokurator generalny Andrzej Seremet.
      Podkreślił, że prokuratorzy nie zakładają, iż telefony zakłóciły urządzenia pokładowe, ale nie wykluczają tej hipotezy.

      "Na ekranach aparatów wyświetliły się informacje o nieodebranych połączeniach. Te telefony zostały zabezpieczone i przekazane do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która wykona stosowną ekspertyzę" - powiedział Seremet. Jak zaznaczył, Agencja ustali osoby, z którymi kontaktowali się pasażerowie samolotu, a także treść wysyłanych sms-ów. Potem zostanie podjęta decyzja o ewentualnym przesłuchaniu tych osób."

      Żródło: wiadomosci.onet.pl/2168718,11,nowa_hipoteza_ws_smolenska_j_kaczynski_bedzie_przesluchany,item.html

      tylko dlaczego w tytule jest "nowa hipoteza ws Smoleńska"...
      • sevenseas Re: zamach? 12.05.10, 16:28

        www.yourdiscovery.com/video/mythbusters-top-10-mobile-phones-
        on-a-plane/?cc=US
        • potrawkazkrolika Re: zamach? 12.05.10, 17:41
          coś nie tak z linkiem?
          • sevenseas Re: zamach? 12.05.10, 21:01

            Poprostu skopiuj calosc wink

            LINK
    • filipoza Rosyjskie służby? 12.05.10, 22:00
      Pisał o tym JKM.

      Dla mnie wygląda to na kolejną akcję osłonową rosyjskich służb.

      Stalinowcy ze Smoleńska "biorą na siebie" odpowiedzialność za zamach i piszą, że Putin jest następny... he,he,he...
      link

      Plakaty też niczego sobie smile

      https://autonomstalinists.files.wordpress.com/2009/12/burg.png
    • filipoza "Z refleksem" - 07/05/2010 12.05.10, 22:55
      Jerzy Jachowicz
      i
      Cezary Gmyz

      u Łukasza Warzechy

      link
      • potrawkazkrolika Re: "Z refleksem" - 07/05/2010 13.05.10, 10:17
        Świetny program, o wielu rzeczach nie miałam pojęcia...
        Tutaj ostatni odcinek Misji Specjalnej (z 12.05.2010):
        www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/misja-specjalna/wideo/12052010-2255/1698017
        • tartaczek Re: "Z refleksem" - 07/05/2010 13.05.10, 12:08
          Dostepne za oplata.Moze wspomnisz o czym tam jest mowa.
    • potrawkazkrolika Re: zamach? 12.05.10, 23:19
      oglądam Misję Specjalną... mam nadzieję, że będzie na youtubie...
      1. spalono ubrania ofiar i nie zapytano nawet w tej sprawie rodzin;
      2. ludzie narzekają, że podczas przesłuchań nie było żadnej pomocy ze strony polskiej;
      3. poruszana jest kwestia sekcji zwłok
      no comments...
    • poszi Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 11:02
      vice_versa,

      Wyżej
      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,110544067,Re_Czas_katastrofy.html
      podaje screenshot z rosyjskiego forum jako "dowód" na to, że katastrofa była
      wcześniej
      byniol.wrzuta.pl/obraz/powieksz/3WKQZqTdnjh
      Godzina wpisu 10:25

      Pozwoliłem sobie w innym wątku zasugerować, że przyczyna była zła konfiguracja
      serwera tamtego forum i taktowanie go wg czasu zimowego (ewentualnie zwyczajne
      opóźnienie zegara)
      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111270029,111381416,Re_Tunele_czasoprzestrzenne.html
      Nie spodziewałem się, że tak łatwo uda mi sie to udowodnić.
      Oto to forum ze screenshota:
      www.smolensk-auto.ru/forum/index.php?showtopic=16192
      To jest amatorskie forum o motoryzacji.

      A teraz strona główna:
      www.smolensk-auto.ru/forum/index.php?act=idx
      Proszę zobaczyć na dół strony. W czasie kiedy to piszę jest tam:
      Сейчас: 13.5.2010, 11:57
      Podczas gdy prawdziwy czas moskiewski (obowiązujący w Smoleńsku) obecnie to
      12:57. Zegar się spóźnia o 60 minut, różnice między czasem letnim i zimowym (wg
      którego forum jest najwyraźniej taktowane).

      10.04 o 10:24 była faktycznie 11:24, dobre kilkadziesiąt minut po katastrofie,
      kiedy informacja była znana już w mediach.

      Uprasza sie o nieprzedstawianie tego zapisu czasu z forum jako dowód
      czegokolwiek podejrzanego. Można to przedstawiać jako dowód na to, że nie
      wszystkie źródła sa wiarygodne.
      • tartaczek Re: Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 13:45
        Na jednym z blogow natknelam sie na artykul odnosnie jednej z mozliwych przyczyn
        katastrofy ,ale moja uwage zwrocil jeden z bardzo obszernych komentarzy ,ktory
        zbiera do kupy wszelkie prawdy , polprawdy i klamstwa odnosnie katastrofy
        gegenjay.wordpress.com/2010/04/20/techniczna-hipoteza-meaconing-w-smolensku/
        • tartaczek Re: Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 16:00
          A tu jeszcze inny komentarz z blogu grypy.Powraca wresja dwoch samolotow.Autor
          porusza kwestie braku kamer telewizyjnych podczas wchodzenia na poklad pary
          prezydenckiej,braku wytlumaczenia ich spoznienia,brak kamer podczas startu
          samolotu jak rowniez podczas jego ladowania.Brak dziennikarzy w tym samym
          samolocie,za to ludzie ze swiecznika z roznych waznych dziedzin w jednym samolocie.
          Nanard powiedział/a
          13 Maj 2010 @ 8:56 am

          Na koniec : Najbardziej nieprawdopodobna wersja katastrofy samolotu 101.
          czyli :
          Kłamstwo wiarygodniejsze niż prawda.
          Hipoteza zakładająca , że w Smoleńsku nie było samolotu prezydenckiego Nr 101, a
          w TV widzieliśmy jedynie samolot bliźniak nie przestała być aktualna.
          Przeciwnie, wydarzenia jakimi jesteśmy świadkami po opublikowaniu tego
          przypuszczenia -co miało miejsce 16 kwietnia – dodały jedynie nowych argumentów
          na korzyść hipotezy samolotu dublera.
          Chodzi tu o dwa fakty szeroko rozpowszechnione w mediach, które swymi skutkami
          maja odwrócić
          uwagę od spostrzeżeń świadków miejsca katastrofy, z których jasno wynikało , że
          ciał ofiar nikt nie widział w Smoleńsku.

          Fakt pierwszy, publikacja bardzo krótkiego filmu w YOUTUBE, w którym to widać i
          słychać coś
          co wskazuje na likwidacje ocalałych rozbitków samolotu 101. Fakt drugi to
          skandal związany z
          plądrowaniem rzekomego miejsca katastrofy z rzeczy osobistych ofiar a nawet
          wygrzebywanie szczątków ciał. Jest to bardzo dziwny zbieg okoliczności. Jest
          zastanawiające to, czy te dwa fakty nie są reakcja na słabość oszustwa
          smoleńskiego? Spontanicznie ujawnionego w TVP na miejscu w Smoleńsku w
          kilkadziesiąt minut po rozbiciu samolotu o polskich znakach lotniczych.
          Musi być oczywiste to, że te dwa w/w zdarzenia medialne mają dać „wrażenie”
          oczywistości rozbicia się samolotu 101 na lotnisku w smoleńsku.

          Film – przypadkowo zrobiony telefonem komórkowym – , który ukazuje „sugeruje”
          likwidacje osób, które katastrofę przeżyły. Według sugestii audio wizualnych
          przekazanych przez to nagranie, rozbitkowie wychodzą z wraku samolotu, a tam
          czekają na nich oprawcy. Rozpoczyna się wymiana ognia i po 1 minucie wszystko
          jest gotowe – ci co przeżyli – rozbitkowie – zostali zlikwidowani w 100
          procentach , a widzą to miliony internautów.
          Pozostaje pytanie: dlaczego zatem przeżył sam autor tego filmu? Jak to możliwe,
          że uszedł z życiem? Czy nie po to aby zainstalować film na internecie? Nie ma w
          filmie niczego
          co jest jakimkolwiek dowodem przestępstwa. Mimo to skorumpowana prokuratura
          gorliwie bada jego zawartość. To podczas kiedy, ani Wiszniewskiego ani Bahra
          nikt nie wzywa na przesłuchanie. Naoczni świadkowie miejsca masowej zbrodni –
          Wiśniewski i Bahr – leżą poza zakresem zainteresowań polskiego prawa.
          Film ten jest nadzwyczaj udanym przykładem manipulacji zbiorowej. Internauci całymi
          milionami budują w swych świadomościach przekonanie , że na pokładzie samolotu
          byli jednak
          ludzie. Czyli jest to zbiorowe odwrócenie uwagi od spostrzeżeń Wiśniewskiego,
          Bahra oraz innych świadczące o tym, że ciał tam nie było. Nie był to zatem
          samolot 101.
          Przypuszczalnie – tak jak to bywa – sprawcy zbrodni dużo chętniej przyjmą na
          siebie ciężkie podejrzenia – a fałszywe, aniżeli pozwolą odsłonić słabe nawet
          poszlaki, które mogą naprowadzić na prawidłowy trop. Trop , który mógłby okazać
          prawdę o tym zamachu.
          • tartaczek Re: Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 16:02
            c.d Nanard:
            Sam film mógłby jednak być – paradoksalnie – dowodem na prawdziwość hipotezy
            „samolotu bliźniaka”. Otóż o słuszności hipotezy bliźniaka świadczyć miałby ten
            krótki fragment likwidacji tych którzy przeżyli. Oprawcy musieliby wiedzieć , że
            na pokładzie miało znajdować się jedynie parę osób, a nie dziewięćdziesiąt
            sześć. W ciągu tych kilkunastu sekund osoby te zostały odnalezione i
            zlikwidowane. Gdyby miał to być prawdziwy samolot prezydenta musiałby być tam i
            załoga i cała delegacja . Wyszukiwanie i dobijanie 96 osób musiałoby zająć
            jakieś dobre 30 minut a nie 20 sekund.

            Drugim szachrajstwem mającym uśpić czujność analityków wydarzeń jest farsa
            odnajdywania
            przedmiotów osobistych należących do ofiar katastrofy. Kiedy już „wszytko
            zostało znalezione i zabezpieczone” nagle w 3 tygodniu po katastrofie na jego
            sugerowanym miejscu tragedii odnajdują się przedmioty osobiste ofiar. Portfele,
            telefony i pieniądze o dużych wartościach.
            A przecież teren był tak dokładnie zbadany, ziemia przekopana na jeden metr w głąb!

            Zamachowcy tak bardzo zapatrzyli się w oszustwa WTC – 11 września – że i w
            Smoleńsku, tak jak w Nowym Yorku odnalazł się paszport osoby mającej znajdować
            się na pokładzie. Przypomnijmy, w WTC w wielkim ogniu, stopiła się nawet stal
            ale paszport rzekomego dowódcy porywaczy nie spłonął. W Smoleńsku tak samo.
            Mówią, że ciał nie widzieli, a tu patrz, nawet paszport się znalazł!
            Otwarcie miejsca katastrofy dla poszukiwaczy nie jest przypadkowe. Poszukiwacze
            chodzą tam i grzebią, dzięki temu , że znajdują tam nawet pieniądze motywacja
            grabieży jest podtrzymywana.
            Nagłaśnianie tych aktów sprawia, że problem pytań nt. Braku ciał w samolocie
            bliźniaku utonie w morzu faktów na temat grabienia przedmiotów osobistych
            rozbitków. Bo skoro są rzeczy osobiste to musieli być i pasażerowie. Brak
            kontroli nad tym miejscem nie jest przypadkowy. Bo gdyby tak było to ta – kiedy
            indziej – żenująca sprawa byłaby natychmiast zatuszowana a teren byłby
            natychmiast szczelnie odizolowany. Problem plądrowania tego miejsca jeszcze
            długo pozostanie na łamach prasy. Lekcja ta musi być utrwalona w świadomości ogółu.
            Jak jednak hipoteza samolotu bliźniaka wpisuje się w przebieg zamachu?
            O ile jest bardzo prawdopodobne to, że zarówno załoga jak i inni na pokładzie
            zostali odurzeni lub zabici gazem bojowym w trakcie lotu, to pozostaje pytanie
            czy zamachowcy byli na pokładzie , czy też nie. Nie można też wykluczyć tego, że
            w samolocie 101 utworzono tzw. kocioł. Ci wszyscy, którzy wchodzili kolejno na
            pokład byli natychmiast mordowani a ich ciała układane wgłębi kabiny.
            Tej ewentualności nie można wykluczyć z dwóch powodów: Faktu spóźnienia pary
            prezydenckiej
            na lotnisko oraz wyjątkowego przypadku braku kamer telewizyjnych jakie zawsze
            były podczas wchodzenia prezydenta na pokład samolotu. Lech Kaczyński mógł być
            już zabity w pałacu prezydenckim i to łącznie z oficerami BOR. Metoda ta choć
            klasyczna jest trudniejsza do wykonania niż metoda gazu bojowego, która to jak
            się przypuszcza jest często stosowana przy porywaniu samolotów pasażerskich, a
            które są przerabiane na katastrofy.

            Weźmy to po kolei. Zaatakowanie załogi oraz pasażerów samolotu pasażerskiego
            gazem jest nad wyraz proste. Jak wiadomo samolot taki lecąc na wysokości
            3000-9000 metrów musi mieć
            - wg przepisów lotów – własna instalacje tlenową. Jednakże wpuszczenie gazu do
            samolotu – droga wentylacji ogólnej niosłoby ze sobą problem nierównomiernego
            rozejścia się tej substancji w samolocie jako całości, co mogło być zauważone
            przez potencjalne ofiary. Poza tym wstępna manipulacja taką instalacją mogłaby
            być wykryta przez serwis naziemny w Warszawie.
            Najlepszym rozwiązaniem jest tu posłużenie się system masek tlenowych, które są
            na wyposażeniu każdego takiego samolotu. Maski takie same wypadną na głowami
            pasażerów i co ważne pilotów, kiedy tylko pojawi się jakikolwiek alarm na
            pokładzie. Tym alarmem może być; pożar, dekompresja kabiny, inne podobne problemy.
            Procedura jest taka: natychmiast po alarmie wypadają maski, pilot oznajmia
            powód, zachęca wszystkich do założenia masek na twarze. Kapitan tak jak inni
            zakłada też i swoją maskę, aby oddychać tą droga. Procedura nakazuje kapitanowi
            równoczesne załączenie AUTOPILOTA .
            I to w zasadzie wszystko. Załoga wdycha gaz , którym jest odurzona lub zabita.
            Zamachowcy drogą zdalną przejmują rozmowy rutynowe z ew. Wieżami kontrolnymi lub
            podobne. Wieże rozmawiając z porywaczami są przekonane , że mają bieżącą
            łączność z załogą.
            Jeżeli samolot nie musi lądować bez katastrofy na ziemi, to fizyczna obecność
            zamachowców na pokładzie jest zbędna. Trudność pojawia się o ile samolot jest
            mało nowoczesny , a potrzeba sprowadzić go na ziemie bez kolizji. Tu–154 był
            takim samolotem , który pod tym względem mało nadawał się do takiego zdalnie
            sterowanego lądowania. A samolot 101 wylądował bez szwanku – to niemal pewne.
            • tartaczek Re: Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 16:05
              c.d teorii Nanarda:
              Należy zatem założyć, że zamachowcy musieli być na pokładzie.
              Fakty mówiące o tym, że;
              -nie było kamer TV w chwili kiedy prezydent Kaczyński wsiadał do samolotu,
              -nie można było otrzymać informacji z lotniska w Warszawie co ilości osób na
              pokładzie
              -niejasność co do powodów spóźnienia pary prezydenckiej na lotnisku
              wskazują na to, zamachowcy na samolotu TU-154 nr 101, musieli wsiąść na jego pokład
              już w Warszawie.
              Jeżeli tak, to był wśród nich porywacz pilot , który przejął stery od
              nieprzytomnych lub martwych pilotów prezydenta L. Kaczyńskiego. Z chwila
              zameldowania do centrum dowodzenia , że samolot 101 został przejęty, nastąpił
              moment wprowadzenia do akcji „samolotu bliźniaka”. Bliźniak został podłączony
              ruchu jako samolot 101, podczas kiedy samolot prezydenta leciał w głąb Rosji.

              To właśnie bliźniak krążył nad lotniskiem w Smoleńsku z załoga lub na
              autopilocie. To z tym pilotem lub zamachowcem podszywającym się pod pilota – już
              tu samolotu bliźniaka – rozmawiała wieża w Smoleńsku. Rosyjski kontroler nie
              kłamał. Kontroler mógł rozmawiać z fałszywym pilotem, który -możliwe – siedział
              w samolocie dowodzenia zamachem. Taki samolot był zauważony nad Smoleńskiem –
              był to przypuszczalnie rozpoznany Antonow. To z tego powodu kontroler prawdziwie
              powiedział, że pilot Tupolewa miał problemy z językiem, dokładnie: z liczbami.
              Pilot w bliźniaku lub podający się za pilota zamachowiec w Antonowie mógł
              rzeczywiście błędnie dyskutować – problem wysokości co nie uszło uwadze wieży. A
              mogło to być jedynie udawanie problemów językowych – jako konieczność grania na
              czas.
              Kiedy bliźniak – lecąc na autopilocie – znalazł się we właściwym punkcie –
              został osadzony na ziemi. Odbyło się to poprzez detonacje ładunku wybuchowego w
              skrzydle. Skrzydło zostało ucięte i tym sposobem osiągnięto precyzyjne miejsce
              rozbicia samolotu bliźniaka.
              Popełniano jednak błąd lub nastąpiły inne okoliczności niż te które
              przewidywano. Samolot ten nie miała paliwa w ilości należnej do wkalkulowanego
              wybuchu. Skutkiem czego zniszczono by ślady manipulacji a przede wszystkim
              ukryto by fakt braku ofiar na pokładzie. Wszystko miało spłonąć. W popiołach
              ukryto by fakty; braku ciał oraz ogromnego (nietypowego) zniszczenia konstrukcji
              samolotu. Brak pożaru sprawił, że opóźniono alarm. To tu i dlatego powstał
              problem braku określenia czasu rozbicia bliźniaka. Nie było też już czasu na
              przeredagowanie komunikatu władz Smoleńska: Wszyscy zginęli a duża ilość ciał
              jest całkowicie zwęglona – tak ogłoszono. Możliwe, że samolot miał lecieć bez
              paliwa ale miał zapalić się na ziemi od nafty, którą wstępnie rozlano na miejscu
              zaplanowanego wypadku. Było jednak coś co nie zagrało, rozlane paliwo nie
              wywołało pożaru i samolot nie spłonął.
              Należy uważnie zwrócić uwagę na to co ukazują filmy ze scenami gaszenia pożaru.
              Otóż widać tam palącą się ziemie, a nie palący się samolot. Wrak samolotu nie ma
              śladu płomieni! Pierwsze co powinno się zapalić to opony kół podwozia. Koła te
              znajdowały się w najbliższej bliskości rozszarpanego zbiornika i powinny
              spłonąć, pozostały jednak nietknięte.
              Filmy wideo pokazują zaś coś odwrotnego niż zwykle: płonie ziemia ale nie samolot.
              Oznacza to, że podkład był polany paliwem i to podkład płonie ale słabym
              płomieniem, coś zawiodło.

              Co zaś stało się z samolotem 101 i 96 osobami na pokładzie? Samolot ten osadzono
              na ziemi
              gdzieś na tajnym lotnisku lub nawet doraźnie utwardzonym terenie, ważne aby nie
              było świadków. Okolice bardziej na wschód. Było to daleko od Smoleńska.
              Fakt ten wyszedł na jaw, kiedy Jarosław uparł się aby ciało Lecha Kaczyńskiego
              zabrać natychmiast do Polski. Ciało należało najpierw przewieźć do Smoleńska.
              Samolot 101 lecąc z prędkością 800-900 km/h mógł osiągnąć dość daleką odległość,
              która sprawiła ten właśnie kłopot. Wymagań Jarosława Kaczyńskiego nie wzięto
              tego pod uwagę przy planowaniu. Ciało Lecha trzeba było specjalnie przerzucić do
              Smoleńska. Siły operacyjne w takich sytuacjach posługują się helikopterami .
              Prędkość lotu helikoptera jest 4 razy niższa niż Tu1-54. Oznacza to , że
              transport taką drogą też może być 4 razy dłuższy. I to było powodem , że
              samochód z Jarosławem Kaczyńskim był wstrzymywany w drodze do Smoleńska, gdzie
              miał zidentyfikować zwłoki Lecha.

              Jest niemal pewne, że samolot 101 nigdzie nie rozbił się. Świadczyć musi o tym
              stan zwłok Lecha Kaczyńskiego. Zwłoki te szybko „znaleziono”, zidentyfikowano i
              dostarczono do Smoleńska. Świadczy to o tym, że nie był to losowy przypadek
              zmiażdżenia ciała w trakcie uderzenia samolotu o ziemię. Miejsce prezydenta było
              przy kabinach pilotów. Stan zwłok byłby podobny do innych
              z tego samego miejsca w kadłubie Tupolewa. Pilotów nie znaleziono, ciało żony
              prezydenta było
              trudne i do odnalezienia i do identyfikacji.
              Bez wątpienia 96 zostało zamordowanych. Nie wiadomo jaka była to śmierć, może
              wszyscy byli martwi już w Warszawie. Może kapitan nie dotknął nawet steru
              samolotu. Czy ginęli od kuli w głowę, czy od trucizny? Można przypuszczać, że
              ciała ofiar celowo masakrowano to granicy
              nierozpoznawalności, a to ze względu na obawę związana z ew. sekcja zwłok.
              Oględziny ciała
              mogą ujawnić to czy ciało zostało zmasakrowane u osoby żyjącej, czy też po
              zgonie. Ustalenie
              tego momentu mogło poważnie obnażyć kulisy zamachu.

              Istotne jest to, że w Smoleńsku rozbił się bliźniak, nie było tam ciał, samolot
              ten nie spalił się tak jak zaplanowano, skutkiem czego pozostały dowody
              poszarpanych blach pokrycia co świadczy wyraźnie o podłożonym ładunku detonacyjnym.

              Czarne skrzynki nie świadczą zaś o czymkolwiek. Towarzysze napiszą cały zapis na
              nowo. Jeżeli zapisy skrzynek mogłyby coś okazać to nic innego jak tylko kolejna
              fuszerkę fałszerzy i zbrodniarzy. Tak jak po partacku rozbili samolot bliźniak –
              nie potrafili go spalić na miejscu, tak mogą też coś pomylić w nowo tworzonym
              zapisie. Towarzysze nad Wisła pomogą towarzyszom
              w Moskwie zatuszować ew. uchybienia. A są także towarzysze w szerokim świecie,
              ci też pomogą.

              Należy mieć świadomość co do tego , że zamach nie był robotą ani jednej osoby
              ani jednego państwa. Zamach ten jest rezultatem zmowy międzynarodowej –
              przypuszczalnie nowej Jałty. O ile inicjatywa , inspiracja lub doraźne korzyści
              mogły przeważać w jedną lub drugą stronę to jednak nikt nie robił tego na własna
              rękę.

              Dodatek wlasny:Biorac pod uwage brak rzetelnych informacji ze strony oficjalnych
              czynnikow -tego typu teorie beda sie mnozyc.
              • patchinko Re: Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 18:07
                Się czyta jak SF. Ale zapomniałaś napisać po co się ta zmowa międzynarodowa
                odbyła i po co wysadzili ten samolot.

                Kilka nieścisłości wytłuszczę.
                W Tu-154 nie ma instalacji tlenowej, takiej jak to sobie wyobrażasz w
                liniowcach. Tu np. o tym:
                www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-rzadowy-tupolew-nie-musi-miec-masek-tlenowych-dla,nId,277763
                Ciało prezydenta zostało zidentyfikowane najszybciej bo było jako jedyne
                przypięte do takiego fotela:
                www.airliners.net/photo/Poland---Air/Tupolev-Tu-154M/1672649/L/
                Kurcze, sam stawiam wiele pytań, ale wole je chyba pozostawić bez odpowiedzi niż
                wyciskać (trochę na siłę) takie wnioski.
                • tartaczek Re: Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 18:21
                  @patchinko
                  To nie jest moja wersja, jak mi nieslusznie przypisujesz ,tylko jednego z
                  internautow z blogu grypy666.Przytoczylam ja jako alternatywe do bledu pilota.
                  Moje watpliwosci dotycza tego co napisalam:braku oficjalnego filmowania startu i
                  ladowania prezydenckiego samolotu oraz braku cial w miejscu katastrofy.Czy
                  wszyscy polscy dziennikarze wsiedli do Jak-ai nie mial kto filmowac na ziemi?
                  Wedlug jednej z wersji w necie Jak-iem miala pierwotnie leciec generalicja ,ale
                  zamieniono ich miejscami z dziennikarzami.Informacja pochodzi z netu ,wiec nie
                  wiem na ile jest prawdziwa.
                  A tu inny internauta majacy podobne watpliwosci co ten pierwszy,ale juz z innego
                  forum:
                  #
                  Obywatel AB :

                  Skoro wypłynęła wersja z dwoma samolotami, spróbuję ją pociągnąć. Usłyszałem ją
                  już w kilka dni po katastrofie i wtedy na jakimś forum pojawił się głos, że to
                  koncepcja, która ma ośmieszyć teorie spiskowe. Wówczas nikt jej nie podjął. Ale
                  dzisiaj zobaczyłem analizę filmu Wiśniewskiego i coraz więcej informacji składa
                  mi się w taki właśnie wariant.
                  - Przygotowano lekki, pusty duplikat Tupolewa, który miał się rozpaść
                  kompletnie. Wyposażony w standardową aparaturę nawigacyjną w przeciwieństwe do
                  samolotu rządowego. Być może w samolocie była zamontowana bomba aerozolowa.
                  - Za sterami pustego samolotu siedziało 4 ludzi. Nie mieli pojęcia co ich czeka.
                  Mieli wykonać lot do Smoleńska.
                  - Nie potrafię jasno określić, co stało się z prawdziwym samolotem po 8.20. Mógł
                  być skierowany na obszar słabo zaludniony i zestrzelony, sterroryzowany w
                  powietrzu i posadzony na innym lotnisku, lub najzwyczajniej polecono mu lądować
                  na innym lotnisku i ludzi uwięziono.
                  - Duplikat krążył nad lotniskiem w oczekiwaniu na poprawę pogody i gdy nadszedł
                  odpowiedni czas pozwolono lądować, ale sprowadzano go w taki sposób, aby się
                  rozbił (może mobilne radiolatarnie widoczne na zdjęciu po katastrofie plus mgła
                  zrobiły swoje)

                  Na pierwszy rzut oka nie wygląda dobrze, ale przeanalizujmy fakty i ich
                  interpretację:
                  - Katastrofa niemal na lotnisku, na oczach obserwatorów. Coś co dzieje się na
                  oczach ludzi jest bardzo wiarygodne, w opinii obserwatorów raczej nie było
                  podejrzeń o zamach.
                  - Błędnie podawana liczba ofiar. W chwili rozbicia pustego Tupolewa Rosjanie
                  jeszcze mogli nie wiedzieć ile było osób w prawdziwym, stąd ta pomyłka.
                  - Blokada sieci komórkoweych. Miała na celu “odcięcie pasażerów” od świata
                  - Pierwszy komunikat: trzy osoby przeżyły. Bater stwierdza, że po katastrofie
                  (duplikatu) mimo blokady sieci, chwilami udawało sie wybrać numer. Być może,
                  jakieś strzepy rozmów lub sygnały potraktowano za oznaki życia.
                  - Cztery kręgi nad lotniskiem. Fałszywy Tupolew krążył oczekując na zgodę na
                  lądowanie do momentu, aż prawdziwy samolot zostanie “odseparowany” od świata.
                  - Latający w okolicy lotniska Ił-76. Rola tego samolotu jest intrygująca. nie
                  znamy jego mozliwości. Może załoga miała za zadanie dostarczać nieprawdziwe dane
                  radarom śledzącym prawdziwego Tupolewa z terenu Białorusi.
                  - Próba lądowania IŁa-76 po wylądowaniu Jaka-40. Być może załoga IŁa uznała, że
                  z chwilą lądowania polskiego samolotu (Jak-40) zadanie zostało wykonane. Ale,
                  dostali rozkaz kontynuacji zadania i natychmiast poderwali samolot będący już na
                  pasie.
                  - Analiza filmu Wiśniewskiego
                  www.youtube.com/watch?v=yifz6Se52kE
                  Z anlizy wynika, że facet przeszedł cały obszar katastrofy i nie widział krwi,
                  ofiar, foteli, garderoby, niczego co należałoby do wyposażenia samolotu lub
                  pasażerów. Potwierdza wersję o spreparowanym fikcyjnym samolocie.
                  - Nienaruszone przedmioty osobiste: bilety lotnicze Pana Wassermana, paszporty,
                  garderoba, telefony komórkowe, godło z salonki, wieniec. Prawdopodobnie były
                  odebrane może nawet żyjącym osobom i wyjęte z kompletnego samolotu.
                  - Nieuszkodzone telefony komórkowe długo po katastrofie były widoczne w sieci i
                  odbierały SMSy. Powód j.w.
                  - “Nieprawdopodomne” urazy i stan ciał ofiar biorąc pod uwagę, że zginęły w
                  upadku samolotu z kilkunastu metrów. Trudno zrozumieć co zrobiono z tymi
                  osobami. Czy mamy pewność, że wróciły ciała ofiar?
                  - Absurdalnie mała liczba fragmentów samolotu. Zupełny brak sztywnych elementów
                  jak podłużnice kratownicowe, które powinny przetrwać przy upadku z tak małej
                  wysokości. Chodziło o kompletne zmiszczenie samolotu dla uwiarygodnienia zgonu
                  wszystkich na miejscu.
                  - Filmik Rosjanina. Słyszane strzały to być może ekzekucja na rannych pilotach
                  duplikatu Tupolewa (4 strzały).
                  - Zatrzymywanie Pana Jarosława Kaczyńskiego w drodze do Smoleńska.
                  Niespodziewany przyjazd Pana Jarosława wymagał “przygotowania” i
                  przetransportowania ciała brata z innego miejsca.
                  - Zamknięcie strefy dla polskich dziennikarzy i śledczych. Uniemożliwienie
                  dotarcia do fikcyjnego Tupolewa celem identyfikacji częsci.
                  - Z tego co pamiętam, Rosjanie podali chyba trzeciego dnia, że własnie znaleźli
                  czarne skrzynki (a Wiśniewski znalazł ją natychmiast). Trzeba było wymontować (i
                  ewentualnie lekko zdemolować) te prawdziwe oraz zapoznać się z treścią trzeciej
                  polskiej i ją ewentualnie spreparować.
                  - Niespodziewane otwarcie nieuprzątniętego rejonu katastrofy dla zbieraczy mimo
                  protestów strony polskiej. Przez trzy tygodnie zbierano fikcyjnego Tupolewa i
                  podrzucano fragmenty prawdziwego. Również przedmioty osobiste i wyposażenie co
                  ma uwiarygodnić miejsce tragedii.
                  - Powrót polskiej czarnej skrzynki do Rosji. Wobec niepokojącego przebiegu
                  wydarzeń w Polsce lepiej na wszelki wypadek zabrać ją do Rosji.
                  - Słyszałem jeszcze jeden argument, którego nie potrafie potwierdzić. Podobno
                  oryginalny Tupolew miał chromowane felgi, a na zdjęciach z katastrofy są
                  malowane farbą. Czy może ktoś to sprawdzić?

                  To tylko kolejne domniemanie. Zakłada znacznie bardziej rozbudowany spisek niż
                  wersja z normalną katastrofą. Może ktoś spytać po co takie przedstawienie. Jeśli
                  komuś zależało na żywych ludziach, ich tajemnicach oraz ewentualnych
                  urządzeniach. Są też ludzie, którzy szczególnie cenią pojmanie żywego wroga.
                  Dodatkowo prawdziwa katastrofa na lotnisku mogła wymknąć się kontroli, ludzie
                  mogli przeżyć. Tak było dużo prościej i pewniej. Teoria nie tłumaczy polskich
                  głosów na filmiku, chyba że pilotami byli polacy.

                  Dzisiaj słyszałem, że 19 rodzin apeluje o wyciszenie rozważań na temat
                  katastrofy. 17 z nich, to rodziny wojskowych. To potwierdza moją wątpliwość.
                  Trudno mi uwierzyć, aby same rodziny nie życzyły sobie wyjanienia przyczyn
                  tragedii. Jeśli kogoś uraziłem bardzo przepraszam. Rozumiem, że przede wszystkim
                  cierpią rodziny bliskich. Ale ta tragednia jest ciosem dla każdego z nas.
                  Jesteśmy winni prawdę tym ludziom. Każdy dąży do niej jak potrafi. Dzisiaj
                  rzecznik prokuratury wojskowej powiedział, że przeanalizują filmik ze strzałami.
                  To co oni robili przez miesiąc? Zostawienie dochodzenia prokuratorom spowoduje
                  zatarcie na siedemdziesiąt lat.
                  # 12 May 2010 godzina: 3:14 am
            • diego_vesselis Re: Czas letni a godzina katastrofy 13.05.10, 16:08
              jedno nie pasuje do tej bogato inkrustowanej teorii: Jarek odebrał
              ciało brata bezpośrednio ze smoleńska, czyli co ? było podrzucone?
              jeśli tak to skąd?
              • tartaczek Re: Czas letni a godzina katastrofy 14.05.10, 00:49
                @diego
                Trzeba zapytac Jarka .I corke Wassermanna (prawniczke)dlaczego sama nie
                identyfikowala ciala ojca i co spowodowalo,ze wyrazila zgode na spalenie ubran
                ojca ,bez ich obejrzenia, skoro papiery (bilety i.t.p) przetrwaly tragedie bez
                szwanku.Wniosek;nie widziala zwlok,nie widziala odziezy ,ale wyrazila zgode na
                spalenie dowodow rzeczowych.Nie mam nic do dodania.
          • vice_versa Re: Czas letni a godzina katastrofy 14.05.10, 03:50
            To jest ciekawa hipoteza z tym filmem jako "wrzucie".
            Filmem ze strzałami na szczęście się nie zajmowałem, bo odpowiednio podkręcając
            dźwięki, redukując szumy etc można zrobić wszystko, a presupozycje odbiorcy
            robią resztę. Ale strzały jak najbardziej słyszałem- stąd kontrowersje w kwestii
            czasu uważam za kluczowe.

            W wersję o uprowadzeniu i drugim TU154 wysunąłem sam nie znając wcześniejszych
            spekulacji na ten temat. Przy 30min od katastrofy to było możliwe, przy 15stu
            znacznie mniej.
            Tym bardziej zadziwia mnie dyskusja nt. ilości masek tlenowych, jedni mówią 8
            jest, następnego dnia inni zaprzeczają mówiąc że jest 16ście bo do każdej butli
            można po 2 w razie dekompresji; jedni mówią że z takim wyposażeniem nie można
            latać, następnie pojawia się sprostowanie, że TU154M schodzi do granicy w której
            można oddychać tlenem w 2 min w związku z czym kwestia masek jest absurdalnym
            powodem niemożliwości wykorzystania drugiego TU154 który remontuje się w
            Samarze. Od razu miałem skojarzenie, że jednym zależy na pozostawieniu samolotu
            u Rosjan lub sprzedaży a inni lobbują za sprowadzeniem do kraju i dalszą
            eksploatacją, to wyglądało jak klasyczna wojna informacyjna.

            Mimo wszystko w wersję porwania wierzy mi się ciężko. Ale nie sposób nie
            zauważyć że sama taka możliwość przemawia na rzecz głosowania za Tuskiem.Dlatego
            należy tę wersję jak najszybciej wykluczyć poprzez badanie numeracji podwozia i
            nr. części.
    • kadi-lak Zamach-Wersja ojca R. 13.05.10, 16:47


      wolnemedia.net/?p=21527
    • kadi-lak Ubrania i komorki. Niepokoj prokuratury sowieckiej 13.05.10, 18:35
      Ubrania to jasne- nosza dziury po pociskach lub rozbryzgi mozgu
      jesli strzelano z przystawinia w glowe, wiec rodzinom oddane nie
      mogly byc, natomiast komorki to duza i jak widze niepokojaca dla
      Ruska sprawa.
      Glownie dlatego, ze wiekszosc przetrwala w stanie niemal
      nienaruszonym, wiec bada sie kto do kogo i od kogo telefony
      odbieral. A co by bylo jakby nie daj Panie ktos rozmawial przez
      komore w TRAKCIE upadku Tutki ???
      Mnie zas trapi pytanko, JAK PRZETRWALY te komorki katastrofe, w
      ktorej ciala rozerwalo na dziesiatki fragmentow? Moje Blackberry po
      pierszym upadku na podloge z parkietu z wysokosci 95 cm nadawalo sie
      do wymiany ?

      gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/54/2934/panstwo-nas-opuscilo
      • diego_vesselis Re: Ubrania i komorki. Niepokoj prokuratury sowie 13.05.10, 19:25
        A co by bylo jakby nie daj Panie ktos rozmawial przez
        komore w TRAKCIE upadku Tutki


        to nie jest problem: billingi rozmów są w dyspozycji operatora, i w
        zasadzie znając nr tel i hasło do serwisu internetowego mozna to
        sprawdzić w warunkach domowych. Swoją drogą byłoby ciekawe
        sprawdzenie tych bilingów
    • stoje_i_patrze Pentagon: Rosjanie fatalnie zabezpieczyli miejsce 13.05.10, 19:15
      Pentagon: Rosjanie fatalnie zabezpieczyli miejsce katastrofy
      www.pardon.pl/artykul/11548/pentagon_rosjanie_fatalnie_zabezpieczyli_miejsce_katastrofy
      • kadi-lak Re: Pentagon: Rosjanie fatalnie zabezpieczyli mie 13.05.10, 19:37
        "W końcu widzimy najgorsze – spod ziemi wydobywa się ciemnoczerwona
        smuga. Krew? Tak! I bezkształtny fragment ciała, nieco większy od
        dłoni, cały w błocie. Potworny, charakterystyczny fetor rozwiewa
        wszelkie wątpliwości... To fragment ciała. Może ministra, może
        posłanki, albo senatora. Przenosimy to w suche miejsce i zakopujemy.
        Nie dalibyśmy rady bez księdza. "

        www.pardon.pl/artykul/11491/szczatki_cial_ofiar_w_blocie_pod_smolenskiem

        Jeszcze troche a na Allegro bedzie mozna licytowac male co
        nieco...raczka, nozka, skrzydelko ?
    • diego_vesselis zawieszenie BOR-owców za ochronę ciała prezydenta 14.05.10, 07:00
      "Nasz Dziennik": Oficerowie Biura Ochrony Rządu, którzy czekali
      10 kwietnia na płycie lotniska w Smoleńsku i byli jako jedni z
      pierwszych na miejscu katastrofy, nie chcieli wydać Rosjanom ciała
      prezydenta Lecha Kaczyńskiego - informuje gazeta.
      Na polecenie władz rosyjskich wszystkie ciała miały zostać
      przewiezione do Moskwy. Zdaniem jednego ze świadków zajścia,
      funkcjonariusze BOR utworzyli wokół ciała prezydenta kordon, nie
      godząc się na jego wydanie Rosjanom. Ciało prezydenta szybko
      zlokalizowano dzięki chipowi zainstalowanemu w marynarce.
      Funkcjonariusze widzieli też ciało Marii Kaczyńskiej, ale nie byli
      już w stanie go "zabezpieczyć".

      Za służbę do końca zostali zawieszeni w czynnościach. Jako
      powód podano nieautoryzowane użycie broni - czytamy w gazecie.


      jeżeli do tego dołożymy rezygncję ze wspólnego badania przyczyn
      katastrofy na mocy podpisanej z sowietami konwencji w 1993 roku
      tylko wyszukanie sobie konwencji chicagowskiej i wiele innych
      wypowiedzi oraz działań (a w zasadzie zaniechania działań) to zamach
      staje sie nie tyle prawdopodobny tylko oczywisty. I te bandziory
      mają jeszcze czelność własnego kadydata na prezydenta wystawiać
      • diego_vesselis dementi 14.05.10, 08:56
        BOR zdementował info podane przez ND. podobno borowców było
        tylko........ dwóch. niezłe jaja.
        • vice_versa Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 14.05.10, 16:56
          Najpierw link:
          www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100514&typ=po&id=po01.txt
          Ta publikacja ND jest niezwykła z kilku powodów.

          Po pierwsze jest to na razie jedyne racjonalne i rozsądne wytłumaczenie sytuacji
          po katastrofie i kwestii filmiku.
          Okazuje się że Nasz Dziennik nie jest zwolennikiem spisku tylko przyczynia się
          do wyjaśnienia rzeczywistej sytuacji.

          Po drugie oznacza to, że można walczyć z 'teoriami spiskowymi' nie tylko za
          pomocą wykpiwania i obśmiewania ale całkiem racjonalnych faktów.

          Po trzecie: Należy też zauważyć, że milczenie tak rządu jak Gazety Wyborczej w
          tej kwestii przez wiele dni POWODOWAŁO i UMACNIAŁO chaos informacyjny i
          frustrację ludzi. Umożliwiało też propagandę 'bardzo dobrej współpracy w
          śledztwie'. Gazeta i rząd nie mogły publikować prawdziwych wyjaśnień, bo
          okazałoby się jak bardzo rząd kłamie- skupiono się więc na krytyce internautów i
          blogerów wyśmiewając ich "spiskowe teorie".

          Niezwykła jest też reakcja szefa MSWiA:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7881647,Miller_o_sensacjach__Naszego_Dziennika___To_mnie_denerwuje.html
          CytatJerzy Miller, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. -
          Jedyne co jest prawdą, to że rzeczywiście ci oficerowie byli na lotnisku w
          Smoleńsku i bezpośrednio po katastrofie wyrazili nasze oczekiwanie, że
          rozpoznane ciała trzech osób nie zostaną przetransportowane do Moskwy do czasu
          przylotu pana premiera Donalda Tuska.
          To jest jedyny element tej opowieści, który jest prawdziwy - mówił Jerzy Miller.

          - Czyli nie zdejmowali marynarek, nie nakrywali ciała pana prezydenta? - pytał w
          TOK FM Jacek Żakowski.

          - Nie strzelali, nikogo nie powstrzymywali przed jakimkolwiek działaniem wrogim
          wobec pasażerów Tu-154 - podkreślał Miller. - To mnie bardzo denerwuje. To
          rozgrzewa emocje. Po co? Czemu to ma służyć - zastanawiał się w TOK FM Jerzy
          Miller.


          Zwracam uwagę że Miller nie odpowiada na pytanie Żakowskiego.
          Z treści tej wypowiedzi widać, że Miller przerzuca uwagę na utrzymanie możliwie
          dobrych stosunków z Rosjanami, obawiając się o to "komu służy publikacja".
          Tymczasem trudno nie zauważyć, że emocje do czerwoności rozgrzewał ów filmik a
          nie publikacja Dziennika.
          Publikacja i oskarżanie Dziennika jest zrzucaniem winy na media za publikowanie
          prawdy. Prawdy, która podobno utrudnia rządowi dogadywanie się z Rosjanami, jak
          sugeruje Miller. Teza Millera, że publikacja może "rozgrzać emocje" na linii
          Warszawa-Moskwa jest nonsensowna.

          W istocie rzeczy publikacja emocje studzi i Rosjan raczej uwiarygadnia w tym
          sensie że nie oni dobijali rannych. Skoro teren nie był zabezpieczony to nic
          dziwnego, że BORowcy zabezpieczali go i odstraszali postronnych obserwatorów
          strzałami. Skoro doszło do incydentu z rosyjskimi służbami na miejscu wypadku
          to doszło, przecież to nie wyklucza dalszej poprawnej współpracy. Jedynymi u
          których publikacja Dziennika podnosi puls jest rząd, bo demaskuje jego
          stanowisko w tej sprawie. Najbardziej paradoksalne jest to, że stanowisko rządu
          kryjące Rosjan i przemilczające incydent w prostej drodze prowadziło do wzrostu
          poparcia Kaczyńskiego.

          Trzeba jednak zauważyć, że Nasz Dziennik publikację ogłosił dokładnie w dniu, w
          którym Tusk ma rozmawiać z Putinem. To również nie jest przypadek, Dziennik z
          pewnością mógł takie wytłumaczenie filmiku przedstawić wcześniej. Oznacza to,
          że publikacja JEST elementem gry, ale przecież wychodzi ona na przeciw
          RZECZYWISTEMU pojednaniu a nie podsyca podejrzenia co do roli Rosjan.
          O czym więc bredzi Miller?

          P.S.
          Myślę że Kaczyński wybierając Salon24 miał rację. Chciał uspokoić i wytłumić to
          całe szaleństwo równocześnie wiedząc, że zwraca się do swojego elektoratu.
          Oznacza to też że postawa Kaczyńskiego jest racjonalna a publikacje Ewy
          Milewicz, rozgrywki w TOK FM etc są niczym innym jak grą wyborczą.

          Coraz bardziej możliwą staje się hipoteza zamachu przeprowadzonego przez kogoś
          innego niż Rosjan. Utrzymywanie w tajemnicy tej strzelaniny powodowało
          przerzucenie podejrzeń na Rosjan przy równoczesnej absurdalnej "akcji zapalania
          świeczek".Czyżby rząd o tym WIEDZIAŁ i dlatego na prawdę zależało mu na dobrych
          relacjach z Moskwą??? Czy kłopoty Tuska jakie spowodowała katastrofa nie są
          czasem karą za wynik prawyborów i odpadnięcie WŁAŚCIWEGO kandydata?

          --
          • sevenseas Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 15.05.10, 13:32
            "Po pierwsze jest to na razie jedyne racjonalne i rozsądne
            wytłumaczenie sytuacji
            po katastrofie i kwestii filmiku."

            Moze i racjonalne , ale niestety nieprawdziwe. Miller calkiem
            niezle dementuje ta informacje bo wie ze latwo ta wersje obalic.
            Na lotnisku bylo tylko 2-och oficerow BOR , to chyba za malo aby
            stworzyc kordon. Po drugim strzale slychac SMIECH (to chyba
            wiekszosc slyszy) , wiec strzelaja i sie smieja? Chyba sa w zbyt
            duzym stresie aby sie smiac w takiej sytuacji.

            "Po drugie oznacza to, że można walczyć z 'teoriami spiskowymi' nie
            tylko za pomocą wykpiwania i obśmiewania ale całkiem racjonalnych
            faktów."

            Tak to prawda , tyle ze latwiej jest wysmiewac i podawac duzo
            falszywych i sprzecznych informacji , a teori sie namnozy tyle ze
            wiekszosci ludzi bedzie miala metlik w glowie i sie znudzi. To takze
            jak zauwazyles buduje emocje i odpowiednio spreparowana informacja
            moze przesadzic o wyniku wyborow.

            "Nie strzelali, nikogo nie powstrzymywali przed jakimkolwiek
            działaniem wrogim wobec pasażerów Tu-154 "

            To jest duzo wazniejsze , sam to powiedzial. Czyli umyslnie lub nie
            dopuszcza "wrogie dzialanie wobec pasazerow". To tylko oczywiscie
            moglo tak zabrzmiec i miller mial na mysli cos innego i jak zwykle
            ja wszystko rozumiem opatrznie. wink

            " Czy kłopoty Tuska jakie spowodowała katastrofa nie są czasem karą
            za wynik prawyborów i odpadnięcie WŁAŚCIWEGO kandydata?"

            Nie bylo by lepiej wypuscic jakis negatywny raport z IMF o polsce?
            Druga sprawa jest ze to USA sie wycofala z projektu "starwars" z
            polski. Wiec obstawiam ze znow nas "sprzedali". Teraz powstaje
            pytanie , za co? i jak to wplynie na dalsza polityke w europie? A
            moze poprostu szykuje sie trzecia rozpierducha lub jakis lokalny
            konflikt , aby pogrzebac EURO na dobre. To jak w ekonomi czyjs
            surplus jest czyims deficytem.

            Ten sam film raz jeszcze:

            www.youtube.com/watch?v=KGeHD0SQrYE










            • filipoza Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 15.05.10, 13:46
              sevenseas - mam nadzieję, że się nie obrazisz - ja tylko w kwestii formalnej -> link
            • vice_versa Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 15.05.10, 17:34
              Ciekawie napisałeś. Z Twoim postem WSPÓŁGRA... stosunek Gazety Wyborczej,
              potwierdzając Twoją wersję.

              Gazeta uznaje tę wersję Dziennika za... TEORIĘ SPISKOWĄ(sic!)
              Nie za wyjaśnienie!
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7886374,Teoria_spisku_cd____Do__Naszego_Dziennika__dolaczyly.html
              Czyli, że co... filmik teorią spiskową i jednocześnie racjonalne tłumaczenie też
              teorią spiskową. Po prostu o strzałach ma w mediach nie być NIC.

              Ktoś jeszcze coś z tego rozumie???
              • mrbreberg Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 15.05.10, 23:25
                vice_versa napisał:


                > Czyli, że co... filmik teorią spiskową i jednocześnie racjonalne
                tłumaczenie te
                > ż
                > teorią spiskową. Po prostu o strzałach ma w mediach nie być NIC.
                >
                > Ktoś jeszcze coś z tego rozumie???
                >


                Ten filmik, głupia sprawa. Tam jest wszystko i nic zarazem. Dlatego
                tego kto go analizuje i stawia hipotezy, łatwo oskarżyć o
                oszołomstwo.
                Może więc być i tak, że nakręciło go zaraz po katastrofie KGB, potem
                jeszcze trochę podrasowało (głosy, strzały, ludzie) i potem wrzuciło
                na youtube.
                Z tego punktu widzenia filmik byłby majstersztykiem, bo teraz każdy
                kto odrzuca wersję katastrofy i podejrzewa spisek, musi się w jakiś
                sposób do niego odnieść. Tym samym z poszukiwacza prawdy staje się
                oszołomem.

                Dlatego warto ustalić jedno. Jeśli Rosjanie planowali w Smoleńsku
                zamach, z pewnością nie dopuściliby do sytuacji, że wokół wraku
                kręcą się mieszkańcy Smoleńska z kamerkami.
                Jesli więc przyjąć, że ten filmik jest autentyczny, nagrany przez
                przypadkowych gapiów, to konsekwentnie trzeba by założyć, że w
                Smoleńsku nie mielismy do czynienia z zamachem, lecz z katastrofa.
                • przycinek.usa Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 16.05.10, 02:07
                  nie mozna zakladac logiki w postepowaniu grupy ludzi, nawet dowodzonej centralnie
                  • sevenseas Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 16.05.10, 16:41
                    " nie mozna zakladac logiki w postepowaniu grupy ludzi, nawet
                    dowodzonej centralnie"

                    Nawet gdy ta grupa ludzi jest "wywiad" . Ludzie ktorzy latami sa
                    szkoleni w kreowaniu informacji/dezinformacji ? Ludzi ktorzy sie nie
                    cofna przez niczym? Ci ludzie ZAWSZE dzialaja logicznie nawet jesli
                    tobie wydaje sie inaczej.
                    To tylko ma tak wygladac , nie wiadomo co jest prawda a co
                    klamstwem . Ale to nie znaczy ze ja mam przestac zadawac pytania.
                    Jesli MY nie potrafimy logicznie czegos wytlumaczyc to tylko dlatego
                    ze "DRUGA STRONA" jest od nas przebieglejsza i ma nieporownywalnie
                    wieksza przewage i ich cel zostal osiagniety. Ale wierz mi
                    przycinek , zawsze istnieje logiczne wytlumaczenie , tylko MY sie za
                    malo staramy wink

                    ps. dzieki filip , pisane na "kolanie" smile
                • vice_versa Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 16.05.10, 20:01
                  > Jeśli Rosjanie planowali w Smoleńsku zamach, z pewnością nie
                  > dopuściliby do sytuacji, że wokół wraku kręcą się mieszkańcy
                  > Smoleńska z kamerkami.

                  To się zgadza.

                  > Jesli więc przyjąć, że ten filmik jest autentyczny, nagrany przez
                  > przypadkowych gapiów,

                  To jest TYLKO hipoteza.

                  > to konsekwentnie trzeba by założyć, że w
                  > Smoleńsku nie mielismy do czynienia z zamachem, lecz z katastrofa.

                  Błąd logiczny, z hipotezy nie można wyprowadzać wniosku.

                  Z tego ze Rosjanie dopuścili do filmowania można wyprowadzić wniosek, że nie
                  dopuścili się zamachu, bo inaczej teren byłby zabezpieczony. Wykluczając Rosjan
                  jako sprawców (gdyż nie dopuściliby do filmowania) nie można wykluczać samej
                  hipotezy zamachu!
                  Z tego że filmowano nie można wyprowadzić wniosku, że "filmik jest autentyczny".
                  Moim zdaniem nie jest, między innymi dlatego że wskazuje na Rosjan podczas gdy
                  jak ustaliliśmy ani miejsce ani brak zabezpieczenia terenu za Rosjanami nie
                  przemawiają.

                  Najpewniej mamy więc do czynienia z aktywnym graczem stroną trzecią. Wszystkie
                  filmiki przechodzą przez serwer youtube'a- jakiż to problem filmik przejąć,
                  dodać inną ścieżkę dźwiękową i wrzucić ponownie jako oryginał?

                  Filmik zdecydowanie jest wrzutą, dlatego ja nawet nie poświęcałem mu uwagi.
                  Popełniłem jednak potworny błąd uznając że "Amerykanie=>to nieprawdopodobne, bo
                  Kaczyński był proamerykański..."

                  I tu dochodzimy do kwestii odpadnięcia Sikorskiego.
                  Jeśli Amerykanie mają w Polsce dwóch sojuszników- Sikorskiego i Kaczyńskich to
                  PRZED ZAMACHEM wszystko układało się dla nich w najgorszy sposób-Sikorski
                  przegrał prawybory a Kaczyński nie miał szans.

                  To teraz spójrzmy na to co się zmieniło W WYNIKU ZAMACHU-dzisiejsze nastroje
                  antyrosyjskie, antypropagandowe, i narodowe uniesienia gwarantują Jarosławowi
                  sukces, wbrew temu co twierdzi propaganda.
                  W dodatku on sam jest spokojny i kompromisowy jak nigdy- jest bardzo pewny swego.

                  W dodatku ta wersja likwidacji polskiego dowództwa i rządu pojawiła się... w
                  książce Caspara Weibergera pt. “Następna wojna światowa”. Tam też zamachu mieli
                  dokonać Rosjanie. Weiberger był zamieszany w Iran Contras, a przedmowę pisała
                  Thatcher Margaret wink
                  Więcej tutuaj:
                  swkatowice.mojeforum.net/temat-vt9200.html?postdays=0&postorder=asc&start=0%20suchen
                  I tu, choć trzeba przebrnąć przez bzdury typu NWO:
                  cytata.salon24.pl/182472,qui-bono
                  W tym kontekście Gazeta ma rację: zarówno filmik z youtuba jak i jego
                  demistyfikacja mogą być "spiskowe" w tym sensie, że w obu wersjach Rosjanie są
                  "agresorami" w jednej dobijają w drugiej tylko zamierzają przejąć ciało
                  prezydenta. M.zd.
                  Nagłe zjednoczenie Rosjan i Polaków nastąpiło w wyniku odruchu
                  zjednoczenia się przeciwko ingerencji trzeciej strony...

                  ---
                  "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                  • damkon Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 16.05.10, 21:42

                    > > Jeśli Rosjanie planowali w Smoleńsku zamach, z pewnością nie
                    > > dopuściliby do sytuacji, że wokół wraku kręcą się mieszkańcy
                    > > Smoleńska z kamerkami.
                    >
                    > To się zgadza.
                    >
                    > > Jesli więc przyjąć, że ten filmik jest autentyczny, nagrany przez
                    > > przypadkowych gapiów,
                    >
                    > To jest TYLKO hipoteza.
                    >
                    > > to konsekwentnie trzeba by założyć, że w
                    > > Smoleńsku nie mielismy do czynienia z zamachem, lecz z
                    > katastrofa.
                    >
                    > Błąd logiczny, z hipotezy nie można wyprowadzać wniosku.


                    Zauważyłem, że coś ostatnio wyjątkowo duże znaczenie przywiązujesz
                    do poprawności logicznej wypowiedzi. Czyżbyś był świeżo po lekturze
                    sylogistyki Arystotelesa? Ale, dobrze, dobrze, cieszę się, że
                    podnosisz poprzeczkę dyskusji na naszym forum. smile
                    • vice_versa Re: Wyjaśnienie filmiku- implikacje polityczne 18.05.10, 01:57
                      Heh, miło mi, aczkolwiek... może to zbyt obcesowo zabrzmiało.
                      Rzecz w tym, że w tej sprawie jest tyle dezinformacji i nieuprawnionych wniosków
                      (wystarczy pobieżny przegląd moich własnych postów w tym wątku, heh wink ) że
                      odrobina prudencji nie zaszkodzi.
                      Arystotelesa nie czytam, w każdym razie nie w oryginale wink więc się nie liczy! surprised
                      Pozdrawiam
    • filipoza NATO code compromise 14.05.10, 08:55
      New NATO codes almost certainly were issued to allied militaries immediately after the crash.
    • potrawkazkrolika Re: zamach? 14.05.10, 10:12
      wiadomosci.onet.pl/2169815,12,odtworzono_ostatnie_chwile_lotu_tu-154_blad_w_pilotazu,item.html
      i wszystko jasne...
      • szary_myszek Re: zamach? 14.05.10, 10:29
        Tak że wszystko wskazuje że jedną z przyczyn był błąd załogi...........
      • orzesztywmorde Re: zamach? 14.05.10, 12:26
        No ten pułkownik zapewne oparł się na jedynym dostępnym źródle jakichkolwiek
        informacji, czyli forum smoleńskim i blogi Amielina. Jest to w 100% zbieżne z
        tym, co tam ludzie piszą.
        Pilot jest tylko ostatnim ogniwem całego łańcucha zdarzeń, które sie składają na
        katastrofę.
        W sumie, to rząd dość cwanie działa blokując dostęp do informacji (sugerując że
        informacje są wstrzymywane przez Rosjan) prowadzi to tylko do powstawania
        kolejnych mniej lub bardziej absurdalnych teorii, w których giną pytania
        najważniejsze, takie jak to: czy przypadkiem nie "przedobrzono" w zniechęcaniu
        prezydenta do tej wizyty i jak rząd sobie pogrywał przeciwko prezydentowi przed
        wizytą, kto upakował tych wszystkich ludzi do jednego samolotu, dlaczego
        znalazła się tam cała generalicja, jakie zasady złamano, jakich procedur nie
        przestrzegano, jakich procedur w ogóle nie było, na czym przyoszczędzono,
        dlaczego i kto za to odpowiada, co ciekawego wpadło w łapki Rosji i w jakiej
        pozycji względem NATO i Rosji stawia to nasz kraj.
        Ta katastrofa odkrywa po prostu wszechogarniający burdel panujący w wojsku i w
        administracji i teraz wielu osobom zależy, żeby sprawę rozmydlić i zatrzeć swój
        wkład do tej katastrofy.
        Więc z oficjalnych źródeł nie dowiemy się niczego. Z całego szumu w w Internecie
        też raczej trudno będzie coś odcedzić
        • lastboyscout Re: zamach? 14.05.10, 15:37


          W sumie, to rząd dość cwanie działa blokując dostęp do informacji (sugerując
          że informacje są wstrzymywane przez Rosjan) prowadzi to tylko do powstawania
          kolejnych mniej lub bardziej absurdalnych teorii,


          Wlasnie.
          Ktos w koncu nie wdaje sie w szczegoly a potrafi spojrzec na temat generalnie
          nie gubiac najwazniejszej perspektywy oceny sytuacji (nie myslic z ocena zdarzen!).

          Nie wiem jednak na jakiej podstawie sadzisz, ze mowi Putin a cenzuruje Tusk.
          Nie mowi ani Tusk ani Putin.
          Konsekwentnie zacieraja dowody, zbieraja informacje o stanie wiedzy, sonduja
          nastroje i do tego po roku uloza swoja bajke, zakamufluja faktyczny motyw i zysk.


          P.S. Slyszal ktos kiedys o sledztwie, w ktore prowadzi glowny podejrzany i w
          dodatku ofiara pozwala mu przywalszczyc i zniszczyc glowne dowody tego sledztwa?
          • orzesztywmorde Re: zamach? 14.05.10, 16:21
            Jest jak mówisz, żaden nie puszcza pary, ale nasi ile wlezie korzystają z tego,
            że śledztwo prowadzi Rosja, bo to dla nich doskonałe wytłumaczenie tego całego
            informacyjnego blackoutu.
        • vice_versa Re: zamach? 14.05.10, 17:29
          Dobry post, Orzeszku.
          Teraz pora na wyjaśnienie paradoksu: dlaczego rząd blokując dostęp do informacji
          wzmacnia politycznie Kaczyńskiego? I dlaczego jest to właściwsze niż
          międzynarodowa komisja czy udział Nato? Zbliżenie z Putinem, nagrody od Merkel,
          wzmocnienie PiSowskiej 'opozycji'-TAK, a wpływ na śledztwo Nato i Amerykanów NIE?
          • orzesztywmorde Re: zamach? 15.05.10, 23:59
            Moim subiektywnym zdaniem, rząd blokując dostęp do informacji nie wzmacnia
            politycznie Kaczyńskiego, on jedynie nie dopuszcza do osłabienia swojej pozycji,
            do czego doszłoby gdyby informacje zaczęły płynąć.
            Kaczyński umacnia się sam. Nie musi nawet palcem kiwnąć, żeby mu rosło, co
            wywołuje panikę wśród PO. Moim z daniem wynika to z tego prostego powodu, że lud
            tak na prawdę nigdy nie zajarzył, że braci było dwóch. Zresztą bracia dobrze to
            rozgrywali... Drugi zawsze był troche usunięty w cień, rzadko występowali
            razem... Jak teraz jeden nie żyje, to drugi jest jakby zmartwychwstałym
            pierwszym. Cała ta katastrofa, przypominam, wydarzyła się tydzień po misterium
            Wielkiej Nocy. Wszyscy zrobili sobie 2-gie święta i 2-gi długi weekend. Lud
            zapamiętał, że złożyli go do grobu, a po 40 dniach zmartwychwstał. Więc teraz
            wybory prezydenckie to wspaniała okazja, dla tych którzy wierzyli w Lecha i tak
            samo dla tych, którzy go opluwali, żeby w ramach pokuty pokazać, że sa
            prawdzimymi, dobrymi ludźmi, prawdziwymi Polakami, patriotami, cotamjeszcze...
            Jarosław naprawdę wygra te wybory nie robiąc nic. PO pogrąża się, bo ciągle
            lepią kulkę z g., którą chcą rzucić w Jarosława, jak się tylko wychyli. Na razie
            oni trzymają g. w ręku, a J. się nie wychyla. Głupi tego nie widzi. J. głupi nie
            jest.
            To, że rząd nie przejął śledztwa, że nie przejęła go żadna inna niż rosyjska
            komisja, wynika najprawdopodobniej z tego, że rząd jest umoczony w tym po uszy.
            Nie chodzi mi o sprawstwo, tylko o cały-ten-burdel. Gdyby winny w najmniejszym
            stopniu byłba kancelaria prezydenta, już byśmy o tym słyszeli. Rosja też ochoczo
            dołożyłaby swoje. Skoro nie ludzie prezydenta, to w gronie umoczonych pozostaje
            Rosja i rząd. Skoro ani jeden, ani drugi się z niczym nie wychyla i w siebie nie
            napier..., to znaczy że ktoś kogoś trzyma za j... i jak zawsze w takich
            przypadkach mamy przyjaźń polsko-radziecką.

            Ja tam ciekaw jestem, co będzie dalej...

          • prawdziwa_mieta a moze drugi pilot mowi: "podchodzimy" 10.06.10, 02:44
            a nie "odchodzimy"?
        • robertano Re: zamach? 15.05.10, 15:10
          Twoje pytania najważniejsze, takie jak to: czy przypadkiem nie "przedobrzono" w
          zniechęcaniu prezydenta do tej wizyty i jak rząd sobie pogrywał przeciwko
          prezydentowi przed wizytą?"
          Mogę odpowiedzieć - Prezydent był osobą stanowczą i nie sposób było przedobrzyć
          w zniechęcaniu do tej wizyty, można było go prosić i zaklinać z on i tak by
          poleciał bo tak chciał, a co nie mógł.

          Pytanie 2 - kto upakował tych wszystkich ludzi do jednego samolotu, dlaczego,
          znalazła się tam cała generalicja?
          Odpowiedź - Kancelaria Prezydenta zaprosiła ich wszystkich a Prezydentowi jako
          zwierzchnikowi Sił Zbrojnych się nie odmawia, zresztą wszyscy generałowie byli z
          nominacji Lecha Kaczyńskiego więc to byli jego ludzie.
      • filipoza Re: zamach? 14.05.10, 15:29
        potrawkazkrolika napisała:
        > i wszystko jasne...

        Phiii!

        Ten płk Łukaszewicz się napocił...
        Jakiś nienormalny!

        Rosjanie wiedzieli o tym godzinę po katastrofie!

        Ot co!
        • potrawkazkrolika Re: zamach? 20.05.10, 23:28
          to była ironia... smile
    • jerry.uk Prokurator chciał zniszczenia rzeczy ofiar 18.05.10, 00:00
      nie wiem czy to już było

      www.tvn24.pl/-1,1656674,0,1,sad-nie-zgodzil-sie-na-zniszczenie-rzeczy-ofiar,wiadomosc.html
      • vice_versa Prokuratura potwierdza-to był zamach. 18.05.10, 02:36
        Absolutnie nie zgadzam się z twierdzeniem, że można poprzestać na konkluzji 'To
        absurd'.

        W zasadzie jest to potwierdzenie przez prokuraturę że ZAMACH BYŁ.
        Chcą zatrzeć ślady i możliwość badań spektrometrycznych.
        Tak, tak, tych samych od których zaczął się wątek "Naukowe dowody zniszczenia
        WTC przez osoby trzecie".

        Albo więc prokuratura zagwarantuje sobie skuteczne zaskarżenie tej odmowy, albo
        dowody będą musiały "zniknąć" z prokuratury. Włamanie, pożar, etc. Prokuratura
        tego nie wypuści, nie ma szans.

        Na dobrą sprawę to jest przerażające: jeśli zamachu dokonali Amerykanie to nie
        wolno podskakiwać, bo Polska może na tym tylko stracić. Nie można też dopuścić
        żeby okazało się że to był zamach, bo Zamach=Rosjanie. Skąd to wiemy? Z
        youtube'a. Czy ktokolwiek zakwestionuje youtube'a? No niechby nawet ośmielił się
        powiedzieć, że to amerykański serwer... Ile osób uwierzy w to, że Rosjanie nie
        mieli motywu a Amerykanie mieli interes? Pewnie nikt.
        Kaczyński wygra wybory i już on zadba aby udowodnić, że to Rosjanie. W końcu
        jest NAM coś winien, a gdyby zaczął mieć wątpliwości to jak już będzie rządził
        to mu się jakoś przypomni komu to zawdzięcza.

        Dziś właściwe pytanie brzmi: czy Kaczyński uczestniczył w spisku i dlatego nie
        poleciał, czy też nawet nie wie jak bardzo jest potrzebny Wielkiemu Bratu zza
        Oceanu.

        W tej sprawie najbliższa prawdy jest najbardziej nieprawdopodobna wersja
        wydarzeń. Zamach mieści się w głowie nielicznym i jest spiskowy, ale zamach
        Amerykanów mieści się w głowie tylko kompletnym oszołomom i degeneratom.

        --
        "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
        • vice_versa Czyli rodziny nie dostaną wglądu... 18.05.10, 03:27
          A wcześniej było tak:
          Cytat - Musimy omówić jeszcze szczegóły, ale myślę, że już we
          wtorek udostępnimy te akta - potwierdza nam płk Ireneusz Szeląg, rzecznik
          wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.


          Widać już że "omówienie szczegółów" nie wyjdzie, skoro sąd się nie zgodził. Z
          wtorkowego spotkania rodzin NIC NIE WYNIKNIE.
          Uwaga! Piszę to na 11 godzin przed spotkaniem, zobaczycie co napiszą jutro...
          Pójdzie pewnie jakoś tak: "Wicie, Towarzysze, rozumicie... sąd nie przekazał
          dokumentów."

          CytatW tej chwili w prokuraturze nie ma akt śledztwa. Znajdują się one w
          Wojskowym Sądzie Okręgowym w Warszawie. - Spodziewam się, że już w poniedziałek
          wrócą do nas - zaznacza płk Szeląg.


          No, ale już wiemy czemu w poniedziałek nie wrócą... Odmowa zniszczenia wymaga
          pisemnego uzasadnienia, w szczególności gdy prokurator chce się
          odwoływać...Stawiam na spławienie rodzin. Oczywiście rodziny pójdą do mediów,
          więc będzie o czym czytać...

          Cytat Dlaczego akta zostały przewiezione do sądu? Pułkownik nie chce
          zdradzić. - Wolę, żeby osoby dowiedziały się o tym z akt.
          Zastrzegam jednak,
          że nie ma w tym nic sensacyjnego. Wynika to z realizacji ustawy
          Kodeks postępowania karnego - podkreśla.

          www.tvn24.pl/12690,1656306,0,1,akta-od-wtorku-w-rekach-rodzin,wiadomosc.html
          Ale jaja...
          Moim zdaniem to jest jedna z ważniejszych sekwencji wydarzeń od czasu
          katastrofy. Ujawnimy, ale musimy ustalić szczegóły... ooops...
          nie udało nam się ustalić, rodziny muszą poczekać. A zniszczyć chcieliśmy bo
          zagrożenie epidemiologiczne... W pale się nie mieści!

          P.S.
          A tu Klich Edmund:
          wyborcza.pl/1,75248,7890086,Bede_rozliczony_za_kazde_zdanie.html
          Jednocześnie mówi że "będzie rozliczony za każde zdanie" a potem udowadnia jaki
          jest "niezależny" bo "nie można go odwołać". Gazetka na nagłówek wybiera ten
          fragment który sugeruje, że Klich będzie rozliczony, a czytelnik pewnie nie
          dostrzeże absurdu obu tez bo te dwie wypowiedzi trzeba najpierw zestawić a potem
          zrozumieć, że ta odpowiedzialność o której Klich mówi jest czysto werbalna-
          odpowiedzi przed komisją może udzielać mniej wiecej tak jak Miller przed Komisją
          Rywina. Trzeba przyznać, że sprytnie się Klich ustawił tą wcześniejszą krytyką
          rządu. Nieźle też zaprzecza wszystkiemu co mówił wcześniej. I ten fragment o tym
          że słychać głos z kabiny pasażerskiej, ale wicie,rozumicie płci nie podam...
        • wioocha Re: Prokuratura potwierdza-to był zamach. 18.05.10, 10:29

          Wielki szacunek dla Ciebie, że dajesz radę i zadajesz sobie trud aby to śledzić.
          Dla większości myślących ludzi to są rzeczy nie mieszczące się w głowie w żaden
          sposób.
          Wydaje mi się, że większość osób nie potrafiąc sobie poradzić z konsekwencjami
          tezy o zamachu podświadomie odrzuca taką możliwość, co ułatwia niesamowity zalew
          propagandy i dezinformacji.
          Dla mnie nie ulega najmniejszej kwestii, że był to zamach. Przerażająca jest
          rzeczywistość w jakiej się znaleźliśmy, a upiorny spektakl który się odbywa
          zdaje się odnosić sukces. "Oczy szeroko zamknięte" - tak bym skwitował zbiorową
          percepcję.

          Jak tu się nie załamywać, skoro znów udaje się sprowadzić rzeczywistość
          polityczną do wyboru 'PO - PiS'. To przecież kabaret i tak długo, jak większość
          społeczeństwa nie otworzy oczu by dostrzec jak się ich robi w bambuko od 20 lat,
          tak długo Polska będzie zniewolona, dosłownie.

          Przy okazji drążenia tematu okoliczności i sprawców zamachu, jeszcze raz zwracam
          uwagę na bardzo liczną obecność w Warszawie agentów Mossadu w tamtych dniach. A
          wszyscy z paszportami dyplomatycznymi. To nalezy brać pod uwagę.

          • diego_vesselis agenci mossadu w PL 18.05.10, 10:37
            Przy okazji drążenia tematu okoliczności i sprawców zamachu,
            jeszcze raz zwracam uwagę na bardzo liczną obecność w Warszawie
            agentów Mossadu w tamtych dniach. A wszyscy z paszportami
            dyplomatycznymi. To nalezy brać pod uwagę.


            skąd taka wiedza?
            • wioocha Re: agenci mossadu w PL 18.05.10, 12:20

              Przykro mi, że teraz nie podam linków, jednak łatwo znaleźć w necie wiarygodne
              informacje na temat statusu dyplomatycznego ochrony uczestników "marszu żywych",
              zwłaszcza tych z Izraela.
              W tym roku odbył się 19. taki marsz i miał miejsce w dniu 12 kwietnia.
              Uczestników (spoza Polski) było 8000. Nie wiem ilu w tej liczbie tych z Izraela.
              Delegacje/wycieczki przylatywały do Warszawy już kilka dni przed tą datą.
              Próbowałem wyśledzić w wyszukiwarkach 'lotniczych' samoloty z Tel-Awiwu do
              Warszawy w okolicach tych dat, jednak poza 2 planowymi lotami (Lot i El Al) nie
              znalazłem nic, a nie wydaje się aby 2 samoloty zabierające średnio po 150
              pasażerów przewiozły wieleset albo 1-2 tys. osób stamtąd.


              Jako ciekawostkę przypomnę, przykład dyplomatycznych działań izraelskiego
              dyplomaty z ub. roku w Poznaniu. Pierwszy lepszy link dla skojarzenia:
              www.mmpoznan.pl/3016/2009/1/14/skandal-podczas-miedzynarodowej-uroczystosci?districtChanged=true
              Wymowny film też do znalezienia. Ale nie o tym mowa...

          • lastboyscout Oczy szeroko zamknięte 18.05.10, 13:31


            Znakomita wypowiedz!


            Wielki szacunek dla Ciebie, że dajesz radę i zadajesz sobie trud aby to
            śledzić.


            Zgoda, ten temat musi zyc i musi zyc odwaznymi opiniami.



            Dla większości myślących ludzi to są rzeczy nie mieszczące się w głowie w
            żadens posób.
            Wydaje mi się, że większość osób nie potrafiąc sobie poradzić z konsekwencjami
            tezy o zamachu podświadomie odrzuca taką możliwość, co ułatwia niesamowity zalew
            propagandy i dezinformacj
            Przerażająca jest rzeczywistość w jakiej się znaleźliśmy, a upiorny spektakl
            który się odbywa zdaje się odnosić sukces. "Oczy szeroko zamknięte" - tak bym
            skwitował zbiorową percepcję.

            [i]

            Na to bylo to obliczone.


            Jak tu się nie załamywać, skoro znów udaje się sprowadzić rzeczywistość
            polityczną do wyboru 'PO - PiS'. To przecież kabaret i tak długo, jak większość
            społeczeństwa nie otworzy oczu by dostrzec jak się ich robi w bambuko od 20 lat,
            tak długo Polska będzie zniewolona, dosłownie.


            Ta sytuacja doskonale wypelnia definicje rzadow marionetkowych.

            Rząd marionetkowy - rodzaj rządów, które nie są suwerenne.
            Rządy sterowane przez inną grupę ludzi niż grupa oficjalnie znajdująca się u
            steru władzy. Najczęściej są to rządy kierowane z zagranicy. Istnieją w
            państwach nieudolnych, państwach na skraju zmian systemowych
            lub jako
            instrument pozbawienia suwerenności państwa przez państwo zewnętrzne.

            Przytocze tu swoja dawniejsza wypowiedz, ktora ociera sie o ten temat:
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,26051251,26072740,Re_Krotki_temat_KTO_ZA_KORWINEM_.html
    • vice_versa 12 urn NN po miesiącu badań DNA...Szok. 18.05.10, 04:38
      Przegapiłem tę informację z 7.05. Wklejam żeby nie umknęło na przyszłość jak to
      było ze zwłokami:

      "Jak powiedział zastępca dyrektora Zarządu Cmentarzy Komunalnych Stanisław
      Jankowski, w poniedziałek o godz. 17 na terenie tzw. kwatery smoleńskiej
      pochowane zostaną spopielone szczątki ofiar katastrofy, które w ostatnim czasie,
      już po oficjalnych pogrzebach, przywiezione zostały do Polski. Dwanaście urn
      będzie złożonych w grobie w centralnym miejscu kwatery, na terenie której
      pochowano 28 z 96 ofiar katastrofy w Smoleńsku."
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,10-maja-Warszawa-zegna-i-modli-sie-za-ofiary-tragedii,wid,12244745,wiadomosc.html?ticaid=1a2f4&_ticrsn=3
      Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko to, że zwłoki nie były "kompletne" pomimo,
      że kompletowanie trwało min. 2 tygodnie.
      12 urn, nie wiemy jak dużych, po prostu resztki spalono i pochówek odbył się
      MIESIĄC po katastrofie! Co więc robiono przez pierwsze 2 tygodnie po tragedii
      oprócz karmienia nas wiadomościami o analizach DNA??? Już wtedy to
      kwestionowałem, bo PCR ze świeżego materiału robi się w 24h. A teraz dowiadujemy
      się, że uzbierało się jeszcze 12 spopielonych urn! Czy w wersji "wypadku" to w
      ogóle do wytłumaczenia? Przecież przed spaleniem to jest olbrzymia masa
      niezidentyfikowanych zwłok... Inaczej ma się sprawa w wersji zamachu- wtedy to
      siły są tak wielkie, że ludzkie szczątki rozrywa na strzępy. I jak to się ma do
      wcześniejszych zapewnień władz, że wszystkie zwłoki trafiły już do kraju?

      Wklejam fragment Dymiącego Guna:

      Cytat Załącznik medyczny do raportu o przyczynach katastrofy Tu-154M nr 101
      omawiający wyniki sekcji zwłok ofiar będzie niezawodnie odpowiadał co najmniej
      takim standardom medycyny wojskowej jak te opisane w amerykańskich przepisach
      Medical Aspects of Army Aircraft Accident Investigation (Army Regulation 40-21,
      Headquarters Department of the Army Washington, DC 23 November 1976, Unclassified)

      www.army.mil/usapa/epubs/pdf/r40_21.pdf.
      A zapewne nawet jeszcze ściślejszym, bo amerykańskie przepisy wojskowe
      sformułowano dla potrzeb rutynowych dochodzeń dotyczących śmierci członków
      załogi w wypadkach treningowych w lotnictwie wojskowym, a nie na potrzeby
      śledztwa nad przyczynami katastrofy o wadze ogólnopaństwowej, w której ginie
      głowa państwa i generalicja.

      Zgodnie z art. 3 ust.7 tej instrukcji, w ciągu 96 godzin po zakończeniu
      ostatniej sekcji zwłok, wszystkie protokoły sekcji, preparaty mikroskopowe,
      próbki tkanek zakonserwowane w bloczkach parafinowych i innymi sposobami, zbiór
      fotografii ofiar przed i po przewiezieniu z miejsca wypadku oraz zdjęcia
      rentgenowskie mają zostać przekazane do dyspozycji wojskowego instytutu medycyny
      sądowej. Zgodnie z załącznikiem A, punkt 4, część E do instrukcji nr 40-21,
      każdy protokół sekcji każdej z osobna ofiary wypadku musi oprócz standardowego
      opisu medycznego zawierać następującą informację:

      1. Szacunkowy czas przeżycia od momentu uderzenia o ziemię.
      2. Datę i godzinę śmierci.
      3. Ślady ognia na zwłokach powstałe przed i po uderzeniu samolotu o ziemię,
      oraz obecność na zwłokach błota, ziemi lub śladów paliwa.
      4. Szacunkowy czas wystawienia zwłok na działanie ognia.
      5. Położenie zwłok lub fragmentów zwłok na miejscu wypadku względem szczątków
      samolotu.
      6. Obrażenia (osobno i szczegółowo opisane mają być obrażenia głowy, twarzy,
      szyi, krtani, barków, piersi, korpusu, miednicy, ramion, nóg, dłoni i stóp).
      7. Przyczyny doznanych poparzeń (pożar, kontakt z paliwem, płynem
      hydraulicznym, innymi substancjami).
      8. Przyczyny obrażeń mechanicznych (uderzenie o części samolotu - szczegółowy
      opis, lub o inne przedmioty - szczegółowy opis).
      9. Kolejność doznanych obrażeń (opisać kolejno obrażenia odniesione przed
      wypadkiem, obrażenia spowodowane podczas pierwszego zderzenia z ziemią, podczas
      ew. kolejnych zderzeń z ziemią lub innymi obiektami, podczas ew. dalszego toku
      wypadku).
      Pogłoski, jakoby w rosyjskich protokołach sekcji pisano po prostu "przyczyna
      śmierci: mnogie obrażenia",to z pewnością potwarz


      wtemaciemaci.salon24.pl/178536,dymiacy-nagan
      • filipoza 12 urn 18.05.10, 09:53
        Sporo tego.

        Niezależnie od horroru pytań - dość ważnymi są kwestie
        (aczkolwiek z punktu widzenia śledztwa - kategoria - "musztardowo po obiadowe"):

        Co symbolizuje jedna urna?
        Czy jeden szczątek?
        Więcej niż jeden szczątek?
        Całe ciało wagowo - po uśrednieniu?
        Należące do jednej lub więcej ofiar?

        Z punktu widzenia chaosu śledztwa i ograniczeniu możliwości wyjaśniania wypadku - fakt spopielania części szczątków oraz to, że część z nich nadal leży lub może, gdzieś tam, jest po prostu szokujący. Możecie sobie robić ekshumacje Polaczki; zawsze was przekierujemy do urn, jakby co...

        Absolutnie nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że szczątki te nie zostały oficjalnie sfotografowane czy też skatalogowane, że nie zostały wykonane na nich próby DNA.

        Biorąc pod uwagę, że część szczątków nadal leży w ziemi gdzieś tam a rząd PO wysyła archeologów, uważam, że jest to skandal na miarę symbolu.
        Co mówi ten symbol? Otóż to:
        plujemy wam prosto w twarz niepokorni Polacy

        Zasadnym będzie przywołanie linku do jednego z komentarzy z salonu24
        link
      • wioocha Re: 12 urn NN po miesiącu badań DNA...Szok. 18.05.10, 10:39

        Mowa o szczątkach 11 zidentyfikowanych ofiar i 1 niezidentyfikowanej.

        fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/na-powazkach-pochowano-12-urn-z-prochami-ofiar,1476449,6911?fs=b
        "[...] mówił w poniedziałek Boni.
        Poinformował, że są to szczątki 11 zidentyfikowanych osób i jednej osoby
        niezidentyfikowanej. Ich nazwisk nie podano - nie zgodziły się na to rodziny."

      • potrawkazkrolika Re: 12 urn NN po miesiącu badań DNA...Szok. 20.05.10, 23:42
        Oj, byłam przerażona, gdy to oglądałam w telewizji... Przeleciało mi przez głowę, że (odpukując) gdybym była żoną którejś z ofiar i w kościele podano mi urnę z prochami, to nie zważając, że jestem w kościele, chyba wykrzyczałabym tam "mordercy!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka