22.01.12, 21:08

Dotychczas omijamy ten niezwykle ciekawy, kontrowersyjny i ... wybuchowy temat, tymczasem on bardzo ostro wchodzi na nasze podworko.

Proste pytanie:
Maja cos znaczacego na rozowych, uzyja to?

technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,11010982,Jak_zaatakowano_polskie_serwisy_rzadowe_.html
Obserwuj wątek
    • sevenseas Re: Anonymous 22.01.12, 22:16

      rybitzky.salon24.pl/383850,tusk-moze-spac-spokojnie-w-polsce-rewolucji-nie-bedzie
      Moim zdaniem niczego nie maja, bo miec nie moga. Jakby mieli to by czesc pokazali, a drazliwe dokumenty zostawili na koniec. Cala ta sytuacja mi smierdzi straszliwie. Patrzcie co ci hakerzy robia, jak rozrabiaja. Towarzysze potrzeba skordynowanej swiatowej akcji przeciw tym bandytom, internetowym terrorystom. BigBrother watching you.
      • lastboyscout Re: Anonymous 22.01.12, 23:12

        > Moim zdaniem niczego nie maja, bo miec nie moga. Jakby mieli to by czesc pokaz
        > ali, a drazliwe dokumenty zostawili na koniec.

        Zgodzilbym sie z toba ale czy nie uwazasz, ze np. agent Bolek, i jemu podobni sa zbyt glupi aby potrafic wykrasc kwity tak, aby wczesniej nie wykradl ich/skopiowal ktos madrzejszy od tych glupkow?

        Zauwaz, ze mozna zalozyc, ze ze Anonymous to lebscy goscie wiec to oni powinni byc w tej hierarchii wykradania kwitow najskuteczniejsi.

        Maja tez inne wazne atuty: sa anonimowi, sa ideowcami, w dodatku w ogromnej i rozsianej po swiecie liczbie (nielatwo ich kupic), nie maja kwitow na siebie a przede wszystkim maja ogromne i ROSNACE poparcie praktycznie wszystkich spoleczenstw juz nie oburzonych ale rozwscieczonych na korporacyjne rzady (czyz nie to jest wlasnie ACTA?).

        Zwroc tez uwage, ze cenzura mediow praktycznie juz sie rozpoczela skoro obowiazuje absolutna cisza o ogromnych demostracjach w Turcji czy Rumunii.
        • notsofast Re: Anonymous 23.01.12, 03:08
          Wiesz, ABW lub inne służby raczej nie trzymają takich kwitów w jednym katalogu z plikami serwera www. A w temacie ACTA to radziłbym się zainteresować tym, o już teraz się dzieje z popularnymi serwisami sharingowymi po zamknięciu megavideo. I tutaj mam dla Ciebie drugą, złą i różową wiadomość - wygląda na to, że jedną z niewielu opcji dla działalności tego typu będzie przeniesienie serwerów do... Rosji.
          • vice_versa Re: Anonymous 23.01.12, 16:34
            Hej NotSoFast,
            Jak tam Twoja wiarygodność? Odszczekałeś już wszystko co miałeś światu do zakomunikowania o gen. Błasiku czy jeszcze nie zdążyłeś? Nadal Cię tu tolerują pomimo flanelowych tekstów? Nie liczysz chyba na amnezję pozostałych uczestników forum, co?
            • notsofast Re: Anonymous 23.01.12, 17:03
              Amnezja sie nie boje.Urojen o tym ze wyrazalem jakikolwiek poglad w sprawie Blasika tez nie. Niemniej biore poprawke na to, ze mowie to do goscia, ktory uwaza ze wiadomej osobie policzek przestrzelil snajper i.... nie biore za zle tejze insynuacji
        • nannek Re: Anonymous 23.01.12, 09:25
          >Maja tez inne wazne atuty: sa anonimowi, sa ideowcami, w dodatku w ogromnej i rozsianej po >swiecie liczbie (nielatwo ich kupic),

          Wystarczy kupić lidera liderów , lub ich stworzyć.
      • nannek Re: Anonymous 23.01.12, 12:17
        sevenseas
        > Cala ta sytuacja mi smierdzi str
        > aszliwie. Patrzcie co ci hakerzy robia, jak rozrabiaja. Towarzysze potrzeba sko
        > rdynowanej swiatowej akcji przeciw tym bandytom, internetowym terrorystom. BigB
        > rother watching you.

        I wykrakałeś he he


        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11015090,Koziej__Stan_wyjatkowy__jesli_ataki_hakerow_trwale.html
        """Jeśli ataki hakerów zakłócą życie publiczne i na masową skalę nie będą mogły działać instytucje rządowe, wtedy trzeba będzie zastanowić się nad koniecznością wprowadzenia stanu wyjątkowego ""
    • notsofast Re: Anonymous 23.01.12, 03:03
      Mam dla Ciebie złą wiadomość. Oni sami są różowi. tongue_out
      • lastboyscout Re: Anonymous 23.01.12, 14:28

        Moglbym prosic o wypowiedzi osoby, ktore maja cos do powiedzenia?
        • szczurek.polny Re: Anonymous 23.01.12, 15:43
          Ależ on ma rację! Chyba pierwszy raz zgadzam się z notsofast!

          To całe porozumienie ACTA jest postrzegane jako zagrożenie przede wszystkim przez biorących udział w "szeroko rozumianym współdzieleniu dóbr cyfrowej kultury", a więc dobrze nam znanych młodych, zadłużonych z wielkich miast. Jest to sam najwierniejszy elektorat Platformy, samiutkie różowiutkie młode i ambitne lemingi środkowoeuropejskie. To jest to roszczeniowe towarzystwo, które krzyczy "DAJ!", a nie "płacę i wymagam".

          No bo co takiej moherowej babci po tym ACTA? Babcia internetu używa, żeby z wnuczkiem z Dublina przez Skype'a pogadać, żeby sprawdzić, czy emerytura już na koncie w banku i pogodę na jutro na Onecie. Taki dziadek czy babcia, jak już coś wklei, to najprędzej będzie to własny filmik z jakiejś manifestacji, pogrzebu albo chrzcin. Takich ludzi ACTA nie rusza.

          Najfajniejsze jest to, że możemy z bliska poobserwować, gdzie Tusk i ekipa ma najbardziej sobie wierny elektorat. Otóż ma go tam, gdzie ten elektorat być zasługuje. Powrzeszczą, pohałasują, potem im przejdzie, postraszy się trochę Kaczorem i zagłosują jak należy. I tyle z tego lemingowego wrzasku będzie.

          No bo jaka jest realnie siła internautów? Co oni mogą? Nic. Ile trzeba kliknięć zebrać razem, żeby przewrócić jednego policjanta? Milion kliknięć wystarczy? Może dwa miliony?
          • lastboyscout Re: Anonymous 23.01.12, 16:19
            > Ależ on ma rację! Chyba pierwszy raz zgadzam się z notsofast!

            Szczurek, na pewno jarzysz, ze mowa nie jest o "pogladach" funkcjonariuszki ale o jej sposobie dyskusji/traktowania uczestnikow -> dolowania jakosci forum.


            > To całe porozumienie ACTA jest postrzegane jako zagrożenie przede wszystkim prz
            > ez biorących udział w "szeroko rozumianym współdzieleniu dóbr cyfrowej kultury"
            > , a więc dobrze nam znanych młodych, zadłużonych z wielkich miast. Jest to sam
            > najwierniejszy elektorat Platformy, samiutkie różowiutkie młode i ambitne lemin
            > gi środkowoeuropejskie. To jest to roszczeniowe towarzystwo, które krzyczy "DAJ
            > !", a nie "płacę i wymagam".

            Doskonale wiem, o czym mowisz i w pelni podzielam twoj sprzeciw przeciwko zawladnieciu przez bolszewikow dobr kapitalistow.
            Czy ja napisalem: kapitalistow ?
            Tak, jak napisalem: k a p i t a l i s t o w.

            Zapewne przyznasz, ze pojecie kapitalista nieodlacznie musi wiazac sie z pojeciami posiadania wlasnego kapitalu i wolnego rynku na ktorym panuje nieskrepowany obrot tym kapitalem.

            Pytam wiec, czy korporacje wprowadzajace nowe prawa to kapitalisci?
            Pytam: czy te korporacje sa w posiadaniu wlasnego kapitalu?

            Zadaje tez pytanie najwazniejsze: czy te korporacje funkcjonuja/tworza wolny rynek z rownoprawnym dostepem do niego wszystkich uczestnikow wolnego rynku?

            > No bo co takiej moherowej babci po tym ACTA? Babcia internetu używa, żeby z wnu
            > czkiem z Dublina przez Skype'a pogadać, żeby sprawdzić, czy emerytura już na ko
            > ncie w banku i pogodę na jutro na Onecie. Taki dziadek czy babcia, jak już coś
            > wklei, to najprędzej będzie to własny filmik z jakiejś manifestacji, pogrzebu a
            > lbo chrzcin. Takich ludzi ACTA nie rusza.

            Wybacz ale to wyjatkowo nieudany przyklad.
            Moj znajomy (reprezentujacy warstwe, ktora podales za przyklad) dostal ostatnio informacje o pozwie przeciwko niemu za nieuprawnione udostepnianie cudzych dobr medialnych osobom trzecim. Pozew wniosl wyspecjalizowany prawnik w imieniu powaznej kompanii filmowej.
            Jako dowod przedstawil tytul filmu oraz zrodlo jego sciagniecia oraz rozpowszechania.
            Ten gostek nie dosc, ze nie byl w stanie nic zrozumiec z przeslanych mu pism to jeszcze w zaden sposob nie byl w stanie skojarzyc w jaki sposob mogl byc w to przestepstwo uwiklany.
            Moja corka wyjasnila mu, ze z pozwu wynika, ze uzywajac Osiolka sciagnal i rozpowszechnil film o pedalach na wakacjach. Gosc kompletnie zglupial. Przypomnial sobie, ze kilka lart temu schcial znalezc jakies informacje czy film o miejscu gdzie wybieral sie na wakacje ale w wyszukiwarce wpisal tylko slowo "wakacje" i co sciagnal mogl przekonac sie dopiero po zaladowaniu calosci filmu i zobaczeniu chociaz jego fragmentu.
            Szczesliwie corka mogla latwo udowodnic, ze jako brzydki emeryt i heteroseksualny zonkos z 40letnim stazem i zagorzaly katol nie mogl miec interesu w ogladaniu penetracji odbytowej meskich ciot a wszystko wyglada na probe wymuszenia skoro wyspecjalizowany prawnik pewnie celowo pomylil nazwe pliku aby wymusic na ciemnym emerycie uwielotysieczna ugode.
            Faktem jednak pozostaje, ze jakiekolwiek rozszerzenie kontroli nad internetem uderzy nie w podparte na niedostepnych cenowo dla normalnych ludziprawnikach korporacyjnych a wylacznie w malych zuczkow.
            Gra bowiem nie toczy sie o ochrone wlasnosci intelektualnej (?!? od kiedy oglupiajaca szolowizne nazywa wlasnoscia INTELEKTUALNA?!!!) ale o zwykle rzniecie NIEWINIATEK... sad
            • trackermaly Putinowska demokracja w Polsce 23.01.12, 18:34
              W Rosji Putinowskiej jest taki wyjątkowo wyrafinowany sposób na zamykanie opozycyjnych mediów, lub poprostu takich które źle napisały o władzy.. wkraczaja służby i przeszukują bit po bicie dyski twarde w poszukiwaniu pirackich programów. wystarczy że nie daj boze jakiś nieszczęsnik ściągnie sobie jakiś ulubiony utwór na twardego w pracy i zamykają cała gazetę.

              Tusku zmierza do tego samego. wielu oskarżało Kaczyńskiego o próby wprowadzenia państwa policyjnego. a tu prosze po cichutku ( no bo decyzja juz była w listopadzie ) za morde złapie wszystkich których nie lubi. To sie robi cicha dyktatura. co bedzie nastepne- podsłuchy ? z tego co wiadomo już większość dziennikarzy je ma.
              czy to nas dotyczy ? jak najbardziej.
              sąsiad który Was tez nie lubi moze nasłać policje, a wystarczy że fakturka za łindołsa gdzieś sie zapodziala i juz do pierdla.
              • lastboyscout Re: Putinowska demokracja w Polsce 23.01.12, 19:00

                Bardzo sensowny wpis oceniajacy z innej, interesujacej strony to co chcialem przekazac Szczurkowi.
                • notsofast Putinow trzech 23.01.12, 19:05
                  Robi się jeszcze ciekawiej jeśli zobaczymy kto był za ACTA jeszcze niedawno. Zaiste lbs-ie belki w niejednym oku dostrzec nie jesteś w stanie!
              • szczurek.polny Re: Putinowska demokracja w Polsce 25.01.12, 12:18
                > wkraczaja służby i przeszukują bit po bicie dyski twarde w poszukiwaniu pirackich
                > programów.

                Przecież to już było w Polsce robione. Pamiętacie rozprawy z "kibolami"? Z buta o szóstej rano, człowieka na glebę i pierwsze co łapali, to laptop lub komputer. Potem przekopanie całego mieszkania, bo a nuż znajdzie niedopałek jakiegoś jointa - o to wtedy kolesia już służby mają na patelni. Dopiero w trzeciej kolejności odbywało się poszukiwania wywrotowych materiałów andydonaldowych.

                I wcale ACTA do takich praktyk nie było potrzebne. Wystarczy "dobra wola" władzy.

                Wykrzykujesz hasła z Tolą? No to licz się z tym, że będziesz miał kontrolę laptopa.
            • szczurek.polny Re: Anonymous 23.01.12, 23:36
              No tośmy się nie zrozumieli.

              Przede wszystkim nie wypowiadałem się o samym porozumieniu ACTA. Jestem zwolennikiem umiarkowanej ochrony tzw. praw autorskich i możliwie szerokiego stosowania "użytku osobistego" i "prawa do cytowania". Granicą jest dla mnie chyba osiąganie bezpośredniej korzyści finansowej z procederu. Jestem zdecydowanie przeciwny karaniu osób ściągających coś z sieci lub kupujących towary, które potem okazują się być podróbkami. Wypadałoby najpierw udowodnić im działanie w złej wierze, dla osiągnięcia korzyści. Jeśli już karać, to osoby publikujące i wprowadzające do obrotu.

              Twój znajomy zaś padłby o mało ofiarą zwykłego oszusta i naciągacza, a nie prawnika. Słyszałem o kilku takich przypadkach. Od drugiej strony wygląda to tak: kupuje się dane hurtem i wysyła się 10 000 takich listów z pogróżkami o wytoczeniu procesu. Jakieś 0.5% przestraszy się i zapłaci tych kilka tysięcy na ugodę. Kolejne 4% będzie się targować i zapłaci po parę stów na ugodę. I tak się to opłaci. Kompanie filmowe chętnie udostępniają takim typom swoje bazy danych i udzielają pełnomocnictwa do reprezentowania, bo za darmo osiągają efekt propagandowy. Oszuści ci mają nawet prawdziwe dyplomy studiów prawniczych i prawidłowo zarejestrowane kancelarie, w moim rozumieniu prawnikami jednak nie są.

              Swoim wpisem chciałem przede wszystkim zwrócić uwagę na absolutną nieskuteczność tego całego "protestu". No bo co oni Tuskowi mogą? Ośmieszyć ten rząd? Przecież ten rząd już jest śmieszny. Dla mnie ten rząd jest śmieszny od 7 maja 2010 roku, kiedy to w budynku Justus Lipsius rozmawiano o bailoucie Grecji. Wyszedł Donald z sali obrad i się produkował dla TVNu jaka to ciężka dyskusja, że nie oddamy ani guzika, że jeszcze nic nie przesądzone i tak dalej. I tak nawija parę minut, a tu wychodzą inne grube ryby i za jego plecami idą do BBC i mówią co i jak zostało uchwalone i zatwierdzone w sprawie tej Grecji. Rozumiesz? Nikt go nawet nie pociągną za rękaw i powiedział: "Chodź no tu, będziemy teraz wyniki ogłaszać, nie rób więcej z siebie pajaca". Nikt. Tusk nawijał do TVN jak to wiele od niego zależy, a 5 metrów dalej podawali ustalenia, o których Tusk nie miał nawet pojęcia.

              I co oni wszyscy temu żałosnemu Tuskowi mogą. Nic. Że mu serwer wyłączą? No to za dwa dni się serwer włączy. A jak nie za dwa dni to za tydzień. I pozamiatane.

              Zawsze jak im się Tusk znudzi, to mają jeszcze Palikota. O tak, Palikot jest i za trawą, i przeciw ACTA. Zrób różowa młodzieży na złość Tuskowi i zagłosuj na Palikota, he, he! (Może zresztą i o to też chodzi? Może będzie nowy premier jeszcze PRZED Euro 2012? Kto wie, co tam zaplanowali starsi i mądrzejsi?).

              Bardzo mi tutaj przypominają te internetowe lemingi hiszpańskich "oburzonych". No niech przyjdzie JAKIŚ rząd i zrobi COŚ, żeby było nam dobrze. Żadnego myślenia o przyczynach. Żadnej refleksji dlaczego Tusk MUSI podpisać ACTA. Żadnego projektu (nawet nierealistycznego) co zrobić, aby następny premier takich rzeczy podpisywać nie musiał. Dlatego nazwałem ich różowymi.

              P.S.
              Ostatnio jakoś tak mi się rzuciło na oczy, że źle dobrany odcień różowego bardziej mi wstrętny od czerwonego. Czerwony, mimo że ohydny, ma jednak w sobie pewną szczerość, nic nie ukrywa. Mówi wprost - jestem czerwony. Różowy dodaje do tego jeszcze jakieś takie zakłamanie, zafałszowanie... No po prostu makabra. Też tak miewasz?
              • lastboyscout Re: Anonymous 24.01.12, 15:57
                > No tośmy się nie zrozumieli.
                >
                > Przede wszystkim nie wypowiadałem się o samym porozumieniu ACTA. Jestem zwolenn
                > ikiem umiarkowanej ochrony tzw. praw autorskich i możliwie szerokiego stosowani
                > a "użytku osobistego" i "prawa do cytowania". Granicą jest dla mnie chyba osiąg
                > anie bezpośredniej korzyści finansowej z procederu. Jestem zdecydowanie przeciw
                > ny karaniu osób ściągających coś z sieci lub kupujących towary, które potem oka
                > zują się być podróbkami. Wypadałoby najpierw udowodnić im działanie w złej wier
                > ze, dla osiągnięcia korzyści. Jeśli już karać, to osoby publikujące i wprowadza
                > jące do obrotu.

                Tak, chyba zle cie zrozumialem, przepraszam.
                Uwazam dokladnie taka jak ty: ..."Wypadałoby najpierw udowodnić im działanie w złej wierze, dla osiągnięcia korzyści. Jeśli już karać, to osoby publikujące i wprowadzające do obrotu"...

                > Twój znajomy zaś padłby o mało ofiarą zwykłego oszusta i naciągacza, a nie praw
                > nika.

                Z tym sie ciagle nie zgadzam.
                Zapewne zgodzisz sie ze mna, ze wraz lawina ilosciowa, rownie lawinowo spada jakosc wlasnosci intelektualnej, np. filmow. Jeszcze bardziej spada mozliwosc zasiegniecia informacji o jakosci tego rodzaju produktow = aby wygrzebac cos wartosciowego z ogromu chlamu trzeba POZYSKAC i chocby pobieznie zapoznac sie z ogromem chlamu.
                To stwarza sytuacje, w ktorej producent filmu zamiast konkurowac jakoscia produktu/np. filmu moze kazac placic za produkt, ktorego nie sprzedal ale ktory zostal od niego przejety.
                A sprzyjaja temu dwie wazne sytuacje: cena wiekszosci wlasnosci intelektualnej nie podlega zadnym prawom wolnego rynku (film, za ktorego katorge ogladniecia producent wlasciwie powinien doplacic widzom, kosztuje przy wejsciu na rynek te same $20 co film ogladany potem przez miliony) oraz ... zbieznosc nazewnictwa lub mylny tytul sciaganego filmu (kazdy plik ma swoj rozrozniajacy go od innych symbol ale przeciez sciaga sie tytuly filmow a nie symbole).
                Powstaje wiec sytuacja, w ktorej producent producent (szczegolnie przereklamowane) ma wlasny interes aby film wystawic "na wabia" a potem bezkarnie kasowac szmal, zreszta po najwyzszej cenie nieadekwatnej do wartosci produktu.
                Odnosze tez wrazenie, ze nie jestes swiadomy jakie absurdy prawne (jeden z przykladow podal niedawno Kadilak) tworzy sie na potrzeby rynku.
                To do was jeszcze dojdzie ... sad


                >>No bo co oni Tuskowi mogą? Ośmieszyć ten rząd? Przeci
                > eż ten rząd już jest śmieszny.
                > Bardzo mi tutaj przypominają te internetowe lemingi hiszpańskich "oburzonych".
                > No niech przyjdzie JAKIŚ rząd i zrobi COŚ, żeby było nam dobrze.

                No dobrze. Nawet jezeli bym sie z toba zgodzil to czy nie zauwazasz, ze praktycznie sprowadzasz sie do krytyki jak rozowi funkcjonariusze tutaj (nic personalnego! Osobiscie bardzo cie cenie. Podaje to tylko za przyklad wygodnej postawy przy braku alternatywnych koncepcji) ?

                Naprawde zgadzam sie z tym co napisales ponizej ale ograniczenie sie do gloszenia prawdy samej w sobie niczego nie zalatwia:

                >Żadnego myślenia o przyczynach. Żadnej refleksji dlaczego Tusk MUSI podpisać ACTA. >Żadnego projektu (nawet nierealistycznego) co zrobić, aby następny premier takich rzeczy
                > podpisywać nie musiał.

                Dlatego widze, jedyna sile w nie majacej interesu w uwiklaniu, elitarnej intelektualnie ale przede wszystkim SKUTECZNEJ PRAKTYCZNIE czesci spoleczenstwa (o tym mowi moja stopka)

                > Ostatnio jakoś tak mi się rzuciło na oczy, że źle dobrany odcień różowego bardz
                > iej mi wstrętny od czerwonego. Czerwony, mimo że ohydny, ma jednak w sobie pewn
                > ą szczerość, nic nie ukrywa. Mówi wprost - jestem czerwony. Różowy dodaje do te
                > go jeszcze jakieś takie zakłamanie, zafałszowanie... No po prostu makabra. Też
                > tak miewasz?

                Alez WLASNIE DLATEGO przyjalem wlasnie na tym forum takie nazewnictwo aby wskazac na czym miala pookraglostolowa manipulacja (stad wyplywal moj ostatni wniosek o zmiane formuly forum...) !

                Twoj powyzszy cytat powinien wyladowac w glownym miejscu pierwszej strony tego forum.
                Jezeli dobrze sie temu przyjrzysz to dokladnie tak samo zamordowano kapitalizm.
                I to dopiero jest ... makabra sad
          • bieda_inwestor Skutki zlego prawa 23.01.12, 20:13
            > To całe porozumienie ACTA jest postrzegane jako zagrożenie przede wszystkim prz
            > ez biorących udział w "szeroko rozumianym współdzieleniu dóbr cyfrowej kultury"
            > , a więc dobrze nam znanych młodych, zadłużonych z wielkich miast. Jest to sam
            > najwierniejszy elektorat Platformy, samiutkie różowiutkie młode i ambitne lemin
            > gi środkowoeuropejskie. To jest to roszczeniowe towarzystwo, które krzyczy "DAJ
            > !", a nie "płacę i wymagam".

            Moge sie zgodzic, ze to wlasnie te osoby protestuja, ale mimo wszystko nie zgadza sie ze sposobem w jaki sposob wprowadza sie to prawo i komu ono sluzy. W "Malym ksieciu" jest taki fragment, ktory mowi mi duzo wiecej o wladzy i prawodawstwie niz "Ksiaze", bez przymiotnika, Machiavelliego. Bo racje ma krol, ktory rozkazuje malemu ksieciu usiasc - dobre prawo to tylko takie, ktore maja szanse byc przez ludzi przestrzegane. Jak prawo jest powszechnie lamane, to takie prawo tylko przyczynia sie do rozluznienia zwiazku miedzy obywatelem i panstwem, tak wiec na dluzsza mete ryzykujesz reputacja panstwa dla korzysci jakies jednej grupy. Popatrz na Szwajcarow - jakis miesiac temu przyjeli prawo, ktore zezwala kazdemu sciagania utworow medialnych na wlasny uzytek, wypinajac sie na wszelkie konwenanse.
            Pomine juz caly aspekt tajnych negocjacji, wypraszania obywateli z posiedzen, braku konsultacji i powiadamiania o przyjeciu uchwaly na 43 stronie jakiegos nudnego dokumentu o rybolowstwie.
            Jesli wiekszosc twoich obywateli sciaga pirackie utwory, pali trawke i np. dlubie w nosie i nie przepuszczanie pieszych na pasach, to mozesz zrobic tylko 3 rzeczy:
            1) przyjac to za norme i sie do tego stosowac
            2) probowac edukowac
            3) zakazac
            Przyjmowanie za norme w gruncie rzeczy jest dla panstwa najlepsze - panstwo nigdy sie nie musi obawiac niczego, jesli ma wiekszosc za soba. Jesli widzisz, ze to jest niepoprawne - staraj sie edukowac.
            Przy trojeczce, jako polityk zawsze ryzykujesz, ze predzej czy pozniej dojdzie do przesilenia i wyladujesz na taczkach. Jesliby tylko chodzilo o taczki, to jeszcze bym przebolal, w koncu kazdy polityk ma prawo byc kretynem, ale najgorsze to to ze na trojeczce cierpi autorytet panstwa. Jesli obywatel nie przestrzega jakiegos prawa to moga nastapic 2 rzeczy:
            - moze zaczac nieprzestrzegac innego prawa, bo w koncu skoro jesli jest tyle bezsensownych i niezyciowych praw, ktorych nikt nie przestrzega, to moze i nic sie nie stanie jak np. napadniemy na sklep z obrzynem w rece.
            - moze uznac, ze panstwo, ktore nic mu nie daje poza kopniakami w 4 litery jest mu do niczego nie potrzebne, wiec nie bedzie mial oporow na zamiane tego panstwa na Bundesland Polen czy Kraj nadbaltycki Polsza.

            Moze zreszta taki wlasnie jest cel tego wszystkiego - wyalienowac spoleczenstwo na tyle, zeby przestalo tego panstwa bronic? Bo przeciez juz nie tak wiele brakuje. W koncu tylko ok. 60% ludzi chodzi na wybory. Ale jesli tak - to nie dziwmy sie ludziom - dziwmy sie, ze jeszcze nikt z tych tak zwanych elit nie stoi przed trybunalem stanu za antypolska dzialalnosc.
            • lastboyscout Re: Skutki zlego prawa 23.01.12, 20:22


              Niesamowity wpis a jeszcze lepsza puetna !
              Poczytam to sobie jeszcze kilka razy i pomysle ...

              Teraz na goraco tylko mala mysl, parafraza odnoszaca sie tylko do tego fragmentu:

              >>Jak prawo jest powszechnie lamane, to takie prawo tylko przyczynia sie do rozluznienia zwiazku miedzy obywatelem i panstwem,

              Prawo, ktore nie jest powszechnie lamana przyczynia sie do rozluznienia zwiazku miedzy obywatelem a wladza (nie myslic z panstwem).
              Taka sytuacja swiadczy jak najlepiej o wladzy i o jej rozumienia swoje roli w panstwie poniewaz w ten sposob wladza staje jak najpozytywniej ...niepotrzebna.
              • bieda_inwestor Re: Skutki zlego prawa 24.01.12, 01:34
                > Niesamowity wpis a jeszcze lepsza puetna !

                Wlasciwie to nie jestem pewien puenty. Zawsze jak o tym mysle waham sie nad tym czy przyjac, ze politycy sa tacy glupi i nie maja zadnej wizji panstwa, czy tez ze sa skurczybykami kutymi na cztery lapy, ktorzy maja ten dlugoterminowy cel. Generalnie zwykle raczej przyjmuje wersje im przychylna, tzn zakladam, ze sa zwyklymi polglowkami.

                > Taka sytuacja swiadczy jak najlepiej o wladzy i o jej rozumienia swoje roli w p
                > anstwie poniewaz w ten sposob wladza staje jak najpozytywniej ...niepotrzebna.

                Bycmoze masz w tym troche racji, ze jest to taka proba uzasadnienia swojego istnienia. No tyle, ze to na dluzsza mete im sie nie uda, bo prowadzi do tego co juz napisalem - rozpadu panstwa badz rewolucji. Dotychczas elity co jakis czas dopuszczaly paru mlodych gniewnych do society, zmieniajac sie tez co jakis czas u koryta, zeby pozorowac zmiany, ale zauwaz ze ten czas sie juz konczy. Obecnie protestujacy wcale nie tworza organizacji partyjnych i liderow, wiec nie ma kogo przekupywac stanowiskami. Tworza chwilowe sojusze, gromadza sie i odchodza jak flash mob. To jest ten gamechanger, ktory sprawia, ze elity nie wiedza jak sobie z tym poradzic. Haslo z Madrytu to "Que no nos representan" (oni nas nie reprezentuja), haslo z Nowego Yorku - "we are 99%". Anonymous tez z zalozenia bazuja na anonimowej masie, gdzie nie ma legitymacji partyjnych i skladek a tylko luzne grupki ktore w kazdej chwili moga sie przylaczyc badz odlaczyc. Elity staraja sie przejmowac te ruchy i najczesciej staraja sie to robic elity lewicowe, bo one wczesniej przypisywaly sobie prawo do wypowiadania sie w sprawie ludu. Ale jak dotychczas mam wrazenie, ze jedyne co osiagaja, to to, ze tam gdzie sie staraja przejac ruch, ruch zanika badz zaszywa sie pod ziemie bo pojawic sie w nowym miejscu. Tak bylo z indignados w Madrycie, jak Rubalcaba i jego ludzie zaczeli sie wtracac w ruch w ramach wewnetrznej rozgrywki z Zapatero w PSOE. Jeden moj przyjaciel, naprawde fajny gosc, z ktorym wiele razy rozmawialem o filmach i o polityce opowiadal mi jak na poczatku bywal na Plaza del Sol, a przestal bywac, jak zaczal zanikac pluralizm a zaczeli sie pojawiac aparytczycy. I zrobil to, mimo iz wiem, ze od zawsze glosowal na PSOE.
                Tak wiec ja tym wszystkim ruchom kibicuje, mimo iz brakuje mi w nich idei, czym zastapic to co chca zburzyc. Dla mnie wladza wybrana w wyborach jest juz faktycznie przezytkiem i nic tego nie zmieni, obojetnie jak bardzo beda sie nakazami starac uzasadnic swoja obecnosc. Moja osobista wizja nie przewiduje utrzymania obecnej wladzy, a tylko jej odebranie i oddanie masom poprzez zastapienie demokracji reprezentatywnej demokracja bezposrednia.
                • notsofast Re: Skutki zlego prawa 24.01.12, 02:11
                  > oddanie masom poprzez zastapienie demokracji reprezentatywnej demokracja bezposrednia.
                  To źle nam wszystkim życzysz. Albo ulegasz mitowi demokracji ateńskiej. Że niby pierwsza, najpełniesza, a skoro tak, to blisko jest wniosek, że najlepsza. Niestety w praktyce nie było różowo i tamten system rządów najlepiej opisuje termin "tyrania większości". Nie mówiąc o tym, że taki ustrój to dopiero byłby podatny na manipulacje i głupotę - konstytucje zmienialibyśmy np. po to by wymusić na producentach dalszy dział Ryśka w "Klanie."
                  • bieda_inwestor Re: Skutki zlego prawa 24.01.12, 02:58
                    notsofast napisał:

                    > To źle nam wszystkim życzysz. Albo ulegasz mitowi demokracji ateńskiej.

                    Bynajmniej. Demokracja atenska, jest bardziej podobna do demokracji szlacheckiej bo prawa glosu mieli tylko nieliczni obywatele.

                    > Nie mówiąc o tym, że taki ustrój to dopiero byłby podat
                    > ny na manipulacje i głupotę - konstytucje zmienialibyśmy np. po to by wymusić n
                    > a producentach dalszy dział Ryśka w "Klanie."

                    I co z tego? Zle by Ci bylo? Zawisc? Wstyd? Bezsilnosc? Nieprzystosowanie? Jesli ludzi uczyniloby to szczesliwymi, to dlaczego im tego odmawiac? Dlaczego nagle Twoje aspiracje, badz przemyslenia w jaki sposob powinno wygladac panstwo i czym sie zajmowac maja byc wazniejsze od tego, co jest wazne dla reszty obywateli? Jaka masz pewnosc, ze to wlasnie to, co Ty proponujesz, jest najwazniejsze w ich zyciu? Nie ogladalem nawet jednego odcinka Klanu, ale jesli to jest wlasnie wazne dla ludzi, bo pozwala im wspolnie z rodzina ogladac telewizje, badz plotkowac z sasiadkami, to pozwolmy im byc szczesliwi na swoj sposob.
            • notsofast Re: Skutki zlego prawa 23.01.12, 22:19
              Temat praw autorskich i to na ile ich przestrzeganie jest dążeniem do wolności a na ile ich zwalczaniem i ile w tym moralności a ile powinno być prawa to w ogóle temat ciekawy i cholernie niejednoznaczny gdy okazuje się że klasyczne i lewicowe i prawicowe rozumienie pojęcia własności jest jakby... nieprzystające. W każdym razie bez związku z moim różowo-centrowym podejściem do tego problemu polecam to małe opowiadanko.

              luckyluke7777777.blogspot.com/2008/01/tumaczenie-cory-doctorow-drukozbrodnia.html
              Lewactwo, anarchizm, liberalizm? Może wszystko naraz, co?
              • bieda_inwestor Re: Skutki zlego prawa 24.01.12, 01:47
                > Lewactwo, anarchizm, liberalizm? Może wszystko naraz, co?

                A moze grafomanstwo wink? Przeczytalem calosc i doprawdy - trzeba az cale opowiadanie pisac, zeby powiedziec, ze jedyna idea warta rozpowszchniania jest idea wolnego rozpowszechniania idei...O prosze, nawet takie ladne bon mot mi wyszlo...
                • notsofast Re: Skutki zlego prawa 24.01.12, 01:57
                  Nie do końca chodziło mi o ten tekst, co generalnie o definicję wolności, którą powinniśmy przyjąć w tym przypadku. No bo jak ma się wolność rozpowszechniania do wolności twórcy do rozporządzania owocami własnej pracy? Można nieuzbrojonym okiem zobaczyć, że te wartości są sobie przeciwstawne, tymczasem wszyscy w tej dyskusji(tu i nie tu) chyba milcząco zakładają, że... wolność jest tylko jedna.
                  • bieda_inwestor Re: Skutki zlego prawa 24.01.12, 02:39
                    > wolności twórcy do rozporządzania owocami własnej pracy

                    tyle slow na jedno pojecie...nie prosciej powiedziec po prostu "kasa"? czy to celowy zabieg, by zamieszac semantycznie i stworzyc wrazenie, ze artystyczna wolnosc tworzenia i wyrazu jest rownowazna z wolnoscia do pobierania oplat za te tworczosc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka