Dodaj do ulubionych

Czy już czas?

15.01.11, 19:24
W Rzepie przytrafił mi się króciutki tekst:

www.rp.pl/artykul/5,594310.html
Czytamy tam:
> List z zamiarem uczestniczenia w rozmowach o
>tworzeniu stałego mechanizmu antykryzysowego
>Jacek Rostowski wysłał w piątek do Jean-Claude’a
>Junckera, szefa Eurogrupy, który będzie kierował
>pracami nad EMS. Jak dowiedziała się „Rz”, jako
>pierwsze zgłosiły się Wielka Brytania, Dania i Czechy,
>potem dołączyły – poza Polską – Szwecja, Bułgaria i
>Rumunia. – Myślę, że do poniedziałku będą w tym
>gronie wszystkie państwa – mówi nieoficjalnie „Rz”
>dyplomata jednego z krajów spoza strefy euro.

Chyba nie bez powodu zarządzono powszechną mobilizację w EUmperium. Czy to może oznaczać, że za moment wywali się kółkami do góry coś dużo większego niż Portugalia???

C.
Obserwuj wątek
    • lulu1024 Hiszpania 17.01.11, 08:45
      Tak, wywali sie Hiszpania i zacznie Italia. Nie to mnie martwi. Martwią mnie ploty o niecheci niemiec lub moze o pomysle zbankrutowania innych kosztem niemiec (powrot do marki, kapitalizacja dlugow). Gdyby niemcy chcialy sobie kupic dlugi kilku krajow euro moglo by im sie udac, potem po prostu przechodza na marke NIE porzucajac euro. Euro leci na pysk. Inne kraje nie moga wrocic do waluty bo ta nie przetrwala by miesiaca.
      • szutnik Przykro mi. NIC z tego nie będzie 17.01.11, 14:48
        Przykro mi. NIC z tego nie będzie, a w każdym razie nie teraz. A dlaczego?
        Dlatego, że już nawet pies mojego sąsiada zdążył wypowiedzeć swoje obawy o PIGS i Hiszpanię i Portugalię i orzec, że w najbliższym czasie się przewrócą, że o ludziach nie wspomnę.
        Gdy WSZYSCY się czegoś spodziewają, to to dochodzi do skutku, czy nie?
        Czytając Wasze posty mam ochotę otworzyć długą na EUR/USD, tak wspaniale wskazujecie nastroje tłumu....
        • sevenseas Re: Przykro mi. NIC z tego nie będzie 17.01.11, 17:22
          "Czytając Wasze posty mam ochotę otworzyć długą na EUR/USD, tak wspaniale wskazujecie nastroje tłumu.."

          Dziwne ze to napisales, wlasnie dzis zamknalem krotka. Ale nadal fundamentalnie nie widze powodow aby otwierac dluga. Poczekam, zobacze.
        • demergis Re: Przykro mi. NIC z tego nie będzie 17.01.11, 20:14
          wydaje mi się że zbyt prosto przeniosłeś kontrarjanizm z rynku kapitałowego instrumentów czy nawet samych akcji na rynek długu. to stanowczo zbyt pochopne, żeby nie powiedzieć niedorzeczne. chyba, że uważasz możliwość enronowania statystyk na poziomie państwowym i cichym dodruku, wtedy ok
          • vice_versa Dwie racje, obie słuszne 18.01.11, 11:57
            > zbyt prosto przeniosłeś kontrarjanizm z rynku kapitałowego ins
            > trumentów czy nawet samych akcji na rynek długu. to stanowczo zbyt pochopne

            Zgadzam się z sensem Twojej wypowiedzi, ale to jednak Szutnik ma rację.Bo nie o sposób argumentacji tu chodzi tylko o fakty. By the way, gdyby był takim kontrarianinem w polityce, to musiałby być moherem, ale tam woli oficjalną linię propagandy, więc nie jest taki konsekwentny w tym swoim kontrarianizmie wink

            Te spekulacje o rozpadzie EuroZony to jest element nacisku i uzyskiwania przewagi przez Niemcy- i w koszcie kredytu i w kwestiach systemowo-księgowych. W końcu koszt kredytu nie rośnie Niemcom tylko Hiszpanii, Włochom, Portugalii. Dzięki temu gospodarka niemiecka ma lepiej, czyż nie? W dodatku moze narzucić restrykcje pomocowe ;-( A teraz dodajmy jeszcze spekulacje DBanku na rynkach tych obligacji w rytm polityczno-PIIGSowych perypetii- dojenie przecież trwa w najlepsze... Tak działa europejska solidarność, niezły biznes.

            Więc będzie po staremu, bo Niemcy na tym wygrywają i rozgrywają. Pokusa odejścia i wydojenia Europy do cna może i jest, ale to oznaczałoby zarżnięcie dojnej krowy. I oni o tym wiedzą doskonale, gdyby się na to połasili to straty w wizerunku i przyszłych możliwościach dojenia przerosłyby zyski. A odrabialiby te straty pewnie tyle czasu co faszyzm.

            Największym zagrożeniem jest tutaj eksport fałszywej świadomości ekonomicznej za pomocą niemieckich mediów jest jednym z najefektywniejszych sposobów zapewniających z jednej strony przewagę ekonomiczną, z drugiej realizację zasady politycznej "dziel i rządź"...
            Im większy ten potencjał manipulacyjny, tym większa pokusa że zarysowany przez Lulu scenariusz można będzie zrealizować, a skutki wizerunkowe odwrócić. Więc im dłużej ten europejski cyrk trwa tym większe prawdopodobieństwo tego scenariusza, jak nie teraz to za 10-20lat, a społeczeństwa przełkną i takie zagrywki...

            Chwilowo jednak grają na większych tortach, jak skończą się możliwości ogrywania PIIGSów, to zajmą się nami... Chyba, że podzielili ten tort i nami zajmie się tylko Goldman Sachs do spółki z MFW, a Rostowski podżyruje upublicznienie tych odsetek z CFL i odejdzie w glorii ekonomicznego guru na zasłużoną posadkę w jakiejś Radzie, Zarządzie etc. Imperium docenia swoich namiestników kolonii.
            • coondelboory Re: Dwie racje, obie słuszne 18.01.11, 12:17
              >[...]
              > Chwilowo jednak grają na większych tortach, jak skończą się
              >możliwości ogrywania PIIGSów, to zajmą się nami... Chyba, że
              >podzielili ten tort i nami zajmie się tylko Goldman Sachs do
              >spółki z MFW, a Rostowski podżyruje upublicznienie tych odsetek z
              >CFL i odejdzie w glorii ekonomicznego guru na zasłużoną posadkę w
              >jakiejś Radzie, Zarządzie etc. Imperium docenia swoich
              >namiestników kolonii.

              No właśnie chyba wkręcają nas w krem do tych tortów. Poza tym z diagnozą generalnie się zgadzam - na tym kryzysie ogromnie korzystają Niemcy, więc kryzys będzie trwał, peryferia będą się zrzucać na ratunek dla bankrutów a bardziej wartościowe Niemcy będą sobie zarabiać. Zasłużeni dla EUmperium ostatecznie zostaną nagrodzeni... Po prawie trzystu latach takich doświadczeń powinniśmy chyba przywyknąć.

              C.
        • lulu1024 Re: Przykro mi. NIC z tego nie będzie 18.01.11, 10:53
          Piszesz Wszyscy sie spodziewaja.

          Ale to forum to jakis margines jest. Najwazniejsze jest co innego. Nikt nie wierzy w to ze usa sie przewroci, nawet jak straci ranking AAA itd.

          Ja jestem przekonany ze ta wiara prysnie w obliczu dowolnej katastrofy. Wiec poki nie ma problemu gram na wzrosty. Jak pojawia sie plotki o Hiszpanii bede uciekal a potem znow odkupie. Jesli natomiast bedzie jakas katastrofa na miare katriny czy zatoki meksykanskiej bede bardzo ostrozny. Bo nie chodzi o jakies wielkie katastrofy, ale o cos na tyle duzego by sie o tym mowilo , ale na tyle malego by ludzie chcieli uciekac gdzies na inne rynki niz akcyjny
          • sevenseas Re: Przykro mi. NIC z tego nie będzie 18.01.11, 13:45
            "Ale to forum to jakis margines jest. Najwazniejsze jest co innego. Nikt nie wierzy w to ze usa sie przewroci, nawet jak straci ranking AAA itd. "

            Lulu, ranking usa nie ma tu nic do rzeczy. Za to ma do rzeczy wiele handel i przeplywy kapitalowe. Taki balance of payments. To sa podstawy ekonomii i jakos tak kazdy juz o tym zapomina. A bilans platniczy musi sie wyrownac GLOBALNIE. Wiec Niemcy strasza bomba zwana PIGS, Chiny maja pega, a USA QE. Kazdy dewaluuje jak moze, "beggar thy neighbour" trwa w najlepsze. Niemcy i USA wywalaja bondy pigsow, a chinczyki i teraz japonce beda kupowac. Smiem nawet stwierdzic ze predzej rosja przyjmie euro niz ze nie bedzie defalutow w europie. smile

            Teraz maly deserek. A wiecie moi drodzy ze banki niemieckie, francuskie i angielskie daja irlandzkim developerom i wlascicielom kilkunastu nieruchomosci (tym co maja duze kreski) mozliwosc 25% write-off kredytu jesli tylko zalatwia sobie refinansowanie w innym banku?
    • sevenseas Re: Czy już czas? 17.01.11, 17:20
      Jeszcze nie czas, narazie mniejsi chca cos ugrac, a takie eurobondy by obnizyly koszty dlugu. Niemcy tego nie chca, bo to oznacza utrate czesci statusu quo. Nadal uwazam ze beda defaluty ale jeszcze nie teraz. Juz zaczeli sie powoli zwracac w kierunku Chin, jak sie zacznie mowic o upadajacych Chinach to sie pismaki odczepia na jakis czas od europy.
    • kophalski Podpucha? 18.01.11, 09:36
      gielda.onet.pl/chiny-kupuja-polski-dlug,18727,4114760,1,prasa-detal
      • vice_versa Re: Podpucha? 18.01.11, 12:06
        Tak, gospodarcze porwanie Zielonki.Przecież nie napiszą wprost kto z tej Azji nas finansuje.
        Chiny ostatnio są świetną zasłoną dymną, niedawno ratowały też UK.

        Tak dla przywrócenia pojęcia o możliwościach, czyli krótka reminescencja who is who na polskim rynku:
        martinoff.salon24.pl/269410,siergiej-gawrilow-i-bank-powierniczo-gwarancyjny
        Tylko nie łudźcie się że spalenie jednego Gawriłowa rozwiąże problem i przetnie te interesy.
        Solidarność interesu i uwikłania jest silniejsza niż solidarność biedy sprawiedliwych.
    • lulu1024 30 stycznia zwala 20.01.11, 10:04
      pb.pl/2/a/2011/01/19/Aktywa_funduszy_hedgingowych_blisko_rekordu
      Teraz okaze sie czy mialem racje. Jesli spadnie ponizej poprzedniego 2008 to bedzie znaczylo japonska pila mamy 10 lat luzu i spokoju. Radze kupic wtedy akcje za cala kase.
      Jesli bedzie 10% warto zastanowic sie nad puszkami i mlekiem w proszku. Ja sam pewnie kupie pampersy wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka