zimna-wodka
13.08.24, 21:41
Prasa propisowska dzień w dzień donosi czego najbardziej chcą pisowcy. A chcą cierpieć. Żądają prześladowań i tortur. Na razie dla siebie. Łamy wPolityce często zawierają opisy żądz pissmanów, niejednokrotnie drastyczne.
Na przykład:
...więźniów, czyli pisowskich „zbrodniarzy” budzi się o godz. 5 rano ... myją się w sedesie (siedzący obecnie w więzieniu ksiądz Michał Olszewski mógłby coś powiedzieć o współczesnych praktykach)...o godz. 7 są przesłuchania i nigdy nie wiadomo, kto będzie na nie wezwany... przesłuchanie może trwać 24 godziny.... więźniom nie przysługują spacery, nie mogą pójść do łaźni...działa specjalna sekcja zwana Pałacem Cudów, gdzie pokoje przesłuchań są specjalnie izolowane, żeby nie było słychać krzyków. A krzyki są pewne, gdy kopie się w krocze, gdy się wisi na centymetrowej grubości końcówce wbitego w ścianę i zagiętego żelaznego haka.
I z grubej rury:
A najlepiej zamknąć połowę społeczeństwa. W więzieniach się nie zmieszczą, ale od czego sieć gułagów. Zatem do dzieła!
I to się marzy p. Janeckiemu. Bo to tylko marzenia. Więc proszę mocno uważać z życzeniami "spełnienia marzeń" bo może być to różnie rozumiane.
wpolityce.pl/polityka/702283-tusk-dyszy-zadza-zamykania-i-ma-pretensje-ws-zbrodniarzy