mcov Jaki zamach? 18.05.10, 13:03 Eliminacja takich intelektualnych tuzow jak Kaczynski i jego kumple oslabia Polske? Bez zartow. Odpowiedz Link
filipoza "PAŃSTWO NAS OPUŚCIŁO" 18.05.10, 17:53 Rozmowa z Ewą i Martą Kochanowskimi - całość tu -> link "... Czy było jeszcze spotkanie z przedstawicielami polskiego rządu? M.K: Tak, po powrocie do hotelu ok. pierwszej w nocy. Minister Arabski powiedział na nim, że trumny będą plombowane w Rosji. Powiedział również, że prawo rosyjskie nakazuje, aby śledztwo było prowadzone przez Rosjan, a my występujemy w roli obserwatorów, że nie ma żadnej możliwości, aby Polska przejęła sprawę oraz ciała. Dodał, że gdyby ktoś w Polsce chciał otworzyć trumnę, to musi mieć zgodę prokuratora. Minister Kopacz mówiła nam, że ona i polscy lekarze wielokrotnie prosili Rosjan o umycie zwłok, które były bardzo zabrudzone, ale brakowało do tego ludzi. Była też bardzo burzliwa dyskusja, dlaczego nie przejmujemy śledztwa, dlaczego zostawiamy wszystko Rosjanom. Ludzie byli wzburzeni tym, że dokładnie opisywali swoich bliskich, a później okazywano im zupełnie inne ciała. Pytali, jaką mają gwarancję, że do kraju w trumnie przypisanej do konkretnej osoby przyjadą jej szczątki. Na to pytanie nie było satysfakcjonujących odpowiedzi, poza zapewnieniem, że wszystko będzie dokładnie sprawdzone. Na koniec powiedziano nam, że wszystkie osoby, którym wystawiono akty zgonu, wrócą do Polski w środę. ..." Odpowiedz Link
stoje_i_patrze co on wiedział? 18.05.10, 21:37 P.o. dowódcy Sił Powietrznych chce odejść z wojska amk , guu 18-05-2010, ostatnia aktualizacja 18-05-2010 19:03 Gen. dyw. Krzysztof Załęski złożył rezygnację z funkcji p.o. dowódcy Sił Powietrznych - doniosły media. To nie dymisja, tylko "wypowiedzenie stosunku służbowego zawodowej służby wojskowej" - informuje rzecznik Sił Powietrznych - Informuję, że gen. dyw. Krzysztof Załęski nie złożył dymisji z funkcji pełniącego obowiązki dowódcy Sił Powietrznych. Będzie pełnił tę funkcję do czasu wyznaczenia nowego dowódcy Sił Powietrznych. Generał Krzysztof Załęski złożył drogą służbową, zgodnie z ustawą, wypowiedzenie stosunku służbowego zawodowej służby wojskowej z dniem 30 września bieżącego roku - oświadczył rzecznik Sił Powietrznych ppłk Robert Kupracz. Premier oczekuje wyjaśnień Premier Donald Tusk powiedział, że ma nadzieję, iż dostanie wyjaśnienia, dotyczące sprawy gen. Załęskiego. - Otrzymałem informację od ministra Klicha i zbadam sprawę na miejscu - powiedział dziennikarzom Tusk podczas wizyty w Pcimiu, jednej z małopolskich miejscowości dotkniętych powodzią. - Oczekiwałbym od oficerów wtedy, kiedy sytuacja nie jest łatwa, większej odporności psychicznej. Dzisiaj potrzebuję wokół siebie ludzi, którzy umieją brać odpowiedzialność na siebie za różne sprawy - mówił premier. Jak dodał, "ludzie sprawdzają się w chwilach próby - jak tutaj strażacy". - Mam nadzieję, że dostanę jakieś wyjaśnienia tej sytuacji - powiedział szef rządu. www.rp.pl/artykul/481445_Dowodca_Sil_Powietrznych_chce_odejsc_z_wojska.html Odpowiedz Link
filipoza Re: co on wiedział? 18.05.10, 23:33 stoje_i_patrze napisał: > - Oczekiwałbym od oficerów wtedy, kiedy sytuacja nie jest łatwa, > większej odporności psychicznej. Dzisiaj potrzebuję wokół siebie > ludzi, którzy umieją brać odpowiedzialność na siebie za różne > sprawy - mówił premier. Jak dodał, "ludzie sprawdzają się w > chwilach próby - jak tutaj strażacy". - Mam nadzieję, że dostanę > jakieś wyjaśnienia tej sytuacji - powiedział szef rządu. No żesz k...a Strażak Sam się znalazł! Te jego popisy retoryczne skierowane do młodzieży wzbudzają u mnie coraz częściej odruchy wymiotne! Leszek Miller przy nim to ambrozja. FAK! Odpowiedz Link
black_monday Re: zamach? 19.05.10, 18:35 Według raportu MAK (za TVN) tuż przed katastrofą samolot leciał na autopilocie sterującym wysokością i silnikami. TAWS zaczął ostrzegać 18 sekund przed katastrofą. Piloci zdołali wyłączyć autopilota 5sek przed rozbiciem, a więc prawdopodobnie po pierwszym kontakcie z drzewami. Odpowiedz Link
filipoza Beata Gosiewska 20.05.10, 18:02 "...Rosjanie przysłali do Polski ubrania zdjęte z ciał ofiar katastrofy brudne i mokre, w szczelnie zapakowanych workach. W siedzibie Żandarmerii Wojskowej dowiedziałam się, że muszą być one spalone ze względu na zagrożenie epidemiologiczne. Zastrzegłam, że jeśli tych rzeczy jeszcze nie spalono, to ja się na to kategorycznie nie zgadzam, ponieważ uważam, że jest to niszczenie dowodów w śledztwie, które się dopiero rozpoczyna. Dziś jestem przekonana, że to nie był wypadek i liczę się z tym, że będzie konieczna ekshumacja ciała mojego męża. Zrobię wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić – jestem to winna mojemu mężowi i wszystkim pozostałym 95 ofiarom smoleńskiej katastrofy – z Beatą Gosiewską, żoną Przemysława Gosiewskiego, posła PiS, wicepremiera w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Dorota Kania..." Całość tutaj. Może i nie jestem twardzielem ale wzruszyłem się jak to czytałem. Odpowiedz Link
vice_versa Zuzanna Kurtyka i Małgorzata Wassermann 20.05.10, 21:51 Zuzanna Kurtyka, żona prezesa IPN: www.bibula.com/?p=21753 Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermanna: www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=104997 CytatProszę wsłuchać się w poniedziałkową wypowiedź prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, który powiedział, by rodziny ofiar katastrofy ustanawiały swoich pełnomocników w Rosji - taka wypowiedź jest dla nas dość jednoznaczna: ci pełnomocnicy będą wiedzieć więcej niż polska prokuratura. Regularnie sprawdzam też czy pojawiły się jakiekolwiek doniesienia z dopuszczenia rodzin do dokumentów śledztwa. Dopiero dziś odnalazłem lakoniczną notkę, w dodatku w Radiu M.: www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=104979 Cytat Ustalenie zasad dostępu i wglądu do akt śledztwa było głównym tematem pierwszego z zaplanowanych spotkań prokuratorów wojskowych z pełnomocnikami rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem I tak jak Beata Gosiewska nie ma wątpliwości, że rodziny muszą działać wspólnie by cokolwiek osiągnąć, tak Prokuratura przyjęła zasadę pojedynczego umawiania się z rodzinami. Ułańska fantazja można rzec, zamiast robić cotygodniowe odprawy z rodzinami dostarczając dokumenty i wysyłając briefing + ew.pliki do ściągnięcia/wglądu udostępniane tylko rodzinom np. poprzez stronkę wymagającą logowania polskie władze będą dalej zwodzić rodziny. (Inna rzecz, że Gosiewska chyba ciężko przesadza z tym samochodem i kierowcą, przecież rząd nie będzie podstawiał prawie setki pojazdów z setką kierowców tylko dlatego, że mogą nie mieć prawa jazdy! Kaczyńskiemu mają oddelegować kogoś do karmienia kota czy jak?) Odpowiedz Link
vice_versa Pilot Jaka 40 20.05.10, 21:04 Wywiad z pilotem Jaka40, trochę skąpy ale mimo to dość ciekawy: CytatJakie były komunikaty z wieży? Tego pilot nie chce powiedzieć zasłaniając się tajemnicą śledztwa, chociaż w kabinie Jaka słuchano całej korespondencji między wieżą a załogą Tupolewa. Cytat- Z budynku wieży kontrolnej lotniska Siewiernyj koło Smoleńska wyszedł mężczyzna w mundurze. Zapytałem: gdzie jest nasz Tupolew? Odleciał - powiedział. Kilka chwil później rozległy się syreny alarmowe - mówi "Gazecie" por. Artur Wosztyl wyborcza.pl/1,75478,7912876,Pilot_Jaka_40_przerywa_milczenie.html Odpowiedz Link
filipoza Zablokowana dyskusja o katastrofie 20.05.10, 22:33 Artykuł Wildsteina w rp. CytatPodstawową sprawą jest podporządkowanie się rządu polskiego decyzjom ościennego państwa w kwestii niezwykle dla naszego kraju istotnej. Moskwie zależy przecież na tym, aby ukryć wszelkie niedociągnięcia, do jakich mogło dojść z jej strony, gdyż do odpowiedzialności za nie należałoby pociągnąć państwo rosyjskie. Świadomie nie podnoszę skrajnej wersji zamachu, której, acz mało prawdopodobnej, jednak a priori nie powinno się wykluczać. W każdym razie doskonale wiemy, że nie można mieć zaufania do bezstronności rosyjskiego śledztwa i wymiaru sprawiedliwości. Wiemy już zresztą o licznych jego błędach i niedociągnięciach, z czego najbardziej widocznym był brak zabezpieczenia miejsca katastrofy. Tymczasem władze polskie, które pośrednio ponoszą za to odpowiedzialność, wychwalają rosyjskie działania. Gdyby opinia publiczna, a więc i media, funkcjonowała w Polsce należycie (czyli choćby podobnie jak w demokratycznych krajach Zachodu), za takie zachowanie rząd zostałby pociągnięty do politycznej odpowiedzialności. W Polsce zwarty medialny front propagandy prorządowej osłonił władze przed tego typu konsekwencjami i rozmył sprawę. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Zablokowana dyskusja o katastrofie 20.05.10, 23:04 CytatGdyby opinia publiczna, a więc i media, funkcjonowała w Polsce należycie (czyli choćby podobnie jak w demokratycznych krajach Zachodu), za takie zachowanie rząd zostałby pociągnięty do politycznej odpowiedzialności. Nie ma zgody. Opinia publiczna FUNKCJONUJE jak należy, to widać i na naszym forum, na blogach i na salonie24. Stawianie znaku równości między WŁADZĄ czyli mediami a opinią publiczną jest ogromnym nadużyciem. Można się łudzić, że rząd zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, ale trzeba pamiętać, że w obecnym stanie rzeczy i mediów to ułuda, i to niezależnie od tego kto wygra wybory. Odpowiedz Link
vice_versa Dowód na umyślne kłamstwa Rosjan 20.05.10, 22:47 Podkreślenia moje dla lepszej czytelności: Cytat Raport podaje w punkcie 2. że: Załoga w takim składzie, jak podczas lotu 10 kwietnia (dowódca, drugi pilot, nawigator, technik pokładowy) została sformowana na kilka dni przed wylotem. Dowódca posiadał nalot ogólny około 3480 godzin, w tym na Tu-154 – około 530 godzin; drugi pilot – nalot ogólny 1900 godzin, Tu-154 – 160 godzin; nawigator – nalot ogólny 1070 godzin, [b]Tu-154 –30 godzin[b]; technik pokładowy – nalot ogólny 290 godzin, Tu-154 – 235 godzin. Po ogłoszeniu Raportu przez stronę rosyjską, dowództwo polskich Sił Powietrznych wydało komunikat o nalocie załogi, który przedstawia się następujaco: * dowódca załogi mjr pil Arkadiusz Protasiuk – 3531 godzin, w tym na samolocie Tu-154M 2907 godzin; jako pierwszy pilot Tu-154M ponad 445 godzin; * drugi pilot ppłk pil. Robert Grzywna – 1939 godzin, w tym na samolocie Tu-154M 506 godzin; * nawigator kpt. pil. Artur Ziętek – 1069 godzin, w tym na samolocie Tu-154M 60 godzin; * technik pokładowy ppor. Andrzej Michalak – 330 godzin na samolocie Tu-154M. Wiekszość liczb się nie zgadza. To są dane, które przeciętny internauta może sobie wygooglować. Jeśli komisja MAK SPECJALNIE ZANIŻA te liczby i je zmienia, to chyba nie dlatego, że tak to skrupulatnie policzył im rosyjski wywiad w Polsce, tylko celowo aby dezinformować. Rosjanie przedstawiają własne liczby PO TO, aby DEZAWUOWAĆ doniesienia polskiej strony. To jest oczywista walka propagandowa. Pojawiają się więc pytania CZEMU rząd chce legitymizować tę Komisję swoim udziałem. Przecież Edmund Klich ją legitymizuje! I to jest obraźliwe, Protasiuk miał 2900h na TU154 to co, do końca życia miał latać jako drugi pilot??? W momencie kiedy pojawiają się takie bzdury i umyślne przekłamania należy trzasnąć drzwiami i wyjść, albo przynajmniej uzyskać od Jarka gwarancje, że w wypadku takiego wyjścia nie będzie robił z tego politycznych zarzutów. I specjalnie dla Was chłopaki_USA coś ekstra, czyli relacja CNN: www.bibula.com/?p=21827 Ważny artykuł o meaconingu w kontekście informacji z raportu o kontynuowaniu lotu na autopilocie (co również obciążać ma pilotów): www.bibula.com/?p=21854 Jak Tusk jeszcze raz powie o zaufaniu do Rosjan, ich rzetelności i dobrych intencjach to może ktoś zada mu pytanie KOGO chce okłamywać, nas czy Rosjan i W JAKIM CELU skoro i tak wie, że ani nas, ani Rosjan nie oszuka... P.S. Z tego co się dzieje widać, że zamiast występować do Prokuratury o "ekshumacje" normalnie powinno się przynajmniej niektóre zwłoki wykraść, wywieźć i zbadać w niezależnych laboratoriach. Bez oglądania się na władzę. Oficjalna droga w ogóle nie ma sensu, a nawet zmiana wierchuszki politycznej nie gwarantuje niczego: krety będą zawsze. Będą ukrywać prawdę na dalszym etapie postępowania, nawet gdyby do ekshumacji doszło. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Dowód na umyślne kłamstwa Rosjan 20.05.10, 23:59 Wiekszość liczb się nie zgadza. To są dane, które przeciętny internauta może > sobie wygooglować. Jeśli komisja MAK SPECJALNIE ZANIŻA te liczby i je zmienia, > to chyba nie dlatego, że tak to skrupulatnie policzył im rosyjski wywiad w > Polsce, tylko celowo aby dezinformować. Rosjanie przedstawiają własne liczby PO > TO, aby DEZAWUOWAĆ doniesienia polskiej strony. To jest oczywista walka > propagandowa. Tak, Rosjanie prowadza wyrazna gre na wine pilotow i prezydenta/generala. Podaja, ze general byl w kokpicie przed katastrofa ale bez szczegolow co tam mowil. Nie chca tez na tym etapie udostepnic [b]oryginalow[b] tasm z czarnych skrzynek. Podobno mozna manipulowac nimi post factum, wiec trudno traktowac je jako na pewno wiarygodne teraz. Rosjanie nie sa potrafili zabezpieczyc wszystkich materialow dowodowych. Szczatki samolotu i cial lezaly sobie dostepne dla gapiow. Polscy (?) sledczy nie przeprowadzili sekcji zwlok. Zamiast tego chcieli zniszczyc dowody (szczatki ubran). Komisja unikala odpowiedzi na temat rozmowy wieza-samolot. Jest to wazne, bo trzeba ustalic czy piloci mieli zle ustawione wysokosciomierze (cisnienie) i jaki byl/lub nie w tym udzial kontrolera. Na wiki mozna sobie nieco przeczytac, jak sie robi porzadne dochodzenie z uzyciem tysiecy ludzi, helikopterow, zdjec z satelitow itd. en.wikipedia.org/wiki/Investigation_into_the_bombing_of_Pan_Am_Flight_103 Odpowiedz Link
rscala Re: Dowód na umyślne kłamstwa Rosjan 22.05.10, 21:39 "Wiekszość liczb się nie zgadza. To są dane, które przeciętny internauta może sobie wygooglować. Jeśli komisja MAK SPECJALNIE ZANIŻA te liczby i je zmienia, to chyba nie dlatego, że tak to skrupulatnie policzył im rosyjski wywiad w Polsce, tylko celowo aby dezinformować. Rosjanie przedstawiają własne liczby PO TO, aby DEZAWUOWAĆ doniesienia polskiej strony. To jest oczywista walka propagandowa." Większoszść liczb się zgadza.Trzeba mieć tylko świadomość że dane MAK przedstawiają trochę co innego niż cytowane przez Ciebie dane polskie.Na czym polega różnica? Otóż tam gdzie MAK podaje dane o nalocie na TU-154, to się liczą tylko te godziny które dany pilot spędził na stonowisku które pełnił podczas katastrofy. Porównajmy dowódce: MAK - 3480 godzin, w tym na Tu-154 –około 530 godzin PSP- 3531 godzin, w tym na Tu-154 - ponad 445 godzin Gdzie jakaś zasadnicza różnica? Co oznacza liczba 2907 godzin? Jest to całkowity nalot na TU-154 nie tylko jako dowódca ale także jako drugi pilot i nawigator. Idąc dalej tym tropem.Jeżeli MAK podał że drugi pilot miał nalot 160 godzin to miał taki nalot jako drugi pilot a nie jako nawigator czy pierwszy pilot.Podobnie nawigator i mechanik. Zresztą poco się tak produkuję wystarczy przeczytać: www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul163737.html (zwracam uwagę na sformułowanie "nalot i nalot na danym stanowisku na Tu-154M" Odpowiedz Link
filipoza Zielony, nie zielony... 21.05.10, 00:20 Nie wiem czemu ale cały czas gdy patrzę na jego zdjęcie - mam wrażenie, że ten pan oraz chłopaki zewsi wiedzą dużo ciekawych rzeczy na temat tej katastrofy. Takie "dziennikarskie" przeczucie "Wyniki badań DNA później" Odpowiedz Link
potrawkazkrolika Re: Zielony, nie zielony... 22.05.10, 22:11 Dziwne to może, ale mam takie samo wrażenie, że to wszystko jest jakoś powiązane. Odpowiedz Link
glupi_jasio Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 13:54 Władimir Iwanow: www.fakt.pl/Tupolew-plonal-na-moich-oczach,artykuly,72526,1.html Świetny refleks.. a raczej - perfect timing. Mam nadzieję, że polscy dziennikarze też zrobią z nim wywiad. Czy autor coś mówił na tym filmiku? To "Ni chuja siebie" to mówił on, czy ktoś inny? Twierdzi, że w sieci jest zmanipulowana wersja jego filmiku. Czy wiadomo, gdzie i kiedy wpuścił oryginał? Tak ogólnie, to wygląda wszystko całkiem realistycznie, zwłaszcza 40 dni po katastrofie. Niespiskowo patrząc, etap dowodowy śledztwa się skończył, zwolniono ludzi z tajemnicy. Dla mediów wypowiedzieli się pilot JAKA i autor filmiku. No a spiskowo, to wiadomo, przyjęto finalną wersję zdarzeń i czas ją teraz wdrażać, za pomocą sterowanych wywiadów Nie mam wyrobionego zdania, z którym wariantem mamy do czynienia. Niejasności i punktów budzących wątpliwość, jest za dużo. Szczególnie rażące jest dla mnie ograniczenie dostępu strony polskiej do materiału dowodowego, zakaz sekcji zwłok w Polsce (bo ciała są wciąż pod jurysdykcją rosyjską (sic!)), palenie resztek ubrań wbrew sprzeciwom sądu itp. Niepokoi mnie to, że nie opublikowano rozmów pilotów z kontrolerami lotów. W dobijanie, stanowczo nie wierzę. Ten samolot przez 10 sekund przed katastrofą przyspieszał, świadczą o tym wszystkie materialne dowody, zeznania nt przebiegu katastrofy itp. W chwili zderzenia z ziemią leciał, prawdopodobnie, z prędkością rzędu 350-400 km / h, w pozycji brzuchem do góry, tak, że siła nośna i ciężar ciągnęły go w dół razem. Uważam, że ludzie nie mieli żadnych szans na przeżycie, nie wspominając o mówieniu czegokolwiek. Pozdrawiam Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 14:23 To, co w tym Władimirze Iwanowie jest najzabawniejsze, to to, że jest najprzeciętniejsze z rosyjskich nazwisk, a jednocześnie, stanowi kombinacje nazwisk premiera i wicepremiera Rosji. Bawiąc się w spiski i biorąc pod uwagę subtelności znaczeniowe zbitki Andriej (mężny, dzielny) Miendie-riej, obstawiam to, że ten filmik był żarcikiem FSB (poczucie humoru wyśmienite, nieprawdaż?) mającym namieszać w polskim kotle, ośmieszyć nas, spiskowców i przykryć ewentualne pojawienie się filmiku ze scenką oficerowie BOR z lotniska (całych dwóch!) vs rosyjscy funkcjonariusze. Uważam, że tam doszło do jakiegoś ostrego konfliktu, między BOR a milicją / FSB, ale jego przedmiotem nie było ciało Prezydenta, jak pisał Nasz Dziennik, tylko cenna elektronika i informacja. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:22 > Uważam, że tam doszło do jakiegoś ostrego konfliktu, między BOR a milicją / FSB Tez tak uwazam. Nie sadze jednak, ze chodzilo ani o cialo prezydetna ani o informacje czy elektronike. Mysle, ze byla to swoista proba sil sluzb obu panstw. Ja, odwrotnie niz ty mam pewnosc, graniczaca z pewnoscia, ze sam zamach byl rowniez proba sil, pokazaniem kto tu rzadzi i WSTEPEM do wtornej ekspansji Rosji na zachod. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 14:28 Mysle, ze zaczeli za wczesnie i za naiwnie wdrazanie swojej finalowej wersji wydarzen. Zupelnie w tym nie doceniaja polskiego uczuleniea na takie sprawy a jeszcze bardziej polskiej zdolnosci i determinacji w dochodzeniu do prawdy. Warto zauwazyc, ze od poczatku Rosjanie dzialaja w tej sprawie jakby nie zauwazyli, ze minelo kilkadziesiat lat od czasu kiedy arogancja i klamstwo mogly byc metodami ich dzialania. Wiedza, ze obecnie rzadzacy nie odwaza sie na jakakolwiek konfrontacje a nawet postawienie zadan. Tymsamym jednak wykanczaja rozowych w oczach Polakow, tracac tak wygodnego dla nich szojusznika. To jeszcze raz wskazuje, ze w grze jest trzeci, ukryty gracz. To tylko tlumaczy Rosjan, ze nie majac wyboru sa zmuszeni grac nie w swoja gre ale tak jak im rozdano karty. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:04 Od razu zastrzegam, że nie mam przekonania, że to nie był wypadek. Mógł być, przypadki się zdarzają. Jest to, co prawda, wypadek, który się zdarzył w bardzo ciekawej, węzłowej chwili czasowej: -w okresie finalizacji ustaleń wielkiego kontraktu gazowego, bardzo ważnego dla Gazpromu, z powodu spadku cen gazu: rozwój infrastruktury dla skraplania + amerykańska technologia eksploatacji gazu łupkowego -w okresie militarnego, energetycznego i politycznego przejmowania Ukrainy przez Rosję -w okresie rozpoczęcia intensywnych poszukiwań gazu łupkowego w Polsce Polskie uwarunkowania polityczne też są nader ciekawe: -katastrofa na początku kampanii wyborczej, tuż po prawyborach w PO. Warto przypomnieć, że Komorowski, jako jedyny polityk PO głosował przeciw rozwiązaniu WSI. Akt politycznej niezależności, wnikliwości, odwagi, czy swoista lojalka? -katastrofa w 10 dni po faktycznym rozdzieleniu rządu i Prokuratury Generalnej (31 marca) -katastrofa w 1 dzień po przesłaniu ustawy o IPN na biurko Prezydenta, ustawy podpisanej przez Komorowskiego i ekspresowo znowelizowanej krótko po katastrofie, tak, że w okresie przejściowym, to Komorowski nominuje Prezesa IPN w okresie przejściowym -katastrofa w okresie sporu NBP z rządem o zysk z rezerwy rewaluacyjnej Biorąc pod uwagę skład delegacji, to, że zginęli ludzie kluczowi dla bezpieczeństwa państwa i najważniejszych instytucji: Prezydent, Sztab Generalny, Prezes NBP, wszyscy z opcji proamerykańskiej, trudno się nie zastanawiać, czy to nie było celowe działanie. Sprawa ma też inne, ciekawe smaczki. Początkowo, w tę podróż mieli lecieć także Schetyna i Klich. Schetynę "prosił premier", by nie leciał. Klich zrezygnował z podróży w ostatnich dniach, tłumacząc to operacją matki, która miała się odbyć w kilka dni po tej wyprawie. W armii dochodzi do kolejnych dymisji: zrezygnował p.o. Szefa Sztabu i p.o. Dowódcy Sił Lotniczych. Niektórzy z nowo nominowanych dowódców są po długich, kilkuletnich szkoleniach w ZSRR. Porównując CV związanego z Klichem Cichonia i gen. Gągora, widać, że śmierć Gągora to ogromna strata. Nota bene, miał on wielkie szanse zostać Dowódcą Sił NATO. Z ciekawych zdarzeń, wartych odnotowania, niedawno, po roku od katastrofy, znalazły się zwłoki uważane za zwłoki szyfranta Zielonki, wtajemniczonego w szereg natowskich tajemnic. Obraz sumaryczny sytuacji jest mocno niepokojący. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:29 Zdecydowanie upieranie sie przy pogladzie, ze chodzilo o wypadek przy tak rozleglym "splocie zadziwiajacych okolicznosci". wydaje sie juz niepowazne. Mozna by posunac sie dalej. Ten wypadek to klasyczny przyklad prowokacji, ktore zawsze poprzedzaly wszelkie duzo wieksze zmiany (az strach to doslownie nazywac) w calej sytuacji. Rozowi wybrali w tej sytuacji ustepstwa wiec mozna sadzic, ze nie maja zadnego zaplecza (USA), ktore pozwoliloby na odpowiednie/efektywne w tej sytuacji dzialania. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Ujawnił się autor filmiku 21.05.10, 15:34 Pozostaję otwarty, ale - poczytaj, co piszę dalej. Jeśli masz rację, to "po owocach poznamy". Niestety, z tym zgadzam się całkowicie. Jeśli to był zamach, to jest on demonstracją siły, wypowiedzeniem wojny lub żądaniem pełnej podległości. Odpowiedz Link
glupi_jasio Kto miałby interes? 21.05.10, 15:32 Można się teraz bawić w spekulacje, kto mógłby chcieć wyeliminować ludzi z PiS, umieszczonych w kluczowych miejscach w państwie. Tu otwiera się pole do fantazjowania, więc sobie pofantazjuję. 1. Najprostsze: Władze Rosji. Kaczyńscy im brużdżą w planach gazowych, w rozszerzaniu wpływów energetycznych / biznesowych i specwpływów w Polsce, krajach Europy Środkowej i Wschodniej; dodatkowo, dochodzi bardzo pożądany efekt zastraszenia. Zalety: robią to u siebie, co daje im pełną kontrolę nad warunkami i śledztwem. Wady: to byłby bandytyzm najwyższego stopnia i ogromne ryzyko polityczne, chyba że mieli ciche przyzwolenie specsłużb Obamy, lub że są aż tak mocni (kryzys finansowy?) 2. Równie proste: specsłużby polskie prosowieckiej proweniencji. Motywy jeszcze silniejsze, niż w przypadku władz Rosji, bo dochodzić mogą zemsta, bezkarność, bezpośrednie korzyści w domenie władzy, biznesu itp. Ryzyko polityczne - żadne. Możliwości techniczne - ogromne. Katastrofa na terenie Rosji ma ogromną zaletę: wiadomo, że nie dojdą, co się stało, a jak dojdą, to nie powiedzą. Możliwy też wariant hybrydowy 1 i 2, całe wykonanie specsłużby w Polsce, cichutkie i nie dające się dowieść OK z Kremla. 3. Ludzie z specsłużb polskich, na zlecenie specsłużb Obamy. Tu widzę tylko 1 szalony wariant: Wielka Międzynarodówka wielkich mocarstw: USA, Rosja, Niemcy (UE) ogłosiła w ten sposób, że świat został podzielony i mali mają się słuchać. Wariant mocno paranoiczny. 4. Chińczycy, Al Kaida, Korea Płn. i kto-tam-bądź postanowili wywołać konflikt Rosja-NATO. Wada: przebieg wydarzeń całkiem nie sprzyja takiemu wariantowi, wszystkie niezwykłe lokalne uwarunkowania polskie nie miałyby zastosowań. 5. Dla porządku, wariant horrendalny, który spotkałem sieci: Jarosława Kaczyński postanowił odbić się od dna i odnowić oblicze PiS. Gdybym miał szukać zamachu, podejrzewałbym najbardziej warianty 1 i/lub 2. Czyli, postosowiecki element w specsłużbach polskich, z cichym poparciem Kremla, zachęconego izolacjonizmem Obamy i specjalnymi relacjami i zależnościami Rosja-UE (Niemcy). Odpowiedz Link
glupi_jasio Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 16:04 W całym zdarzeniu, ważną rolę odgrywa mgła. Z tego, co piszą i mówią świadkowie, z danych meteo itp. wynika, że ta mgła była elementem losowym, raczej nieprzewidywalnym, a kluczowym dla percepcji scenariusza katastrofy. Można spekulować, że ją wytworzono specjalnie, ale skąd było wiadomo, że pilot nie odleci, po prostu? Wszyscy potwierdzają, że piloci byli ostrzegani, transmisja rozmów z Jakiem i z wieżą były na normalnych częstotliwościach i trudno to byłoby zafałszować. Więc, w scenariuszu zamachu, są trzy podstawowe możliwości. 1) Mgła była elementem przypadkowym, nieistotnym, który tylko pomaga kształtować percepcję zamachu, jako wypadku. Zakłóceniem, które obróciło się na korzyść zamachowców. 2) Zamach byłby wielowariantowy: na możliwe decyzje pilota były różne odpowiedzi. 3) Mgła była elementem scenariusza, a zamachowcy wiedzieli, że mgła nie zmieni decyzji pilota. Od strony wykonania ewentualnego zamachu, mamy dwie główne możliwości: działanie z zewnątrz i od środka. Działanie z zewnątrz, to podawanie instrumentom samolotu i pilotom złych danych. Opcję niemal-kolizji z drugim samolotem praktycznie wykluczają zeznania świadków, którzy musieliby słyszeć silniki dwu samolotów, ktoś z dziennikarzy by to powiedział. Działanie od środka stwarza całą gamę możliwości. Od uszkodzeń mechanicznych, przez jakieś deformacje elektroniczne do działania farmakologicznego na pilotów. Wciąż jednak, pozostaje pytanie, dlaczego się pakowali na lotnisko mimo bardzo silnej mgły. W tym miejscu, cytuję jedną spekulację z sieci, która należy do moich ulubionych. Samolot leciał na autopilocie jeszcze bardzo nisko nad ziemią (na wysokości około 30 metrów nad płytą lotniska), a piloci długo ignorowali ostrzeżenia TAWS. Co mogło być przyczyną takiego dziwacznego zachowania? Możliwe wyjaśnienie jest takie, że korzystali z wojskowego satelitarnego systemu naprowadzania, zdolnego do posadzenia samolotu w pełni automatycznie. O tym, że samolot jest tak wyposażony, wiedziały tak polskie, jak rosyjskie, czy natowskie służby, ci ludzie wiedzieli, że mgła nie jest dla takiego samolotu przeszkodą. A dalej, wystarczyłoby zniekształcić sygnał, lub zhackować komputer pokładowy. Naturalnie, w tym scenariuszu, zwłaszcza oszukania komputera, wiadomo co się stało (wiedzą to ci, którzy zbudowali i obsługują ten hipotetyczny system), ale bardzo trudno dowieść winę, bo nie wiadomo kto i kiedy się włamał. No i, panowanie nad komputerem pokładowym, pozwala na wielowariantowe zamachy. Problem w tym, że nie mamy szans czegoś takiego dowieść, więc to tylko bajania. Dwie przesłanki za takim scenariuszem: decyzją o lądowaniu mimo widoczności 5 razy poniżej minimum i lot na autopilocie wprost w ziemię sprzyjają takiemu scenariuszowi zamachu informatyczno-informacyjnego, ale co z tego? Pozdrawiam, Odpowiedz Link
glupi_jasio PS: Disclaimer 21.05.10, 16:09 Zauważyłem, że napisałem w trybie zbyt mocno oznajmującym: Możliwe wyjaśnienie jest takie, że korzystali z wojskowego satelitarnego systemu naprowadzania, zdolnego do posadzenia samolotu w pełni automatycznie. O tym, że samolot jest tak wyposażony, wiedziały tak polskie, jak rosyjskie, czy natowskie służby, ci ludzie wiedzieli, że mgła nie jest dla takiego samolotu przeszkodą. Oczywiście, nie mam pojęcia, czy taki globalny satelitarny system naprowadzania w ogóle istnieje, a jeśli tak, to czy nasz 101 go miał na pokładzie. Jest to czysta spekulacja. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 16:22 Slyszalem tutaj (USA) ciekawy wywiad z bardzo doswiadczonym pilotem, ktory pilotowal rownie Tupolewy. Stwierdzil, ze to absurd aby pilot w ogole mogl decydowac sie na ladowanie w warunkach w warunkach jakie byly w Smolensku jak dlugo nie byl samobojca. Normalana procedura co prawda pozwala przygotowac sie do ladowania, zejscia do pewnej wysokosci ale kiedy pilot nie widzi pasa to po prostu NIGDY nie laduje. Twierdzil on, ze wyjatkiem moze byc system o ktorym piszesz ale z tego na wprost wynika, ze ten system celowo wprowadzil pilota w blad. Na ta wersje calkowicie potwierdzaja tez dotychczas ujawnione okolicznosci ladowania: pelen spokoj pilotow, zejscie za nisko i obok pasa, nagla proba ratowania sie a przede wszystkim ... odmowa ujawnienia dowodow z tym zwiazanych. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 16:50 Zgadzam się z tym, co napisałeś o Tu-154. Ten samolot musi mieć bardzo dobre warunki do lądowania, ma silniki starego typu, które potrzebują dużo czasu, by nabrać mocy. Kiedy opada do lądowania, potrzebuje ponoć opadać jeszcze przez około 40 metrów, zanim przejdzie do wznoszenia, po takiej decyzji. Do spekulacji o meaconingu, można dorzucić malutki punkt do zastanowienia. Otóż, na tym lotnisku, po Jaku, dwa razy próbował lądować Ił-76 z agentami FSB. To jest samolot transportowy, przystosowany do lądowania na bardzo krótkich pasach i przy złej pogodzie, zdolny do manewru touch-and-go. Wg relacji dwojga dziennikarzy i kapitana Jaka, ten samolot dwa razy wyszedł po lewej stronie pasa i uciekał w górę z samego pasa. Tu też szedł sporo na lewo od osi pasa. Zakładając spekulację o jakiejś formie meaconingu, ten samolot mógł testować ustawienia. W tym kontekście, ciekawa jest informacja Washington Times, o tym, że, być może, Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej. Co prawda, w artykule omawia się możliwość zdobycia przez nich kodów po katastrofie, ale jeśli byliby w stanie podrobić sygnał wojskowego satelitarnego systemu naprowadzania, to by chyba oznaczało, że te kody znają. Tu jest krótkie omówienie i link do artykułu: l.s.salon24.pl/182467,washington-times-rosjanie-i-kody-nato Spekulacje, spekulacje, spekulacje... Pozdrawiam Odpowiedz Link
glupi_jasio PS o tym drugim samolocie 21.05.10, 17:14 A propos tego Iła-76, jeszcze dwa drobiazgi. Ten samolot jest zwrotny i znacznie łatwiej może uciec przed zderzeniem z ziemią niż Tu na tej samej początkowej trajektorii. Wg relacji kapitana Jaka: ten Ił próbował lądować zaledwie 15 minut po Jaku, który miał widoczność 1500 metrów... czyli Ił lądował przy zupełnie dobrej widoczności, najpewniej... i nie trafił w pas - aż dwa razy. Dużo tych przypadków. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: PS o tym drugim samolocie 21.05.10, 19:01 glupi_jasio napisał: > A propos tego Iła-76, jeszcze dwa drobiazgi. Ten samolot jest zwrotny To jest jeden z cięższych samolotów na świecie. Trudno zaliczyć go do zwrotnych. >i znacznie łatwiej może uciec przed zderzeniem z ziemią niż Tu na tej samej początkowej trajektorii. Wszystko zależy od tego ile ważyły oba samoloty / co wiozły (ładunek, paliwo). Nie wiadomo zbyt wiele na ten temat, więc to czysta spekulacja z twojej strony. > > Wg relacji kapitana Jaka: ten Ił próbował lądować zaledwie 15 minut po Jaku, który miał widoczność 1500 metrów... czyli Ił lądował przy zupełnie dobrej idoczności, najpewniej... i nie trafił w pas - aż dwa razy. Według raportu komisji, Jak po wylądowaniu podawał, że widoczność wynosiła 400m, a na krótko przed katastrofą spadła do 200m. Jeśli samoloty nawigowały na radiolatarnie, a radiolatarnie nie służą do precyzyjnego naprowadzenia na oś pasa, tylko na początek pasa i nie służą do lądowania w tak niskiej widoczności, to każdy z nich popełniał ten sam błąd. Piloci zawodowi piszą, że często gęsto radiolatarnie ustawione są nieco niedokładnie i lot na nie prowadzi samolot kilkadziesiąt metrów od osi pasa. One po prostu nie służą do lądowania. Do lądowania wynaleziono lepszy system ILS, który naprowadza samoloty precyzyjniej. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: PS o tym drugim samolocie 21.05.10, 22:32 orzesztywmorde napisała: > glupi_jasio napisał: > > > A propos tego Iła-76, jeszcze dwa drobiazgi. Ten samolot jest zwrotny > > To jest jeden z cięższych samolotów na świecie. Trudno zaliczyć go do zwrotnych. > W manewrach pionowych jest zwrotniejszy niż Tu. Ciąg silników około 480 kN (turbodrzutowe), wobec 310 kN Tupolewa (turbowentylatorowe), powierzchnia nośna, 300m2, wobec 200m2 Tu. Ten Ił był, w dodatku, raczej mało obciążony, wiózł rosyjską ochronę wycieczki z nieodległej Moskwy, a Tu miał sporo paliwa i prawie komplet pasażerów. > >i znacznie łatwiej może uciec przed zderzeniem z ziemią niż Tu na tej same > j > początkowej trajektorii. > > Wszystko zależy od tego ile ważyły oba samoloty / co wiozły (ładunek, paliwo). > Nie wiadomo zbyt wiele na ten temat, więc to czysta spekulacja z twojej strony. > Wiadomo, że ił raczej nie wiózł 70 ton agnetów FSB, a tyle by hipotetycznie mógł. > > Wg relacji kapitana Jaka: ten Ił próbował lądować zaledwie 15 minut po Jaku, > który miał widoczność 1500 metrów... czyli Ił lądował przy zupełnie dobrej > idoczności, najpewniej... i nie trafił w pas - aż dwa razy. > Według raportu komisji, Jak po wylądowaniu podawał, że widoczność wynosiła 400m, > a na krótko przed katastrofą spadła do 200m. > Ił lądował zaraz po Jaku, czyli około 7:30, pierwsza rozmowa Jaka z Tu była o 8:25. Z wywiadu z Wosztylem: W sumie były trzy rozmowy: o 8.25, 8.30 i 8.37. Tak podał Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK). - Nie spoglądałem na zegarek. Podałem pilotom warunki pogodowe. Alarmował pan, że są dramatyczne? - Już gdy my podchodziliśmy do lądowania, ok. półtorej godziny wcześniej, warunki zaczęły się zmieniać. Pierwsza informacja: widoczność wynosi 4 tys. m. Potem w kilka minut się pogorszyła, było już tylko 1500 m. > Jeśli samoloty nawigowały na radiolatarnie, a radiolatarnie nie służą do > precyzyjnego naprowadzenia na oś pasa, tylko na początek pasa i nie służą do > lądowania w tak niskiej widoczności, to każdy z nich popełniał ten sam błąd. No, nie bałdzo. Tu minął radiolatarnię w odległości 40 metrów... co oznacza, że nie był problemem układ latarni, tylko coś nie było tak z namierzaniem się na nie. Inna sprawa, że 40 metrów, to nie tak dużo. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 17:27 W tym kontekście, ciekawa jest informacja Washington Times, o tym, że, być może,Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej. To jest niezwykle interesujaca informacja. W calej tej sprawie od poczatku zastanawiala mnie nieswidomosc/brak poczucia rzeczywistosciosob, ktore zginely w katastrofie. Trudno mi po prostu uwierzyc, ze elita polityczna a jeszcze bardziej elita wojskowosci moga popelnic tak niefrasobliwy blad, szczegolnie w okolicznosciach w jakich funkcjonowali od dluszego czasu (otwarta niechec Rosji do tych ludzi) i szczegolnosci gdy chodzilo o Katyn. Czyzby az tak ufali w aniola stroza w postac i USA i NATO? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 17:40 Pasażerowie nie mieli prawa mieć ze sobą żadnych takich kodów. Dlatego, spekulowałbym, że jeśli to, co napisał Washington Times, to prawda, to albo te kody miał komputer pokładowy, albo analizując wypadek, NATO zrozumiało, że pewne kody Rosjanie mieli wcześniej. Widziałem w tym wątku wpisy o korelacji czasowej zamknięcia nieba z powodu chmury wulkanicznej z okolicami katastrofy w Smoleńsku. Spekulacyjnie rzecz ujmując, kwestia kodów mogłaby tu mieć znaczenie. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 18:52 Twoim zdaniem jaki związek ma zakaz lotów samolotów cywilnych z ewentualnym ujawnieniem "kodów" NATO Rosji? Wojskowe latały, mimo pyłu. Ćwiczenia się odbywały, jak pisano o tym wcześniej. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:16 orzesztywmorde napisała: > Twoim zdaniem jaki związek ma zakaz lotów samolotów > cywilnych z ewentualnym ujawnieniem "kodów" NATO Rosji? Na przykład obawa przed słabością obrony antyrakietowej, ograniczenie ruchu w powietrzu do minimum, możliwego do śledzenia konwencjonalnymi metodami. Mam wyobraźnię, co? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:49 Acha, jeszcze jedno. Myślę, że klucze szyfrujące służą do także uwierzytelniania sygnału GPS w cywilnych zastosowaniach lotniczych, żeby byle kto go nie mógł podmienić. Wyobraź sobie, ile byłoby zabawy na europejskich lotniskach (zakładam, że dla USA klucze są odrębne), gdyby ktoś, mając te klucze, zaczął się bawić meaconingiem na większą skalę. Ale to luźne dywagacje na temat złożoności świata, w którym żyjemy. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 19:08 > Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej. Co prawda, w artykule omawia się możliwość zdobycia przez nich kodów po katastrofie, ale jeśli byliby w stanie podrobić sygnał wojskowego satelitarnego systemu naprowadzania, to by chyba oznaczało, że te kody znają. Nawigacja satelitarna bazuje na analizie odległości odbiornika (który określa położenie samolotu, czy samochodu) od kilku satelitów. Zwykły samochodowy GPS może ustalić dokładne położenie, jak będzie odbierał wyraźny sygnał z co najmniej 3 satelitów. Często widzi ich kilkanaście. Zsyntetyzowania takiego sygnału wymagałoby sporego nakładu pracy. Nie sądzę, aby coś takiego robiono. Wojsko pewnie posiada systemy zakłócające sygnał z satelitów, w wyniku czego nawigacja po prostu przestaje działać. To zrobić jest znacznie prościej i zupełnie wystarcza na wojnie. Inna sprawa, że nie wiem jak miały by się przydać do tego "kody" do komunikacji. Czyli coś w rodzaju PINu do telefonu (nawet wojskowego). Odpowiedz Link
sevenseas Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:17 "Zsyntetyzowania takiego sygnału wymagałoby sporego nakładu pracy. Nie sądzę, aby coś takiego robiono." Masz racje , jesliby takie cos zrobiono to musieli to zrobic amerykanie. GPS - najpierw to: www.youtube.com/watch?v=EOwMkFsJXRI&feature=related Chyba wszyscy sie zgadzamy co do tego ze MY uzywamy NATOwskich satelit w wiekszosci amerykanskich. Meaconing - aby zadzialal trzeba sygnal najpierw nagrac, a potem nadac z wieksza moca. Aby to zrobic beda potrzebne, przypuszczalnie , NATOwskie kody dostepu , a potem rosyjski satelita ktory nada sygnal (tylko spekuluje) . Satelite mamy , brakuje nam kodow. 1. Zielonka - zaginal/wykonywal zadanie? miesiace przed katastrofa. 2. Michniewicz - tutaj jest bardzo ciekawie . [url=http://lublin.com.pl/artykuly/pokaz/3906/kraj,dyrektor,ka ncelarii,premiera,grzegorz,michniewicz,nie,zyje,popelnil,samobojstwo/ index.php?op=artykuly&s=442]link[/url] " ... a w latach 1999 - 2007 Dyrektor Biura Ochrony, Pełnomocnik do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych, Administrator Danych - zajmował się m.in. ochroną informacji niejawnych oraz ochroną danych osobowych. W latach 2000 - 2001 był Pełnomocnikiem do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych w Rządowym Centrum Legislacji. Był urzędnikiem służby cywilnej. Uczestniczył w krajowych i zagranicznych szkoleniach oraz konferencjach z zakresu ochrony informacji i bezpieczeństwa międzynarodowego. Był autorem licznych publikacji z tego zakresu. Był współpracownikiem kilku wyższych uczelni, gdzie prowadził zajęcia z zakresu ochrony informacji. Posiadał najwyższe poświadczenia bezpieczeństwa - krajowe, NATO i UE." Od siebie dodam ze przechodzily mu przez rece WSZYSTKIE, jawne i niejawne dokumenty skierowane do premiera. www.tu154.eu/index.php/archives/1521 "Z naszych informacji wynika, że może chodzić o rozmowę ze znajomym wysokim rangą urzędnikiem, który miał problem z certyfikatem dostępu do tajnych dokumentów. Podobno ten znajomy prosił Michniewicza o radę. Być może, Grześ przez wiele lat zajmował się przecież informacjami niejawnymi, więc znał się na tym. Też słyszałem o tej rozmowie, ale sam nie wiem… Muszę zresztą przyznać, że mam w sobie bardzo dużo niepokoju związanego z tą śmiercią. Weźmy chociażby informację o tym, że Grzesia znalazł kierowca. Kiedy ja do niego przyjeżdżałem, zawsze wychodził do bramy, zamykał ją za sobą. Tak samo drzwi wejściowe do domu. Jeśli więc znalazł go kierowca, to znaczy, że wszystko musiało być pootwierane. To do Grzesia niepodobne. Pewnie zabrzmi to głupio, ale przez niego przechodziło wiele tajnych informacji i może po prostu wiedział o jedną rzecz za dużo…" Jesli zrobili to amerykanie to ci ludzie nie musieli umierac , bo USA mialo kody . Co innego jesli bylo ciche przyzwolenie , wiec rosjanie musieli sie sami postarac , uruchomili swoich agentow w polsce ... Pisalem ze bedzie z tego jakas rozpierducha? Za duzo przypadkow , i przede wszystkim podobienstw z ubieglego wieku. Jeszcze krotko ten temat ladowania na autopilocie. Dotarlem przez kogos calkiem przypadkowo do pilota ktory lata dla BA. Ladowanie na autopilocie - tak , jak najbardziej ale tylko jesli jest ILS. Jak wiemy ILS nie bylo wiec ... prawdopodobnie nastepna bzdura , chyba ze w jakis sposob byla mozliwosc w TU-154 "zejscie na decyzyjna" na autopilocie , co by potwierdzalo teze z meaconingiem. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: PS: Disclaimer 21.05.10, 22:21 orzesztywmorde napisała: > > Rosjanie mogą mieć tajne natowskie kody do komunikacji satelitarnej. Co > prawda, w artykule omawia się możliwość zdobycia przez nich kodów po > katastrofie, ale jeśli byliby w stanie podrobić sygnał wojskowego satelitarnego > systemu naprowadzania, to by chyba oznaczało, że te kody znają. > > Nawigacja satelitarna bazuje na analizie odległości > odbiornika (który określa położenie samolotu, czy samochodu) od kilku satelitów. Zwykły samochodowy GPS > może ustalić dokładne położenie, jak będzie odbierał wyraźny sygnał z co najmniej 3 satelitów. Wiem to, mniej więcej, ale zdaje mi się, że w samym sygnale jest jakaś porcja potrzebnej informacji, by tę odległość i położenia satelitów określić. Część tej informacji można zakodować. Gdyby tak nie było, cywilne GPS-y byłyby > Wojsko pewnie posiada systemy zakłócające sygnał z > satelitów, w wyniku czego nawigacja po prostu przestaje działać. To zrobić jest > znacznie prościej i zupełnie wystarcza na wojnie. Może i to prostsze, ale nie tylko to jest możliwe. Meaconing jest lepszy, bo pozwala posłać pocisk czy bombowiec tam, gdzie się chce. > Inna sprawa, że nie wiem jak miały by się przydać do tego "kody" do komunikacji. > Czyli coś w rodzaju PINu do telefonu (nawet wojskowego). Kwestia uwierzytelnienia przekazu, zgodnego z kluczami szyfrującymi odbiorcy. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 26.05.10, 18:44 > Meaconing jest lepszy, bo pozwala posłać pocisk czy bombowiec tam, gdzie się chce. Nieprawda. Według tego eksperta, z Niemiec, na którego wszyscy się powołują, meaconing tylko opóźnia o kilka milisekund odebrany z satelity sygnał, więc może przesunąć wskazania GPSu o kilkadziesiąt metrów (na tej zasadzie, że odbierany sygnał pochodzi z przeszłości, gdy ziemia względem satelitów była w innym miejscu, podczas gdy w rzeczywistości troszkę się obróciła). Nie umożliwia całkowitego zafałszowania sygnału GPS, bo sam algorytm ustalania położenia w GPS jest tak skonstruowany, że bardzo dużo uśrednia i operuje danymi sprzed wielu sekund. Dlatego cold start odbiornka GPS tyle trwa. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: PS: Disclaimer 28.05.10, 03:13 biorac pod uwage predkosc liniowa powierzchni ziemi, ten ulamek sekundy moze oznaczac setki metrow. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: PS: Disclaimer 28.05.10, 11:44 Ten specu od meaconigu pisał o opóźnieniu rzędu kilku ms. W ciągu 1 ms Smoleńsk obraca się o jakieś 0,3 m. Nie można dowolnie dużego opóźnienia wprowadzić, bo algorytm ustalania pozycji w GPS-ie w znacznym stopniu bazuje na danych odebranych w przeszłości. Dużo uśrednia. Dlatego zimny start odbiornika trwa tyle, bo musi on zgromadzić odpowiednią ilość danych. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 19:15 Ja teorii o zamachu nie kupuję. Po co organizować zamach tuż przed lotniskiem, skoro wiadomo, że często samoloty spadają w dużym kawałku (bo nie w jednym) i duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj Boże rozbiliby się na pasie i wszyscy by się uratowali. Jak ktoś już miałby zorganizować zamach, to samolot powinien się rozlecieć na kawałki na wysokim pułapie gdzieś nad gęstym lasem, w górach, itd, mogłyby mu się zablokować stery i wbić pionowo w ziemię z dużo większą prędkością niż przy podchodzeniu do lądowania. Itp. Tym bardziej, że jeśli zamach miał kogoś "rzucić na kolana", to po co aż tak ukrywać, że był to zamach. Wystarczyło zestrzelić striełą i opublikować list od Osetyńców i wszystko byłoby tip-top. Skoro i tak tylu master-mindów już się domyśliło, że był to zamach, to po co tyle wysiłku włożono w tak (nieudolne) jego ukrycie? Tracicie masę czasu i energii próbując dopasować do tezy o zamachu okoliczności, i to się strasznie kupy nie trzyma. Shit happens. Po prostu dali ciała. To, że wielu na tym skorzystało... no cóż, widać nie rozbili się ludzie kompletnie bez znaczenia. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 22:40 orzesztywmorde napisała: > Ja teorii o zamachu nie kupuję. Dla mnie też byłaby bardzo mało prawdopodobna, gdyby nie skład wycieczki i czas katastrofy. > Po co organizować zamach tuż przed lotniskiem, > skoro wiadomo, że często samoloty spadają w dużym > kawałku (bo nie w jednym) i duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj Boże rozbiliby się na pasie i wszyscy > by się uratowali. W to akurat nie wierzę, nakierowanie samolotu ukosem we wznoszące się zbocze, to świetny sposób załatwienia sprawy. Co do reszty, tak, słabością zamachu wykorzystującego meaconing, byłoby nadmierne wyrafinowanie, jednoznacznie określające sprawcę i, prawdopodobnie, zostawiające ślady. Chyba, że to byłby mały wtręt w software, kasujący się po fakcie. Wtedy to robota najczystsza z możliwych, wystarczy parę osób, śladów brak. Tyle tylko, że ponoć, na minutę przed katastrofą, w decydującym momencie, niedługo przed wysokością decyzyjną, w kabinie był gen. Błasik. Jeśli to prawda, to zrobił wszystko, by coraz bardziej hipotetyczny zamachowiec mógł spać spokojnie. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 04:14 > Co do reszty, tak, słabością zamachu wykorzystującego meaconing, > byłoby nadmierne wyrafinowanie, jednoznacznie określające sprawcę > i, prawdopodobnie, zostawiające ślady. Tak??? A jakie?? I kto miałby je odczytać, czy czasem nie sam producent? Ciekawa hipoteza + komentarze tutaj: rexturbo.salon24.pl/178327,przyczyny-cz-3-tu154-nie-obnizal-lotu-gwaltownie > Tyle tylko, że ponoć, na minutę przed katastrofą, w decydującym > momencie, niedługo przed wysokością decyzyjną, w kabinie był gen. > Błasik. Jeśli to prawda, to zrobił wszystko, by coraz bardziej > hipotetyczny zamachowiec mógł spać spokojnie. Nie "był w kabinie" tylko słychać CZYJŚ nagrany głos. Po drugie nadal NIKT nie potwierdził że to gen. Błasik. CytatSzef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych nie chciał odpowiedzieć, czy osobą, której głos nagrał rejestrator w kokpicie był generał Andrzej Błasik, dowódca sił powietrznych. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Ja wiem, ale nie będę mówił. Nie jestem upoważniony. Informację wydaje MAK. Ja mam wiedzę, ale nie mogę się nią podzielić Obecność Błasika sugerują te same media, które natarczywie w każdym wywiadzie sugerują błąd pilotów i sugestię, że pilot był "pod presją". Ja tego nie kupuję, to propaganda. Z resztą, nawet gdyby gen Błasik był w kabinie... To co? Podobno na stronie Siergieja są zdjęcia spalonej Ziemi w odległości 3.5km od pasa, spalone przez silniki Tu154. To sugerowałoby zupełnie inny tor lotu niż rozważa większość rozrysowujących trajektorię lotu. Przy prędkości 250-300km/h 1min lotu to jest 5km. Jeśli ten TU154 naprawdę pojawił się tak potwornie nisko już na 3.5km przed lotniskiem, to nic dziwnego, że Błasik mógł rzucić się do kabiny na 5 km. przed, np.po tym jak zobaczył jak nisko są drzewa i usłyszał z kabiny, że nie jest dobrze. Nie potrafię wytłumaczyć skandalicznych sugestii Edmunda Klicha: CytatAle jeśli jest głos na minutę przed i osoba jest, to znaczy świadomość obecności tej osoby, już jest jakąś formą tego, że jednak jest ważna sprawa i należy się starać wylądować. Ja bym tak odebrał, gdybym pilotował ten samolot - powiedział Klich. To są skandaliczne, brudne sugestie, przy jednoczesnym braniu wody w usta przy odpowiedziach na szczegółowe pytania. To jest brudna polityka i zaciemnianie obrazu wydarzeń a nie merytoryczne wypowiedzi fachowca. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7919602,Minuta_przed_katastrofa_Tu_154__w_kabinie_pojawia.html Odpowiedz Link
diego_vesselis Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 07:51 jako zwolennik teorii zamachu przekonuje mnie niestety argument jednego z forumowiczów, że dokonanie tegoż tuż nad ziemią jest niedorzecznością. Wystarczyło tylko, aby wylądował na brzuchu i pewnie połowa ludzi by się mogła uratować. A do tego potrzebne było jedno drzewo mniej Odpowiedz Link
sevenseas latajacy Tupolew bez skrzydla 22.05.10, 12:06 Natrafilem na cos bardzo ciekawego: www.af.mil/news/story.asp?id=123028023 Podczas startu TU-154 uderzyl skrzydlem w KC-135 (kirgistan , 2006). Pomimo ze TU stracil 2.30 cm skrzydla WYSTARTOWAL i ladowal awaryjnie , nikt nie zostal ranny. Wiec jak to bylo z tym skzydlem? W czasie nabierania predkosci , podczas startu , z otwartym podwoziem , podobna predkosc , nie traci sily nosnej? Jaki kawalek skrzydla odpadl od rzadowego TU? Ktos wie? www.kommersant.com/page.asp?idr=530&id=708244 "President’s aircraft Tu-154 with passengers on board collided with KC-135 refueler of US Air Force when Tu-154 was taking off. US airplane was set on fire. Tu’s wing was broken off. However, Tu made a circle above the city and managed to land safely. " Odpowiedz Link
sevenseas Re: latajacy Tupolew bez skrzydla 22.05.10, 12:31 W polskim TU zostalo zniszczone 5-6m skrzydla wiec razem z lotka , Kirgizi mieli ogromne szczescie. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: latajacy Tupolew bez skrzydla 22.05.10, 14:49 Już wiesz, że polski Tu stracił kilka metrów całego skrzydła, w tym sporą część powierzchni nośnej. Szacowałem na kolanie czas obrotu na plecy przy takiej stracie. Wyszło mi około 1.5-4 sekund. To się zgadza idealnie ze śladami na drzewach. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 13:54 diego_vesselis napisał: > jako zwolennik teorii zamachu przekonuje mnie niestety argument > jednego z forumowiczów, że dokonanie tegoż tuż nad ziemią jest > niedorzecznością. Wystarczyło tylko, aby wylądował na brzuchu i > pewnie połowa ludzi by się mogła uratować. A do tego potrzebne było > jedno drzewo mniej Nie sądzę. Katastrofa w Tripolis. Bardzo dobra pogoda, lotnisko bez ILS, samolot rozbił się 900 metrów od progu pasa na równym terenie. Zginęło ponad 100 osób, przeżyła jedna. lotniczapolska.pl/NTSB-rozpoczela-sledztwo-w-sprawie-katastrofy-Airbusa-w-Libii,13292 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7871621,Blad_pilota_przyczyna_katastrofy_w_Libii__103_osoby.html A co do drzewa... może to nie to, tylko ci wojskowi piloci byli znacznie lepsi i szybsi, niż normalnie? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 22.05.10, 14:15 vice_versa napisał: > > Co do reszty, tak, słabością zamachu wykorzystującego meaconing, > > byłoby nadmierne wyrafinowanie, jednoznacznie określające sprawcę > i > , > prawdopodobnie, zostawiające ślady. > > Tak??? A jakie?? I kto miałby je odczytać, czy czasem nie sam producent? > Myślałem raczej o elektronicznym wywiadzie satelitarnym. > Ciekawa hipoteza + komentarze tutaj: Fałszywe NDB. Tyle tylko, że wtedy wraca pytanie o to, jakim cudem pchali się w tę mgłę na samych NDB (praktycznie bez szans na lądowanie) i dlaczego lecieli tuż przed domniemanym lądowaniu na autopilocie. Ciekawą informacją, a propos fałszowania lub wyłączenia NDB jest, natomiast, propagowany w sieci czas przerwania linii wysokiego napięcia w tamtej okolicy, na 72 sekundy przed katastrofą, czyli mniej więce wtedy, gdy Tu był nad dalszą NDB. Jeśli ten czas jest dokładny, jeśli zegar chodził dobrze, jeśli ta linia zasilała NDB, to może być ważne. > > Tyle tylko, że ponoć, na minutę przed katastrofą, w decydującym > > momencie, niedługo przed wysokością decyzyjną, w kabinie był gen. > B > łasik. > Jeśli to prawda, to zrobił wszystko, by coraz bardziej > > hipotetyczny zamachowiec mógł spać spokojnie. > > Nie "był w kabinie" tylko słychać CZYJŚ nagrany głos. > Po drugie nadal NIKT nie potwierdził że to gen. Błasik. > Prawda, metoda przecieków i niedomówień w kwestii "nacisków" budzi mój niepokój i podejrzenia. Raz, że wygląda to na zorganizowany sposób wzmacniania efektu lub tworzenia fałszywego obrazu, dwa, że przenosi uwagę wszystkich z kwestii technicznych, na polityczno-personalne. > Z resztą, nawet gdyby gen Błasik był w kabinie... To co? No, jeśli przyszedł pomóc lądowaniu (ponoć było 5 ciał w kokpicie), to nienajepiej dla hipotezy zamachu. > Podobno na stronie > Siergieja są zdjęcia spalonej Ziemi w odległości 3.5km od pasa, spalone przez > silniki Tu154. Podobno??? Takie rzeczy trzeba wiedzieć na pewno > To sugerowałoby zupełnie inny tor lotu niż rozważa większość > rozrysowujących trajektorię lotu. Przy prędkości 250-300km/h 1min lotu to jest > 5km. Jeśli ten TU154 naprawdę pojawił się tak potwornie nisko już na 3.5km przed > lotniskiem, to nic dziwnego, że Błasik mógł rzucić się do kabiny na 5 km. > przed, np.po tym jak zobaczył jak nisko są drzewa i usłyszał z kabiny, że nie > jest dobrze. > To wszystko jest sprzeczne ze wszystkimi informacjami, jakie mamy, włącznie z zeznaniami Wosztyla. Trzeba by zafałszować 4 czarne skrzynki, TAWS, założyć, że nie było świadków widzących samolot tak nisko... itp. itd. > Nie potrafię wytłumaczyć skandalicznych sugestii Edmunda Klicha: (...) Zgoda, co do tego, że polityka informacyjna w tej sprawie prowadzona jest skandalicznie. Klich twierdzi też, że na konferencji w Moskwie znał część nagrań i zapisów, a dopiero po niej poznał komplet, stąd zmiana jego opinii. Do tego te sugestywne niedomówienia, "domawiane" natychmiast przeciekami. Wygląda to, jak pokazowe krętactwo, a E. Klich albo jest durniem, którym inni (rosyjscy śledczy i prokuratura wojskowa) manipulują jak chcą, albo gra rolę "propisowskiego śledczego", który nie może się oprzeć sile dowodów. Odpowiedz Link
glupi_jasio Dwa luźne skojarzenia spiskowe ;) 22.05.10, 14:36 Dwie sprawy jeszcze mnie uderzyły w całej sprawie. Pierwsza: osoba obecna przy rozkodowywaniu i pierwszym odczycie czarnych skrzynek, ze strony polskiej w Moskwie, to rzecznik prokuratury wojskowej Zbigniew Rzepa. On potwierdzał podpisem wszystkie protokoły odsłuchań. Zbigniew Rzepa to ciekawa postać. Jego nazwisko wiąże się z kilkoma ciekawymi sprawami: maclawyer.wordpress.com/tag/zbigniew-rzepa/ 1) Nangar Khel: Polscy żołnierze, którzy brali udział w akcji w Nangar Khel, zostali oskarżeni o zbrodnię ludobójstwa. Najcięższą zbrodnię jaka może popełnić żołnierz. Nie da się popełnić zbrodni ludobójstwa z winy nieumyślnej. Kto postawił zarzuty polskim żołnierzom ? Polska prokuratura wojskowa ! A konkretnie prokurator płk. Zbigniew Rzepa, dzisiaj odsunięty od prowadzenia sprawy w drodze “awansu” do Warszawy – jak się “nieoficjalnie” twierdzi płk. Zbigniew Rzepa kilkakrotnie wprowadzał w błąd swoich przełożonych, co do zgromadzonych dowodów popełnionych zbrodni. Dzisiaj w sprawie nie ma już prokuratora płk. Zbigniewa Rzepy, który “awansując” do Warszawy stał się kandydatem na “kozła ofiarnego” – bo mocne dowody sypią się jeden po drugim i wszystko wskazuje na to, że w Nangar Khel nie tylko nie doszło do zbrodni ludobójstwa ale cała sprawa była nic nie znaczącym incydentem wojennym (w którym zginęli niewinni ludzie – to prawda – ale jako ofiary wojny jako takiej a nie celowych i rozmyślnych działań konkretnych żołnierzy). (za treść notki nie ręczę, nie miałem czasu zbadać źródeł) 2) katastrofa CASY: obsługiwał ją dla prasy rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu (wtedy) ppłk. Zbigniew Rzepa. Muszę powiedzieć, że raport o katastrofie CASY budzi moje ogromne wątpliwości. Zginęło tam sporo ważnych wojskowych, a osią wyjaśnienia jest pełna nonszalancja pilotów (mieli złą wysokość, złe położenie poziome), nonszalancja kontrolera (kierował samolotem "prawdopodobnie" bez patrzenia na radar) i dezorientacja pilotów. Przechył im narastał przez kilkanaście sekund do 72 stopi (prawie skrzydłem do góry), a oni tego nie zawuażyli, bo zamiast patrzyć na sztuczny horyzont, czy usiłować nie spaść z foteli, szukali wzrokiem ziemi... "Rzecznik prokuratury" brzmi niewinnie, ale rzecznik głównej Pokuratury Wojskowej płk. Rzepa (obecnie) był głównym polskim legatem w Moskwie w tym śledztwie. 3) I to ostatnie, śledztwo smoleńskie, to kolejny etap w karierze płk. Rzepy. Nie chcę go obsmarowywać, bo to może być świetny facet, ale brał udział w dwu bardzo ważnych wątpliwych sprawach, a teraz spełnia kluczową rolę dla śledztwa ze strony polskiej. Druga, luźna spekulacja: bardzo mocno utrudnia się analizę chemiczną dowodów smoleńskich w Polsce. Ciała i szczątki przyleciały do Polski w zaplombowanych trumnach, sekcji robić nie wolno, bo ciała są pod rosyjską jurysdykcją (!). Resztki ubrań ofiar spalono, łamiąc zasady, pod pretekstem. Polskich archeologów Rosjanie nie wpuszczają na teren katastrofy. Gdyby chcieli coś ukryć, to w grę wchodzi tylko chemia np. materiały wybuchowe lub związki chemiczne przyspieszające kondensację pary wodnej. Byłoby ciekawie zrobić analizę chemiczną szczątków pod tym kątem. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Dwa luźne skojarzenia spiskowe ;) 22.05.10, 16:03 > Zbigniew Rzepa to ciekawa postać. Jego nazwisko wiąże się z kilkoma ciekawymi sprawami: Niesamowite !!!.... > Druga, luźna spekulacja: bardzo mocno utrudnia się analizę chemiczną dowodów smoleńskich w Polsce. Ciała i szczątki przyleciały do Polski w zaplombowanych trumnach, sekcji robić nie wolno, bo ciała są pod rosyjską jurysdykcją (!). > Resztki ubrań ofiar spalono, łamiąc zasady, pod pretekstem. Polskich archeologów Rosjanie nie wpuszczają na teren katastrofy. Gdyby chcieli coś ukryć, to w grę wchodzi tylko chemia np. materiały wybuchowe lub związki chemiczne przyspieszające kondensację pary wodnej. Byłoby ciekawie zrobić analizę > chemiczną szczątków pod tym kątem. ..."Slyszal ktos kiedys o sledztwie, w ktore prowadzi glowny podejrzany i w dodatku ofiara pozwala mu przywalszczyc i zniszczyc glowne dowody tego sledztwa?".... Odpowiedz Link
sevenseas Re: Jeśli to był zamach, to jaki? 21.05.10, 23:07 "Tracicie masę czasu i energii próbując dopasować do tezy o zamachu okoliczności, i to się strasznie kupy nie trzyma." Wiec wykaz ze to byl wypadek , daj jakies konkretne przeslanki do tego , ja chetnie poslucham. Narazie wszystko swiadczy przeciwko tezie wypadku. Jesli trace czas i energie to zrozum ze to jest moja energia i czas "Ja teorii o zamachu nie kupuję. Po co organizować zamach tuż przed lotniskiem, skoro wiadomo, że często samoloty spadają w dużym kawałku (bo nie w jednym) i duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj Boże rozbiliby się na pasie i wszyscy by się uratowali." Jak wytlumaczysz ze samolot sie rozpadl w powietrzu , czym? Zrozum ze ten samolot byl w rosji w remoncie , i wlasnie dlatego nie mogl sie rozpasc w powietrz bo to odrazu wyklucza blad pilota i podobne. Organizujesz zamach na miejscu ktore kontrolujesz , we mgle w ktorej nie widac co tak naprawde dzieje sie z samolotem , tlumaczysz to zla pogoda/nieprzystosowanym lotniskiem/bledem pilota/bledem kontrolera wiezy/wszystkim naraz. "..że często samoloty spadają w dużym kawałku (bo nie w jednym) i duży procent pasażerów przeżywa. Nie daj Boże rozbiliby się na pasie i wszyscy by się uratowali."" Przemysl to co napisales , bo to twoje slowa. Nie dziwi Cie sam ten FAKT z tutaj jest inaczej? Ja sam w glowie mam conajmniej kilka pomyslow co mozna bylo zrobic aby nie przezyli , a co dopiero ci ktorzy zajmuja sie tym abys napewno nie przezyl. Odpowiedz Link
filipoza "Tupolew wcale nie lądował" 22.05.10, 00:01 glupi_jasio napisał: > W całym zdarzeniu, ważną rolę odgrywa mgła. Z tego, co piszą i > mówią świadkowie, z danych meteo itp. wynika, że ta mgła była > elementem losowym, raczej nieprzewidywalnym, a kluczowym dla > percepcji scenariusza katastrofy. Można spekulować, że ją > wytworzono specjalnie, ale skąd było wiadomo, że pilot nie > odleci, po prostu? Po pierwsze - jak w temacie - TU154 NIE LĄDOWAŁ! Pisze już o tym nawet GW Wykonywać podejście (czyli sprawdzać fakty na wysokości decyzji) a lądować to dwie różne rzeczy chociaż większość ludu tego nie kuma. A jeżeli nie lądowali, to mgła w wersjach, które opisujesz, odgrywała zasadniczą rolę: 1. wabik - polski Air Force One był dużo lepiej wyposażony niż się to wmawia masom. Skojarzenia mas na temat rządowych samolotów są gdzieś w okolicach "drzwi od stodoły" zaś cała wyprawa kojarzy się im z japońskimi jednostkami szturmowymi z 2. WŚ o wdzięcznej nazwie "Boski Wiatr". Wracając do wabika to: mgła + dobrze wyposażony samolot + dobrze wyszkolony pilot + ranga "wycieczki" = sprawdzenie czy da się lądować (NIE MYLIĆ Z LĄDOWANIEM!!!) należało się jak "psu zupa". Porównywanie tutaj procedur z pułku specjalnego do lotnictwa cywilnego jest celowym mydleniem oczu. "Tam" pracują piloci wojskowi i OWSZEM, z punktu widzenia CYWILA, podejmują RYZYKO ale to ryzyko jest odpowiednio rekompensowane WYSZKOLENIEM i SPRZĘTEM. Może jakiś rozgarnięty dziennikarz zapyta pilotów ze spec-pułku jak często/rutynowo wykonywane są w trudnych warunkach podejścia do lądowania służące ocenie sytuacji? W/g mnie odpowiedź będzie - chleb powszedni. 2. alibi - jak już pilot dociera to tej części przedstawienia to musi nastąpić nieoczekiwany zwrot akcji. Meaconing, awaria sterów, bomba paliwowa - to jest jakiś tam arsenał mający "zapiąć" akcję. Ale zwrot akcji we mgle, to jak się słucha relacji świadków, którzy opowiadali coś w stylu Cytat"...złowroga mgła pojawiła się nagle i zasnuła cały katyński las..." , powoduje, że całość jawi się prawie jak jakiś Trójkąt Bermudzki. Niezależnie od tego czy ta mgła była duża czy mała, czy może była to niska podstawa chmur to... ho, ho!!! w TAAAKIEJ mgle da się ukryć wszystko. Jeżeli mgły nie ma to - nic nie ma nie W wersji zamachu we mgle - "TUMAN" ma jedną wielką zaletę w porównaniu do zamachu WYSOKO hen w chmurach (pisał o tym ORZTWM): otóż można zwalić wszystko na pilotów. Hen w chmurach nikt by tego nie brał pod uwagę bo błąd załogi mógłby wtedy polegać co najwyżej na obaleniu po literku na łeb i próbie lądowania pod kątem 90st do podłoża z wysokości kilku kilometrów. Na koniec zostaje "tylko" jedna już rzecz - "zabezpieczenie" dowodów... I jeszcze kilka cytatów stąd: CytatPiloci Tu-154 niemal do ostatniej chwili lecieli na autopilocie. To dobrze? - Laik myśli, że jak jest autopilot, to samolot leci sam. To nieprawda. W tupolewie jest system, który wykorzystuje niektóre podzespoły autopilota. Ale pilot i tak panuje nad sterami, pilotuje ręcznie. Z tego, co wiem, w Tu-154 jest porządny autopilot, potrafi automatycznie sprowadzić samolot. A oni przecież nie lądowali, tylko robili podejście. Powiem tak: musiało coś pójść bardzo nie tak, że tak się skończyło. CytatJeżeli warunki są tak złe, to znaczy, że nie można lądować. - Nie można. I tupolew wcale nie lądował. Robił podejście do lądowania i w jego trakcie doszło do katastrofy. Podejście wygląda tak, że samolot zniża się do swojej minimalnej wysokości i wykonuje lot w kierunku lotniska. Jeżeli na tej wysokości w odpowiedniej odległości od drogi startowej ma kontakt wzrokowy z ziemią, może się zniżyć i kontynuować, nawet gdyby wieża podała mu gorsze - warunki. CytatPojawiła się informacja, że do kabiny pilotów wszedł dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik. Mógłby pilotom wydać rozkaz lądowania? - Nie, nigdy w życiu. W samolocie dowodzi kapitan. Ostateczną decyzję o lądowaniu podejmuje zawsze dowódca załogi. Jeżeli byłby niedysponowany, dowodzenie przejmuje drugi pilot. Nawet generał nie może wydać rozkazu? - Nie. I nawet prezydent nie mógłby. Była taka sytuacja, że kolega leciał z gen. Błasikiem do Świdwina. Nie mógł wylądować, były złe warunki. I nie wylądował, choć generał spieszył się. CytatJak się pan dowiedział, że Tu-154 nie wylądował? - To było słychać. Siedziałem w jaku jakieś 700-800 m od miejsca katastrofy. Samolot podchodził do lądowania na ustalonym zakresie pracy silnika. I nagle usłyszałem, że dodał obrotów, potem dźwięk jednego milknącego silnika, potem jakieś trzaski, huki. Pomyślałem: "no, chyba chłopaki się rozbili". Akurat wtedy z wieży wyszedł jakiś człowiek. Zapytaliśmy, gdzie jest tupolew. - Odleciał - odpowiedział. Byliśmy w szoku. Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa! Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Kto miałby interes? 21.05.10, 16:04 Cieszy mnie, ze na forum wraca ten rodzaj dyskusji ! Tak, nalezy wziasc pod uwage wszelkie opcje, poniewaz raz, ze swiat potrafi byc naprawde nieprzewidywalny i potrafi zadziwic , dwa: to dodaje prawdziwej pasji w dyskusji. Skupil bym sie jednak w tej chwili tylko na trzech pierwszych wariantach. 1. Pierwszy jest oczywisty: niedzwiedz warczy i sie rozpycha szykujac sie do powrotu na poprzedlnie siedliska 2. To mozliwie ale nie lezy mi tu przeciwstawienie sie interesom USA. Biorac pod uwage pewny odwet USA to dzialanie byloby zbyt dorazne. Wydaje mi sie, ze w obu powyzszych wariantach zapomniales o efektywnosci operacyjnej i technologicznej sluzb amerykanskich. Co mialoby powstrzymac USA przed uajwnieniem tego co wlasciwie jest grane w Europie wschodniej? Ja zasugerowalem wariant amerykanski ale przekonuje mnie jego twoja odmiana i wclae nie uwazam jej za paranoiczna. Tak. Sytuacja na swiecie jest duzo, DUZO bardziej niestabilna niz to na zewnatrz sie przedstawia. Sadze, ze po cwierc wieku zdecydowanie pora na przetasowanie i nowe rozdanie w ukladzie jaki zawarly USA, Rosja, Chiny, Unia po upadku komunizmu. Rosja dostala wtedy wysokie ceny za surowce, Amerykanie inwestycje , Chiny zatrudnienie dla miliarda i nieskrepowany zbyt gadzetow Unia itp. tanie towary na uspokojenie zdemoralizowanych spoleczenstw. To przestalo dzialac. Rosji nie pomogly tanie surowce, Chiny produkuja poniej kosztow wlasnych, Unia wyczerpuje sie w zadluzaniu, Amerykanie wiedza, ze konczy sie kolonizacja. Stad powstaja wszelkiego rodzaju kryzysy, ktore maja ostrzec, oslabic konkurentow, moze teraz nastepuje przejscie do rozwiazan bardziej silowych. Ty sadzisz, ze nowy uklad juz powstal. Ja mysle, ze to dopiero przepychanki aby dac sobie najlepsza pozycje wyjsciowa w negocjacjach fiansowych, gospodarczych, spolecznych i nie daj Boze terytorialnych. Odpowiedz Link
lastboyscout mala poprawka 21.05.10, 16:07 Rosji nie pomogly tanie surowce ....Rosji nie pomogly drogie surowce (a przynajmniej niewystarczajace drogie bo na wystarczajaco drogie dla Rosji nikogo nie stac).... Odpowiedz Link
qte_r Re: mala poprawka 22.05.10, 01:02 A teraz dowcip : Premier PUTIN wzywa swoich najbliższych współpracowników _ tak dalej nie może być z tymi strefami czasowymi - dzwonię do prezydenta JIN BIAO do Chin z życzeniami urodzinowymi a on mówi mi że miał wczoraj ... - potem,dzwonię do premiera Tuska z kondolencjami po katastrofie Tu 154 a on mówi że jeszcze nie wylecieli .................................... Odpowiedz Link
wioocha Re: Ujawnił się autor filmiku 27.05.10, 03:25 > To jeszcze raz wskazuje, ze w grze jest trzeci, ukryty gracz. > To tylko tlumaczy Rosjan, ze nie majac wyboru sa zmuszeni grac nie w swoja gre > ale tak jak im rozdano karty. > News z WP. W tekście wspomina się (na końcu, ostatnia strona) o podobnym "wypadku" TU-134 w RPA w 1986r. w którym zginął prezydent Mozambiku. media.wp.pl/kat,1022943,wid,12303949,wiadomosc.html?ticaid=1a3cb&_ticrsn=3 Cytuję końcowy fragment: "[...] 19 października 1986 r. na terytorium RPA rozbił się Tu-134 z prokomunistycznym prezydentem Mozambiku na pokładzie (oprócz niego w samolocie znajdowały się 43 osoby, w tym kilkunastu ministrów i innych ważnych urzędników tego państwa). Podobnie jak w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem, maszyna roztrzaskała się, odchyliwszy się wcześniej o 37 stopni od właściwego toru lotu, a piloci obniżali samolot, zachowując się tak, jakby nie mieli świadomości, na jakiej wysokości się znajdują. Zignorowali też – tak jak polska załoga – sygnał ostrzegawczy GWPS, który włączył się 32 sekundy przed upadkiem. Po katastrofie południowoafrykańska policja zabrała wszystkie czarne skrzynki, odmawiając poddania ich niezależnemu badaniu. Oficjalny raport przygotowany przez śledczych RPA do złudzenia przypominał ustalenia Rosjan ws. katastrofy pod Smoleńskiem. Jego tezy były następujące: 1) samolot prezydenta Mozambiku był w pełni sprawny, 2) wykluczono akt terroru lub sabotażu, 3) załoga nie przestrzegała procedur obowiązujących przy lądowaniu, 4) załoga zignorowała ostrzeżenia GWPS. Rosjanie, którzy w katastrofie stracili wiernego sojusznika, gwałtownie oprotestowali raport komisji południowoafrykańskiej. Oskarżyli władze RPA o zamach polegający na... zakłóceniu sygnału satelitarnego samolotu. Wskazywały na to okoliczności wypadku, bardzo przypominające zresztą – jak już wspomnieliśmy – to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Po kilkunastu latach okazało się, że w tym akurat przypadku rację mieli komuniści. W styczniu 2003 r. Hans Louw, były agent służb specjalnych rasistowskiego reżimu RPA, przyznał, że samolot został strącony wskutek celowego zakłócenia sygnału satelitarnego przez południowoafrykańskich agentów. Dodał, że w wypadku niepowodzenia ataku maszyna miała zostać zestrzelona przez jedną z dwóch specjalnych ekip." Tu więcej szczegółów na temat okoliczności katastrofy oraz śledztwa: www.theafricanmagazin.org/samora.php Odpowiedz Link
wioocha Re: Ujawnił się autor filmiku 27.05.10, 03:31 Dla obiektywizmu dodam, że autorzy tekstu na wp.pl nieco się zagalopowali przyjmując w całości radziecki raport mniejszości. Były agent Louw nie musi być wiarygodny. Tu echa jego wyznań: www.citizen.co.za/index/article.aspx?pDesc=79767,1,22 gdzie jak wiadomo wypowiedziom innych agentów i byłych agentów dawać wprost wiary nie należy. Nie znalazłem też nic nt. dalszych losów tej sprawy. Odpowiedz Link
potrawkazkrolika Re: zamach? 22.05.10, 22:08 Przed chwilą usłyszałam w TVPInfo wiadomość o pożarze w NBP - podobno ktoś zostawił działającą mikrofalę. Na razie nie znalazłam tej informacji w internecie. Coś ostatnio sporo pożarów w instytucjach finansowych... PS. Ostatnie dyskusje na forum PiG są bardzo interesujące. Odpowiedz Link
glupi_jasio Dla łowców koincydencji 23.05.10, 02:01 18 maja - Ukraina wchodzi w budowę rosyjskiego systemu nawigacji satelitarnej Glonass: en.rian.ru/world/20100519/159078178.html Kiev says Russian rival to GPS good for Ukraine's security (...) "Ukraine needs an alternative - apart from GPS, the GLONASS system is needed. This fits with the national interests of Ukraine - we cannot depend on only one system," Semynozhenko said at a news briefing. Russia has proposed setting up a joint venture with Ukraine for the development and implementation of the GLONASS system, Akexander Gurko, the head of Russian company Information and Navigation Systems that is part of the GLONASS project, told a Russian-Ukraine economic forum on Tuesday. ======== Z rejestru katastrof i klęsk technologicznych, które zdarzyły po 10 kwietnia: 15-21 kwietnia - chmura pyłów wyłączyła ruch lotniczy nad Europą 21 kwietnia - wybuch na platformie wiertniczej BP w Zatoce Meksykańskiej: wielka katastrofa ekologiczna, miliardowe straty 12 maja - katastrofa lotnicza w Tripolis, samolot uderza w ziemię 900 metrów przed progiem pasa; ginie ponad 100 osób, jedna się uratowała; 22 maja - katastrofa lotnicza w Mangalurze (Indie, największa katastrofa lotnicza w Indiach od 1996), samolot źle trafił w pas (wylądował za daleko i za ostro), w konsekwencji próby gwałtownego hamowania wpadł w poślizg, wpadł do wąwozu i spłonął. Zginęło ponad 150 osób, przeżyło 8. ======= 20 maja - Prezydent USA Barack Obama przyjmuje dymisją złożoną (na życzenie Prezydenta USA) przez koordynatora amerykańskich służb wywiadowczych admirała Dennisa Blaira, powołanego przez Obamę na to stanowisko w styczniu 2009. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 15:22 Wyglada na to, ze w koncu nastepuje konkretna polaryzacja oceny powodow katastrofy: 1)Rosjanie wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Smiertelnym-ladowaniem-dowodzil-dowodca-Sil-Powietrznych-Polski,wid,12307648,wiadomosc.html?ticaid=1a3bf&_ticrsn=3 2)Klich wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7937932,Klich__Piloci_swiadomie_zeszli_do_wysokosci_20_metrow.html 3)Eksperci media.wp.pl/kat,1022943,wid,12303949,wiadomosc.html Odpowiedz Link
klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 18:19 Z zalinkowanego wywiadu z Klichem CytatMajor Fiszer zadał Klichowi pytanie dotyczące tego, czy piloci mieli świadomość, na jakiej wysokości się znajdują: - Załoga czytała wysokość: 70, 80 metrów. Czy to poszło dalej? - pytał Fiszer. - Poszło dalej, doszło do 20 metrów - odpowiedział Klich - Piloci mieli świadomość, że są poniżej wysokości decyzji. CytatKlich dodał, że piloci mieli świadomość, w jakiej odległości od pasa się znajdują i zapowiedział, że w poniedziałek będą odtajnione zapisy z rejestratorów. - Proszę na to czekać - zapowiedział. To obala ta teorie z 3 linku o zaklocaniu sygnalu gps i nieswiadomosci wysokosci. To ze byli swiadomi zejscia ponizej wysokosci decyzyjnej juz samo w sobie bylo zaskakujace, ale zejscie do 20 metrow ??? Odpowiedz Link
lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 18:25 Z tym ze zalozenie, ze Klich mowi prawde jest rownie absurdalne jak to co mowi ... Odpowiedz Link
klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 18:37 > Z tym ze zalozenie, ze Klich mowi prawde jest rownie absurdalne jak to co mowi Bo ? Zreszta zapisy skrzynek wyjasnia wiele. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 18:49 > Zreszta zapisy skrzynek wyjasnia wiele. Nie sadzeaby teraz mogly cokolwiek wyjasnic... Czarne skrzynki moglyby wiele wyjjasnic gdyby od razu zostaly przejete przez niezaleznych ekspertow. Warto pamietac, ze rosyjscy eksperci juz raz zbadali nam smierc polskiej inteligencji i oficerow ... Odpowiedz Link
klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 18:56 To bylby dobry argument, gdyby nie to, ze jedna ze skrzynek mamy od poczatku. Wiec powstaje pytanie, czy mozna zmienic zapis pozostalych nie zmieniajac nic w tej. fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/trwaja-badania-czarnej-skrzynki-oficjalnych-informacji-nie,1466036 Odpowiedz Link
lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 19:04 Nie mowilem, ze ta skrzynke ma miec Klich. Mowilem, ze mieli ja miec od poczatku niezalezni eksperci. Prawdziwa madrosc to umiejetnosc przyznania sie do bledu, efektywne zrozumienie rzeczywistosci i wprowadzenie tych w nioskow zycie. Wydaje sie, oceniajac polska historie, ze nie jestesmy w tym dobrzy. Moze pora cos w tym zmienic? Odpowiedz Link
lastboyscout Re: zamach? 26.05.10, 19:06 Tak przy okazji, milo mi Adminie, ze prowadzisz ze mna dyskusje. Odpowiedz Link
llukiz Re: zamach? 26.05.10, 19:12 > To bylby dobry argument, gdyby nie to, ze jedna ze skrzynek mamy od > poczatku. Wiec powstaje pytanie, czy mozna zmienic zapis pozostalych > nie zmieniajac nic w tej. O ile dobrze rozumiem, to w tej naszej nie ma rozmów zapisanych. Odpowiedz Link
klip-klap Re: zamach? 26.05.10, 19:46 Na to wyglada. Czekam na te inne skrzynki czy chocby kopie zapisu. Ich wiarygodnosc teraz bedzie niska, ale innych zrodel nie ma. Odpowiedz Link
sevenseas Re: zamach? 26.05.10, 20:16 LINk "Jednak na wysokości 80-90 m w kabinie pilotów słychać komendę "odchodzimy". Słychać też, jak druga osoba - obserwująca wysokościomierz, podaje kolejne wysokości. Najprawdopodobniej nie był to wysokościomierz barometryczny, a radiowysokościomierz, który podaje wysokość od gruntu, nie poziomu morza lub lotniska. Dlatego rów, który znajduje się tuż obok lotniska, mógł zaburzyć te dane. Mimo komendy "odchodzimy" samolot nadal schodził niżej. Wciąż nie wiadomo dlaczego" Po 36 dnich od katastrofy odczytaja skrzynki , wiarygodnosc 100%. Polecam ten artykol i komentarze . autorzygazetypolskiej.salon24.pl/186740,to-byl-zamach-mowia-eksperci-polski-i-niemiecki Odpowiedz Link
klip-klap 2 sprawy 26.05.10, 20:24 Nie ma zrodla tej informacji, poza tvn. Cytat tez nie wspomina, ze (jesli rzeczywiscie) powiedzial to drugi pilot, ktorego pierwszy mogl to zignorowac. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: 2 sprawy 26.05.10, 20:33 Masz racje. Nalezy poczekac na weryfikacje tej informacji. Odpowiedz Link
lastboyscout bardzo ciekawy zwrot w sytuacji! 26.05.10, 20:20 Wyglada na to, ze bardzo szybko dwie pierwsze wersje sie dezaktualizuja ... wiadomosci.onet.pl/2176036,12,pilot_tu-154_odchodzimy_samolot_jednak_opadal_dalej,item.html Odpowiedz Link
klip-klap Re: bardzo ciekawy zwrot w sytuacji! 26.05.10, 20:34 Zapomniales o najprostszym: to kapitan decyduje, a nie drugi pilot. Odpowiedz Link
lastboyscout zlosliwosc rzeczy martwych 26.05.10, 21:57 Jezeli udalo sie obarczyc wina martwego pilota to zawsze mozna obarczyc wina rzeczy martwe ... wiadomosci.onet.pl/2176288,12,awaria_radiolatarni_w_smolensku_sygnal_mogl_przerywac,item.html Odpowiedz Link
lastboyscout Re: zlosliwosc rzeczy martwych 26.05.10, 21:59 www.youtube.com/watch?v=mAYuoSwyMws Odpowiedz Link
filipoza Klich - REAKTYWACJA 26.05.10, 23:57 klip-klap napisał: > lastboyscout napisał: <quote>Z tym ze zalozenie, ze Klich mowi prawde jest rownie absurdalne jak to co mowi</quote> > > Bo ? > > Zreszta zapisy skrzynek wyjasnia wiele. Bo muszę się wreszcie zebrać i wrzucić na YTube "prawie" całe nagranie z E. Klichem, które zostało zarejestrowane przez TVN na gorąco po jego pierwszym powrocie z Moskwy jeszcze zanim poszedł na dywanik do Tuska. Mam tego ze 20 minut - zabrakło mi niestety jakich dwóch pierwszych minut nagrania. Miałem nadzieję, że jeszcze to puszczą ale zdaje mi się, że jestem obecnie jednym z nielicznych, którzy mają tą kopię na DVD. Mam nadzieję, że nie przydarzy mi się żaden wypadek Generalnie Klich mówi tam zupełnie (w 95%) procentach coś innego niż teraz. Powiedział między innymi takie zdanie, że: Cytat"To co tam widziałem (w Moskwie - przyp. filipoza) nadaje się na film pod tytułem SENSACJE XXI WIEKU" Osobiście byłem przekonany, że kolega Klich nie wróci już do tej komisji. Po spotkaniu z premierem to już był zupełnie inny Edmund Klich. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Klich - REAKTYWACJA 27.05.10, 12:24 Oczywiscie czekam na link to YT, Klich zachowuje sie dziwnie. Przeciez w tvn z tymi pseudodziennikarzami (teraz my, czy cos takiego) infantylizm rozmowy wprost zatrwaza. W jednej minucie mowi cos takiego - 'nie moge powiedziec', a potem 'no dobra, to byl gen.Blasik'. To troche wygladalo jakby mieli te glupie dialogi rozpisane wczesniej. Tak czy inaczej, wczoraj tak sobie rozwazalem teorie spiskowa, ktorej zwolennikiem nie jestem. Problem z ta teoria jest taki, ze spisek mogl byc zawsze i metody mogly byc takie, ze nigdy sledczy tego nie potwierdza. Ale wracajac do tej teorii, np. EK uwiarygodnil sie na samym poczatku tym 'buntem' przeciw MON, Rosja uwiarygadnia sie teraz ta 'awaria' radiolatarni. Wiec to, co mowi EK nie jest obecnie podwazane, a i Rosji nie bedzie mozna zarzucac, ze wszystko z lotniskiem bylo idealnie. Odpowiedz Link
filipoza Re: Klich - REAKTYWACJA 27.05.10, 13:43 klip-klap napisał: > Tak czy inaczej, wczoraj tak sobie rozwazalem teorie spiskowa, > ktorej zwolennikiem nie jestem. Problem z ta teoria jest taki, > ze spisek mogl byc zawsze i metody mogly byc takie, ze nigdy > sledczy tego nie potwierdza. Problem polega na tym, że władni Polacy i Rosjanie zrobili absolutnie wszystko, że, nawet jeżeli był to nieszczęśliwy wypadek to przy tej ilości niejasności, to teoria spisku będzie już na stałe wpisana w tragedię smoleńską. Z punktu widzenia symboli (chyba już o tym pisałem), to zmianę układu sił w polityce światowej, przekazała nam administracja amerykańska 17/09/2009. O co chodzi - osłupiałym Polakom wyjaśnił, nieco później, dość dobitnie Zbinek Brzeziński, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej - Polska musi wreszcie dorosnąć - gdzie pozwolił sobie nawet na obraźliwy żart - mówiąc, że data 17/09 to przypadek wynikający z bałaganu - You know, these cowboys... W ten sposób obraził inteligentnych ludzi bo raczej do nich "ten message" był adresowany. Wszak większość naszego społeczeństwa nie czyta nic oprócz SMS-ów, nie mówiąc już o wywiadach z Brzezińskim. Generalnie od tego wywiadu LK powinien był szczególnie uważać przed "wypadami" na rosyjską ziemię. Bo jeżeli Rosjanie mówili, że nie życzą sobie jego osoby w Katyniu, to wydaje mi się, że mówili to ze śmiertelną powagą. To co Rosjanie robią ze śledztwem, przykładem są tu niepozbierane szczątki samolotu, jest niestety również obraźliwe dla nas. Jest to dokładne wskazanie Polakom ich miejsca w nowej rzeczywistości. Po angielsku ten symbol tłumaczę jako - SHUT THE FUCK UP IF YOU WANNA LIVE! Reasumując - niewybrednie żartował sobie a jednocześnie ostrzegał Brzezińśki. "Men in black from Moscow" mają kiepskie poczucie humoru... Pozostał tylko jeden "mały" problem. Jak pisał Alef Stern rok temu - "przebite bliźniacze wierzby", miały być dwie. Jedna została... Odpowiedz Link
filipoza Sygnatariusz 28.05.10, 00:05 Jeden z bliskich współpracowników Putina w latach 2000 – 2005 Andriej Iłłarionow CytatDlaczego rosyjskim władzom miałoby zależeć na śmierci Lecha Kaczyńskiego? Chcę myśleć, że rosyjski rząd nie maczał palców w tej katastrofie. Nie można jednak zapominać o wydarzeniach, które doprowadziły do tego, że Lech Kaczyński poleciał do Katynia 10 kwietnia, a nie 7. Najpierw prezydenckie zaproszenie do Auschwitz w upokarzający sposób odrzucił Dmitrij Miedwiediew. A po zaproszeniu przez Władimira Putina na uroczystości do Katynia Donalda Tuska robiono wszystko, by nie przyleciał na nie Lech Kaczyński. Te okoliczności pokazują, że w najlepszym razie toczono z Polską grę, która miała upokorzyć jedną część polskiego społeczeństwa i ustanowić dobre, specjalne relacje z drugą. Działania rosyjskich władz można uznać za ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski. Taką politykę rosyjskie władze uprawiały od kilku lat, nie traktując polskiego prezydenta z szacunkiem, który należy się każdej głowie państwa. Czym naraził się Kaczyński? Wojna o polskie mięso, opóźnienie porozumienia między Rosją a UE czy fakt, że był on głównym sprawcą tego, iż Rosja nie zwyciężyła podczas ataku na Gruzję. Jeszcze ważniejszy był jednak jego udział w czyszczeniu wojskowych służb wywiadowczych z ludzi, którzy byli związani z rosyjskimi służbami. To była największa wina Kaczyńskiego i nie ma wątpliwości, że w Rosji dla niektórych osób było to niewybaczalne. Czy chce pan powiedzieć, że służby specjalne podjęłyby ryzyko organizacji zamachu na prezydenta? Nie brzmi to wiarygodnie. Toteż ja wcale nie myślę, że tak było. Ale gdy w 2004 roku w Katarze został zamordowany Zelimchan Jandarbijew (były prezydent Czeczenii – red.), wiele osób też nie mogło uwierzyć, że stały za tym rosyjskie władze. Również w 2004 roku mało kto myślał, że kandydat na prezydenta Ukrainy Wiktor Juszczenko może zostać otruty. A w 2006 roku nikt sobie nie wyobrażał, że ktoś mógłby zorganizować morderstwo w centrum Londynu z użyciem radioaktywnego polonu. Dwa lata później nikt się nie spodziewał, że rosyjskie wojska przekroczą uznawaną na całym świecie granicę niepodległego państwa, że będą okupować znaczną część gruzińskiego terytorium i zdecydują się na bombardowania, w których zginęły setki ludzi. Mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Lech Kaczyński był jednak głową państwa, które jest członkiem NATO! No i? A co NATO mogłoby zrobić? Przecież NATO wznowiło pełne stosunki z Moskwą zaledwie kilka miesięcy po agresji na Gruzję. Dlatego co najmniej dwa razy bym się zastanowił, zanim powiedziałbym, kto w tej grze jest twardszy. Całość -> tutaj. Odpowiedz Link
klip-klap interesujacy wywiad 28.05.10, 01:29 Dzieki, czytalo sie to z przyjemnoscia, w koncu jakis dziennikarz, co nie tylko przytakuje rozmowcy. Od kilku dni mysle, ze jednak ci co wolali o sledztwo pod przewodnictwem polskim mieli racje. Tam powinna byc co najmniej komisja miedzynarodowa z prawdziwego zdarzenia. Tusk zmiekl i chyba przesadzil, bo jednak przedlozyl interes partyjny ponad polski zbyt wyraznie. Premier chce to nadrabiac (zapewnienia o ujawnieniu stenogramow), ale juz jego zapal/PR zostal ostudzony przez prokuratorow i Klicha. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: interesujacy wywiad 28.05.10, 03:23 "Od kilku dni mysle, ze jednak ci co wolali o sledztwo pod przewodnictwem polskim mieli racje. Tam powinna byc co najmniej komisja miedzynarodowa z prawdziwego zdarzenia. Tusk zmiekl i chyba przesadzil, bo jednak przedlozyl interes partyjny ponad polski zbyt wyraznie." Ciesze sie, ze w koncu sie zgadzamy. "Ponad 50 tysięcy Polaków żąda od premiera Tuska utworzenia międzynarodowej komisji do zbadania katastrofy. Czy zdaniem pana jej powoływanie miałoby jeszcze jakiś sens? Międzynarodowa komisja powinna powstać tuż po katastrofie. Mówiło o tym wiele osób. Nienaciskanie w tej sprawie na rosyjskie władze było błędem polskiego rządu. Obecnie nie wiemy, jakie dowody zniszczono, a które przetworzono tak, by nic nie dało się już wykryć. Warto przy okazji przypomnieć inne śledztwo, prowadzone w 1944 roku pod przewodnictwem Nikołaja Burdenki przez Radziecką Komisję Specjalną w Katyniu. Jego wyniki były jawną manipulacją, ale kłamstwo o niemieckiej odpowiedzialności obowiązywało przez 50 lat. Mimo że niszczono wiele dowodów, międzynarodowej komisji udało się jednak ustalić prawdę. Nie ulega więc wątpliwości, że prędzej czy później międzynarodowa komisja badająca katastrofę pod Smoleńskiem powinna powstać." Odpowiedz Link
przycinek.usa ufaj, ale sprawdzaj 28.05.10, 03:00 To bardzo dobry artykul, podoba mi sie ten fragment: "Premier Donald Tusk wielokrotnie zapewniał, że ma zaufanie do rosyjskich śledczych. Jeżeli premier Tusk rzeczywiście tak mówił, to popełnił ogromny błąd. Niezależnie od osobistych relacji ostatnia rzecz, jaką może zrobić szef rządu, to zaufać komukolwiek spoza swojego kraju. To podstawy dyplomacji, które mają zastosowanie nawet do najbliższych sojuszników. Sam spędziłem trochę lat w rządzie i wiem, że w polityce zagranicznej nie można postępować w ten sposób. Jako osoba prywatna może pan wierzyć, komu chce, bo jeśli się pan pomyli, to tylko pan poniesie odpowiedzialność za swój błąd. Ale urzędnik państwowy, premier, prezydent, nie mają do tego prawa. Stosunki międzynarodowe to branża, w której nie można poprzestać na zaufaniu. W Rosji mamy takie powiedzenie: "ufaj, ale sprawdzaj". Odpowiedz Link
tartaczek Re: ufaj, ale sprawdzaj 29.05.10, 11:00 Ciekawy komentarz w sprawie katastrofy z blogu grypa.Jane Burgermeister od poczatku twierdzila ,ze chodzilo o Skrzypka.A oto komentarz: monitorpolski powiedział/a 27 Maj 2010 @ 10:06 pm Zamach karą za zatrudnienie Skrzypka? Chyba dość ważna informacja. Słuchałem dzisiaj superciekawej audycji po angielsku – wywiadu Jeffa Rense z Texe Marrssem, Ten ostatni jest jednym z najlepszych żydologów na świecie, a także znakomitym badaczem masonerii. Otóż Marrss powiedział, że Kaczyński musiał zginąć gdyż zatrudnił Skrzypka, który zakpił z bankierów nie dość, że rezygnując z zaciągnięcia pożyczki, ale i proponując im, że Polska może wspomóc pożyczką inne kraje! Dla nich było to jakby Polacy im splunęli w twarz. Kaczyński jako ten co zatrudnił Skrzypka musiał zostać zabity wraz z całą swoją świtą. Wg Marrssa wszystkich na pokład wciągnięto siłą (nikt nir chce wierzyć żeby Polacy byli tak głupi i lecieli taką ekipą). Teoria ze Skrzypkiem pokrywa się z tym co mówi Jane Burgermeister, przy czym ta ostatnia zakłada że były 2 samoloty – jeden pusty, a drugi z wszystkimi porwanymi. Oczywiście jest to niepotrzbna komplikacja. Marrss uważa, że uwikłane są w to zarówno polskie jak i rosyjskie żłużby, jako że stanowią część globalnego “rządu” i de facto to one rządzą, a nie prezydent czy premier. Zauważcie, że dzisiaj Komorowski podał propozycję zatrudnienia Belki jako prezesa NBP, podczas gdy ten był przez lata pracownikiem Międzynarodowego Funduszu Walutowego! Toż to jawny konflikt interesów. Potwierdza to teorię Marrssa, że chodzło im o zmianę na pozycji szefa banku – po to by uwalić Polskę w kolejne długi, co spowoduje upadek gospodarki. Wzór jaki Polska by dała uwalniając się od długów byłby dla bankieró przysłowiowym gwoździem do trumny. Dlatego polecieli na całość zabijając naszą elitę. Teraz zachodzi pytanie – czy Jarosław Kaczyński uwzględnia taką możliwość? Jako ten zainteresowany w działalności służb, powienien wiedzieć co one sobą reprezentują. I że jest on teraz celem nr. 1. Oczywiście jest to tylko teoria, ale dzisiajesza nmominacja Belki tylko ją potwierdza. Komentarz wlasny:nagla wizyta w Polsce Z.Brzezinskiego i jego spotkanie z B.Komorowskim ,a wkrotce potem wysuniecie kandydatury Belki tez daje do myslenia. Odpowiedz Link
tartaczek Re: ufaj, ale sprawdzaj 29.05.10, 11:02 Rowniez na blogu grypy ktos przytoczyl opinie Jane Burgermeister wkrotce po katastrofie: albun powiedział/a 29 Maj 2010 @ 8:11 am 3.koncepcja Jane Burgermeister, austriackiej dziennikarki śledczej,która wpadła na trop afery świńskiej grypy. Jest to koncepcja najbardziej prawdopodobna. Zakłada ona, że prawdziwym celem zamachu terrorystycznego na prezydencki samolot był ś.p. prezes NBP,Sławomir Skrzypek. Co takiego zrobił pan Skrzypek, co mogło by zdenerwować globalistów? Był przeciwny dalszemu zadłużaniu się Polski zarówno w MFW, jak i w innych bankach. Sam George Soros,żydowski spekulant finansowy szacuje, że dzięki decyzjom pana Skrzypka stracił aż 50 miliardów dolarów. Równie ogromne są straty Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który proponował Polsce ogromny kredyt, ale nie został on w pełni zaciągnięty. Poza tym pan Skrzypek był przeciwny przekazaniu rządowi PO zysków z NBP. Była to rezerwa walutowa, która ma za zadanie w normalnych krajach obronę stabilności waluty danego kraju. Polska jednak normalnym krajem nie jest i rząd Donalda Tuska zamierzał odebrać NBP te pieniądze, aby w sztuczny sposób zminimalizować coraz większą dziurę w budżecie. Zacytuje teorię pani Burgermeister: ‘Śmierć Sławomira Skrzypka, prezesa NBP w katastrofie samolotowej może zmienić politykę monetarną Polski. Był on kluczową postacią, która umożliwiała Polsce przeprawę przez rozpad ekonomiczny, który dotknął USA i Europe. Razem z ministrem finansów nalegał na to by nie Polska nie rozszerzała kredytu z Międzynarodowego Funduszu Walutowego poza 20.5 miliarda dolarów. Dodatkowo sercem opozycji wobec wejścia Polski do strefy Euro, a jak wiadomo jest to waluta kontrolowana przez globalnych bankierów. W piątek, na dzień przed tajemniczą katastrofą samolotu w Rosji, bank centralny zainterweniował na rynku walutowym by osłabić złotego, co w efekcie ma pomóc Polsce poprzez poprawę konkurencyjności w eksporcie. Skrzypek popierał także wzrost stopy odsetek by zatrzymać napływ kapitału, który jest m.in.przyczyną bańki rynku nieruchomości. Strategia monetarna, którą przyjął Skrzypek mogła wywołać sprzeciw globalne ‘elity’, które generalnie promują rozwiązania zmierzające do osłabienia ekonomii krajów, przemysłu i bazy eksportowej, a przez to powodują ich zadłużenie, co w efekcie umożliwia zarządzanie przez Międzynarodowy Fundusz walutowy bądź Unię Europejską. (… Wzeszłym roku spotkanie grupy Bilderberg poświęcone było przekształceniu Światowej Organizacji Zdrowia w globalne ministerstwo zdrowia. Wiele osób, które stało za tzw. ‘pandemią’ świńskiej grypy wliczając w to prezesa Novartisu Daniela Vesella i austriackiego Kanclerza Wernera Faymanna, było członkami spotkania Bilderbergu w Atenach w ubiegłym roku. W spotkaniach bierze udział starannie wyselekcjonowana grupa masonów skupiona wokół Dawida Rockefellera. Mają oni dopracować plany ‘elit’ dominacji nad światem. Polska Minister Zdrowia była jedyną w europie, która nie zamówiła szczepionek na świńską grypę. Interwencja prezesa NBP w celu dewaluacji złotego, co było popierane przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który również zginął w katastrofie, mogła wywołać zaniepokojenie Bilderberga, gdyż mogłoby to być precedensem dla innych krajów. Jak podał Wall Street Journal, Skrzypek niedawno nazwał złotego ‘bardzo dobrym absorberem szoku’, co oznacza, że dewaluacja może odizolować ekonomię od finansowego kryzysu sztucznie wytworzonego przez globalistów. Wall Street Journal podał, że obecnie kilka krajów kwestionuje wejście do strefy Euro, są to Czechy, Bułgaria, Węgry i Rumunia. Kraje, które przyłączyły się do strefy Euro nie są już w stanie zdewaluować walut, co oznacza, że ich przemysł staje się mało konkurencyjny ? co skutkuje obniżeniem eksportu,zwiększeniem bezrobocia, długu i deficytu handlowego (?) Niektórzy eksperci sugerują by Grecja powróciła do Drahmy, którą powinno się szybko zdewaluować by uniknąć ekonomicznego upadku wewnątrz strefy Euro, głównie na skutek implozji kredytowej. Gazeta globalistów The Financial Times podaje, że polska interwencja w rynek walut, która miała miejsce w piątek, może spowodować podobne posunięcia w innych krajach, a to z kolei oznaczałoby potężny cios dla planów globalistycznych w celu kontroli ekonomii krajów europejskich’. Całość po angielsku Tymczasem człowiek, który przejął obowiązki prezydenta w Polsce, Bronisław Komorowski, uważa, że sytuacja NBP wymaga jego pilnej interwencji.Co to może oznaczać dla Polski? Obecnie obowiązki szefa NBP pełni jego zastępca, ale nie może on zwoływać posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej. Nie ma potrzeby niezwłocznego powoływania nowego prezesa NBP, ponieważ nie ma żadnego zagrożenia bezpieczeństwa finansowego kraju – powiedział mecenas Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich. Tymczasem Bronisław Komorowski uważa inaczej.Takim obszarem, który wymaga szybkich decyzji jest Narodowy Bank Polski, bo prezes NBP zwołuje posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej,a ta ustala kursy, więc to dla funkcjonowania państwa jest absolutnie niezbędne, żeby szybko ten problem rozwiązać -powiedział marszałek w niedzielę w TVN24. Obecnie obowiązki prezesa NBP, po śmierci Sławomira Skrzypka, wykonuje pierwszy zastępca prezesa Piotr Wiesiołek. Jednak – jak zaznaczył marszałek – wiceprezes NBP nie może zwoływać posiedzeń RPP. Więcej – kliknij tutaj Czy w takim razie zostanie powołany nowy prezes NBP, który wyrazi zgodę na lawinowe zadłużanie naszego kraju w MFW i innych bankach? Czas pokaże, ale obserwujmy poczynania ludzi ze świecznika. Wielu moich kolegów / koleżanek uważa, że Polska jest obecnie w niebezpieczeństwie, ja także podzielam te obawy.” astral-projection.blog.onet.p…571,index.html Odpowiedz Link
klip-klap artykul z ND 29.05.10, 14:20 Jedyny interesujacy link ze skasowanej rozmowy z tartaczek. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100528&typ=po&id=po01.txt Odpowiedz Link
klip-klap Re: artykul z ND 29.05.10, 14:37 Komentarz. W jaki sposob ten pilot z artykulu moze miec pewnosc awarii, skoro nie ma jeszcze danych ze skrzynek ? Duza predkosc i podwozie - samolot wlasnie nabieral predkosci, bo przeciez podjeto probe wzniesienia sie. I jeszcze nie ladowal, tylko szukal pasa. Klich mowil w wywiadzie, ze predkosc schodzenia byla w normie. Wbrew temu co pisza glowne media autopilot nie sterowal wysokoscia. Piloci odliczali wysokosc do 20metrow! Odpowiedz Link
filipoza Kobieto puchu marny... 29.05.10, 17:01 tartaczek napisał: > Rense z Texe Marrssem, Ten ostatni jest jednym z najlepszych > żydologów na świecie, a także znakomitym badaczem > masonerii. Otóż... itd Będę dosłowny. Cytowanie blogu Beina jest obraźliwe dla ludzi myślących. Nienawiść z domieszką paranoi to bardzo toksyczna mieszanka. Próbowałem kiedyś to wytłumaczyć Beinowi ale momentalnie zostałem zaliczony do "agenciaków dezinformacji". Jeżeli ktokolwiek chce dochodzić prawdy to tacy ludzie jak Bein, Rydzyk (w porównaniu z Beinem to pikuś) tak naprawdę działają po stronie prawdę skrywającą. Wystarczy, że staną gdzieś obok kogokolwiek i ten ktoś już ma przypiętą łatkę świra. Tartaczek - opanuj się Co z tego, że ktoś powie jedną rzecz prawdziwą i sto fałszywych a przy okazji obraża wszystkich wokół... a zaprawdę powiadam, że Hitler i Lenin to ich idole. Bez odbioru. Odpowiedz Link
tartaczek Nie badz taki macho-"Re: Kobieto puchu marny... 29.05.10, 18:44 @filipoza Mnie tez tam nazwano agenciakiem ,a nawet towarzyszem, jak probowalam udowodnic ,ze nie ma zadnego zwiazku pomiedzy grupa krwi i jej pH ,a rasa zydowska.Zadali dowodow naukowych,myslalam,ze spadne z krzesla ze smiechu.Nawet linki fachowe nie byly wystarczajaco dobre.To ,ze Bein jest dziwnym osobnikiem, to dla mnie nie nowina.Ale nie wszyscy ,ktorzy tam pisza, mysla jak on, choc jest ich wielu.Wada tamtego blogu jest manipulacja postami i usuwanie tych nie po linii.Miedzy P.Beinem i J.Bergermeister doszlo do jakiegos konfliktu i jakos mnie to nie dziwi.Czy przytoczenie Twojego wpisu na tamtym blogu, rowniez byloby "obrazliwe dla ludzi myslacych"? Wiec nie wrzucaj wszystkich do jegnego worka z napisem Bein ,bo i sam siebie bedziesz musial tam wrzucic, skoro sie tam udzielales. Przytoczyles fragment wyrwany z kontekstu przytoczonego postu ,ktory akurat Tobie pasowal do koncepcji.Ja przytoczylam czyjs komentarz,a nie jestem jego autorem,jak to sugeruje Twoj wpis:tartaczek napisal.No ,chyba ,ze sie wpisuje automatycznie przy cytowaniu.Swoje opinie wyrazam zaznaczajac,ze to jest moja wypowiedz. Klip-klap mogl miec czesciowo racje z tym skasowanym postem o tyle ,ze byl datowany na 6/5 i mogl byc juz czesciowo nieaktualny.Przytoczylam go dlatego ,ze wypowiadal sie tam lekarz z 40 letnim doswiadczeniem m.in na temat cial lub ich stanu czy tez braku ,a takze braku aktu zgonu prezydenta ,a objeciem obowiazkow przez B.Komorowskiego jako po prezydenta. Natomiast, ja nie kupuje opinii klip-klapa(i medialnej) ,ze przyczyna katastrofy byla brawura pilota.To by byla chyba ostatnia wersja ,ktora by mi przyszla do glowy.Podobne opinie gloszono po katastrofie CAS-y.Wychodzi ,ze nasi piloci wojskowi to sami kamikadze,a im wazniejsze osoby na pokladzie tym bardziej ryzykuja.Nie ma to jak zastrzyk adrenaliny. Ja sie latka swira nie przejmuje,bo na tym forum, tez mi ja juz przypinano w zwiazku z pseudoepidemia, mozna sie uodpornic nawet bez szczepien,he ,he.Jak sie nie przytakuje wszystkim i wszedzie na kazdym kroku, to trzeba sie liczyc z roznymi, jak to nazywasz latkami.Nie jestem wrazliwa, jak panienka. To, ze piszesz bez odbioru, to nie znaczy, ze ja sie mam do tego zastosowac.Jak sie kogos zaczepia- to nalezy sie liczyc z riposta. A poza tym zycze milego wieczoru. Odpowiedz Link
jatropa Nie badz taki macho-"Re: Kobieto puchu marny... 30.05.10, 08:04 tartaczek, fajna babeczka jesteś Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Kobieto puchu marny... 02.06.10, 06:39 zgadzam sie calkowicie. Nie ma nic gorszego, jak osoba, ktora ma racje w 80%, w 10% sie myli a w reszcie zmysla. Odpowiedz Link
filipoza Tu przerwał, lecz róg trzymał; 29.05.10, 23:57 wszystkim się zdawało, Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. CytatMorderstwo Starowojtowej oznaczało, że prowokacja i terroryzm stają się sposobem załatwiania w Rosji sporów politycznych. Morderstwo Politkowskiej oznajmia, że nic się pod tym względem nie zmieniło. I że to samo pytanie jest ciągle aktualne: cui prodest? Po zabójstwie w Petersburgu ówczesny szef służb specjalnych Władimir Putin powiedział, że nie dysponuje "żadnym elementem pozwalającym uznać, że chodzi o mord polityczny". Co ma dziś do powiedzenia prezydent Władimir Putin? Odpowiedz Link
klip-klap kopie oryginalow w Polsce 31.05.10, 23:28 Stalo sie, po prawie 2 miesiacach od katastrofy rzad-petent uzyskal kopie zapisow czarnych skrzynek. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7958524,Szef_MSWiA_przywiozl_do_Polski_kopie_zapisow_czarnych.html Problem w tym, ze teraz to trudno wierzyc w ich pelna autentycznosc (tak samo jak samych oryginalow po tak dlugim oczekiwaniu). Zawartosc skrzynek mozna zmanipulowac, a 2 miesiace to az wystarczajacy okres. pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Air_France_296#Rejestratory_lotu Odpowiedz Link
filipoza Re: kopie oryginalow w Polsce 31.05.10, 23:54 klip-klap napisał: > Problem w tym, ze teraz to trudno wierzyc w ich pelna autentycznosc > (tak samo jak samych oryginalow po tak dlugim oczekiwaniu). > Zawartosc skrzynek mozna zmanipulowac, a 2 miesiace to az > wystarczajacy okres. Tylko, że zawsze pozostaną jakieś nieścisłości, niedomówienia i tym podobne. Stąd też myślę, że do pełnego ujawnienia kopii zawartości rejestratorów nigdy nie dojdzie. Z oryginalnymi skrzynkami też możemy się pożegnać. Pewnie za jakiś czas dowiemy się, że podczas zgrywania zastosowano bardzo nowoczesną i czułą metodę, która ma jeden feler - powoduje zniszczenie oryginału. Ewentualnie będzie to głupawy wykręt innego rodzaju. A opinia publiczna? Ta ma sobie wyrobić zdanie za pomocą przecieków Edmunda Klicha. Tu polecam rewelacyjny wpis z blogu na salonie24: PRAWDA CZASU I CZAS PRAWDY Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: kopie oryginalow w Polsce 02.06.10, 06:40 dokladnie. "Szef MSWiA przywiozl do Polski kopie zapisow". To roznica. Odpowiedz Link
filipoza Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:09 Znalazłem to w jednym z ciekawych komentarzy: CytatTo był wielki, ciężki samolot, jeszcze przed przebudową – ciągnęła prezydentowa.- Trzymałam się w tym fotelu i patrzyłam - tam był taki duży ekran telewizyjny, gdzie było pokazane jak lądujemy - i już widziałam, że brakuje nam pasa. Miałam wrażenie, że jak będę się mocniej trzymać, to zatrzymam ten wielki samolot. I zatrzymaliśmy się 20 centymetrów przed końcem pasa – zakończyła. - całość tutaj. Cz to urządzenie było również podczas ostatniego lotu? Czy może je zdemontowano? Jeżeli tak - to kiedy, dlaczego, itd...? Odpowiedz Link
klip-klap Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:38 Zdaje sie, ze dziennikarze wzieli to info z lotnictwa.net.pl, gdzie ktos o tym pisal i nawet zamiescil filmik na YT. Podobno nie bylo tam urzadzen nagrywajacych. Odpowiedz Link
klip-klap Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:42 Wlasnie przecztalem swoj post, hehe. NIe bylo urzadzen nagrywajacych, ale te filmiki na YT jakos jednak nagrano. Odpowiedz Link
filipoza Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 00:56 klip-klap napisał: > > Wlasnie przecztalem swoj post, hehe. NIe bylo urzadzen > nagrywajacych, ale te filmiki na YT jakos jednak nagrano. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Wideo-rejestrator, kamera? 01.06.10, 23:20 > Zdaje sie, ze dziennikarze wzieli to info z lotnictwa.net.pl, gdzie > ktos o tym pisal i nawet zamiescil filmik na YT Linkuj, please... Nie wiem o jaki filmik chodzi. Problem z mediami jest taki, że obie strony konfliktu interesów publikują własne wersje. Wywiad z Kwaśniewską mógł być ZAPOWIEDZIĄ wyemitowania filmiku mającą go uwiarygodnić. Jeśli wyciekł na YT to skąd i kto go puszczał? Kto z kim walczy propagandą Rosja+rządPL versus.... WHO THE F*** is ALICE??? Absolutnie nie można wierzyć we wszystko: Kopacz zatrudniona przez Tuska broni interesu PL wbrew mafii koncernów, Sikorski opowiada się za Jarosławem, Brzeziński interweniuje na rzecz międzynarodowej grupy bankierów... To się kupy nie trzyma, bo KAŻDA waluta jest "w rękach bankierów" i KAŻDA podlega deprecjacji, pytanie raczej KTÓRA szybciej i w jaki sposób USA w kryzysie stymulują kryzysy w innych, mniej zależnych od długu częściach świata. W dodatku 750mln ludzi w Europie naturalną koleją rzeczy POWINNO mieć większy potencjał rozwoju niż 300mln, to w USA nagminnie mówi się o "rozpadzie strefy Euro", a fakt, że Goldman Sachs po raz drugi gruntownie przyczynił się do kryzysu strefy w Grecji też chyba o czymś świadczy, nie???? Skrzypek nie był Kennedym, on tylko próbował robić to co rozwinięci:deprecjować ale RÓWNOCZEŚNIE udzielać pożyczek. To na pewno NIKOMU nie jest na rękę, bo więksi drukarze nie oddadzą tak łatwo ani SWOJEGO rynku pożyczkowego czyli tych którym mielibyśmy pożyczać, ani swojego rynku pożyczkowego czyli Polski, a to dlatego że nie zaksięgują sobie tych nadrukowanych papierków jako pożyczki, więc bilansowo utracą aktywa i nie uzyskają przychodów odsetkowych. Ale jeśli to miałby być główny powód morderstwa to czy nie byłoby idiotyczne, że Sikorski(US) popiera Jarosława, który właśnie Skrzypka mianował? No i czy Skrzypek nie mógł zginąć inaczej niż pod Katyniem ZANIM spowodował straty Sorosa??? Biedny Soros- głupi taki, że nie wiedział WCZEŚNIEJ WHO IS WHO i mimo to INWESTOWAŁ??? Prędzej uznałbym konieczność wpływu na sentymenty wyborców po odpadnięciu Sikorskiego w prawyborach-stąd też jego raptowna wolta na rzecz Jarosława i zadać cios jednoczącej się pod przywództwem Merkel i Putina Europie. A Komorowski EWIDENTNIE dostał od Brzezińskiego ostrzeżenie- powołuj Belkę i to szybko-bo Komorowskiemu absolutnie się z tym nie spieszyło, na to naciskała Gazeta Wyborcza z Gadomskim w roli głównej. Więc to jest konflikt Putin/Tusk/Merkel versus US/Sikorski/Kaczyński i walka o wybór eurosceptycznego Prezydenta. To powinno być JASNE, Europa zagraża pogrążonemu w kryzysie US więc tworzenie chaosu i destabilizacja regionu- od TU154, przez Grecję, wulkan i teraz jazdę z Konwojem Pokoju- w którym główną rolę odgrywa inny aliant Ameryki-Turcja- to jest ewidentna gra na chaos i destabilizację. Najbardziej paradoksalne jest, że Wielki Aliant zabija swoich- dotychczasowych sojuszników, tak aby wygrać mógł jego brat, Goldmana wysyła do Grecji a kryzys sztucznie przedłuża IMF, napuszcza sojuszniczą Turcję na Izrael. Zarządzanie poprzez chaos w brudnej postaci. Dlatego uważam, że Belka jest gwarantem przyszłego kryzysu w Polsce, to nie jest przypadek tylko insider wypuszczony do wykonania konkretnego zadania. Tusk po powodzi chętnie sypnie ludziom groszem przed wyborami wykorzystując linię, tym bardziej jeśli Jarosław po wygranej będzie próbował rozwiązać parlament- 3-5mc przed wyborami parlamentarnymi to dość czasu by jeszcze mocniej wpędzić kraj w długi. Polska ewidentnie wyglądała zbyt atrakcyjnie- to że Vincent zamierzał deprecjować to widać było po akcji "polska gospodarka ma się najlepiej w Europie"- stąd spadek waluty o 25% na tym forum nie powinien nikogo dziwić, w końcu PR "twardej waluty" robi się po to aby go zdyskontować. Odpowiedz Link
filipoza Ready... steady... GO! 01.06.10, 00:31 I kto to mówi? link Skoro Niesiołek był w szoku to jak można opisać stan psychiczny marszałka w tamtym dniu...? Odpowiedz Link
filipoza Putin is the master... 01.06.10, 09:28 Spotkanie kategorii superciężkiej z muszą. .. Zwróćcie uwagę na przechyloną główkę Tuska. Zdjęcie to jest zwycięzcą tegorocznego konkursu BZ WBK Press Foto 2010 w dziale wydarzenia oraz zdobywcą tytułu - Zdjęcie Roku. Wrzucam do starego wątku choć rozumiem, że z katastrofą ma to niewiele wspólnego. Odpowiedz Link
kadi-lak Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 20:42 Pierwsza "+urwa" pojawia sie dopiero po uderzeniu w drzewo, nie ma slowa o tym ze leca za nisko , za szybko, krzywo, za blisko ......... No przeciez gdyby cokolwiek odbiegalo od normy to chyba ktos by powiedzial COS ? A nie dzialo sie nic, wiec oni dzialali tak jakby byli w 100% przekonani ze planowo ida na poczatek pasa ? Czy wiec narodowi podano do strawienia prawdziwa tresc ?? A jesli nie to dlaczego nie? A moze to jednak Arkadiusz Protasiuk? moja dawniejsza wersja- od poczatku wiedzial co robi, to znaczy chcial ten samolot zwalic ? Wiec do konca ze spokojem konsekwentnie ladowal udajac glupa ? Odpowiedz Link
jatropa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 21:07 jasne, Protasiuk nie nazywa sie Arkadiusz tylko Kamikadze. Kamikadze Protasiuk. i OSIEROCONE DZIECI NIE SĄ JEGO TYLKO SĄSIADA. Myślenie to nie jest ani prosta ani łatwa czynność Odpowiedz Link
kadi-lak Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 21:33 Polskie naiwniaki mysla, ze rosyjskie a kiedys radzieckie sluzby pracuja jak polskie muflony za czasow Macierewicza .....a wystarczy Suworowa poczytac, zeby sie latwo zorientowac ze dla bylych KGB- iakow czy GRU zdmuchnac cala rodzine to jak pierdnac na wiatr. Co bys ty zrobil, jak by ci przedstawiono jasno sprawe- masz zwalic samolot. Jak nie zwalisz, to zabijemy ciebie i rodzine. A samolot i tak zleci nastepnym razem, zaden problem. Problem to by byl, gdyby Protasiuk rodziny nie mial. Ale mial, dlatego byl dobrym kandydatem. Odpowiedz Link
filipoza Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 01.06.10, 21:57 kadi-lak napisał: > Problem to by byl, gdyby Protasiuk rodziny nie mial. Ale mial, > dlatego byl dobrym kandydatem. Z wiarygodnego źródła potwierdzam - to jest standardowa procedura, tak oni to robią - KGB, GRU, WSI. Ale czy tak było na pewno? Ja skłaniam się ku tezie o meaconing'u. Jeżeli zakładali że są w innej pozycji to efekt byłby podobny. Po prostu nagle wyrosły drzewa tam gdzie miało ich nie być. Odpowiedz Link
kadi-lak Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 01:31 filipoza napisał: > kadi-lak napisał: > > > Problem to by byl, gdyby Protasiuk rodziny nie mial. Ale mial, > > dlatego byl dobrym kandydatem. > > Z wiarygodnego źródła potwierdzam - to jest standardowa procedura, tak oni to r > obią - KGB, GRU, WSI. > WSI to jeden zdolny oficer GRU moglby wciagnac nosem i wypuscic dupa. Do Rosjan to Polakom brakuje jeszcze, ze ho ho Odpowiedz Link
vice_versa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 03:24 > Ja skłaniam się ku tezie o meaconing'u. Albo meaconing, albo mobilne radiolatarnie. Ten zamach jest praktycznie niewykrywalny, bezposzlakowy, z absolutną możliwością zatarcia wszelkich śladów i świadków. Jacyś pasjonaci na pewno sie uprą i może po 10ciu latach żmudnego kopania wreszcie coś znajdą. Te papierowe wymysły Rosjan w ogóle nie są warte czytania, cyferki i minuty można zmienić, podobnie jak z nalotem załogi- dane mogą być z kosmosu. Tam może być wszystko, a najważniejszego i tak nie słychać. Protasiuka skutecznie zagłuszyli w 90% bo pewnie miał "grobowy nastrój". Tu normalnie jest potrzebny a) Trybunał b) nacjonalizacja mediów c)polskie SKUTECZNE sądownictwo ścigające zbrodniarzy przeciw temu narodowi, najlepiej na wychodźstwie d) wyroki dożywocia (albo bez) z zakazem działalności gospodarczej i bez komunikacji ze światem zewnętrznym. "Polskie" władze ewidentnie legitymizują ten cały cover up. Powinny być demonstracje, zamieszki i skandowanie "Mordercy!". Tylko potem okazałoby się jak zwykle, że na czele ruchu oporu stał ktoś ze służb. Więc to pewnie ja jestem matuzalemem i myśląc w kategoriach "państwa" i "narodu" tkwię głęboko z kategoriach zeszłego wieku, niepraktyczne i mitomańskie... Odpowiedz Link
klip-klap Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 10:56 Znowu napisze, ze na razie teoria zamachu mnie nie przekonuje. Ale, jesli juz, to stenogram wspomina mobilne swiatla lotniskowe (APMy). Odpowiedz Link
coondelboory Warto popatrzeć 02.06.10, 15:50 Znany już Siergiej Amielin zrobił na podstawie danych ze stenogramów rysunek trajektorii lotu od wys. 400 metrów, który opublikował na smoleńskim forum. Ja ten rysunek trochę skorygowałem, ponieważ Amielin założył korzystanie przez załogę do wysokości 100m z wysokościomierza barycznego, a potem radiowego. Uważam jednak, że oni byli konsekwentni i radiowego używali cały czas. Wyszło to co widać: Oryginalna ścieżka wg. Amielina to ta żółta, pofalowana, moja jest fioletowa. Widać, że samolot schodził dosyć szybko, ale miarowo, aby na wysokości 100m załamać się i praktycznie spaść bezwładnie. Widać, że oni dali w gaz, ale skutek był dopiero po pięciu-sześciu sekundach, kiedy już było za późno. Jaka była przyczyna tego załamania, czy ono zostało zrobione przez autopilota, czy przez załogę, czy przez awarię silnika, tego nie dowiemy się bez wiedzy o parametrach. Jedno widać na pewno - używali radiowysokościomierza i przez to mieli fałszywe pojęcie o wysokości. Widać też, że kontroler nie do końca pilnował ich wysokości - każdy odczyt wysokości jest za duży a niezgodność sięga 80 metrów (odczyt 300, faktycznie nieco ponad 220m), a na 26 sek. przed katastrofą kiedy mają faktycznie 100 metrów, a wg. standardowej ścieżki powinni mieć 140 on twierdzi: "2 na kursie i ścieżce". C. ps. przed chwilą zobaczyłem, że Amielin skorygował już swój rysunek. Odpowiedz Link
coondelboory Re: Warto popatrzeć 02.06.10, 16:03 >[...] aby na wysokości 100m załamać się i praktycznie spaść > bezwładnie[...] Oczywiście chodzi mi o drugi odczyt 100m, kiedy faktycznie mają ok. 60 m. nad poziomem lotniska. C Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Warto posluchac 03.06.10, 07:28 doskonaly wywiad. nareszcie rozsadna wypowiedz. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 03.06.10, 07:19 Rosjanie opóźniali konwój z Jarosławem Kaczyńskim www.bibula.com/?p=20599 Odpowiedz Link
przebi Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 06.06.10, 16:25 vice_versa napisał: d) wyroki dożywocia (albo bez) z zakazem działalności gospodarczej > i bez komunikacji ze światem zewnętrznym. > > "Polskie" władze ewidentnie legitymizują ten cały cover up. > Powinny być demonstracje, zamieszki i skandowanie "Mordercy!". A jeśli to jednak po prostu (jak wszystko na to wskazuje) był wypadek to co? Zamieszki ,demonstracje, mordercy może i lincz przy okazji? Tylko potem > okazałoby się jak zwykle, że na czele ruchu oporu stał ktoś ze służb. Potem to już by się nic nie okazało, bo nie byłoby odwrotu.... Więc to > pewnie ja jestem matuzalemem i myśląc w kategoriach "państwa" i "narodu" tkwię > głęboko z kategoriach zeszłego wieku, niepraktyczne i mitomańskie... > Ja myślę, że masz po prostu tylko bardzo bujną fantazję a może talent pisarski nie wiem jak to nazwać. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Czarne skrzynki. Jednak zamach. 02.06.10, 02:21 Rozumiem Kadi, że Ty wtedy zwaliłbyś samolot z 96 najważniejszymi osobami w państwie i właśnie nam to z przenikliwością godną Transparency International oznajmiasz. Odpowiedz nam na to zadane przez siebie pytanie, to może zobaczysz absurdalność swojej tezy. Kadi, sugestie że Protasiuk zwalił samolot nie są godne tego forum, zamiast czytać takie nonsensy wolałbym, żeby Anodina (ta z komisji MAK) oświadczyła, że to Jarosław kazał zwalić samolot Protasiukowi, wtedy przynajmniej wiedzielibyśmy kogo popiera Putin w wyborach prezydenckich. Zrozum, że u nas od początku mówili o winie pilotów, a na pogrzebie nie pojawił się nikt z władz państwowych. Łapiesz???? Już wtedy wiadomo było, że zostanie obarczony winą i że władze nie będą honorowały przyszłych kozłów ofiarnych swoją obecnością. Dziś mamy news, że 30os z 36pułku odchodzi z wojska... Wiesz co pisze propaganda??? Że to z powodu niedoinwestowania, złego trybu szkolenia i... nieprawdziwych informacji w prasie o obniżeniu odpraw. Specjalnie dla ułomnych wytłumaczę: 30osób odchodzi z pułku właśnie wtedy gdy ujawniane są wnioski obwiniające pilotów i zły system szkolenia, a kierownictwo i rzecznicy prasowi jako powód odejścia podają... lansowane od 2 miesięcy brednie o brakach w szkoleniu, złym przygotowaniu, podatności na presję... wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7959764,Dziewieciu_pilotow_36__Specjalnego_Pulku_Lotnictwa.html Myślę że 99,99% uzna, że milej ginie się samemu niż uśmiercając 96osób, będąc jednocześnie pewnym, że pośmiertnie z rodziną i tak zrobią co chcą. A zanim strzelasz sobie w łeb, kupujesz się kartę Sim + telefon+ wysyła się listy, pieniądze i pełnomocnictwa dające rodzinie gwarancje przeżycia w razie ujawnienia. Ty chyba już naprawdę uwierzyłeś,że w tym kraju mieszkają świry, frustraci i kryptosamobójcy. Twoja wersja trzymałaby się kupy tylko i wyłącznie gdyby Protasiuk był kreowany na bohatera. A nie jest. Jest kozłem ofiarnym, niedoszkolonym i nieodpowiedzialnym samobójcą. Jeśli Kadi Ty w takiej sytuacji piszesz, że Protasiuk to samobójca, to ja się pytam ile Tobie trzeba by zapłacić za na taki deal i dlaczego uważasz wojskowego pilota za istotę o ilorazie inteligencji i woli przeżycia na poziomie płyty chodnikowej czy asfaltu pasa startowego? Odpowiedz Link
kadi-lak A ja Ci zadam pytanie 02.06.10, 04:32 Tylko z pozoru absurdalne. Tylko zamiast naigrywac sie ze mnie odrob lekcje jak grzeczny chlopczyk i poszukaj sobie na necie odpowiedzi. Pytanie: Ilu pilotow samolotow pasazerskich do chwili obecnej zwalilo samolot z calym skladem pasazerskim na ziemie lub do oceanu ? pozdr. Kadi. Odpowiedz Link
klip-klap mnostwo 02.06.10, 10:54 en.wikipedia.org/wiki/Controlled_flight_into_terrain Odpowiedz Link
kadi-lak No to sam widzisz. 02.06.10, 14:40 Zdarzal osie wczesniej ? Ale oczywiscie Arkowi sie nei zdarzylo, bo "mial dwojke dzieci" co oczywiscie wyklucza go, Polaka i katolika z kregu podejrzanych. Ja sie absolutnie nie trzymam kurczowo wersji ze tak bylo, ale uwazam za wk...jace, ze rzad oiecujac wam obiektywne i niewykluczajace ZADNYCH watkow sledztwo ten akurat w ogole pominal. Czy pominal i inne?? Po odczytaniu zas zapisu skrzynek, "eksperci" przescigaja sie w serwowaniu mediom glupot, dodatkowo odwracajac uwage od innych spraw. Wczoraj pisali, ze TAWS podawal pull up a pilot go ignorowal, bo TAWS traktuje lotnisko w Smolensku jak ugor, a dzisiaj pisza zupelnie co innego.....czy to celowy szum zagluszajacy ? Kolejna sprawa....Arek mogl nie wiedziec jak jest wysoko ale dlaczego sprowadzal samolocik 3 X za szybko? Tego tez nie pokumal? Ani ten drugi pilot? Odpowiedz Link
kadi-lak Sprostowanie 02.06.10, 15:05 CFIT ( controlled Flight Into Terrain) z definicji nie obejmuje samobojstw pilotow , na to jest wrecz osobny code. CFIT ma w definicji "unintentionally" ... · Not used for occurrences involving intentional flight into/toward terrain. Suicides are coded under Security Related (SEC) events. Milej lektury: en.wikipedia.org/wiki/EgyptAir_Flight_990 wcbstv.com/topstories/pilot.jetblue.suicide.2.1707922.html en.wikipedia.org/wiki/SilkAir_Flight_185 Odpowiedz Link
filipoza To ku.wa czy O Jezu? 01.06.10, 21:26 Ciekawe - jak jest po rosyjsku - "O Jezu"? Ostatnie krzyki pilotów: Jezu, Jezu! Odpowiedz Link
vice_versa Nieeuklidesowe funkcje języka... 02.06.10, 01:04 Fakt jest niemiecki. Stawiam dulary przeciw orzechom, że po niemiecku "O k***" tłumaczy się na "O Jezu...". , Freud pewnie uznałby, że to zależy od indywidualnych preferencji przy wydawaniu okrzyków rozkoszy Dziennikarze, Ci to mają polot! Ot, np. Gazeta znalazła całkiem nowego "eksperta" od wszelakich sytuacji nadzwyczajnych, postać zupełnie nieznaną... gen. Gromosława Czempińskiego od miesiąca przedstawiając go po 10 razy w jednym artykule jako... "byłego prezesa Areoklubu Warszawskiego" Przecież absolutnie nie jest prawdą, że to jest "śpioch" i mam nadzieję, że absolutnie nikomu z czytelników GW takie słowo do głowy nie przyjdą. Przecież wszyscy wiedzą, że Czempiński jest "byłym prezesem Areoklubu Warszawskiego" i wcale nie prawda, że w mediach pojawia się, a to przy okazji "Olina" i Ałganowa, a to przy aferze Rywina, a to przy lądowaniu Millera, aferze z osoczem, raporcie WSI etc,itp, itd. Dziennikarze to nie "śpiochy", WSI jest zlikwidowane, agentów nie ma i nie było, a Czempiński po prostu media kocha, a żadna "grupa trzymająca media" nie isnieje...istnieje tylko "PiSowski skok na media publiczne", a Czempiński jest po prostu znawcą lotnictwa. Tu więcej o "prezesie Aeroklubu Warszawskiego": www.rp.pl/artykul/335326_Czempinski___zycie_nieznanego_tenora.html Media w ogóle przeszły rewolucję jeśli chodzi o treść podobną do różnicy między geometrią euklidesową i nieuklidesową- to są dwa różne porządki i w nieeuklidesowym stosowaniu języka nie można używać narzędzi euklidesowej analizy języka, tak zbędnych jak logika czy sens bo one są NIEPRZYDATNE. Przydatne jest natomiast patrzenie KTO i W JAKIM CELU/NA CZYJĄ RZECZ- prezentuje określone stanowisko. Tylko po pierwsze- normalni ludzie nie mają na to tyle czasu a po drugie- nieuklidesowe zastosowanie języka czyli wykluczające możliwość zastosowania takich narzędzi jak logika i sens powoduje że większość i tak będzie goniła w piętkę. Bo czy warto w ogóle czytać stenogramy ujawniane po prawie 2mc, w których "dalszy zapis jest nieczytelny"??? Jaką to ma wartość?? Po co analizować i sprawdzać? Wiadomo-winni są piloci, a inspiratorem jest Kaczyński-niezależnie czy "mógł wydać rozkaz" jak głoszą zgorszone media od 2mc czy "nie było decyzji prezydenta" jak krzyczy Wyborcza dziś. Przecież to, że 30osób rezygnuje z wojska z 36pułku nie świadczy o niczym, w końcu w chińskim oddziale Googla ludzie też seryjnie popełniają samobójstwa, więc nie jest źle- to tylko zwykłe "odejścia z wojska" czekam na konferencję na której oznajmią, że to "zmiana pracy z powodów osobistych"- jak widać nieeuklidesowe stosowanie języka ratuje psychikę społeczeństwa od przerażającej prawdy i łagodzi obyczaje. Ciekawe kto ich zaangażował i przed czym uciekają, bo to wygląda na tani import świetnie wyszkolonej kadry, ciekawe ilu odnajdzie się za granicą, bo w taką solidarność strajkową bez gwarancji przetrwania to sorry, ale nie wierzę. Odpowiedz Link
wioocha Re: Nieeuklidesowe funkcje języka... 02.06.10, 01:34 "[...]Wiadomo-winni są piloci, a inspiratorem jest Kaczyński-niezależnie > czy "mógł wydać rozkaz" jak głoszą zgorszone media od 2mc czy "nie było decyzji > prezydenta" jak krzyczy Wyborcza dziś." A krzyczy, że aż mi szczęka opada na widok startowej strony dziś wieczorem. To już wręcz psychoza i histeria. A wyglądają wiadomości gazeta.pl tak: Ekspert: Do końca katastrofy w kabinie mogli być jeszcze pasażerowie * "To będzie... makabra". ZAPIS CZARNYCH SKRZYNEK * 21.45 Na stenogramach jest klauzula "Nie do rozgłaszania" * 21.17 Rok po katastrofie Airbusa nie ma czarnych skrzynek * 20.35 Pada od wczoraj. Zagrożenie powodzią na Podhalu * 19.55 O stenogramach: To zapis samobójstwa na życzenie * 19.15 Szef szkolenia: Samolot schodził za szybko * 18.51 'Wyszła mgła, nie wiadomo, czy wylądujemy'Tu-154 * 18.30 Stenogramy: 220 tys. wejść na stronę MSWiA * na żywoKaczyński nie opuścił spotkania z dziećmi Prof. Staniszkis do Kaczyńskiego: Pan "wyrzuca do kosza IV RP" * Ostatnia minuta: "Odejście na drugi krąg!" i krzyk pilota... * nowe"Przyczyną katastrofy mógł być radiowysokościomierz" * W końcowych sekundach nie słychać kapitana załogi * Kpt.: Nie damy rady usiąść. Kazana: No to mamy problem... * Wieża do Tu-154M: "Warunków do lądowania nie ma" * Załoga Jaka-40 ostrzegała: lądowaliśmy w ostatniej chwili * To była procedura normalnego lądowania. Chcieli lądować * 30 osób z 36 pułku, który wozi VIP-ów, odchodzi z wojska Czy jest jeszcze jakiś debil, który nie zrozumiał jaka była przyczyna katastrofy? Odpowiedz Link
klip-klap co przywieziono z Moskwy ? 02.06.10, 12:42 Wszedzie mowi sie (newsy), ze minister przywiozl kopie czarnych skrzynek. Ale ujawniono tylko zapis audio. Ktos wie co sie stalo z reszta danyych i czy ktokolwiek to analizuje w Polsce? Odpowiedz Link
re.ne Re: co przywieziono z Moskwy ? 02.06.10, 13:55 Dla mnie przywieźione stenogramy świadczą o tym że piloci podjęli próbe lądowania jednak padło słowo "ODCHODZIMY" czyli nie lądujemy Co spowodowało, że nieudało się samolotu dźwignąć ??? Myśle, że ciekawy artykuł www.tu154.eu/index.php/archives/2225 Dlaczego wszystkim zależy aby winą obarczyć pilotów? Nigdzie nie moge przeczytać o Polakach którzy byli odpowiedzialni za przygotowanie całej uroczystości w tym lotniska. Czy ktoś odpowiedzialny poleciał ze stanowiska? Odpowiedz Link
tartaczek Re: co przywieziono z Moskwy ? 03.06.10, 00:37 W wykasownym przez klip-klapa poscie, oprocz przytoczenia komentarza lekarza, zawarlam m.in mysl, ze cala ta katastrofa wyglada na jedna wielka mistyfikacje i nie mozna wykluczyc sytuacji, ze czesc osob z tej delegacji nadal zyje.Zreszta takie odczucie mam od poczatku informacji o tej katastrofie.Upadek z tak niskiej wysokosci nie daje 100% smiertelnosci.Pospiech w skasowniu tego postu jest dla mnie niezrozumialy, nawet jesli czesc przytoczonego komentarza mogla stracic na wartosci. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: co przywieziono z Moskwy ? 03.06.10, 06:59 Samolot, zwlaszcza taki ciezki jak TU154, ma wielka bezwladnosc i w przypadku takiego uderzenia nie ma zadnych szans na przezycie. To co piszesz, jest niestety troche dziecinne. Jesli juz tak lubisz takie teorie, to swietnym tematem do rozmyslan jest - dlaczego Rosjanie nie chca badac tych szczatkow? Co jest takiego w tym zlomie, ze nikt sie tego nie chce tknac? Dlaczego Polska nie moze dostac z powrotem tych szczatkow? Czemu to ciagle jest w Rosji? Kto na to pozwala? Itp. To samo dotyczy ubran ofiar. Te ubrania powinny zostac wyslane do USA do badan na pozostalosci substancji chemicznych. Itp. Odpowiedz Link
tartaczek Re: co przywieziono z Moskwy ? 06.06.10, 21:12 Jesli spadli z 20 m (zapiski ze skrzynek przytoczone nizej,o ile sa prawdziwe)to nie zgadzam sie z Toba,ze nikt nie mial prawa przezyc.A te teorie to chyba lubimy wszyscy tu obecni,a nie tylko ja szczegolnie,bo inaczej ten temat nie bylby tu walkowany w ilosci prawie 800 postow.A to co kto uwaza za dziecinne, to temat na inne opowiadanie.I chyba nie przepadam za takim protekcjonalnym tonem.Dla mnie dziecinne czy naiwne jest stawianie na brawure pilota(niektore posty),ktory wiozl najwazniejsze osoby w panstwie i ponoc bawil sie w kamikadze, jak chca niektorzy.Co do reszty wypowiedzi- zgoda.Obawiam sie tylko,ze prawdy nie dowiemy sie za naszego zycia. Odpowiedz Link
klip-klap Re: zamach? 03.06.10, 16:15 Wlasciwie to mysle, ze jednak blad pilota, tak jak przypuszczalem na poczatku. Wykluczam manipulacje zapisem skrzynek. Powod jest taki, iz ta dodatkowa skrzynka przywieziona do W-wy zawiera te same dane co zostawion w Moskwie(info z lotnictwa.net.pl). Na marginesie : sam stenogram jest do d..y, po 2 miesiacach tyle niezrozumialych zwrotow? Pilot z 36 pulku zinterpretowal stenogram tu. www.tvn24.pl/-1,1659083,0,1,jak-czytac-czarne-skrzynki,wiadomosc.html Cytat08:40:55 N 20. 08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU. 08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca. 08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU. 08:40:56 TAWS PULL UP, PULL UP. 08:40:57 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU. Komentarz: ABSU oznacza sygnały autopilota. Dwa pierwsze sygnały to kolejno: odłączenie kanału podłużnego autopilota (pociągnięcie za stery) oraz odłączenie kanału poprzecznego autopilota (ręczne dodanie gazu). Zobaczcie koncowke. Odliczaja do 20 metra, na 80tym 2 pilot mowi 'odchodzimy', na podstawie dostepnych danych wyglada na to, ze jednak celowo schodzili dalej. Nie bylo tez raczej zadnej awarii sterow, bo panuje cisza (spodziewalbym sie np. k..a stery mi nie dzialaja, cos tam sie blokuje itp.). Na 20 metrze sa sygnaly oznaczajace ruch sterami i dodanie predkosci. Wtedy chyba zaczeli wznoszenie. Taki naturalny odruch, ktory pewnie spodowal tyle ofiar. Watpliwosci mam co do kontrolera, bo do 2mil przed pasem mowi, ze sa na sciezce i wszysko jest ok. Chcialbym zobaczyc jakas symulacje by potwierdzic, ze podal im wlasciwe dane w tym zakresie. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze zeszli o 2km za wczesnie 03.06.10, 19:10 czemu? 1. radiolokator jest od strony lotniska chyab 6 a nie 4km standardowo przed lotniskiem 2. gosc z wiezy kontrolnej podal im zle dane i mysleli ze sa 2km przed 3. takie pull up jest pewnie i przy ladowaniu bo skad ma wiedziec system iz sie teraz rozbijasz a nie ladujesz ? dlatego pewnie nie zrobili z tym nic. i zagadka do dzisiaj nie wyjasniona, czemu ladowali (a na to wychodzi ze spokojnie sobie lądowali) przed pasem? kto co wprowadzilo ich w blad? majac odpowiedz na to pytanie masz odpowiedz na zagadke. Oczywiscie mamy 140 innych watkow dookola, czy nie bylo nacisku na autopilot, czy wieza kontrola nie powinna zaknac lotniska itd. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Lewe stenogramy 03.06.10, 19:37 Do wglądu opinii publicznej podano inną wersję stenogramów i jak tu komuś wierzyć? Brakuje podpisu jednego z ludzików. Powiedział że Moskwie podpisał się pod inną wersją dokumentu ale nie może komentowac sprawy. WTF? Odpowiedz Link
klip-klap nie wiadomo 03.06.10, 19:57 Widzialem tego newsa wczoraj na tvnie, dziwna sprawa. Nie wiadomo jakie i czy w ogole sa roznice miedzy wersjami i dlaczego nie ma tam podpisu tego pplka. Zreszta on nie mowi, ze sie roznia. www.tvn24.pl/12690,1658816,0,1,podpisalem-inny-dokument,wiadomosc.html Odpowiedz Link
filipoza Lewe stenogramy - załamka 04.06.10, 13:18 stoje_i_patrze napisał: > Do wglądu opinii publicznej podano inną wersję stenogramów i jak > tu komuś wierzyć? Brakuje podpisu jednego z ludzików. i jeszcze klip-klap napisał: > Zreszta on nie mowi, ze sie roznia. Cytat- Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem dlaczego opublikowany został inny - w rozmowie z tvn24.pl mówi ppłk Bartosz Stroiński. Pod ujawnionym zapisem rozmów z kabiny Tu-154 jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w kabinie. Mimo to, pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku nie ma podpisu. Moim zdaniem on nie mówi, że dokumenty nie różnią się. A tak dokładnie Stroiński nie precyzuje czym się różnią. Mówi natomiast wprost - TO JEST INNY DOKUMENT. Według mnie brak jego podpisu jest już zasadniczą różnicą z punktu widzenia obiegu dokumentów. Zdaje się też, że on nie ma tego z czym porównać - nie sądzę aby ktoś pozostawił mu kopię tego co podpisywał. Jest to ciąg dalszy manipulacji opinią publiczną oraz wynikiem śledztwa. Najbardziej drastycznymi przykładami były dotąd: 1. Obarczanie przez Rosjan winą pilotów już w kilka godzin po tragedii. Wyglądało to tak jakby śledztwo powinno być już wtedy zakończone. 2. Pozostawienie niedokładnie pozbieranych szczątków ludzi i samolotu. Doskonały manewr z punktu widzenia niemożności dojścia przyczyn katastrofy. Wynika to stąd, że jeżeli pojawiać się będą pytania o np. ekshumacje i jakieś braki w szczątkach ludzkich lub też co gorsza o to, że w trumnach danych osób są szczątki zupełnie innych ludzi to zawsze będzie można wysłać pytających do polskiego rządu, który to zgodził się na procedowanie przez Rosjan a jednocześnie nie złożył życzeń na temat profesjonalnego zabezpieczenia miejsca katastrofy czy też zapomniał poprosić o nie wycinanie drzew oraz nierównanie buldożerami miejsca katastrofy. Ruskie grają nam na nosie a "uwiarygadnia" ich działania polski rząd. ZGROZA Przecież nie chcemy nowej zimnej wojny, PRAWDA? -- Pozdrawiam, Filipoza -------------------------------------------------- "Wśród ślepców i jednooki zaniewidzi." - Stanisław Jerzy Lec Odpowiedz Link
kadi-lak Re: Lewe stenogramy - załamka 04.06.10, 14:46 Tja, tylko pokazywanie swej pokory i slabosci to najkrotsza droga do wojny. Albo innego typu agresji czy zniewolenia. A byl moment, ze NATO oferowalo pomoc w tej niesmacznej sprawie, zapewne widzac jak polskie lemingi nie potrafia sie kompletnie odnalezc w sytuacji TO raz: Dwa- piekny manewr z niechlujnym zbieraniem resztek i czesci z pola przy lotnisku. Jeszcze raz warto to przypomniec dwie duze polskie katastrofy samolotow, IL-62. Obie zostaly do konca, wyjasnione wlasnie dzieki pedantycznej zbiorce czesci. Glowny winowajca, ta tarcza na walku turbiny niskiego cisnienia to byl element wielkosci talerzyka, w dodatku rozpadl sie na 3 czesci , ktore zlokalizowano i pokazano Ruskim, prosze, tu macie przyczyne katastrofy. Tym razem bedzie inaczej... a srednowieczna Tutka pozostanie nadal samolotem, ktory nigdy sie nei zwalil z przyczyn technicznych Odpowiedz Link
tartaczek Re: Lewe stenogramy - załamka 06.06.10, 20:40 @kadi-lak Masz tylko czesc danych.Oprocz tego,ze byla ta wada techniczna, to te silniki byly eksploatowane przez nasza strone ponad miare, nawet rosyjska.Na cztery silniki, tylko jeden byl w okresie okreslonym gwarancja producenta.Pozostale trzy przekroczyly ilosc godzin latania ponad dwu-trzykrotnie.I to byla glowna przyczyna katastrofy ,o ktorej wspominasz.Wada techniczna byla dobra wymowka, o oszczednosciach nie wspomnieli.Czytalam gdzies w necie ,ale nie wiem teraz gdzie raport na ten temat.Te "przeterminowane"silniki mialy specjalna nazwe w slangu lotniczym. Odpowiedz Link
klip-klap Re: zeszli o 2km za wczesnie 04.06.10, 18:03 > i zagadka do dzisiaj nie wyjasniona, czemu ladowali (a na to wychodzi ze > spokojnie sobie lądowali) przed pasem? kto co wprowadzilo ich w blad? majac > odpowiedz na to pytanie masz odpowiedz na zagadke. Nie widzac lotniska na 100 metrach, nie powinni schodzic nizej bez precyzyjnego naprowadzania (ILS). Takie znajdziesz opinie pilotow na lotnictwie.net czy nfow. I tam piloci watpliwosci raczej nie maja, CFIT i tyle. Czy jak to okreslaja 'podejscie na szczura' pod chmury/mgle by szukac lotniska. Nawet jak kontroler podal jakies zle dane, to pilot podjal decyzje o podejsciu i tyle. Watpliwosci maja glownie amatorzy, tacy jak ja czy inni tutaj na forum. Ludzie ktorzy widza, czy chca widziec, w tym wiecej. I jest to jakos uzasadnione, bo to jest polityka i Rosja, a tu niewiele jest przypadkow. Odpowiedz Link
re.ne Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 08:02 Ciekawy artykuł dający dużo do myślenia. Choć Rosja ciągle oskarża naszych pilotów. boguslawz.salon24.pl/186486,smolensk-samoloty-i-wypadek Odpowiedz Link
klip-klap Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 12:07 Sam moglbym wymyslic kilka takich teorii o zamachu 'bez sladu'. Tylko niewiele z tego wynika. Stenogramy wskazuja, ze dla pilotow takie zejscie bylo normalne. Odpowiedz Link
llukiz Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 14:02 > Stenogramy wskazuja, ze dla pilotow takie zejscie bylo normalne. Dla mnie też to wygląda że było to dla nich normalne zejście, tylko że im się wydawało że są tuż koło lotniska, a nie kilometr wcześniej. Raczej zdziwiło ich skąd nagle jakieś drzewo. I teraz pytanie, dlaczego myśleli że są w innym miejscu. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że gdyby nie zawadzili o drzewo, to zdołaliby się wznieś i katastrofy by nie było. Odpowiedz Link
klip-klap Re:jednak Rosja coś ukrywa 05.06.10, 16:20 Nie bardzo, bo schodzi sie tak nisko, jesli widac lotnisko. Ewentualnie mogli widziec cos co wzieli za swiatla lotniska. Odpowiedz Link
llukiz Re:jednak Rosja coś ukrywa 06.06.10, 12:05 > Nie bardzo, bo schodzi sie tak nisko, jesli widac lotnisko. Możesz też napisać, że przez skrzyżowanie się przejeżdża jeśli widać zielone światło, ale to nie utnie spekulacji jakie światło się świeciło gdy samochód wjeżdżał na skrzyżowanie albo czy kierowca widział światło, albo dlaczego zignorował światło itp. itd. Odpowiedz Link
qte_r Re: zamach? 05.06.10, 12:50 Ze nie byli na ścieżce to mogli zejść nagle bo samolot jednak się przemieszczał ok. 80 m na sek - a kontrolerowi też ileś sekund zajmuje wypowiedzenie komunikatu " jesteście na ścieżce" Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: zamach? 07.06.10, 22:49 > Wykluczam manipulacje zapisem skrzynek. Powod jest taki, iz ta > dodatkowa skrzynka przywieziona do W-wy zawiera te same dane co > zostawion w Moskwie(info z lotnictwa.net.pl). Ta dodatkowa skrzynka, czyli rejestrator szybkiego dostępu ATM-QAR/R128ENC firmy ATM, niezwłocznie po rozkodowaniu powrócił do Moskwy, gdzie przebywa do dziś. Nic mi nie wiadomo, czy w Polsce sporządzono jakiekolwiek kopie danych z tego rejestratora i kto mógłby nimi dyponować. Odpowiedz Link
szczurek.polny "Polska" czarna skrzynka jest w Moskwie 07.06.10, 23:09 O tu, są szczegóły: www.rp.pl/artykul/2,472324.html ostatnia aktualizacja 07-05-2010 12:03 Badany w Polsce rejestrator samolotu Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem, został już przekazany wraz z analizą do Rosji - poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet. Prokurator nie chciał ujawnić żadnych szczegółów badań, bo jak zaznaczył były one prowadzone w ramach rosyjskiego śledztwa. Odpowiedz Link
filipoza Re: "Polska" czarna skrzynka jest w Moskwie 08.06.10, 10:05 Jeżeli rzeczywiście Polacy nie mają kopii z matki skrzynki i to pod supernadzorem to masz rację szczurku, czas zwijać manatki z tego kraju; np do tuskowej Irlandii. Powinno być to nowym hasłem Camorrowskiego: "Jak się nie podoba, to do Irlandii" Odpowiedz Link
klip-klap Re: zamach? 08.06.10, 20:27 Dzieki, nie wierze zebysmy tego nie skopiowali, ale kto wie. Odpowiedz Link
kadi-lak 100% pewnik w sprawie Smolenska. 03.06.10, 19:34 Co dzis wiadomo na 100% o Smolensku. To jeden pewnik, 100% i niepodwazalny. Nigdy nie poznamy prawdziwych przyczyn tej katastrofy. Mozna wiec juz wrzucic na luz bo nie tylko szaraczek ale w ogole nikt. Tyle wiadomo po 1,5 miesiaca od tego zdarzenia. jesli to byla okcja Riska to ci co sie tym zajmowali juz uzyznili glebe albo karmia cialkiem rybki w Woldze. Tak ze sopoko, spoko. Mozna sie zajac pomalu czyms innym. Zapewne po jakims czasie ktos cos tam palnie, ktos z czyms wyskoczy, moze jakis napity spirytem Rusek zacznie opowidac ze slyszal, widzial, wie cos czego nie bylo do tej pory wiadomo. Pozostanie niepewnosc i gdybanie na nastepne lata..... Nic z tego panowie, prawda jest brutalna. Odpowiedz Link
szczurek.polny Jaki jest koń, każdy widzi 07.06.10, 21:22 Kadi, ja ci napiszę tak: Jak ci syn wraca ze szkoły z podbitym okiem, z rozkwaszonym nosem i podartą koszulką i od progu wali ci taki tekst: "Żadnej bójki nie było, poślizgnąłem się na piłce na wuefie!", to co, wierzysz mu? Bo to całe śledztwo, to jest ustalanie koloru piłki, na której się miał młody poślizgnąć i czy piłki w tym kolorze rzeczywiście w szkole są. Jak dotąd, to moim zdaniem niczego się nie udało udowodnić, ani żadnej wersji zaprzeczyć. No bo trudno za dowód uznać te kserówki, co je minister Miller z Moskwy przywiózł. Nie wiem, czy nic nie można było udowodnić, czy też nic nie ma zostać udowodnione i nic nie ma zostać wykluczone... Nie ważne. Każdy widzi jak jest. A jeśli nie ma na nic dowodów, to najbardziej prawdopodobna pozostaje wersja... najbardziej prawdopodobna. Skoro więc jest jak jest, to nie ma co dumać, a trzeba o siebie zadbać. Jak dla mnie, to Polska przestała spełniać pewne minimalne warunki niezbędne do zamieszkiwania. Nie, nie stało się to do razu 10 kwietnia. Stało się to po 10 kwietnia, nastąpił cały ciąg wydarzeń, które trudno wytłumaczyć, a jedyne racjonalne wytłumaczenie jest bardzo niepokojące. A zatem jaki jest koń, każdy widzi. A jak kto nie widzi, to szkoda na niego pisania, bo i tak nie zobaczy. Odpowiedz Link
filipoza Re: Jaki jest koń, każdy widzi 08.06.10, 02:43 szczurek.polny napisał: > Jak dla mnie, to Polska przestała spełniać pewne minimalne > warunki niezbędne do zamieszkiwania. Nie, nie stało się to do > razu 10 kwietnia. Stało się to po 10 kwietnia, nastąpił > cały ciąg wydarzeń, które trudno wytłumaczyć, a jedyne > racjonalne wytłumaczenie jest bardzo niepokojące. > > A zatem jaki jest koń, każdy widzi. A jak kto nie widzi, > to szkoda na niego pisania, bo i tak nie zobaczy. Doprowadza mnie do szału fakt, że resztkami sił musimy jako społeczeństwo bronić się przed dziennikarzami, mediami. O politykach i przedstawicielach obcych państw nie ma co wspominać. Brak zasad w tej grupie zawodowej ma dla naszego kraju kolosalne znaczenie. WSI dobrze o tym wiedziało... W takim ujęciu Michnik ze swoją GW jest swego rodzaju Ojcem Chrzestnym tego dramatycznego przedstawienia. To jest cholernie przygnębiające... Odpowiedz Link