aspagnito
10.11.11, 07:32
Ostatnimi czasy zacząłem wspierać Ruch Palikota i chyba wystartuję w konkursie na nową nazwę partii. Poniekąd wciąż mam egzemplarz (na honorowym miejscu) Konstytucji RP, przeczytałem preambułę i wydaje mi się, że jest do poprawki. Przede wszystkim jak pisałem swoją, to z zamysłem, żeby młodzież gimnazjalna mogła ją recytować. Oto moje propozycje zmian w Konstytucji..
PREAMBUŁA KONSTYTUCJI
My Naród, wolny, niepodległy i równy wobec prawa, w obliczu nowych wyzwań, jak i pamięci po naszych przodkach stanowimy najwyższy akt prawny Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
Podejmując odpowiedzialność za lepsze jutro zobowiązujemy się strzec racji, praw i argumentów wszystkich tych, którzy tego potrzebują, będąc jednocześnie świadomymi zagrożeń płynących z braku tej odpowiedzialności.
Troska o wspólne dobro nakazuje nam dokonywać wyborów uniwersalnych, prawdziwych dla każdego obywatela Polski, a nasza godność zobowiązuje nas do wspólnego konstruktywnego dialogu.
DEFINICJA ZWIĄZKÓW PARTNERSKICH
Związek partnerski to usankcjonowany prawnie, celem wspólnego pożycia, związek osób dorosłych, którego podstawą nie może być przemoc, lub gwałt.
Poza tym i Senat i Prezydenta bym zostawił, ale nie w takim stanie prawnym. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy jest tylko Sejm i rządzi tylko jeden człowiek - premier.
Byłem "ZA" obrońcami krzyża, bo chodziło mi o dialog społeczny i uszanowanie tego "Głosu Narodu", co by tu o nim nie mówić. Teraz jednak przyznaję rację Palikotowi, mimo iż nie kryję się ze swoją wiarą (podobnie jak Borowski). Krzyż nie powinien wisieć w Sejmie.
Chodzi o to, że powinno się oddzielić urząd (!) od Kościoła, bo żaden "urzędnik" nie powinien mieć w głowie takiej zakładki, na której jest napisane "ideologia wyższa", a przez to on miałby prawo patrzeć z góry na tych, którzy są według niego u dołu.
Po wysłuchaniu racji Senatora Kutza..
W Polsce Konstytucja powinna zawierać:
- Obowiązek Prezydenta RP do sprawowania władzy wnioskodawczej.
- Liberum Veto Senatu, skupionego wokół dialogu. W dzisiejszych czasach to możliwe. Senat powinien prowadzić internetowe videokonferencje i "rządowe forum internetowe" publicznie debatując nad zdaniem Narodu w sprawach dla niego ważnych.
- Sejm to wolna amerykanka i powinna pozostać mniej więcej na niezmienionych zasadach.
W ten sposób Sejm ma być tym "kreatywnym", Prezydent tym "obserwującym", a Senat tym "doświadczonym".