• mcov Jaki zamach? 18.05.10, 13:03
      Eliminacja takich intelektualnych tuzow jak Kaczynski i jego kumple oslabia Polske? Bez zartow.
      • filipoza Przepraszam, 18.05.10, 23:35
        która godzina?
    • filipoza "PAŃSTWO NAS OPUŚCIŁO" 18.05.10, 17:53
      Rozmowa z Ewą i Martą Kochanowskimi - całość tu -> link
      "...
      Czy było jeszcze spotkanie z przedstawicielami polskiego rządu?
      M.K: Tak, po powrocie do hotelu ok. pierwszej w nocy. Minister Arabski powiedział na nim, że trumny będą plombowane w Rosji. Powiedział również, że prawo rosyjskie nakazuje, aby śledztwo było prowadzone przez Rosjan, a my występujemy w roli obserwatorów, że nie ma żadnej możliwości, aby Polska przejęła sprawę oraz ciała. Dodał, że gdyby ktoś w Polsce chciał otworzyć trumnę, to musi mieć zgodę prokuratora. Minister Kopacz mówiła nam, że ona i polscy lekarze wielokrotnie prosili Rosjan o umycie zwłok, które były bardzo zabrudzone, ale brakowało do tego ludzi. Była też bardzo burzliwa dyskusja, dlaczego nie przejmujemy śledztwa, dlaczego zostawiamy wszystko Rosjanom. Ludzie byli wzburzeni tym, że dokładnie opisywali swoich bliskich, a później okazywano im zupełnie inne ciała. Pytali, jaką mają gwarancję, że do kraju w trumnie przypisanej do konkretnej osoby przyjadą jej szczątki. Na to pytanie nie było satysfakcjonujących odpowiedzi, poza zapewnieniem, że wszystko będzie dokładnie sprawdzone. Na koniec powiedziano nam, że wszystkie osoby, którym wystawiono akty zgonu, wrócą do Polski w środę.
      ..."
    • stoje_i_patrze co on wiedział? 18.05.10, 21:37
      P.o. dowódcy Sił Powietrznych chce odejść z wojska
      amk , guu 18-05-2010, ostatnia aktualizacja 18-05-2010 19:03

      Gen. dyw. Krzysztof Załęski złożył rezygnację z funkcji p.o. dowódcy Sił
      Powietrznych - doniosły media. To nie dymisja, tylko "wypowiedzenie stosunku
      służbowego zawodowej służby wojskowej" - informuje rzecznik Sił Powietrznych
      - Informuję, że gen. dyw. Krzysztof Załęski nie złożył dymisji z funkcji
      pełniącego obowiązki dowódcy Sił Powietrznych. Będzie pełnił tę funkcję do czasu
      wyznaczenia nowego dowódcy Sił Powietrznych. Generał Krzysztof Załęski złożył
      drogą służbową, zgodnie z ustawą, wypowiedzenie stosunku służbowego zawodowej
      służby wojskowej z dniem 30 września bieżącego roku - oświadczył rzecznik Sił
      Powietrznych ppłk Robert Kupracz.

      Premier oczekuje wyjaśnień

      Premier Donald Tusk powiedział, że ma nadzieję, iż dostanie wyjaśnienia,
      dotyczące sprawy gen. Załęskiego.

      - Otrzymałem informację od ministra Klicha i zbadam sprawę na miejscu -
      powiedział dziennikarzom Tusk podczas wizyty w Pcimiu, jednej z małopolskich
      miejscowości dotkniętych powodzią.

      - Oczekiwałbym od oficerów wtedy, kiedy sytuacja nie jest łatwa, większej
      odporności psychicznej. Dzisiaj potrzebuję wokół siebie ludzi, którzy umieją
      brać odpowiedzialność na siebie za różne sprawy - mówił premier. Jak dodał,
      "ludzie sprawdzają się w chwilach próby - jak tutaj strażacy". - Mam nadzieję,
      że dostanę jakieś wyjaśnienia tej sytuacji - powiedział szef rządu.
      www.rp.pl/artykul/481445_Dowodca_Sil_Powietrznych_chce_odejsc_z_wojska.html
      • filipoza Re: co on wiedział? 18.05.10, 23:33
        stoje_i_patrze napisał:

        > - Oczekiwałbym od oficerów wtedy, kiedy sytuacja nie jest łatwa,
        > większej odporności psychicznej. Dzisiaj potrzebuję wokół siebie
        > ludzi, którzy umieją brać odpowiedzialność na siebie za różne
        > sprawy - mówił premier. Jak dodał, "ludzie sprawdzają się w
        > chwilach próby - jak tutaj strażacy". - Mam nadzieję, że dostanę
        > jakieś wyjaśnienia tej sytuacji - powiedział szef rządu.

        No żesz k...a Strażak Sam się znalazł!
        Te jego popisy retoryczne skierowane do młodzieży wzbudzają u mnie
        coraz częściej odruchy wymiotne!
        Leszek Miller przy nim to ambrozja.
        FAK!
    • black_monday Re: zamach? 19.05.10, 18:35
      Według raportu MAK (za TVN) tuż przed katastrofą samolot leciał na autopilocie
      sterującym wysokością i silnikami. TAWS zaczął ostrzegać 18 sekund przed
      katastrofą. Piloci zdołali wyłączyć autopilota 5sek przed rozbiciem, a więc
      prawdopodobnie po pierwszym kontakcie z drzewami.
    • filipoza Beata Gosiewska 20.05.10, 18:02
      "...Rosjanie przysłali do Polski ubrania zdjęte z ciał ofiar katastrofy brudne i mokre, w szczelnie zapakowanych workach. W siedzibie Żandarmerii Wojskowej dowiedziałam się, że muszą być one spalone ze względu na zagrożenie epidemiologiczne. Zastrzegłam, że jeśli tych rzeczy jeszcze nie spalono, to ja się na to kategorycznie nie zgadzam, ponieważ uważam, że jest to niszczenie dowodów w śledztwie, które się dopiero rozpoczyna. Dziś jestem przekonana, że to nie był wypadek i liczę się z tym, że będzie konieczna ekshumacja ciała mojego męża. Zrobię wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić – jestem to winna mojemu mężowi i wszystkim pozostałym 95 ofiarom smoleńskiej katastrofy – z Beatą Gosiewską, żoną Przemysława Gosiewskiego, posła PiS, wicepremiera w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Dorota Kania..."

      Całość tutaj.

      Może i nie jestem twardzielem ale wzruszyłem się jak to czytałem.
      • vice_versa Zuzanna Kurtyka i Małgorzata Wassermann 20.05.10, 21:51
        Zuzanna Kurtyka, żona prezesa IPN:
        www.bibula.com/?p=21753
        Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermanna:
        www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=104997
        CytatProszę wsłuchać się w poniedziałkową wypowiedź prokuratora generalnego
        Andrzeja Seremeta, który powiedział, by rodziny ofiar katastrofy ustanawiały
        swoich pełnomocników w Rosji - taka wypowiedź jest dla nas dość jednoznaczna: ci
        pełnomocnicy będą wiedzieć więcej niż polska prokuratura.


        Regularnie sprawdzam też czy pojawiły się jakiekolwiek doniesienia z
        dopuszczenia rodzin do dokumentów śledztwa. Dopiero dziś odnalazłem lakoniczną
        notkę, w dodatku w Radiu M.:
        www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=104979
        Cytat Ustalenie zasad dostępu i wglądu do akt śledztwa było głównym tematem
        pierwszego z zaplanowanych spotkań prokuratorów wojskowych z pełnomocnikami
        rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem


        I tak jak Beata Gosiewska nie ma wątpliwości, że rodziny muszą działać wspólnie
        by cokolwiek osiągnąć, tak Prokuratura przyjęła zasadę pojedynczego umawiania
        się z rodzinami. Ułańska fantazja można rzec, zamiast robić cotygodniowe odprawy
        z rodzinami dostarczając dokumenty i wysyłając briefing + ew.pliki do
        ściągnięcia/wglądu udostępniane tylko rodzinom np. poprzez stronkę wymagającą
        logowania polskie władze będą dalej zwodzić rodziny.

        (Inna rzecz, że Gosiewska chyba ciężko przesadza z tym samochodem i kierowcą,
        przecież rząd nie będzie podstawiał prawie setki pojazdów z setką kierowców
        tylko dlatego, że mogą nie mieć prawa jazdy! Kaczyńskiemu mają oddelegować kogoś
        do karmienia kota czy jak?)
    • vice_versa Pilot Jaka 40 20.05.10, 21:04
      Wywiad z pilotem Jaka40, trochę skąpy ale mimo to dość ciekawy:

      CytatJakie były komunikaty z wieży? Tego pilot nie chce powiedzieć zasłaniając
      się tajemnicą śledztwa, chociaż w kabinie Jaka słuchano całej korespondencji
      między wieżą a załogą Tupolewa.


      Cytat- Z budynku wieży kontrolnej lotniska Siewiernyj koło Smoleńska wyszedł
      mężczyzna w mundurze. Zapytałem: gdzie jest nasz Tupolew? Odleciał - powiedział.
      Kilka chwil później rozległy się syreny alarmowe - mówi "Gazecie" por. Artur
      Wosztyl


      wyborcza.pl/1,75478,7912876,Pilot_Jaka_40_przerywa_milczenie.html
    • filipoza Zablokowana dyskusja o katastrofie 20.05.10, 22:33
      Artykuł Wildsteina w rp.

      CytatPodstawową sprawą jest podporządkowanie się rządu polskiego decyzjom ościennego państwa w kwestii niezwykle dla naszego kraju istotnej. Moskwie zależy przecież na tym, aby ukryć wszelkie niedociągnięcia, do jakich mogło dojść z jej strony, gdyż do odpowiedzialności za nie należałoby pociągnąć państwo rosyjskie. Świadomie nie podnoszę skrajnej wersji zamachu, której, acz mało prawdopodobnej, jednak a priori nie powinno się wykluczać.

      W każdym razie doskonale wiemy, że nie można mieć zaufania do bezstronności rosyjskiego śledztwa i wymiaru sprawiedliwości. Wiemy już zresztą o licznych jego błędach i niedociągnięciach, z czego najbardziej widocznym był brak zabezpieczenia miejsca katastrofy. Tymczasem władze polskie, które pośrednio ponoszą za to odpowiedzialność, wychwalają rosyjskie działania.

      Gdyby opinia publiczna, a więc i media, funkcjonowała w Polsce należycie (czyli choćby podobnie jak w demokratycznych krajach Zachodu), za takie zachowanie rząd zostałby pociągnięty do politycznej odpowiedzialności. W Polsce zwarty medialny front propagandy prorządowej osłonił władze przed tego typu konsekwencjami i rozmył sprawę.
      • vice_versa Re: Zablokowana dyskusja o katastrofie 20.05.10, 23:04
        CytatGdyby opinia publiczna, a więc i media, funkcjonowała w Polsce należycie
        (czyli choćby podobnie jak w demokratycznych krajach Zachodu), za takie
        zachowanie rząd zostałby pociągnięty do politycznej odpowiedzialności.


        Nie ma zgody. Opinia publiczna FUNKCJONUJE jak należy, to widać i na naszym
        forum, na blogach i na salonie24. Stawianie znaku równości między WŁADZĄ czyli
        mediami a opinią publiczną jest ogromnym nadużyciem.
        Można się łudzić, że rząd zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, ale trzeba
        pamiętać, że w obecnym stanie rzeczy i mediów to ułuda, i to niezależnie od tego
        kto wygra wybory.
    • vice_versa Dowód na umyślne kłamstwa Rosjan 20.05.10, 22:47
      Podkreślenia moje dla lepszej czytelności:
      Cytat
      Raport podaje w punkcie 2. że:
      Załoga w takim składzie, jak podczas lotu 10 kwietnia (dowódca, drugi pilot,
      nawigator, technik pokładowy) została sformowana na kilka dni przed wylotem.

      Dowódca posiadał nalot ogólny około 3480 godzin, w tym na Tu-154 –
      około 530 godzin
      ;

      drugi pilot – nalot ogólny 1900 godzin, Tu-154 – 160 godzin;

      nawigator – nalot ogólny 1070 godzin, [b]Tu-154 –30 godzin[b];

      technik pokładowy – nalot ogólny 290 godzin, Tu-154 – 235 godzin.

      Po ogłoszeniu Raportu przez stronę rosyjską, dowództwo polskich Sił
      Powietrznych wydało komunikat o nalocie załogi
      , który przedstawia się
      następujaco:

      * dowódca załogi mjr pil Arkadiusz Protasiuk – 3531 godzin, w tym na
      samolocie Tu-154M 2907 godzin; jako pierwszy pilot Tu-154M ponad 445 godzin;

      * drugi pilot ppłk pil. Robert Grzywna – 1939 godzin, w tym na samolocie
      Tu-154M 506 godzin;
      * nawigator kpt. pil. Artur Ziętek – 1069 godzin, w tym na samolocie
      Tu-154M 60 godzin;
      * technik pokładowy ppor. Andrzej Michalak – 330 godzin na samolocie
      Tu-154M.


      Wiekszość liczb się nie zgadza. To są dane, które przeciętny internauta może
      sobie wygooglować. Jeśli komisja MAK SPECJALNIE ZANIŻA te liczby i je zmienia,
      to chyba nie dlatego, że tak to skrupulatnie policzył im rosyjski wywiad w
      Polsce, tylko celowo aby dezinformować. Rosjanie przedstawiają własne liczby PO
      TO, aby DEZAWUOWAĆ doniesienia polskiej strony. To jest oczywista walka
      propagandowa.

      Pojawiają się więc pytania CZEMU rząd chce legitymizować tę Komisję swoim
      udziałem. Przecież Edmund Klich ją legitymizuje! I to jest obraźliwe, Protasiuk
      miał 2900h na TU154 to co, do końca życia miał latać jako drugi pilot???
      W momencie kiedy pojawiają się takie bzdury i umyślne przekłamania należy
      trzasnąć drzwiami i wyjść, albo przynajmniej uzyskać od Jarka gwarancje, że w
      wypadku takiego wyjścia nie będzie robił z tego politycznych zarzutów.

      I specjalnie dla Was chłopaki_USA coś ekstra, czyli relacja CNN:
      www.bibula.com/?p=21827
      Ważny artykuł o meaconingu w kontekście informacji z raportu o kontynuowaniu
      lotu na autopilocie (co również obciążać ma pilotów):
      www.bibula.com/?p=21854
      Jak Tusk jeszcze raz powie o zaufaniu do Rosjan, ich rzetelności i dobrych
      intencjach to może ktoś zada mu pytanie KOGO chce okłamywać, nas czy Rosjan i W
      JAKIM CELU skoro i tak wie, że ani nas, ani Rosjan nie oszuka...

      P.S.
      Z tego co się dzieje widać, że zamiast występować do Prokuratury o "ekshumacje"
      normalnie powinno się przynajmniej niektóre zwłoki wykraść, wywieźć i zbadać w
      niezależnych laboratoriach. Bez oglądania się na władzę. Oficjalna droga w ogóle
      nie ma sensu, a nawet zmiana wierchuszki politycznej nie gwarantuje niczego:
      krety będą zawsze. Będą ukrywać prawdę na dalszym etapie postępowania, nawet
      gdyby do ekshumacji doszło.
      • klip-klap Re: Dowód na umyślne kłamstwa Rosjan 20.05.10, 23:59
        Wiekszość liczb się nie zgadza. To są dane, które przeciętny
        internauta może
        > sobie wygooglować. Jeśli komisja MAK SPECJALNIE ZANIŻA te liczby i
        je zmienia,
        > to chyba nie dlatego, że tak to skrupulatnie policzył im rosyjski
        wywiad w
        > Polsce, tylko celowo aby dezinformować. Rosjanie przedstawiają
        własne liczby PO
        > TO, aby DEZAWUOWAĆ doniesienia polskiej strony. To jest oczywista
        walka
        > propagandowa.


        Tak, Rosjanie prowadza wyrazna gre na wine pilotow i
        prezydenta/generala. Podaja, ze general byl w kokpicie przed
        katastrofa ale bez szczegolow co tam mowil. Nie chca tez na tym
        etapie udostepnic [b]oryginalow[b] tasm z czarnych skrzynek. Podobno
        mozna manipulowac nimi post factum, wiec trudno traktowac je jako na
        pewno wiarygodne teraz.

        Rosjanie nie sa potrafili zabezpieczyc wszystkich materialow
        dowodowych. Szczatki samolotu i cial lezaly sobie dostepne dla
        gapiow.

        Polscy (?) sledczy nie przeprowadzili sekcji zwlok. Zamiast tego
        chcieli zniszczyc dowody (szczatki ubran).

        Komisja unikala odpowiedzi na temat rozmowy wieza-samolot. Jest to
        wazne, bo trzeba ustalic czy piloci mieli zle ustawione
        wysokosciomierze (cisnienie) i jaki byl/lub nie w tym udzial
        kontrolera.

        Na wiki mozna sobie nieco przeczytac, jak sie robi porzadne
        dochodzenie z uzyciem tysiecy ludzi, helikopterow, zdjec z satelitow
        itd.
        en.wikipedia.org/wiki/Investigation_into_the_bombing_of_Pan_Am_Flight_103
      • rscala Re: Dowód na umyślne kłamstwa Rosjan 22.05.10, 21:39
        "Wiekszość liczb się nie zgadza. To są dane, które przeciętny
        internauta może
        sobie wygooglować. Jeśli komisja MAK SPECJALNIE ZANIŻA te liczby i
        je zmienia,
        to chyba nie dlatego, że tak to skrupulatnie policzył im rosyjski
        wywiad w
        Polsce, tylko celowo aby dezinformować. Rosjanie przedstawiają
        własne liczby PO
        TO, aby DEZAWUOWAĆ doniesienia polskiej strony. To jest oczywista
        walka
        propagandowa."

        Większoszść liczb się zgadza.Trzeba mieć tylko świadomość że dane
        MAK przedstawiają trochę co innego niż cytowane przez Ciebie dane
        polskie.Na czym polega różnica? Otóż tam gdzie MAK podaje dane o
        nalocie na TU-154, to się liczą tylko te godziny które dany pilot
        spędził na stonowisku które pełnił podczas katastrofy.

        Porównajmy dowódce:
        MAK - 3480 godzin, w tym na Tu-154 –około 530 godzin
        PSP- 3531 godzin, w tym na Tu-154 - ponad 445 godzin
        Gdzie jakaś zasadnicza różnica?

        Co oznacza liczba 2907 godzin? Jest to całkowity nalot na TU-154 nie
        tylko jako dowódca ale także jako drugi pilot i nawigator.
        Idąc dalej tym tropem.Jeżeli MAK podał że drugi pilot miał nalot
        160 godzin to miał taki nalot jako drugi pilot a nie jako nawigator
        czy pierwszy pilot.Podobnie nawigator i mechanik.

        Zresztą poco się tak produkuję wystarczy przeczytać:
        www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul163737.html
        (zwracam uwagę na sformułowanie "nalot i nalot na danym stanowisku
        na Tu-154M"



    • filipoza Zielony, nie zielony... 21.05.10, 00:20
      https://gazetapolska.pl/upload/thumb/thumb_1274272623zielonka.jpg

      Nie wiem czemu ale cały czas gdy patrzę na jego zdjęcie - mam wrażenie, że ten pan oraz chłopaki zewsi wiedzą dużo ciekawych rzeczy na temat tej katastrofy.
      Takie "dziennikarskie" przeczucie smile

      "Wyniki badań DNA później"
      • potrawkazkrolika Re: Zielony, nie zielony... 22.05.10, 22:11
        Dziwne to może, ale mam takie samo wrażenie, że to wszystko jest jakoś powiązane.
    • glupi_jasio Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 13:54
      Władimir Iwanow:

      www.fakt.pl/Tupolew-plonal-na-moich-oczach,artykuly,72526,1.html
      Świetny refleks.. a raczej - perfect timing. Mam nadzieję, że polscy
      dziennikarze też zrobią z nim wywiad. Czy autor coś mówił na tym filmiku?

      To "Ni chuja siebie" to mówił on, czy ktoś inny?

      Twierdzi, że w sieci jest zmanipulowana wersja jego filmiku. Czy wiadomo, gdzie
      i kiedy wpuścił oryginał?

      Tak ogólnie, to wygląda wszystko całkiem realistycznie, zwłaszcza 40 dni po
      katastrofie.

      Niespiskowo patrząc, etap dowodowy śledztwa się skończył, zwolniono ludzi z
      tajemnicy. Dla mediów wypowiedzieli się pilot JAKA i autor filmiku. No a
      spiskowo, to wiadomo, przyjęto finalną wersję zdarzeń i czas ją teraz wdrażać,
      za pomocą sterowanych wywiadów wink

      Nie mam wyrobionego zdania, z którym wariantem mamy do czynienia. Niejasności i
      punktów budzących wątpliwość, jest za dużo.

      Szczególnie rażące jest dla mnie ograniczenie dostępu strony polskiej do
      materiału dowodowego, zakaz sekcji zwłok w Polsce (bo ciała są wciąż pod
      jurysdykcją rosyjską (sic!)), palenie resztek ubrań wbrew sprzeciwom sądu itp.
      Niepokoi mnie to, że nie opublikowano rozmów pilotów z kontrolerami lotów.

      W dobijanie, stanowczo nie wierzę. Ten samolot przez 10 sekund przed katastrofą
      przyspieszał, świadczą o tym wszystkie materialne dowody, zeznania nt przebiegu
      katastrofy itp. W chwili zderzenia z ziemią leciał, prawdopodobnie, z prędkością
      rzędu 350-400 km / h, w pozycji brzuchem do góry, tak, że siła nośna i ciężar
      ciągnęły go w dół razem. Uważam, że ludzie nie mieli żadnych szans na
      przeżycie, nie wspominając o mówieniu czegokolwiek.

      Pozdrawiam
      • glupi_jasio Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 14:23
        To, co w tym Władimirze Iwanowie jest najzabawniejsze, to to, że jest
        najprzeciętniejsze z rosyjskich nazwisk, a jednocześnie, stanowi kombinacje
        nazwisk premiera i wicepremiera Rosji. Bawiąc się w spiski i biorąc pod uwagę
        subtelności znaczeniowe zbitki Andriej (mężny, dzielny) Miendie-riej, obstawiam
        to, że ten filmik był żarcikiem FSB (poczucie humoru wyśmienite, nieprawdaż?)
        mającym namieszać w polskim kotle, ośmieszyć nas, spiskowców i przykryć
        ewentualne pojawienie się filmiku ze scenką oficerowie BOR z lotniska (całych
        dwóch!) vs rosyjscy funkcjonariusze.

        Uważam, że tam doszło do jakiegoś ostrego konfliktu, między BOR a milicją / FSB,
        ale jego przedmiotem nie było ciało Prezydenta, jak pisał Nasz Dziennik, tylko
        cenna elektronika i informacja.
        • lastboyscout Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:22

          > Uważam, że tam doszło do jakiegoś ostrego konfliktu, między BOR a milicją / FSB


          Tez tak uwazam.
          Nie sadze jednak, ze chodzilo ani o cialo prezydetna ani o informacje czy
          elektronike.

          Mysle, ze byla to swoista proba sil sluzb obu panstw.

          Ja, odwrotnie niz ty mam pewnosc, graniczaca z pewnoscia, ze sam zamach byl
          rowniez proba sil, pokazaniem kto tu rzadzi i WSTEPEM do wtornej ekspansji Rosji
          na zachod.
      • lastboyscout Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 14:28

        Mysle, ze zaczeli za wczesnie i za naiwnie wdrazanie swojej finalowej wersji
        wydarzen.
        Zupelnie w tym nie doceniaja polskiego uczuleniea na takie sprawy a jeszcze
        bardziej polskiej zdolnosci i determinacji w dochodzeniu do prawdy.

        Warto zauwazyc, ze od poczatku Rosjanie dzialaja w tej sprawie jakby nie
        zauwazyli, ze minelo kilkadziesiat lat od czasu kiedy arogancja i klamstwo mogly
        byc metodami ich dzialania.

        Wiedza, ze obecnie rzadzacy nie odwaza sie na jakakolwiek konfrontacje a nawet
        postawienie zadan.
        Tymsamym jednak wykanczaja rozowych w oczach Polakow, tracac tak wygodnego dla
        nich szojusznika.

        To jeszcze raz wskazuje, ze w grze jest trzeci, ukryty gracz.
        To tylko tlumaczy Rosjan, ze nie majac wyboru sa zmuszeni grac nie w swoja gre
        ale tak jak im rozdano karty.
        • glupi_jasio Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:04
          Od razu zastrzegam, że nie mam przekonania, że to nie był wypadek. Mógł być,
          przypadki się zdarzają.

          Jest to, co prawda, wypadek, który się zdarzył w bardzo ciekawej, węzłowej
          chwili czasowej:

          -w okresie finalizacji ustaleń wielkiego kontraktu gazowego, bardzo ważnego dla
          Gazpromu, z powodu spadku cen gazu: rozwój infrastruktury dla skraplania +
          amerykańska technologia eksploatacji gazu łupkowego

          -w okresie militarnego, energetycznego i politycznego przejmowania Ukrainy przez
          Rosję

          -w okresie rozpoczęcia intensywnych poszukiwań gazu łupkowego w Polsce


          Polskie uwarunkowania polityczne też są nader ciekawe:

          -katastrofa na początku kampanii wyborczej, tuż po prawyborach w PO. Warto
          przypomnieć, że Komorowski, jako jedyny polityk PO głosował przeciw rozwiązaniu
          WSI. Akt politycznej niezależności, wnikliwości, odwagi, czy swoista lojalka?

          -katastrofa w 10 dni po faktycznym rozdzieleniu rządu i Prokuratury Generalnej
          (31 marca)

          -katastrofa w 1 dzień po przesłaniu ustawy o IPN na biurko Prezydenta, ustawy
          podpisanej przez Komorowskiego i ekspresowo znowelizowanej krótko po
          katastrofie, tak, że w okresie przejściowym, to Komorowski nominuje Prezesa IPN
          w okresie przejściowym

          -katastrofa w okresie sporu NBP z rządem o zysk z rezerwy rewaluacyjnej

          Biorąc pod uwagę skład delegacji, to, że zginęli ludzie kluczowi dla
          bezpieczeństwa państwa i najważniejszych instytucji: Prezydent, Sztab Generalny,
          Prezes NBP, wszyscy z opcji proamerykańskiej, trudno się nie zastanawiać, czy to
          nie było celowe działanie.

          Sprawa ma też inne, ciekawe smaczki. Początkowo, w tę podróż mieli lecieć także
          Schetyna i Klich. Schetynę "prosił premier", by nie leciał. Klich zrezygnował z
          podróży w ostatnich dniach, tłumacząc to operacją matki, która miała się odbyć w
          kilka dni po tej wyprawie.

          W armii dochodzi do kolejnych dymisji: zrezygnował p.o. Szefa Sztabu i p.o.
          Dowódcy Sił Lotniczych. Niektórzy z nowo nominowanych dowódców są po długich,
          kilkuletnich szkoleniach w ZSRR. Porównując CV związanego z Klichem Cichonia i
          gen. Gągora, widać, że śmierć Gągora to ogromna strata. Nota bene, miał on
          wielkie szanse zostać Dowódcą Sił NATO.

          Z ciekawych zdarzeń, wartych odnotowania, niedawno, po roku od katastrofy,
          znalazły się zwłoki uważane za zwłoki szyfranta Zielonki, wtajemniczonego w
          szereg natowskich tajemnic.

          Obraz sumaryczny sytuacji jest mocno niepokojący.
          • lastboyscout Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:29

            Zdecydowanie upieranie sie przy pogladzie, ze chodzilo o wypadek przy tak
            rozleglym "splocie zadziwiajacych okolicznosci". wydaje sie juz niepowazne.
            Mozna by posunac sie dalej.
            Ten wypadek to klasyczny przyklad prowokacji, ktore zawsze poprzedzaly
            wszelkie duzo wieksze zmiany (az strach to doslownie nazywac) w calej sytuacji.
            Rozowi wybrali w tej sytuacji ustepstwa wiec mozna sadzic, ze nie maja zadnego
            zaplecza (USA), ktore pozwoliloby na odpowiednie/efektywne w tej sytuacji dzialania.
            • glupi_jasio Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:34

              Pozostaję otwarty, ale - poczytaj, co piszę dalej.

              Jeśli masz rację, to "po owocach poznamy". Niestety, z tym zgadzam się
              całkowicie. Jeśli to był zamach, to jest on demonstracją siły, wypowiedzeniem
              wojny lub żądaniem pełnej podległości.
          • glupi_jasio Kto miałby interes? 21.05.10, 15:32

            Można się teraz bawić w spekulacje, kto mógłby chcieć wyeliminować ludzi z PiS,
            umieszczonych w kluczowych miejscach w państwie. Tu otwiera się pole do
            fantazjowania, więc sobie pofantazjuję.

            1. Najprostsze: Władze Rosji. Kaczyńscy im brużdżą w planach gazowych, w
            rozszerzaniu wpływów energetycznych / biznesowych i specwpływów w Polsce,
            krajach Europy Środkowej i Wschodniej; dodatkowo, dochodzi bardzo pożądany efekt
            zastraszenia.

            Zalety: robią to u siebie, co daje im pełną kontrolę nad warunkami i śledztwem.

            Wady: to byłby bandytyzm najwyższego stopnia i ogromne ryzyko polityczne, chyba
            że mieli ciche przyzwolenie specsłużb Obamy, lub że są aż tak mocni (kryzys
            finansowy?)

            2. Równie proste: specsłużby polskie prosowieckiej proweniencji. Motywy jeszcze
            silniejsze, niż w przypadku władz Rosji, bo dochodzić mogą zemsta, bezkarność,
            bezpośrednie korzyści w domenie władzy, biznesu itp. Ryzyko polityczne - żadne.
            Możliwości techniczne - ogromne. Katastrofa na terenie Rosji ma ogromną zaletę:
            wiadomo, że nie dojdą, co się stało, a jak dojdą, to nie powiedzą. Możliwy też
            wariant hybrydowy 1 i 2, całe wykonanie specsłużby w Polsce, cichutkie i nie
            dające się dowieść OK z Kremla.

            3. Ludzie z specsłużb polskich, na zlecenie specsłużb Obamy. Tu widzę tylko 1
            szalony wariant: Wielka Międzynarodówka wielkich mocarstw: USA, Rosja, Niemcy
            (UE) ogłosiła w ten sposób, że świat został podzielony i mali mają się słuchać.
            Wariant mocno paranoiczny.

            4. Chińczycy, Al Kaida, Korea Płn. i kto-tam-bądź postanowili wywołać konflikt
            Rosja-NATO.

            Wada: przebieg wydarzeń całkiem nie sprzyja takiemu wariantowi, wszystkie
            niezwykłe lokalne uwarunkowania polskie nie miałyby zastosowań.

            5. Dla porządku, wariant horrendalny, który spotkałem sieci: Jarosława
            Kaczyński postanowił odbić się od dna i odnowić oblicze PiS.

            Gdybym miał szukać zamachu, podejrzewałbym najbardziej warianty 1 i/lub 2.
            Czyli, postosowiecki element w specsłużbach polskich, z cichym poparciem Kremla,
            zachęconego izolacjonizmem Obamy i specjalnymi relacjami i zależnościami
            Rosja-UE (Niemcy).
            • glupi_jasio Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 16:04
              W całym zdarzeniu, ważną rolę odgrywa mgła. Z tego, co piszą i mówią świadkowie,
              z danych meteo itp. wynika, że ta mgła była elementem losowym, raczej
              nieprzewidywalnym, a kluczowym dla percepcji scenariusza katastrofy. Można
              spekulować, że ją wytworzono specjalnie, ale skąd było wiadomo, że pilot nie
              odleci, po prostu? Wszyscy potwierdzają, że piloci byli ostrzegani, transmisja
              rozmów z Jakiem i z wieżą były na normalnych częstotliwościach i trudno to
              byłoby zafałszować. Więc, w scenariuszu zamachu, są trzy podstawowe możliwości.

              1) Mgła była elementem przypadkowym, nieistotnym, który tylko pomaga kształtować
              percepcję zamachu, jako wypadku. Zakłóceniem, które obróciło się na korzyść
              zamachowców.

              2) Zamach byłby wielowariantowy: na możliwe decyzje pilota były różne odpowiedzi.

              3) Mgła była elementem scenariusza, a zamachowcy wiedzieli, że mgła nie zmieni
              decyzji pilota.


              Od strony wykonania ewentualnego zamachu, mamy dwie główne możliwości: działanie
              z zewnątrz i od środka.

              Działanie z zewnątrz, to podawanie instrumentom samolotu i pilotom złych danych.
              Opcję niemal-kolizji z drugim samolotem praktycznie wykluczają zeznania
              świadków, którzy musieliby słyszeć silniki dwu samolotów, ktoś z dziennikarzy by
              to powiedział.

              Działanie od środka stwarza całą gamę możliwości. Od uszkodzeń mechanicznych,
              przez jakieś deformacje elektroniczne do działania farmakologicznego na pilotów.
              Wciąż jednak, pozostaje pytanie, dlaczego się pakowali na lotnisko mimo bardzo
              silnej mgły.


              W tym miejscu, cytuję jedną spekulację z sieci, która należy do moich
              ulubionych. Samolot leciał na autopilocie jeszcze bardzo nisko nad ziemią (na
              wysokości około 30 metrów nad płytą lotniska), a piloci długo ignorowali
              ostrzeżenia TAWS. Co mogło być przyczyną takiego dziwacznego zachowania?

              Możliwe wyjaśnienie jest takie, że korzystali z wojskowego satelitarnego systemu
              naprowadzania, zdolnego do posadzenia samolotu w pełni automatycznie. O tym, że
              samolot jest tak wyposażony, wiedziały tak polskie, jak rosyjskie, czy natowskie
              służby, ci ludzie wiedzieli, że mgła nie jest dla takiego samolotu przeszkodą. A
              dalej, wystarczyłoby zniekształcić sygnał, lub zhackować komputer pokładowy.

              Naturalnie, w tym scenariuszu, zwłaszcza oszukania komputera, wiadomo co się
              stało (wiedzą to ci, którzy zbudowali i obsługują ten hipotetyczny system), ale
              bardzo trudno dowieść winę, bo nie wiadomo kto i kiedy się włamał. No i,
              panowanie nad komputerem pokładowym, pozwala na wielowariantowe zamachy. Problem
              w tym, że nie mamy szans czegoś takiego dowieść, więc to tylko bajania. Dwie
              przesłanki za takim scenariuszem: decyzją o lądowaniu mimo widoczności 5 razy
              poniżej minimum i lot na autopilocie wprost w ziemię sprzyjają takiemu
              scenariuszowi zamachu informatyczno-informacyjnego, ale co z tego?

              Pozdrawiam,
              • glupi_jasio PS: Disclaimer 21.05.10, 16:09

                Zauważyłem, że napisałem w trybie zbyt mocno oznajmującym:


                Możliwe wyjaśnienie jest takie, że korzystali z wojskowego satelitarnego systemu
                naprowadzania, zdolnego do posadzenia samolotu w pełni automatycznie. O tym, że
                samolot jest tak wyposażony, wiedziały tak polskie, jak rosyjskie, czy natowskie
                służby, ci ludzie wiedzieli, że mgła nie jest dla takiego samolotu przeszkodą.


                Oczywiście, nie mam pojęcia, czy taki globalny satelitarny system naprowadzania
                w ogóle istnieje, a jeśli tak, to czy nasz 101 go miał na pokładzie. Jest to
                czysta spekulacja.
                • lastboyscout Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 16:22

                  Slyszalem tutaj (USA) ciekawy wywiad z bardzo doswiadczonym pilotem, ktory
                  pilotowal rownie Tupolewy.
                  Stwierdzil, ze to absurd aby pilot w ogole mogl decydowac sie na ladowanie w
                  warunkach w warunkach jakie byly w Smolensku jak dlugo nie byl samobojca.
                  Normalana procedura co prawda pozwala przygotowac sie do ladowania, zejscia do
                  pewnej wysokosci ale kiedy pilot nie widzi pasa to po prostu NIGDY nie laduje.
                  Twierdzil on, ze wyjatkiem moze byc system o ktorym piszesz ale z tego na wprost
                  wynika, ze ten system celowo wprowadzil pilota w blad.
                  Na ta wersje calkowicie potwierdzaja tez dotychczas ujawnione okolicznosci
                  ladowania: pelen spokoj pilotow, zejscie za nisko i obok pasa, nagla proba
                  ratowania sie a przede wszystkim ... odmowa ujawnienia dowodow z tym zwiazanych.
                  • glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 16:50

                    Zgadzam się z tym, co napisałeś o Tu-154. Ten samolot musi mieć bardzo dobre
                    warunki do lądowania, ma silniki starego typu, które potrzebują dużo czasu, by
                    nabrać mocy. Kiedy opada do lądowania, potrzebuje ponoć opadać jeszcze przez
                    około 40 metrów, zanim przejdzie do wznoszenia, po takiej decyzji.

                    Do spekulacji o meaconingu, można dorzucić malutki punkt do zastanowienia. Otóż,
                    na tym lotnisku, po Jaku, dwa razy próbował lądować Ił-76 z agentami FSB. To
                    jest samolot transportowy, przystosowany do lądowania na bardzo krótkich pasach
                    i przy złej pogodzie, zdolny do manewru touch-and-go. Wg relacji dwojga
                    dziennikarzy i kapitana Jaka, ten samolot dwa razy wyszedł po lewej stronie pasa
                    i uciekał w górę z samego pasa. Tu też szedł sporo na lewo od osi pasa.
                    Zakładając spekulację o jakiejś formie meaconingu, ten samolot mógł testować
                    ustawienia.

                    W tym kontekście, ciekawa jest informacja Washington Times, o tym, że, być może,
                    Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej. Co prawda,
                    w artykule omawia się możliwość zdobycia przez nich kodów po katastrofie, ale
                    jeśli byliby w stanie podrobić sygnał wojskowego satelitarnego systemu
                    naprowadzania, to by chyba oznaczało, że te kody znają.

                    Tu jest krótkie omówienie i link do artykułu:

                    l.s.salon24.pl/182467,washington-times-rosjanie-i-kody-nato
                    Spekulacje, spekulacje, spekulacje...

                    Pozdrawiam
                    • glupi_jasio PS o tym drugim samolocie 21.05.10, 17:14
                      A propos tego Iła-76, jeszcze dwa drobiazgi. Ten samolot jest zwrotny i znacznie
                      łatwiej może uciec przed zderzeniem z ziemią niż Tu na tej samej początkowej
                      trajektorii.

                      Wg relacji kapitana Jaka: ten Ił próbował lądować zaledwie 15 minut po Jaku,
                      który miał widoczność 1500 metrów... czyli Ił lądował przy zupełnie dobrej
                      widoczności, najpewniej... i nie trafił w pas - aż dwa razy. Dużo tych przypadków.
                      • orzesztywmorde Re: PS o tym drugim samolocie 21.05.10, 19:01
                        glupi_jasio napisał:

                        > A propos tego Iła-76, jeszcze dwa drobiazgi. Ten samolot jest zwrotny

                        To jest jeden z cięższych samolotów na świecie. Trudno zaliczyć go do zwrotnych.

                        >i znacznie łatwiej może uciec przed zderzeniem z ziemią niż Tu na tej samej
                        początkowej trajektorii.

                        Wszystko zależy od tego ile ważyły oba samoloty / co wiozły (ładunek, paliwo).
                        Nie wiadomo zbyt wiele na ten temat, więc to czysta spekulacja z twojej strony.

                        >
                        > Wg relacji kapitana Jaka: ten Ił próbował lądować zaledwie 15 minut po Jaku,
                        który miał widoczność 1500 metrów... czyli Ił lądował przy zupełnie dobrej
                        idoczności, najpewniej... i nie trafił w pas - aż dwa razy.
                        Według raportu komisji, Jak po wylądowaniu podawał, że widoczność wynosiła 400m,
                        a na krótko przed katastrofą spadła do 200m.

                        Jeśli samoloty nawigowały na radiolatarnie, a radiolatarnie nie służą do
                        precyzyjnego naprowadzenia na oś pasa, tylko na początek pasa i nie służą do
                        lądowania w tak niskiej widoczności, to każdy z nich popełniał ten sam błąd.
                        Piloci zawodowi piszą, że często gęsto radiolatarnie ustawione są nieco
                        niedokładnie i lot na nie prowadzi samolot kilkadziesiąt metrów od osi pasa. One
                        po prostu nie służą do lądowania. Do lądowania wynaleziono lepszy system ILS,
                        który naprowadza samoloty precyzyjniej.
                        • glupi_jasio Re: PS o tym drugim samolocie 21.05.10, 22:32
                          orzesztywmorde napisała:

                          > glupi_jasio napisał:
                          >
                          > > A propos tego Iła-76, jeszcze dwa drobiazgi. Ten samolot jest zwrotny
                          >
                          > To jest jeden z cięższych samolotów na świecie. Trudno zaliczyć go do zwrotnych.
                          >

                          W manewrach pionowych jest zwrotniejszy niż Tu. Ciąg silników około 480 kN
                          (turbodrzutowe), wobec 310 kN Tupolewa (turbowentylatorowe), powierzchnia nośna,
                          300m2, wobec 200m2 Tu. Ten Ił był, w dodatku, raczej mało obciążony, wiózł
                          rosyjską ochronę wycieczki z nieodległej Moskwy, a Tu miał sporo paliwa i prawie
                          komplet pasażerów.

                          > >i znacznie łatwiej może uciec przed zderzeniem z ziemią niż Tu na tej same
                          > j
                          > początkowej trajektorii.
                          >
                          > Wszystko zależy od tego ile ważyły oba samoloty / co wiozły (ładunek, paliwo).
                          > Nie wiadomo zbyt wiele na ten temat, więc to czysta spekulacja z twojej strony.
                          >


                          Wiadomo, że ił raczej nie wiózł 70 ton agnetów FSB, a tyle by hipotetycznie mógł.


                          > > Wg relacji kapitana Jaka: ten Ił próbował lądować zaledwie 15 minut po Jaku,
                          > który miał widoczność 1500 metrów... czyli Ił lądował przy zupełnie dobrej
                          > idoczności, najpewniej... i nie trafił w pas - aż dwa razy.
                          > Według raportu komisji, Jak po wylądowaniu podawał, że widoczność wynosiła 400m,
                          > a na krótko przed katastrofą spadła do 200m.
                          >

                          Ił lądował zaraz po Jaku, czyli około 7:30, pierwsza rozmowa Jaka z Tu była o 8:25.


                          Z wywiadu z Wosztylem:

                          W sumie były trzy rozmowy: o 8.25, 8.30 i 8.37. Tak podał Międzypaństwowy
                          Komitet Lotniczy (MAK).

                          - Nie spoglądałem na zegarek. Podałem pilotom warunki pogodowe.

                          Alarmował pan, że są dramatyczne?

                          - Już gdy my podchodziliśmy do lądowania, ok. półtorej godziny wcześniej,
                          warunki zaczęły się zmieniać. Pierwsza informacja: widoczność wynosi 4 tys. m.
                          Potem w kilka minut się pogorszyła, było już tylko 1500 m.



                          > Jeśli samoloty nawigowały na radiolatarnie, a radiolatarnie nie służą do
                          > precyzyjnego naprowadzenia na oś pasa, tylko na początek pasa i nie służą do
                          > lądowania w tak niskiej widoczności, to każdy z nich popełniał ten sam błąd.

                          No, nie bałdzo. Tu minął radiolatarnię w odległości 40 metrów... co
                          oznacza, że nie był problemem układ latarni, tylko coś nie było tak z
                          namierzaniem się na nie. Inna sprawa, że 40 metrów, to nie tak dużo.
                    • lastboyscout Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 17:27

                      W tym kontekście, ciekawa jest informacja Washington Times, o tym, że, być
                      może,Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej.


                      To jest niezwykle interesujaca informacja.

                      W calej tej sprawie od poczatku zastanawiala mnie nieswidomosc/brak poczucia
                      rzeczywistosciosob, ktore zginely w katastrofie.

                      Trudno mi po prostu uwierzyc, ze elita polityczna a jeszcze bardziej elita
                      wojskowosci moga popelnic tak niefrasobliwy blad, szczegolnie w okolicznosciach
                      w jakich funkcjonowali od dluszego czasu (otwarta niechec Rosji do tych ludzi) i
                      szczegolnosci gdy chodzilo o Katyn.
                      Czyzby az tak ufali w aniola stroza w postac i USA i NATO?
                      • glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 17:40
                        Pasażerowie nie mieli prawa mieć ze sobą żadnych takich kodów. Dlatego,
                        spekulowałbym, że jeśli to, co napisał Washington Times, to prawda, to albo te
                        kody miał komputer pokładowy, albo analizując wypadek, NATO zrozumiało, że pewne
                        kody Rosjanie mieli wcześniej.

                        Widziałem w tym wątku wpisy o korelacji czasowej zamknięcia nieba z powodu
                        chmury wulkanicznej z okolicami katastrofy w Smoleńsku. Spekulacyjnie rzecz
                        ujmując, kwestia kodów mogłaby tu mieć znaczenie.

                        • orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 18:52
                          Twoim zdaniem jaki związek ma zakaz lotów samolotów cywilnych z ewentualnym
                          ujawnieniem "kodów" NATO Rosji? Wojskowe latały, mimo pyłu. Ćwiczenia się
                          odbywały, jak pisano o tym wcześniej.
                          • glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:16
                            orzesztywmorde napisała:

                            > Twoim zdaniem jaki związek ma zakaz lotów samolotów
                            > cywilnych z ewentualnym ujawnieniem "kodów" NATO Rosji?

                            Na przykład obawa przed słabością obrony antyrakietowej, ograniczenie ruchu w
                            powietrzu do minimum, możliwego do śledzenia konwencjonalnymi metodami.


                            Mam wyobraźnię, co? wink
                            • glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:49
                              Acha, jeszcze jedno. Myślę, że klucze szyfrujące służą do także uwierzytelniania
                              sygnału GPS w cywilnych zastosowaniach lotniczych, żeby byle kto go nie mógł
                              podmienić. Wyobraź sobie, ile byłoby zabawy na europejskich lotniskach
                              (zakładam, że dla USA klucze są odrębne), gdyby ktoś, mając te klucze, zaczął
                              się bawić meaconingiem na większą skalę. Ale to luźne dywagacje na temat
                              złożoności świata, w którym żyjemy.
                    • orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 19:08
                      > Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej. Co
                      prawda, w artykule omawia się możliwość zdobycia przez nich kodów po
                      katastrofie, ale jeśli byliby w stanie podrobić sygnał wojskowego satelitarnego
                      systemu naprowadzania, to by chyba oznaczało, że te kody znają.

                      Nawigacja satelitarna bazuje na analizie odległości odbiornika (który określa
                      położenie samolotu, czy samochodu) od kilku satelitów. Zwykły samochodowy GPS
                      może ustalić dokładne położenie, jak będzie odbierał wyraźny sygnał z co
                      najmniej 3 satelitów. Często widzi ich kilkanaście.
                      Zsyntetyzowania takiego sygnału wymagałoby sporego nakładu pracy. Nie sądzę, aby
                      coś takiego robiono. Wojsko pewnie posiada systemy zakłócające sygnał z
                      satelitów, w wyniku czego nawigacja po prostu przestaje działać. To zrobić jest
                      znacznie prościej i zupełnie wystarcza na wojnie.
                      Inna sprawa, że nie wiem jak miały by się przydać do tego "kody" do komunikacji.
                      Czyli coś w rodzaju PINu do telefonu (nawet wojskowego).
                      • sevenseas Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:17
                        "Zsyntetyzowania takiego sygnału wymagałoby sporego nakładu pracy.
                        Nie sądzę, aby coś takiego robiono."

                        Masz racje , jesliby takie cos zrobiono to musieli to zrobic
                        amerykanie.

                        GPS - najpierw to:

                        www.youtube.com/watch?v=EOwMkFsJXRI&feature=related
                        Chyba wszyscy sie zgadzamy co do tego ze MY uzywamy NATOwskich
                        satelit w wiekszosci amerykanskich.
                        Meaconing - aby zadzialal trzeba sygnal najpierw nagrac, a potem
                        nadac z wieksza moca. Aby to zrobic beda potrzebne,
                        przypuszczalnie , NATOwskie kody dostepu , a potem rosyjski satelita
                        ktory nada sygnal (tylko spekuluje) .
                        Satelite mamy , brakuje nam kodow.

                        1. Zielonka - zaginal/wykonywal zadanie? miesiace przed katastrofa.

                        2. Michniewicz - tutaj jest bardzo ciekawie .

                        [url=http://lublin.com.pl/artykuly/pokaz/3906/kraj,dyrektor,ka
                        ncelarii,premiera,grzegorz,michniewicz,nie,zyje,popelnil,samobojstwo/
                        index.php?op=artykuly&s=442]link[/url]

                        " ... a w latach 1999 - 2007 Dyrektor Biura Ochrony, Pełnomocnik
                        do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych, Administrator Danych -
                        zajmował się m.in. ochroną informacji niejawnych
                        oraz ochroną
                        danych osobowych. W latach 2000 - 2001 był Pełnomocnikiem do Spraw
                        Ochrony Informacji Niejawnych w Rządowym Centrum Legislacji. Był
                        urzędnikiem służby cywilnej. Uczestniczył w krajowych i
                        zagranicznych szkoleniach oraz konferencjach z zakresu ochrony
                        informacji i bezpieczeństwa międzynarodowego. Był autorem
                        licznych publikacji z tego zakresu. Był współpracownikiem kilku
                        wyższych uczelni, gdzie prowadził zajęcia z zakresu ochrony
                        informacji. Posiadał najwyższe poświadczenia bezpieczeństwa -
                        krajowe, NATO i UE
                        ."

                        Od siebie dodam ze przechodzily mu przez rece WSZYSTKIE, jawne i
                        niejawne dokumenty skierowane do premiera.

                        www.tu154.eu/index.php/archives/1521

                        "Z naszych informacji wynika, że może chodzić o rozmowę ze znajomym
                        wysokim rangą urzędnikiem, który miał problem z certyfikatem dostępu
                        do tajnych dokumentów. Podobno ten znajomy prosił Michniewicza o
                        radę.

                        Być może, Grześ przez wiele lat zajmował się przecież informacjami
                        niejawnymi, więc znał się na tym. Też słyszałem o tej rozmowie, ale
                        sam nie wiem… Muszę zresztą przyznać, że mam w sobie bardzo dużo
                        niepokoju związanego z tą śmiercią. Weźmy chociażby informację o
                        tym, że Grzesia znalazł kierowca. Kiedy ja do niego przyjeżdżałem,
                        zawsze wychodził do bramy, zamykał ją za sobą. Tak samo drzwi
                        wejściowe do domu. Jeśli więc znalazł go kierowca, to znaczy, że
                        wszystko musiało być pootwierane. To do Grzesia niepodobne. Pewnie
                        zabrzmi to głupio, ale przez niego przechodziło wiele tajnych
                        informacji i może po prostu wiedział o jedną rzecz za dużo…"


                        Jesli zrobili to amerykanie to ci ludzie nie musieli umierac , bo
                        USA mialo kody .
                        Co innego jesli bylo ciche przyzwolenie , wiec rosjanie musieli sie
                        sami postarac , uruchomili swoich agentow w polsce ...
                        Pisalem ze bedzie z tego jakas rozpierducha? Za duzo przypadkow , i
                        przede wszystkim podobienstw z ubieglego wieku.


                        Jeszcze krotko ten temat ladowania na autopilocie. Dotarlem przez
                        kogos calkiem przypadkowo do pilota ktory lata dla BA.
                        Ladowanie na autopilocie - tak , jak najbardziej ale tylko jesli
                        jest ILS.
                        Jak wiemy ILS nie bylo wiec ... prawdopodobnie nastepna bzdura ,
                        chyba ze w jakis sposob byla mozliwosc w TU-154 "zejscie na
                        decyzyjna" na autopilocie , co by potwierdzalo teze z meaconingiem.




                      • glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:21
                        orzesztywmorde napisała:

                        > > Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej. Co
                        > prawda, w artykule omawia się możliwość zdobycia przez nich kodów po
                        > katastrofie, ale jeśli byliby w stanie podrobić sygnał wojskowego satelitarnego
                        > systemu naprowadzania, to by chyba oznaczało, że te kody znają.
                        >


                        > Nawigacja satelitarna bazuje na analizie odległości
                        > odbiornika (który określa położenie samolotu, czy samochodu) od kilku
                        satelitów. Zwykły samochodowy GPS
                        > może ustalić dokładne położenie, jak będzie odbierał wyraźny sygnał z co
                        najmniej 3 satelitów.


                        Wiem to, mniej więcej, ale zdaje mi się, że w samym sygnale jest jakaś porcja
                        potrzebnej informacji, by tę odległość i położenia satelitów określić. Część tej
                        informacji można zakodować. Gdyby tak nie było, cywilne GPS-y byłyby


                        > Wojsko pewnie posiada systemy zakłócające sygnał z
                        > satelitów, w wyniku czego nawigacja po prostu przestaje działać. To zrobić jest
                        > znacznie prościej i zupełnie wystarcza na wojnie.

                        Może i to prostsze, ale nie tylko to jest możliwe. Meaconing jest lepszy, bo
                        pozwala posłać pocisk czy bombowiec tam, gdzie się chce.


                        > Inna sprawa, że nie wiem jak miały by się przydać do tego "kody" do komunikacji.
                        > Czyli coś w rodzaju PINu do telefonu (nawet wojskowego).


                        Kwestia uwierzytelnienia przekazu, zgodnego z kluczami szyfrującymi odbiorcy.
                        • orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 26.05.10, 18:44
                          > Meaconing jest lepszy, bo pozwala posłać pocisk czy bombowiec tam, gdzie się chce.

                          Nieprawda. Według tego eksperta, z Niemiec, na którego wszyscy się powołują,
                          meaconing tylko opóźnia o kilka milisekund odebrany z satelity sygnał, więc może
                          przesunąć wskazania GPSu o kilkadziesiąt metrów (na tej zasadzie, że odbierany
                          sygnał pochodzi z przeszłości, gdy ziemia względem satelitów była w innym
                          miejscu, podczas gdy w rzeczywistości troszkę się obróciła). Nie umożliwia
                          całkowitego zafałszowania sygnału GPS, bo sam algorytm ustalania położenia w GPS
                          jest tak skonstruowany, że bardzo dużo uśrednia i operuje danymi sprzed wielu
                          sekund. Dlatego cold start odbiornka GPS tyle trwa.
                          • przycinek.usa Re: PS: Disclaimer 28.05.10, 03:13
                            biorac pod uwage predkosc liniowa powierzchni ziemi, ten ulamek sekundy moze
                            oznaczac setki metrow.
                            • orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 28.05.10, 11:44
                              Ten specu od meaconigu pisał o opóźnieniu rzędu kilku ms.
                              W ciągu 1 ms Smoleńsk obraca się o jakieś 0,3 m.

                              Nie można dowolnie dużego opóźnienia wprowadzić, bo algorytm ustalania pozycji w
                              GPS-ie w znacznym stopniu bazuje na danych odebranych w przeszłości. Dużo
                              uśrednia. Dlatego zimny start odbiornika trwa tyle, bo musi on zgromadzić
                              odpowiednią ilość danych.
              • orzesztywmorde Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 19:15
                Ja teorii o zamachu nie kupuję. Po co organizować zamach tuż przed lotniskiem,
                skoro wiadomo, że często samoloty spadają w dużym kawałku (bo nie w jednym) i
                duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj Boże rozbiliby się na pasie i wszyscy
                by się uratowali.
                Jak ktoś już miałby zorganizować zamach, to samolot powinien się rozlecieć na
                kawałki na wysokim pułapie gdzieś nad gęstym lasem, w górach, itd, mogłyby mu
                się zablokować stery i wbić pionowo w ziemię z dużo większą prędkością niż przy
                podchodzeniu do lądowania. Itp.
                Tym bardziej, że jeśli zamach miał kogoś "rzucić na kolana", to po co aż tak
                ukrywać, że był to zamach. Wystarczyło zestrzelić striełą i opublikować list od
                Osetyńców i wszystko byłoby tip-top.
                Skoro i tak tylu master-mindów już się domyśliło, że był to zamach, to po co
                tyle wysiłku włożono w tak (nieudolne) jego ukrycie?

                Tracicie masę czasu i energii próbując dopasować do tezy o zamachu okoliczności,
                i to się strasznie kupy nie trzyma.
                Shit happens. Po prostu dali ciała. To, że wielu na tym skorzystało... no cóż,
                widać nie rozbili się ludzie kompletnie bez znaczenia.
                • glupi_jasio Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 22:40
                  orzesztywmorde napisała:

                  > Ja teorii o zamachu nie kupuję.

                  Dla mnie też byłaby bardzo mało prawdopodobna, gdyby nie skład wycieczki i czas
                  katastrofy.

                  > Po co organizować zamach tuż przed lotniskiem,
                  > skoro wiadomo, że często samoloty spadają w dużym
                  > kawałku (bo nie w jednym) i duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj Boże
                  rozbiliby się na pasie i wszyscy
                  > by się uratowali.


                  W to akurat nie wierzę, nakierowanie samolotu ukosem we wznoszące się zbocze, to
                  świetny sposób załatwienia sprawy.

                  Co do reszty, tak, słabością zamachu wykorzystującego meaconing, byłoby
                  nadmierne wyrafinowanie, jednoznacznie określające sprawcę i, prawdopodobnie,
                  zostawiające ślady. Chyba, że to byłby mały wtręt w software, kasujący się po
                  fakcie. Wtedy to robota najczystsza z możliwych, wystarczy parę osób, śladów brak.

                  Tyle tylko, że ponoć, na minutę przed katastrofą, w decydującym momencie,
                  niedługo przed wysokością decyzyjną, w kabinie był gen. Błasik. Jeśli to prawda,
                  to zrobił wszystko, by coraz bardziej hipotetyczny zamachowiec mógł spać spokojnie.

                  • vice_versa Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 04:14
                    > Co do reszty, tak, słabością zamachu wykorzystującego meaconing,
                    > byłoby nadmierne wyrafinowanie, jednoznacznie określające sprawcę > i,
                    prawdopodobnie, zostawiające ślady.

                    Tak??? A jakie?? I kto miałby je odczytać, czy czasem nie sam producent?

                    Ciekawa hipoteza + komentarze tutaj:
                    rexturbo.salon24.pl/178327,przyczyny-cz-3-tu154-nie-obnizal-lotu-gwaltownie
                    > Tyle tylko, że ponoć, na minutę przed katastrofą, w decydującym
                    > momencie, niedługo przed wysokością decyzyjną, w kabinie był gen. > Błasik.
                    Jeśli to prawda, to zrobił wszystko, by coraz bardziej
                    > hipotetyczny zamachowiec mógł spać spokojnie.

                    Nie "był w kabinie" tylko słychać CZYJŚ nagrany głos.
                    Po drugie nadal NIKT nie potwierdził że to gen. Błasik.

                    CytatSzef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych nie chciał
                    odpowiedzieć, czy osobą, której głos nagrał rejestrator w kokpicie był generał
                    Andrzej Błasik, dowódca sił powietrznych. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Ja
                    wiem, ale nie będę mówił. Nie jestem upoważniony. Informację wydaje MAK. Ja mam
                    wiedzę, ale nie mogę się nią podzielić


                    Obecność Błasika sugerują te same media, które natarczywie w każdym wywiadzie
                    sugerują błąd pilotów i sugestię, że pilot był "pod presją". Ja tego nie kupuję,
                    to propaganda.

                    Z resztą, nawet gdyby gen Błasik był w kabinie... To co? Podobno na stronie
                    Siergieja są zdjęcia spalonej Ziemi w odległości 3.5km od pasa, spalone przez
                    silniki Tu154. To sugerowałoby zupełnie inny tor lotu niż rozważa większość
                    rozrysowujących trajektorię lotu. Przy prędkości 250-300km/h 1min lotu to jest
                    5km. Jeśli ten TU154 naprawdę pojawił się tak potwornie nisko już na 3.5km przed
                    lotniskiem, to nic dziwnego, że Błasik mógł rzucić się do kabiny na 5 km.
                    przed, np.po tym jak zobaczył jak nisko są drzewa i usłyszał z kabiny, że nie
                    jest dobrze.

                    Nie potrafię wytłumaczyć skandalicznych sugestii Edmunda Klicha:
                    CytatAle jeśli jest głos na minutę przed i osoba jest, to znaczy świadomość
                    obecności tej osoby, już jest jakąś formą tego, że jednak jest ważna sprawa i
                    należy się starać wylądować. Ja bym tak odebrał, gdybym pilotował ten samolot -
                    powiedział Klich.


                    To są skandaliczne, brudne sugestie, przy jednoczesnym braniu wody w usta przy
                    odpowiedziach na szczegółowe pytania. To jest brudna polityka i zaciemnianie
                    obrazu wydarzeń a nie merytoryczne wypowiedzi fachowca.

                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7919602,Minuta_przed_katastrofa_Tu_154__w_kabinie_pojawia.html
                    • diego_vesselis Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 07:51
                      jako zwolennik teorii zamachu przekonuje mnie niestety argument
                      jednego z forumowiczów, że dokonanie tegoż tuż nad ziemią jest
                      niedorzecznością. Wystarczyło tylko, aby wylądował na brzuchu i
                      pewnie połowa ludzi by się mogła uratować. A do tego potrzebne było
                      jedno drzewo mniej
                      • sevenseas latajacy Tupolew bez skrzydla 22.05.10, 12:06
                        Natrafilem na cos bardzo ciekawego:

                        www.af.mil/news/story.asp?id=123028023

                        Podczas startu TU-154 uderzyl skrzydlem w KC-135 (kirgistan , 2006).
                        Pomimo ze TU stracil 2.30 cm skrzydla WYSTARTOWAL i ladowal
                        awaryjnie , nikt nie zostal ranny. Wiec jak to bylo z tym skzydlem?
                        W czasie nabierania predkosci , podczas startu , z otwartym
                        podwoziem , podobna predkosc , nie traci sily nosnej? Jaki kawalek
                        skrzydla odpadl od rzadowego TU? Ktos wie?

                        www.kommersant.com/page.asp?idr=530&id=708244

                        "President’s aircraft Tu-154 with passengers on board collided with
                        KC-135 refueler of US Air Force when Tu-154 was taking off. US
                        airplane was set on fire. Tu’s wing was broken off. However, Tu made
                        a circle above the city and managed to land safely. "

                        • sevenseas Re: latajacy Tupolew bez skrzydla 22.05.10, 12:31
                          W polskim TU zostalo zniszczone 5-6m skrzydla wiec razem z lotka ,
                          Kirgizi mieli ogromne szczescie.
                        • glupi_jasio Re: latajacy Tupolew bez skrzydla 22.05.10, 14:49
                          Już wiesz, że polski Tu stracił kilka metrów całego skrzydła, w tym sporą część
                          powierzchni nośnej. Szacowałem na kolanie czas obrotu na plecy przy takiej
                          stracie. Wyszło mi około 1.5-4 sekund. To się zgadza idealnie ze śladami na
                          drzewach.
                      • glupi_jasio Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 13:54
                        diego_vesselis napisał:

                        > jako zwolennik teorii zamachu przekonuje mnie niestety argument
                        > jednego z forumowiczów, że dokonanie tegoż tuż nad ziemią jest
                        > niedorzecznością. Wystarczyło tylko, aby wylądował na brzuchu i
                        > pewnie połowa ludzi by się mogła uratować. A do tego potrzebne było
                        > jedno drzewo mniej

                        Nie sądzę. Katastrofa w Tripolis. Bardzo dobra pogoda, lotnisko bez ILS, samolot
                        rozbił się 900 metrów od progu pasa na równym terenie. Zginęło ponad 100 osób,
                        przeżyła jedna.



                        lotniczapolska.pl/NTSB-rozpoczela-sledztwo-w-sprawie-katastrofy-Airbusa-w-Libii,13292
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7871621,Blad_pilota_przyczyna_katastrofy_w_Libii__103_osoby.html

                        A co do drzewa... może to nie to, tylko ci wojskowi piloci byli znacznie lepsi i
                        szybsi, niż normalnie?
                    • glupi_jasio Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 14:15
                      vice_versa napisał:

                      > > Co do reszty, tak, słabością zamachu wykorzystującego meaconing,
                      > > byłoby nadmierne wyrafinowanie, jednoznacznie określające sprawcę > i
                      > ,
                      > prawdopodobnie, zostawiające ślady.
                      >
                      > Tak??? A jakie?? I kto miałby je odczytać, czy czasem nie sam producent?
                      >



                      Myślałem raczej o elektronicznym wywiadzie satelitarnym.


                      > Ciekawa hipoteza + komentarze tutaj:

                      Fałszywe NDB. Tyle tylko, że wtedy wraca pytanie o to, jakim cudem pchali się w
                      tę mgłę na samych NDB (praktycznie bez szans na lądowanie) i dlaczego lecieli
                      tuż przed domniemanym lądowaniu na autopilocie. Ciekawą informacją, a propos
                      fałszowania lub wyłączenia NDB jest, natomiast, propagowany w sieci czas
                      przerwania linii wysokiego napięcia w tamtej okolicy, na 72 sekundy przed
                      katastrofą, czyli mniej więce wtedy, gdy Tu był nad dalszą NDB. Jeśli ten
                      czas jest dokładny, jeśli zegar chodził dobrze, jeśli ta linia
                      zasilała NDB, to może być ważne.


