• przycinek.usa jeszcze raz o meaconingu 11.04.11, 05:28
      artykul sprzed roku, ale nagle zupelnie aktualny:

      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100424&typ=my&id=my31.txt
      • przycinek.usa Arcybolesnie prosta sprawa 11.04.11, 08:06
        Bardzo interesujacy tekst tutaj:

        el.ohido.siluro.salon24.pl/296243,arcybolesnie-prosta-sprawa-czesc-2
        Polecam.
    • stoje_i_patrze Gen. Petelicki: widziałem SMS - "katastrofę spowod 12.04.11, 22:49
      Gen. Petelicki: widziałem SMS - "katastrofę spowodowali piloci"
      Gen. Sławomir Petelicki, twórca GROM i członek Zespołu Ekspertów Niezależnych zarzuca rządowi zakłamanie ws. katastrofy smoleńskiej. Zdaniem rozmówcy Wirtualnej Polski Donald Tusk i jego otoczenie z rozmysłem wprowadza społeczeństwo w błąd i to już od poranka 10 kwietnia. Petelicki powtarza, że tuż po katastrofie czołowi politycy PO otrzymali SMS z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy.


      SMS brzmiał tak: "Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił". Jak zdradza gen. Petelicki, SMS o takiej treści pokazał mu, a następnie przesłał jeden z jego bliskich znajomych z Platformy. Nie poznał go jednak rok temu, ale dopiero w ostatnim czasie. - Mój kolega, który uczestniczył m.in. w powstawaniu expose premiera waha się, czy tego wszystkiego sam nie powinien powiedzieć. Jest rozgoryczony, tym, co się dzieje w Platformie: pozbyto się najlepszych ludzi, teraz robi się wszystko, by usunąć Grzegorza Schetynę, na którym spoczywa ciężar kierowania partią - wyjaśnia. Gen. Petelicki uważa, że ta instrukcja została wysłana "w strachu", a wyszła z trójkąta Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś.
      wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Gen-Petelicki-widzialem-SMS-z-10-kwietnia-2010-r-katastrofe-spowodowali-piloci,wid,13313904,komentarz.html?ticaid=1c1de
    • vice_versa Premier wie więcej 13.04.11, 20:10
      www.youtube.com/watch?v=CenkbmGzqik&feature=player_embedded
      Zginęli NAD Smoleńskiem?
      Przejęzyczył się czy wygadał?
      • klip-klap ja nie wiem nic 13.04.11, 21:32
        I dlatego przestalem czytac ten watek.
        No chyba, ze o to Ci chodzi. Rozwodnic, rozwodnic, rozwodnic bzdurami.

        O ile motywacje rzadowych PRowcow jestem w stanie zrozumiec, to Twoje wpisy rozumiem coraz mniej.
        Chyba ze zaloze, ze po prostu robisz kampanie PiSowi?
    • llukiz to nie był bląd pilotów... awaria samolotu? 16.04.11, 09:48
      www.zw.com.pl/artykul/148,589069_To-nie-byl-blad-pilotow--.html
      Od samego początku takie wyjaśnienie wydawało mi się najbardziej prawdopodobne i logiczne. Jednak ilość bzdur i kłamstw jakie zostały wypowiedziane by zatuszować (?) co faktycznie tam się działo, w połączeniu z konfiskatą czarnych skrzynek, otwiera pole do bardziej kategorycznych spekulacji, czego ten wątek jest dobrym przykładem. Oczywiście awaria nie wyklucza zamachu, ale jeśli to byłby zamach, to moje pisanie o tym i tak nic by nie zmieniło...

      Smutno to wszystko że wybieramy wciąż ludzi, którzy nawet nie potrafią zorganizować bezpiecznego przelotu samolotem. Albo nawet jeśli przelot okaże się katastrofą, to tak to zorganizować aby już następnego dnia było wiadomo co się stało. A jeszcze dziś rano w TOK FM słyszę od "eksperta" "dziennikarskiego", że w sumie odejść się dało, ale nie wiadomo czy załoga nacisnęło przycisk. PO ROKU NIE WIADOMO?
      • przycinek.usa Tusk w wiezieniu? 17.04.11, 20:12
        dr.zoidberg.salon24.pl/299129,tusk-w-wiezieniu-cyt-ewa-stankiewicz
        "Tusk w więzieniu"?cyt.Ewa Stankiewicz

        Tako rzecze "Zaratustra" stowarzyszenia "Solidarni 2010" czyli pani Ewa Stankiewicz w audycji nadanej w Radio Maryja:
        Cytat:

        "...No i ten Premier to zrobił {Oddał śledztwo w ręce komisji rosyjskiej-Dr.Z} i dalej jest Premierem ,że nie tylko nie siedzi w więzieniu,gdzie jest jego miejsce,ale dalej sprawuje ten urząd,no ta Polska po katastrofie jest Polską,która mnie zdumiewa i nie wiem czy to sen czy jawa."

        Źródło:Audycja z dnia 14.04.2011 Rozmowy Niedokończone

        www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=25544 od 11m09s do 11m30s
        • przycinek.usa Re: Tusk w wiezieniu? - KRYMINALISCI 19.04.11, 06:52
          "Z Krakowa mam informacje, z pierwszej ręki, z laboratorium, które analizowało tak zwane kopie czarnych skrzynek, że te taśmy są bezczelnie montowane i... i wycinane są całe fragmenty... że tam są braki, ubytki, montaże i manipulacje. I to potwierdzili ludzie z laboratorium, które analizowało zapisy kopii, na razie kopii, bo oryginałów nie dostaniemy nigdy zapewne."

          hekatonchejres.salon24.pl/299508,kryminalisci
        • dorota_3 Re: Tusk w wiezieniu? 19.04.11, 11:51
          Tak się zastanawiam - czy przeczytałeś do końca to, co linkujesz? wink Bo właśnie miałam dać tego linka jako komentarz do bredni p. Stankiewicz...
    • dorota_3 Iluzja blogerskich śledztw 21.04.11, 17:29
      Gdyby ktoś chciał podsumować krótko wartość śledztw blogerów, to podsumowanie mogłoby tak wyglądać. Z trafną puentą, niestety:
      wunderman.salon24.pl/300202,iluzja-blogerskich-sledztw-2
      • przycinek.usa jaka iluzja? 25.04.11, 07:46
        nie przesadzaj Dorota z tymi pseudoargumentami. na pierwszy rzut oka mozna sie z tym czlowiekiem zgodzic, tyle, ze naprawde blogerzy odwalaja kawal dobrej roboty i okazuje sie, ze sprawy posuwaja sie do przodu. Dzieki internetowi. Wbrew oczekiwaniom politykierow z PO. Bo chyba nie ma watpliwosci, ze obecna ekipa rzadzaca - PO blokuje sledztwo. To jest wedlug mnie najpowazniejszy powod do tego, aby zmienic oboz i poglady. Trzeba byc naprawde nieuczciwym czlowiekiem, aby nadal popierac PO w obliczu tego calego sledztwa.


        niezalezna.pl/9575-rosjanie-zacieraja-slady-po-eksplozji
        (...)
        "Coraz więcej wskazuje na to, że Tu-154 uległ zniszczeniu w powietrzu, jeszcze przed zetknięciem się z gruntem – mówi „Gazecie Polskiej” przewodniczący sejmowego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej. – Przeanalizowaliśmy setki zdjęć z miejsca katastrofy, oglądaliśmy fragmenty wraku. Na tej podstawie mogę powiedzieć, że części samolotu, które uległy największym zniszczeniom, nie zostały zgniecione, pogruchotane czy zrolowane, lecz po prostu rozerwane."

        "Za hipotezą rozpadu samolotu nad ziemią przemawia też ujawniona przez „Gazetę Polską” informacja dotycząca przerwania działania komputera pokładowego (FMS). Według danych zawartych w końcowym raporcie MAK – przestał on funkcjonować 15 m nad poziomem lotniska, o godz. 10.41.05. Problem w tym, że w tym samym czasie miało dojść do zniszczenia samolotu wskutek... rozbicia się Tu-154 o powierzchnię ziemi. Jak to możliwe, że maszyna była 15 m nad poziomem pasa startowego i jednocześnie rozbijała się o ziemię na wysokości lotniska? Ponadto podane przez MAK współrzędne miejsca, w którym rozbił się samolot, i współrzędne zatrzymania się komputera pokładowego FMS dzieli ok. 140 m, choć powinno to być to samo miejsce. Ważna jest też odległość. Gdy nastąpił zanik zasilania FMS, polski Tu-154 znajdował się około 60 m przed miejscem pierwszego zderzenia z gruntem i około 600 m od progu pasa.

        Jak zauważył na stronie Salon24. pl bloger KaNo, z awarią komputera FMS łączy się także tajemnicza sprawa przeniesienia części samolotu, którą raport MAK (str. 87, zdjęcie nr 35 w wersji angielskiej) oznacza numerem 33. Na str. 84 tego dokumentu czytamy, że chodzi o fragment lewej konsoli statecznika poziomego ze sterem wysokości. Porównując zdjęcia obszaru katastrofy z 11 i 12 kwietnia 2010 r., można zauważyć, że element ten odpadł od samolotu jeszcze przed uderzeniem w ziemię właśnie w miejscu, w którym kończy się zapis komputera FMS. Przemawia to za hipotezą eksplozji w powietrzu, zwłaszcza w obliczu zachowania Rosjan, którzy – jak wynika z porównania zdjęć z kolejnych dni – z sobie tylko znanych powodów przenieśli (między 11 a 12 kwietnia 2010 r.) opisywany element ok. 50 m w stronę pierwszego zetknięcia się samolotu z ziemią."
        • zbignieff Taka iluzja, że... 25.04.11, 22:00
          ...w ciagu jednej sekundy tupolew przemierzał więcej niż te marne 60m, więc twierdzenie, że tego typu rozbieżności cokolwiek oznaczają jest wyrazem słabości intelektualnej lub też jawną manipulacją. Co zresztą można powiedzieć o wszystkich rewelacjach w tym artykule. Pewnie dlaczego podaje się ich tak dużo naraz - starają się zastąpić jakość ilością w myśl zasady: "Plujcie, plujcie - zawsze coś przyschnie".
          • przycinek.usa o ho ho! nowe materialy 28.04.11, 08:18
            142 metry:
            box2008.salon24.pl/301812,klamstwo-zamach
            kolejny interesujacy artykul:
            lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.10.04.2010/post/301979,mapa-smolensk-siewiernyj
            konferencja prasowa Macierewicza:
            www.youtube.com/watch?v=o7H5Geqvp3o
        • dorota_3 Re: jaka iluzja? 26.04.11, 11:36
          Przycinku, blogerzy dysponują w najlepszym razie dowodami z drugiej ręki. Wraku ani czarnych skrzynek nie zbadają, świadków nie przesłuchają. To jest światek, kóry karmi się własnymi imaginacjami, zamieszczanymi przez niektórych w sieci w dobrej woli (co nie znaczy, ze mają jakąkolwiek wartość dowodową) lub nawet bez dobrej woli, jako tzw. wrzuty.

          Druga istotna kwestia to to, że "badanie" katastrofy smoleńskiej właściwie od początku było formą walki politycznej. Blogerzy mają założoną tezę ("zamach, morderstwo polityczne") i pod nią szukają lub interpretują kolejne wątki dowodowe. Dlatego rewelacje takich witryn jak "Niezależna" (BTW - od czego niezależna?) są dla mnie równie wiarygodne jak raport Anodiny - jej komisja też miała założoną na wstępie tezę, tylko że w odwrotnym kierunku, "winni polscy piloci".
          • leny20-4-7 czyli niezalezni prokuratorzy = blogerzy? 26.04.11, 11:55
            "(...) blogerzy dysponują w najlepszym razie dowodami z drugiej ręki. Wraku ani czarnych skrzynek nie zbadają, świadków nie przesłuchają."

            jesli rozumiec doslownie to co napisalas to tendencyjna rownowaznosc, ktorej uzylem w tytule, ma sens? jaka przewage maja wedlug Ciebie prokuratorzy?

            • dorota_3 nie 26.04.11, 12:11
              przewagę wynikającą z kpk

              wiadomosci.onet.pl/kraj/prokuratorzy-z-rosji-w-polsce-lista-20-swiadkow-ws,1,4245813,wiadomosc.html
              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prokurator-Rosjanie-badaja-kopie-czarnych-skrzynek,wid,12346858,wiadomosc.html?ticaid=1c324
              • leny20-4-7 nie? sama zastanow sie nad tym: 26.04.11, 12:51
                1. dostepu do wraku nie maja ani jedni ani drudzy - prawda/falsz?
                2. zapisy czarnych skrzynek do KOPII ktorych prokuratorzy maja dostep sa (celowo) tak nagrane, ze odczyt ich jest niemozliwy/utrudniony - prawda/falsz?
                3. "przesluchiwani" swiadkowie przez polskich prokuratorow na terenie Rosji mogli zmieniac po fakcie swoje zeznania i na zmienionych juz pracuja Polacy - prawda/falsz?
                4. j w p3. polscy prokuratorzy mogli poprosic rosyjskich prokuratorow o zadanie tego czy innego pytania w trakcie przesluchania bez mocy sprawczej - prawda/falsz?
                5. prokuratorzy polscy poza informacjami uzyskanymi w RP musza bazowac na swojej dedykcji i zdolnosci do analizy co zbliza ich do niektorych blogerow - prawda/falsz?
                6. zainteresowanie/nacisk opinii publicznej wplywa na chec do prowadzenia karkolomnych sledztw/procedur - prawda/falsz?

                • dorota_3 nie gadaj mi tu gupot 26.04.11, 13:09
                  Który z blogerów słuchał kopii czarnych skrzynek na sprzecie specjalistycznym?
                  Który z blogerów przesłuchiwał świadków (pod groźbą sankcji z kk)?
                  Który z blogerów uczestniczył w sekcji zwłok prez. Kaczyńskiego?
                  Który z blogerów ma dostęp do akt zgromadzonych przez śledczych rosyjskich?

                  Leny - blogerzy mają taką wiedzę o sprawie, jaką jedna pani przekazała drugiej pani (a słyszała to od trzeciej pani)...
                  Nie mam juz czasu na te wymiany zdań smile
                  • leny20-4-7 jest jednak male ale 26.04.11, 13:39
                    pamietam dobrze jak pewnien minister odsluchiwal zdaje sie w Krakowie te nagrania...wtedy to pojawila sie informacja, ze czestotoliwosc pradu w moskiwe musiala byc odmienna od polskiej bo nic nie slychac na nagraniu...

                    ktory bloger przesluchiwal pod sankcja? punkt dla Ciebie ale czekaj...czy chodzi Ci o te sama odpowiedzialnosc karna jak podczas przesluchan np p. chlebowskiego czy drzewieckiego przez p. Sekule?

                    aaaaach sekcje zwlok - nie moge uwierzyc ze sie Pani sama "podklada" - bo chyba nie mowi Pani o sekcjach przy ktorych mieli uczestniczyc ( MIELI PODKRESLAM) ustami p. minister kopacz polscy specjalisci...bo gdyby uczestncizyli to chyba dostzregliby te "dziwne" protokoly sekcji sporzadzonych przez Rosjan, prawda?

                    akta zgromadzone przez sledczych - rosyjskich - tu mi wytracila Pani mozolnie budowana linie obrony Pani hipotezy blogerzy=prokuratorzy. blogerzy bowiem nie dowierzaja Rosjanom nawet nei cyztajac akt, a prokuratorzy musza w nich brnac chociaz na ile sa bardziej odkrywcze niz MAK to chyba tylko oni wiedza.

                    co do reszty zgadzam sie z Toba. sila niektorych blogerow to ich umysl, a ten czasem plata figla. sila prokuratorow to kpk, a ten jest jak z pajeczyna...mucha wpadnia, a zmija sie przebije...

                    co do czasu...przypominam, ze to Pani teza i Pani dyskusja. ja tylko staram sie nadazac myslami i dopytywac.
                    • leny20-4-7 co moze polska prokuratura - ciekawe kalendarium 26.04.11, 14:07
                      uprzedzajac ewentualny zarzut Doroty informuje, ze mialem maly zagwozdke z guglem, ale udalo sie i znalazlem np to kalendarium:

                      2.08.2010, Naczelna Prokuratura Wojskowa: „Chcemy, aby części samolotu, które ocalały, zostały przykryte chociażby namiotem”.
                      2.09.2010, Edmund Klich: „Wrak polskiego tupolewa, leżący na płycie smoleńskiego lotniska, będzie zabezpieczony w najbliższym czasie”.
                      11.09.2010, Tomasz Pietrzak, były szef Specjalnego Pułku Lotnictwa: „Po to prowadzi się dochodzenie, żeby pojawiły się nowe fakty i dowody. Lepiej, gdyby wrak był zabezpieczony. Teraz leży pod chmurą i rdzewieje. Nie możemy więc ocenić stanu urządzeń tuż po katastrofie”. 21.09.2010, Paweł Graś, rzecznik rządu: „Wrak nie jest zabezpieczony, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla zbadania przyczyn i okoliczności katastrofy”.
                      30.09.2010, Andrzej Seremet, prokurator generalny: „Mam nadzieję, że wpływ czynników korodujących i innych powodujących możliwości zniekształceń nie odbije się na wynikach badań samolotu. Lepiej by było, żeby on był zabezpieczony”.
                      30.09.2010, Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych: „Rozmawiałem z ministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Sergiejem Ławrowem w Nowym Jorku o tej sprawie i mam nadzieję, że już wkrótce będzie ona załatwiona”.
                      4.11.2010, Edmund Klich: „Wielokrotnie monitowałem u strony rosyjskiej o odpowiednie zabezpieczenie wraku, a konkretnie w dniach 22 lipca i 18 sierpnia”.
                      7.12.2010, Donald Tusk: „Strona rosyjska rozumie polską potrzebę, aby przed 10 kwietnia szczątki samolotu znalazły się w Polsce”.
                      9.04.2011, Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości: „Jeżeli by się okazało, że wrak samolotu do maja do Polski nie trafi, to kiedy mniej więcej za miesiąc będę miał oficjalną wizytę w Rosji, to oczywistą rzeczą jest, że wtedy również podejmę interwencję, żeby przyspieszyć przekazanie wraku do Polski”.

                      ach ci blogerzy mysla ze maja na cos wplyw...tzn prokuratorzy.

                  • glupi_jasio Re: nie gadaj mi tu gupot 26.04.11, 22:25
                    dorota_3 napisała:

                    > Który z blogerów słuchał kopii czarnych skrzynek na sprzecie specjalistycznym?
                    > Który z blogerów przesłuchiwał świadków (pod groźbą sankcji z kk)?
                    > Który z blogerów uczestniczył w sekcji zwłok prez. Kaczyńskiego?
                    > Który z blogerów ma dostęp do akt zgromadzonych przez śledczych rosyjskich?
                    >
                    > Leny - blogerzy mają taką wiedzę o sprawie, jaką jedna pani przekazała drugiej
                    > pani (a słyszała to od trzeciej pani)...

                    > Nie mam juz czasu na te wymiany zdań smile

                    A ja nie mam siły do aroganckiej, samozadowolonej głupoty.

                    Blogerzy nie mają dostępu do kluczowych dowodów, ale mają dostęp do szeregu faktów i logiki. Mają też wyobraźnię i pomysły. Są takie pojęcia, jak konsystencja wewnętrzna materiału i umiejętność wyciągania wniosków - to można sprawdzać na bazie oryginalnych publikacji.

                    Blogerzy nie mają nad sobą duszącej rządowej czapy i duszącego lęku o życie, lub karierę.

                    Dlatego blogerzy ujawnili więcej pewnych okoliczności katastrofy, niż MAK i polska prokuratura razem wzięci. Mimo odcięcia od najważniejszych dowodów.

                    Od... stosunkuj Ty się od blogerów, bo to zrobili i robią dla sprawy więcej, niż ta kupa żuli na kupie złomu, zwana państwem Tuska.
                    • sevenseas Re: nie gadaj mi tu gupot 26.04.11, 23:04
                      Ile razy pisalismy ze Dorota to funkcjonariuszka na etacie oddelegowana do, i prawdopodobnie nie tylko, tego forum.
                      Dorotka pokazujesz ze umiesz myslec normalnie jesli chodzi o ekonomie, ale tutaj masz jakies koniunkturalne problemy, hehe.
                      Mozesz dalej pisac te swoje klamstwa i tak Ci juz nikt nie wierzy. Jestes tutaj spalona.

                      ps. rosyjscy swiadkowie nie beda odpowiadac przed "KK" nawet jesli sklamia. Byly artykoly o tym, a ty znow klamiesz jak z nutwink Dla Ciebie nie szukam, sama sobie poszukaj.
                    • przycinek.usa popieram 27.04.11, 04:30
                      W zasadzie wszystko zostalo powiedziane, ja tylko dodam tyle, ze pojawilo sie wystarczajaco wiele informacji i dowodow aby z cala pewnoscia powiedziec, ze to nie tylko nie byl zaden wypadek - ale zamach. Istniejace dowody sa zupelnie przekonywujace - a jak ktos wybiera slepote i wkladanie lba w piasek, to jego sprawa a ja nie zamierzam sie takimi ludzmi przejmowac. W kazdym spoleczenstwie zawsze jest jakas mala liczba ludzi popierajacych beton i tego nikt nie zmieni. Polemika jest zatem zbedna z natury spraw. Jak ktos chce sie "nie zgadzac" zadac "argumentow" "dowodow" i tak dalej, to prosze bardzo - ale ja nie podejmuje dyskusji.
                      • zbignieff Re: popieram 27.04.11, 09:01
                        Ilość nie jest w stanie zastąpić jakości i tak samo niejasności nie mają magicznej właściwości do samoistnego przekształcenia się w dowody. To naprawdę podstawy podstaw zasad logicznego rozumowania. Jeśli gwałcimy te zasady to rzeczywiście nie ma nic do dodania, bo przecież było wiele niejasnych wypadków z matką boską objawiającą się na szybie. Stosując Twoje rozumowanie - było ich tak wiele i było wokół tych przypadków tyle niejasności, że przynajmniej jedna lub dwie matki boskie były autentyczne.
                        • leny20-4-7 ad vocem 27.04.11, 12:26
                          troche rozwazalem to co napisales w kilku watkach i z czescia Twojego rozumowania mi blizej z czescia nadal daleko ( np. wyszydzaniu mowie dosc).

                          chce zwrocic Twoja uwage na fakt - poszlaki - ktora uznaje się fakt uboczny, co do którego nie zachodzą wątpliwości, nie wskazujący wprost, że przestępstwa dokonała dana osoba, jednak pozwalający na wnioskowanie co do tej okoliczności.

                          Poszlakami są fakty poboczne dzięki, którym można wnioskować co do faktu głównego, którym jest ustalenie sprawcy przestępstwa.

                          Poszlaki nie dotyczą więc znamion przestępstwa ale innych okoliczności, pełnią rolę pomocniczą dla ustalenia tych znamion, mają charakter incydentalny.

                          "Przez proces poszlakowy należy rozumieć proces, w którym nie ma bezpośrednich dowodów winy, gdyż poszlaki są dowodami niepełnymi, okolicznościami, na podstawie których można jedynie wnioskować o winie; natomiast wyjaśnienia współoskarżonych, stwierdzających konkretne fakty świadczące o winie oskarżonego, nie są poszlakami, lecz dowodami bezpośrednimi, i na taki ich charakter nie ma wpływu ocena ich wiarygodności" (wyrok SN z 24.04.1975 r, OSNKW 1975, nr 8, poz. 111).

                          W procesie poszlakowym łańcuch wiążących się ze sobą poszlak można uznać za zamknięty tylko wówczas, gdy każda z poszlak będąca ogniwem tego łańcucha ustalona została w sposób nie budzący wątpliwości i uniemożliwiający jakiekolwiek inne rozważania.

                          Takie prawidłowe ustalenia faktyczne poczynione przez sąd uzależnione są od rozważenia wszystkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia o winie oskarżonego.

                          W przeciwnym wypadku bowiem, pominięcie bądź nierozważenie przez sąd okoliczności mogących podawać w wątpliwość chociażby tylko jedną z poszlak, nie tylko uniemożliwia podjęcie prawidłowego rozstrzygnięcia o winie oskarżonego, ale także przeprowadzenie należytej kontroli apelacyjnej, a także i kontroli kasacyjnej.

                          • zbignieff Re: ad vocem 01.05.11, 01:20
                            A jesteś w stanie powiedzieć gdzie leży granica oddzielająca poszlaki(podejście prawnicze), tudzież robocze hipotezy(podejście naukowe) od fantazmatów? No by czyż nie widać wyraźnych związków między katastrofą w Smoleńsku, a tym materiałem:www.youtube.com/watch?v=Xc0bpO29yfw ?
                            • leny20-4-7 dobre pytanie 03.05.11, 09:27
                              granica o ktorej wspomniales i o ktora pytasz jest wedlug mnie niewymierna i przez to bardzo subiektywna. w sumie dobre pytanie do zastanowienia - dzieki.


                              ps. na ten link z jutuba nie wchodzilem.
                    • dorota_3 Śledztwo obywatelskie 27.04.11, 09:41
                      "Blogerzy nie mają dostępu do kluczowych dowodów, ale mają dostęp do szeregu faktów i logiki."
                      Właśnie o tym piszę, że blogerzy nie mają materiału do zbadania. Logika sama nie wystarczy, jak nie ma CZEGO badać.

                      "Mają też wyobraźnię i pomysły."
                      Wyłącznie. Stąd takie kwiatki, jakie tutaj już cytowałam. Nie myślałeś/myśleliście o tym, że niektóre teorie po prostu ośmieszają swoich autorów. I przy okazji cały pomysł dochodzenia prawdy w ten sposób.

                      "Śledztwo obywatelskie" można prowadzić w takich sprawach, gdzie nie ma konieczności badań ściśle technicznych, pracy na konkretnym materiale dowodowym.
                      • zbignieff Re: Śledztwo obywatelskie 27.04.11, 10:13
                        Ale sama widzisz. Wystarczy wymyśleć dostatecznie dużo żeby wymysły awansowały na dowody smile
                        • leny20-4-7 intelektualne spekulacje 27.04.11, 10:29
                          Kolego,

                          1. mam nadzieje, ze masz swiadomosc ze Twoje uproszczenia/generalizacja jest bardzo "tania".

                          2. skoro do osmieszenia czy nawet wyszydzenia blogerow zaangazowanych w "katastrofe Smolenska 2010" w swoim poprzednim poscie wykorzystales "objawienia matki boskiej" to ja zwroce sie do nauki i to przed wielkie "N" aby skonfrontowac Twoja postawe.

                          przyjrzyjmy sie intelektualnym spekulacja np Albeta Einsteina czy innych prekursorow mechaniki kwantowej. czy ich prace oparte na potedze ludzkiego rozumu, dedukcji i analizie, a poczatkowo bez zdzbla empirycznego dowodu jak mniemam takze bys skrytykowal a ich tworcow odeslal np. do Tworek?
                      • glupi_jasio Re: Śledztwo obywatelskie 27.04.11, 12:33
                        dorota_3 napisała:

                        > "Blogerzy nie mają dostępu do kluczowych dowodów, ale mają dostęp do szeregu fa
                        > któw i logiki."
                        > Właśnie o tym piszę, że blogerzy nie mają materiału do zbadania. Logika sama nie wystarczy, jak nie ma CZEGO badać.


                        Tak Ci się zdaje? Nie dziwi mnie to wcale, bo impregnat wosku z TVN aż kapie..Ale się grubo mylisz.

                        Po pierwsze: pewne materiały musiały zostać upublicznione i można je badać.

                        Po drugie: są rozliczne relacja świadków, obfite materiały prasowe, pokazujące na ciekawe okoliczności towarzyszące.

                        Po trzecie: nader ciekawe jest śledzenie faktycznych działań władz Rosji i Polski i miejsc, w których kłamią szczególnie intensywnie i głupio. To najlepszy przewodnik blogera śledczego smile

                        Nie zamierzam dzielić się całym moim rozeznaniem i przypuszczeniami na temat skuteczności blogerów w ujawnianiu kawałeczków mozaiki i inspirowania tych z polskich śledczych, którzy usiłują dojść prawdy, ale poczytaj, na początek, co potrafi bloger na przykładzie tekstów pewnej pani. Popatrz sobie na warsztat i wyniki pracy i zrozum, jak beznadziejnie Twoje teflonowe podejście do rzeczywistości wypada w porównaniu:

                        lamelka222.salon24.pl/299429,jastrzebie-putina-w-smolensku-7-04-2010
                        lamelka222.salon24.pl/278209,co-sie-dzialo-w-moskwie-rano-10-kwietnia-2010
                        lamelka222.salon24.pl/279021,specjalisci-z-sieszczi-na-siewiernym-10-04-2010
                        lamelka222.salon24.pl/292279,gubernator-smolenski-s-w-antufiew
                        lamelka222.salon24.pl/280087,teatr-smolenski-teatr-ogromny
                        A tu perełka intuicji (data!):

                        lama2.salon24.pl/249720,lista-obecnosci-na-lotnisku-w-smolensku-tomasz-turowski-cz-1
                        lama2.salon24.pl/249786,tomasz-turowski-cz-2
                        lama2.salon24.pl/250234,tomasz-turowski-cz-3

                        > "Śledztwo obywatelskie" można prowadzić w takich sprawach, gdzie nie ma konieczności badań ściśle technicznych, pracy na konkretnym materiale dowodowym.

                        Można całkiem sporo, ale nie wątpię, że nie jest to zajęcie dla Ciebie. Wymysły, jako "nie dało się", "nie było sensu" itp. to typowa próba deprecjonowania niewygodnej politycznie aktywności innych i zniechęcania.

                        Owszem, w blogerskich dochodzeniach jest sporo szumu, ale jest też sporo unikalnych ustaleń. A co najważniejsze: w blogerskich śledztwach bywa taki poziom wnikliwości i determinacji, że widać jak na dłoni sabotowanie śledztwa przez decyzje Tuska, skandaliczną pasywność lub wręcz działanie na szkodę śledztwa przez prokuraturę, kłamstwa GW i TVN.

                        Śledztwa blogerskie pokazują co i jak można badać, nawet w odcięciu od głównych dowodów, choć po amatorsku - wykazują, oprócz faktów, że polskie śledztwo to jedynie śmieszna maskarada. I będzie tak dalej, nie sądzę, by kogokolwiek zraziły
                        takie "nie ma sensu" teflonowych umysłowości...

                        Dla mnie to stanowisko końcowe w tym temacie.
                        • przycinek.usa zginęli NAD Smoleńskiem. - powiedział Tusk 28.04.11, 09:07
                          lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.10.04.2010/post/297719,zgineli-nad-smolenskiem-powiedzial-tusk
                          Hmm
    • mateusz572 Re: Resume 28.04.11, 22:07
      Jako krótkie resume dyskusji należałoby zacytowac pewnego forumowicza :

      "Generalnie czas dyskusji "technicznych" na temat kastastrofy minął. Dalsze nie mają już większego sensu.
      Opcje wykształciły się cztery.

      1. To wszyscy ci, którzy nie doszukują się w katastrofie żadnego spisku. Ot, po prostu kaczy pęd do żłoba, plus typowe polskie "jakoś to będzie" spotkało się we mgle z rosyjskim "wot maładcy!".

      2. To grupa osób, która "obarcza" winą Rosjan za to,że bardziej zdecydowanie nie zakazali lądowania, obarcza winą Polaków za złe przygotowanie i organizację kaczej wycieczki przedwyborczej. Obarcza dowodców, szkoleniowców, polityków, rodziców i dziadków oraz księży katechetów tychże, za zbyt mały wpływ na wychowanie, ble,ble,ble....

      3. To spiskowcy. Tak naprawdę wiedzą co się stało, ale nie do przyjęcia jest taka wersja z powodów partyjno-politycznych, czyli "dla dobra Polski". Zamachu nie nalezy wykluczac, o czym rozmawiał Tusk z Putinem, co miał na mysli Komorowski mówiąc, że prezydent gdzies poleci itp.
      Trzeba siać, siać, alleluja i do przodu.

      4. No i wreszcie ostatnia grupa, czyli przygłupy boże. Oni naprawdę wierzą,że Tusk i ruskie zabili im prezydenta. Nie wiadomo jak to zrobili, ale teraz mają takie różne panie urządzenia i oszukali pilotów. Widzieli kokpit, widzieli cały samolot na niemieckim filmie, i "matkie boskie" na szybie w pawilonie spożywczym we Wloszczowie. "


      • llukiz Resume uzupełnienie 28.04.11, 22:37
        5. "spiskowcy" realiści. Tak na prawdę nie wiedzą co się stało, nie wiedzą co jest na czarnych skrzynkach, nie wiedzą czemu rosjanie mają polski samolot i polskie czarne skrzynki, nie wiedzą dlaczego na youtube rosjanie umieszczają jako nagrania z czarnych skrzynek materiał nie będący prawdziwym nagraniem z czarnych skrzynek, a tylko montażem materiału z czarnych skrzynek zmiksowanym z szumem udającym silnik. Wszystko to ich bardzo zastanawia.
        • dorota_3 Re: Resume uzupełnienie 29.04.11, 09:46
          "nie wiedzą czemu rosjanie mają polski samolot i polskie czarne skrzynki"
          Bo katastrofa wydarzyła się na terytorium Rosji, nie wiem, czy zauważyłeś. Niestety, musimy poczekać, aż Rosjanie skończą swoje śledztwo. Alternatywą jest odbicie zbrojne materiału dowodowego ( a najlepiej Smoleńska całego, zbadamy swobodnie ślady).
          • llukiz Re: Resume uzupełnienie 29.04.11, 10:02
            > Alternatywą jest odb
            > icie zbrojne materiału dowodowego

            Alternatywą jest mówienie na forum międzynarodowym i na konferencjach prasowych i wywiadach dla zagranicznych mediów że rosjanie to złodzieje bo nie chcą oddać nam naszego samolotu który nie jest im do niczego potrzebny. A jak chcą sobie badać czemu rozbił się u nich nasz samolot, to niech badają jego szczątki w polsce.

            Jak ograniczonym umysłowo trzeba być by tego nie dostrzegać?
            • dorota_3 Re: Resume uzupełnienie 29.04.11, 10:16
              Llukiz, widzę, że mam do czynienia z osobą inteligentną niekonwencjonalnie, więc Ci to wytłumaczę dosłownie.

              Czy nam sie to podoba, czy nie, jesteśmy zależni od dobrej woli Rosjan w przekazywnaiu dowodów. Bo mogą to opóźniać do woli. Dlatego też nie warto z nimi rozmawiać per "s...syny, mordercy", tylko trzeba to próbować załatwiać po dobroci. Inaczej się NIE DA.
              • glupi_jasio kłamstwa... i pytanie: łazja, zdrajca, czy oba? 29.04.11, 12:00
                dorota_3 napisała:

                > Llukiz, widzę, że mam do czynienia z osobą inteligentną niekonwencjonalnie,

                Czyli głupią? To chciałaś przekazać?

                Cóż, bywają też osoby całkiem konwencjonalnie ograniczone.



                >
                > Czy nam sie to podoba, czy nie, jesteśmy zależni od dobrej woli Rosjan w przeka
                > zywnaiu dowodów. Bo mogą to opóźniać do woli. Dlatego też nie warto z nimi rozm
                > awiać per "s...syny, mordercy", tylko trzeba to próbować załatwiać po dobroci.
                > Inaczej się NIE DA.


                Fałsz i to wielokrotny.

                Istnieją metody międzynarodowego nacisku, w tym na Rosję: poprzez ONZ, NATO, Unię Europejską, ostre, publiczne oświadczenia dyplomatyczne. Istnieje obowiązująca umowa międzynarodowa Polska Rosja stanowiąca o tym, że katastrofy lotnicze bada się wspólnie.

                Rząd Tuska nie wykorzystał żadnej z tych możliwości, tylko zaczął propagować za pomocą SMS-ów rosyjską wersję. Min. Klich ponoć chciał poprosić NATO o pomoc, Tusk zabronił.

                Umowy o badaniu katastrofy - na piśmie nie ma. Jest jakaś ustna, Tusk-Putin, dzięki czemu nie ma prawnych możliwości podważania wyników pracy MAK.

                To wszystko może mieć tylko jedno z takich rozwiązań:

                -Putin ma Tuska haki
                -Tusk to ostatnia łajza, głupek i tchórz
                -To podwładni Tuska przyczynili się krytycznie do katastrofy i liczą, że Putin to zatuszuje


                • dorota_3 Pytanie: 3 czy 4 kategoria 29.04.11, 12:28
                  "Istnieją metody międzynarodowego nacisku, w tym na Rosję"
                  Zapomniałeś dodać Wszystkich Świętych. Wszystkie te metody są jednako nieskuteczne. A im większy nacisk będzie wywierany, tym większy będzie opór. Rosja gra supermocarstwo, pamiętaj, wobec wszelkich nacisków usztywnią sie całkowicie.

                  "Umowy o badaniu katastrofy - na piśmie nie ma. Jest jakaś ustna, Tusk-Putin"
                  Konwencja chicagowska ma formę ustną? Nie wiedziałam.
                  • glupi_jasio Re: Pytanie: 3 czy 4 kategoria 29.04.11, 12:42
                    dorota_3 napisała:

                    > "Istnieją metody międzynarodowego nacisku, w tym na Rosję"

                    > Zapomniałeś dodać Wszystkich Świętych. Wszystkie te metody są jednako
                    > nieskuteczne.

                    Dowód proszę.

                    > A im większy nacisk będzie wywierany, tym większy będzie opór. Rosja gra supermocarstwo, pamiętaj, wobec wszelkich nacisków usztywnią sie całkowicie.

                    Niebezpieczna bzdura, której konsekwencją jest konieczność zaakceptowania każdego bandyckiego posunięcia Rosji.


                    > "Umowy o badaniu katastrofy - na piśmie nie ma. Jest jakaś ustna, Tusk-Putin"

                    > Konwencja chicagowska ma formę ustną? Nie wiedziałam.

                    Katastrofa samolotu państwowego nie podlega KC, dlatego Putin z Tuskiem ustnie umówili się na tryb badania, i to nie wg całej KC, a jej zał. 13
                    • dorota_3 Re: Pytanie: 3 czy 4 kategoria 29.04.11, 13:00
                      "Dowód proszę."

                      Klasyka reductio ad absurdum:
                      - nie da się przejść pieszo przez Bałtyk
                      - dowód proszę.

                      Kwestia podstawy prawnej badania katastrofy smoleńskiej wałkowana była setki razy. Z tego co pamiętam, żadna inna forma nie zapewnia uczestnictwa strony polskiej w śledztwie (bo umowa polsko-rosyjska z 1993 nie zapewnia). No ale pewnie zaraz się dowiem czego innego.
                      • llukiz Re: Pytanie: 3 czy 4 kategoria 29.04.11, 13:19
                        > zy. Z tego co pamiętam, żadna inna forma nie zapewnia uczestnictwa strony polsk
                        > iej w śledztwie

                        A po co nam uczestniczyć w jakimś rosyjskim śledztwie? Zażądać zwrotu samolotu i czarnych skrzynek i przeprowadzić śledztwo co się stało. Proste jak drut.

                        Jeśli rosjanie nie chcieli by tego nam dać, to ogłosić na forum międzynarodowym, że ukradli samolot będący własnością wojska polskiego i NATO. I w świat poszła by wieść co de fakto rosjanie zrobili. A tak cały świat usłyszał, że latał polski pijany generał. Mistrzostwo P.R.'owe naszego rządu w całej okazałości.
                      • glupi_jasio Re: Pytanie: 3 czy 4 kategoria 29.04.11, 13:58
                        dorota_3 napisała:

                        > "Dowód proszę."
                        >
                        > Klasyka reductio ad absurdum:
                        > - nie da się przejść pieszo przez Bałtyk
                        > - dowód proszę.

                        Nie potrafisz uzasadnić, prawda?

                        Czyli wykazałem, że operujesz gołosłowiem.

                        Tusk zrobił wszystko, czego chciał Putin, nie zachowując sobie nawet papierka "bo i tak by się nie udało". Bez wazeliny, że się tak wyrażę, wyszedł na przeciw, depcząc rację stanu i wiarygodność i prestiż państwa polskiego, że o szansie na rzetelne dochodzenie nie wspomnę.

                        Po co komu taki dziad w roli premiera?

                        Aha, on nie był tak całkiem pasywny w tych czułych relacjach. Za pomocą słynnego SMSa, od pierwszych godzin propagował rosyjską wersję.

                        Cuchnie to okropnie i tego nie zagadasz.


                        >
                        > Kwestia podstawy prawnej badania katastrofy smoleńskiej wałkowana była setki ra
                        > zy.



                        Jak widać, dla Ciebie zbyt mało.

                        >
                        Z tego co pamiętam, żadna inna forma nie zapewnia uczestnictwa strony polsk
                        > iej w śledztwie (bo umowa polsko-rosyjska z 1993 nie zapewnia).

                        Kłamstwo, zapewnia.

                        Za to - umowa Tuska - nie zapewniła niczego istotnego.

                        > No ale pewnie zaraz się dowiem czego innego.

                        Oczywiście, skoro kłamiesz, to możesz się tego spodziewać.

                        www.rp.pl/artykul/472146.html
                        • dorota_3 Obawiam się, ze jednak jesteś 4 kategoria, Jasiu 29.04.11, 14:13
                          Agresywny ton i ciągłe zarzucanie "kłamstwa". Wymiana zdań z Tobą jest zniechęcająco przewidywalna. A teraz nastąpi Twoja riposta, bo zawsze musisz mieć w dyskusji ostatnie słowo (do sprawdzenia). Oczywiście poległam smile
                          • glupi_jasio wiem, że jesteś kłamczuchą, Dorotko 29.04.11, 14:21
                            dorota_3 napisała:

                            > Agresywny ton i ciągłe zarzucanie "kłamstwa".

                            Nie zarzucanie, a dowodzenie.

                            Nie kłam, to nie będę musiał prostować.

                            A teraz zachowujesz się, jak złodziej, złapany za rękę, którą ma w cudzej kieszeni, który skarży się na naruszenie nietykalności cielesnej.

                            ==

                            Wracając do tematu: Tusk pozwolił Putinowi siebie i Polskę wy.... korzystać bez wazeliny, a potem jeszcze podziękował.

                            Pozostaje w mocy pytanie: ostatnia łajza, zdrajca, czy ma coś na sumieniu. Innych opcji nie widzę.

                            • jack79 Re: wiem, że jesteś kłamczuchą, Dorotko 29.04.11, 14:45
                              > Pozostaje w mocy pytanie: ostatnia łajza, zdrajca, czy ma coś na sumieniu. Inny
                              > ch opcji nie widzę.

                              może po prostu ignorant
                              po stronie rosyjskiej mamy szkolonych fachowców, byłych funkcjonariuszy KGB, specjalistów od polityki zagranicznej jak Ławrow
                              a po naszej styropianowców i malarzy kominów
                              dziwne by było gdyby to nasi kiwali rosjan
                              dziwne nie jest że rosjanie kiwają nas
                              • glupi_jasio Re: wiem, że jesteś kłamczuchą, Dorotko 29.04.11, 16:13
                                jack79 napisał:

                                > > Pozostaje w mocy pytanie: ostatnia łajza, zdrajca, czy ma coś na sumieniu
                                > . Inny
                                > > ch opcji nie widzę.
                                >
                                > może po prostu ignorant

                                Czyli ostatnia łajza.

                                Bo to nie chodzi o jakąś wyrafinowaną kiwkę, tylko o zupełną uległość wobec wszystkich rosyjskich żądań, nawet tych łamiących zasady polskiego prawa. Szczególnie rażącym, symbolicznym przykładem (niejedynym) jest zawarcie umowy o trybie badania katastrofy "na gębę" bez żadnej dokumentacji.

                                Za takie coś - Trybunał Stanu to minimum.
                                • leny20-4-7 nie bedziemy umierac za Gdansk... 29.04.11, 16:39
                                  swego czasu mialem kontakt z kilkomi polskimi Dyplomatami(swiatowego kalibru) i prawnikami w specjalnosci prawa miedzynarodowego tak prywatnego jak i publicznego i nie slyszalem u zadnego z nich zlego slowa na swoich odpowiednikow z b. ZSRR. wprost przeciwnie historie, ktore uslyszlem wyrobily u mnie przekonanie o rosyjskiej/radzieckiej szkole dyplomatycznej na wzor matematycznej. tzw Liga Światowa!

                                  dlatego slyszac, ze przedstawiciele RP udali sie do Smolenska na tzw. partyzanke nie spodziewalem sie, ze uda im sie cokolwiek "ugrac". stad tez nie deprecionowal byl az tak p. Tuska bo on na swoim boisku i tak jest niezlym "grajcarem"...to nie jego wina, ze przyszlo mu sie mierzyc z ektraklasa, przygotowana perfekt i od poczatku do konca grajaca swoja gre. to smutne...ale takie sa obecne mozliwosci RP.

                                  czy mogl ugrac wiecej "podczepiajac sie" pod ue, nato? prawdopodobnie MOGL. niech np Dorota przypomni sobie Gruzje 2008 i zatrzymana ofensywe rosyjska...pytanie czy zakulisowo nei bylo badania gruntu...i czy otrzymano po cichu odpowiedz, ze nikt nie bedzie "umieral za gdansk". to jest potencjalnie jeszcze bardziej smutne.

                                  w sumie tyle ode mnie.
                                  • glupi_jasio a Wehrmacht przywitamy chlebem i solą... 29.04.11, 16:49
                                    leny20-4-7 napisał:

                                    > swego czasu mialem kontakt z kilkomi polskimi Dyplomatami(swiatowego kalibru) i
                                    > prawnikami w specjalnosci prawa miedzynarodowego tak prywatnego jak i publiczn
                                    > ego i nie slyszalem u zadnego z nich zlego slowa na swoich odpowiednikow z b. Z
                                    > SRR. wprost przeciwnie historie, ktore uslyszlem wyrobily u mnie przekonanie o
                                    > rosyjskiej/radzieckiej szkole dyplomatycznej na wzor matematycznej. tzw Liga Św
                                    > iatowa!
                                    >
                                    > dlatego slyszac, ze przedstawiciele RP udali sie do Smolenska na tzw. partyzank
                                    > e nie spodziewalem sie, ze uda im sie cokolwiek "ugrac". stad tez nie deprecion
                                    > owal byl az tak p. Tuska bo on na swoim boisku i tak jest niezlym "grajcarem"..

                                    Hm, to tym gorzej, chyba?

                                    Ale nie, nie można tak go tłumaczyć.

                                    O tym, że Rosję można zatrzymać - wiadomo. Pomarańczowa Rewolucja, zatrzymanie wojny przeciw Gruzji, wymuszenia na Gazpromie cząstkowej zmiany kontraktu gazowego - to wyraźnie pokazują.

                                    Tylko, że Tusk wcale nie próbował grać, przeciwnie, natychmiast i gorliwie zajął się propagowaniem putinowskiej "prawdy". Czy dlatego, że wcześniej dał się wciągnąć Putinowi we wspólną rozgrywką przeciw Prezydentowi RP. Zapewne z tego samego powodu, potem, awansował i poodznaczał swoich bezpieczniaków, całkiem jak Putin Krasnokutskiego.

                                    Nie widzę cienia usprawiedliwienia dla Tuska, dla niekompetencji, pasywności i dziadostwa, ocierających się o zdradę narodową.


                                    Na swoim boisku wcale nie jest dobrym graczem, jeśli mówimy o grze innej, niż koszenie partyjnych konkurentów, faule na rywalach i sprzedawanie kitu.

                                    Tusk w konfrontacji z dowolnym poważnym problemem - oddaje pole.

                                    Czy to badanie katastrofy smoleńskiej, czy umowa gazowa, czy pakt na rzecz konkurencyjności, czy problem dziury budżetowej, czy rozrost biurokracji - Tusk wszędzie daje. Nie ze swojego, niestety, a z państwowego i obywatelskiego. Przypuszczam, że kolejka chętnych do wy.... korzystania tego premiera i państwa pod jego zarządem sięga już Pekinu...

                                    • leny20-4-7 Re: a Wehrmacht przywitamy chlebem i solą... 29.04.11, 17:32
                                      jesli ktos jest primus inter pares i pomimo to nie bedzie w stanie osiagnac pozytywnego rezultatu to mnie osobiscie, trudno jest go nazywac zdrajca. pisalem Dorocie w jej haniebnym watku, ze w Katastrofie Smolenskiej moze jak w lustzre ogladac slabosc panstwa, widze ze i Tobie musze napisac - jesli masz tylko blotki w reku, a grasz z mistzrami to chociazbys pekl to kontraktu, ktorego bys chcial nie bedziesz mogl ugrac. to smutne, ale taka jest wspolczesna kondycja RP. kondominium? post-kolonialna replublika buraczano-ziemniaczana? to nie jest wlasciwe miejsce na dyskusje. panstwo jest slabe i tego nie kwestionuje juz chyba nikt, elity sa w wiekszosci male i/lub samozwancze, kto ma talenty to nie ma ochoty, kto ma ochote ma mniejsze zdolnosci...zaklete kolo...ale wydaje mi sie, ze kiedy ludzie dojrzeja pojawia sie Liderzy! na razie jest p. Tusk, ktory po porstu nie mogl wygrac.

                                      slaboscia jest, ze dyplomatolki, ktorym przewodzi radzio sikorski (tutaj jest blad p. Tuska ze takiego slabeusza obsadzil na tak odpowiedzialnym stanowisku) nie byly najprawdopodobnie przygotowane do negocjacji ( po fakcie pojawiac zaczely sie dopiero alternatywy - przypomnij sobie!!!). w kraju trawala albo zaloba albo walka o klucze do biurek poleglych urzednikow, ewentualnie rozsiewanie sms'ow i pokazywanie smutnych lic w mediach...kto tam by przewidzial, ze Rosjanie beda przygotowani i w obliczu tragedii nie odpuszcza/nie pojda na reke tylko beda grali ostro...stad i te katastrofalne w skutkach decyzje. wyjazd byl typowo polski - na jakos tam bedzie - i pomyslec, ze Doroto wysmiewala parlamentarzystow swego czasu, a teraz szefa rzadu za jego partyzantke chwali...ale to podwojne standardy.

                                      prosze oszczedz wiec Premierowi ciepkich i gorzkich sformulowan za to smolenskie waterloo ( Waterloo podkresle), bo cale panstwo "nierzadem stoi"... co innego za rozgrywanie krajowych walk za pomoca Rosji tutaj masz we mnie sojusznika bo "Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli"

                                      ---------------------------------------------------------------------

                                      to ze Dorota zazwyczaj kugluje i kluczy/mataczy mozna obalic w 3 sekundy. celowo dalem przyklad wstrzymania ofensyway w Gruzji w 2008r, m.in. za sprawa postawy s.p. Lecha Kaczynskiego aby jakos nawiazac do watku, w ktorym piszemy teraz.

                                      ------------------------------------------------------------------------

                                      co do pozostalych Twoich uwag, uwazam , ze sa cenne, ale chyba watek dotyczy zamachu. stad tez poniecham tutaj tuskowych ekspijacji.
                                      • leny20-4-7 jaka jest rola p. Janickiego szefa BOR 29.04.11, 17:56
                                        to jest odpowiedniejsze do dyskusji

                                        zajawka:
                                        "Brak świadków rzekomej kłótni generała Błasika i kapitana Protasiuka. Ale zeznaje o niej gen. Marian Janicki, którego nie było wtedy na lotnisku. Słyszał za to plotki."
                                        za blog.rp.pl/gociek/2011/04/28/czy-szef-bor-powinien-byc-plotkarzem/

                                        w ostatnim czasie ( powiedzmy do miesiaca wstecz) p. Janicki udzielil kilku wywiadow, ktorych byl rzecznikiem pewnej wersji samych wydarzen i "okolo-wydarzen", ktore w wielu przypadkach byly w kontrze do ustalonych/ustalanych w oficjalnym dochodzeniu faktow.

                                        pytanie brzmi dlaczego? w jakim celu? na co chce skierowac wzrok p. Janicki, a od czego dowrocic?
                                      • llukiz Re: a Wehrmacht przywitamy chlebem i solą... 29.04.11, 18:36
                                        jesli masz tylko blotk
                                        > i w reku, a grasz z mistzrami to chociazbys pekl to kontraktu, ktorego bys chci
                                        > al nie bedziesz mogl ugrac.

                                        No ale chociaż żeby spróbować zagrać to co się ma, typu nasz samolot wojskowy, jesteśmy w NATO, itp itd. A tu NIC.

                                        > s'ow i pokazywanie smutnych lic w mediach...kto tam by przewidzial, ze Rosjanie
                                        > beda przygotowani i w obliczu tragedii nie odpuszcza/nie pojda na reke tylko b
                                        > eda grali ostro..

                                        Ale w pierwszym dniu gdy się okazało że nam skrzynek nie chcą oddać, nawet głupek by się zorientował że idą ostro. A my dalej nic.
                                      • glupi_jasio Re: a Wehrmacht przywitamy chlebem i solą... 30.04.11, 14:24
                                        leny20-4-7 napisał:

                                        >... w Katastrofie Smolenskiej moze jak w lustzre o
                                        > gladac slabosc panstwa, widze ze i Tobie musze napisac - jesli masz tylko blotk
                                        > i w reku, a grasz z mistzrami to chociazbys pekl to kontraktu, ktorego bys chci
                                        > al nie bedziesz mogl ugrac.


                                        Nie przyjmuję do wiadomości tego tłumaczenia. Zaniechanie właściwych działań, bo i tak się nie uda - w takiej sprawie to hańba i zachęta dla innych, by Polskę lekceważyli o ogrywali. Trzeba umieć pokazać sprawy takimi, jakie są. Nie wiem, na co liczył Tusk i jego ekipa, ale de facto - uplasowali się sami jako wspólnicy Putina i Rosji, przeciw Polsce. Ważnym dowodem oskarżenia (oprócz medialnej aktywności TVN, GW, Komorowskiego, E. Klicha, Janickiego, Sikorskiego, Wałęsy etc. etc.) jest słynny SMS z 10 kwietnia.

                                        Fakty są takie, że Tusk zagrał z Putinem przeciw nieżyjącej głowie państwa i PiSowi, a także Polsce i NATO. Stąd adekwatność sformułowań z "zaprzaństwem" w treści.

                                        Owszem, kondycja RP jest bardzo słaba. Owszem, wydarcie Putinowi czegokolwiek jest trudne. Gdyby Tusk zachował się w kryzysie, jak premier z cojones, postawił polskie postulaty stanowczo i dobitnie, zmusił Rosję do otwartego złamania umowy z 1993 - pokazałby, że Polska jest państwem szanującym się i suwerennym, zjednoczyłby ludzi. Wybrał kontynuację gry z Putinem przeciw PiSowi.

                                        Za to: precz z nim, bo sprzeda i rozwali Polskę do dna.

                                        • dorota_3 Pisowska agitka, Jasiu 30.04.11, 15:08
                                          "Zaniechanie właściwych działań, bo i tak się nie uda"
                                          Strasznie jestem ciekawa, co rząd PiS ugrałby w tej sprawie. Grałby inaczej (prawdopodobnie), ale czy skutek byłby lepszy? Bardzo wątpię.

                                          "Fakty są takie, że Tusk zagrał z Putinem przeciw nieżyjącej głowie państwa i PiSowi"
                                          Fakty są takie, że wyjazdem 10.04 do Smoleńska sp. prez. Kaczyński zainaugurował swoją kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi. Łatwo to sprawdzić: w ciągu ostatnich kilku lat prez. Kaczyński był w Katyniu tylko w 2007 (przed wyborami do Sejmu) i wybierał się w 2010 (przed wyborami prezydenckimi). W pozostałych latach Katyń go nie interesował.
                                          alme.blog.onet.pl/Braci-Kaczynskich-gra-Katyniem,2,ID411649858,n

                                          A ponieważ był nieudacznikiem, to osobna wizyta wyszła mu tragicznie.
                                          • glupi_jasio pełowsko-putinowski bełkot, Dorotko 30.04.11, 15:16
                                            dorota_3 napisała:

                                            > "Zaniechanie właściwych działań, bo i tak się nie uda"
                                            > Strasznie jestem ciekawa, co rząd PiS ugrałby w tej sprawie. Grałby inaczej (pr
                                            > awdopodobnie), ale czy skutek byłby lepszy? Bardzo wątpię.
                                            >

                                            To zagłosuj.

                                            Ważne, że Tusk nie zrobił niczego.

                                            > "Fakty są takie, że Tusk zagrał z Putinem przeciw nieżyjącej głowie państwa i PiSowi"

                                            > Fakty są takie, że wyjazdem 10.04 do Smoleńska sp. prez. Kaczyński zainaugurował swoją kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi.

                                            Czy to ma być kontrargument wobec mojej tezy? Bo nie jest, jako że wcale nie porusza kwestii intryg Tuska z Putinem przed 10 kwietnia (w tym gorszącego ukrywania listów Głowy Państwa), umowy Tuska z Putinem "na gębę" o powierzeniu Putinowi śledztwa i dowodów, ani pokątnego, propagowania ruskiej wersji zdarzeń z rządowego "centrum dowodzenia" już 10 kwietnia.



                                            > A ponieważ był nieudacznikiem, to osobna wizyta wyszła mu tragicznie.

                                            Prymitywna, czerwona insynuacja.

                                            Dowiedź tego pełowska propagandzistko, posługując się faktami, lub wycofaj, notoryczna kłamczucho.

                                            • dorota_3 Odnieś się do faktów 30.04.11, 15:25
                                              przedstawionych tutaj:
                                              alme.blog.onet.pl/Braci-Kaczynskich-gra-Katyniem,2,ID411649858,n
                                              • glupi_jasio Sama się odnieś manipulantko 30.04.11, 15:30

                                                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,124744288,a_Wehrmacht_przywitamy_chlebem_i_sola_.html?wv.x=2
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,124764939,Re_a_Wehrmacht_przywitamy_chlebem_i_sola_.html?wv.x=2
                                                a nie zmieniaj tematu pełowska agitatorko.

                                                Przypominam: tematem gałęzi jest skandaliczna uległość Tuska w/m Putina po katastrofie.



                                                • leny20-4-7 niegodziwa i celowa prowokacja 02.05.11, 10:47
                                                  jasku, daj spokoj, nie widzisz ze wali na "odlew"? nie oczekuj od niej w dyskusji tego co sam prezentujesz bo ona podchodzi do rozmowy na zupelnie innych warunkach, ma inne cele. tylko punktujac kazda jej plugawosc czy manipulatorstwo i nazywajac je po imieniu mozesz z takiej dyskusji wyjsc z twarza. bez nerwow, punkt po punkcie obnaz jej niegodziwosc i mialkosc oraz przywiazanie do mongolskich wartosci...nie wchodz w emocjonalna dyskusje czy tez nei wkladaj w nia za duzo swego serca, prozny trud dla osoby mowiacej o zmarly, ze byl "nieudacznikiem". wstyd i sromota dla jej rodzicow...
                                                  ---------------------------------------------------------------------------------------------

                                                  co do partii szachow czy brydza...rozumie Twoj punkt widzenia. jednak ja w samym dniu Katastrofy Smolenskiej nie doszukiwalbym zdrady u p.Tuska. to bardzo mocne sfromulowanie, wrecz oskrazenie! jesli nie byl to zamach, czy tez jesli swiadomie nasz Premier nie zyrowal (in blanco?) zagrywek p.Putina, a to bardzo trudno jest udowodnic, to ja raczej unikalbym tego typu okreslen dla spokoju swojego sumienia - mozna sie przeciez pomylic w ocenie - przypomne "zdrady".

                                                  co do mozliwosci wsparcia/pomocy od "przyjaciol" z zachodu zarowno w sam tragiczny dzien jak i kazdego dnia po nim kiedy stawalo sie wyrazniejsze nawet dla p. Donalda, ze Rosjanie najzwyczajniej w swiecie maja nas za nic to ja takze bylbym zachowawczy, z tego co sie orientuje, w Dyplomacji tego typu akcje, zazwyczja, poprzedza sie rozmowami w 4oczy, za kulisami. moze po porstu nikt nie chcial ginac za gdansk...i zostalismy sami sobie w kontrze do "Mateczki" zza Bugu...

                                                  podsumowujac, rozumie Wasz (widze, ze llukiz sie tez wlaczyl) p. widzenia, ale z w/w powodow wole byc mniej jednoznaczny niz Wy. mysle, ze mam do tego prawo.

                                                  pozdro chlopaki!
              • llukiz Re: Resume uzupełnienie 29.04.11, 12:28
                > Inaczej się NIE DA.

                Przecież nie da się teraz. Nie mamy skrzynek nie mamy samolotu. To jest międzynarodowy skandal, a nasz rząd siedzi cicho. Plują ci w twarz a ty mówisz że deszcz pada, bo inaczej się nie da. O tuż da się można każdemu powiedzieć że tamten to taki co chodzi i ludziom w twarz pluje.
              • zuzkazuzka111 Re: Resume uzupełnienie 29.04.11, 16:13
                Dorota numer trzy poucza na temat przyjaźni z bratnim ZSRR.

                A tu sprawa jest dość prosta.
                Polska jest członkiem NATO. Samolot był wojskowy, lecieli nim generałowie WP związani ze strukturami NATO.
                Moskwa bardzo chce uchodzić za kraj demokratyczny, ba... chce zostać członkiem NATO.
                Polska powinna poprosić NATO o pomoc w śledztwie.
                Niestety zarówno płemieł jak i gajowy tego nie uczynili.
                Ciekawe dlaczego.

                Po dobroci z Moskwą nie można. Oni tych "po dobroci " nie traktują poważnie. Co przecież widać.
                Jak sobie kpią i z płemieła i z gajowego. Przykład ostatni - tablica.

                Więc nie uprawiaj tej swojej propagandy w tym miejscu, bo jesteś podobnie śmieszna jak płemieł po odczytaniu raportu MAK.
      • dorota_3 Bardzo trafne resume 29.04.11, 09:51
        Jednak chciałam zauważyć, że zamieściłeś je na wątku, który ma już ponad 2250 (!) postów, z których znakomita większość stanowi wyraz opcji nr3 (a niektóre nawet nr4). Najdziksze brednie znajdują tutaj pełne zrozumienie i rozwinięcie, byle spełniały cel uświęcony... Opcja nr4 też jest reprezentowana, niestety.
        • leny20-4-7 powaznie czy dla zgrywy ta opinia? 29.04.11, 17:05
          jak widac, chociazby po wypowiedzi llukiza, niepełne to resume, chociaz za takowe chcialoby uchodzic zdaje sie.

          poza tym nie wiem po co post wprowadzajacy nawiazywal do religii? bez tego/tych w sumie szyderstw sie juz nie dało? poza tym co ma wloszczowa ze smolenskiem wspolnego, raczej chyba niewiele? po co wiec sie pojawila?

          napompowany balon, ni to zgrywa ni to cos powazniejszego. dziwie sie ze taka laurke tutaj wystawiasz p.t. mateuszowi. nie zasluzyl na nia w moim odczuciu. troche plasko dla poklasku pojechal, cos polizal, cos probowal...dostateczny.

    • letelete Re: zamach? 01.05.11, 10:48
      freeyourmind.salon24.pl/302549,blitzkrieg-z-10-04-2010
      Nikt nie wkleja, to ja wkleję.
      Nie spotkałem się jeszcze z takim podejściem. Po prostu rewelacja!

      I jeszcze ten komentarz:
      "Jeśli ktoś chciałby robić research, to warto badać następujące wątki:
      (...)
      4) święta ruskich "antyterrorystów", dni przyznawania odznaczeń i nagród oraz ordery dla rodzin "bohatersko poległych" (zapewne będzie mowa o Czeczenii, bo przecież nie o zamachu na polską delegację; więc wtedy trzeba sprawdzić, w jakim oddziale dany bohater służył i gdzie ten oddział w kwietniu 2010 stacjonował i "miał ćwiczenia")"

      Zaczynam wierzyć, że rzeczywiście jest sposób, żeby dojść prawdy.

      • dorota_3 Tusk ma hel na rękach 01.05.11, 14:57
        przynajmniej mecenas Rogalski takie sugestie czyni.

        A to, co zlinkowałeś, jest rzeczywiście rewelacyjne. Pełny odlot, szaleństwo podparte benedyktyńską pracą. Właściwie trudno cytować jakieś szczególne fragmenty, bo wszystkie są wstrząsające, ale zaciekawiło mnie PS.

        "P.S.
        Gdyby udało się przywieźć i zbadać choćby fotele, które Ruscy przechowują wraz z wrakiem, to po ich analizie kryminalistycznej mogłoby wyjść na jaw, że nie pochodzą one z tupolewa, którym lecieli Polacy. Nie tylko obicia, materiały w środku etc. pochodziłyby zapewne z jakiejś ruskiej fabryki, ale i ślady krwi (o ile takowe byłyby w ogóle – osobiście wątpię, obejrzawszy mnóstwo zdjęć foteli z Siewiernego) nie należałyby do polskich ofiar tragedii."
        No właśnie. "Mogłoby", "pochodziłyby"...

        Umysł prawdziwie swobodny.
        • leny20-4-7 Dorota atakuje nieudolnosc p. Tuska? 02.05.11, 11:08
          czy ponizszy text jest zwiastunem ucieczki z pokladu o nazwie PO-Tusk? pozostawiam do osobistej oceny kazdemu z nas:

          "Gdyby udało się przywieźć i zbadać choćby fotele, które Ruscy przechowują wraz z wrakiem, to(...) mogłoby wyjść na jaw(...) pochodziłyby zapewne(...) byłyby(...)nie należałyby do polskich ofiar tragedii.
          No właśnie. "Mogłoby", "pochodziłyby"..."

          podsumowujac: ach ten indolent Premier Tusk i jego ekipa...bo jak widac NAWET FOTELA nalezacego do majatku RP nie moze odzyskac z tego specyficznego "przechowania" od "Ruskich" aby nim zadac potwarz wszystkim malym "pisiorkom"* i ich benedyktynskim metodom pracy, jak widze nawet jego tutajszej wyznawczyni zaczyna to doskwierac. aj waj...

          podsumowujac2. oj dziewczyno obrazilas Rosjan!!! ucz sie juz rosyjskiego...skoro po. gospodarza domu oraz Rzecznika Rzadu RP p. Graś swego czasu musial...a fu, takie publiczne obrazy. toz to rusofobia w czystej postaci Ci - "Ruscy"!!! oj skandal sie kroi, miedzynarodowy.aj waj...koniec swiata.


          ps. "pisiorki" to naklejkna nadawana kazdemu, kto w jakikolwiek sposob podwazy jedynie wlasciwy przekaz dotyczacy swietlanych rzadow p. Tuska & co. co ciekawe wcale nie musi byc zwolennikiem/czlonkiem PiSu, wazne aby "zapomnial" sie i skrytykowal PO.
      • leny20-4-7 rola gen. Janickiego wedlug gen. Petelickiego 02.05.11, 11:57
        w zwiazku z ostatnimi wypowiedziami gen. Janickiego zastanawialem sie o co kaman.

        widze, ze te "ruchy" nie spodobaly sie takze gen. Petelickiemu. oto jego opinia:

        "Albo Janicki jest nieświadomie wykorzystywany przez polityków, co jest niedopuszczalne, albo generał zdał sobie w końcu sprawę ze swojej odpowiedzialności przy organizacji tej wizyty i zaczyna się zachowywać jak tonący, który chwyta się brzytwy."

        oraz

        "W obu przypadkach jest to sytuacja kompromitująca dla naszego państwa. Z jednej strony nie potrafimy wyegzekwować od Rosjan zwrotu wraku samolotu, czarnych skrzynek, wszystkich dokumentów związanych z sekcjami zwłok, a z drugiej toczy się jakaś dziwna gra, która pogłębia naszą kompromitację. Czas, żeby premier zapoznał się z opublikowanym 9 kwietnia w "Rz" raportem Zespołu Ekspertów Niezależnych i zaczął wyciągać odpowiednie wnioski personalne."

        calosc: www.rp.pl/artykul/9133,651304_Petelicki--Czy-szef-BOR-chwyta-sie-brzytwy-.html
        • przycinek.usa dwa kolejne interesujace notki: 03.05.11, 08:31

          ander.salon24.pl/303143,probne-podejscie-i-lotniska-zapasowe
          fotoszop.salon24.pl/303222,mapa-smolensk-siewiernyj-wnioski
          • leny20-4-7 "Tupolew się nie liczy. On już zawiódł" 03.05.11, 11:29
            co do linkow to niektore komentarze pod wpisem andera sa bardzo zastanawiajace!
            co do mr. fotoszopa nie potrafie sie odniesc, brakuje mi obfotografowania calego terenu metr po metrze, z roznych kątow. jedna czy dwie fotki o niczym nie musza swiadczyc. ale jak mniemam prowadzaca od roku postepowania prokuratura ma pelna dokumentacje miejsca Katastrofy - jesli nie to cala "przyjazn" byla nic nie znaczacym epizodem w historii stosunkow polsko-rosyjskich.
            --------------------------------------------------------------------------

            podrzucam takze to jako bardzo dosadny przyklad na wspolczesna jasna rp ( calowo z malych)

            "Już nawet pociągi nie są bezpieczne. Czym powinni poruszać się posłowie PiS?"
            Agnieszka Kowalska: powinni siedzieć na tyłku i już nigdzie wstydu nie robić

            Sandra Świt: Haha! Dokladnie! big_grin Bo tylko z domow wyjda, a juz nam siare robia!

            Marcin Wojnarowski: tupolewem

            Newsweek Polska: ‎Tupolew się nie liczy. On już zawiódł. Liczymy na inwencje.

            Maciej Wlodarczyk: W sprawie tej usterki pociągu należy rozpocząć śledztwo! I to śledztwo trzeba odebrać włochom oraz poprosić o pomoc niezależnych ekspertów z USA!

            Paweł Radek: Zauważyliście przy okazji geniusz Jarosława Kaczyńskiego? Nie poleciał Tupolewem do Smoleńska, nie pojechał pociągiem do Rzymu - on wszystko przewiduje smile

            Newsweek Polska: Kłusując w innych portalach znaleźliśmy coś takiego na niezależna.pl: Każdy myślący wie, że to zamach, na szczęście tym razem zamach nieudany. Jestem przekonany, że teraz się okaże, że zgineły taśmy z nagraniami z kamer dworcowych. Nie będzie wideo z odjazdu pociągu! Bo co moglibyśmy zobaczyć na tym wideo. Otóż wg twierdzeń specjalistów hamulce nie mogły przegrzać się same. Eksperci kolejowi twierdzą, że są dwie możliwości jak do tego doszło.1) otóż nad kołami z hamulcami zamontowali chłopcy z WSI małe palniki acetylenowe i ustawili płomień na koła - tak żeby te ciągle sie podgrzewały - 120km od Rzymu - po przeszło godzinie jazdy koła były rozgrzane już do czerwoności - opatrzność czuwała, że nie pękły 2) istnieje możliwość, że zamiast palników zastosowano specjalne soczewki skupiskowe - które rzucały snop światła na koła skupiając je w jednym punkcie i w ten sposób chciano koła stopić. Ale zadziałały systemy bezpieczeństwa i pociąg stanął.

            Krzysztof Wilczyński: Ktoś tam na górze chyba BARDZO nie lubi PiS-u. Najpierw katastrofa smoleńska, a teraz zamach "podrzymski". Chyba dużo grzeszą w tej partii

            Aleksandra Wnuk: Proponuję konia z wozem. No i rzecz jasna kupę siana, co by pasowała do tej słomy, co to im z butów wystaj

            Janusz Ossowski: Złego diabli nie biorą. Za złem, zło idzie jak cień!


            www.wsieci.rp.pl/opinie/za-burta/Kolejna-blazenada-tygodnika-Newseek-

            • dorota_3 Kolejny zamach udaremniony 03.05.11, 13:16
              Ty się śmiejesz, Leny, a to poważna sprawa:
              mojeanalizy.salon24.pl/303183,to-nie-byla-zwykla-awaria
              • leny20-4-7 ? 03.05.11, 13:31
                nie rozumie! ale w sumie to ta mirexowa tworczosc ma swoje prawa.

                potrzeba skompromitowania kpina i szyderstwem pracy niektorych blogerow i podwazenie sensu ich dociekan w sprawie Katastrofy Smolenskiej w analogii do pociag - tupolew, jak dla mnie jest przeslanka za tym, ze ktos zaczyna czuc sie niekomfortowo z "niezaleznymi blogerami".

                dla mnie klasyczny przyklad. fajnie, ze go przywolalas. dzięki!

    • przycinek.usa ciala-trwalsze-niz-duraluminium 11.05.11, 07:21
      martynka78.salon24.pl/305224,ciala-trwalsze-niz-duraluminium
      • zuzkazuzka111 Re: ciala-trwalsze-niz-duraluminium 12.05.11, 07:36
        Zebranie informacji na temat stanu ciał mogłoby pomóc w określeniu miejsca eksplozji/wybuchu/zderzenia/trafienia TU-154 101.
        Prokuratura posiada zdjęcia z wnętrza Tupolewa, gdzie widać jak ci ludzie siedzieli podczas lotu. Zapewne nie widać wszystkich, ale w zestawieniu ze stanem ciał to też będzie wskazówka do określenia tego, co się stało.
        Istotna jest oczywiście informacja o miejscach znalezienia ciał. W aktach zapewne znajduje się mapa z zaznaczonymi miejscami?
        Można z tego spróbować wyciągać wnioski o tym, w jaki sposób Tupolew uderzył w ziemię.
      • sevenseas Raport dla USAF 12.05.11, 16:22

        csat.au.af.mil/2025/volume3/vol3ch15.pdf
        Data raportu 1996.

        "Current technologies that will mature over the next 30 years will offer anyone who has the necessary
        resources the ability to modify weather patterns and their corresponding effects, at least on the local scale.
        Current demographic, economic, and environmental trends will create global stresses that provide the
        impetus necessary for many countries or groups to turn this weather-modification ability into a capability.
        In the United States, weather-modification will likely become a part of national security policy with
        both domestic and international applications. Our government will pursue such a policy, depending on its
        interests, at various levels. These levels could include unilateral actions, participation in a security
        framework such as NATO, membership in an international organization such as the UN, or participation in a
        coalition. Assuming that in 2025 our national security strategy includes weather-modification, its use in our
        national military strategy will naturally follow. Besides the significant benefits an operational capability
        would provide, another motivation to pursue weather-modification is to deter and counter potential
        adversaries"
    • przycinek.usa TAWS – klucz do tajemnic smoleńskich 14.05.11, 20:16
      fotoszop.salon24.pl/306673,taws-klucz-do-tajemnic-smolenskich
    • przycinek.usa czarne-skrzynki-przestaly-dzialac-juz-nad-ziemia 15.05.11, 08:27
      lubczasopismo.salon24.pl/katastrofasmolenska/post/306239,czarne-skrzynki-przestaly-dzialac-juz-nad-ziemia
      • klip-klap Re: czarne-skrzynki-przestaly-dzialac-juz-nad-zie 15.05.11, 12:02
        -15 metrow nad ziemia ?
        Bardziej mnie przekonuja wpisy Barbie pod spodem.
      • zbignieff Re: czarne-skrzynki-przestaly-dzialac-juz-nad-zie 15.05.11, 15:06
        Pytania na niedziele:
        - ile metrow dlugosci i szerokosci ma tupolew?
        - ile metrow na sekunde pokonywal?
        - dlaczego wciaz powielasz teorie produkowane przez umyslowych przedszkolakow?
    • przycinek.usa ruskie-specsluzby-10-kwietnia 15.05.11, 08:39
      lubczasopismo.salon24.pl/chcewiedziec/post/306675,ruskie-specsluzby-10-kwietnia
      • przycinek.usa Tusk popelnil przestepstwo 18.05.11, 07:43
        Interesujace jak wrogie Tuskowi opinie pojawiaja sie w internecie.
        lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.10.04.2010/post/307399,tajny-pakt-tusk-putin
        Choc w sumie calkiem dobra opinia. Co do komentarzy powyzej - to nie widze powodu odpowiadac. Taka krytyka jest jak deszcz na parasol. Inaczej sprawa wygladalaby gdyby padaly jakies merytoryczne uwagi. Gdyby panowie udzielili sie w swej laskawosci i wskazali jakis interesujacy nowy tekst lub artykul. Podejrzewam jednak, ze nie macie nic do powiedzenia. No coz. Zawsze latwiej zalozyc, ze wszyscy maja rowny dostep do informacji i wszystko wiedza. Dla pozostalych pozostaje watek na forum.
        • dorota_3 Nie Gazeta Polska o tym przesądzi 18.05.11, 11:33
          "Interesujace jak wrogie Tuskowi opinie pojawiaja sie w internecie."
          To jest zwykła walka polityczna. PiS działa. Wolno im.

          Pierwszy komentarz pod tym artykułem:
          "Smoleńsk forever i nakład wzrasta...
          co wy zrobicie biedacy bez tego Smoleńska ?"
          No właśnie, Przycinku, muszę Ci powiedzieć, że tego tematu NIE ma w rozmowach potocznych z ludźmi. Panuje powszechna opinia, że PiS "gra" sprawą smoleńską i wszyscy już stracili zainteresowanie kompletnie. Internetowy szum (też gasnący) nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość.
          • llukiz Re: Nie Gazeta Polska o tym przesądzi 18.05.11, 13:00
            Panuje powszechna opinia, że PiS "gra" sprawą smoleńską i w
            > szyscy już stracili zainteresowanie kompletnie. Internetowy szum (też gasnący)
            > nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość.

            Skoro nie ma przełożenia na rzeczywistość to po co pis gra? przecież to nie logiczne.
            Ja tam zainteresowania nie straciłem i nadal czekam na zwrot czarnych skrzynek.
            • dorota_3 Re: Nie Gazeta Polska o tym przesądzi 18.05.11, 13:31
              > Skoro nie ma przełożenia na rzeczywistość to po co pis gra? przecież to nie logiczne.
              A czemu zakładasz, że PiS działa logicznie smile To nie kwestia logiki, tylko podsycania emocji w SWOIM twardym elektoracie. To on ma być zdeterminowany do zagłosowania w wyborach.

              Elektorat jeszcze nie przekonany pozyskiwać się będzie innymi argumentami. Nie wykluczam, że Jarek znowu złagodnieje smile
            • glupi_jasio owszem, rząd pod sąd 18.05.11, 14:03
              llukiz napisał:

              > Panuje powszechna opinia, że PiS "gra" sprawą smoleńską i w
              > > szyscy już stracili zainteresowanie kompletnie. Internetowy szum (też gas
              > nący)
              > > nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość.
              >
              > Skoro nie ma przełożenia na rzeczywistość to po co pis gra?

              To wątek o zdarzeniu.

              Przypominam sytuację:

              -zginęło prawie 100 Polaków, w tym Głowa Państwa, Szef NBP, Szef Sztabu Generalnego, wszyscy dowódcy sił

              -wiążące dla Polski śledztwo MAK przeprowadzone jest przez reżim Putina, za ustną (sic!) zgodą premiera RP, Donalda Tuska. Umowa nie jest spisana, więc nie ma możliwości egzekucji jej zapisów, mimo, że Rosja je złamała. Nie ma też możliwości odwołania od werdyktu MAK, a jeśli jest to bardzo utrudnione i nie ma woli, by to zmienić.

              -materiał dowodowy w sprawie: nośniki zapisów czarnych skrzynek, wrak, ciała ofiar- są de facto pod wyłączną rosyjską jurysdykcją - za zgodą i ze wsparciem premiera RP.

              -podejrzane są okoliczności katastrofy, dowiedzione zostały liczne matactwa i wrzutki służb po katastrofie, widać pasywność rządu RP, lub wręcz sabotowanie przez rząd polskiego śledztwa, wspieranie przez rząd RP rosyjskiego pijaru od pierwszych godzin po katastrofie (błąd pilotów, naciski braci Kaczyńskich)

              -wciąż nie ma odpowiedzialnych za tragedię: od organizacji podróży, przez utrzymywanie ruskiego sprzętu, szkolenia pilotów do braku zabezpieczenia lotu i organizacji jego właściwej ochrony. Przeciwnie, awansowani i odznaczani są bezpieczniacy Tuska, nawet ci, którzy, jak Janicki, wyraźnie i bez skrępowania mataczą.

              Całość - jest niezwykle podejrzana.

              Nie ma żadnej gry w piętnowaniu tego, co zrobił Tusk, tego, jak zdemolował możliwość przeprowadzenia wiarygodnego śledztwa. To obowiązek każdego trzeźwo myślącego człowieka.

              Inną sprawą jest zmęczenie publiki setkami wrzutek i kłamstw. Bez wątpienia, rusk-tuska (via GW, TVN, "niezależni eksperci" z WSI, "Komsomolskaya prawda, putinowskie Wiesti 24 itp. ) kampania dezinformacji i kłamstw była i jest operacją zakrojoną na dużą skalę i dobrze wykonaną. Sam premier Tusk przyznał się do ustnej umowy z Putinem o oddaniu dowodów - po jakimś roku...

              Jeszcze raz: nie ma żadnej gry w nazywaniu po imieniu posunięć rządu w sprawie Smoleńska, plasujących decydentów między "skrajną głupotą zaprawioną pijar pijar uber alles" a zdradą stanu.

              Nie ma żadnej gry w żądaniu dostępu Polski do twardych dowodów w sprawie.

              Tylko - wiadomo, że tak Putin, jak Tusk - oraz stojący za każdym z nich aparat - będą bronić tej mgły nad Smoleńskiej jak własnych gardeł.
              • dorota_3 Karaluchy do poduchy.... 18.05.11, 14:13
                "Nie ma żadnej gry w piętnowaniu tego, co zrobił Tusk, tego, jak zdemolował możliwość przeprowadzenia wiarygodnego śledztwa."
                Sprawa była wielokrotnie omawiana. I prezentowana tu opinia jest tylko jedną z możliwych. Nie podawaj jej jako pewnik.

                "będą bronić tej mgły nad Smoleńskiej jak własnych gardeł"
                To mgły też nie było? Co było" Chmura helu?

                .... a szczypawki do zabawki. Dobranoc, Jasiu.
                • glupi_jasio Re: rząd pod sąd 18.05.11, 14:41
                  dorota_3 napisała:

                  > "Nie ma żadnej gry w piętnowaniu tego, co zrobił Tusk, tego, jak zdemolował moż
                  > liwość przeprowadzenia wiarygodnego śledztwa."

                  > Sprawa była wielokrotnie omawiana. I prezentowana tu opinia jest tylko jedną z
                  > możliwych. Nie podawaj jej jako pewnik.

                  Masz w moim w poście szczegółowe uzasadnienie tej tezy, doczytaj.

                  >
                  > "będą bronić tej mgły nad Smoleńskiej jak własnych gardeł"

                  > To mgły też nie było? Co było" Chmura helu?

                  Mgła w moim poście miała (dość czytelne chyba) znaczenie przenośne; chodzi o brak przejrzystości śledztwa i ukrywanie dowodów w sprawie przed śledczymi, rodzinami ofiar, opinią publiczną. Doucz się znaczenie słowa "przenośnia", potem naucz się rozpoznawać w praktyce, a potem zapraszam do ponownej dyskusji na PiG.

              • leny20-4-7 wnioskowanie redukcyjne 19.05.11, 10:22
                www.radiownet.pl/#/publikacje/przyznali-sie-ze-sa-winni-jak-tylko-dotkneli-czarnej-skrzynki-wiktor-suworow-o-smolensku
                Wiktor Suworow, ktory zna Rosje i niektorych Rosjan lepiej niz tutejsi "przyjaciele Moskali" przedstawil dosc ciekawe rozumowanie, w ktorym dochodzi do wniosku, ze wine/odpowiedzialnosc za wydarzenie ponosi Rosja.

                jego logika opiera sie na wnioskowaniu uprawdopodobniajacym: gdyby Rosjanie byli niewinni to powiedzieliby tutaj sa wszystkie dowody ( ciala, wrak, lotnisko, swiadkowie, zapisy takie czy inne) my sie do nich nie dotykamy, zabiezpieczamy teren tak aby mysz sie nie wydostala i ...prosze the floor is yours...Polacy zaproście Szwajcarow, Szwedow, Bruxelczykow badajcie ( przypominam, ze tak postapili hitlerowcy badajac teren zbrodni katynskiej, w ktorej nie byli zaangazowani).

                jak wiemy sprawy przyjely inny obrot, a polscy mezowie stanu ( sam nie wiem czy opatrzyc to okreslenie "") ustnie przystali na wszystko co im zaoferowano poczawszy od tamtego nieszczesnego dnia do dzis.

                z racji niedoczasu w jakim sie znajduje podaje link do swojego ziomala, ktory sie tym zagadnieniem zajal i kilka dni temu rozwazal u siebie: tekstowisko.blogspot.com/2011/05/redukcyjnie.html

                ps. co do stwierdzenia p. Doroty naszej ukochanej kontestatorki to nie wiem w jakim/ich srodowiskach "sie obraca" ale w moim i to zarowno w-wskim jak i bliskowschodnim nie ma takiej rozmowy, w ktorej nie byloby odniesienia albo do samej Katastrofy albo do wydarzen jej towarzyszacych. jej twierdzenia oparte zostaly, kolejny juz raz, na wycinku rzeczywstosci-jej dowodach anegdotycznych-po czym obudowane niczym wiecej jak chciejstwem aka mysleniem zyczeniowym.
                • dorota_3 a więc ZAWODNE 19.05.11, 12:28
                  "w moim i to zarowno w-wskim jak i bliskowschodnim nie ma takiej rozmowy, w ktorej nie byloby odniesienia albo do samej Katastrofy albo do wydarzen jej towarzyszacych"
                  To też dowód anegdotyczny.

                  Co do blogu Ziomala - słabiutki. Przykład z Ziembińskiego pamiętam - i myślę, że (podobnie jak na studiach prawniczych) na każdym wydziale powinno się logikę wykładać. Nie byłoby takich żenujących "rozumowań", lub może aż tyle nie byłoby.

                  PS. "Przyjaciele Moskali" - ja znam jednego:
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88723,7860523,Jaroslaw_Kaczynski_do__Przyjaciol_Rosjan____wersja.html
                  • leny20-4-7 Re: a więc ZAWODNE 19.05.11, 13:05
                    czekaj czy to nie Ty postawilas teze, ze "sprawa smolenska wygasa w spoelczenstwie" i oparlas go na dowodzie anegdotycznym? ja, swoim przykladem, wykazalem tylko ze Twoje twierdzenie jest co najwyzej hipoteza do weryfikacji...

                    co do blogu ziomka, dziewczyno...zamiast epatowac tutaj swoim "otarciem sie" ( to chyba najwlasciwsze sformulowanie) moze choc raz sama odwaz sie, skorzystaj z wiedzy i skontruj.

                    na deser - przyjaciele - jesli nie potrafisz odroznic Moskali od Rosjan to...

                    baw sie dobrze! kugluj dalej!

                    • dorota_3 Re: a więc ZAWODNE 19.05.11, 13:15
                      Oboje przytoczyliśmy dowód anegdotyczny, i tyle.

                      Ziomal naprawdę NIC nie napisał w tej notce na swoim blogu. Myślenie redukcyjne należy stosować z dużą ostrożnością. opierać o nie jakiekolwiek wnioski jest absurdem. Przeczytaj Ziembińskiego "Logikę praktyczną", warto.

                      "na deser - przyjaciele - jesli nie potrafisz odroznic Moskali od Rosjan to..."
                      Mickiewicz też najwyraźniej nie potrafił:
                      literat.ug.edu.pl/dziadypo/0017.htm
                      • leny20-4-7 Re: a więc ZAWODNE 19.05.11, 13:38
                        nie odkrecaj kota...badz uczciwa!!!

                        1. moj dowod anegdotyczny sluzy obaleniu Twojej koslawej tezy, ktora pojawila sie jako pierwsza i oparta zostala na Twoim mysleniu zyczeniowym. nie aspirowal do niczego ponadto! i mysle, ze zrozumial ten ciag zdarzen kazdy niealternatywnie myslacy, to na Tobie ciazy wymog/obowiazek oparcia tezy na czymkowliek co "ma rece i nogi" albo wycofanie sie z nierealnego przypuszczenia.
                        1a. nie uczyli Cie tego na studiach? zdawalas je na ... piekne oczy ( na serio nic ponadto, zadnej zlosliwosci) ? jestes bowiem wybitnie w tym przypadku nieuczciwa.

                        2. nie ucz ojca..itd, itp. ksiazka stoi u mnie na polce Mościa Pani. mozesz przyjsc i wypozyczyc. jesli masz nie po drodze to wysle Ci pdf'a.
                        2a. jesli sie wczytasz w jego wypowiedz to DOCZYTASZ co napisal. i czym sie rozni pewnosc od uprawdopodobnienia chociazby.

                        3. widzisz Kochana czasy sie zmieniaja, ludzie czasem tez, a Moskale - nie - i dowodem na to byly czasy po-rewolucyjne, calkowita zmiana systemu z carskiego na bolszewicki nic nie zmienila w mentalnosci pewnej grupy spoelcznej. i powtorze sie, jesli nie potrafisz odroznic Moskala od Rosjanina to niedobrze, bo niepotrzebnie wikla dyskusje.
                        3a. btw wyciagajac J. Kaczynskiego chcesz ustawic go w opozycji do Donalda? Grasia? radzia? nie wiem po coz.
                        • dorota_3 Łatwość Kaczyńskiego 19.05.11, 14:16
                          "nie uczyli Cie tego na studiach? zdawalas je na ... piekne oczy"
                          Złośliwość nie na miejscu. I jednak z ordynarnym podtekstem. Tak kompletnie brak Ci argumentów, że ad personam atakujesz rozmówce?

                          Ziembińskiego własny egzemplarz gdzies tam w papierach jeszcze mam. Z notatkami z wykładów i ćwiczeń.

                          "btw wyciagajac J. Kaczynskiego chcesz ustawic go w opozycji do Donalda?"
                          Nie, chciałam spuentować Twoje spostrzeżenie co do "tutejszych przyjaciół Moskali".

                          I pokazać, jak łatwo (...) się Kaczyński... Niespełna miesiąc po katastrofie smoleńskiej zwraca się publicznie "do przyjaciół Rosjan". JAK to się ma do Waszych rozważań o zamachu???
                          • leny20-4-7 prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 14:52
                            1. badz dojrzala. jesli Ty krygujesz sie tutaj na wyksztalcona osobe i z poczuciem wyzszosci ledwo skrywanym zalecasz mi nauke logiki, a sama popelniasz bledy w rozumowaniu, ktore nie powinny miec miejsca u osob z wyzszym wyksztalceniem to co ja mam myslec o jakosci tego ksztalcenia? juz Ci wilekorotnie mowilem, sama sobie wystawiasz swiadectwo.
                            1b. o swoistym odwroceniu rol tylko nadmieniam bo ja argumentow kilka mam. tego typu Twoje erystyczne chwyty to klasyczny element ze zbioru tzw "metody Doroty". "brakuje arguemntow, ad personam"...dodaj jeszcze "pisiorka" i prawie calosc.

                            2. to zauwaz, ze facet jeden czy drugi tez go ma...malo tego uzywa, a nie zapodzialego w szpargalach trzyma.

                            3. czyli nie udalo Ci sie spointowac. Kaczynski, Jaroslaw pisal do "przyjaciol Rosjan" co zreszta widac w tytule.

                            4. jak to sie ma do zamachu? kilka interpretacji jest dosc oczywistych...naprawde nie rozumiesz? chcesz kawe na lawe?


                            • dorota_3 Re: prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 14:58
                              > jak to sie ma do zamachu?
                              No, właśnie, jak to jest, że niespełna miesiąc po - domniemanym przez niektórych - "zamachu" brat "ofiary" wyglasza ciepłe przemówienie do "przyjaciół Rosjan".

                              Poproszę kawe na ławe.
                              • leny20-4-7 Re: prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 15:29
                                zobaczyc jak sprowadzac watek na meandry i jak probujesz nim sterowac we "wlasciwym kierunku" - jak to mowia niektorzy - bezcenne.

                                zobaczyc jak wyksztalcona osoba, kreujaca sie tutaj niemal na alfe i omege, a co najmniej na 3,14 bez dalszego rozwiniecia, udaje, ze nie rozumie ani do kogo bylo przeslanie, ani w jakim celu, ani dlaczego wlasnie wtedy i w takiej formie oraz jak to laczy sie z Katastrofa to jednak smutne jest to, ze tak "to" powiem.

                                co do samej kawy to wybacz ale nie jestem kelnerem dlatego tez powalcz z zagwozdka samodzielnie. kilka hintow:
                                1. przypomnij sobie tresc tamtego przekazu i jego okolicznosci - praca domowa.
                                2. zastanow sie czy lepiej bylo zwracac sie do przyjaciol czy do wrogow.
                                3. czy lepiej bylo zwracac sie cieplo czy zimno wiedzac, ze jedni i drudzy maja czujne uszy.
                                4. czy o ewentualne wsparcie, pomoc Rosjan, nie-Moskali, warto bylo/jest zabiegac czy tez lepiej "przyjaznic" sie z nimi w wersji na Donalda albo na gospodarza domu Grasia ewentualnie na radzia.
                                5. spojrz na wypowiedzi ( w przeciagu roku czasu) przyjaciol zza Buga, chociaz czasem na emigarcji w lądku przebywajacych, pomagaja czy tez nie w rozwiklaniu zagadki Katastrofy.
                                6. jesli nadal nie bedziesz umiala poradzic sobie to poczytaj tego ziomala od logiki redukcyjnej, jako logiczka moze docenisz to co on tam sobie wypisuje.


                                • dorota_3 Re: prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 15:44
                                  Rozumiem, czyli to wyraz makiawelicznej przebiegłości Prezesa. Gdyby ktos inny zaadresował w ten sposób do Rosjan byłby to przejaw.... zaprzaństwa, a jakże.
                                  • leny20-4-7 Re: prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 16:06
                                    watpie czy chcesz tę dyskusje dalej uczciwie kontynuowac. proponuje wiec pozostawic w tym momencie kropke.
                                    ------------------------------------------

                                    zauwaz, ze napisalismy z 10 postow w ktorych od suworowa i jego opinii "niepostrzezenie" "dotarlismy" do zaprzanstwa "prezesa" i jego makiawelicznych predyspozycji...ja mowie temu dosc ale wolna wola - meandruj dalej sama.

                                    w sumie to nawet nie zdziwe sie jak pewnego dnia napiszesz, ze "prezes" zdetonowal bombe sam bo mu popracie spadalo a brat przeciez i tak nie mial szans, pozniej blagal "ruskich" i manipulowal rodakami, a jak mu sie nie udalo jednych i drugich omamic to rozpetal awanture ktorej wszyscy maja juz dosc...a on taki na wladze narwany, "kurwiki w oczach" az ma.

                                    tylko nie dasaj sie pozniej jak ktos nazwie takie zachowanie po imieniu. "odpowiednie dac rzeczy slowo" - pamietasz?
                                    • dorota_3 Re: prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 16:19
                                      Nie dywaguj, co napiszę, to bez sensu.

                                      No właśnie, ja chce tylko "odpowiednie dać rzeczy słowo" - a raczej skłonić Czytelników, żeby sami to uczynili. Przy okazji obnażając hipokryzję i mentalność Kalego właściwą niektórym tutaj Szanownym Dyskutantom. Bo jak Prezes coś powie, to dobrze, a jak - nie daj Boże - jego przeciwnicy polityczni uczyniliby to samo, to wrzeszczelibyście o Trybunał Stanu.

                                      A wszystko zaczęło się od tego, ze wspomniałeś jakichś - jakoby tu obecnych -"przyjaciół Moskali" wink Ja przypomniałam tylko, kto takimi słowy się zwracał....
                                      • przycinek.usa Re: prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 16:33
                                        co to za zawracanie gitary? dorota, co ty wyprawiasz? caly watek pelen jest takich zupelnie niemerytorycznych uwag. raz - nie masz racji - dwa - to jest produkcja nudy
                                      • leny20-4-7 Re: prostolinijnosc Doroty? 19.05.11, 16:47
                                        bez sensu? czy ostrzec kogos kto piluje pod soba galaz jest pozbawione sensu? albo moze bardziej z zycia czy powiedziec pijakowi wypierdalaj zza kierownicy tez zapewne dla Ciebie jest bez sensu, co?

                                        ale wrocmy do ostatniej Twoje wypwoiedzi ( pamietasz pozostale?). opisujesz miastu i swiatu o tym co Toba tutaj kieruje, "co Ty chcesz" osiagnac piszac...a ja Ci mowie to co widze, oceniajac efekty Twojej pisaniny dostzregam, ze Ci sie z tego "chciejstwa" cos malo sie udaje/udalo. wczoraj w innym watku pisal ci jasiek niemal tozsama recenzje - to juz druga osoba warto sie wiec zastanowic jesli dwie osoby w podobny sposob o czyms informuja.

                                        doszlo nawet do tego, ze zaczynam powatpiewac czy masz pelna swiadomosc tego w jakim dualizmie tutaj sie znajdujesz. piszesz ze "chcesz"...a robisz cos zupelnie przeciwnego. zamaist odpowiedniego slowa, co najwyzej masa mgly (aby nawiazac do glownego watku).

                                        np w tym podwatku. najpierw probowalas zdeprecjonowac z pozycji samozwanczego "autorytetu", ktorym co i rusz tutaj swiecisz po oczach, znajomosc logicznego dowodzenia u kilku osob, kiedy Ciebie to przeroslo to odpuscilas, a rozmowe nakierowalas na wypowiedz Kaczynskiego do Rosjan, zauwaz, ze nie do Moskali on ja kierowal (nawet link podalas z inna nazwa niz teraz lansujesz)...ale dla Ciebie - furda fakty...licza sie "checi" aby odpowiednie dac slowo...malo tego sama wypisujesz mi, ze bez sensu jest pisywac co mozesz napisac jutro...a spojrz co sama piszesz o wyksztalcona kobieto - " wrzeszczelibyście o Trybunał Stanu". jak to nazwac kalizm? dorotyzm??? a moze wlasciwsza nazwa to schizofrenia, zaniki pamieci?


                                        ps. a Moskale maja tutaj swoich przyjaciol. sam znam i lubie posluchac/poczytac nawet jednego. bardzo lebska osoba to i posluchac warto...
                • leny20-4-7 albo albo 20.05.11, 23:21
                  wchodze dzis do sciosa na salon aby przetrawic jego punkt widzenia "dusznej atmosfery" w Polsce rzadzonej przez "partie milosci" i co? nic o abw, nic o pokazowce z 6rano, nic o wolnosci slowa...za to notka zwiazana z Katastrofa! akurat dzis!!!

                  nowe dla mnie fakty. podaje je do weryfikacji tutaj bo wydawalo mi sie ze w miare dobrze sie orientuje w sprawie, a tu taka dla mnie zaskoczka:

                  1. 10 kwietnia Katastrofa

                  2. 11-15 kwietnia działaja rownolegle dwie komisje wojskowe - według porozumienia z 1993 r
                  przez cztery dni prowadzono postępowanie w Smolensku

                  3. nagle Polska odstąpiła od korzystnego dla nas procedowania i wojskową komisję płk Mirosława Grochowskiego, pracującą już efektywnie w Smoleńsku zastąpił Edmund Klich

                  4. ok. 15 kwietnia 2010 roku Donald Tusk i Władimir Putin zawarli porozumienie na mocy którego wojskowe komisje – polską i rosyjską, pracujące dotychczas w Smoleńsku, zastąpiono rosyjską komisją gen. Anodiny.

                  5. 27 kwietnia 2010 roku zmieniono rozporządzenie MON w sprawie organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, poszerzając kompetencje premiera w sposób niezgodny z ustawą Prawo lotnicze.

                  6. Na podstawie tak spreparowanego rozporządzenia powołano następnie Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (tzw. komisję Millera), która w świetle obowiązującego prawa i tak nie ma kompetencji do badania katastrofy smoleńskiej, skoro wcześniej (na podstawie załącznika 13) wyrażono zgodę na działania rosyjskiej komisji MAK.

                  7. W ocenie ekspertów, sposób zawarcia umowy międzynarodowej Donalda Tuska z Putinem stanowił tzw. delikt konstytucyjny i był niezgodny z polskim prawem, w tym z Konstytucją RP. Tego rodzaju umowa wymagałaby bowiem zgody Sejmu, Senatu i prezydenta oraz publikacji w Dzienniku Ustaw i notyfikacji w ONZ.

                  Powyższe ustalenia są efektem ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy z 10 kwietnia z udziałem prof. dr hab.Marka Żylicza, członka rządowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego i eksperta w dziedzinie międzynarodowego prawa lotniczego.

                  wniosek: "Premier Tusk popełnił przestępstwo, oddając postępowanie w sprawie katastrofy smoleńskiej całkowicie w ręce Rosji i pozbawiając przy tym Polskę jakichkolwiek narzędzi do zbadania tej katastrofy" A. Macierewicz

                  pointa: W państwie demokratycznym, tak istotne informacje podane przez przewodniczącego parlamentarnego zespołu największej partii opozycyjnej, wywołałyby natychmiastową reakcję wolnych mediów i zmusiły premiera do przedstawienia obszernego wyjaśnienia motywów i okoliczności swoich działań. Od tych wyjaśnień, zależałby los obecnego rządu i ewentualny zakres odpowiedzialności karnej lub politycznej urzędników państwowych.

                  Polska zas dyskutuje o antykomorze...

                  calosc plus wnioski sciosa tutaj: cogito.salon24.pl/308498,albo-albo

                  • przycinek.usa video z Macierewiczem 24.05.11, 08:12
                    podales bardzo interesujace fakty - podejrzewam, ze malo kto o tym wie.

                    Ja natomiast polecam tutaj wypowiedz Macierewicza na temat kokpitu:
                    www.youtube.com/watch?v=HHlOFkDaKAI
                    Bardzo ciekawie mowi. Polecam.
                    W skrocie - kokpit jest, sa zdjecia, jest ekspertyza producenta komputera.
                    Katastrofa w powietrzu, naprowadzony na jar itd.
                    Sikorski manipuluje informacjami.
    • glupi_jasio Polskie ekspertyzy zapisów CVR/QAR po 400 dniach 21.05.11, 12:17

      BRAK.


      martynka78.salon24.pl/308671,reka-w-nocniku-czyli-nie-mamy-tych-ekspertyz
      >>
      Oto bowiem Naczelna Prokuratura Wojskowa w piśmie datowanym na 20 maja 2011, będącym odpowiedzią na zapytanie prokuratorów ze Stowarzyszenia Ad Vocem , napisała:


      „W dniu 2 czerwca 2010 r. zasięgnięto opinii Pracowni Analizy Mowy i Nagrań Instytutu Ekspertyz Sadowych w Krakowie, w zakresie badań fonoskopijnych kopii nagrania rejestratora MARS BM BLOK 70A-11 oraz badań fonoskopijnych kopii nagrań urządzeń obiektywnej kontroli pracy Grupy Kierowania Lotami lotniska Smoleńsk-Siewiernyj po uzyskaniu z Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego płyty CD z zapisem rejestratora rozmów w kokpicie TU-154M/101, zaś w dniu 15 czerwca 2010 r. uzupełniono postanowienie z dnia 2 czerwca 2010 r. i przekazano do badań drugą płytę. Ponadto, wywołano opinię firmy ATM PP Sp. z o.o. w zakresie deszyfracji i analizy, w tym analizy porównawczej, kopii zapisów pochodzących z rejestratorów parametrycznych.


      Do chwili obecnej nie uzyskano zarządzonych ekspertyz.”
      <<

      Ręce opadają...
      • przycinek.usa jakie bylo cisnienie? 23.05.11, 07:11
        Płk dr Ligęza mówi:

        "Istotna jest szczególnie jedna podstawowa kwestia. Kontroler podał załodze ciśnienie, czyli dane do lądowania. I teraz pytanie, czy było to ciśnienie QFE, czyli progu pasa, czy QNH, tzw. uśrednione ciśnienie w stosunku do poziomu morza. Różnica jest taka, że jeśli było to ciśnienie QFE, to po wylądowaniu samolotu wysokościomierz pokaże na drodze startowej wartość 0. Jeśli zaś było to ciśnienie QNH, pokaże on wysokość lotniska nad poziom morza, czyli jego elewację. Zgodnie z dokumentem ICAO - Doc 8168 t. i procedurą nastawiania wysokościomierzy zawsze latało się na ciśnienie QNH, czyli po wylądowaniu mieliśmy na wysokościomierzu wysokość elewacji lotniska.

        Różnie to jest przyjęte, dlatego każde lotnisko opisane jest w zbiorze informacji lotniczych AIP międzynarodowego ICAO. W wojsku jest odpowiednik informacji AIP i tam muszą być dokładnie opisane procedury nastawiania wysokościomierza. Dodam, że kontroler po nawiązaniu kontaktu z załogą wyraźnie powinien podać: u mnie ciśnienie QFE takie i takie. A ja nigdzie nie wyczytałem w stenogramach, by padła taka komenda.

        (...) Zakładam, że jeśli elewacja lotniska była 262 metry nad poziom morza, jak czytałem w raporcie MAK, a załodze podano ciśnienie QNH, to po wylądowaniu wysokościomierz powinien wskazać nie 0, tylko 262 metry. Jeśli podano im ciśnienie QFE, to po wylądowaniu byłoby 0 na wysokościomierzu. Proszę zauważyć, jak istotna jest ta kwestia, bo mamy tu do czynienia z różnicą 262 metrów. Uważam, że to mogła być główna przyczyna katastrofy."

        Stanisław Ligęza zapytał akredytowanego przy MAK Edmunda Klicha, jakie było ciśnienie ustawione w okienku wysokościomierza, gdy samolot zderzył się z ziemią. Ta informacja wystarczyłaby rozmówcy, by orzec, czy załodze podano błędne ciśnienie, czy ona sama je źle nastawiła. Płk Ligęza nie otrzymał odpowiedzi.

        lubczasopismo.salon24.pl/jamajka/post/308921,to-mogla-byc-glowna-przyczyna-katastrofy-mowi-plk-ligeza
        • glupi_jasio Re: jakie bylo cisnienie? 23.05.11, 11:11
          Mnie to całkiem nie pasuje.

          250 metrów różnicy musieliby zauważyć obserwując RW.

          Przekłamanie ciśnienia o ekwiwalent 50-80 metrów - owszem mógłby zostać niezauważony nad pofalowanym terenem, ale błąd o 250 metrów uważam za wykluczony.

          Problem z możliwością zafałszowania ciśnienia: ten przekaz szedł drogą radiową, szansa na wykrycie tego byłaby chyba sporo większa, niż 50%...

          Nie wiem, nie bardo kupuję. Nadal poważniej rozważam sabotaż urządzeń samolotu.

          • przycinek.usa Re: jakie bylo cisnienie? 24.05.11, 07:58
            no dobrze, ale mnie chodzi o to, ze nie wiadomo jakie bylo to cisnienie! No jakie to bylo cisnienie?
            Podali? Ja tego nie zauwazylem! Te czesc z wartoscia cisnienia o ile pamietam znalezli jacys dziennikarze. I nawet bylo zdjecie w internecie. Czy to o te czesc chodzi? Czy ktos pofatygowal sie odczytac te zegary?
            • przycinek.usa Kano pisze o manipulacji MAK 25.05.11, 05:57
              Bardzo interesujace:

              fotoszop.salon24.pl/309660,szara-strefa

    • przycinek.usa zwolennicy PiSu pisza 28.05.11, 08:38
      to nie tylko zwolennicy PiSu - to fanatycy!

      media.wp.pl/kat,1022941,wid,13350540,wiadomosc.html?ticaid=1c620
      Jak mozna tak jawnie i w gazecie napisac, ze samolot sie rozlecial! Toz to jest skandal!
      Leszek w grobie sie przewraca! To nowy spisek Macierewicza, a na pewno kolejna porcja judzenia PiSowskiej agentury wplywu.

      Polecam artykul. Zwlaszcza poniewaz ukazal sie przedrukiem w WP. Co za zaskakujaca sprawa, czyzby media sie podzielily? Nie moze byc!

      Wine na pewno ponosi PiS. Ktozby inny?
      • leny20-4-7 rozjazd miedzy tytulem, a trescia 29.05.11, 22:35
        tresc po odfiltrowaniu "blogerskich napinek" czy tez "wrzutek gazety mniej lub bardziej polskiej" pochodzaca z raportu MAK!!!

        1. (Komputer pokladowy - FMS) Według danych zawartych w końcowym raporcie MAK - !!! -
        – przestał on funkcjonować 15 m nad poziomem lotniska, o godz. 10.41.05. Problem w tym, że w tym samym czasie miało dojść do zniszczenia samolotu wskutek... rozbicia się Tu-154 o powierzchnię ziemi. Jak to możliwe, że maszyna była 15 m nad poziomem pasa startowego i jednocześnie rozbijała się o ziemię na wysokości lotniska?

        2. Ponadto podane przez MAK - !!! - współrzędne miejsca, w którym rozbił się samolot, i współrzędne zatrzymania się komputera pokładowego FMS dzieli ok. 140 m, choć powinno to być to samo miejsce. Ważna jest też odległość. Gdy nastąpił zanik zasilania FMS, polski Tu-154 znajdował się około 60 m przed miejscem pierwszego zderzenia z gruntem i około 600 m od progu pasa.

        3. z awarią komputera FMS łączy się także tajemnicza sprawa przeniesienia części samolotu, którą raport MAK (str. 87, zdjęcie nr 35 w wersji angielskiej) oznacza numerem 33. Na str. 84 tego dokumentu czytamy, że chodzi o fragment lewej konsoli statecznika poziomego ze sterem wysokości. Porównując zdjęcia obszaru katastrofy z 11 i 12 kwietnia 2010 r., można zauważyć, że element ten odpadł od samolotu jeszcze przed uderzeniem w ziemię właśnie w miejscu, w którym kończy się zapis komputera FMS!!!

        4. w obliczu zachowania Rosjan, którzy – jak wynika z porównania zdjęć z kolejnych dni – z sobie tylko znanych powodów przenieśli (między 11 a 12 kwietnia 2010 r.) opisywany element ok. 50 m w stronę pierwszego zetknięcia się samolotu z ziemią.

        Przemawia to za hipotezą eksplozji w powietrzu!!!
        • przycinek.usa Czlonek zespolu komisji sejmowej pisze 31.05.11, 01:13

          Zasadnicze pytania

          Gdyby z ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Smoleńskiego (27.05.11) publiczna telewizja przekazywała bezpośrednią relację, byłoby to dla Polaków wystarczająco wstrząsające przeżycie, by zrozumieć znaczenie tragedii Smoleńsk 2010 i jej dojmującą ciągle aktualność.

          Po 14 miesiącach wciąż dowiadujemy się o nowych, bolesnych i bulwersujących sprawach. Czasem niekoniecznie nowych, tylko widzianych w nowym świetle, z innej, wielomiesięcznej perspektywy i po wielomiesięcznych przykrych doświadczeniach.

          Najlepiej to ilustrują pytania mecenasa Pszczółkowskiego: „Kto podjął decyzję, by sekcji zwłok nie wykonywano w Polsce? Kto rodziny naraził na taką bolesną sytuację?”

          Do dziś nie ma z tych sekcji większej części dokumentacji, a te, które są, zupełnie nie odpowiadają prawdzie. Jakby to były nie te ciała i nie te dokumenty.

          „Gdzie znajdują się i czy w ogóle są dokumenty z czynności demontażu i transportu wraku? Jaka instytucja tę akcję nadzorowała?” – pytał Stanisław Zagrodzki, kuzyn śp. Ewy Bąkowskiej. Wątpliwości jego budzi też brak dokumentacji, wśród tej dostępnej prokuraturze, która by potwierdzała działania polskich patomorfologów. Minister Kopacz cała mocą swego urzędu zapewniała, że sekcje zostały wykonane w obecności polskich specjalistów. Okazało się to nieprawdą. Minister Arabski zaś zadecydował, że sekcje trzeba zrobić tu i teraz, czyli w Rosji, bo w Polsce nie będzie takich możliwości. Rodziny, słuchając jego argumentacji, miały przemożne wrażenie, że mówi to do Rosjan, że zapewnia ich, że w Polsce do sekcji nie dojdzie. I nie dochodzi. Gdy tymczasem istnieje bezwzględna potrzeba ekshumacji i przeprowadzenia sekcji właśnie u nas. Kolejnym więc ważnym pytaniem jest, kto odpowiada za brak pozytywnej odpowiedzi w sprawie próśb o ekshumacje.

          Dla śledztwa najważniejszymi dowodami są czarne skrzynki (oryginalne), wrak i wyniki sekcji. Wszystkie te dowody są w rękach Rosjan. A oni nie są zainteresowani innym kierunkiem śledztwa niż obarczanie winą strony polskiej, szczególnie pilotów. Dr Dariusz Fedorowicz nie ma wątpliwości, że wszystkie działania są grą na czas – aż zwłoki się rozłożą, wrak zmurszeje, o czarnych skrzynkach się zapomni, a ludzi zmęczy smoleński temat.

          Trudno nam wszystkim, rodzinom i członkom Zespołu, uwolnić się od przekonania, że wina Rosjan jest ogromna, że może nawet jedyna. Bo samolot był poza ścieżką, poza kursem i nie odleciał, mimo podjętych przez pilotów działań. A wcześniej nie zamknięto lotniska. I że w tym wszystkim przedstawiciele polskiego rządu sprzyjali i sprzyjają stronie rosyjskiej.

          A rodziny ofiar do dziś czują się bezradne wobec złej woli państwa.


          lubczasopismo.salon24.pl/tylkopolitycy/post/311152,zasadnicze-pytania
    • 0skar Ciekawy wywiad 31.05.11, 18:51
      "po raz pierwszy w historii lotnictwa światowego taśma czarnej skrzynki „wydłużyła się” o 8 minut, czyli nagranie trwa 8 minut dłużej, niż jest to fabrycznie możliwe. Zapis czarnej skrzynki ma 30 minut i trwa w pętli – gdy dojdzie do końca, rozpoczyna nowe nagranie"

      niezalezna.pl/11298-stenogramy-zostaly-sfalszowane
    • przycinek.usa nie do wiary 02.06.11, 07:38
      Jak to możliwie, że miała Pani listę pasażerów kilka dni przed tragicznym odlotem prezydenckiego Tupolewa?

      Dostałam tę listę od młodych dziennikarzy, którzy prosili mnie o radę z kim przeprowadzić ewentualnie wywiady. Ta lista pasażerów krążyła po prostu ot tak, już od kilku dni, z maili na maile

      arturb.salon24.pl/310471,lista-pasazerow-byla-znana-wszystkim-od-dawna
    • przycinek.usa Gdzie się podział lot do Wilna w rejestratorze FDR 03.06.11, 03:46
      Gdzie się podział lot do Wilna w rejestratorze FDR?

      Dziękuję blogerce Laleczce za zamieszczenie u FYM-a linku do stenogramu z posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Prac Człowieka w dniu 04.08.2010:

      orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/CE326E57AE873DB8C125778C00232154


      Prokurator Szeląg odpowiada na pytanie posła Macierewicza o brak oblotu Tu-154M "101" między 7 a 10 kwietnia 2010:

      Poseł Antoni Macierewicz (PiS) – spoza składu Komisji:
      - Tylko, że tutaj między 7 kwietnia, kiedy był lot HEAD, a 10 kwietnia minęło więcej niż 48 godzin.

      Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej Ireneusz Szeląg:
      - Ale wszystkie loty, o których mówiłem w swojej wypowiedzi, miały status HEAD i tu jest klucz do pańskiego problemu.

      Poseł Antoni Macierewicz (PiS) – spoza składu Komisji:
      - To nie jest mój problem.

      Przewodniczący poseł Ryszard Kalisz (Lewica):
      - Ale panie prokuratorze, nie możemy pozostawić tego problemu nierozwiązanego dla opinii publicznej i mocą imperium przewodniczącego pytam, jeżeli środa to jest 7 kwietnia, a 10 kwietnia to jest sobota, to przecież między tymi dwoma wylotami upłynęło więcej czasu niż 48 godzin.

      Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej Ireneusz Szeląg:
      - Tak, ale między 7 a 10 kwietnia ten sam samolot po oblocie komisyjnym o statusie HEAD wykonywał inne loty o statusie HEAD.

      Przewodniczący poseł Ryszard Kalisz (Lewica):
      - Jakie inne loty? Mógłby pan powiedzieć?

      Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej Ireneusz Szeląg:
      - Warszawa-Praga-Warszawa,Warszawa-Wilno-Warszawa. Ja mówiłem o tym szczegółowo wcześniej.

      A teraz pytanie:

      Gdzie na wykresie Fig.21 z wersji angielskiej Raportu MAK,str.66, przedstawiającym zarejestrowane loty "101" pomiędzy 1 a 10 kwietnia, jest zapis lotu do Wilna ? Bo ja twierdzę że takowego nie ma, a więc kłamie albo prokurator Szeląg, albo MAK.


      mdabrowski.salon24.pl/312173,gdzie-sie-podzial-lot-do-wilna-w-rejestratorze-fdr
    • przycinek.usa Pytania do Arabskiego 04.06.11, 06:56
      lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.Raport.S.24/post/312400,mur
      (...)
      spróbujmy przepowiedzieć jakie pytania usłyszy Tomasz Arabski, szef kancelarii Prezesa Rady Ministrów, od jakiegoś hipotetycznego pytającego, w hipotetycznym czasie, po rygorem hipotetycznej odpowiedzialności karnej:

      1. Czy uważa się pan za osobę kompetentną i zdolną do wykonywania obowiązków urzędnika Rzeczpospolitej?

      2. Czy kiedykolwiek współpracował pan z organami organami wywiadu cywilnego i wojskowego bądź kontrwywiadu?

      3. Czy utrzymywał pan nieformalne kontakty ze służbami wywiadowczymi państw trzecich?

      4. Jakiej treści wiadomość tekstową otrzymał pan 23 grudnia 2009 roku od pana nieżyjącego pracownika – Grzegorza Michniewicza?

      5. Kogo poinformowała pan o jej treści po jego śmierci i w jakiej formie pan to zrobił?

      6. Czy przekazał pan treść tej wiadomości prokuraturze prowadzącej czynności sprawdzające w tej sprawie?

      7. Czy jest panu znana treść porozumienia w sprawie wojskowego specjalnego transportu lotniczego, podpisanego 18 lipca 2005 r.?

      8. Czy jest panu znany nastepujący fragment tego porozumienia: „Przewóz osób uprawnionych do korzystania z wojskowego specjalnego transportu lotniczego wykonują w ramach służby publicznej statki powietrzne jednostki wojskowej wyznaczonej przez Dowódcę Sił Powietrznych. (…wink. Koordynatorem realizacji Porozumienia jest Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”?

      9. Czy to pana podpis widnienje na dokumencie z 14 października 2008 roku przekazanym szefowi Kancelarii Prezydenta RP piotrowi Kownackiemu?

      10. Czy w dokumencie tym użył pan sformułowania: „jako Koordynator realizacji Porozumienia w sprawie wojskowego transportu lotniczego z dnia 15 grudnia 2004 roku informuję, iż na podstawie zawiadomienia o potrzebie wykorzystania wojskowego specjalnego transportu lotniczego na trasie Warszawa – Szczecin – Warszawa w dniu 14 października 2008, zgodnie z par.7 ust 6 przedmiotowego Porozumienia sporządzone zostało zamówienie na jego realizację.”?

      11. Czy pomiędzy październikiem 2008, a kwietniem roku 2010 nastapiły jakieś, znane panu, zmiany w regulacjach dotyczących procedur stosowanych przy koordynacji przewozów osób uprawnionych do korzystania z wojskowego specjalnego transportu lotniczego, a jeżeli tak, to jakie i na podstawie jakich aktów prawnych?

      12. Czy znana jest panu decyzja Nr 184 Ministra Obrony Narodowej z 9 czerwca 2009 roku w sprawie wprowadzenia do użytku w lotnictwie Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej „Instrukcji organizacji lotów statków powietrznych o statusie HEAD” wraz z załącznikiem?

      13. Czy znany jest panu rozkaz nr 135/Oper/SP szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego z dnia 5 lutego 2008 r. w sprawie wykorzystania transportu powietrznego do przewożenia kierowniczej kadry jednostek wojskowych Sił Zbrojnych RP?

      14. Czy znane jest panu pismo wiceministra Spraw Zagranicznych Andrzeja Kremera doWładysława Stasiaka, szefa Kancelarii Prezydenta RP z dnia 23 lutego 2010, a szczególnie ten jego fragment:„W nawiązaniu do rozmów (…wink pozwolę sobie ponownie potwierdzić Panu Ministrowi, że zgodnie z coroczną tradycją Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa organizuje w dniu 10 kwietnia 2010 roku wyjazd oficjalnej delegacji polskiej na coroczne uroczystości w Katyniu z okazji przypadającej w tym roku 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Do udziału zaproszeni są przedstawiciele środowisk rodzin katyńskich, duchowieństwa, Wojska Polskiego oraz innych grup społecznych i instytucji. Mając powyższe na uwadze, zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o ostateczne potwierdzenie gotowości Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do uczestniczenia w tych uroczystościach i przewodniczeniu delegacji polskiej. Ze względu na konieczność pilnego podjęcia szeregu przedsięwzięć logistycznych niezbędnych do sprawnego zorganizowania wyjazdu delegacji, uprzejmie proszę Pana Ministra o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi”?

      15. Czy może pan skomentować sejmową wypowiedźszefa Wojskowej Prokuratury Okręgowej płk Ireneusza Szeląga: „koordynatorem organizacji ‘specjalnego transportu lotniczego’ jest szef kancelarii premiera. To szef kancelarii otrzymuje zamówienia od uprawnionych podmiotów i zawiadamia o nich Dowództwo Sił Powietrznych.”?

      16. W jakim celu udał się pan do Moskwy w styczniu 2010 roku?

      17. Jaki był przebieg tej wizyty?

      18. Czy była to wizyta służbowa?

      19. Czy podczas tej wizyty spotykał się pan z ambasadorem tytularnym w Moskwie Tomaszem Turowskim?

      20. Jaki był przebieg pańskiej wizyty w Moskwie 17 i 18 marca 2010 r? Czy konsultował pan swój wyjazd zMariuszam Handzlikiem, podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta?

      21. Na podstawie jakich procedur odbył pan dwugodzinne spotkanie z przedstawicielami służb rosyjskich poza terenem polskich placówek dyplomatycznych w Moskwie?

      22. Kto zapraszał pana na to spotkanie i w oparciu o jakie procedury?

      23. Z kim imiennie spotkał się pan 17 marca w jednej z moskiewskich restauracji?

      23. Czego dotyczyło to spotkanie?

      24. Komu przekazał pan notatkę służbową z tego spotkania i kiedy ją pan sporządził?
      • przycinek.usa Macierewicz o zasilaniu 05.06.11, 09:21
        wpolityce.pl/view/12961/Nasz_wywiad__Antoni_Macierewicz_o_tragedii_smolenskiej___Bezposrednia_przyczyna_to_wylaczenie_doplywu_zasilania_na_wysokosci_15_metrow_.html
        Tezy - Rosjanom nie mozna ufac. Wylaczenie zasilania przyczyna katastrofy.
        • sevenseas Re: Macierewicz o zasilaniu 05.06.11, 15:09
          Ile jeszcze trzeba wywiadow aby zrozumiec ze Macierewicz NIE CHCE NICZEGO WYJASNIC. Daje tylko nadzieje tym co stoja po drugiej stronie barykady i nie wierza rosjanom i tuskowi.

          - Wylaczyli zasilanie po czym rozpadli sie na tysiace kawaleczkow?

          "Po pierwsze prezydent Obama zaznaczył, że z radością przyjmuje do akceptującej wiadomości to, że gdy tylko władze obejmie rząd pana premiera Kaczyńskiego, zwróci się o pomoc amerykańską. Tę, która kilkakrotnie była oferowana i była systematycznie odrzucana przez pana premiera Tuska."

          A potem bedzie strzelal w Rosje pociskami nuklearnymi smile

          Polska polityka to smierdzace gowno w ktorym caly czas ktos miesza patykiem.
          • letelete Re: Macierewicz o zasilaniu 05.06.11, 20:05
            Sevenseas, a możesz jaśniej?
            Jasne, że gówno, ale masz jakąś sensowną teorię?
            Jeśli nie Maciarewicz, to kto?
            Czy wszyscy na wszystkich mają haka? Na Maciarewicza też jest hak?
            • sevenseas Re: Macierewicz o zasilaniu 06.06.11, 17:26
              Zawiode Cie. Nikt. Ta sprawa NIGDY nie bedzie wyjasniona, jest zbyt 'gruba'.

              Kazdy kto sledzil chocby ten watek, powinien zrozumiec ze Macierewicz ukrywa pewne rzeczy i pier... od rzeczy, chocby o miedzynarodowym sledztwie. To nie ja robilem ciecia z posiedzen pana M. , to nie ja nie zadawalem odpowiednich pytan swiadkom, nie ja mowie o pomocy USA, skoro USA ma interes w tym aby sprawy nie ujawniac.

              Niestety jacy politycy takie panstwo. W polsce gowno sie pryska perfumem i ma nadzieje ze smrod odejdzie, a rzecza oczywista jest jak sie konczy taka operacja, smrod wraca. Zreszta to nie pierwszy raz, ze ktos kogo nie dalo sie kupic, usuwa sie, a sledztwo bedzie trwalo latami. W Polsce juz tak jest, nasze panstwo ma cos z banana.

              Jakbym byl z rodziny kogos kto tam zginal, juz dawno zrobilbym ekshumacje, legalna czy nie, zapewne nie bo na legalne nie bedzie zgody. Ja uwazam ze politycy obu ugrupowan, wiedza doskonale co sie tam stalo, ale nikt nie powie slowka, tak juz jest z pasozytami, dbaja tylko o siebie, czyli zycie na nasz koszt.
              Jarek sie nie odezwie, bo wszystkiej masci ku..y z gazet i tv zjedza go zywcem, beda mieli nastepny pretekst aby go wyzwac od wariatow, a wybory sie zblizaja. Jarek wie doskonale ze bez przejecia wladzy NICZEGO nie wyjasni.
    • przycinek.usa dotyczy rejestratorow i 38m tasmy 06.06.11, 01:03
      Taśma z MARS-a

      Gdybym był dociekliwy, to zapytałbym w jaki sposób eksperci, którzy udali się do Moskwy, stwierdzą jednoznacznie, że taśma z rejestratora MARS-BM, którą badają, to jest ta sama taśma, która znajdowała się w rejestratorze w dniu 10 kwietnia 2010, kiedy samolot TU-154M kołował na lotnisku Okęcie, aby następnie odlecieć w stronę Smoleńska.

      Wiem, że pytanie jest z gatunku „namolnych”, ponieważ komisja MAK w swoim raporcie napisała przecież wyraźnie, że rejestrator był odnaleziony na miejscu zdarzenia „już” o 13:02 i już 11.04.2010 magnetofon był dostarczony do laboratorium Międzypaństwowego komitetu lotniczego, w celu otwarcia, kopiowania i obróbki informacji.

      Wiem również, że 31 maja 2010 roku, na podstawie Memorandum o wzajemnym zrozumieniu w sprawie przekazania stronie polskiej zapisów pokładowych rejestratorów samolotu Tu-154M numer boczny 101 Rzeczpospolitej Polskiej, polskiej stronie była przekazana kopia audiozapisu pokładowego magnetofonu i wersja 1 transkrypcji (protokołu) rozmów, a na dodatek raport MAK opracowano z uwzględnieniem wersji 2 transkrypcji (protokołu) rozmów, podpisanej przez rosyjskich i polskich specjalistów 17 czerwca 2010 roku.
      Nie mogę jednak nigdzie znaleźć wersji 2 transkrypcji, a chciałbym tylko sprawdzić, kto się pod nią podpisał.

      Dodatkowo wiem , że prokurator Parulski wyjeżdżając każdorazowo z Moskwy przybijał na sejfie jakąś pieczątkę, później przyjeżdżał minister Miller i też przybijał pieczątkę, być może swoją, a być może pożyczoną od Parulskiego.

      Ale też czytałem w raporcie MAK, że z rejestratora uzyskano 38 minut zapisu,
      - a minister Miller powiedział, że jego kopia ma 30 min,
      - a płk Rzepa powiedział, że praca biegłych zajmuje bardzo dużo czasu, ponieważ badanie metra taśmy nagrań zajmuje ponad godzinę, zaś do przebadania jest około 100 metrów oryginalnej taśmy, *
      - a w instrukcji napisano, że taśma ma mieć nominalnie 72 metry długości,
      - a to przecież nie jest około 100 metrów.

      W związku z tym spróbuje zgadnąć – taśma, którą badają biegli ma niecałe 92 metry.

      A dlaczego?

      - Dlatego, żeby z prędkością zapisu 8 cm/s - oczywiście uwzględniając mechanizm autorewersu - nagrało się na niej około 38 minut.
      No, ale taśma wtedy nie zmieści się na szpuli.
      - Nic nie szkodzi. Taśma była cieńsza.
      Ale przecież mechanizm autorewersu rejestratora uniemożliwia nagranie dłuższe niż nominalne, tylko dlatego, że jest cieńsza taśma. **
      - Nic nie szkodzi, prędkość zapisu była mniejsza.
      To po co zakładano cieńszą taśmę?
      - Bo innej nie było w magazynie.
      A gdzie był ten magazyn?
      - W Samarze.

      I oni tam w Samarze, jak remontowali tego naszego tupolewa, to ustalili, że tak to wszystko wyregulują, że jak już dojdzie do tej katastrofy, to lepiej, żeby się więcej nagrało, bo łatwiej wtedy znajdą się jakieś naciski.

      I tak też zrobili smile

      A ja nie zapytam już więcej, jak eksperci ustalili, że taśma, którą badają to taśma z naszego tupolewa i dlaczego stenogram ma 38 minut, ponieważ wiem, że i tak nie uzyskam na to pytanie rzeczowej odpowiedzi.

      * niezalezna.pl/11484-przetlumaczono-akta-smolenskie
      ** Ze schematu mechanizmu rejestratora wynika, że zmiana kierunku nagrywania (autorewers) następuje po określonej liczbie obrotów szpuli, nie jest więc zależna od długości taśmy. Dłuższa taśma nie zostanie w pełni zapisana.
      aviadocs.net/RLE/Mi-26T/Cd3/system/MARS-BM%28RTE%29.pdf

      fikcje.salon24.pl/313100,tasma-z-mars-a

      I bardzo interesujace fragmenty komentarzy pod spodem:
      "Leszek Szymowski w swojej książce "Zamach w Smoleńsku"
      podaje bardzo ciekawe informacje nt. remontu naszej tutki.

      Oto krótki fragment:
      "Minister obrony i jego współpracownicy powinni wyjasnić jeszcze szereg innych zaskakujących okoliczności związanych z remontem tupolewa.
      Po pierwsze:firma Polit - Elektronik nie figuruje w Krajowym Rejestrze Sądowym. W jaki sposób mogła zostać konsocjentem MAW Telekom, skoro nie posiada osobowości prawnej?(...).
      Były kapitan Służby Kontrwywiadu Wojskowego:
      Zawsze, kiedy na rynku broni pojawia się nowy podmiot, służby specjalne-zwłaszcza kontrwywiad wojskowy - podejmują rutynowe działania mające na celu sprawdzenie go i tego, kto za nim stoi.(...).
      Okoliczności powstania i sposób działania Polit-Elektronik świadczą o tym, ze mogły za nią stać rosyjskie służby specjalne. Powierzenie tej spółce w drodze bezprzetargowej remontu samolotu prezydenta to kompromitacja tak gigantyczna, ze nie zasługuje na miano błędu. To było czyjeś celowe działanie.Cała ta sprawa świadczy o tym, jak potęzne wpływy mają w Polsce rosyjskie służby specjalne.
      Po czwarte w firmie MAW Telekom pracują dwie osoby, które wcześniej związane były z Wojskowymi Słuzbami Informacyjnymi. Pierwsza to Marek Cieciera - późniejszy doradca generała Stanisława Kozieja w BBN. Druga - znacznie ważniejsza to pułkownik Tomasz Kamiński (przypis - prawdopodobnie używa jeszcze innych nazwisk) - negatywnie zweryfikowany ofice WSI. W czasach PRL Kamiński był słuchaczem kursów w Akademii KGB, organizowanych dla oficerów służb specjalnych krajów socjalistycznych. To własnie Kamiński odegrał główną rolę w ustalaniu z zakładami w Somarze szczegóły remontu. Był także jedną z osób odpowiedzialnych za nadzór nad prawidłowym wykonaniem zleconych prac. Jak to się stało, ze służby nie zwróciły uwagi na małą wiarygodność Kamińskiego?
      Po piąte: tupolew o bocznym numerze 101 do czasu wylotu do Samary miał wylatane pięć tysięcy godzin dziewiętnaście minut. Wykonał 3821 lądowań. Jego resus przewidywał znacznie dłuższą żywotność.Z jakiego powodu minister obrony nie wyjasnił, dlaczego odbywa się trzeci z rzędu remont, choć tutka wylatała dopiero jedną trzecią godzin przewidzianych w resursie?"
      Po szóste: oba rządowe tupolewy warte były w 2009 roku 1,6 mln dolarów.Oznacza to, ze każdy z nich wart był 800 tys. dolarów. Dlaczego zdecydowano się wydac na jego remont ponad 20 mln dolarów, a więc sumę przekraczającą piętnastokrotnie jego rynkową wartość?"
      s.26-28"
      ================================
      4. Czy prawdą jest, że Agencja Wywiadu sprawdzała bilingi telefoniczne pułkownika Nikity Siergiejewicza Pawlenko w związku ze złożonymi przez niego zeznaniami dotyczącymi okoliczności wezwania go na miejsce katastrofy? Czy prawdą jest, że Agencja Wywiadu ustaliła, że Nikita Pawlenko telefon o katastrofie otrzymał o godz. 8.31?
      ================================
      ATM-QAR (polski)
      (Quick Access Recorder)
      Raport MAK nie podaje kiedy znaleziono go na miejscu katastrofy i w jakim był stanie. 15.04 dostarczono go do Instytutu Technicznym Wojsk Lotniczych w Warszawie, gdzie go otworzono i zgrano z niego dane. Polski rejestrator ocalał, choć był o wiele mniej odporny na zniszczenie i znajdował się w przedniej części samolotu której nie ma.

      Skrzynka z nagraniem rozmów z kabiny pilotów (CVR) nie miała numeru seryjnego. Druga czarna skrzynka (FDR), zbudowana tak, aby przetrwać katastrofę, uszkodziła się na tyle, że uniemożliwiła poprawny odczyt zapisanych w niej parametrów lotu. Nie miała zamka obudowy, a w jego miejscu była ziemia. Nie ma żadnych danych na temat, jakie to błędy wykluczały poprawne odczytanie danych.

      Zaginął uznawany za „niezniszczalny” pancerny zasobnik z zapisem piątego rejestratora, choć umieszczony był w miejscu najmniej narażonym na zniszczenie, bo pod podłogą, a przecież samolot podobno uderzył o ziemię grzbietem.
      ================================

    • przycinek.usa wraca kwestia radaru 09.06.11, 06:28
      lubczasopismo.salon24.pl/katastrofasmolenska/post/313736,spisek-na-smolenskiej-wiezy-czy-rurka-pitota-cz-1-2
      W raporcie końcowym MAK na stronie 173 można przeczytać napisany drobnym drukiem przypis[50]

      Obliczenia wykazały, że informacje kontrolera dla załogi o odległości do pasa ( 8, 6, 4, 3 i 2 km) podawane były z wyprzedzeniem średnio o 500 metrów. Oblot kontrolny (rozdział 1.16.6) wykazał, że błąd zobrazowania znacznika samolotu na PRL wg odległości wynosił minus 90-150 metrów (znacznik był bliżej progu pasa WPP 26, niż samolot znajdował się w rzeczywistości).
    • przycinek.usa 4 artykuly w tym o skrzynkach ponownie 18.06.11, 21:16
      tasmy z marsa:
      fikcje.salon24.pl/316885,tasmy-z-mars-a-czesc-druga-i-zapewne-nie-ostatnia
      Znowu o bombie, podaje link, poniewaz uwazam za sprawa symptomatyczna, ze kolejna osoba wyraza opinie, ze tam byla bomba - coraz odwazniejsze sa te opinie:
      lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.Raport.S.24/post/316822,katastrofa-smolenska-pulapka-ekshumacji
      A tu chca zamknac mlodzienca za pisanie farba na murze hasel antyrzadowych:
      autorzygazetypolskiej.salon24.pl/317016,paragraf-226
      Jak nasz kochany spiskowiec komorowski awansuje borowcow:
      klopotowski.salon24.pl/316942,takiego-wam-wala-jak-polska-cala

      W sumie calkiem niezla kolekcja informacji. za moich czasow zamykali za pisanie na murach. potem byla chwila wolnosci i wyglada na to, ze znowu zaczynaja za to zamykac. Jak tak dalej pojdzie, to zaczniemy znowy wysylac forse z Ameryki na partie polityczna.
      • przycinek.usa kolejny artykul o komorowskim i janickim 19.06.11, 20:37
        Za co dostał awans gen. Janicki?
        wszolek.salon24.pl/317142,za-co-dostal-awans-gen-janicki



        Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zarejestrował skargę mecenasa Stefana Hambury
        hambura.salon24.pl/317126,niezalezna-pl-smolensk-przed-trybunalem-w-strasburgu


        dedykuję moje rozważania tym wszystkim, którzy do tej pory nie potrafili się dowiedzieć, jaki interes miałaby Rosja w przeprowadzeniu zamachu.
        lubczasopismo.salon24.pl/titanic/post/317208,smolensk-racjonalna-teoria-spiskowa

        • llukiz Re: kolejny artykul o komorowskim i janickim 19.06.11, 21:18
          > dedykuję moje rozważania tym wszystkim, którzy do tej pory nie potrafili się do
          > wiedzieć, jaki interes miałaby Rosja w przeprowadzeniu zamachu.

          dalej nie widzą ani krzty korzyści dla rosji z tego zamachu. Jeśli był zamach to dla rosji tylko smród z tego będzie i kompromitacja. Czekam cierpliwie na to aż ktoś z naszych zacznie mówić i szkodzić wszystkim na około. To może być ciekawe...
          • glupi_jasio Re: kolejny artykul o komorowskim i janickim 19.06.11, 22:01
            llukiz napisał:

            > dalej nie widzą ani krzty korzyści dla rosji z tego zamachu. Jeśli był zamach to
            > dla rosji tylko smród z tego będzie i kompromitacja.

            Tak, pod warunkiem, że by to Rosja, jako państwo, zrobiła przy otwartej kurtynie.

            A jeśli to była tylko jedna frakcja? Np. ta związana z handlem bronią, armią, której reset jest nie na rękę? A jeśli byłby to zamach przeprowadzony z Polski, przez rosyjską agenturę, w taki sposób, że rząd RP musi bać się bardziej, niż Kreml?

            Czy nie byłby to, z punktu widzenia siłowników, majstersztyk?

            Efekt zastraszenie, pokaz siły, zemsta, uzależnienie rządu PL od łaski Kremla, destabilizacja polityczna Polski, faktyczne zabicie prestiżu międzynarodowego Polski.... a priori dużo korzyści.

            A posteriori - to może być różnie, na pewno byłyby koszta ewentualnego zamachu, ale czas biegnie... jak będzie wyglądał świat, jeśli przyjdzie druga fala kryzysu? Albo wybuchnie ostry konflikt USA - Chiny? Czy wtedy rosyjskiemu sojusznikowi nie wybaczy się drobnych słabości? Nie takie rzeczy wybaczano w Jałcie.


            > Czekam cierpliwie na to aż ktoś z naszych zacznie mówić i szkodzić wszystkim
            > na około. To może być ciekawe...

            Na razie trwa ewidentna omerta. Najbardziej podejrzani o - minimum - niedopełnienie obowiązków - są trzymani na stanowiskach, awansowani i odznaczani. Ale - krok po kroku się sypie.

            • llukiz Re: kolejny artykul o komorowskim i janickim 19.06.11, 22:51
              Oczywiście różnie może być, ale widzenie tego jako korzyść rosjii jako całości nie ma sensu, chocby z tego powodu że nie ma czegoś takiego jak rosja jako całość. Zresztą obawiam się że nie ma też czegoś takiego jeśli chodzi o polske,,,
              • glupi_jasio Re: kolejny artykul o komorowskim i janickim 19.06.11, 23:42
                llukiz napisał:

                > ... nie ma czegoś takiego jak rosja jako całość.

                > ...Zresztą obawiam się że nie ma też czegoś takiego jeśli chodzi o polske,,,

                Polskę.

                Ano właśnie. Skoro nawet śmierć Prezydenta, całego Sztabu Generalnego i Szefa NBP polaryzuje politykę i społeczeństwo, na tych, co się (w sumie) cieszą i usiłują to maksymalnie wykorzystać dla swoich osobistych celów i tych, którzy żądają uczciwego dochodzenia i minimum odpowiedzialności czasowych administratorów państwa - może faktycznie oznaczać, że nie ma czegoś takiego, jak Polska i że bliżej nam do Rosji, niż np. do Niemiec, czy Zjednoczonego Królestwa.

    • glupi_jasio Obywatele Polski vs rząd Tuska 20.06.11, 00:00

      Właśnie ukazał się profesjonalny przekład uwag Polski do raportu MAK po angielsku.

      bushido.salon24.pl/317128,tlumaczenie-uwag-do-raportu-mak
      Uwagi władz Polski do raportu MAK przełożone zostały dzięki staraniom i nakładom obywateli RP, w kilka miesięcy po publikacji.

      Raport MAK był dostępny w języku angielskim od początku.

      Rząd RP (sam deficyt rządu centralnego Polski przekracza 40 mld złotych) do tej pory nie zdołał opublikować swoich uwag do raportu MAK w języku angielskim. Polskę stać za to na awanse i ordery Bondaryka, Parulskiego i Janickiego.

      • przycinek.usa Re: Obywatele Polski vs rząd Tuska 20.06.11, 07:30
        www.freedom-speech-image.eu/comments-of-the-republic-of-poland-on-the-final-draft-report-prepared-by-the-interstate-aviation-committee-iac,42.html
        www.freedom-speech-image.eu/files/Polish_Comments_IAC.pdf
    • byly-kadi-lak All too familiar 21.06.11, 14:20
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,9820814,W_wypadku_Tu_134_w_Rosji_zginal_Szwed__dwoch_Ukraincow.html
      Znow system naprowadzania, znow Rosja- matoczka, znow kolka samolotu wywrocone do gory na zdjeciach, znow ruska droga donikad i ruska trumna i znow tuz kolo pie...nego, siermieznego lotniska ze stodola w ktorej siedza kontrolerzy lotow.
      Pierwsza roznica jaka sie rzuca na razie w oczy, to ze tym razem nie bylo potrzeby dobijac rannych.
      • sevenseas Familiar? Not so much. 21.06.11, 23:04
        Popatrzcie na zdjecia. Na naszym nie ma ani jednego NADPALONEGO elementu, a tutaj pelno. Musiala byc jakas roznica, pewnie taka ze nasz wysadzono w powietrzu, stad brak nadpalonych elementow i charakterytyczna perforacja kadluba.

        www.youtube.com/watch?v=6acFqj0QGcc
        • zbignieff Re: Familiar? Not so much. 21.06.11, 23:57
          A może nasz nie był nadpalony z tej spektakularnej przyczyny, że niemal się nie palił? Przecież to było wiadome od samego początku, więc czemu podajesz to jak jakąś rewelacje?
          • sevenseas Re: Familiar? Not so much. 22.06.11, 02:41
            Zbignieff, czytales ten watek od poczatku, czy tak na koniec wpadles?

            www.tvn24.pl/12691,1651909,0,1,zgineli-od-wstrzasu-i-oparzen,wiadomosc.html
            Skoro nie bylo pozaru to skad oparzenia?
            • przycinek.usa analogie? czemu nie! 22.06.11, 03:04
              Mnie osobiscie najbardziej podoba sie fakt, ze 8 osob przezylo. Samolot spadl, rozbil sie, spalil sie, a jednak 8 osob wyszlo z tego prawie calo. A Kaczynski spadl, rozbil sie i wszyscy zgineli, a cial nikt nie wiedzial, wiec nie wiadomo ile bylo kul, chcoc slychac 4 strzaly. Wiec moze 4 osoby przezyly, kto wie?

              zbignief nie czytal a nawet jak czytal, to z pewnoscia nie pamieta, a nawet jesli pamieta, to mam podejrzenia, ze polemicznie konca klotni nie bedzie. Mnie to akurat pasuje, bo nie musze watku trzymac na gorze - sam sie trzyma.
            • sevenseas Re: Familiar? Not so much. 22.06.11, 03:48
              Jeszcze jedno zbignieff. Gdybys uwazal ze to jakas propaganda to posluchaj sobie PARULSKIEGO ktory sam mowil o zweglonych cialach na Posiedzeniu połączonych komisji sejmowych w sprawie katastrofy TU-154. Rozumiesz ? Oni sami sie gubia w swoich klamstwach.
              • przycinek.usa O bombie w samolocie i o zagubionych zdjeciach 22.06.11, 06:20
                polecam:

                jeremiasz.salon24.pl/317819,czy-w-tupolewie-byla-eksplozja-ladunku-fuel-air
                autorzygazetypolskiej.salon24.pl/317658,tajemnice-zdjec-satelitarnych
                • zbignieff Re: O bombie w samolocie i o zagubionych zdjeciac 22.06.11, 15:32
                  Mam pytanie, przecinku. Czy Ty w ogóle chociaż rzucasz okiem na to co wklejasz/polecasz?

                  Przecież ta" analiza" to jakieś życzeniowe bajdurzenia człowieka, który ma problemy ze skleceniem zdania po Polsku.

                  Poza tym jakaż to bomba jest w stanie rozerwać na strzępy słynną duralową rurę jednocześnie nie uszkadzając zbytnio ciał pasażerów?
            • zbignieff Re: Familiar? Not so much. 22.06.11, 16:26
              Spróbuj przeczytać mojego posta jeszcze raz, zastanów się co mogłem mieć na myśli pisząc. że NIEMAL nie było pożaru, skonfrontuj to z treścią artykułu, który podlinkowałeś i może coś ci z tego wyjdzie...
              • sevenseas [...] 22.06.11, 17:40
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • glupi_jasio katastrofa Tu-134 i Hydropress 22.06.11, 20:51
      Spadł w Rosji, czy raczej w Karelii, Tu-134.

      Przypadki, przypadki, przypadki?

      wiadomosci.onet.pl/swiat/tu-134-runal-w-rosji-to-przypomina-smolensk,1,4597207,wiadomosc.html

      >>
      Wicepremier Rosji Siergiej Iwanow przypuszcza, że przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego Tu-134 pod Pietrozawodskiem w Karelii był błąd pilota. Iwanow wskazał na podobieństwo wypadku z katastrofą smoleńską - podaje serwis rbc.ru. W samolocie były łącznie 52 osoby, w tym dziewięciu członków załogi; 44 osoby zginęły, osiem jest rannych. Stan siedmiu z ośmiu rannych oceniany jest jako bardzo ciężki.

      Iwanow, przebywający w Paryżu, powiedział, że "według pierwszych danych doszło do ewidentnej pomyłki pilota".

      Wicepremier Rosji dodał, że "w złych warunkach pogodowych pilot gwałtownie skręcił w prawo i we mgle do ostatniej chwili wzrokowo poszukiwał pasa startowego, którego nie znalazł". - Doszło do czego doszło i niestety to bardzo przypomina katastrofę polskiego samolotu pod Smoleńskiem - powiedział Iwanow, który nadzoruje lotnictwo w Rosji.<<


      www.rp.pl/artykul/526104,677173-Zgineli_menadzerowie_Rosatomu.html
      >>
      Pięciu wyższych menadżerów koncernu jądrowego Rosatom zginęło w katastrofie.

      O śmierci swoich pracowników Rosatom poinformował w specjalnym komunikacie. Zginął Siergiej Ryżow dyrektor i generalny konstruktor spółki Rosatomu - _Hydroprocess_ z Podolska. Jego zastępca Gienadij Baniuk oraz szef oddziału konstrukcyjnego Nikołaj Trunow.

      Także Andriej Trofimow główny technolog spółki OKBM z Niżnego Nowgorodu, która projektuje reaktory do statków z napędem atomowym; do elektrowni pływających i lądowych oraz do budowanych przez Rosatom elektrowni jądrowych w Rosji i na świecie.

      Piątą ofiarą wśród menadżerow Rosatomu był Walerij Lialin - szef wydziału rozwoju technologii w Atomenergomasz. To obejmująca 40 zakładów spółka Rosatomu budująca urządzenia do elektrowni jądrowych.

      Wszyscy menadżerowie lecieli na konferencję organizowaną przez miejscowe zakłady, też należące do Rosatomu.

      Koncern ma ponad 200 firm i 300 tysięcy ludzi. Zarządza flotą atomowych lodołamaczy, wszystkimi dziesięcioma elektrowniami Rosji dającymi 16 proc. energii kraju i stawia kolejne 28 bloków energetycznych. Buduje za granicą: w Indiach, Bułgarii i Chinach. W kolejce czeka Białoruś, Wietnam i Turcja.

      Rosatom to też światowy lider we wzbogacaniu uranu. Dysponuje drugimi na świecie zasobami uranu (632 tys. ton). Według własnych danych należy do niego 40 proc. tego rynku i 17 proc. rynku produkcji paliwa jądrowego. Dostarcza paliwo do 74 reaktorów w 15 krajach.<<



      www.iranwatch.org/suppliers/records/hydropress.html
      >>
      Overseen by the Department of Nuclear Reactors and Experimental Facility Development of the Ministry of Atomic Energy (Minatom); designs reactor and heat exchange equipment for nuclear power plants with VVER-type reactors; develops steam generators for fast sodium-cooled reactors; development of drum separators for RBMK-type nuclear reactor plants; development of automated systems for non-destructive control of nuclear fuel rods; develops dosimeters and radiation protection equipment; development of designs of reactors for nuclear power plants in China, Iran, and India; equipped with thermal physics testing rigs, rigs to test structural components and equipment in nuclear reactors, seismic test rigs, and rigs to test stresses and strains in nuclear plants; research on hydrodynamics and thermal physics, and water chemistry of the primary and secondary circuits in nuclear reactors; established January 1946. <<


      Hydropress, eksperymentalna agenda Rostomu. Wyspecjalizowana w obsłudze reaktorów RBMK, takich, jak w Elektrowni Smoleńsk. Zajmuje się m.in. generatorami pary dla takich reaktorów i pomaga w budowie reaktorów w Iranie.

      • glupi_jasio Re: katastrofa Tu-134 i Hydropress 22.06.11, 20:52
        Korekta:

        Hydropress, eksperymentalna agenda RosAtomu.
        • przycinek.usa Re: katastrofa Tu-134 i Hydropress 23.06.11, 03:11
          zwrocilem uwage ze w jednym artykule swiadek powiedzial, ze kula ognia pojawila sie ZANIM samolot spadl na ziemie. Jesli wiec wierzyc swiadkowi, to faktycznie moga miec racje oficjele, ze to analogiczna sytuacja jak w smolensku - Bomba.
          • przycinek.usa zdjecia dyszy 23.06.11, 08:40
            wstyd sie przyznac, ale dopiero teraz zaczelo mnie zastanawiac zdjecie tej dyszy:
            picasaweb.google.com/102611403961766168568/KadUb#5614650980244263490
            picasaweb.google.com/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ#5528929414525661906
            mm.salon24.pl.s3.amazonaws.com/4b/0c/4b0c0b77940dfb1f4398fe0e8f5f5736,2,0.jpg
            Co jest grane?
            Po jaka cholere ktos to zrobil? Przeciez samo sie nie zrobilo!
            Przeciez to sie w pale nie miesci!
            Naprawde interesuja mnie wasze opinie.

            Co myslicie o tej cholernej dyszy? Po co ruscy to prostowali? Zwariowali, czy co?
            Nawet gdyby podnosili to hakami do gory, to nie wyobrazam sobie, aby dalo sie to przez przypadek tak wyprostowac. Niemozliwe!
            • zbignieff Re: zdjecia dyszy 23.06.11, 23:49
              Ja tam myślę, że warto najpierw sprawdzić, czy rzeczywiście chodzi o ten sam fragment wraku.
              • jack79 Re: zdjecia dyszy 24.06.11, 10:50
                pierwszy rzut oka na okolory mówi ze ruscy nie tylko pogieli tą częśc ale jeszcze zdążyli przemalować smile
                • zbignieff Re: zdjecia dyszy 25.06.11, 22:35
                  No i od razu po przewiezieniu zgnietli ponownie...
                  img861.imageshack.us/img861/5755/66342021.jpg
                  Ale nie ma się czemu dziwić. Jeśli Ruscy dysponują technologią, która jest w stanie w bezgłośny sposób rozerwać na strzępy samolot jednocześnie nie uszkadzając w sposób istotny ciał pasażerów to strach pomyśleć co jeszcze są w stanie zrobić... smile Tu ciekawe spojrzenie na tę kwestię. blogbernardawrighta.salon24.pl/301708,rosjanie-zacieraja-slady-eksplozji

                  A to, że Macierewicz i GP podnieśli larum o to "zacieranie śladów" wybierając tylko te zdjęcia, które do tej teoryjki pasowały dość jednoznacznie odpowiada nam na pytanie o to czy tym ludziom rzeczywiście zależy na wyjaśnianiu czegokolwiek.
                  • glupi_jasio Re: zdjecia dyszy 25.06.11, 23:24
                    zbignieff napisał:


                    > Jeśli Ruscy dysponują technologią, która jest w stanie w bezgłośny sposób
                    > rozerwać na strzępy samolot jednocześnie nie uszkadzając w sposób istotny
                    > ciał pasażerów


                    1) Skąd wiadomo, że ciała pasażerów (przynajmniej niektórych) nie zostały istotnie uszkodzone wybuchem? Dzięki osobistym wysiłkom Donalda Tuska, minister Kopacz i prokuratora Parulskiego, sekcja zwłok w Polsce została odsunięta już o 14 miesięcy, niemal pozbawiając tę sekcję sensu. Sam ten akt sabotażu śledztwa wskazuje na zrealizowany przez władze zamiar ukrycia czegoś ważnego.

                    2) Jeśli mówimy o bombie termobarycznej, to mówimy o fali uderzeniowej wysokiego ciśnienia, która działa szczególnie destrukcyjnie (rozrywająco) na hermetyczną puszkę o dużej powierzchni ścian, jaką jest kadłub samolotu, a na ludzi działać powinna słabiej.

                    3) To bardzo ciekawe, co Pan pisze o bezdźwięczności. Uważa Pan, że bezgłośne rozerwanie samolotu na strzępy jest niemożliwe? To jak on się właściwie rozerwał, skoro nikt niczego nie usłyszał? A jeśli jest możliwe bezgłośne rozerwanie, to o co się szanownemu rozmówcy właściwie rozchodzi?

                    • zbignieff Re: zdjecia dyszy 26.06.11, 00:14
                      1) Ano nie wiadomo. Tak samo jak nie wiadomo czy czasem niektórzy nie zostali zasztyletowani. Poza tym jeśli cały samolot ponoć bomba rozniosła w drobny mak, to kwestia sekcji jest drugorzędna bo raczej wykluczone jest żeby u ogóle jakiś zwłoki ostały się w całości. A ponoć były ciała wyglądające z zewnątrz na w ogóle nie uszkodzone.

                      2) Napisałeś tutaj tak wielką bzdurę, że w sumie to nie wiadomo co napisać.

                      3) Moim zdaniem się nie rozerwał, bo nie było żadnej bomby. Bomby zwykle wybuchają z hukiem. Paliwowe też. www.youtube.com/watch?v=j9xCgNdZPKk&feature=related Warto obejrzeć także w kontekście absurdalności punktu nr.2 - rzekomej nieszkodliwości wpływu ciśnienia na wygląd ciał(w tym przypadku manekina).
                      • glupi_jasio Re: zdjecia dyszy 26.06.11, 00:48
                        zbignieff napisał:

                        > 1) Ano nie wiadomo.

                        No to znaczy, że Twoje poprzednie twierdzenie - o braku poważnych uszkodzeń zwłok - było puste.


                        > Poza tym jeśli cały samolot ponoć bomba rozniosła w drobny mak,
                        > to kwestia sekcji jest drugorzędna bo raczej wykluczone jest żeby u ogóle jakiś
                        > zwłoki ostały się w całości.

                        Bzdura i to podwójna. Do wywołania katastrofy wystarczy stosunkowo niewielka bomba, działająca najsilniej w stosunkowo niewielkim obszarze; natomiast MAK twierdzi, że sama energia zderzenia wystarczyć miała do zaobserwowanej fragmentacji samolotu, więc to tym bardziej możliwe z bombą.

                        > A ponoć były ciała wyglądające z zewnątrz na w ogóle nie uszkodzone.


                        No właśnie..."ponoć" (w tej sprawie są wciąż same "ponoć" dzięki staraniom Tuska, Klicha i Parulskiego) i w dodatku niektóre ciała, a właściwie - zdecydowana mniejszość. Dziwnym trafem, jak się zdaje, w najlepszym stanie były ciała pilotów.



                        > 2) Napisałeś tutaj tak wielką bzdurę, że w sumie to nie wiadomo co napisać.

                        Widzę, skoro na razie niczego nie napisałeś.

                        KONKRETY kolego, bo na Twoje puste OPINIE nikt się tu nie nabierze.



                        > 3) Moim zdaniem się nie rozerwał, bo nie było żadnej bomby.

                        Jak to się nie rozerwał? Raport MAK może widziałeś, wrak pewnie widziałeś, wiesz jak wyglądał rozkład szczątków, widzisz ilu brakuje?

                        Więc się JAKOŚ rozerwał. Jakoś tak całkiem po cichu, najwyraźniej.
                        • zbignieff Re: zdjecia dyszy 26.06.11, 02:25
                          1. Spróbuj przeczytać to razem z drugim zdaniem. Może rozpoznasz ironię, może nie.

                          "Do wywołania katastrofy wystarczy stosunkowo niewielka"
                          Zgoda. Do wywołania katastrofy starczy mała bombka urywająca skrzydło, ster lub głowę pilota, ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o to, ze chociaż rzeczywiście MAK uważa, ze wystarczyła energia zderzenia to grona "spiskowców" to nie satysfakcjonuje... Ba! Nawet znajdują się profesorowie fizyki, którzy kładą na szali swój autorytet naukowy i twierdzą, że pęknięcie kadłuba na kilka części to maksymalne uszkodzenia, które w tej sytuacji mogły spotkać Tupolewa. A skoro przyjmujemy ten punkt widzenia, to oczywiste jest, że bomba nie tylko strąciła Tupolewa, ale kolokwialnie rzecz ujmując - rozpiździła go na drobne kawałki. I tutaj raczej z tą małą siłą to zwyczajnie się nie da...

                          > KONKRETY kolego, bo na Twoje puste OPINIE nikt się tu nie nabierze.

                          Niestety ciężar dowodu spoczywa na osobach, które chcą dowieść istnienia zjawisk. Nieistnienia się raczej nie dowodzi. Bo czy potrafisz mi dowieść, że nigdy w życiu nie stałeś na rękach? Tak więc jeśli ktoś jest zwolennikiem bombowych, laserowych lub marsjańskich scenariuszy to powinien je uwiarygodnić... A tego mi tutaj zdecydowanie brakuje.

                          • glupi_jasio Re: zdjecia dyszy 26.06.11, 05:05
                            zbignieff napisał:

                            > 1. Spróbuj przeczytać to razem z drugim zdaniem. Może rozpoznasz ironię, może nie.

                            Bez takich. Pisz na temat prosto i bez krętactw.


                            >
                            > "Do wywołania katastrofy wystarczy stosunkowo niewielka"
                            > Zgoda. Do wywołania katastrofy starczy mała bombka urywająca skrzydło, ster lub
                            > głowę pilota, ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o to, ze chociaż rzeczywiśc
                            > ie MAK uważa, ze wystarczyła energia zderzenia to grona "spiskowców" to nie sat
                            > ysfakcjonuje... Ba! Nawet znajdują się profesorowie fizyki, którzy kładą na sza
                            > li swój autorytet naukowy i twierdzą, że pęknięcie kadłuba na kilka części to m
                            > aksymalne uszkodzenia, które w tej sytuacji mogły spotkać Tupolewa.

                            Cóż, te opinie mają dużo większą wagę, niż anonimowego nicka, który niczego nie kładzie na szali, nawet argumentu, nieprawdaż? Tym niemniej, problem zniszczeń w wyniku upadku jest dla mnie otwarty.

                            > A skoro przyjmujemy ten punkt widzenia,

                            ... fałszywe założenie, więc bezwartościowe wnioski.

                            Tym niemniej, przypominam, że w ciała ofiar były uszkodzone w różnym stopniu. Tych niezbyt zmasakrowanych było około 1/4, w kabinie pilotów i przedniej części kadłuba (salonki), natomiast ofiary z kabiny pasażerskiej były w znacznie gorszym stanie. Tak samo, zresztą, jak środkowa część kadłuba - która - literalnie zniknęła.

                            To już wiesz, gdzie mogła wybuchnąć ta bomba, prawda?

                            Wybacz, że tłumaczę Ci truizmy, ale samolot ma około 50 metrów długości, a bomba byłaby niewielka, co oznacza możliwość dość różnorodnych efektów wybuchu dla ofiar. Dlatego logika Twojego wywodu: (podobno) znaleziono jakieś lepiej zachowane ciała => nie było wybuchu jest trywialnie wadliwa.

                            > to oczywiste jest, że bomba nie tylko strąciła Tupolewa, ale kolokwialnie rzecz ujmując - rozpiździła go na drobne kawałki. I tutaj raczej z tą małą siłą to zwyczajnie się nie da...
                            >

                            Wyjaśniłem Ci już, że największe zniszczenia są w środkowej partii.

                            Z większych elementów ocalały kokpit, tylna część kadłuba i ogon, centropłat - natomiast środkowa część kadłuba poszła w drobny mak. Tyle, że niektóre ofiary siedziały na samym przodzie, a inne bardzo z tyłu.


                            > > KONKRETY kolego, bo na Twoje puste OPINIE nikt się tu nie nabierze.
                            >
                            > Niestety ciężar dowodu spoczywa na osobach, które chcą dowieść istnienia zjawisk.


                            Na szczęście...

                            Tyle, że Ty napisałeś, że moje tezy są bzdurne, a nie że są niedowiedzione.

                            Wobec powyższego KONKRETNIE określ co miałeś na myśli pisząc tamto. No chyba że chciałeś mnie poprosić o wyjaśnienia, tylko Ci tak niezgrabnie wyszło. W takim wypadku, musisz popracować nad starannością wypowiedzi.

    • przycinek.usa NIE MA ANALIZY Z ODCZYTU POLSKIEJ SKRZYNKI 30.06.11, 03:03
      To jest dla mnie pewien szok. Poziom bandytyzmu tej wladzy jest dla mnie porazajacy.
      Nie rozumiem jak mozna dopuszczac do takiego jawnego chamstwa - jak mozna chodzic z podniesiona glowa i deklarowac poparcie dla PO i Tuska - wiedzac, ze ci ludzie po prostu nie dopuszczaja do wyjasnienia tego wydarzenia.

      jaron.salon24.pl/319901,konferencja-prasowa-pis-relacja-video-biala-ksiega
      fraxinus.salon24.pl/319881,zespol-macierewicza-punktuje-faktami
      • przycinek.usa opinia dotyczaca strumienia danych z komputera 30.06.11, 03:10
        lubczasopismo.salon24.pl/nieuczesane/post/319810,amerykanski-komputer
        zaskoczyla mnie ta opinia i chcialbym to potwierdzic, - czy prawda jest, ze modul komputera wysylal jakies dane w czasie rzeczywistym? Jesli tak, to jakie? I w jaki sposob?
      • glupi_jasio Re: NIE MA ANALIZY Z ODCZYTU POLSKIEJ SKRZYNKI 04.07.11, 03:27

        Dla mnie to też niezwykle znacząca informacja, jeśli prawdziwa.

        Brak dokonania (uwzględnienia) ekspertyzy dotyczącej stanu polskiego QAR to byłaby oczywista przesłanka fałszerstwa absolutnie kluczowego dowodu w sprawie, jakim jest przedstawiony przez MAK zapis rejestratora lotu.

        W ogóle, kluczowe w tej sprawie są nie tyle publikacje, co pominięcia.

    • szczurek.polny Pytanie 01.07.11, 00:55
      "Wydarzenia te miały miejsce między godz. 10.41,02.5 a godz. 10.41,05 na wysokości 15 metrów nad poziomem pasa (co w tym miejscu jest równoznaczne z poziomem gruntu) i ok. 52 metry od szosy Kutuzowa 578 metrów od pasa startowego, a około 80 metrów od pierwszego śladu wskazanego przez MAK jako kontakt z ziemią – w miejscu wyznaczonym przecięciem się N 54°49.483’ E 32°03.161’, co wynika z danych zapisanych w centralnym komputerze TU 154M.
      Powyższe dane wyznaczają moment katastrofy samolotu wiozącego Prezydenta RP i polską elitę do Smoleńska. Oznacza to, że upadek Tu-154M na ziemię był konsekwencją wydarzeń, które rozegrały się 15 metrów nad ziemią."

      I teraz pytanie:
      Czy zbignieff da radę zanegować raport MAK, a dokładniej zamieszczone w tym raporcie wyniki badań komputera pokładowego FMS, przeprowadzone przez spółkę Universal Avionics Systems Corporation (UASC) USA?
      • zbignieff Re: Pytanie 03.07.11, 19:05
        A niby dlaczego miałbym je negować?A jesli pytasz o to jakimi cechami umysłu trzeba się odznaczać żeby w taki krótkim tekście napisać taki kwiatek:

        "15 metrów nad poziomem pasa (co w tym miejscu jest równoznaczne z poziomem gruntu)[...] Oznacza to, że upadek Tu-154M na ziemię był konsekwencją wydarzeń, które rozegrały się 15 metrów nad ziemią"

        To obawiam się, że nie odpowiem nie chcąc nikogo urazić smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka