dorota_333
10.04.24, 12:08
... kojarzycie mniej więcej, kim są ci ludzie? Freak fighty w oktagonie? Milionowe zasięgi?
Proponuję artykuł w linku poniżej do przejrzenia, bo zaniepokoił mnie trochę. Tak, piszący na tym Forum to w większości X-y i boomerzy (tak przypuszczam). A świat zmienił się zaskakująco.
Wywiad w artykule jest oczywiście reklamą książki na ten temat (także signum temporis). Jednak już sam wywiad daje do myślenia.
"Jak widzisz przyszłość świata influ?
Będzie zataczał coraz szersze kręgi. Influencerzy w ogromnym stopniu zastąpią piosenkarzy, aktorów, ekspertów. Freak fighty będziemy oglądać w TVP w sobotę o godzinie 20. To wszystko już się dzieje – influencerzy dorównują popularnością sportowcom i celebrytom. Fame MMA jest popularniejsze niż walki KSW. W którychś kolejnych wyborach politycy wyzwą się na walkę w oktagonie.
Friz na prezydenta?
Na pewno wystartuje Mata. Tak, influencerzy będą startowali w wyborach. Choćby po to, by zrobić o tym materiał. "Bo kto to niby jest prezydent? Jakieś boomerskie stanowisko" – to jest ich podejście."
(wytłuszczenie moje)
weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,30871596,slyszeli-ze-do-niczego-nie-dojda-dzis-maja-miliony-na-koncie.html
No więc - czy świat nam zupełnie odjechał, drogie X-y (i boomersi)? Czy to tylko wyprysk kultury masowej możliwy dzięki internetowi? Zalew ekskrementów, marginalny w istocie? Ponieważ wszystko już było, to jakoś te walki w oktagonie kojarzą mi się ze schyłkowym Imperium Romanum. Ale może przesadzam.