                      > > Tyle tylko, że ponoć, na minutę przed katastrofą, w decydującym
                      > > momencie, niedługo przed wysokością decyzyjną, w kabinie był gen. > B
                      > łasik.
                      > Jeśli to prawda, to zrobił wszystko, by coraz bardziej
                      > > hipotetyczny zamachowiec mógł spać spokojnie.
                      >
                      > Nie "był w kabinie" tylko słychać CZYJŚ nagrany głos.
                      > Po drugie nadal NIKT nie potwierdził że to gen. Błasik.
                      >


                      Prawda, metoda przecieków i niedomówień w kwestii "nacisków" budzi mój niepokój
                      i podejrzenia. Raz, że wygląda to na zorganizowany sposób wzmacniania efektu lub
                      tworzenia fałszywego obrazu, dwa, że przenosi uwagę wszystkich z kwestii
                      technicznych, na polityczno-personalne.

                      > Z resztą, nawet gdyby gen Błasik był w kabinie... To co?

                      No, jeśli przyszedł pomóc lądowaniu (ponoć było 5 ciał w kokpicie), to
                      nienajepiej dla hipotezy zamachu.


                      > Podobno na stronie
                      > Siergieja są zdjęcia spalonej Ziemi w odległości 3.5km od pasa, spalone przez
                      > silniki Tu154.


                      Podobno??? Takie rzeczy trzeba wiedzieć na pewno smile


                      > To sugerowałoby zupełnie inny tor lotu niż rozważa większość
                      > rozrysowujących trajektorię lotu. Przy prędkości 250-300km/h 1min lotu to jest
                      > 5km. Jeśli ten TU154 naprawdę pojawił się tak potwornie nisko już na 3.5km przed
                      > lotniskiem, to nic dziwnego, że Błasik mógł rzucić się do kabiny na 5 km.
                      > przed, np.po tym jak zobaczył jak nisko są drzewa i usłyszał z kabiny, że nie
                      > jest dobrze.
                      >

                      To wszystko jest sprzeczne ze wszystkimi informacjami, jakie mamy, włącznie z
                      zeznaniami Wosztyla. Trzeba by zafałszować 4 czarne skrzynki, TAWS, założyć, że
                      nie było świadków widzących samolot tak nisko... itp. itd.


                      > Nie potrafię wytłumaczyć skandalicznych sugestii Edmunda Klicha: (...)

                      Zgoda, co do tego, że polityka informacyjna w tej sprawie prowadzona jest
                      skandalicznie. Klich twierdzi też, że na konferencji w Moskwie znał część nagrań
                      i zapisów, a dopiero po niej poznał komplet, stąd zmiana jego opinii. Do tego te
                      sugestywne niedomówienia, "domawiane" natychmiast przeciekami. Wygląda to, jak
                      pokazowe krętactwo, a E. Klich albo jest durniem, którym inni (rosyjscy śledczy
                      i prokuratura wojskowa) manipulują jak chcą, albo gra rolę "propisowskiego
                      śledczego", który nie może się oprzeć sile dowodów.
                      • glupi_jasio Dwa luźne skojarzenia spiskowe ;) 22.05.10, 14:36

                        Dwie sprawy jeszcze mnie uderzyły w całej sprawie.

                        Pierwsza: osoba obecna przy rozkodowywaniu i pierwszym odczycie czarnych
                        skrzynek, ze strony polskiej w Moskwie, to rzecznik prokuratury wojskowej
                        Zbigniew Rzepa. On potwierdzał podpisem wszystkie protokoły odsłuchań.

                        Zbigniew Rzepa to ciekawa postać. Jego nazwisko wiąże się z kilkoma ciekawymi
                        sprawami:

                        maclawyer.wordpress.com/tag/zbigniew-rzepa/

                        1) Nangar Khel:


                        Polscy żołnierze, którzy brali udział w akcji w Nangar Khel, zostali oskarżeni o
                        zbrodnię ludobójstwa. Najcięższą zbrodnię jaka może popełnić żołnierz. Nie da
                        się popełnić zbrodni ludobójstwa z winy nieumyślnej.

                        Kto postawił zarzuty polskim żołnierzom ? Polska prokuratura wojskowa ! A
                        konkretnie prokurator płk. Zbigniew Rzepa, dzisiaj odsunięty od prowadzenia
                        sprawy w drodze “awansu” do Warszawy – jak się “nieoficjalnie” twierdzi płk.
                        Zbigniew Rzepa kilkakrotnie wprowadzał w błąd swoich przełożonych, co do
                        zgromadzonych dowodów popełnionych zbrodni.
                        Dzisiaj w sprawie nie ma już
                        prokuratora płk. Zbigniewa Rzepy, który “awansując” do Warszawy stał się
                        kandydatem na “kozła ofiarnego” – bo mocne dowody sypią się jeden po drugim i
                        wszystko wskazuje na to, że w Nangar Khel nie tylko nie doszło do zbrodni
                        ludobójstwa ale cała sprawa była nic nie znaczącym incydentem wojennym (w którym
                        zginęli niewinni ludzie – to prawda – ale jako ofiary wojny jako takiej a nie
                        celowych i rozmyślnych działań konkretnych żołnierzy)
                        .

                        (za treść notki nie ręczę, nie miałem czasu zbadać źródeł)


                        2) katastrofa CASY: obsługiwał ją dla prasy rzecznik Wojskowej Prokuratury
                        Okręgowej w Poznaniu (wtedy) ppłk. Zbigniew Rzepa. Muszę powiedzieć, że raport o
                        katastrofie CASY budzi moje ogromne wątpliwości. Zginęło tam sporo ważnych
                        wojskowych, a osią wyjaśnienia jest pełna nonszalancja pilotów (mieli złą
                        wysokość, złe położenie poziome), nonszalancja kontrolera (kierował samolotem
                        "prawdopodobnie" bez patrzenia na radar) i dezorientacja pilotów. Przechył im
                        narastał przez kilkanaście sekund do 72 stopi (prawie skrzydłem do góry), a oni
                        tego nie zawuażyli, bo zamiast patrzyć na sztuczny horyzont, czy usiłować nie
                        spaść z foteli, szukali wzrokiem ziemi... "Rzecznik prokuratury" brzmi
                        niewinnie, ale rzecznik głównej Pokuratury Wojskowej płk. Rzepa (obecnie) był
                        głównym polskim legatem w Moskwie w tym śledztwie.

                        3) I to ostatnie, śledztwo smoleńskie, to kolejny etap w karierze płk. Rzepy.
                        Nie chcę go obsmarowywać, bo to może być świetny facet, ale brał udział w dwu
                        bardzo ważnych wątpliwych sprawach, a teraz spełnia kluczową rolę dla śledztwa
                        ze strony polskiej.


                        Druga, luźna spekulacja: bardzo mocno utrudnia się analizę chemiczną dowodów
                        smoleńskich w Polsce. Ciała i szczątki przyleciały do Polski w zaplombowanych
                        trumnach, sekcji robić nie wolno, bo ciała są pod rosyjską jurysdykcją (!).
                        Resztki ubrań ofiar spalono, łamiąc zasady, pod pretekstem. Polskich archeologów
                        Rosjanie nie wpuszczają na teren katastrofy. Gdyby chcieli coś ukryć, to w grę
                        wchodzi tylko chemia np. materiały wybuchowe lub związki chemiczne
                        przyspieszające kondensację pary wodnej. Byłoby ciekawie zrobić analizę
                        chemiczną szczątków pod tym kątem.

                        • lastboyscout Re: Dwa luźne skojarzenia spiskowe ;) 22.05.10, 16:03


                          > Zbigniew Rzepa to ciekawa postać. Jego nazwisko wiąże się z kilkoma
                          ciekawymi sprawami:


                          Niesamowite !!!....


                          > Druga, luźna spekulacja: bardzo mocno utrudnia się analizę chemiczną dowodów
                          smoleńskich w Polsce. Ciała i szczątki przyleciały do Polski w zaplombowanych
                          trumnach, sekcji robić nie wolno, bo ciała są pod rosyjską jurysdykcją (!).
                          > Resztki ubrań ofiar spalono, łamiąc zasady, pod pretekstem. Polskich
                          archeologów Rosjanie nie wpuszczają na teren katastrofy. Gdyby chcieli coś
                          ukryć, to w grę wchodzi tylko chemia np. materiały wybuchowe lub związki
                          chemiczne przyspieszające kondensację pary wodnej. Byłoby ciekawie zrobić analizę
                          > chemiczną szczątków pod tym kątem.



                          ..."Slyszal ktos kiedys o sledztwie, w ktore prowadzi glowny podejrzany i w
                          dodatku ofiara pozwala mu przywalszczyc i zniszczyc glowne dowody tego
                          sledztwa?"....
                • sevenseas Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 23:07
                  "Tracicie masę czasu i energii próbując dopasować do tezy o zamachu
                  okoliczności,
                  i to się strasznie kupy nie trzyma."

                  Wiec wykaz ze to byl wypadek , daj jakies konkretne przeslanki do
                  tego , ja chetnie poslucham. Narazie wszystko swiadczy przeciwko
                  tezie wypadku.
                  Jesli trace czas i energie to zrozum ze to jest moja energia i
                  czas wink

                  "Ja teorii o zamachu nie kupuję. Po co organizować zamach tuż
                  przed lotniskiem, skoro wiadomo, że często samoloty spadają w dużym
                  kawałku (bo nie w jednym) i duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj
                  Boże rozbiliby się na pasie i wszyscy by się uratowali."

                  Jak wytlumaczysz ze samolot sie rozpadl w powietrzu , czym? Zrozum
                  ze ten samolot byl w rosji w remoncie , i wlasnie dlatego nie mogl
                  sie rozpasc w powietrz bo to odrazu wyklucza blad pilota i podobne.
                  Organizujesz zamach na miejscu ktore kontrolujesz , we mgle w
                  ktorej nie widac co tak naprawde dzieje sie z samolotem , tlumaczysz
                  to zla pogoda/nieprzystosowanym lotniskiem/bledem pilota/bledem
                  kontrolera wiezy/wszystkim naraz.

                  "..że często samoloty spadają w dużym kawałku (bo nie w jednym) i
                  duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj Boże rozbiliby się na pasie
                  i wszyscy by się uratowali.""

                  Przemysl to co napisales , bo to twoje slowa. Nie dziwi Cie sam ten
                  FAKT z tutaj jest inaczej?
                  Ja sam w glowie mam conajmniej kilka pomyslow co mozna bylo zrobic
                  aby nie przezyli , a co dopiero ci ktorzy zajmuja sie tym abys
                  napewno nie przezyl.
              • filipoza "Tupolew wcale nie lądował" 22.05.10, 00:01
                glupi_jasio napisał:

                > W całym zdarzeniu, ważną rolę odgrywa mgła. Z tego, co piszą i
                > mówią świadkowie, z danych meteo itp. wynika, że ta mgła była
                > elementem losowym, raczej nieprzewidywalnym, a kluczowym dla
                > percepcji scenariusza katastrofy. Można spekulować, że ją
                > wytworzono specjalnie, ale skąd było wiadomo, że pilot nie
                > odleci
                , po prostu?

                Po pierwsze - jak w temacie - TU154 NIE LĄDOWAŁ!
                Pisze już o tym nawet GW smile

                Wykonywać podejście (czyli sprawdzać fakty na wysokości decyzji)
                a
                lądować

                to dwie różne rzeczy chociaż większość ludu tego nie kuma.
                A jeżeli nie lądowali, to mgła w wersjach, które opisujesz, odgrywała zasadniczą rolę:

                1. wabik - polski Air Force One był dużo lepiej wyposażony niż się to wmawia masom. Skojarzenia mas na temat rządowych samolotów są gdzieś w okolicach "drzwi od stodoły" zaś cała wyprawa kojarzy się im z japońskimi jednostkami szturmowymi z 2. WŚ o wdzięcznej nazwie "Boski Wiatr". Wracając do wabika to: mgła + dobrze wyposażony samolot + dobrze wyszkolony pilot + ranga "wycieczki" = sprawdzenie czy da się lądować (NIE MYLIĆ Z LĄDOWANIEM!!!) należało się jak "psu zupa". Porównywanie tutaj procedur z pułku specjalnego do lotnictwa cywilnego jest celowym mydleniem oczu. "Tam" pracują piloci wojskowi i OWSZEM, z punktu widzenia CYWILA, podejmują RYZYKO ale to ryzyko jest odpowiednio rekompensowane WYSZKOLENIEM i SPRZĘTEM. Może jakiś rozgarnięty dziennikarz zapyta pilotów ze spec-pułku jak często/rutynowo wykonywane są w trudnych warunkach podejścia do lądowania służące ocenie sytuacji? W/g mnie odpowiedź będzie - chleb powszedni.

                2. alibi - jak już pilot dociera to tej części przedstawienia to musi nastąpić nieoczekiwany zwrot akcji. Meaconing, awaria sterów, bomba paliwowa - to jest jakiś tam arsenał mający "zapiąć" akcję. Ale zwrot akcji we mgle, to jak się słucha relacji świadków, którzy opowiadali coś w stylu
                Cytat"...złowroga mgła pojawiła się nagle i zasnuła cały katyński las..."
                , powoduje, że całość jawi się prawie jak jakiś Trójkąt Bermudzki. Niezależnie od tego czy ta mgła była duża czy mała, czy może była to niska podstawa chmur to... ho, ho!!! w TAAAKIEJ mgle da się ukryć wszystko. Jeżeli mgły nie ma to - nic nie ma nie smile
                W wersji zamachu we mgle - "TUMAN" ma jedną wielką zaletę w porównaniu do zamachu WYSOKO hen w chmurach (pisał o tym ORZTWM): otóż można zwalić wszystko na pilotów. Hen w chmurach nikt by tego nie brał pod uwagę bo błąd załogi mógłby wtedy polegać co najwyżej na obaleniu po literku na łeb i próbie lądowania pod kątem 90st do podłoża z wysokości kilku kilometrów.

                Na koniec zostaje "tylko" jedna już rzecz - "zabezpieczenie" dowodów...

                I jeszcze kilka cytatów stąd:

                CytatPiloci Tu-154 niemal do ostatniej chwili lecieli na autopilocie. To dobrze?

                - Laik myśli, że jak jest autopilot, to samolot leci sam. To nieprawda. W tupolewie jest system, który wykorzystuje niektóre podzespoły autopilota. Ale pilot i tak panuje nad sterami, pilotuje ręcznie. Z tego, co wiem, w Tu-154 jest porządny autopilot, potrafi automatycznie sprowadzić samolot. A oni przecież nie lądowali, tylko robili podejście.

                Powiem tak: musiało coś pójść bardzo nie tak, że tak się skończyło.


                CytatJeżeli warunki są tak złe, to znaczy, że nie można lądować.

                - Nie można. I tupolew wcale nie lądował. Robił podejście do lądowania i w jego trakcie doszło do katastrofy.

                Podejście wygląda tak, że samolot zniża się do swojej minimalnej wysokości i wykonuje lot w kierunku lotniska. Jeżeli na tej wysokości w odpowiedniej odległości od drogi startowej ma kontakt wzrokowy z ziemią, może się zniżyć i kontynuować, nawet gdyby wieża podała mu gorsze - warunki.


                CytatPojawiła się informacja, że do kabiny pilotów wszedł dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik. Mógłby pilotom wydać rozkaz lądowania?

                - Nie, nigdy w życiu. W samolocie dowodzi kapitan. Ostateczną decyzję o lądowaniu podejmuje zawsze dowódca załogi. Jeżeli byłby niedysponowany, dowodzenie przejmuje drugi pilot.

                Nawet generał nie może wydać rozkazu?

                - Nie. I nawet prezydent nie mógłby. Była taka sytuacja, że kolega leciał z gen. Błasikiem do Świdwina. Nie mógł wylądować, były złe warunki. I nie wylądował, choć generał spieszył się.


                CytatJak się pan dowiedział, że Tu-154 nie wylądował?

                - To było słychać. Siedziałem w jaku jakieś 700-800 m od miejsca katastrofy. Samolot podchodził do lądowania na ustalonym zakresie pracy silnika. I nagle usłyszałem, że dodał obrotów, potem dźwięk jednego milknącego silnika, potem jakieś trzaski, huki. Pomyślałem: "no, chyba chłopaki się rozbili".

                Akurat wtedy z wieży wyszedł jakiś człowiek. Zapytaliśmy, gdzie jest tupolew. - Odleciał - odpowiedział. Byliśmy w szoku. Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa!
            • lastboyscout Re: Kto miałby interes? 21.05.10, 16:04

              Cieszy mnie, ze na forum wraca ten rodzaj dyskusji !

              Tak, nalezy wziasc pod uwage wszelkie opcje, poniewaz raz, ze swiat potrafi byc
              naprawde nieprzewidywalny i potrafi zadziwic , dwa: to dodaje prawdziwej pasji w
              dyskusji.

              Skupil bym sie jednak w tej chwili tylko na trzech pierwszych wariantach.
              1. Pierwszy jest oczywisty: niedzwiedz warczy i sie rozpycha szykujac sie do
              powrotu na poprzedlnie siedliska
              2. To mozliwie ale nie lezy mi tu przeciwstawienie sie interesom USA. Biorac pod
              uwage pewny odwet USA to dzialanie byloby zbyt dorazne.

              Wydaje mi sie, ze w obu powyzszych wariantach zapomniales o efektywnosci
              operacyjnej i technologicznej sluzb amerykanskich.
              Co mialoby powstrzymac USA przed uajwnieniem tego co wlasciwie jest grane w
              Europie wschodniej?

              Ja zasugerowalem wariant amerykanski ale przekonuje mnie jego twoja odmiana i
              wclae nie uwazam jej za paranoiczna.
              Tak. Sytuacja na swiecie jest duzo, DUZO bardziej niestabilna niz to na zewnatrz
              sie przedstawia.
              Sadze, ze po cwierc wieku zdecydowanie pora na przetasowanie i nowe rozdanie w
              ukladzie jaki zawarly USA, Rosja, Chiny, Unia po upadku komunizmu.
              Rosja dostala wtedy wysokie ceny za surowce, Amerykanie inwestycje , Chiny
              zatrudnienie dla miliarda i nieskrepowany zbyt gadzetow Unia itp. tanie towary
              na uspokojenie zdemoralizowanych spoleczenstw.
              To przestalo dzialac. Rosji nie pomogly tanie surowce, Chiny produkuja poniej
              kosztow wlasnych, Unia wyczerpuje sie w zadluzaniu, Amerykanie wiedza, ze konczy
              sie kolonizacja.
              Stad powstaja wszelkiego rodzaju kryzysy, ktore maja ostrzec, oslabic
              konkurentow, moze teraz nastepuje przejscie do rozwiazan bardziej silowych.
              Ty sadzisz, ze nowy uklad juz powstal.
              Ja mysle, ze to dopiero przepychanki aby dac sobie najlepsza pozycje wyjsciowa w
              negocjacjach fiansowych, gospodarczych, spolecznych i nie daj Boze terytorialnych.
              • lastboyscout mala poprawka 21.05.10, 16:07

                Rosji nie pomogly tanie surowce

                ....Rosji nie pomogly drogie surowce (a przynajmniej niewystarczajace drogie bo
                na wystarczajaco drogie dla Rosji nikogo nie stac)....
                • qte_r Re: mala poprawka 22.05.10, 01:02
                  A teraz dowcip :
                  Premier PUTIN wzywa swoich najbliższych współpracowników
                  _ tak dalej nie może być z tymi strefami czasowymi

                  - dzwonię do prezydenta JIN BIAO do Chin z życzeniami urodzinowymi
                  a on mówi mi że miał wczoraj ...
                  - potem,dzwonię do premiera Tuska z kondolencjami po katastrofie Tu 154
                  a on mówi że jeszcze nie wylecieli ....................................
        • wioocha Re: Ujawnił się autor filmiku 27.05.10, 03:25
          > To jeszcze raz wskazuje, ze w grze jest trzeci, ukryty gracz.
          > To tylko tlumaczy Rosjan, ze nie majac wyboru sa zmuszeni grac nie w swoja gre
          > ale tak jak im rozdano karty.
          >

          News z WP. W tekście wspomina się (na końcu, ostatnia strona) o podobnym
          "wypadku" TU-134 w RPA w 1986r. w którym zginął prezydent Mozambiku.
          media.wp.pl/kat,1022943,wid,12303949,wiadomosc.html?ticaid=1a3cb&_ticrsn=3
          Cytuję końcowy fragment:

          "[...] 19 października 1986 r. na terytorium RPA rozbił się Tu-134 z
          prokomunistycznym prezydentem Mozambiku na pokładzie (oprócz niego w samolocie
          znajdowały się 43 osoby, w tym kilkunastu ministrów i innych ważnych urzędników
          tego państwa). Podobnie jak w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem, maszyna
          roztrzaskała się, odchyliwszy się wcześniej o 37 stopni od właściwego toru lotu,
          a piloci obniżali samolot, zachowując się tak, jakby nie mieli świadomości, na
          jakiej wysokości się znajdują. Zignorowali też – tak jak polska załoga – sygnał
          ostrzegawczy GWPS, który włączył się 32 sekundy przed upadkiem. Po katastrofie
          południowoafrykańska policja zabrała wszystkie czarne skrzynki, odmawiając
          poddania ich niezależnemu badaniu. Oficjalny raport przygotowany przez śledczych
          RPA do złudzenia przypominał ustalenia Rosjan ws. katastrofy pod Smoleńskiem.
          Jego tezy były następujące:

          1) samolot prezydenta Mozambiku był w pełni sprawny,
          2) wykluczono akt terroru lub sabotażu,
          3) załoga nie przestrzegała procedur obowiązujących przy lądowaniu,
          4) załoga zignorowała ostrzeżenia GWPS.

          Rosjanie, którzy w katastrofie stracili wiernego sojusznika, gwałtownie
          oprotestowali raport komisji południowoafrykańskiej. Oskarżyli władze RPA o
          zamach polegający na... zakłóceniu sygnału satelitarnego samolotu. Wskazywały na
          to okoliczności wypadku, bardzo przypominające zresztą – jak już wspomnieliśmy –
          to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

          Po kilkunastu latach okazało się, że w tym akurat przypadku rację mieli
          komuniści. W styczniu 2003 r. Hans Louw, były agent służb specjalnych
          rasistowskiego reżimu RPA, przyznał, że samolot został strącony wskutek celowego
          zakłócenia sygnału satelitarnego przez południowoafrykańskich agentów. Dodał, że
          w wypadku niepowodzenia ataku maszyna miała zostać zestrzelona przez jedną z
          dwóch specjalnych ekip."

          Tu więcej szczegółów na temat okoliczności katastrofy oraz śledztwa:
          www.theafricanmagazin.org/samora.php

          • wioocha Re: Ujawnił się autor filmiku 27.05.10, 03:31

            Dla obiektywizmu dodam, że autorzy tekstu na wp.pl nieco się zagalopowali
            przyjmując w całości radziecki raport mniejszości.
            Były agent Louw nie musi być wiarygodny.
            Tu echa jego wyznań:
            www.citizen.co.za/index/article.aspx?pDesc=79767,1,22
            gdzie jak wiadomo wypowiedziom innych agentów i byłych agentów dawać wprost
            wiary nie należy.
            Nie znalazłem też nic nt. dalszych losów tej sprawy.
    • potrawkazkrolika Re: zamach? 22.05.10, 22:08
      Przed chwilą usłyszałam w TVPInfo wiadomość o pożarze w NBP - podobno ktoś zostawił działającą mikrofalę. Na razie nie znalazłam tej informacji w internecie.
      Coś ostatnio sporo pożarów w instytucjach finansowych...

      PS. Ostatnie dyskusje na forum PiG są bardzo interesujące.
    • glupi_jasio Dla łowców koincydencji 23.05.10, 02:01

      18 maja - Ukraina wchodzi w budowę rosyjskiego systemu nawigacji satelitarnej
      Glonass:

      en.rian.ru/world/20100519/159078178.html
      Kiev says Russian rival to GPS good for Ukraine's security (...)

      "Ukraine needs an alternative - apart from GPS, the GLONASS system is needed.
      This fits with the national interests of Ukraine - we cannot depend on only one
      system," Semynozhenko said at a news briefing.


      Russia has proposed setting up a joint venture with Ukraine for the development
      and implementation of the GLONASS system, Akexander Gurko, the head of Russian
      company Information and Navigation Systems that is part of the GLONASS project,
      told a Russian-Ukraine economic forum on Tuesday.



      ========


      Z rejestru katastrof i klęsk technologicznych, które zdarzyły po 10 kwietnia:

      15-21 kwietnia - chmura pyłów wyłączyła ruch lotniczy nad Europą

      21 kwietnia - wybuch na platformie wiertniczej BP w Zatoce Meksykańskiej: wielka
      katastrofa ekologiczna, miliardowe straty

      12 maja - katastrofa lotnicza w Tripolis, samolot uderza w ziemię 900 metrów
      przed progiem pasa; ginie ponad 100 osób, jedna się uratowała;

      22 maja - katastrofa lotnicza w Mangalurze (Indie, największa katastrofa
      lotnicza w Indiach od 1996), samolot źle trafił w pas (wylądował za daleko i za
      ostro), w konsekwencji próby gwałtownego hamowania wpadł w poślizg, wpadł do
      wąwozu i spłonął. Zginęło ponad 150 osób, przeżyło 8.


      =======

      20 maja - Prezydent USA Barack Obama przyjmuje dymisją złożoną (na życzenie
      Prezydenta USA) przez koordynatora amerykańskich służb wywiadowczych admirała
      Dennisa Blaira, powołanego przez Obamę na to stanowisko w styczniu 2009.
    • lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 15:22


      Wyglada na to, ze w koncu nastepuje konkretna polaryzacja oceny powodow katastrofy:

      1)Rosjanie
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Smiertelnym-ladowaniem-dowodzil-dowodca-Sil-Powietrznych-Polski,wid,12307648,wiadomosc.html?ticaid=1a3bf&_ticrsn=3
      2)Klich
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7937932,Klich__Piloci_swiadomie_zeszli_do_wysokosci_20_metrow.html
      3)Eksperci
      media.wp.pl/kat,1022943,wid,12303949,wiadomosc.html
      • klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 18:19
        Z zalinkowanego wywiadu z Klichem

        CytatMajor Fiszer zadał Klichowi pytanie dotyczące tego, czy piloci
        mieli świadomość, na jakiej wysokości się znajdują: - Załoga czytała
        wysokość: 70, 80 metrów. Czy to poszło dalej? - pytał Fiszer.

        - Poszło dalej, doszło do 20 metrów - odpowiedział Klich - Piloci
        mieli świadomość, że są poniżej wysokości decyzji.


        CytatKlich dodał, że piloci mieli świadomość, w jakiej odległości
        od pasa się znajdują i zapowiedział, że w poniedziałek będą
        odtajnione zapisy z rejestratorów. - Proszę na to czekać -
        zapowiedział.


        To obala ta teorie z 3 linku o zaklocaniu sygnalu gps i
        nieswiadomosci wysokosci. To ze byli swiadomi zejscia ponizej
        wysokosci decyzyjnej juz samo w sobie bylo zaskakujace, ale zejscie
        do 20 metrow ???
        • lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 18:25


          Z tym ze zalozenie, ze Klich mowi prawde jest rownie absurdalne jak to co mowi ...
          • klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 18:37
            > Z tym ze zalozenie, ze Klich mowi prawde jest rownie absurdalne jak
            to co mowi

            Bo ?

            Zreszta zapisy skrzynek wyjasnia wiele.
            • lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 18:49


              > Zreszta zapisy skrzynek wyjasnia wiele.

              Nie sadzeaby teraz mogly cokolwiek wyjasnic...
              Czarne skrzynki moglyby wiele wyjjasnic gdyby od razu zostaly przejete przez
              niezaleznych ekspertow.

              Warto pamietac, ze rosyjscy eksperci juz raz zbadali nam smierc polskiej
              inteligencji i oficerow ...
              • klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 18:56
                To bylby dobry argument, gdyby nie to, ze jedna ze skrzynek mamy od
                poczatku. Wiec powstaje pytanie, czy mozna zmienic zapis pozostalych
                nie zmieniajac nic w tej.

                fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/trwaja-badania-czarnej-skrzynki-oficjalnych-informacji-nie,1466036
                • lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 19:04


                  Nie mowilem, ze ta skrzynke ma miec Klich.
                  Mowilem, ze mieli ja miec od poczatku niezalezni eksperci.

                  Prawdziwa madrosc to umiejetnosc przyznania sie do bledu, efektywne zrozumienie
                  rzeczywistosci i wprowadzenie tych w nioskow zycie.

                  Wydaje sie, oceniajac polska historie, ze nie jestesmy w tym dobrzy.
                  Moze pora cos w tym zmienic?

                  • lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 19:06

                    Tak przy okazji, milo mi Adminie, ze prowadzisz ze mna dyskusje.
                • llukiz Re: zamach? 26.05.10, 19:12
                  > To bylby dobry argument, gdyby nie to, ze jedna ze skrzynek mamy od
                  > poczatku. Wiec powstaje pytanie, czy mozna zmienic zapis pozostalych
                  > nie zmieniajac nic w tej.

                  O ile dobrze rozumiem, to w tej naszej nie ma rozmów zapisanych.
                  • klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 19:46
                    Na to wyglada. Czekam na te inne skrzynki czy chocby kopie zapisu. Ich
                    wiarygodnosc teraz bedzie niska, ale innych zrodel nie ma.
                    • sevenseas Re: zamach? 26.05.10, 20:16

                      LINk

                      "Jednak na wysokości 80-90 m w kabinie pilotów słychać
                      komendę "odchodzimy". Słychać też, jak druga osoba - obserwująca
                      wysokościomierz, podaje kolejne wysokości. Najprawdopodobniej nie
                      był to wysokościomierz barometryczny, a radiowysokościomierz, który
                      podaje wysokość od gruntu, nie poziomu morza lub lotniska. Dlatego
                      rów, który znajduje się tuż obok lotniska, mógł zaburzyć te dane.
                      Mimo komendy "odchodzimy" samolot nadal schodził niżej. Wciąż nie
                      wiadomo dlaczego"

                      Po 36 dnich od katastrofy odczytaja skrzynki , wiarygodnosc 100%.

                      Polecam ten artykol i komentarze .


                      autorzygazetypolskiej.salon24.pl/186740,to-byl-zamach-mowia-eksperci-polski-i-niemiecki
                      • klip-klap 2 sprawy 26.05.10, 20:24
                        Nie ma zrodla tej informacji, poza tvn.

                        Cytat tez nie wspomina, ze (jesli rzeczywiscie) powiedzial to drugi
                        pilot, ktorego pierwszy mogl to zignorowac.
                        • lastboyscout Re: 2 sprawy 26.05.10, 20:33



                          Masz racje. Nalezy poczekac na weryfikacje tej informacji.
                    • lastboyscout bardzo ciekawy zwrot w sytuacji! 26.05.10, 20:20
                      Wyglada na to, ze bardzo szybko dwie pierwsze wersje sie dezaktualizuja ...

                      wiadomosci.onet.pl/2176036,12,pilot_tu-154_odchodzimy_samolot_jednak_opadal_dalej,item.html
                      • klip-klap Re: bardzo ciekawy zwrot w sytuacji! 26.05.10, 20:34
                        Zapomniales o najprostszym: to kapitan decyduje, a nie drugi pilot.
    • lastboyscout zlosliwosc rzeczy martwych 26.05.10, 21:57

      Jezeli udalo sie obarczyc wina martwego pilota to zawsze mozna obarczyc wina
      rzeczy martwe ...

      wiadomosci.onet.pl/2176288,12,awaria_radiolatarni_w_smolensku_sygnal_mogl_przerywac,item.html
      • lastboyscout Re: zlosliwosc rzeczy martwych 26.05.10, 21:59


        www.youtube.com/watch?v=mAYuoSwyMws
    • filipoza Klich - REAKTYWACJA 26.05.10, 23:57
      klip-klap napisał:

      > lastboyscout napisał:
      <quote>Z tym ze zalozenie, ze Klich mowi prawde jest rownie
      absurdalne jak to co mowi</quote>
      >
      > Bo ?
      >
      > Zreszta zapisy skrzynek wyjasnia wiele.

      Bo muszę się wreszcie zebrać i wrzucić na YTube "prawie" całe nagranie z E. Klichem, które zostało zarejestrowane przez TVN na gorąco po jego pierwszym powrocie z Moskwy jeszcze zanim poszedł na dywanik do Tuska. Mam tego ze 20 minut - zabrakło mi niestety jakich dwóch pierwszych minut nagrania. Miałem nadzieję, że jeszcze to puszczą ale zdaje mi się, że jestem obecnie jednym z nielicznych, którzy mają tą kopię na DVD. Mam nadzieję, że nie przydarzy mi się żaden wypadek smile

      Generalnie Klich mówi tam zupełnie (w 95%) procentach coś innego niż teraz. Powiedział między innymi takie zdanie, że:
      Cytat"To co tam widziałem (w Moskwie - przyp. filipoza) nadaje się na film pod tytułem SENSACJE XXI WIEKU"

      Osobiście byłem przekonany, że kolega Klich nie wróci już do tej komisji.

      Po spotkaniu z premierem to już był zupełnie inny Edmund Klich.
      • klip-klap Re: Klich - REAKTYWACJA 27.05.10, 12:24
        Oczywiscie czekam na link to YT, Klich zachowuje sie dziwnie.
        Przeciez w tvn z tymi pseudodziennikarzami (teraz my, czy cos
        takiego) infantylizm rozmowy wprost zatrwaza. W jednej minucie mowi
        cos takiego - 'nie moge powiedziec', a potem 'no dobra, to byl
        gen.Blasik'. To troche wygladalo jakby mieli te glupie dialogi
        rozpisane wczesniej.

        Tak czy inaczej, wczoraj tak sobie rozwazalem teorie spiskowa, ktorej
        zwolennikiem nie jestem. Problem z ta teoria jest taki, ze spisek
        mogl byc zawsze i metody mogly byc takie, ze nigdy sledczy tego nie
        potwierdza.
        Ale wracajac do tej teorii, np. EK uwiarygodnil sie na samym poczatku
        tym 'buntem' przeciw MON, Rosja uwiarygadnia sie teraz ta 'awaria'
        radiolatarni. Wiec to, co mowi EK nie jest obecnie podwazane, a i
        Rosji nie bedzie mozna zarzucac, ze wszystko z lotniskiem bylo
        idealnie.
        • filipoza Re: Klich - REAKTYWACJA 27.05.10, 13:43
          klip-klap napisał:

          > Tak czy inaczej, wczoraj tak sobie rozwazalem teorie spiskowa,
          > ktorej zwolennikiem nie jestem. Problem z ta teoria jest taki,
          > ze spisek mogl byc zawsze i metody mogly byc takie, ze nigdy
          > sledczy tego nie potwierdza.

          Problem polega na tym, że władni Polacy i Rosjanie zrobili absolutnie wszystko, że, nawet jeżeli był to nieszczęśliwy wypadek to przy tej ilości niejasności, to teoria spisku będzie już na stałe wpisana w tragedię smoleńską.

          Z punktu widzenia symboli (chyba już o tym pisałem), to zmianę układu sił w polityce światowej, przekazała nam administracja amerykańska 17/09/2009.
          O co chodzi - osłupiałym Polakom wyjaśnił, nieco później, dość dobitnie Zbinek Brzeziński, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej - Polska musi wreszcie dorosnąć - gdzie pozwolił sobie nawet na obraźliwy żart - mówiąc, że data 17/09 to przypadek wynikający z bałaganu - You know, these cowboys...
          W ten sposób obraził inteligentnych ludzi bo raczej do nich "ten message" był adresowany. Wszak większość naszego społeczeństwa nie czyta nic oprócz SMS-ów, nie mówiąc już o wywiadach z Brzezińskim.

          Generalnie od tego wywiadu LK powinien był szczególnie uważać przed "wypadami" na rosyjską ziemię. Bo jeżeli Rosjanie mówili, że nie życzą sobie jego osoby w Katyniu, to wydaje mi się, że mówili to ze śmiertelną powagą.

          To co Rosjanie robią ze śledztwem, przykładem są tu niepozbierane szczątki samolotu, jest niestety również obraźliwe dla nas. Jest to dokładne wskazanie Polakom ich miejsca w nowej rzeczywistości.
          Po angielsku ten symbol tłumaczę jako - SHUT THE FUCK UP IF YOU WANNA LIVE!

          Reasumując - niewybrednie żartował sobie a jednocześnie ostrzegał Brzezińśki.
          "Men in black from Moscow" mają kiepskie poczucie humoru...

          Pozostał tylko jeden "mały" problem.
          Jak pisał Alef Stern rok temu - "przebite bliźniacze wierzby", miały być dwie. Jedna została...
    • filipoza Sygnatariusz 28.05.10, 00:05
      Jeden z bliskich współpracowników Putina w latach 2000 – 2005
      Andriej Iłłarionow

      CytatDlaczego rosyjskim władzom miałoby zależeć na śmierci Lecha Kaczyńskiego?

      Chcę myśleć, że rosyjski rząd nie maczał palców w tej katastrofie. Nie można jednak zapominać o wydarzeniach, które doprowadziły do tego, że Lech Kaczyński poleciał do Katynia 10 kwietnia, a nie 7. Najpierw prezydenckie zaproszenie do Auschwitz w upokarzający sposób odrzucił Dmitrij Miedwiediew. A po zaproszeniu przez Władimira Putina na uroczystości do Katynia Donalda Tuska robiono wszystko, by nie przyleciał na nie Lech Kaczyński. Te okoliczności pokazują, że w najlepszym razie toczono z Polską grę, która miała upokorzyć jedną część polskiego społeczeństwa i ustanowić dobre, specjalne relacje z drugą. Działania rosyjskich władz można uznać za ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski. Taką politykę rosyjskie władze uprawiały od kilku lat, nie traktując polskiego prezydenta z szacunkiem, który należy się każdej głowie państwa.

      Czym naraził się Kaczyński?

      Wojna o polskie mięso, opóźnienie porozumienia między Rosją a UE czy fakt, że był on głównym sprawcą tego, iż Rosja nie zwyciężyła podczas ataku na Gruzję. Jeszcze ważniejszy był jednak jego udział w czyszczeniu wojskowych służb wywiadowczych z ludzi, którzy byli związani z rosyjskimi służbami. To była największa wina Kaczyńskiego i nie ma wątpliwości, że w Rosji dla niektórych osób było to niewybaczalne.

      Czy chce pan powiedzieć, że służby specjalne podjęłyby ryzyko organizacji zamachu na prezydenta? Nie brzmi to wiarygodnie.

      Toteż ja wcale nie myślę, że tak było. Ale gdy w 2004 roku w Katarze został zamordowany Zelimchan Jandarbijew (były prezydent Czeczenii – red.), wiele osób też nie mogło uwierzyć, że stały za tym rosyjskie władze. Również w 2004 roku mało kto myślał, że kandydat na prezydenta Ukrainy Wiktor Juszczenko może zostać otruty. A w 2006 roku nikt sobie nie wyobrażał, że ktoś mógłby zorganizować morderstwo w centrum Londynu z użyciem radioaktywnego polonu. Dwa lata później nikt się nie spodziewał, że rosyjskie wojska przekroczą uznawaną na całym świecie granicę niepodległego państwa, że będą okupować znaczną część gruzińskiego terytorium i zdecydują się na bombardowania, w których zginęły setki ludzi. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać.

      Lech Kaczyński był jednak głową państwa, które jest członkiem NATO!

      No i? A co NATO mogłoby zrobić? Przecież NATO wznowiło pełne stosunki z Moskwą zaledwie kilka miesięcy po agresji na Gruzję. Dlatego co najmniej dwa razy bym się zastanowił, zanim powiedziałbym, kto w tej grze jest twardszy.


      Całość -> tutaj.
      • klip-klap interesujacy wywiad 28.05.10, 01:29
        Dzieki, czytalo sie to z przyjemnoscia, w koncu jakis dziennikarz, co
        nie tylko przytakuje rozmowcy.

        Od kilku dni mysle, ze jednak ci co wolali o sledztwo pod
        przewodnictwem polskim mieli racje. Tam powinna byc co najmniej
        komisja miedzynarodowa z prawdziwego zdarzenia. Tusk zmiekl i chyba
        przesadzil, bo jednak przedlozyl interes partyjny ponad polski zbyt
        wyraznie. Premier chce to nadrabiac (zapewnienia o ujawnieniu
        stenogramow), ale juz jego zapal/PR zostal ostudzony przez
        prokuratorow i Klicha.
        • przycinek.usa Re: interesujacy wywiad 28.05.10, 03:23
          "Od kilku dni mysle, ze jednak ci co wolali o sledztwo pod
          przewodnictwem polskim mieli racje. Tam powinna byc co najmniej
          komisja miedzynarodowa z prawdziwego zdarzenia. Tusk zmiekl i chyba
          przesadzil, bo jednak przedlozyl interes partyjny ponad polski zbyt
          wyraznie."

          Ciesze sie, ze w koncu sie zgadzamy.

          "Ponad 50 tysięcy Polaków żąda od premiera Tuska utworzenia międzynarodowej
          komisji do zbadania katastrofy. Czy zdaniem pana jej powoływanie miałoby jeszcze
          jakiś sens?

          Międzynarodowa komisja powinna powstać tuż po katastrofie. Mówiło o tym wiele
          osób. Nienaciskanie w tej sprawie na rosyjskie władze było błędem polskiego
          rządu. Obecnie nie wiemy, jakie dowody zniszczono, a które przetworzono tak, by
          nic nie dało się już wykryć. Warto przy okazji przypomnieć inne śledztwo,
          prowadzone w 1944 roku pod przewodnictwem Nikołaja Burdenki przez Radziecką
          Komisję Specjalną w Katyniu. Jego wyniki były jawną manipulacją, ale kłamstwo o
          niemieckiej odpowiedzialności obowiązywało przez 50 lat.
          Mimo że niszczono
          wiele dowodów, międzynarodowej komisji udało się jednak ustalić prawdę. Nie
          ulega więc wątpliwości, że prędzej czy później międzynarodowa komisja badająca
          katastrofę pod Smoleńskiem powinna powstać."
      • przycinek.usa ufaj, ale sprawdzaj 28.05.10, 03:00
        To bardzo dobry artykul, podoba mi sie ten fragment:
        "Premier Donald Tusk wielokrotnie zapewniał, że ma zaufanie do rosyjskich
        śledczych.


        Jeżeli premier Tusk rzeczywiście tak mówił, to popełnił ogromny błąd.
        Niezależnie od osobistych relacji ostatnia rzecz, jaką może zrobić szef rządu,
        to zaufać komukolwiek spoza swojego kraju. To podstawy dyplomacji, które mają
        zastosowanie nawet do najbliższych sojuszników. Sam spędziłem trochę lat w
        rządzie i wiem, że w polityce zagranicznej nie można postępować w ten sposób.
        Jako osoba prywatna może pan wierzyć, komu chce, bo jeśli się pan pomyli, to
        tylko pan poniesie odpowiedzialność za swój błąd. Ale urzędnik państwowy,
        premier, prezydent, nie mają do tego prawa. Stosunki międzynarodowe to branża, w
        której nie można poprzestać na zaufaniu. W Rosji mamy takie powiedzenie: "ufaj,
        ale sprawdzaj".
        • tartaczek Re: ufaj, ale sprawdzaj 29.05.10, 11:00
          Ciekawy komentarz w sprawie katastrofy z blogu grypa.Jane
          Burgermeister od poczatku twierdzila ,ze chodzilo o Skrzypka.A oto
          komentarz:

          monitorpolski powiedział/a
          27 Maj 2010 @ 10:06 pm
          Zamach karą za zatrudnienie Skrzypka?
          Chyba dość ważna informacja.
          Słuchałem dzisiaj superciekawej audycji po angielsku – wywiadu Jeffa
          Rense z Texe Marrssem, Ten ostatni jest jednym z najlepszych
          żydologów na świecie, a także znakomitym badaczem masonerii. Otóż
          Marrss powiedział, że Kaczyński musiał zginąć gdyż zatrudnił
          Skrzypka, który zakpił z bankierów nie dość, że rezygnując z
          zaciągnięcia pożyczki, ale i proponując im, że Polska może wspomóc
          pożyczką inne kraje!
          Dla nich było to jakby Polacy im splunęli w twarz. Kaczyński jako
          ten co zatrudnił Skrzypka musiał zostać zabity wraz z całą swoją
          świtą. Wg Marrssa wszystkich na pokład wciągnięto siłą (nikt nir
          chce wierzyć żeby Polacy byli tak głupi i lecieli taką ekipą).
          Teoria ze Skrzypkiem pokrywa się z tym co mówi Jane Burgermeister,
          przy czym ta ostatnia zakłada że były 2 samoloty – jeden pusty, a
          drugi z wszystkimi porwanymi. Oczywiście jest to niepotrzbna
          komplikacja.
          Marrss uważa, że uwikłane są w to zarówno polskie jak i rosyjskie
          żłużby, jako że stanowią część globalnego “rządu” i de facto to one
          rządzą, a nie prezydent czy premier.
          Zauważcie, że dzisiaj Komorowski podał propozycję zatrudnienia Belki
          jako prezesa NBP, podczas gdy ten był przez lata pracownikiem
          Międzynarodowego Funduszu Walutowego!
          Toż to jawny konflikt interesów.
          Potwierdza to teorię Marrssa, że chodzło im o zmianę na pozycji
          szefa banku – po to by uwalić Polskę w kolejne długi, co spowoduje
          upadek gospodarki. Wzór jaki Polska by dała uwalniając się od długów
          byłby dla bankieró przysłowiowym gwoździem do trumny. Dlatego
          polecieli na całość zabijając naszą elitę.
          Teraz zachodzi pytanie – czy Jarosław Kaczyński uwzględnia taką
          możliwość? Jako ten zainteresowany w działalności służb, powienien
          wiedzieć co one sobą reprezentują. I że jest on teraz celem nr. 1.
          Oczywiście jest to tylko teoria, ale dzisiajesza nmominacja Belki
          tylko ją potwierdza.
          Komentarz wlasny:nagla wizyta w Polsce Z.Brzezinskiego i jego
          spotkanie z B.Komorowskim ,a wkrotce potem wysuniecie kandydatury
          Belki tez daje do myslenia.
          • tartaczek Re: ufaj, ale sprawdzaj 29.05.10, 11:02
            Rowniez na blogu grypy ktos przytoczyl opinie Jane Burgermeister
            wkrotce po katastrofie:

            albun powiedział/a
            29 Maj 2010 @ 8:11 am
            3.koncepcja Jane Burgermeister, austriackiej dziennikarki
            śledczej,która
            wpadła na trop afery świńskiej grypy. Jest to koncepcja najbardziej
            prawdopodobna. Zakłada ona, że prawdziwym celem zamachu
            terrorystycznego na
            prezydencki samolot był ś.p. prezes NBP,Sławomir Skrzypek. Co takiego
            zrobił pan Skrzypek, co mogło by zdenerwować globalistów? Był
            przeciwny
            dalszemu zadłużaniu się Polski zarówno w MFW, jak i w innych
            bankach. Sam
            George Soros,żydowski spekulant finansowy szacuje, że dzięki
            decyzjom pana
            Skrzypka stracił aż 50 miliardów dolarów. Równie ogromne są straty
            Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który proponował Polsce ogromny
            kredyt, ale nie został on w pełni zaciągnięty. Poza tym pan Skrzypek
            był
            przeciwny przekazaniu rządowi PO zysków z NBP. Była to rezerwa
            walutowa,
            która ma za zadanie w normalnych krajach obronę stabilności waluty
            danego
            kraju. Polska jednak normalnym krajem nie jest i rząd Donalda Tuska
            zamierzał odebrać NBP te pieniądze, aby w sztuczny sposób
            zminimalizować
            coraz większą dziurę w budżecie. Zacytuje teorię pani Burgermeister:

            ‘Śmierć Sławomira Skrzypka, prezesa NBP w katastrofie samolotowej
            może
            zmienić politykę monetarną Polski. Był on kluczową postacią, która
            umożliwiała Polsce przeprawę przez rozpad ekonomiczny, który dotknął
            USA i
            Europe. Razem z ministrem finansów nalegał na to by nie Polska nie
            rozszerzała kredytu z Międzynarodowego Funduszu Walutowego poza 20.5
            miliarda dolarów.
            Dodatkowo sercem opozycji wobec wejścia Polski do strefy Euro, a jak
            wiadomo jest to waluta kontrolowana przez globalnych bankierów.
            W piątek, na dzień przed tajemniczą katastrofą samolotu w Rosji, bank
            centralny zainterweniował na rynku walutowym by osłabić złotego, co w
            efekcie ma pomóc Polsce poprzez poprawę konkurencyjności w eksporcie.
            Skrzypek popierał także wzrost stopy odsetek by zatrzymać napływ
            kapitału,
            który jest m.in.przyczyną bańki rynku nieruchomości.
            Strategia monetarna, którą przyjął Skrzypek mogła wywołać sprzeciw
            globalne
            ‘elity’, które generalnie promują rozwiązania zmierzające do
            osłabienia
            ekonomii krajów, przemysłu i bazy eksportowej, a przez to powodują
            ich
            zadłużenie, co w efekcie umożliwia zarządzanie przez Międzynarodowy
            Fundusz
            walutowy bądź Unię Europejską.
            (…wink
            Wzeszłym roku spotkanie grupy Bilderberg poświęcone było
            przekształceniu
            Światowej Organizacji Zdrowia w globalne ministerstwo zdrowia.
            Wiele osób, które stało za tzw. ‘pandemią’ świńskiej grypy wliczając
            w to
            prezesa Novartisu Daniela Vesella i austriackiego Kanclerza Wernera
            Faymanna, było członkami spotkania Bilderbergu w Atenach w ubiegłym
            roku.
            W spotkaniach bierze udział starannie wyselekcjonowana grupa masonów
            skupiona wokół Dawida Rockefellera. Mają oni dopracować plany ‘elit’
            dominacji nad światem.
            Polska Minister Zdrowia była jedyną w europie, która nie zamówiła
            szczepionek na świńską grypę.
            Interwencja prezesa NBP w celu dewaluacji złotego, co było popierane
            przez
            prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który również zginął w katastrofie,
            mogła
            wywołać zaniepokojenie Bilderberga, gdyż mogłoby to być precedensem
            dla
            innych krajów.
            Jak podał Wall Street Journal, Skrzypek niedawno nazwał
            złotego ‘bardzo
            dobrym absorberem szoku’, co oznacza, że dewaluacja może odizolować
            ekonomię od finansowego kryzysu sztucznie wytworzonego przez
            globalistów.
            Wall Street Journal podał, że obecnie kilka krajów kwestionuje
            wejście do
            strefy Euro, są to Czechy, Bułgaria, Węgry i Rumunia.
            Kraje, które przyłączyły się do strefy Euro nie są już w stanie
            zdewaluować
            walut, co oznacza, że ich przemysł staje się mało konkurencyjny ? co
            skutkuje obniżeniem eksportu,zwiększeniem bezrobocia, długu i
            deficytu
            handlowego (?)
            Niektórzy eksperci sugerują by Grecja powróciła do Drahmy, którą
            powinno
            się szybko zdewaluować by uniknąć ekonomicznego upadku wewnątrz
            strefy
            Euro, głównie na skutek implozji kredytowej.
            Gazeta globalistów The Financial Times podaje, że polska interwencja
            w
            rynek walut, która miała miejsce w piątek, może spowodować podobne
            posunięcia w innych krajach, a to z kolei oznaczałoby potężny cios
            dla
            planów globalistycznych w celu kontroli ekonomii krajów
            europejskich’.
            Całość po angielsku

            Tymczasem człowiek, który przejął obowiązki prezydenta w Polsce,
            Bronisław
            Komorowski, uważa, że sytuacja NBP wymaga jego pilnej interwencji.Co
            to
            może oznaczać dla Polski? Obecnie obowiązki szefa NBP pełni jego
            zastępca,
            ale nie może on zwoływać posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej. Nie ma
            potrzeby niezwłocznego powoływania nowego prezesa NBP, ponieważ nie
            ma
            żadnego zagrożenia bezpieczeństwa finansowego kraju – powiedział
            mecenas
            Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich. Tymczasem Bronisław
            Komorowski
            uważa inaczej.Takim obszarem, który wymaga szybkich decyzji jest
            Narodowy
            Bank Polski, bo prezes NBP zwołuje posiedzenia Rady Polityki
            Pieniężnej,a
            ta ustala kursy, więc to dla funkcjonowania państwa jest absolutnie
            niezbędne, żeby szybko ten problem rozwiązać -powiedział marszałek w
            niedzielę w TVN24. Obecnie obowiązki prezesa NBP, po śmierci
            Sławomira
            Skrzypka, wykonuje pierwszy zastępca prezesa Piotr Wiesiołek.
            Jednak – jak
            zaznaczył marszałek – wiceprezes NBP nie może zwoływać posiedzeń RPP.
            Więcej – kliknij tutaj

            Czy w takim razie zostanie powołany nowy prezes NBP, który wyrazi
            zgodę na
            lawinowe zadłużanie naszego kraju w MFW i innych bankach? Czas
            pokaże, ale
            obserwujmy poczynania ludzi ze świecznika. Wielu moich kolegów /
            koleżanek
            uważa, że Polska jest obecnie w niebezpieczeństwie, ja także
            podzielam te
            obawy.”
            astral-projection.blog.onet.p…571,index.html
            • klip-klap artykul z ND 29.05.10, 14:20
              Jedyny interesujacy link ze skasowanej rozmowy z tartaczek.

              www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100528&typ=po&id=po01.txt
              • klip-klap Re: artykul z ND 29.05.10, 14:37
                Komentarz.

                W jaki sposob ten pilot z artykulu moze miec pewnosc awarii, skoro
                nie ma jeszcze danych ze skrzynek ?

                Duza predkosc i podwozie - samolot wlasnie nabieral predkosci, bo
                przeciez podjeto probe wzniesienia sie. I jeszcze nie ladowal, tylko
                szukal pasa.
                Klich mowil w wywiadzie, ze predkosc schodzenia byla w normie.
                Wbrew temu co pisza glowne media autopilot nie sterowal wysokoscia.

                Piloci odliczali wysokosc do 20metrow!
          • filipoza Kobieto puchu marny... 29.05.10, 17:01
            tartaczek napisał:

            > Rense z Texe Marrssem, Ten ostatni jest jednym z najlepszych
            > żydologów na świecie, a także znakomitym badaczem
            > masonerii. Otóż... itd


            Będę dosłowny.
            Cytowanie blogu Beina jest obraźliwe dla ludzi myślących.
            Nienawiść z domieszką paranoi to bardzo toksyczna mieszanka.
            Próbowałem kiedyś to wytłumaczyć Beinowi ale momentalnie zostałem
            zaliczony do "agenciaków dezinformacji".

            Jeżeli ktokolwiek chce dochodzić prawdy to tacy ludzie jak Bein, Rydzyk (w porównaniu z Beinem to pikuś) tak naprawdę działają po stronie prawdę skrywającą.
            Wystarczy, że staną gdzieś obok kogokolwiek i ten ktoś już ma przypiętą łatkę świra.

            Tartaczek - opanuj się smile

            Co z tego, że ktoś powie jedną rzecz prawdziwą i sto fałszywych a przy okazji obraża wszystkich wokół... a zaprawdę powiadam, że Hitler i Lenin to ich idole.

            Bez odbioru.
            • tartaczek Nie badz taki macho-"Re: Kobieto puchu marny... 29.05.10, 18:44
              @filipoza
              Mnie tez tam nazwano agenciakiem ,a nawet towarzyszem, jak
              probowalam udowodnic ,ze nie ma zadnego zwiazku pomiedzy grupa krwi
              i jej pH ,a rasa zydowska.Zadali dowodow naukowych,myslalam,ze
              spadne z krzesla ze smiechu.Nawet linki fachowe nie byly
              wystarczajaco dobre.To ,ze Bein jest dziwnym osobnikiem, to dla mnie
              nie nowina.Ale nie wszyscy ,ktorzy tam pisza, mysla jak on, choc
              jest ich wielu.Wada tamtego blogu jest manipulacja postami i
              usuwanie tych nie po linii.Miedzy P.Beinem i J.Bergermeister doszlo
              do jakiegos konfliktu i jakos mnie to nie dziwi.Czy przytoczenie
              Twojego wpisu na tamtym blogu, rowniez byloby "obrazliwe dla ludzi
              myslacych"? Wiec nie wrzucaj wszystkich do jegnego worka z napisem
              Bein ,bo i sam siebie bedziesz musial tam wrzucic, skoro sie tam
              udzielales.
              Przytoczyles fragment wyrwany z kontekstu przytoczonego postu ,ktory
              akurat Tobie pasowal do koncepcji.Ja przytoczylam czyjs komentarz,a
              nie jestem jego autorem,jak to sugeruje Twoj wpis:tartaczek
              napisal.No ,chyba ,ze sie wpisuje automatycznie przy cytowaniu.Swoje
              opinie wyrazam zaznaczajac,ze to jest moja wypowiedz.
              Klip-klap mogl miec czesciowo racje z tym skasowanym postem o
              tyle ,ze byl datowany na 6/5 i mogl byc juz czesciowo
              nieaktualny.Przytoczylam go dlatego ,ze wypowiadal sie tam lekarz z
              40 letnim doswiadczeniem m.in na temat cial lub ich stanu czy tez
              braku ,a takze braku aktu zgonu prezydenta ,a objeciem obowiazkow
              przez B.Komorowskiego jako po prezydenta.
              Natomiast, ja nie kupuje opinii klip-klapa(i medialnej) ,ze
              przyczyna katastrofy byla brawura pilota.To by byla chyba ostatnia
              wersja ,ktora by mi przyszla do glowy.Podobne opinie gloszono po
              katastrofie CAS-y.Wychodzi ,ze nasi piloci wojskowi to sami
              kamikadze,a im wazniejsze osoby na pokladzie tym bardziej
              ryzykuja.Nie ma to jak zastrzyk adrenaliny.
              Ja sie latka swira nie przejmuje,bo na tym forum, tez mi ja juz
              przypinano w zwiazku z pseudoepidemia, mozna sie uodpornic nawet bez
              szczepien,he ,he.Jak sie nie przytakuje wszystkim i wszedzie na
              kazdym kroku, to trzeba sie liczyc z roznymi, jak to nazywasz
              latkami.Nie jestem wrazliwa, jak panienka.
              To, ze piszesz bez odbioru, to nie znaczy, ze ja sie mam do tego
              zastosowac.Jak sie kogos zaczepia- to nalezy sie liczyc z riposta.
              A poza tym zycze milego wieczoru.
              • jatropa Nie badz taki macho-"Re: Kobieto puchu marny... 30.05.10, 08:04
                tartaczek, fajna babeczka jesteś
            • przycinek.usa Re: Kobieto puchu marny... 02.06.10, 06:39
              zgadzam sie calkowicie. Nie ma nic gorszego, jak osoba, ktora ma racje w 80%, w
              10% sie myli a w reszcie zmysla.
    • filipoza Tu przerwał, lecz róg trzymał; 29.05.10, 23:57
      wszystkim się zdawało,
      Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało
      .

      CytatMorderstwo Starowojtowej oznaczało, że prowokacja i terroryzm stają się sposobem załatwiania w Rosji sporów politycznych. Morderstwo Politkowskiej oznajmia, że nic się pod tym względem nie zmieniło. I że to samo pytanie jest ciągle aktualne: cui prodest?

      Po zabójstwie w Petersburgu ówczesny szef służb specjalnych Władimir Putin powiedział, że nie dysponuje "żadnym elementem pozwalającym uznać, że chodzi o mord polityczny". Co ma dziś do powiedzenia prezydent Władimir Putin?
    • klip-klap kopie oryginalow w Polsce 31.05.10, 23:28
      Stalo sie, po prawie 2 miesiacach od katastrofy rzad-petent uzyskal
      kopie zapisow czarnych skrzynek.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7958524,Szef_MSWiA_przywiozl_do_Polski_kopie_zapisow_czarnych.html

      Problem w tym, ze teraz to trudno wierzyc w ich pelna autentycznosc
      (tak samo jak samych oryginalow po tak dlugim oczekiwaniu). Zawartosc
      skrzynek mozna zmanipulowac, a 2 miesiace to az wystarczajacy okres.
      pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Air_France_296#Rejestratory_lotu
      • filipoza Re: kopie oryginalow w Polsce 31.05.10, 23:54
        klip-klap napisał:

        > Problem w tym, ze teraz to trudno wierzyc w ich pelna autentycznosc
        > (tak samo jak samych oryginalow po tak dlugim oczekiwaniu).
        > Zawartosc skrzynek mozna zmanipulowac, a 2 miesiace to az
        > wystarczajacy okres.

        Tylko, że zawsze pozostaną jakieś nieścisłości, niedomówienia i tym podobne.
        Stąd też myślę, że do pełnego ujawnienia kopii zawartości rejestratorów nigdy nie dojdzie.
        Z oryginalnymi skrzynkami też możemy się pożegnać.
        Pewnie za jakiś czas dowiemy się, że podczas zgrywania zastosowano bardzo nowoczesną i czułą metodę, która ma jeden feler - powoduje zniszczenie oryginału. Ewentualnie będzie to głupawy wykręt innego rodzaju.

        A opinia publiczna? Ta ma sobie wyrobić zdanie za pomocą przecieków Edmunda Klicha.

        Tu polecam rewelacyjny wpis z blogu na salonie24:
        PRAWDA CZASU I CZAS PRAWDY
      • przycinek.usa Re: kopie oryginalow w Polsce 02.06.10, 06:40
        dokladnie. "Szef MSWiA przywiozl do Polski kopie zapisow". To roznica.
    • filipoza Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:09
      Znalazłem to w jednym z ciekawych komentarzy:
      CytatTo był wielki, ciężki samolot, jeszcze przed przebudową – ciągnęła prezydentowa.- Trzymałam się w tym fotelu i patrzyłam - tam był taki duży ekran telewizyjny, gdzie było pokazane jak lądujemy - i już widziałam, że brakuje nam pasa. Miałam wrażenie, że jak będę się mocniej trzymać, to zatrzymam ten wielki samolot. I zatrzymaliśmy się 20 centymetrów przed końcem pasa – zakończyła. - całość tutaj.

      Cz to urządzenie było również podczas ostatniego lotu?
      Czy może je zdemontowano? Jeżeli tak - to kiedy, dlaczego, itd...?
      • klip-klap Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:38
        Zdaje sie, ze dziennikarze wzieli to info z lotnictwa.net.pl, gdzie
        ktos o tym pisal i nawet zamiescil filmik na YT. Podobno nie bylo tam
        urzadzen nagrywajacych.
        • klip-klap Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:42

          Wlasnie przecztalem swoj post, hehe. NIe bylo urzadzen nagrywajacych,
          ale te filmiki na YT jakos jednak nagrano.
          • filipoza Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:56
            klip-klap napisał:

            >
            > Wlasnie przecztalem swoj post, hehe. NIe bylo urzadzen
            > nagrywajacych, ale te filmiki na YT jakos jednak nagrano.
            smile
        • vice_versa Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 23:20
          > Zdaje sie, ze dziennikarze wzieli to info z lotnictwa.net.pl, gdzie
          > ktos o tym pisal i nawet zamiescil filmik na YT

          Linkuj, please...
          Nie wiem o jaki filmik chodzi.

          Problem z mediami jest taki, że obie strony konfliktu interesów publikują własne
          wersje. Wywiad z Kwaśniewską mógł być ZAPOWIEDZIĄ wyemitowania filmiku mającą go
          uwiarygodnić. Jeśli wyciekł na YT to skąd i kto go puszczał? Kto z kim walczy
          propagandą Rosja+rządPL versus.... WHO THE F*** is ALICE???
          Absolutnie nie można wierzyć we wszystko: Kopacz zatrudniona przez Tuska broni
          interesu PL wbrew mafii koncernów, Sikorski opowiada się za Jarosławem,
          Brzeziński interweniuje na rzecz międzynarodowej grupy bankierów... To się kupy
          nie trzyma, bo KAŻDA waluta jest "w rękach bankierów" i KAŻDA podlega
          deprecjacji, pytanie raczej KTÓRA szybciej i w jaki sposób USA w kryzysie
          stymulują kryzysy w innych, mniej zależnych od długu częściach świata. W dodatku
          750mln ludzi w Europie naturalną koleją rzeczy POWINNO mieć większy potencjał
          rozwoju niż 300mln, to w USA nagminnie mówi się o "rozpadzie strefy Euro", a
          fakt, że Goldman Sachs po raz drugi gruntownie przyczynił się do kryzysu strefy
          w Grecji też chyba o czymś świadczy, nie????
          Skrzypek nie był Kennedym, on tylko próbował robić to co rozwinięci:deprecjować
          ale RÓWNOCZEŚNIE udzielać pożyczek. To na pewno NIKOMU nie jest na rękę, bo
          więksi drukarze nie oddadzą tak łatwo ani SWOJEGO rynku pożyczkowego czyli tych
          którym mielibyśmy pożyczać, ani swojego rynku pożyczkowego czyli Polski, a to
          dlatego że nie zaksięgują sobie tych nadrukowanych papierków jako pożyczki, więc
          bilansowo utracą aktywa i nie uzyskają przychodów odsetkowych.
          Ale jeśli to miałby być główny powód morderstwa to czy nie byłoby idiotyczne, że
          Sikorski(US) popiera Jarosława, który właśnie Skrzypka mianował? No i czy
          Skrzypek nie mógł zginąć inaczej niż pod Katyniem ZANIM spowodował straty
          Sorosa??? Biedny Soros- głupi taki, że nie wiedział WCZEŚNIEJ WHO IS WHO i mimo
          to INWESTOWAŁ???

          Prędzej uznałbym konieczność wpływu na sentymenty wyborców po odpadnięciu
          Sikorskiego w prawyborach-stąd też jego raptowna wolta na rzecz Jarosława i
          zadać cios jednoczącej się pod przywództwem Merkel i Putina Europie.
          A Komorowski EWIDENTNIE dostał od Brzezińskiego ostrzeżenie- powołuj Belkę i to
          szybko-bo Komorowskiemu absolutnie się z tym nie spieszyło, na to naciskała
          Gazeta Wyborcza z Gadomskim w roli głównej. Więc to jest konflikt
          Putin/Tusk/Merkel versus US/Sikorski/Kaczyński i walka o wybór eurosceptycznego
          Prezydenta. To powinno być JASNE, Europa zagraża pogrążonemu w kryzysie US więc
          tworzenie chaosu i destabilizacja regionu- od TU154, przez Grecję, wulkan i
          teraz jazdę z Konwojem Pokoju- w którym główną rolę odgrywa inny aliant
          Ameryki-Turcja- to jest ewidentna gra na chaos i destabilizację. Najbardziej
          paradoksalne jest, że Wielki Aliant zabija swoich- dotychczasowych sojuszników,
          tak aby wygrać mógł jego brat, Goldmana wysyła do Grecji a kryzys sztucznie
          przedłuża IMF, napuszcza sojuszniczą Turcję na Izrael.
          Zarządzanie poprzez chaos w brudnej postaci.

          Dlatego uważam, że Belka jest gwarantem przyszłego kryzysu w Polsce, to nie
          jest przypadek tylko insider wypuszczony do wykonania konkretnego zadania. Tusk
          po powodzi chętnie sypnie ludziom groszem przed wyborami wykorzystując linię,
          tym bardziej jeśli Jarosław po wygranej będzie próbował rozwiązać parlament-
          3-5mc przed wyborami parlamentarnymi to dość czasu by jeszcze mocniej wpędzić
          kraj w długi. Polska ewidentnie wyglądała zbyt atrakcyjnie- to że Vincent
          zamierzał deprecjować to widać było po akcji "polska gospodarka ma się najlepiej
          w Europie"- stąd spadek waluty o 25% na tym forum nie powinien nikogo dziwić, w
          końcu PR "twardej waluty" robi się po to aby go zdyskontować.
          • klip-klap Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 23:53

            tiny.cc/j27t1
    • filipoza Ready... steady... GO! 01.06.10, 00:31
      I kto to mówi?
      link

      Skoro Niesiołek był w szoku to jak można opisać stan psychiczny marszałka w tamtym dniu...?
    • filipoza Putin is the master... 01.06.10, 09:28
      Spotkanie kategorii superciężkiej z muszą.

      .https://grafik.rp.pl/grafika2/487930,500331,6.jpg.

      Zwróćcie uwagę na przechyloną główkę Tuska.

      Zdjęcie to jest zwycięzcą tegorocznego konkursu BZ WBK Press Foto 2010 w dziale wydarzenia oraz zdobywcą tytułu - Zdjęcie Roku.
      Wrzucam do starego wątku choć rozumiem, że z katastrofą ma to niewiele wspólnego.
    • kadi-lak Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 20:42
      Pierwsza "+urwa" pojawia sie dopiero po uderzeniu w drzewo, nie ma
      slowa o tym ze leca za nisko , za szybko, krzywo, za
      blisko ......... No przeciez gdyby cokolwiek odbiegalo od normy to
      chyba ktos by powiedzial COS ? A nie dzialo sie nic, wiec oni
      dzialali tak jakby byli w 100% przekonani ze planowo ida na
      poczatek pasa ?
      Czy wiec narodowi podano do strawienia prawdziwa tresc ?? A jesli
      nie to dlaczego nie?
      A moze to jednak Arkadiusz Protasiuk? moja dawniejsza wersja- od
      poczatku wiedzial co robi, to znaczy chcial ten samolot zwalic ?
      Wiec do konca ze spokojem konsekwentnie ladowal udajac glupa ?
      • jatropa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 21:07
        jasne, Protasiuk nie nazywa sie Arkadiusz tylko Kamikadze. Kamikadze
        Protasiuk. i OSIEROCONE DZIECI NIE SĄ JEGO TYLKO SĄSIADA. Myślenie
        to nie jest ani prosta ani łatwa czynność
        • kadi-lak Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 21:33
          Polskie naiwniaki mysla, ze rosyjskie a kiedys radzieckie sluzby
          pracuja jak polskie muflony za czasow Macierewicza .....a wystarczy
          Suworowa poczytac, zeby sie latwo zorientowac ze dla bylych KGB-
          iakow czy GRU zdmuchnac cala rodzine to jak pierdnac na wiatr. Co
          bys ty zrobil, jak by ci przedstawiono jasno sprawe- masz zwalic
          samolot. Jak nie zwalisz, to zabijemy ciebie i rodzine. A samolot i
          tak zleci nastepnym razem, zaden problem.
          Problem to by byl, gdyby Protasiuk rodziny nie mial. Ale mial,
          dlatego byl dobrym kandydatem.
          • filipoza Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 21:57
            kadi-lak napisał:

            > Problem to by byl, gdyby Protasiuk rodziny nie mial. Ale mial,
            > dlatego byl dobrym kandydatem.

            Z wiarygodnego źródła potwierdzam - to jest standardowa procedura, tak oni to robią - KGB, GRU, WSI.

            Ale czy tak było na pewno?

            Ja skłaniam się ku tezie o meaconing'u.
            Jeżeli zakładali że są w innej pozycji to efekt byłby podobny.
            Po prostu nagle wyrosły drzewa tam gdzie miało ich nie być.
            • kadi-lak Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 01:31
              filipoza napisał:

              > kadi-lak napisał:
              >
              > > Problem to by byl, gdyby Protasiuk rodziny nie mial. Ale mial,
              > > dlatego byl dobrym kandydatem.
              >
              > Z wiarygodnego źródła potwierdzam - to jest standardowa procedura,
              tak oni to r
              > obią - KGB, GRU, WSI.
              >

              WSI to jeden zdolny oficer GRU moglby wciagnac nosem i wypuscic
              dupa. Do Rosjan to Polakom brakuje jeszcze, ze ho ho smile
            • vice_versa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 03:24
              > Ja skłaniam się ku tezie o meaconing'u.

              Albo meaconing, albo mobilne radiolatarnie. Ten zamach jest praktycznie
              niewykrywalny, bezposzlakowy, z absolutną możliwością zatarcia wszelkich śladów
              i świadków. Jacyś pasjonaci na pewno sie uprą i może po 10ciu latach żmudnego
              kopania wreszcie coś znajdą.

              Te papierowe wymysły Rosjan w ogóle nie są warte czytania, cyferki i minuty
              można zmienić, podobnie jak z nalotem załogi- dane mogą być z kosmosu. Tam może
              być wszystko, a najważniejszego i tak nie słychać. Protasiuka skutecznie
              zagłuszyli w 90% bo pewnie miał "grobowy nastrój".

              Tu normalnie jest potrzebny a) Trybunał b) nacjonalizacja mediów c)polskie
              SKUTECZNE sądownictwo ścigające zbrodniarzy przeciw temu narodowi, najlepiej na
              wychodźstwie d) wyroki dożywocia (albo bez) z zakazem działalności gospodarczej
              i bez komunikacji ze światem zewnętrznym.

              "Polskie" władze ewidentnie legitymizują ten cały cover up.
              Powinny być demonstracje, zamieszki i skandowanie "Mordercy!". Tylko potem
              okazałoby się jak zwykle, że na czele ruchu oporu stał ktoś ze służb. Więc to
              pewnie ja jestem matuzalemem i myśląc w kategoriach "państwa" i "narodu" tkwię
              głęboko z kategoriach zeszłego wieku, niepraktyczne i mitomańskie...
              • klip-klap Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 10:56
                Znowu napisze, ze na razie teoria zamachu mnie nie przekonuje. Ale,
                jesli juz, to stenogram wspomina mobilne swiatla lotniskowe (APMy).
                • sevenseas Warto posluchac 02.06.10, 11:26


                  Link
                  • coondelboory Warto popatrzeć 02.06.10, 15:50
                    Znany już Siergiej Amielin zrobił na podstawie danych ze stenogramów rysunek trajektorii lotu od wys. 400 metrów, który opublikował na smoleńskim forum. Ja ten rysunek trochę skorygowałem, ponieważ Amielin założył korzystanie przez załogę do wysokości 100m z wysokościomierza barycznego, a potem radiowego. Uważam jednak, że oni byli konsekwentni i radiowego używali cały czas. Wyszło to co widać:

                    http://img28.imageshack.us/img28/1597/amielinsiezkatu154radio.th.jpg

                    Oryginalna ścieżka wg. Amielina to ta żółta, pofalowana, moja jest fioletowa. Widać, że samolot schodził dosyć szybko, ale miarowo, aby na wysokości 100m załamać się i praktycznie spaść bezwładnie. Widać, że oni dali w gaz, ale skutek był dopiero po pięciu-sześciu sekundach, kiedy już było za późno. Jaka była przyczyna tego załamania, czy ono zostało zrobione przez autopilota, czy przez załogę, czy przez awarię silnika, tego nie dowiemy się bez wiedzy o parametrach. Jedno widać na pewno - używali radiowysokościomierza i przez to mieli fałszywe pojęcie o wysokości. Widać też, że kontroler nie do końca pilnował ich wysokości - każdy odczyt wysokości jest za duży a niezgodność sięga 80 metrów (odczyt 300, faktycznie nieco ponad 220m), a na 26 sek. przed katastrofą kiedy mają faktycznie 100 metrów, a wg. standardowej ścieżki powinni mieć 140 on twierdzi: "2 na kursie i ścieżce".

                    C.
                    ps. przed chwilą zobaczyłem, że Amielin skorygował już swój rysunek.
                    • coondelboory Re: Warto popatrzeć 02.06.10, 16:03
                      >[...] aby na wysokości 100m załamać się i praktycznie spaść
                      > bezwładnie[...]

                      Oczywiście chodzi mi o drugi odczyt 100m, kiedy faktycznie mają ok. 60 m. nad poziomem lotniska.

                      C
                  • przycinek.usa Re: Warto posluchac 03.06.10, 07:28
                    doskonaly wywiad. nareszcie rozsadna wypowiedz.
                • przycinek.usa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 03.06.10, 07:19
                  Rosjanie opóźniali konwój z Jarosławem Kaczyńskim
                  www.bibula.com/?p=20599

              • przebi Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 06.06.10, 16:25
                vice_versa napisał:

                d) wyroki dożywocia (albo bez) z zakazem działalności gospodarczej
                > i bez komunikacji ze światem zewnętrznym.
                >
                > "Polskie" władze ewidentnie legitymizują ten cały cover up.
                > Powinny być demonstracje, zamieszki i skandowanie "Mordercy!".

                A jeśli to jednak po prostu (jak wszystko na to wskazuje) był
                wypadek to co? Zamieszki ,demonstracje, mordercy może i lincz przy
                okazji?


                Tylko potem
                > okazałoby się jak zwykle, że na czele ruchu oporu stał ktoś ze
                służb.

                Potem to już by się nic nie okazało, bo nie byłoby odwrotu....

                Więc to
                > pewnie ja jestem matuzalemem i myśląc w kategoriach "państwa" i
                "narodu" tkwię
                > głęboko z kategoriach zeszłego wieku, niepraktyczne i
                mitomańskie...
                >

                Ja myślę, że masz po prostu tylko bardzo bujną fantazję a może talent
                pisarski nie wiem jak to nazwać.
          • vice_versa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 02:21
            Rozumiem Kadi, że Ty wtedy zwaliłbyś samolot z 96 najważniejszymi osobami w
            państwie i właśnie nam to z przenikliwością godną Transparency International
            oznajmiasz.
            Odpowiedz nam na to zadane przez siebie pytanie, to może zobaczysz absurdalność
            swojej tezy.

            Kadi, sugestie że Protasiuk zwalił samolot nie są godne tego forum, zamiast
            czytać takie nonsensy wolałbym, żeby Anodina (ta z komisji MAK) oświadczyła, że
            to Jarosław kazał zwalić samolot Protasiukowi, wtedy przynajmniej wiedzielibyśmy
            kogo popiera Putin w wyborach prezydenckich.

            Zrozum, że u nas od początku mówili o winie pilotów, a na pogrzebie nie pojawił
            się nikt z władz państwowych. Łapiesz???? Już wtedy wiadomo było, że zostanie
            obarczony winą i że władze nie będą honorowały przyszłych kozłów ofiarnych swoją
            obecnością.

            Dziś mamy news, że 30os z 36pułku odchodzi z wojska... Wiesz co pisze
            propaganda??? Że to z powodu niedoinwestowania, złego trybu szkolenia i...
            nieprawdziwych informacji w prasie o obniżeniu odpraw. Specjalnie dla ułomnych
            wytłumaczę: 30osób odchodzi z pułku właśnie wtedy gdy ujawniane są wnioski
            obwiniające pilotów i zły system szkolenia, a kierownictwo i rzecznicy prasowi
            jako powód odejścia podają... lansowane od 2 miesięcy brednie o brakach w
            szkoleniu, złym przygotowaniu, podatności na presję...
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7959764,Dziewieciu_pilotow_36__Specjalnego_Pulku_Lotnictwa.html
            Myślę że 99,99% uzna, że milej ginie się samemu niż uśmiercając 96osób, będąc
            jednocześnie pewnym, że pośmiertnie z rodziną i tak zrobią co chcą. A zanim
            strzelasz sobie w łeb, kupujesz się kartę Sim + telefon+ wysyła się listy,
            pieniądze i pełnomocnictwa dające rodzinie gwarancje przeżycia w razie
            ujawnienia. Ty chyba już naprawdę uwierzyłeś,że w tym kraju mieszkają świry,
            frustraci i kryptosamobójcy. Twoja wersja trzymałaby się kupy tylko i wyłącznie
            gdyby Protasiuk był kreowany na bohatera. A nie jest.
            Jest kozłem ofiarnym, niedoszkolonym i nieodpowiedzialnym samobójcą.

            Jeśli Kadi Ty w takiej sytuacji piszesz, że Protasiuk to samobójca, to ja się
            pytam ile Tobie trzeba by zapłacić za na taki deal i dlaczego uważasz wojskowego
            pilota za istotę o ilorazie inteligencji i woli przeżycia na poziomie płyty
            chodnikowej czy asfaltu pasa startowego?
            • kadi-lak A ja Ci zadam pytanie 02.06.10, 04:32
              Tylko z pozoru absurdalne. Tylko zamiast naigrywac sie ze mnie odrob
              lekcje jak grzeczny chlopczyk i poszukaj sobie na necie odpowiedzi.
              Pytanie: Ilu pilotow samolotow pasazerskich do chwili obecnej
              zwalilo samolot z calym skladem pasazerskim na ziemie lub do oceanu
              ?

              pozdr.
              Kadi.
              • klip-klap mnostwo 02.06.10, 10:54
                en.wikipedia.org/wiki/Controlled_flight_into_terrain
                • kadi-lak No to sam widzisz. 02.06.10, 14:40

                  Zdarzal osie wczesniej ? Ale oczywiscie Arkowi sie nei zdarzylo,
                  bo "mial dwojke dzieci" co oczywiscie wyklucza go, Polaka i katolika
                  z kregu podejrzanych.

                  Ja sie absolutnie nie trzymam kurczowo wersji ze tak bylo, ale
                  uwazam za wk...jace, ze rzad oiecujac wam obiektywne i
                  niewykluczajace ZADNYCH watkow sledztwo ten akurat w ogole pominal.
                  Czy pominal i inne??
                  Po odczytaniu zas zapisu skrzynek, "eksperci" przescigaja sie w
                  serwowaniu mediom glupot, dodatkowo odwracajac uwage od innych
                  spraw. Wczoraj pisali, ze TAWS podawal pull up a pilot go ignorowal,
                  bo TAWS traktuje lotnisko w Smolensku jak ugor, a dzisiaj pisza
                  zupelnie co innego.....czy to celowy szum zagluszajacy ?
                  Kolejna sprawa....Arek mogl nie wiedziec jak jest wysoko ale
                  dlaczego sprowadzal samolocik 3 X za szybko? Tego tez nie pokumal?
                  Ani ten drugi pilot?
                • kadi-lak Sprostowanie 02.06.10, 15:05
                  CFIT ( controlled Flight Into Terrain) z definicji nie obejmuje
                  samobojstw pilotow , na to jest wrecz osobny code. CFIT ma w
                  definicji "unintentionally" ...
                  · Not used for occurrences involving intentional flight
                  into/toward terrain. Suicides are coded under Security Related
                  (SEC) events.

                  Milej lektury:
                  en.wikipedia.org/wiki/EgyptAir_Flight_990
                  wcbstv.com/topstories/pilot.jetblue.suicide.2.1707922.html
                  en.wikipedia.org/wiki/SilkAir_Flight_185
      • filipoza To ku.wa czy O Jezu? 01.06.10, 21:26
        Ciekawe - jak jest po rosyjsku - "O Jezu"?

        Ostatnie krzyki pilotów: Jezu, Jezu!
        • vice_versa Nieeuklidesowe funkcje języka... 02.06.10, 01:04
          Fakt jest niemiecki. Stawiam dulary przeciw orzechom, że po niemiecku "O k***"
          tłumaczy się na "O Jezu...". , Freud pewnie uznałby, że to zależy od
          indywidualnych preferencji przy wydawaniu okrzyków rozkoszy smile

          Dziennikarze, Ci to mają polot! Ot, np. Gazeta znalazła całkiem nowego
          "eksperta" od wszelakich sytuacji nadzwyczajnych, postać zupełnie nieznaną...
          gen. Gromosława Czempińskiego od miesiąca przedstawiając go po 10 razy w jednym
          artykule jako... "byłego prezesa Areoklubu Warszawskiego" Przecież
          absolutnie nie jest prawdą, że to jest "śpioch" i mam nadzieję, że
          absolutnie nikomu z czytelników GW takie słowo do głowy nie przyjdą.
          Przecież wszyscy wiedzą, że Czempiński jest "byłym prezesem Areoklubu
          Warszawskiego"
          i wcale nie prawda, że w mediach pojawia się, a to przy
          okazji "Olina" i Ałganowa, a to przy aferze Rywina, a to przy lądowaniu Millera,
          aferze z osoczem, raporcie WSI etc,itp, itd. Dziennikarze to nie "śpiochy", WSI
          jest zlikwidowane, agentów nie ma i nie było, a Czempiński po prostu media
          kocha, a żadna "grupa trzymająca media" nie isnieje...istnieje tylko "PiSowski
          skok na media publiczne", a Czempiński jest po prostu znawcą lotnictwa. Tu
          więcej o "prezesie Aeroklubu Warszawskiego":
          www.rp.pl/artykul/335326_Czempinski___zycie_nieznanego_tenora.html
          Media w ogóle przeszły rewolucję jeśli chodzi o treść podobną do różnicy między
          geometrią euklidesową i nieuklidesową- to są dwa różne porządki i w
          nieeuklidesowym stosowaniu języka nie można używać narzędzi euklidesowej analizy
          języka, tak zbędnych jak logika czy sens bo one są NIEPRZYDATNE.
          Przydatne jest natomiast patrzenie KTO i W JAKIM CELU/NA CZYJĄ RZECZ- prezentuje
          określone stanowisko.

          Tylko po pierwsze- normalni ludzie nie mają na to tyle czasu
          a po drugie- nieuklidesowe zastosowanie języka czyli wykluczające możliwość
          zastosowania takich narzędzi jak logika i sens powoduje że większość i tak
          będzie goniła w piętkę.

          Bo czy warto w ogóle czytać stenogramy ujawniane po prawie 2mc, w których
          "dalszy zapis jest nieczytelny"??? Jaką to ma wartość?? Po co analizować i
          sprawdzać? Wiadomo-winni są piloci, a inspiratorem jest Kaczyński-niezależnie
          czy "mógł wydać rozkaz" jak głoszą zgorszone media od 2mc czy "nie było decyzji
          prezydenta" jak krzyczy Wyborcza dziś. Przecież to, że 30osób rezygnuje z wojska
          z 36pułku nie świadczy o niczym, w końcu w chińskim oddziale Googla ludzie też
          seryjnie popełniają samobójstwa, więc nie jest źle- to tylko zwykłe "odejścia z
          wojska" czekam na konferencję na której oznajmią, że to "zmiana pracy z powodów
          osobistych"- jak widać nieeuklidesowe stosowanie języka ratuje psychikę
          społeczeństwa od przerażającej prawdy i łagodzi obyczaje.
          Ciekawe kto ich zaangażował i przed czym uciekają, bo to wygląda na tani import
          świetnie wyszkolonej kadry, ciekawe ilu odnajdzie się za granicą, bo w taką
          solidarność strajkową bez gwarancji przetrwania to sorry, ale nie wierzę.
          • wioocha Re: Nieeuklidesowe funkcje języka... 02.06.10, 01:34
            "[...]Wiadomo-winni są piloci, a inspiratorem jest Kaczyński-niezależnie
            > czy "mógł wydać rozkaz" jak głoszą zgorszone media od 2mc czy "nie było
            decyzji > prezydenta" jak krzyczy Wyborcza dziś."

            A krzyczy, że aż mi szczęka opada na widok startowej strony dziś wieczorem.
            To już wręcz psychoza i histeria.
            A wyglądają wiadomości gazeta.pl tak:

            Ekspert: Do końca katastrofy w kabinie mogli być jeszcze pasażerowie

            * "To będzie... makabra". ZAPIS CZARNYCH SKRZYNEK
            * 21.45 Na stenogramach jest klauzula "Nie do rozgłaszania"
            * 21.17 Rok po katastrofie Airbusa nie ma czarnych skrzynek
            * 20.35 Pada od wczoraj. Zagrożenie powodzią na Podhalu
            * 19.55 O stenogramach: To zapis samobójstwa na życzenie
            * 19.15 Szef szkolenia: Samolot schodził za szybko
            * 18.51 'Wyszła mgła, nie wiadomo, czy wylądujemy'Tu-154
            * 18.30 Stenogramy: 220 tys. wejść na stronę MSWiA
            * na żywoKaczyński nie opuścił spotkania z dziećmi

            Prof. Staniszkis do Kaczyńskiego: Pan "wyrzuca do kosza IV RP"

            * Ostatnia minuta: "Odejście na drugi krąg!" i krzyk pilota...
            * nowe"Przyczyną katastrofy mógł być radiowysokościomierz"
            * W końcowych sekundach nie słychać kapitana załogi
            * Kpt.: Nie damy rady usiąść. Kazana: No to mamy problem...
            * Wieża do Tu-154M: "Warunków do lądowania nie ma"
            * Załoga Jaka-40 ostrzegała: lądowaliśmy w ostatniej chwili
            * To była procedura normalnego lądowania. Chcieli lądować
            * 30 osób z 36 pułku, który wozi VIP-ów, odchodzi z wojska

            Czy jest jeszcze jakiś debil, który nie zrozumiał jaka była przyczyna katastrofy?

    • klip-klap co przywieziono z Moskwy ? 02.06.10, 12:42
      Wszedzie mowi sie (newsy), ze minister przywiozl kopie czarnych
      skrzynek. Ale ujawniono tylko zapis audio. Ktos wie co sie stalo z
      reszta danyych i czy ktokolwiek to analizuje w Polsce?
      • re.ne Re: co przywieziono z Moskwy ? 02.06.10, 13:55
        Dla mnie przywieźione stenogramy świadczą o tym że piloci podjęli
        próbe lądowania jednak padło słowo "ODCHODZIMY" czyli nie lądujemy
        Co spowodowało, że nieudało się samolotu dźwignąć ???

        Myśle, że ciekawy artykuł
        www.tu154.eu/index.php/archives/2225
        Dlaczego wszystkim zależy aby winą obarczyć pilotów?
        Nigdzie nie moge przeczytać o Polakach którzy byli odpowiedzialni za
        przygotowanie całej uroczystości w tym lotniska.
        Czy ktoś odpowiedzialny poleciał ze stanowiska?

        • tartaczek Re: co przywieziono z Moskwy ? 03.06.10, 00:37
          W wykasownym przez klip-klapa poscie, oprocz przytoczenia komentarza lekarza,
          zawarlam m.in mysl, ze cala ta katastrofa wyglada na jedna wielka mistyfikacje i
          nie mozna wykluczyc sytuacji, ze czesc osob z tej delegacji nadal zyje.Zreszta
          takie odczucie mam od poczatku informacji o tej katastrofie.Upadek z tak niskiej
          wysokosci nie daje 100% smiertelnosci.Pospiech w skasowniu tego postu jest dla
          mnie niezrozumialy, nawet jesli czesc przytoczonego komentarza mogla stracic na
          wartosci.
          • przycinek.usa Re: co przywieziono z Moskwy ? 03.06.10, 06:59
            Samolot, zwlaszcza taki ciezki jak TU154, ma wielka bezwladnosc i w przypadku
            takiego uderzenia nie ma zadnych szans na przezycie. To co piszesz, jest
            niestety troche dziecinne. Jesli juz tak lubisz takie teorie, to swietnym
            tematem do rozmyslan jest - dlaczego Rosjanie nie chca badac tych szczatkow? Co
            jest takiego w tym zlomie,
            ze nikt sie tego nie chce tknac? Dlaczego Polska nie moze dostac z powrotem tych
            szczatkow? Czemu to ciagle jest w Rosji? Kto na to pozwala? Itp. To samo dotyczy
            ubran ofiar. Te ubrania powinny zostac wyslane do USA do badan na pozostalosci
            substancji chemicznych. Itp.
            • tartaczek Re: co przywieziono z Moskwy ? 06.06.10, 21:12
              Jesli spadli z 20 m (zapiski ze skrzynek przytoczone nizej,o ile sa
              prawdziwe)to nie zgadzam sie z Toba,ze nikt nie mial prawa przezyc.A
              te teorie to chyba lubimy wszyscy tu obecni,a nie tylko ja
              szczegolnie,bo inaczej ten temat nie bylby tu walkowany w ilosci
              prawie 800 postow.A to co kto uwaza za dziecinne, to temat na inne
              opowiadanie.I chyba nie przepadam za takim protekcjonalnym tonem.Dla
              mnie dziecinne czy naiwne jest stawianie na brawure pilota(niektore
              posty),ktory wiozl najwazniejsze osoby w panstwie i ponoc bawil sie
              w kamikadze, jak chca niektorzy.Co do reszty wypowiedzi-
              zgoda.Obawiam sie tylko,ze prawdy nie dowiemy sie za naszego zycia.
    • klip-klap Re: zamach? 03.06.10, 16:15
      Wlasciwie to mysle, ze jednak blad pilota, tak jak przypuszczalem na poczatku.
      Wykluczam manipulacje zapisem skrzynek. Powod jest taki, iz ta dodatkowa skrzynka przywieziona do W-wy zawiera te same dane co zostawion w Moskwie(info z lotnictwa.net.pl).

      Na marginesie : sam stenogram jest do d..y, po 2 miesiacach tyle niezrozumialych zwrotow?

      Pilot z 36 pulku zinterpretowal stenogram tu.
      www.tvn24.pl/-1,1659083,0,1,jak-czytac-czarne-skrzynki,wiadomosc.html

      Cytat08:40:55 N 20.



      08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.



      08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca.



      08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.



      08:40:56 TAWS PULL UP, PULL UP.



      08:40:57 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.

      Komentarz: ABSU oznacza sygnały autopilota. Dwa pierwsze sygnały to kolejno: odłączenie kanału podłużnego autopilota (pociągnięcie za stery) oraz odłączenie kanału poprzecznego autopilota (ręczne dodanie gazu).




      Zobaczcie koncowke. Odliczaja do 20 metra, na 80tym 2 pilot mowi 'odchodzimy', na podstawie dostepnych danych wyglada na to, ze jednak celowo schodzili dalej. Nie bylo tez raczej zadnej awarii sterow, bo panuje cisza (spodziewalbym sie np. k..a stery mi nie dzialaja, cos tam sie blokuje itp.). Na 20 metrze sa sygnaly oznaczajace ruch sterami i dodanie predkosci. Wtedy chyba zaczeli wznoszenie. Taki naturalny odruch, ktory pewnie spodowal tyle ofiar.

      Watpliwosci mam co do kontrolera, bo do 2mil przed pasem mowi, ze sa na sciezce i wszysko jest ok. Chcialbym zobaczyc jakas symulacje by potwierdzic, ze podal im wlasciwe dane w tym zakresie.
      • stoje_i_patrze zeszli o 2km za wczesnie 03.06.10, 19:10
        czemu?

        1. radiolokator jest od strony lotniska chyab 6 a nie 4km standardowo przed
        lotniskiem
        2. gosc z wiezy kontrolnej podal im zle dane i mysleli ze sa 2km przed
        3. takie pull up jest pewnie i przy ladowaniu bo skad ma wiedziec system iz sie
        teraz rozbijasz a nie ladujesz ? dlatego pewnie nie zrobili z tym nic.

        i zagadka do dzisiaj nie wyjasniona, czemu ladowali (a na to wychodzi ze
        spokojnie sobie lądowali) przed pasem? kto co wprowadzilo ich w blad? majac
        odpowiedz na to pytanie masz odpowiedz na zagadke.

        Oczywiscie mamy 140 innych watkow dookola, czy nie bylo nacisku na autopilot,
        czy wieza kontrola nie powinna zaknac lotniska itd.
        • stoje_i_patrze Lewe stenogramy 03.06.10, 19:37
          Do wglądu opinii publicznej podano inną wersję stenogramów i jak tu komuś
          wierzyć? Brakuje podpisu jednego z ludzików. Powiedział że Moskwie podpisał się
          pod inną wersją dokumentu ale nie może komentowac sprawy. WTF?
          • klip-klap nie wiadomo 03.06.10, 19:57
            Widzialem tego newsa wczoraj na tvnie, dziwna sprawa. Nie wiadomo
            jakie i czy w ogole sa roznice miedzy wersjami i dlaczego nie ma tam
            podpisu tego pplka. Zreszta on nie mowi, ze sie roznia.

            www.tvn24.pl/12690,1658816,0,1,podpisalem-inny-dokument,wiadomosc.html
          • filipoza Lewe stenogramy - załamka 04.06.10, 13:18
            stoje_i_patrze napisał:

            > Do wglądu opinii publicznej podano inną wersję stenogramów i jak
            > tu komuś wierzyć? Brakuje podpisu jednego z ludzików.

            i jeszcze

            klip-klap napisał:

            > Zreszta on nie mowi, ze sie roznia.

            Cytat- Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem dlaczego opublikowany został inny - w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154 jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku nie ma podpisu.

            Moim zdaniem on nie mówi, że dokumenty nie różnią się. A tak dokładnie Stroiński nie precyzuje czym się różnią. Mówi natomiast wprost - TO JEST INNY DOKUMENT.
            Według mnie brak jego podpisu jest już zasadniczą różnicą z punktu widzenia obiegu dokumentów.
            Zdaje się też, że on nie ma tego z czym porównać - nie sądzę aby ktoś pozostawił mu kopię tego co podpisywał.

            Jest to ciąg dalszy manipulacji opinią publiczną oraz wynikiem śledztwa.
            Najbardziej drastycznymi przykładami były dotąd:
            1. Obarczanie przez Rosjan winą pilotów już w kilka godzin po tragedii. Wyglądało to tak jakby śledztwo powinno być już wtedy zakończone.
            2. Pozostawienie niedokładnie pozbieranych szczątków ludzi i samolotu. Doskonały manewr z punktu widzenia niemożności dojścia przyczyn katastrofy. Wynika to stąd, że jeżeli pojawiać się będą pytania o np. ekshumacje i jakieś braki w szczątkach ludzkich lub też co gorsza o to, że w trumnach danych osób są szczątki zupełnie innych ludzi to zawsze będzie można wysłać pytających do polskiego rządu, który to zgodził się na procedowanie przez Rosjan a jednocześnie nie złożył życzeń na temat profesjonalnego zabezpieczenia miejsca katastrofy czy też zapomniał poprosić o nie wycinanie drzew oraz nierównanie buldożerami miejsca katastrofy.

            Ruskie grają nam na nosie a "uwiarygadnia" ich działania polski rząd.
            ZGROZA

            Przecież nie chcemy nowej zimnej wojny, PRAWDA?

            --
            Pozdrawiam, Filipoza
            --------------------------------------------------
            "Wśród ślepców i jednooki zaniewidzi." - Stanisław Jerzy Lec
            • kadi-lak Re: Lewe stenogramy - załamka 04.06.10, 14:46
              Tja, tylko pokazywanie swej pokory i slabosci to najkrotsza droga do
              wojny. Albo innego typu agresji czy zniewolenia. A byl moment, ze
              NATO oferowalo pomoc w tej niesmacznej sprawie, zapewne widzac jak
              polskie lemingi nie potrafia sie kompletnie odnalezc w sytuacji
              TO raz:
              Dwa- piekny manewr z niechlujnym zbieraniem resztek i czesci z pola
              przy lotnisku. Jeszcze raz warto to przypomniec dwie duze polskie
              katastrofy samolotow, IL-62. Obie zostaly do konca, wyjasnione
              wlasnie dzieki pedantycznej zbiorce czesci. Glowny winowajca, ta
              tarcza na walku turbiny niskiego cisnienia to byl element wielkosci
              talerzyka, w dodatku rozpadl sie na 3 czesci , ktore zlokalizowano i
              pokazano Ruskim, prosze, tu macie przyczyne katastrofy.
              Tym razem bedzie inaczej... a srednowieczna Tutka pozostanie nadal
              samolotem, ktory nigdy sie nei zwalil z przyczyn technicznych smile
              • tartaczek Re: Lewe stenogramy - załamka 06.06.10, 20:40
                @kadi-lak
                Masz tylko czesc danych.Oprocz tego,ze byla ta wada techniczna, to
                te silniki byly eksploatowane przez nasza strone ponad miare, nawet
                rosyjska.Na cztery silniki, tylko jeden byl w okresie okreslonym
                gwarancja producenta.Pozostale trzy przekroczyly ilosc godzin
                latania ponad dwu-trzykrotnie.I to byla glowna przyczyna
                katastrofy ,o ktorej wspominasz.Wada techniczna byla dobra wymowka,
                o oszczednosciach nie wspomnieli.Czytalam gdzies w necie ,ale nie
                wiem teraz gdzie raport na ten temat.Te "przeterminowane"silniki
                mialy specjalna nazwe w slangu lotniczym.
        • klip-klap Re: zeszli o 2km za wczesnie 04.06.10, 18:03
          > i zagadka do dzisiaj nie wyjasniona, czemu ladowali (a na to
          wychodzi ze
          > spokojnie sobie lądowali) przed pasem? kto co wprowadzilo ich w
          blad? majac
          > odpowiedz na to pytanie masz odpowiedz na zagadke.

          Nie widzac lotniska na 100 metrach, nie powinni schodzic nizej bez
          precyzyjnego naprowadzania (ILS). Takie znajdziesz opinie pilotow na
          lotnictwie.net czy nfow. I tam piloci watpliwosci raczej nie maja,
          CFIT i tyle. Czy jak to okreslaja 'podejscie na szczura' pod
          chmury/mgle by szukac lotniska.

          Nawet jak kontroler podal jakies zle dane, to pilot podjal decyzje o
          podejsciu i tyle.

          Watpliwosci maja glownie amatorzy, tacy jak ja czy inni tutaj na
          forum. Ludzie ktorzy widza, czy chca widziec, w tym wiecej. I jest to
          jakos uzasadnione, bo to jest polityka i Rosja, a tu niewiele jest
          przypadkow.
          • re.ne Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 08:02

            Ciekawy artykuł dający dużo do myślenia.
            Choć Rosja ciągle oskarża naszych pilotów.

            boguslawz.salon24.pl/186486,smolensk-samoloty-i-wypadek
            • klip-klap Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 12:07
              Sam moglbym wymyslic kilka takich teorii o zamachu 'bez sladu'. Tylko
              niewiele z tego wynika.
              Stenogramy wskazuja, ze dla pilotow takie zejscie bylo normalne.
              • llukiz Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 14:02
                > Stenogramy wskazuja, ze dla pilotow takie zejscie bylo normalne.

                Dla mnie też to wygląda że było to dla nich normalne zejście, tylko że im się
                wydawało że są tuż koło lotniska, a nie kilometr wcześniej. Raczej zdziwiło ich
                skąd nagle jakieś drzewo. I teraz pytanie, dlaczego myśleli że są w innym
                miejscu. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że gdyby nie zawadzili o drzewo, to
                zdołaliby się wznieś i katastrofy by nie było.
                • klip-klap Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 16:20
                  Nie bardzo, bo schodzi sie tak nisko, jesli widac lotnisko.
                  Ewentualnie mogli widziec cos co wzieli za swiatla lotniska.
                  • llukiz Re:jednak Rosja coś ukrywa 06.06.10, 12:05
                    > Nie bardzo, bo schodzi sie tak nisko, jesli widac lotnisko.

                    Możesz też napisać, że przez skrzyżowanie się przejeżdża jeśli widać zielone
                    światło, ale to nie utnie spekulacji jakie światło się świeciło gdy samochód
                    wjeżdżał na skrzyżowanie albo czy kierowca widział światło, albo dlaczego
                    zignorował światło itp. itd.
      • qte_r Re: zamach? 05.06.10, 12:50
        Ze nie byli na ścieżce to mogli zejść nagle bo samolot jednak się przemieszczał
        ok. 80 m na sek - a kontrolerowi też ileś sekund zajmuje wypowiedzenie
        komunikatu " jesteście na ścieżce"

      • szczurek.polny Re: zamach? 07.06.10, 22:49
        > Wykluczam manipulacje zapisem skrzynek. Powod jest taki, iz ta
        > dodatkowa skrzynka przywieziona do W-wy zawiera te same dane co
        > zostawion w Moskwie(info z lotnictwa.net.pl).

        Ta dodatkowa skrzynka, czyli rejestrator szybkiego dostępu ATM-QAR/R128ENC firmy
        ATM, niezwłocznie po rozkodowaniu powrócił do Moskwy, gdzie przebywa do dziś.

        Nic mi nie wiadomo, czy w Polsce sporządzono jakiekolwiek kopie danych z tego
        rejestratora i kto mógłby nimi dyponować.
        • szczurek.polny "Polska" czarna skrzynka jest w Moskwie 07.06.10, 23:09
          O tu, są szczegóły:
          www.rp.pl/artykul/2,472324.html
          ostatnia aktualizacja 07-05-2010 12:03

          Badany w Polsce rejestrator samolotu Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem,
          został już przekazany wraz z analizą do Rosji - poinformował prokurator
          generalny Andrzej Seremet.

          Prokurator nie chciał ujawnić żadnych szczegółów badań, bo jak zaznaczył były
          one prowadzone w ramach rosyjskiego śledztwa.
          • filipoza Re: "Polska" czarna skrzynka jest w Moskwie 08.06.10, 10:05
            Jeżeli rzeczywiście Polacy nie mają kopii z matki skrzynki i to pod supernadzorem to masz rację szczurku, czas zwijać manatki z tego kraju; np do tuskowej Irlandii.

            Powinno być to nowym hasłem Camorrowskiego:
            "Jak się nie podoba, to do Irlandii"

            sad
        • klip-klap Re: zamach? 08.06.10, 20:27
          Dzieki, nie wierze zebysmy tego nie skopiowali, ale kto wie.
    • kadi-lak 100% pewnik w sprawie Smolenska. 03.06.10, 19:34
      Co dzis wiadomo na 100% o Smolensku.
      To jeden pewnik, 100% i niepodwazalny.
      Nigdy nie poznamy prawdziwych przyczyn tej katastrofy. Mozna wiec
      juz wrzucic na luz bo nie tylko szaraczek ale w ogole nikt. Tyle
      wiadomo po 1,5 miesiaca od tego zdarzenia. jesli to byla okcja Riska
      to ci co sie tym zajmowali juz uzyznili glebe albo karmia cialkiem
      rybki w Woldze.
      Tak ze sopoko, spoko. Mozna sie zajac pomalu czyms innym.
      Zapewne po jakims czasie ktos cos tam palnie, ktos z czyms wyskoczy,
      moze jakis napity spirytem Rusek zacznie opowidac ze slyszal,
      widzial, wie cos czego nie bylo do tej pory wiadomo. Pozostanie
      niepewnosc i gdybanie na nastepne lata.....
      Nic z tego panowie, prawda jest brutalna.
      • szczurek.polny Jaki jest koń, każdy widzi 07.06.10, 21:22
        Kadi, ja ci napiszę tak:
        Jak ci syn wraca ze szkoły z podbitym okiem, z rozkwaszonym nosem i podartą koszulką i od progu wali ci taki tekst: "Żadnej bójki nie było, poślizgnąłem się na piłce na wuefie!", to co, wierzysz mu? Bo to całe śledztwo, to jest ustalanie koloru piłki, na której się miał młody poślizgnąć i czy piłki w tym kolorze rzeczywiście w szkole są.

        Jak dotąd, to moim zdaniem niczego się nie udało udowodnić, ani żadnej wersji zaprzeczyć. No bo trudno za dowód uznać te kserówki, co je minister Miller z Moskwy przywiózł. Nie wiem, czy nic nie można było udowodnić, czy też nic nie ma zostać udowodnione i nic nie ma zostać wykluczone... Nie ważne. Każdy widzi jak jest. A jeśli nie ma na nic dowodów, to najbardziej prawdopodobna pozostaje wersja... najbardziej prawdopodobna.

        Skoro więc jest jak jest, to nie ma co dumać, a trzeba o siebie zadbać. Jak dla mnie, to Polska przestała spełniać pewne minimalne warunki niezbędne do zamieszkiwania. Nie, nie stało się to do razu 10 kwietnia. Stało się to po 10 kwietnia, nastąpił cały ciąg wydarzeń, które trudno wytłumaczyć, a jedyne racjonalne wytłumaczenie jest bardzo niepokojące.

        A zatem jaki jest koń, każdy widzi. A jak kto nie widzi, to szkoda na niego pisania, bo i tak nie zobaczy.
        • filipoza Re: Jaki jest koń, każdy widzi 08.06.10, 02:43
          szczurek.polny napisał:

          > Jak dla mnie, to Polska przestała spełniać pewne minimalne
          > warunki niezbędne do zamieszkiwania. Nie, nie stało się to do
          > razu 10 kwietnia. Stało się to po 10 kwietnia, nastąpił
          > cały ciąg wydarzeń, które trudno wytłumaczyć, a jedyne
          > racjonalne wytłumaczenie jest bardzo niepokojące.
          >
          > A zatem jaki jest koń, każdy widzi. A jak kto nie widzi,
          > to szkoda na niego pisania, bo i tak nie zobaczy.

          Doprowadza mnie do szału fakt, że resztkami sił musimy jako społeczeństwo bronić
          się przed dziennikarzami, mediami.
          O politykach i przedstawicielach obcych państw nie ma co wspominać. Brak
          zasad w tej grupie zawodowej ma dla naszego kraju kolosalne znaczenie. WSI
          dobrze o tym wiedziało...
          W takim ujęciu Michnik ze swoją GW jest swego rodzaju Ojcem Chrzestnym tego
          dramatycznego przedstawienia.

          To jest cholernie przygnębiające...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka