Twarze lepszego sortu

24.03.17, 10:21
Obraz wart jest tysiąca słów, więc popatrzcie na te uduchowione oblicza ludzi demonstrujących poparcie dla rządu. Choć słowa skrzydlate też tam padają:

twitter.com/JanGrabiec/status/844929011532877824/video/1

Mierzwa już agresywnie nakręcona. Jak daleko się posuną - to jest pytanie.
    • zimna-wodka Re: Twarze lepszego sortu 24.03.17, 23:43
      "Słowa skrzydlate...." . Zapamiętam.
      A to Polska właśnie. Wartości, religia, tradycja, śmierdzące onuce i tradycyjna kurwa jako znak przystankowy. Nie oddamy tego. Nigdy!
      • zimna-wodka Re: Twarze lepszego sortu 25.03.17, 19:17
        Lepszy sort może też pokazać nieco inną buźkę. Wzorem naszego największego (jedynego?) przyjaciela.
        wiadomosci.wp.pl/bialorus-zatrzymania-dziennikarzy-po-demonstracjach-w-minsku-6104900572055169a

        A swoją drogą - z kim będziemy się przyjaźnić jak Łukaszenki zabraknie? Chyba pozostanie jedynie San Escobar.
      • dorota_333 Re: Twarze lepszego sortu 26.03.17, 10:20
        Frazę "słowa skrzydlate" wzięłam oczywiście z Homera ("to rzekł, a w niej słowo bez skrzydeł zostało").

        Ale okazuje się, że to już jest pojęcie znacznie szersze:
        ksiazki.wp.pl/tytul,Ukazal-sie-drugi-tom-Skrzydlatych-slow,wid,19832,wiadomosc.html?ticaid=118dba


        ...i zdanie "bo to zła kobieta była" to też jest słowo skrzydlate smile
    • szczurek.polny Jak daleko... 28.03.17, 01:37
      Ano z zaprezentowanego materiału wychodzi mi na to, że jednak powywieszają was na latarniach.
      I co wtedy zrobisz? (Wtedy to już nic, ale minutę wcześniej???)
      • dorota_333 Re: Jak daleko... 28.03.17, 09:39
        Jak M-me sans Gene przed ścięciem poprawię włosy, co niby można zrobić innego.

        To, co widzisz na filmiku to jest margines Polski (margines w każdym tego słowa znaczeniu). Zdziczałe psy, które muszą czasem wylać swoją frustrację - a obecna władza uczyniła z tego swój główny atut, że apeluje do ludzkiej frustracji. Nie tylko zresztą apeluje: podkręca ją i daje tym złym emocjom oprawę. Prezes co miesiąc wchodzi na drabinkę i nienawistnie coś bełkocze, mruczy po dziadowsku.

        Dziadostwo, frustracja, głupota nie budują - co właśnie widać w kraju. Myślę, że milcząca większość ma już lekko dosyć rządów PiS. Spektakl jest już po połowie.

        Myślałam ostatnio nad tym, czy prezes nie spróbuje powtórzyć manewru z oddaniem rządów. Chyba zrobię wątek na ten temat, bo sytuacja rozwija się szybciej niż przewidywałam.

        PS. Jeśli jednak karmisz swoją nędzną wyobraźnię wizjami wieszanej opozycji, to jakieś lżejsze psychotropy powinny na to pomóc. Nie zobaczysz tego w naturze.
        • zimna-wodka Re: Jak daleko... 28.03.17, 17:08
          A ja tam lubię takie teksty (vide szczurek). Zamknąć, zakazać, zlikwidować albo najlepiej od razu powiesić. Szczególnie milo brzmią w skojarzeniu z niedawną informacją tegoż, że cała opozycja to 200 rozhisteryzowanych wdów po ubekach i to 81 - letnich.
          Więc zamiast poczekać aż same wymrą trzeba ostro i brutalnie.
          To w sumie jest równie durne jak zabawne. Chyba szczurek nie wie, że agresja jest zazwyczaj przejawem bezradności.
          PS. Wyrazy szacunku i podziwu dla Doroty. Jako 81 letnia wdowa po ubeku trzyma się całkiem nieźle.
    • klip-klap skojarzenie 28.03.17, 21:47
      Az sie zdziwilem, ze taki teskt przeszedl na portalu budujacym swoja popularnosc na pogardzie wobec okreslonych pogladow, szczegolnie politycznych. Tak mi sie jakos skojarzyl z tym watkiem.

      "Wstręt ma zadanie ochronne. A po co nam pogarda?

      - Głównie do budowania samooceny. Do pogardy bardziej skłonni są ludzie o kruchym poczuciu własnej wartości. A poczucie wartości jest jedną z najważniejszych motywacji społecznych. Nasza samoocena bierze się między innymi z porównań społecznych. Np. taka osoba myśli: może nie osiągnąłem majątku, ale jestem dobry, chociaż biedny. Mój sąsiad jest bogaty, ale na pewno jest złodziejem. Może nie wszystko mi w życiu wyszło, ale jestem dumnym Polakiem i chrześcijaninem, a ci muzułmanie to terroryści. Osoby, które nie potrafią budować samooceny na podstawie osiągnięć, mogą podnosić ją sobie, gardząc innymi ludźmi."
      weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21539869,psycholog-wstret-nas-chroni-pogarda-buduje-samoocene-bardziej.html
      • dorota_333 Re: skojarzenie 29.03.17, 10:24
        Skojarzył Ci się prawidłowo, ponieważ to właśnie o tych ludziach jest. Poparcie twardego elektoratu PiS kupił właśnie dowartościowując go psychicznie w sposób, który zacytowałeś (socjal też oczywiście zrobił swoje).

        Jest taka opinia, że PiS chce bardzo głęboko przeorać społeczeństwo zastępując klasę średnią ("wykształciuchów", fuj, dlatego ich tak zwalczają) klasą beneficjentów, uzależnionych od socjalu i dopieszczonych bajkami, że są lepszym sortem.

        No i mamy bezprecedensowe stado świń u koryta:
        wyborcza.pl/7,155287,21559791,teraz-kur-my-dobra-zmiana-w-spolkach-skarbu-panstwa.html#BoxGWImg
        (tutaj mój ulubiony przykład salowej).

        Ale w tej populistycznej bajce, gdzie odpady wreszcie wypływają, zakończenie nie może być dobre. Z banalnie prostego powodu: można powierzyć stanowisko salowej, ale ona nie sprosta mu intelektualnie. I to widać w rządach Pis już na każdym kroku. Ze stanowiskami ministerialnymi na czele.

        Włodzimierz Iljicz nie mylił się: sprzątaczka może rządzić państwem. Jednak nie dopowiedział, do czego to doprowadzi. Jarek ćwiczy to w Polsce.
        • klip-klap Re: skojarzenie 29.03.17, 18:46
          Nie tylko o nich, co nie wymaga zadnego wyjasnienia, bo wystarczy sobie przejrzec posty.
          • dorota_333 Re: skojarzenie 29.03.17, 20:18
            Odróżniaj pogardę uzasadnioną od tej, która pełni tylko funkcje kompensacji psychicznej. Jeśli w ludziach prymitywnych celowo wzbudza się pogardę do innych opartą na wydumanych kryteriach typu "tamci to są ubecy", to mamy do czynienia z (najłagodniej mówiąc) manipulacją.

            Jeśli teza, że pogarda może być uzasadniona wydaje Ci się zbyt brutalna, to przejrzyj (przesłuchaj) jeszcze raz filmik inicjujący ten wątek. I przyznaj się (choćby tylko sam sobie) co czujesz smile
        • zimna-wodka Re: skojarzenie 29.03.17, 20:47
          dorota_333 napisała:


          > Włodzimierz Iljicz nie mylił się: sprzątaczka może rządzić państwem. Jednak nie
          > dopowiedział, do czego to doprowadzi. Jarek ćwiczy to w Polsce.

          W związku z Leninem jest taka teoryjka. Otóż nie był on żadnym wyznawcą marksizmu ani jakiejkolwiek zbliżonej ideologii. Był tylko politykiem. Który dążył do władzy, a tej nie mógł zdobyć w "normalny" (w jego warunkach) sposób. Stąd musiał pójść w rewolucję a taką opiera się tylko na niezadowolonych. I stąd klasa robotnicza, bo chłopstwo rosyjskie ruszyć było nie sposobu.
          A po zwycięstwie ta klasa została nobilitowana, stworzono kult pracy fizycznej, pogardę lub choćby niechęć dla posługiwania się umysłem etc.
          No i wychowano - nowego człowieka. Radzieckiego z resztą.
          Teoryjka jak teoryjka. Ale coś w niej jest - a przynajmniej analogia do dzisiejszego pisizmu.
        • zimna-wodka Re: skojarzenie 29.03.17, 20:48
          dorota_333 napisała:


          > Włodzimierz Iljicz nie mylił się: sprzątaczka może rządzić państwem. Jednak nie
          > dopowiedział, do czego to doprowadzi. Jarek ćwiczy to w Polsce.

          W związku z Leninem jest taka teoryjka. Otóż nie był on żadnym wyznawcą marksizmu ani jakiejkolwiek zbliżonej ideologii. Był tylko politykiem. Który dążył do władzy, a tej nie mógł zdobyć w "normalny" (w jego warunkach) sposób. Stąd musiał pójść w rewolucję a taką opiera się tylko na niezadowolonych. I stąd klasa robotnicza, bo chłopstwo rosyjskie ruszyć było nie sposobu.
          A po zwycięstwie ta klasa została nobilitowana, stworzono kult pracy fizycznej, pogardę lub choćby niechęć dla posługiwania się umysłem etc.
          No i wychowano - nowego człowieka. Radzieckiego z resztą.
          Teoryjka jak teoryjka. Ale coś w niej jest - a przynajmniej analogia do dzisiejszego pisizmu.
          • dorota_333 Re: skojarzenie 30.03.17, 12:28
            Zgadza się. I historia i analogia smile

            Lenin z pewnością był cynikiem, nie ideologiem. I zauważ - bolszewicy trzykrotnie próbowali dojść do władzy, dopiero za trzecim razem skutecznie. Początkowo nie odgrywali żadnej roli.

            Niedawno była setna rocznica rewolucji lutowej. Trochę się o tym pisze z tej okazji, i rzecz jest bardzo pouczająca:
            wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/przegrana-rewolucja/vb0b3xr
    • mjunhy Re: Twarze lepszego sortu 31.03.17, 09:27
      Ja jako gorszy sort jestem zatrudniony na umowie śmieciowej ale ja jako pracownik (śmieć) nie przejmuję się pracą a nawet czasem specjalnie czegoś nie dokręcę, coś słabiej przymocuję, źle podłączę, złe proporcje tak aby się szybciej zepsuło i może jak będzie dużo reklamacji to kiedyś szef się obudzi, zacznie postępować odpowiedzialnie, zacznie dobrze płacić za pracę i da nam umowy o pracę wtedy będziemy się poczuwali do odpowiedzialności za naszą pracę. Na razie skoro jestem śmieciem mało zarabiającym to jako śmieć nie biorę odpowiedzialności za nic a wiem że serwis będzie go drogo kosztował a i klientów też.
Pełna wersja