Dodaj do ulubionych

PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy?

28.03.06, 15:22
Dwanascie milionow ludzi:

- zaplaci zalegle podatki.
- zaplaci biezace podatki.
- zaplaci $1000 dolarow kary.
- zaplaci godzac sie przez dlugie lata na nizsze stawki aby utrzymac prace.
- zaplaci jezeli beda chcieli ubiegac sie o staly pobyt, prawnika, za nauke
angielskiego itp.

- dostanie za to OBIETNICE MOZLIWOSCI ubiegania sie o staly pobyt ZA 6 lat i
status kryminalisty jezeli straca prace na dluzej niz 60 dni.


Metoda na latanie deficytu, zanizanie infacji i Latynosow a reszte ma zalatwic
recesja?











Obserwuj wątek
    • polarbeer naturalny proces 28.03.06, 16:12
      Tak bylo za Reagana rowniez. Amnestia, legalizacja, podatki.

      Po latach nawarstwiania sie "cieni ludzkich"
      • lastboyscout Re: naturalny proces 28.03.06, 16:51
        >>>Amnestia, legalizacja, podatki.<<
        To NIE JEST amnestia ani legalizacja,
        TO SA podatki.
        • polarbeer Re: naturalny proces 28.03.06, 23:01
          Wlasnie czytam artykul w NYT o legalizacji 11 milionow emigrantow... Czyli chyba
          jednak legalizacja i amnestia... wink
          • lastboyscout Re: naturalny proces 28.03.06, 23:51
            NYT ?! smile Fuj! smile

            To NIE JEST legalizacja stalego pobytu i amnestia.

            Nawet tworca propozycji ustawy McCain mowi o tym: Earned Citizenship, Not Amnesty


            Poczekajmy na szczegoly na razie jest duzo lania wody i blah blah blah politykow.
            • cymbergaj Re: naturalny proces 29.03.06, 02:42
              lastboyscout napisał(a):

              > NYT ?! smile Fuj! smile

              Ja robie fuja na Newsday, Daily News a najbardziej na NY Posta.
    • kot_behemot8 Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 16:32
      Czy byłbyś tak uprzejmy i pisał jakiego kraju dotyczy twój post?
      Bo momentami czuję się tutaj jak na forum Polonia - może zresztą tam powinienes
      zamieszczać takie posty?
      A jeśli juz tutaj koniecznie, to pisz o jaki kraj chodzi.
      Bo może trudno ci w to uwierzyć, ale nie dla każdego Hameryka to pępek świata.
      • polarbeer Pępek świata 28.03.06, 16:57
        >>>Bo może trudno ci w to uwierzyć, ale nie dla każdego Hameryka to pępek świata.<<<

        Dopuki dolar jest podstawowa waluta rezerw i handlu miedzynarodowego --
        niezaleznie co "kazdy" mysli
        • kot_behemot8 Re: Pępek świata 28.03.06, 19:12
          polarbeer napisał:

          > Dopuki dolar jest podstawowa waluta rezerw i handlu miedzynarodowego --
          > niezaleznie co "kazdy" mysli
          • vice_versa Hamerykaniec i arogantka 28.03.06, 20:00
            Jak na mój gust kraj o którym pisze LastBoyScout był w Twoim poście najmniej
            istotny. Wychodzisz na arogantkę z kompleksem Hameryki i to jest żałosne.
            Masz się ochotę pokłócić i widać w ten sposób traktujesz fora internetowe.

            Jeśli NIE zrozumiałaś w co wątpię, to to jest tylko dowód że to forum nie jest
            dla IDIOTÓW, wliczając w to również idiotki.Ponieważ idiotką nie jesteś, to
            zakładam ze dobrze wiedziałaś o jaki kraj chodzi.

            Szczypta dobrej woli i rozumiesz, brak tej szczypty wychodzisz na arogantkę.
            Potrzebujesz tego?
            • feluisak Re: Hamerykaniec i arogantka 28.03.06, 20:10
              vice_versa napisał:

              > Jak na mój gust kraj o którym pisze LastBoyScout był w Twoim poście najmniej
              > istotny.

              Kraj chyba jest dosc istotny, bo problem dotyczy tego wlasnie konkretnego kraju
              i nie sadze by rozwazany problem w jakikolwiek sposob rozciagal sie na inny
              kraj/kraje.
              • vice_versa Re: Hamerykaniec i arogantka 28.03.06, 20:16
                Felusiak, ja sobie dam rękę uciąć, że Ty też nie wiedziałeś o który kraj
                chodzi. Skoro tak, to cały poprzedni post możesz jak najbardziej wziąć do
                siebie.
                Acha, i zapomniałem dodać że jestem człowiekiem. Tak na wypadek gdybyś pomyślał
                że szympansy też mogą stukać w klawiaturę. Od tej pory jak będę do Was pisał
                postaram się przypominać o tym BARDZO ISTOTNYM FAKCIE. Przecież szympansa nie
                będziesz czytać. (I to też jest róznica, bo szympans jak go trochę podszkolić
                to Ciebie będzie mógł czytać i to jest już całkiem niezależne od tego kto
                pisze...)
                • feluisak Re: Hamerykaniec i arogantka 28.03.06, 21:29

                  Oczywiscie ze nie wiedzialem.
                  Nie wiem takze jak sie nazywam i kiedy sie urodzilem.
            • kot_behemot8 Re: Hamerykaniec i arogantka 28.03.06, 22:02
              Wychodzisz na arogantkę z kompleksem Hameryki i to jest żałosne.
              > Masz się ochotę pokłócić i widać w ten sposób traktujesz fora internetowe.
              >
              > Jeśli NIE zrozumiałaś w co wątpię, to to jest tylko dowód że to forum nie
              jest
              > dla IDIOTÓW, wliczając w to również idiotki.



              Ręce opadają. Vicuś, arogantem to ty jesteś - argumenty ad personam jak świat
              światem zawsze były żałosne i aroganckie natomiast w tym co ja napisałam nie
              było absolutnie nic aroganckiego i nic co usprawiedliwiałoby twoje i innych
              chamstwo w stosunku do mnie. Wydawało mi się, ze zwracam się do ludzi
              inteligentnych, najwyraźniej byłam w błędzie, więc wyłożę jeszcze raz tylko tym
              razem bardziej łopatologicznie.
              Forum na którym piszemy działa w Polsce. Jeżeli chcemy na nim dyskutować o
              sprawach innych krajów, to oczywiście możemy to robić (bo niby dlaczego nie?) -
              należy jednak napisać jaki kraj mamy na myśli. To kwestia DOBREGO SMAKU i
              domaganie się tego nie jest ani dowodem głupoty (co mi zarzucił forumowy
              dżentelmen nr 1) ani dowodem arogancji (co mi zarzucił forumowy dżentelmen nr 2)
              Na tym forum jest wielu piszących z usa i oni zapewne nie rozumieją, że np dla
              mnie takie omawianie wewnętrznych spraw innego kraju, bez podania nawet nazwy
              tego kraju, tak jakby to było oczywiste i jakby każdy MUSIAŁ to wiedzieć - jest
              w pewnym sensie obraźliwe. Już kiedyś próbowano z Polski zrobic którąśtam
              republikę sowiecką, teraz wy zachowujecie się tak jakby Polska była którymśtam
              stanem usa. Dla mnie usa to kraj jakich wiele, duzy i silny tylko że co z tego?
              Czy aż tak trudno zrobić to o co grzecznie poprosiłam bez wylewania mi od razu
              kubła pomyj na głowę?
              Naprawdę Vice nie potrafisz inaczej dyskutować, musisz być chamski?
              Domyślam się, że odkuwasz się w ten sposób za niepowodzenie w innej dyskusji,
              ale myślę też ze to nie jest dobry sposób.
              Możesz mi na ten post odpowiedzieć jeśli masz takie życzenie, ja ci więcej
              odpowiadać nie zamierzam, dla mnie sprawa jest zamknięta. EOT, z wyrazami
              głębokiego niesmaku.




              • klip-klap Re: Hamerykaniec i arogantka 28.03.06, 22:35
                > należy jednak napisać jaki kraj mamy na myśli. To kwestia DOBREGO SMAKU i
                > domaganie się tego nie jest ani dowodem głupoty (co mi zarzucił forumowy
                > dżentelmen nr 1) ani dowodem arogancji (co mi zarzucił forumowy dżentelmen nr 2
                > )
                > Na tym forum jest wielu piszących z usa i oni zapewne nie rozumieją, że np dla
                > mnie takie omawianie wewnętrznych spraw innego kraju, bez podania nawet nazwy
                > tego kraju, tak jakby to było oczywiste i jakby każdy MUSIAŁ to wiedzieć - jest

                Cos w tym jest, ale ja np. jestem tolerancyjny. Piszacy na forum maja rozny styl.
                • vice_versa Re: Hamerykaniec i arogantka 29.03.06, 11:55
                  Nie jestem tolerancyjny dla pomysłu wykluczania kogoś, upominania i odsyłania
                  na inne fora tylko dlatego, że ma się kompleks Hameryki. Ja to nazywam
                  zaściankowością i arogancją. Ta panna dobrze wiedziała o jakim kraju pisze LBS.
                  To jej post był ad personam. Tylko czekać aż busha w wodzie wyśle na forum
                  Akwarystyka.

                  Biedna pokrzywdzona kotka na blaszanym dachu, forumowi gentlemani nie uznają
                  jej praw do niemerytorycznego drapania...
                  • klip-klap a ja nadal tolerancyjny 29.03.06, 16:33
                    > Nie jestem tolerancyjny dla pomysłu wykluczania kogoś, upominania i odsyłania
                    > na inne fora tylko dlatego, że ma się kompleks Hameryki. Ja to nazywam
                    > zaściankowością i arogancją.

                    Nie wiem czym sie tak zdenerwowaliscie, mnie to bawi, o ile poziom humoru jest
                    na odpowiednim poziomie. Jednak odpowiedzi w stylu "okres" sa co najmniej
                    niesmaczne i prymitywne.
                    • kot_behemot8 Re: a ja nadal tolerancyjny 29.03.06, 17:34
                      klip-klap napisał:

                      > > Nie jestem tolerancyjny dla pomysłu wykluczania kogoś, upominania i odsył
                      > ania
                      > > na inne fora tylko dlatego, że ma się kompleks Hameryki. Ja to nazywam
                      > > zaściankowością i arogancją.
                      >
                      > Nie wiem czym sie tak zdenerwowaliscie, mnie to bawi, o ile poziom humoru jest
                      > na odpowiednim poziomie. Jednak odpowiedzi w stylu "okres" sa co najmniej
                      > niesmaczne i prymitywne.


                      To o okresie też coś było? Musiałam nie doczytać, dotarłam tylko do tekstów o
                      frustracji spowodowanej nadwagą oraz brakiem orgazmu i wymiękłam w tym
                      momenciewink
                      Co do reszty, to wbrew pozorom mnie też to wszystko bawi. Nigdy bym nie
                      pomyślała, ze taki mało znaczący post jak mój może narobić tyle zamieszania i
                      byc tak dziwacznie interpretowany. Życie jest pełne niespodzianeksmile)
                      • klip-klap musze sie sprostowac 29.03.06, 18:24
                        O cholera, cos namieszalem, chyba nie bylo o okresie. Bylo cos o orgazmach i
                        nadwadze, wychodzi na jedno pod wzgledem poziomu.
                        • lastboyscout Re: musze sie sprostowac 29.03.06, 19:03
                          >>>Bylo cos o orgazmach i nadwadze, wychodzi na jedno pod wzgledem poziomu<<<

                          Wiec WCIAZ sie upierasz, ze WLASNIE ty sie znasz na poziomach? Blad, duzy blad.
                          • klip-klap moje zdanie 29.03.06, 19:08
                            > Wiec WCIAZ sie upierasz, ze WLASNIE ty sie znasz na poziomach? Blad, duzy blad.

                            Prymitywne dowcipy sa dla mnie prymitywne. Ze sie na jakis temat WYPOWIADAM ? Po
                            to jest forum, a poniewaz w sporze nie uczestnicze, to spojrzenie mam bardziej
                            obiektywne.
                            • vice_versa Oportywizm 29.03.06, 21:39
                              Nie uznałeś, że:
                              a) post kotki behemota jest nie na temat
                              b) wiedziała o jakie państwo chodzi
                              c) odesłała LBS na inne forum.

                              W ogóle nie zauważyłeś w tym niczego niestosownego, klip?
                              To był post zawierający uwagi tylko i wyłącznie "ad personam".
                              Jak Ci to nie uwiera, to dlatego że Cię nie dotyczy.

                              Chcę zauważyć że w ramach tego nowego obiektywnego standardu forumowego
                              kot_behemot napisał kolejny post w którym pisze o LBS i robieniu "d.. z gęby"
                              powołując się na kodeks Boziewicza i kulturę wyższą.

                              Widać ja nie jestem obiektywny tylko jestem zwykłym oportunistą.
                              • klip-klap Re: Oportywizm 29.03.06, 22:09
                                Objaw nudy ta dyskusja.
                      • vice_versa Behemoty już tak mają 29.03.06, 18:56
                        Nie przyszedłem Pani nawracać, ja tylko nie znoszę nawracania innych, droga
                        Pani. Pani z postu LBSa wszystko zrozumiała doskonale, a miała uwagi
                        jedynie "ad personam".

                        Klip widać musi być gentlemanem a ja się nim urodziłem. Ja nie jestem
                        tolerancyjny dla bardzo określonego sposobu zachowania.

                        O cyklach (gospodarczych) czasem pisuję, że można je mylić z okresami za to już
                        nie odpowiadam.

                        Protekcjonalnie to Pani potraktowała LBS i proszę nie odkręcać kota ogonem,
                        nawet jeśli to jest ogon Behemotki.
              • vice_versa Re: Hamerykaniec i arogantka 29.03.06, 11:28
                kot_behemot8 napisała:
                "Forum na którym piszemy działa w Polsce."

                Widzisz dla Ciebie to forum działa w POLSCE. Dla mnie działa na świecie. Tak
                się składa że w ciągu ostatniego roku pisałem na tym forum i z Grenlandii i z
                Argentyny. I o Danii, i o argentyńskim peso.
                Wszystko widzisz skarbie jest kwestią HORYZONTU.

                I to nie Ty skarbie będziesz ustalać REGUŁY TEGO FORUM. I nie ja. Ustalamy je
                wspólnie, Ty natomiast przyznałaś sobie prawo do WYKLUCZANIA niektórych
                wysyłając ich na inne forum.Jeszcze brakuje tylko tego, żebyś odmówiła "polskim
                hamerykanom" prawa posługiwania się językiem polskim.


                Ponieważ Twoje uwagi są AROGANCKIE to piszę że są aroganckie, nie oczekuj że na
                arogancję będę reagował jak gentelman, za bardzo cenię sobie poczucie smaku i
                zwykłą uprzejmość, Twoja płciowość jest dla mnie kwestią zupełnie drugorzędną i
                nie oczekuj szczególnych przywilejów.

                "Jeżeli chcemy na nim dyskutować o sprawach innych krajów, to oczywiście
                możemy to robić (bo niby dlaczego nie?) -należy jednak napisać jaki kraj mamy
                na myśli. To kwestia DOBREGO SMAKU i domaganie się tego nie jest ani dowodem
                głupoty "

                Tak, "domaganie się", to właśnie słowo odróżnia osoby inteligentne od
                bezradnych, zakompleksionych i sfrustrowanych. Głupotą jest natomiast udawanie
                Greka. Powtarzam: nie wierzę że nie wiedziałaś o jaki kraj chodzi.
                Jeśli wiedziałaś to o co w ogóle chodzi?
                Pewnie nie rozumiesz, ale gest Chiraca wychodzącego na dźwięk języka
                angielskiego jest żenujący i takoż świadczy o jego poziomie intelektualnym i
                szacunku dla rozmówców. Podobnie Twoje posty świadczą o szacunku do tych którzy
                na tym forum piszą. Odsyłanie na forum Polonia jest szczytem arogancji i tego
                nie zmienisz, żebyś nie wiem ile postów napisała.
                Arogantka która od innych "domaga się" dżentlemaństwa. Dlatego,że jest kobietą,
                ha,ha,ha...
          • polarbeer Uprzejmosc 28.03.06, 23:11
            >>>Chodziło mi tylko o zaznaczenie o jaki kraj chodzi. Ot taka drobna uprzejmość w
            starym, dobrym europejskim stylu. Ty też masz z tym jakiś problem?<<<

            Wiekszego problemu nie mam, szczegolnie jesli bylaby to prosba...

            Dziwi mnie pomysl, gdzie domaganie sie uprzejmosci (w nieuprzejmy sposob) bylo w
            starym europejskim stylu... (Plus, skad nagle ta "Europa"
            • kot_behemot8 Re: Uprzejmosc 29.03.06, 10:41
              polarbeer napisał:

              > >>>Chodziło mi tylko o zaznaczenie o jaki kraj chodzi. Ot taka drob
              > na uprzejmość w
              > starym, dobrym europejskim stylu. Ty też masz z tym jakiś problem?<<
              > 0;
              >
              > Wiekszego problemu nie mam, szczegolnie jesli bylaby to prosba...


              A twoim zdaniem zdanie "Czy byłbyś tak uprzejmy i pisał jakiego kraju dotyczy
              twój post?" czym jest jak nie prośbą?
              Miło, że TY problemu nie masz, twoim koledzy polonusi najwyraźniej problem mają
              i to potężny. Ich reakcje na mój post powinien przeczytać jakiś psychiatra -
              ciekawy materiał do przemyśleń.


              > Dziwi mnie pomysl, gdzie domaganie sie uprzejmosci (w nieuprzejmy sposob)
              bylo
              > w
              > starym europejskim stylu... (Plus, skad nagle ta "Europa"
              • vice_versa Re: Uprzejmosc 29.03.06, 11:49
                Felusiak, który Cię broni, mieszka w Niemczech.
                Polarbeer mieszka w Stanach.
                LBS podobnie.
                Klip-klap w Polsce.
                Jestem Polakiem i żyję w Polsce.

                "Ich reakcja" to jest reakcja Polaka z Polski na to co piszesz, a nie
                reakcja "polonusów". To jest reakcja Polaka na polonofobię. W ogóle wiesz
                kryterium kultury wypowiedzi jest baaaaaaaaaaaaaardzo odległe od miejsca w
                którym się żyje.

                Twoja kultura jest najwyżej "kulturalnością" skoro "domagasz się szacunku" i
                odsyłasz na inne fora. Więc nie powołuj się na kulturę stosując jakiś forumowy
                rasizm miejsca zamieszkania. Jeśli Ci droga Panno nikt nie powiedział że to
                jest a) niegrzeczne i aroganckie b) świadczy o kompleksach to ja Ci to napiszę,
                możesz sobie mnie odsyłać do psychiatry, to doskonale wpisuje się zarówno w to
                Twoje pojęcie kultury i to co ja nazywam arogancją. Masz widać o sobie i swojej
                kulturze mniemanie bardzo nieadekwatne do rzeczywistości .

                Tu jest międzynarodowo i tak ma być. Tu jest ciekawie dlatego bo POLONUSI SĄ, a
                nie dlatego że ich nie ma.
                • kot_behemot8 Re: Uprzejmosc 29.03.06, 13:22
                  Kilka sprostowań do tego postu i twoich innych:
                  - Nie jestem panną a protekcjonalny sposób w jaki się do mnie odnosisz sprawia,
                  że kompromitujesz się coraz bardziej. To zwykłe buractwo. Nie rozumiesz
                  dlaczego? Jakoś mnie to nie dziwi.
                  - Nigdy nie twierdziłam, ze domagam się specjalnych praw z racji mojej płci - w
                  rzeczywistości jest wręcz przeciwnie, nie życzę sobie by tę płeć podkreślano.
                  Dotyczy to także określeń typu "panna", "śliczna", "kicia" czy "kotka".
                  Rozumiem jednak, że tobie słowo "dżentelmen" kojarzy się wyłącznie z
                  idiotyzmami w rodzaju całowania pań po rączkach i rzeczywisty sens tego słowa
                  ci umyka. Na przykład najwyraźniej nie rozumiesz, że jak się postawiło komuś
                  zarzut to trzeba go udowodnić albo odwołac - to właśnie jest zachowanie godne
                  dżentelmena. Nie rozumiesz? Tak myślałam.
                  - Nie wysyłałam nikogo na inne forum a jedynie sugerowałam, że skoro już
                  koniecznie chce rozmawiać o wewnętrznych sprawach innego państwa na forum
                  polskiej gazety, to mógłby okazać odrobinę uprzejmości zaznaczając o jakie
                  państwo chodzi - lub ewentualnie zamieszczać takie teksty na forum polonijnym.
                  Nadal nie rozumiesz różnicy? Trudno.
                  - Prośba która zamieściłam nie jest arogancją, twoje i L odpowiedzi też nie są
                  właściwie arogancją: one są po prostu chore. Obaj się całkowicie
                  skompromitowaliście.
                  - Do Klip-klapa czy Polarbeera nic nie mam, to kulturalni ludzie w
                  przeciwieństwie do ciebie i L. Postu Felusiaka nie pamiętam.
                  - Podtrzymuję opinię, że wasza reakcja na mój post mieści się w kręgu
                  zainteresowań psychiatrów.
      • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 17:00

        > Czy byłbyś tak uprzejmy i pisał jakiego kraju dotyczy twój post?

        Nie bo pisze do MYSLACYCH ludzi a dla pozostalych z zasady NIE JESTEM uprzejmy.





        > Bo momentami czuję się tutaj jak na forum Polonia - może zresztą tam
        powinienes zamieszczać takie posty?

        Nie bo robie tutaj za KONTRAST i tak juz zastanie jak dlugo mnie sie tu czyta.
        Jest jakas metoda mnie NIE czytac ale wtedy trzeba czytac innych albo ...isc na
        inne forum, np. Polonia.






        > Bo może trudno ci w to uwierzyć, ale nie dla każdego Hameryka to pępek świata.

        Nie uwierze bo Ameryka TO JEST pepek swiata.




        P.S. Czy ty w ogole rouzmiesz o czym ja pisze?
        • kot_behemot8 Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 19:09
          > > Czy byłbyś tak uprzejmy i pisał jakiego kraju dotyczy twój post?
          >
          > Nie bo pisze do MYSLACYCH ludzi a dla pozostalych z zasady NIE JESTEM
          uprzejmy.


          Nonsens. Tu nie chodzi o myslenie tylko o zainteresowanie sprawami jakiegoś tam
          kraju na drugim końcu świata. Zapewniam cię, ze w Polsce jest wielu myślących
          ludzi których mało interesują problemy Amerykanów z Meksykanami czy z kim tam
          oni mają te problemy. Chcesz o tym dyskutowac - ok, dyskutuj sobie do woli. Ale
          okaż trochę rozsądku i uprzejmości i zwyczajnie zaznacz o jaki kraj chodzi -
          Usa, Polskę czy może Górną Woltę. Jakiś problem tu widzisz?


          • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 19:36
            >>>JAKIEGOS tam kraju na drugim końcu świata.<<<

            ..."Glupia duma narodowa i kompleksy od stuleci"... Kazik
            • vice_versa Sufitowe wypukłości... 28.03.06, 20:12
              Ta Panna urwała się z choinki...
              Weszła na forum gdzie z grubsza od 30%do 50% postów pisane jest z Ameryki i
              odsyła do pisania postów na Forum Polonia. Przecież to jakiś totalny absurd. W
              dodatku albo jest niedoinformowana albo jej dobrej woli nie starcza. O czym tu
              w ogóle gadać?

              Może jest jakieś forum "Psychoterapia" "Leczenie duszy" czy "Polska tylko dla
              Polaków" "Język polski tylko dla językoznawców"... Cóż... Różne są zboczenia.
              Ostatecznie: "Dobry Sex - to jest możliwe"
              • lastboyscout Re: Sufitowe wypukłości... 28.03.06, 21:24
                Tak zauwazylem jej problem kiedy w innym watku rownie niewybrednie czepiala sie
                ciebie.
                Wtedy myslalem, ma humory bo nadchodzi wiosna a ona wciaz ma nadwage... smile
                Jednak to cos powazniejszego, tez stawiam na brak orgazmu smile
                Po co to jednak mieszac z polityka ??? !!! smile
                • feluisak Re: Sufitowe wypukłości... 28.03.06, 21:33
                  E tam, nie przesadzajcie ....
                  Wiosna jest, a to kotka
                  W sumie to sie ciesze, gdy widze ze ludzie w Polsce nie orientuja sie w naszych
                  niektorych problemach. Dowodzi to ze swa uwage kieruja na istotne dla niech
                  sprawy a nie zajmuja sie glupstwami, ktore ich nie dotycza i nawet nie powinny
                  interesowac.
                  USA sobie, PL sobie.
                • kot_behemot8 Re: Sufitowe wypukłości... 28.03.06, 22:07
                  lastboyscout napisał(a):

                  > Tak zauwazylem jej problem kiedy w innym watku rownie niewybrednie czepiala
                  sie
                  > ciebie.


                  W jakimż to wątku "niewybrednie się czepiałam" tego osobnika? Cytat poproszę
                  albo przeprosiny.



                  > Wtedy myslalem, ma humory bo nadchodzi wiosna a ona wciaz ma nadwage... smile
                  > Jednak to cos powazniejszego, tez stawiam na brak orgazmu smile
                  > Po co to jednak mieszac z polityka ??? !!! smile


                  Bez komentarza. Dno.
                  • lastboyscout Re: Sufitowe wypukłości... 28.03.06, 22:36
                    Kicia pomysl.
                    Jezeli zapytac by KOGOKOLWIEK czy wie o Stanach Zjednoczonych to MALO KTO nie
                    wiedzialby o tym kraju.
                    Jezeli jednak KOGOKOLWIEK by zapytac o Polske, to MALO KTO wiedzialby cokolwiek
                    o tym kraju....
                    Na to nie ma co sie obrazac.
                    To wcale NIE SWIADCZY o wyzszosci Ameryki, moze wrecz swiadczyc o jej NIZSZOSCI.

                    Przyzwyczaj sie tez, ze jak zaczniesz personalnie to i personalnie dostaniesz po
                    pazurkach, kotku.

                    A teraz wyluzuj sie sliczna i wracajmy do BARDZIEJ interesujacych tematow.

                    Pozdrawiam Z AMERYKI (to taki kraj niedaleko ... Kuby) smile
                    • kot_behemot8 Re: Sufitowe wypukłości... 28.03.06, 22:53
                      lastboyscout napisał(a):

                      > Kicia pomysl.



                      Dla ciebie ani dla nikogo na tymn forum nie jestem kicią, kotkiem ani śliczną.
                      Taki styl jest żałosny ale na mnie nie działa, więc zbastuj.



                      > Jezeli zapytac by KOGOKOLWIEK czy wie o Stanach Zjednoczonych to MALO KTO nie
                      > wiedzialby o tym kraju.
                      > Jezeli jednak KOGOKOLWIEK by zapytac o Polske, to MALO KTO wiedzialby
                      cokolwiek
                      > o tym kraju....



                      Ten temat już zakończyłam, nie miałes najwyraźniej nic do powiedzenia gdy
                      jeszcze chciałam dyskutować więc teraz sobie daruj. Zresztą i tak niewiele
                      zrozumiałeś z tego co napisałam, więc partnera do dyskusji w tobie nie widzę.



                      > Na to nie ma co sie obrazac.


                      Nie obraziłam się, tylko wyraziłam swoje zdanie - czaisz różnicę? To co było
                      potem z twojej strony i innych tobie podobnych pominę milczeniem. Żenua
                      totalna, ale ten temat też jest zamknięty.



                      > To wcale NIE SWIADCZY o wyzszosci Ameryki, moze wrecz swiadczyc o jej
                      NIZSZOSCI


                      Nie na temat. Co mnie w ogóle obchodzi Ameryka i jej kompleksy...



                      > .
                      >
                      > Przyzwyczaj sie tez, ze jak zaczniesz personalnie to i personalnie dostaniesz
                      p
                      > o
                      > pazurkach, kotku.



                      Personalnie to ty zacząłeś, piesku - ty i ten drugi. Ja pisałam jak najbardziej
                      merytorycznie, bez żadnych podtekstów osobistych i bez tego waszego głupawego
                      spoufalania się.



                      > A teraz wyluzuj sie sliczna i wracajmy do BARDZIEJ interesujacych tematow.



                      Nie, mój drogi. Nie wyluzuję się. Zarzuciłeś mi coś czego nie zrobiłam.
                      Udowodnij że mialeś rację formułując swój poprzedni zarzut albo mnie przeproś.



                      >
                      > Pozdrawiam Z AMERYKI (to taki kraj niedaleko ... Kuby) smile



                      Nawet w kraju niedaleko Kuby powinni wiedzieć, że jeśli w publicznej dyskusji
                      coś się komuś zarzuci to należy to udowodnić albo przeprosić. Poza tym to jest
                      polskie forum a tutaj całe szczęście takie zasady nadal obowiązują.
                      Czekam.



                      • lastboyscout Re: Sufitowe wypukłości... 28.03.06, 23:35
                        Powodzenia.
                        • kot_behemot8 Re: Sufitowe wypukłości... 29.03.06, 10:28
                          Jak mam to rozumieć? Zapewne tak, że nie zamierzasz ani udowodnić swoich
                          zarzutów, ani ich odwołać ani przeprosić. Cóż.... cos takiego zasługuje na
                          uwiecznienie w oddzielnym wątku co własnie zamierzam zrobic.
                          • vice_versa Re: Sufitowe wypukłości... 29.03.06, 12:00
                            TO TY wysyłałaś LBSa na inne forum.
                            Nie zauważyłem żebyś go przeprosiła.
                            To jest właśnie Twoja "kulturalność" i "ad meritum".
                          • lastboyscout Re: Sufitowe wypukłości... 29.03.06, 15:40
                            Wiesz co faktycznie mialem odpowiedziec ci na to twoje ostatnie "Czekam"?

                            ..." No to sobie jeszcze poczekasz!" jak mawia Shrek w pierwszej ubikacjowej
                            scenie filmu podcierajac sobie dupe obrazkiem pewnej nadetej, nawiedzonej,
                            zlosliwej krolewny w miekkim berecie.

                            Odpowiedzialem ci jednak "Powodzenia" co powinnas uznac za WYSOCE dzentelmenski
                            gest z mojej strony ...

                            Szczegoly IDEALNIE przedstawil ci Vice_Versa wiec nie bede sie powtarzal.
                            • kot_behemot8 Re: Sufitowe wypukłości... 29.03.06, 17:41
                              Wiesz co króliczku? Są tacy ludzie, których nawet nie trzeba krytykować.
                              Najzupełniej wystarczy pozwolić im mówić... komentarze są zbyteczne.
    • feluisak Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 16:42
      Dotkniecie sprawy imigracji jest jak podrzucanie goracowgo zimniaka. Poki nie
      dotyka za dlugo reki, nie parzy , jak w powietrzu jest to tez nie. Ale sprobuj
      go potrzymac o chwile za dlugo smile
      Bush probuje zonglerki, jak kazdy poprzednik zreszta, bo sytuacja jest patowa.
      Zaden projekt nie jest po prostu do konca dobry, zawsze znajdziue sie mnostwo
      argumentow przeciw.
      Osobiscie uwazam ze najoptymalniejszym rozwiazaniem byloby pozostawic sprawe
      imigracji tak jak jest dzis, urealnic zas i egzekwowac scisle prawo pracy. To
      znaczy- przede wszystkim wprowadzic REALNE kary za nielegalne zatrudnienie-
      mandaty za parkowanie mozna wyegzekwowac, mozna wyegzekwowac i to. Reszta sama
      rozwiaze sie po kilku latach.
      • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 17:04
        > Osobiscie uwazam ze najoptymalniejszym rozwiazaniem byloby pozostawic sprawe
        > imigracji tak jak jest dzis, urealnic zas i egzekwowac scisle prawo pracy. To
        > znaczy- przede wszystkim wprowadzic REALNE kary za nielegalne zatrudnienie-
        > mandaty za parkowanie mozna wyegzekwowac, mozna wyegzekwowac i to. Reszta sama
        >rozwiaze sie po kilku latach.

        Alez oni wlasnie wprowadzili prawo dla nielegalnych. PRAWO WYZYSKU.
        • feluisak Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 17:19
          Absolutnie sie nie zgadzam. Nielegalny przeskakujac granice bez papierow i
          zatrudniajac sie nielegalnie nie wyzyskuje? Wyzyskuje system i to bardziej
          bezwzglednie niz przewidywany projekt imigracyjny.
          A w ogole to jaka widzisz alternatywe? Zalegalizowac ich za friko i podziekowac
          ze zechcieli "pracowac i nie krasc"?
          Pomijam juz tu fakt, ze wiele lat temu moja wlasna legalizacja kosztowala mnie
          tyle, ze te dzisiejsze pare tysiecy od nielegalnego wydaje mi sie po prostu
          smiechu warte. Placilem i nie narzekalem.
          • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 17:40
            To kto w koncu kogo wyzyskuje?
            Nielegalni legalnych czy legalni nielegalnych?
            Warto zauwazyc, ze to jednak legalni ustanawiaja prawo dla nielegalnych i trudno
            przypuszczac aby tworzyli oni prawo niekorzystne dla siebie samych!
            Zgodzisz sie z tym torem rozumowania?

            Dotychczas nielegalni w pewnej czesci pracowali BEZ placenia podatkow i w
            dodatku czesc z nich REALNIE mogla zalegalizowac swoj pobyt.
            Od dzisiaj WSZYSCY oni beda MUSIELI placic podatki i WSZYSCY oni dostali tylko
            OBIETNICE legalizacji.
            Aletrnatywa jest deportacja lub samowolny wyjazd ze wzgledu na bezsens
            konkurowania legalnymi guest workers w dodatku z pozycji kryminalisty.

            To wlasciwie wypelnia twoje oczekiwania uregulowania prawa imigracyjnego.

            P.S. Przeszedlem bardzo podobna do ciebie droge legalizacji i WIEM co czujesz.

            • feluisak Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 17:58

              lastboyscout napisał(a):

              > To kto w koncu kogo wyzyskuje?
              > Nielegalni legalnych czy legalni nielegalnych?

              Leglani nielegalnych a nielegalni posrednio legalnych przez wykorzystanie
              systemu przeznaczonego dla legalnych z ktorego nielegalni pol legalnie
              korzystaja
              Mam nadzieje ze dosc jasno to wylozylem smile

              > Warto zauwazyc, ze to jednak legalni ustanawiaja prawo dla nielegalnych i
              trudn
              > o
              > przypuszczac aby tworzyli oni prawo niekorzystne dla siebie samych!
              > Zgodzisz sie z tym torem rozumowania?

              Oczywiscie. I uwazam, ze jest to fair. W koncu chyba nie byloby fair gdyby ktos
              kto tak naprawde dopiero chce zaistniec w tym kraju ustanawial prawa, ktore
              beda mialy jakis wplyw na MOJA LEGALNA egzystencje?


              > Dotychczas nielegalni w pewnej czesci pracowali BEZ placenia podatkow i w
              > dodatku czesc z nich REALNIE mogla zalegalizowac swoj pobyt.

              Zgoda.

              > Od dzisiaj WSZYSCY oni beda MUSIELI placic podatki i WSZYSCY oni dostali tylko
              > OBIETNICE legalizacji.

              To chyba fair ze beda musieli placic podatki? Jestem zwolennikiem legalnych
              drog unikania opodatkowania, moze dlatego ze sam place bardzo slono ?
              Co do obietnicy legalizacji .....OK, to moze nie do konca w porzadku, ale czy
              ktos im cos w tej materii obiecywal , gdy skakali przez granice lub
              przedluzali turystyczny pobyt? Mysle ze nie i to co dostaja, powinni raczej
              traktrowac w kategoriach super-bonusa a nie czegos co im sie slusznie
              nalezy ....

              > Aletrnatywa jest deportacja lub samowolny wyjazd ze wzgledu na bezsens
              > konkurowania legalnymi guest workers w dodatku z pozycji kryminalisty.

              Moze to wyda Ci sie dosc brutalne, ale wydaje mi sie ze jest to w miare w
              porzadku. W koncu ciagle daleko jeszcze od tego do nalotow na domy w stylu
              niemieckim albo legitymowania przechodniow na ulicach celem sprawdzenia
              statusu? Jesli ktos uzna sytuacje za niekorzystna prawnie lub ekonomicznie dla
              siebie, to moze odlozyc kase i spokojnie wyjechac.


              > To wlasciwie wypelnia twoje oczekiwania uregulowania prawa imigracyjnego.

              Sa rozne wersje zdaje sie i dalej sie zmieniaja. Warto pewnie bedzie do tego
              wrocic jak bedziemy wiedziec cos konkretnego.
              Zlotego srodka pewnie znowu nie ma. No bo co? Pozwolic pracowac dzisiejszym
              nielegalnym i NIE placic podatkow?? Nie przejdzie za nic. Brac mniejsze
              podatki od 6-letnich tymczasowych niz od obywateli? A jak tymczasowy sie
              zalegalizuje to co, kasowac go wstecznie? Obiecac legalizacje po tych 6
              latach? OK, ale to juz bedzie amnestia a tego administracja unika jak ognia....

              >
              > P.S. Przeszedlem bardzo podobna do ciebie droge legalizacji i WIEM co czujesz.
              >
              • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 18:16

                > Mam nadzieje ze dosc jasno to wylozylem smile

                No nie za bardzo ale wiem o co ci chodzi wink



                > Leglani nielegalnych a nielegalni posrednio legalnych przez wykorzystanie
                > systemu przeznaczonego dla legalnych z ktorego nielegalni pol legalnie
                > korzystaja

                Upraszczajac rzecz sprowadza sie do kwestii KTO kogo BARDZIEJ wykorzystuje?
                Odpowiedz jest oczywista.




                >>>>To chyba fair ze beda musieli placic podatki? Jestem zwolennikiem legalnych
                drog unikania opodatkowania, moze dlatego ze sam place bardzo slono ?
                Co do obietnicy legalizacji .....OK, to moze nie do konca w porzadku, ale czy
                ktos im cos w tej materii obiecywal , gdy skakali przez granice lub
                przedluzali turystyczny pobyt? Mysle ze nie i to co dostaja, powinni raczej
                traktrowac w kategoriach super-bonusa a nie czegos co im sie slusznie
                nalezy .... <<<

                Pelna zgoda.
                Podatki placimy wszyscy. Ulgi inwestycyjne jedyna metoda ich zmniejszania.
                W nielegalnej emigracji miesci sie ryzyko niemozliwosci jej zalegalizowania.
                Pracownicy tymczasowi placa wiecej a poziom wyreguluje relacja podaz/popyt.






                >>>Moze to wyda Ci sie dosc brutalne, ale wydaje mi sie ze jest to w miare w
                porzadku. W koncu ciagle daleko jeszcze od tego do nalotow na domy w stylu
                niemieckim albo legitymowania przechodniow na ulicach celem sprawdzenia
                statusu? Jesli ktos uzna sytuacje za niekorzystna prawnie lub ekonomicznie dla
                siebie, to moze odlozyc kase i spokojnie wyjechac.<<

                Rowniez zgoda.
                Rynek lepiej wyreguluje te kwestie niz urzednicy i policja.





                >>>Zlotego srodka pewnie znowu nie ma. No bo co? Pozwolic pracowac dzisiejszym
                nielegalnym i NIE placic podatkow?? Nie przejdzie za nic. Brac mniejsze
                podatki od 6-letnich tymczasowych niz od obywateli? A jak tymczasowy sie
                zalegalizuje to co, kasowac go wstecznie? Obiecac legalizacje po tych 6
                latach? OK, ale to juz bedzie amnestia a tego administracja unika jak ognia....<<<

                Niezupelnie.
                W tym jest duzo zwyklego swinstwa i hipokryzji co widac chociazby na przykladzie
                kwestii swiadczen emerytalnych.

                • feluisak Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 18:26
                  >
                  > Niezupelnie.
                  > W tym jest duzo zwyklego swinstwa i hipokryzji co widac chociazby na
                  przykladzi
                  > e
                  > kwestii swiadczen emerytalnych.

                  Moze nie jestem na biezaco, ale z tego co ostatnio czytalem, to maja pracowac,
                  placic podatki przez 3 lata z mozliwoscia przedluzenia o nastepne 3 i bez
                  nabywania prawa do swiadczen emerytalnych.
                  Brzmi nie za bardzo w porzadku.
                  Ale:
                  -6 lat to i tak za malo by zalapac sie na Social Security, ktore wymaga 40
                  kwartalow.
                  -Podejrzewam, ze nikt nie zabroni kandydatowi odkladac na 401K, IRA czy
                  cokolwiek on tam sobie wybierze?
                  -SS moze byc juz i tak mglistym wspomnieniem w czasie gdy dzisiejszy
                  apliknant "dojrzeje" do wieku emerytalnego.
                  • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 19:29
                    > -Podejrzewam, ze nikt nie zabroni kandydatowi odkladac na 401K, IRA czy
                    > cokolwiek on tam sobie wybierze?

                    DIABEL wlasnie bedzie tkwil w szczegolach ale wlasnie nic nie zapowiada wplat na
                    Social Security ani przez guest workers ani przez pracodawcow.
                    Nie bedzie tez zadnej korzysci z wplaty na inne plany emerytalne bo ich sens
                    lezy w przesunieciu zaplaty zobowiazan podatkowych od czesci dochodu wplaconej
                    na taki plan po 59.5 roku zycia JEZELI wtedy zejdzie sie do nizszego progu
                    podatkowego.
                    Przeciez ci rozumny nie ZAMROZI swoich zyciowych oszczednosci na podstawie
                    OBIETNICY MOZLIWOSCI pozostania jeszcze wtedy w tym kraju!



                    > -SS moze byc juz i tak mglistym wspomnieniem w czasie gdy dzisiejszy
                    > apliknant "dojrzeje" do wieku emerytalnego.

                    Wierzysz w to, ze wiekszosc spoleczenstwa niezdolnego do jakichkolwiek
                    oszczednosci bedzie po 2030 roku utylizowana aby nie rzadala zwrotu SWOICH
                    skladek emerytanych?
                    Spojrz jak taki problem rozwiazuje sie w Polsce: przecietny emeryt-WYBORCA ma
                    wiekszy dochod niz pracownik-WYBORCA.


                    • feluisak Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 20:08
                      lastboyscout napisał(a):

                      > Nie bedzie tez zadnej korzysci z wplaty na inne plany emerytalne bo ich sens
                      > lezy w przesunieciu zaplaty zobowiazan podatkowych od czesci dochodu wplaconej
                      > na taki plan po 59.5 roku zycia JEZELI wtedy zejdzie sie do nizszego progu
                      > podatkowego.

                      Zgadza sie. Ale czy to oznacza ze ktos kto odpracowal 6 lat i odkzlozyl na
                      401K kwote powiedzmy 10K ( nie zadne zyciowe oszczednosci) nie moze z tego
                      skorzystac w wieku 59.5? Tym bardziej ze ta suma sie ladnie rozrosnie a
                      kandydat bedzie pobieral ja w biednym Meksyku?




                      >
                      > Wierzysz w to, ze wiekszosc spoleczenstwa niezdolnego do jakichkolwiek
                      > oszczednosci bedzie po 2030 roku utylizowana aby nie rzadala zwrotu SWOICH
                      > skladek emerytanych?

                      Zwrotu? No chyba wiesz jak pracuje fundusz SS wiec o "zwrocie" nie ma tu raczej
                      mowy. Zrodelko wysycha i koniec.


                      > Spojrz jak taki problem rozwiazuje sie w Polsce: przecietny emeryt-WYBORCA ma
                      > wiekszy dochod niz pracownik-WYBORCA.

                      Co nigdy nie wydazy sie w USA.
                      >
                      >
                      • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 21:57
                        > Zgadza sie. Ale czy to oznacza ze ktos kto odpracowal 6 lat i odkzlozyl na
                        > 401K kwote powiedzmy 10K ( nie zadne zyciowe oszczednosci) nie moze z tego
                        > skorzystac w wieku 59.5? Tym bardziej ze ta suma sie ladnie rozrosnie a
                        > kandydat bedzie pobieral ja w biednym Meksyku?


                        Troche sie nie rozumiemy.
                        W uproszczeniu: wiekszosc planow emerytalnych jest atrakcyjna nie dlatego, ze
                        lokuja jakos szczegolnie korzystnie twoje pieniadze ale dlatego, ze prawo
                        podatkowe pozwala odliczyc te skladki emerytalne od twojej bazy podatkowej WTEDY
                        KIEDY masz potencjalnie najwyzszy dochod a wiec jestes w wyzszym przedziale
                        podatkowym.
                        Nie oznacza to jednak ze nie zaplacisz podatku od tego dochodu.
                        Zaplacisz go po 59.5 roku zycia czyli wtedy kiedy przechodzisz na emeryture,
                        twoj dochod spada a wraz nim twoj prog podatkowy wiec mozesz liczyc na
                        zaplacenie relatywnie nizszych podatkow.

                        Wracajac do guest workers.
                        Jezeli nawet mogliby oni korzystac z tych ulg podatkowych to nie moga byc pewni
                        czy zalegalizuja swoj pobyt w Stanach a jedyne co moga byc pewni to fakt, ze
                        ZAMROZILI pieniadze robiac je bardzo czule np. na wahania kursu dolara (uklony
                        dla Przycinka i PolarBeer). Moga je co prawda wczesniej wyplacic ale zaplaca
                        zalegle podatki i 10% kary a to tez bez sensu. Biorac dodatkowo pod uwage, ze
                        jako guest workers nie beda robili szczegolnej kasy ale beda mogli korzystac z
                        ponadstandartowych ulg podatkowych (na emeryturze zazwyczaj tylko standartowe)
                        zapewne cale zamieszanie nie bedzie mialo sensu poniewaz nie skorzystaja na
                        przeskoku pomiedzy progami podatkowymi



                        > Zwrotu? No chyba wiesz jak pracuje fundusz SS wiec o "zwrocie" nie ma tu
                        raczej mowy. Zrodelko wysycha i koniec.<

                        Koniec czego?
                        Upieram sie ze emerytowani wyborcy NIE BEDA glosowali za WLASNA utylizacja a
                        spac gdzies i cos jesc musza a wiec przeglosuja podwyzszenie podatkow na swoje
                        emerytury.
                        Wtedy wszyscy mlodzi Amerykanie wyjada do Anglii i Irlandii pracowac w
                        restauracjach i hurtowniach razem z Polakami bo FAKT , ze owczesni emeryci zyli
                        wczesniej NA KREDYT to NIE JEST problem owczesnych amerykanskich malolatow smile
                        Samo zycie! smile


                        > Co nigdy nie wydazy sie w USA.<<

                        Czemu nie?
                        Dlug to dlug, brak kasy to brak kasy, polski czy amerykanski.
                        Problemem jest tylko te 11 tysiecy glowic ..... sad sad sad
              • sendivigius Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 18:41
                W systemie oczywiscie legalni wykorzystuja nielegalnych ale moga to robic tylko
                tak dlugo jak nielegalni sa nielegalni, wiec legalnym zalezy na utrzymaniu
                systemu a nielegalnym na zmianie. Poniewaz nie da sie utrzymywac sytemu w
                ktorym nielegalnych bylaby wiekszosc to trzeba stworzyc cienki strumyczek
                legalizacji aby taka metoda trzymac latami w samopoddanstwie (spowodowanym
                nadzieja) nielegalnych.

                To jest zupelnie banalne. Popatrz na moja prace, powiedzmy ze zarabiam 100
                czgos tam. Czy zgodzilbym sie zarabiac 75 ale za to nic nie robic. Oczywiscie,
                biore nielegala/gastarbajtera/chlopa panszczyznianego etc., kaze mu robic moja
                prace za 25, moj pracodawca placi 100 za wykonana robote i jest mu obojetne kto
                to zrobil, nielegal sie cieszy, ja tez. Juz bardziej lopatologicznie nie da sie
                wylozyc czemu takie systemy jak feudalizm, niewolnictwo i kapitalizm istnieja
                calymi tysiacleciami.

                Rzecz sie ostatecznie sprowadza do tego kto ma wladze. A w panstwie prawa do
                tego kto tworzy prawo. Tak sie kolko zamyka.

                Piszesz:
                > > Warto zauwazyc, ze to jednak legalni ustanawiaja prawo dla nielegalnych i
                > > trudno
                > > przypuszczac aby tworzyli oni prawo niekorzystne dla siebie samych!
                > > Zgodzisz sie z tym torem rozumowania?

                To wlasnie zalezy co jest zrodlem prawa. Jak zrodlem jest wola
                wladcy/ustawodawcy to wtedy jest to prawda, jak zrodlem prawa jest wola Boga to
                juz prawda nie jest, bo to zaklada ze ludzie maja prawa niezbywalne, to znaczy
                nawet jak sami chca to nie moga stac sie niewolnikami.

                Tak czy inaczej kapitalizm jest wewnetrznie niestabilny i zawsze bedzie
                dryfowal w kierunku coraz wiekszego wyzysku. Poziom takiego wyzysku w USA
                bedzie zalezal od biedy w Meksyku. Juz rozumiecie dlaczego Meksyk jest biedny i
                POlska tez i NIC sie nie zmieni bez rewolucji?
                • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 19:56
                  >>>W systemie oczywiscie legalni wykorzystuja nielegalnych ale moga to robic
                  tylko tak dlugo jak nielegalni sa nielegalni, wiec legalnym zalezy na utrzymaniu
                  systemu a nielegalnym na zmianie. Poniewaz nie da sie utrzymywac sytemu w
                  ktorym nielegalnych bylaby wiekszosc to trzeba stworzyc cienki strumyczek
                  legalizacji aby taka metoda trzymac latami w samopoddanstwie (spowodowanym
                  nadzieja) nielegalnych. <<<

                  Tak to prawda.



                  > Tak czy inaczej kapitalizm jest wewnetrznie niestabilny <

                  Tlumaczylem wam juz Towarzyszu, ze nieidealnosc to kapitalizm:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=38639535&a=39279102
                  Stabilnosc to SMIERC systemu, spoleczenstwa, czlowieka.
                  Istniejemy nie po to zeby TYLKO istniec ale po to aby cos z tym istnieniem
                  ROBIC. Robic mozna cos jak JEST cos do zrobienia.



                  >i zawsze bedzie dryfowal w kierunku coraz wiekszego wyzysku. Poziom takiego
                  wyzysku w USA bedzie zalezal od biedy w Meksyku.

                  Tak i my im pomagamy biedniec zebyscie zmuszeni ta coraz wieksza bieda pozwalali
                  sie jeszcze dotkliwiej wyzyskiwac.
                  Dlaczego mielibysmy tego nie robic?
                  Jak towarzysz zatrudnia kafelkarza to bierze dobrego i taniego pozytecznego
                  idiote czy dobrego i drogiego niepozytecznego madrale?




                  >>>Juz rozumiecie dlaczego Meksyk jest biedny i POlska tez i NIC sie nie zmieni
                  bez rewolucji?<<<

                  Czy wyjasnicie mi jeszcze Towarzyszu przeciwko KOMU bedzie skierowana ta
                  rewolucja i co planujecie robic po tej rewolucji?
                  Bo chyba planujecie powtorki z rozrywki? wink



          • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 28.03.06, 17:46
            To oczywiscie twoj wybor ale czy nie zechcialbys zastanowic sie nad usunieciem
            przekretu naszego motta ze swojej stopki przynajmniej NA TYM forum?

            Ten tekst tutaj jest naduzyciem w dodatku niesmacznym wiec byloby to milym
            gestem z twojej strony.
            • vice_versa Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 29.03.06, 12:15
              A to czemu, LastBoyScout? Ja akurat zacząłem się śmiać.

              Mania wielkości i przypisywanie sobie czyichś zasług zawsze powodowały u mnie
              skurcz przepony. Tak bezpretensjonalnie jak to robi felusiak to jest to nawet
              dwa razy śmieszniejsze. Po prostu lubię być rozśmieszany.

              Dzięki felusiak, pisuj też częściej.
              • lastboyscout Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 29.03.06, 14:39
                On nazywa sie Feluisak a nie Felusiak i mam prawo domyslac sie, ze to Kagan z
                nowym szyldem. Dotychczas robil za typowego zlosliwego zaklinacza urokow i
                sraczek w Ameryce ale ja go odbieram calkiem sympatycznie poniewaz dla mnie robi
                chyba wyjatek i calkiem ciekawie sobie czasem rozmawiamy.
                Jego sprawa co sobie tam umieszcza w swojej stopce, ja tylko wyrazilem
                opinie/prosbe o odpuszczenie sobie tutaj tej nieudanej parafrazy.
                Ja bardzo cenie innosc, w ogole TYLKO innosc rozmowcow napedza kazda dyskusje ,
                w tym internetowe fora JAK DLUGO nie sprowadza sie do personalnych animozji.
                Dla mnie, przynajmniej na anonimowym forum jest zupelnie niewazne kto ma racje
                poniewaz z takich dyskusji mozna jedynie wyciagnac nauke, ktora w pamieci
                pozostanie podpisana TYLKO nick'iem.


          • vice_versa Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 29.03.06, 12:11
            feluisak napisał:
            > Pomijam juz tu fakt, ze wiele lat temu moja wlasna legalizacja kosztowala
            >mnie tyle, ze te dzisiejsze pare tysiecy od nielegalnego wydaje mi sie po
            > prostusmiechu warte. Placilem i nie narzekalem.

            To mi coś przypomina. Mojej ciotce kombatantce też się wydawało jeszcze 10 lat
            temu że jak ktoś mając 20 lat kupuje oliwki w sklepie to się mu w głowie
            poprzewracało, bo ani przed ani po wojnie oliwki dla normalnych ludzi nie były
            dostępne. Cała młodość bez oliwek, buuuuu...

            Felusiak, ja się też nie zgadzam, że to nielegalny wyzyskuje system.
            Ten "lepszy" system żyje z innych systemów nazywanych
            eufemistycznie "rozwijającymi się". A tak naprawdę to system outsourcingu siły
            roboczej, felusiak. Ale wiem też, że ty inżynier, przy założeniu wyższości
            produkcji nad konsupcją, i eksportu nad kredytem, ty tego zrozumieć po prostu
            nie możesz.
            • feluisak Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 29.03.06, 15:48
              A mi tu bardziej pasuje przypowiastka o kims, komu dano palec a on lapie cala
              reke. A przy tym jeszcze probuje podajacego kopnac w jajca.

              vice_versa napisał:


              > To mi coś przypomina. Mojej ciotce kombatantce też się wydawało jeszcze 10
              lat
              > temu że jak ktoś mając 20 lat kupuje oliwki w sklepie to się mu w głowie
              > poprzewracało, bo ani przed ani po wojnie oliwki dla normalnych ludzi nie
              były
              > dostępne. Cała młodość bez oliwek, buuuuu...

              A mi tu bardziej pasuje przypowiastka o kims, komu dano palec a on lapie cala
              reke. A przy tym jeszcze probuje podajacego pomocny palec kopnac w jajca.....


              >Ale wiem też, że ty inżynier

              A ja wcale nie inzynier, chociaz pracuje w branzy przemyslowej.

              , przy założeniu wyższości
              > produkcji nad konsupcją, i eksportu nad kredytem, ty tego zrozumieć po prostu
              > nie możesz.

              Ja to mam Panowie wrazenie, ze wy za wszelka cene staracie sie (niekiedy
              przynajmniej) uczynic sprawy z gruntu rzeczy dosc proste znacznie bardziej
              skomplikowanymi.

              Konsumpcja ma wiec wyzszosc nad produkcja, kredyt nad eksportem. Zabawa nad
              praca a dzien dzisiejszy wazniejszy jest niz to co bedzie jutro.

              Czego Ty zas zrozumiec nie mozesz, to tego, ze taki uklad jest fantastyczny i
              ma jedna tylko, chociaz bardzo powazna wade. Ta wada to to, ze wszystko co
              piekne kiedys sie konczy. Tango nie trwa wiecznie, myzyka kiedys przestaje grac
              i oszalamiajacy (a moze tez oszolomieni) tancerze zamieraja jak kolki na
              srodku parkietu.
              Bolesne moze to byc tym bardziej w sytuacji w ktorej orkiestra ma w dupie
              tanczacych, lata jej to czy sie beda dobrze bawic tego wieczoru a dyrygent
              sztucznym usmiechem kryje oczywista wrogosc.
            • feluisak Powaram do pierwszego postu 29.03.06, 16:10
              Probuje spojrzec na poruszony przez LBS problem z nieco innej strony.
              Jako ze sam autor wrzucil na poczatku garsc liczb , zastanawiam sie czy cala te
              burze w szklance wody warto w ogole rozpatrywac w odniesieniu do budzetu USA?
              Moze komus chce sie poprawic moje kalkulacje jesli sie myle, ale biorac pod
              uwage, ze "wsteczny" wplyw do budzetu z zalegalizowania 11 mln nielegalnych
              bedzie wynosil ok. 33 mld dolarow, to czy w ogole jest sens te cala historie
              rozpartywac w tych kategoriach?
              11 mln ludzi zaplaci po 1000 dolarow kary, plus o ile to w ogole przejdzie, ok
              2000 dolarow zaleglych podatkow za ostatnie trzy lata. Bo tylko za trzy lata
              mozna podatek rozliczyc wstecz. Nielegalni rozlicza sie z minimalnej wymaganej
              kwoty i zaplaca od tego 600-700 dolarow za rok. Wyszlo mi 33 mld .
              O co tu kruszyc kopie? Wystarczy na zakup kilku samolotow i czolgow ....
              • lastboyscout Re: Powaram do pierwszego postu 29.03.06, 17:14
                Oooo wziales moje slowa abyt doslownie czy tez raczej ja powinienem wstawiac
                "hint, hint" kiedy cos nieco podkoloryzowuje.

                Oczywiscie, ze tysiacdolarowa kara i niewiele wieksze zalegle podatki to
                niewiele zwazywszy na tylko same koszty administrowania guest workers i ich
                miliardami.
                Jezeli jednak wezmiesz pod uwage, ze co dwudziesty pracownik w tym kraju zgodzi
                sie na dlugie lata wyrzec z jakiegokolwiek awansu pod grozba utraty
                pracy/sponsora na ponad 60 dni to efekt na gospodarke bedzie naprawde znaczacy
                (inflacja, wydajnosc pracy, poprawienie rentownosci biznesu itp.)
                Byc moze nawet to przerabiales bedac sponsorowany poprzez oferte pracy.
                Poza tym, jest to wyjatkowo dobrze przemyslane uderzenie w Latynosow, ktorzy nie
                moga przeciez rzadac legalizacji przekraczajacych zielona granice, nieplacacych
                podatki lub nie potrafiacych sie samodzielnie utrzymac (wiekszosc z nich to
                bardzo niskoplatni, SEZONOWI pracownicy, ktorzy nie pracuja w ciagu roku duzo
                dluzej niz 60 dni).
                To ostatnie z calym przekonaniem popieram.
                • feluisak zabraklo 22 glosow we wstepnym 07.04.06, 17:29
                  Dziwne troche, ze republikanie to torpeduja, w koncu im chyba zalezy na tanich
                  niewolnikach bardziej niz "demokratom"?
                  • lastboyscout Re: zabraklo 22 glosow we wstepnym 07.04.06, 20:14
                    > Dziwne troche, ze republikanie to torpeduja, w koncu im chyba zalezy na tanich
                    > niewolnikach bardziej niz "demokratom"?

                    Nic dziwnego bo najtansi sa NIELEGALNI = nie moga glosowac na demokratow, nie
                    moga wstepowac do zwiazkow, nie moga brac z systemu leczenia, zasilkow i
                    emerytur a jak sie ich jeszcze skryminalizuje i doda konkurencje guest workers
                    to beda tansi niz kiedykolwiek bo rowniez ten rynek reguluje popyt i PODAZ.

                    Pamietaj, ze Ameryka MUSI walczyc z inflacja, podnoszenie stop KOSZTUJE a ustawy
                    antyimigracyjne nie.

                    • feluisak Re: zabraklo 22 glosow we wstepnym 09.04.06, 18:22
                      Mam nieco inny punkt widzenia. Kwestia nielegalnych bedzie juz powracac
                      i "demokraci" beda sie domagali od administracji Busha jakiegos konkretnego
                      rozwiazania. Sam widzialem juz dywagacje ile kosztowaloby wywalenie wszystkich
                      nielegalnych (!)z rozbiciem na koszta poszczegolnych skladnikow (wysledzenie
                      najdrozszesmileNie wspominam tu o tym, czego dokladnie przewidziec nie sposob jak
                      konsekwencje polityczne czy trudne do przewidzenia "odpryski" ekonomiczne.
                      Mimo pozornych korzysci z zachowania nielegalnego marginesu, legalizacja duzej
                      czesci moglaby sie w koncowym rozrachunku okazac ekonomiczniejsza.
                      • feluisak Re: zabraklo 22 glosow we wstepnym 09.04.06, 18:24
                        Akurat na to trafilem gdy skonczylem pisac poprzedni post

                        news.yahoo.com/s/ap/20060409/ap_on_re_us/top_problems_ap_poll_4;_ylt=ApWa5gRb4rciMV7sJIWNfUhQuk0A;_ylu=X3oDMTBiMW04NW9mBHNlYwMlJVRPUCUl
                        • lastboyscout O Ameryce, NIE DLA kotow. 10.04.06, 05:19
                          Chyba nie sadzisz, ze tu ktokolwiek dba o imigrantow ???!!! smile
                          A juz na pewno trudno uwierzyc, ze mozna deportowac stad 12 milionow ludzi i ze
                          jakikolwiek mur definitywnie zalatwi problem emigracji !

                          Zalegalizowanie 12 milionow ludzi przy jednoczesnej probie hamowania nielegalnej
                          emigracji to SAMOBOJSTWO !
                          Te dwanascie milionow ludzi i corocznie miliony nastepnych to TANIA sila robocza
                          , tym bardziej tania im bardziej liczna. Stanowia coraz wieksza konkurencje dla
                          siebie samych i dla Amerykanow wykonujacych te same prace. Sprzataczka czy
                          pomocnik budowlany zarabia dzisiaj TE SAME $10 dolarow na godzine co 15 lat temu
                          mimo ze sila nabywca tych pieniedzy w miedzyczasie wciaz spada.
                          Celem tej "reformy imigracyjnej" jest zamiana statusu tych ludzi na guest
                          workers dlatego, ze guest worker'em bedzie mogl byc od tego momentu KAZDY, kto
                          zglosi taka chec w kazdym amerykanskim konsulacie na calym swiecie.
                          Nietrudno sie domyslic co oznacza konkurowanie o prace w Stanach z CALYM swiatem...
                          Najlepiej potwierdza cel tej "reformy" CZAS jej wprowadzania.
                          TERAZ.
                          Teraz kiedy bezrobocie spadlo do 4.7, kiedy pietnascie KOSZTOWNYCH podwyzek stop
                          nie przynosi oczekiwanych efektow, kiedy spada wydajnosc pracy i PKB.
                          To INFLACJA nie imigracja jest faktycznym problemem i celem obecnych dzialan
                          tego rzadu. Dlatego nawet zwiazkowcy wygwizdali a potem wygonili McCain'ego
                          chociaz wydawaloby sie, ze przeciez wlasnie komunistom powinno zalezec na
                          przekwalifikowanie nielegalnych na legalnych aby zlikwidowac placowa konkurencje
                          i uwolnic place i zasilki. Zwiazkowcy jednak oczekiwali amnestii a nie guest
                          workers.
                          Zwiastunem/programem pilotarzowym tej "reformy imigracyjnej" byl np. "Work and
                          Travel" gdzie malolaty pracujac za $170 skutecznie weszly na rynek live-in i
                          dlatego nawet tam dzisiaj tak ciasno i tanio. Nie inaczej bedzie i tym razem.
                          BEDA guest workers, kwestia pozostaje ilu nielegalnych hiszpanosow przy okazji
                          zalegalizuja demokraci bo jezeli gospodarka nie padnie do wyborow to oni BARDZO
                          beda potrzebowali tych wyborcow.

                          Aha! Nie jest dobrze kiedy ludzie nie maja czym splacac swoich pozyczek na
                          zmiennej stopie ale jest JESZCZE GORZEJ kiedy pozyczkobiorcy o stalej stopie
                          (2/3 kredytow!) zamiast splacic cztery razy wiecej (odesetki!) niz nominal
                          splaca mniej bo reszte splaci za nich inflacja ....

                          Rozwazales kiedys NA STALE porzucenie innych ubranek (Kagan, Lemowski,
                          Luiza_Kaputt, JohnXVII itp. i BYCIE SOBA? wink


                          • przycinek.usa Re: O Ameryce, NIE DLA kotow. 10.04.06, 05:58
                            "Te dwanascie milionow ludzi i corocznie miliony nastepnych to TANIA sila
                            robocza, tym bardziej tania im bardziej liczna. Stanowia coraz wieksza
                            konkurencje dla siebie samych i dla Amerykanow wykonujacych te same prace.
                            Sprzataczka czy pomocnik budowlany zarabia dzisiaj TE SAME $10 dolarow na
                            godzine co 15 lat temu mimo ze sila nabywca tych pieniedzy w miedzyczasie wciaz
                            spada. Celem tej "reformy imigracyjnej" jest zamiana statusu tych ludzi na guest
                            workers dlatego, ze guest worker'em bedzie mogl byc od tego momentu KAZDY, kto
                            zglosi taka chec w kazdym amerykanskim konsulacie na calym swiecie.
                            Nietrudno sie domyslic co oznacza konkurowanie o prace w Stanach z CALYM
                            swiatem... Najlepiej potwierdza cel tej "reformy" CZAS jej wprowadzania.
                            TERAZ. Teraz kiedy bezrobocie spadlo do 4.7, kiedy pietnascie KOSZTOWNYCH
                            podwyzek stop nie przynosi oczekiwanych efektow, kiedy spada wydajnosc pracy i
                            PKB. To INFLACJA nie imigracja jest faktycznym problemem i celem obecnych
                            dzialan tego rzadu."



                            Zgadzam sie w 100%.
                            Nie mam watpliwosci, ze chodzi o dzialanie stabilizujace rynek pracy.
                            Tempo prac nad ta legislacja sugeruje ogromne wrecz naciski z Bialego Domu.
                            Jestem zdumiony, ze to tak szybko idzie.
                            To idzie tak szybko - jak wczesniej przygotowania do wojny w Iraku.


                          • feluisak Re: O Ameryce, NIE DLA kotow. 10.04.06, 14:22

                            lastboyscout napisał(a):

                            > Chyba nie sadzisz, ze tu ktokolwiek dba o imigrantow ???!!! smile

                            No wiec dba czy nie? Skoro imigracyjna masa ma byc lekarstwm na bolaczki rynku
                            pracy to chyba ktos jednak dba? Natomiast to ze nikt nie dba o dobre
                            samopoczucie imigrantow to jasne, doklanie tak samo jak nikt nie dba o dobre
                            samopoczucie obywateli .Co wyroznia ten system od socjalizmu, to to ze nikt nie
                            probuje tego glupio uktrywac lub dorabiac do sprawy dziecinnej ideologii.
                            Jak to wyjdzie w praktyce, to tak jak wczesniej pisalem, zobaczymy jak cos w
                            koncu postanowia. Wtedy bedzie mozna sie zastanawiac czy zrobili madrze czy
                            glupio.
                            Wydaje mi sie ze b. istotnym bedzie ten element "feudalny", to znaczy
                            przywiazanie 6-letniego do pracodawcy. No bo jak im sie da te 6 lat a oni nagle
                            zechca szukac lepszej pracy ???

                            >Rozwazales kiedys NA STALE porzucenie innych ubranek (Kagan, Lemowski,
                            Luiza_Kaputt, JohnXVII itp. i BYCIE SOBA? wink

                            A moze to Ty powinienes porzucic nicki meerkat1, falusiak,
                            kapitalizm,flipflap,captain-america?
                            Co, to nie Ty ????
                            Zadziwiajace- kiedy dwie-trzy- lub wiecej osob mysla inaczej niz ja, to te
                            dwie-trzy czy wiecej osob musi byc bezwzglednie jedna i ta sama osoba!
                            • lastboyscout Re: O Ameryce, NIE DLA kotow. 10.04.06, 15:40
                              > lastboyscout napisał(a):
                              > Chyba nie sadzisz, ze tu ktokolwiek dba o imigrantow ???!!! smile
                              >No wiec dba czy nie? Skoro imigracyjna masa ma byc lekarstwm na bolaczki rynku
                              > pracy to chyba ktos jednak dba?

                              Nie. Oralny Wilus wyjasnil to sobie i nam to bardzo praktycznie:
                              "GOSPODARKA glupcze! "
                              Immigranci sa TYLKO narzedziem.
                              Kiedys mieli za to przynajmniej "american dream" (automatyczne obywatelstwo).
                              Potem: zyj tutaj i buduj Ameryke ale nie glosuj(zielona karta).
                              Dzisiaj proponuje im sie tylko prace i OBIETNICE zycia tutaj (guest workers).
                              Popyt i podaz.



                              >nikt nie dba o dobre samopoczucie obywateli .

                              Tutaj DBA SIE o dobre samopoczucie obywateli.
                              Im bogatszy obywatel tymbardziej sie o niego dba.
                              To sie nazywa KAPITALIZM.



                              >Co wyroznia ten system od socjalizmu, to to ze nikt nie
                              > probuje tego glupio uktrywac lub dorabiac do sprawy dziecinnej ideologii.

                              Ufffffff........Za takie stwierdzenia powinni gilotynowac albo przymusowo
                              wysylac na szkolenia do Busha_w_wodzie! smile (pozdrawiam nieobecnego)
                              Czegos ty sie najaral w ten weekend?!!! W TAKIM stanie poszedles do pracy? smile
                              I pewnie do Iraku pojechalismy niesc demokracje a czarni madrzeja od
                              przymusowego wciskania ich do bialych szkol, prawda?
                              Telewizja jest do ogladania golych bab a nie informacji politycznych bo w OBU
                              przypadkach tam sie pokazuje to co ludzie CHCA WIDZIEC.



                              > Jak to wyjdzie w praktyce, to tak jak wczesniej pisalem, zobaczymy jak cos w
                              > koncu postanowia. Wtedy bedzie mozna sie zastanawiac czy zrobili madrze czy
                              > glupio.

                              Moga tez nic nie zrobic poza kryminalizacja nielegalnych i wprowadzeniem na
                              miejsce loterii wizowej wiekszej ilosci TYMCZASOWYCH wiz pracowniczych.
                              To wystarczy. Reszta to bla bla bla.
                              Jezeli te hiszpanowskie polglowki beda na proimigracyjnych manifestacjach dalej
                              niszczyc amerykaskie flagi i stawiac rzadania SOCJALNE to szybko wroca do domu.



                              > Wydaje mi sie ze b. istotnym bedzie ten element "feudalny", to znaczy
                              > przywiazanie 6-letniego do pracodawcy. No bo jak im sie da te 6 lat a oni
                              >>nagle zechca szukac lepszej pracy ???

                              Wymog CIAGLOSCI utrzymania pracy przez 6 lat pomieszany z RECESJA to tez jakies
                              ROZWIAZANIE.



                              > A moze to Ty powinienes porzucic nicki meerkat1, falusiak,
                              > kapitalizm,flipflap,captain-america?
                              > Co, to nie Ty ????
                              > Zadziwiajace- kiedy dwie-trzy- lub wiecej osob mysla inaczej niz ja, to te
                              > dwie-trzy czy wiecej osob musi byc bezwzglednie jedna i ta sama osoba!

                              Eeeeeeeee, tani wykret.

                              Naleze do nielicznych podpisujacych sie pod tym co pisze
                              a poza tym jestem UNIKALNY. wink





                              • feluisak Punkt siedzenia 11.04.06, 05:06
                                > Tutaj DBA SIE o dobre samopoczucie obywateli.
                                > Im bogatszy obywatel tymbardziej sie o niego dba.
                                > To sie nazywa KAPITALIZM.


                                Serio? A nie uwazasz ze to zalezy od punktu widzenia? Kiedy to jeden , wybrany
                                konkretny obywatel uwaza ze sie dba o jego samopoczucie ?
                                Jeden obywatel uwaza ze sie o niego dba jesli ma ustawowo miesiac urlopu i
                                dodatkowo wolny caly sierpien, ktory spedza na poludniu kraju w cieplym
                                klimacie....a gdy pracuje to pracuje leniwie do 11.30 rano a pozniej idzie na
                                dwugodzinny lunch podczas ktorego obala karafke wina a reszte "dnia pracy"
                                przeputuje w lekkim zamroczeniu. I poczucia ze sie o niego dba nie zaburza fakt
                                ze mieszkanko w centrum wielkiego miasta musi dzielic z dwoma innymi osobami.

                                A inny obywatel uwaza, ze sie o niego dba kiedy moze wstawac codziennie o 5.30
                                by po dwugodzinnej jezdzie koleja dojechac do blogoslawionej pracy, w ktorej
                                spedzi 10 godzin, z 10 dniowym urlopem przez pierwsze 5 lat,a 15 dniowym jesli
                                te pierwsze 5 lat przetrwa w jednaj pracy, pracy ktora pozwoli mu splacac
                                przez kolejne 30 lat maly plastykowy domek. Domek, ktory po kawalku bedzie
                                musial sprzedawac na starosc kiedy okaze sie ze wlasnie ma raka prostaty a
                                Medicare pokrywa tylko te pierwsza wizyte u lekarza a opreacje, chemo i
                                wszystko inne pozniej- juz nie.

                                Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia jak ktos slusznie zauwazyl.
                                Ja uwazam, ze w USA o samopoczucie obywateli nie dba sie absolutnie, mimo ze
                                wielu z tych glupkow uwaza zupelnie inaczej.Malo wiedza biedacy.
                                A jesli cenie cos, to to ze nikt tego nie probuje zbytnio ukrywac.I tyle.
                                • lastboyscout Re: Punkt siedzenia 11.04.06, 14:07
                                  Przede wszystkim: masz strasznie komunistyczne przyzwyczajenia i nie wiem
                                  dlaczego oczekujesz aby to rzad a nie TY SAM ma dbac o twoje wlasne zadowolenie
                                  z zycia.

                                  Wydaje mi sie tez, ze oceniasz spoleczenstwo ze zbyt osobistej perspektywy.
                                  Podpowiem ci, ze obrazek wypelnia jeszcze trzeci obywatel, ktory zatrudnia
                                  twoich dwoch pierwszych obywateli i lubi sie fotografowac z najwazniejszymi (dla
                                  niego) politykami tego kraju. Takie zdjecie z usmiechnietym siwym panem z
                                  Kapitolu kosztuje zazwyczaj tyle ile operacja twojego raka ale absolutnie nie
                                  sluzy tylko do powieszenia na glownej scianie domu ....

                                  Rozmawialismy juz kiedys o tym ale ci przypomne, ze rzeczywistosci nie zmienia
                                  sie narzekaniem na nia a zmienianiem jej na lepsza.
                                  A jak sie uznaje, ze to za trudne zadanie w tym kraju to sie wyjezdza stad do
                                  lepszych krajow aby nie wyjsc na idiote, ktory siedzi tam gdzie mu zle.

                                  Jezeli jednak nie ma lepszych miejsc to warto po prostu TUTAJ fajnie zyc i
                                  skonczyc nudzic konia.
                                  • feluisak Re: Punkt siedzenia 11.04.06, 15:33
                                    Musze Cie zepewnic (czy nie ktorys juz kolejny raz?) ja niczego od nikogo
                                    nie oczekuje. Niczego tez nigdy nie dostalem i nie wzialem od lokalnego rzadu,
                                    organizacji charytatywnych ani FEMA.
                                    Przynajmniej do tej pory. Czasami mam o to sam do siebie pretensje i az sie
                                    poce jak widze o glowe wyzszego, 20 lat mlodszego rumianego bysia mowiacego z
                                    ciezkim rosyjskim akcentem, ktory placi za zarcie przy pomocy Benefit Card.
                                    A Ty mi momentalnie zarzucasz komunistyczne przyzwyczajenia albo
                                    roszczeniowa postawe natychmiast, gdy ja z pozycji obserwatora na
                                    cos spogladam.To samo dotyczy "mojego" narzekania, dokladnie to samo.
                                    A ja tylko napisalem, ze jeden lubi to a drugi tamto. Daj im boe szczescie z
                                    tym co lubia i pod dostatkiem tego czego lubia, prawda?
                                    • lastboyscout Re: Punkt siedzenia 11.04.06, 16:20
                                      Ja TYLKO powiedzialem (nic personalnego, nie znam cie),
                                      ze krytykanctwo i szydzenie z kraju w ktorym sie zyje; pernamentne porownywanie
                                      sie, ingerencja w innych; chroniczne narzekalstwo i pesymizm; arogancja,
                                      ignorancja i obwinianie "onych" oraz oczekiwanie, ze uszczesliwic ma nas rzad
                                      lub Najswietsza Panienka to MOHERYZM, cos co warto pozostawic za soba ....

                                      P.S. Wydaje mi sie, ze ta rozmowa zbytnio odbiega od polityki i gospodarki wiec
                                      warto powrocic to glownych tematow tego forum.

                                      • feluisak Re: Punkt siedzenia 11.04.06, 16:37
                                        lastboyscout napisał(a):


                                        >
                                        > P.S. Wydaje mi sie, ze ta rozmowa zbytnio odbiega od polityki i gospodarki
                                        wiec
                                        > warto powrocic to glownych tematow tego forum.


                                        Sluszna racja jak mawial moj niezapomniany nauczyciel historii.
                                        Tyle ze tamat troche wygasl, pewnie podgrzeje sie gdy zapadna decyzje. Na razie
                                        manifestuja smile)
                                        Naszla mnie dzis taka refleksja , ze gdyby administracja dala tylko tymczasowe
                                        pozwolenie na 6 lat i ten wymog ciaglosci, to nielegalni to normalnie oleja i
                                        beda robic swoje.
                                        W naszej kafeterii zminia sie vendor, stary utracil kontrakt. Pracuje u niego
                                        chlopaczek z Meksyku od jaichs pieciu miesiecy, a ze u mnie w okolicy akurat
                                        szukaja do deli pracownikow, to spisalem telefon i dalem mu zeby zadzwonil i
                                        popytal. Bardzo ladnie podziekowal ale powiedzial ze on teraz sobie przerwe
                                        zrobi troche dluzsza, skoczy do domu do rodziny bo sie stesknil (przez
                                        granice, zaden problem, na kazde swieta skakal) i wroci chyba w sierpniu i
                                        dopiero wtedy sie rozejrzy za czyms nowym......
                                        >
                                        • feluisak Re: Punkt siedzenia 20.04.06, 19:16
                                          www.cnn.com/2006/LAW/04/20/immigration.raids/index.html
                                          Sadzac po ostatnich "newsach" polityka imigracyjna USA dryfuje jednak w
                                          zupelnie inna strone .....
    • sirland Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 13.04.06, 11:05
      Kurcze, kiedyś potrafiliście trzymać poziom...

      A przy okazji polityki imigracyjnej, to usa samo sobie stryczek kręci. Nie
      przyjmą Polaków i mieszkańców nowych członków UE, będą musieli pogodzić się z
      napływem latynosów i meksykańców. Nie wiem jak tamte nacje, ale jeśli tak samo
      jak arabowie i murzyni, to sami sobie tworzą getta.
      Irlandia, Anglia i połowa Europy już to zrozumiały. Reszta zrozumie jak sobie z
      Turkami przestanie dawać radę. Łaski mi nie robią ściągając odciski na lotnisku,
      otwieram oferty pracy na kontynencie i mam oferty pracy biurowej, nie na budowlance.
      A że imigrantów usa potrzebować będzie to bardzo prawdopodobne jak dolec w dół
      poleci...
      • feluisak Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 13.04.06, 20:53
        sirland napisał:
        Nie
        > przyjmą Polaków i mieszkańców nowych członków UE, będą musieli pogodzić się z
        > napływem latynosów i meksykańców.

        Zasadniczo dostrzegam jeden blad w tym rozumowaniu. Za to powazny.
        Przyjecie dowolnej liczby imigrantow z Europy lub EU i tak nie powstrzyma
        naplywu Meksykanow, bo problem nie w kwotach liczbowych i ich rozdziale na
        posczegolne nacje czy kontynenty ale raczej w jakiejkolwiek kontroli imigracji.
        USA te kontrole utracily.
        Dlatego musza dzis zalegalizowac przynajmniej czesciowo tych, ktorzy tu weszli
        nieproszeni. A weszlo ich 100 razy tyle ile przyjechalo legalnie na wizy
        pracownicze, kontrakty etc.
        Wesole? Zalezy od rodzaju poczucia humoeu. Mnie to smieszy.
        • sirland Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 14.04.06, 08:13
          feluisak napisał:

          > sirland napisał:
          > Nie
          > > przyjmą Polaków i mieszkańców nowych członków UE, będą musieli pogodzić
          > się z
          > > napływem latynosów i meksykańców.
          >
          > Zasadniczo dostrzegam jeden blad w tym rozumowaniu. Za to powazny.
          > Przyjecie dowolnej liczby imigrantow z Europy lub EU i tak nie powstrzyma
          > naplywu Meksykanow,

          A czy musiałem dodawać taką oczywistość? To jasne, przecież oni mają najbliżej.
          Choci o zmianę struktury napływu. Przez granicę z meksykiem zawsze coś się
          przekradnie, a samolotem mniej. Jakby pod przykrywką przyjmowania obywateli ue
          otworzyli granice, struktura napływu by się zmieniła. Teraz już nieznacznie, bo
          kto się będzie pchał za ocean jak na miejscu może znaleźć podobne oferty, ale
          jednak.
    • forall4a Re: PRZEDPLATY na OBIETNICE ... skad my to znamy? 25.04.06, 17:10
      No widzirz, kto rzadzi w ameryce. prawdopodobne Bush. rozdaje karty, ustanawia
      sekretarzy, powoluje gubernatora Rezerwy Federalne. w prostym ruchem tzm
      kampaniom wyborczom s prawdzil, nawet pozyskal melony glosow. musisz wedzec, ze
      od zakonczenia 2 tzw. swiatowe wars, przecetny meksykan wciaz mieli akcentem
      hiszpanskim. buenos gracias, buesnos dijas, no se habla espaniol, wrzadzie na
      scianach od San Diego po San Franczesco. potrzebua Busza, bo im wizy, na co to
      anilegalne przebywali, martwac czy taco, burrittto na placy nie przypiekali.
      hotelu korytarze czysto miali, szczury wyganiali a powietrze szczedzali.

      przyszlego mmigranta, ktory peln 2 funkce (na raz) powinno przemowac, wiadomo
      skoro ze bedzie pelnic, nawet pelnc funkce przeze 1ligowego (jeszcze) zespolu
      arka gdynia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka