...tak pięknie to brzmi, prawda? Dlatego wystarczy na tytuł wątku.
Być może słyszeliście o tym pomyśle: kontrowersyjny (łagodnie powiedziane) inwestor (tak jest określany) wpadł na pomysł błyskotliwego przekrętu.
Umyśliło się p. Rafałowi, że apartament na Złotej 44 kupiony za 22,5 mln (hipoteka na 20 mln, o czym jeszcze dalej) podzieli na 20 tysięcy (tak!) udziałów i te zbędzie po 5 tys. PLN każdy. W ten sposób zarobiłby okrąglutkie 100 milionów.
Co się mogło nie udać p. Rafałowi? Ano wspólnota mieszkańców Złotej 44 nie zapałała entuzjazmem do pomysłu goszczenia w domu 20 tysięcy udziałowców. A choćby i części tych 20 tysięcy, ale NARAZ.
No więc epicki flip nie wypalił, o czym w linku niżej. Ale jest i smaczek:
"Sąd, na wniosek Wspólnoty Mieszkaniowej Złota 44 zablokował na czas rozstrzygnięcia sporu sądowego sprzedaż tej nieruchomości. To oznacza, że dopóki sprawa nie trafi na wokandę i nie zapadnie wyrok, Zaorski nie mógł sprzedać apartamentu, nawet jeśli chciałby to zrobić już poza "epickim flipem", czyli jednemu nabywcy.
(...)
Zablokowanie sprzedaży apartamentu na kilka czy nawet kilkanaście lat przez sąd, mogłoby być dla niego finansową katastrofą. Warto przypomnieć, że apartament 504 jest obciążony hipoteką na kwotę 20 mln zł i to na rzecz spółki z raju podatkowego. Siedziba wpisanej w księdze wieczystej firmy SALIQ LIMITED mieści się na Malcie."
wyborcza.biz/biznes/7,147758,31127992,rafal-zaorski-oddaje-pieniadze-inwestorom-to-koniec-epickiego.html
PS. Fajnie byłoby, gdyby robiąc przekręt życia zbankrutował przy okazji. Byłoby to słodkie memento dla kolejnych cwaniaków i rozkoszna puenta żenującego wybryku.
PPS. Niezła podłoga.