pepe49
16.02.26, 21:03
Zawrzeć umowę z własną, polską spółką, rozpisaną na 40 lat na nie skonkretyzowane do końca produkty (termin "amunicja" jest szeroki. Od nabojów i dronów do rakiet. Nie musi być tylko amunicja. Wszystko może być.
Porządna praca dla prawników.
Rozpocząć inwestycje budowlane.
Po wybudowaniu zakładów produkcja, RiD (panie Jorl), sprzedaż. Zarobek, nie strata.
*
Zakładam ten wątek jako osobny, bo on zawiera propozycję rozwiązania problemu i zarobienia na tym.
Zamiast smutków zawartych w forum.gazeta.pl/forum/w,17007,179771459,179771459,SAFE.html
*
Oczywiście spółka pan Poncyljusza jest mafijna, zgarnie kilka procent kredytu SAFE dla kumpli, resztę wezmą niemieckie i może nawet trochę francuskie firmy.
Ciekawe, czy po wyrzuceniu kumpli będzie można zmienić umowy?
Ciekawe.
Oczywiście pieniędzy wtedy z U. E. nie dostaniemy, ale zbudowanie własnych fabryk zbrojeniowych może się bardzo opłacać.
Chyba, że jednak państwo zbankrutuje.
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,179781475,179781475,Kiedy_zadluzanie_Polski_sie_skonczy_.html
Nikomu się nie chcialo pisać, tylko pani Dorota napisala mi pean na temat wiodącej roli Partji. Aberracja.
Jestem pełen obaw.
Ja się o wlasne pieniądze boję, co mi zbrojeniówka.
Ta.
A pomysł z tytułu wątku uważam za dobry. Trzeba mieć trochę giętki umysł.
Nawet pan Morawiecki przygotował teren. Założył spółkę. Nie przewidział przegranej w wyborach. Czy to jest teraz spólka pana P.?
*
U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.