Dodaj do ulubionych

22 mld PLN w plecy

02.10.06, 22:47
Brawo Marek Belka! Brawo SLD!

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061002/ekonomia/ekonomia_a_2.html
biznes.onet.pl/0,1412039,wiadomosci.html
"Zgodnie z umowami koncesyjnymi z oboma firmami rząd gwarantuje im zysk."
Do 2037 roku rząd będzie dopłacał właścicielom autostrad. To się dopiero
nazywa "wolny rynek".
Obserwuj wątek
    • szczurwa Re: 22 mld PLN w plecy 05.10.06, 00:42
      To właśnie jest swojski kapitalizm III RP. "Sami Swoi" na których "Nie Ma
      Mocnych". Normalny człowiek może sobie tylko powiedzieć "Kochaj albo Rzuć", bo
      emigracja wewnętrzna niestety nie wchodzi już w rachubę.
    • vice_versa Re: 22 mld PLN w plecy 18.10.06, 23:46
      Trudno z tego tekstu o pełny obraz sytuacji.

      Niewątpliwe jest że inwestorowi prywatnemu należą się pieniądze z odszkodowań
      w wypadku jednostronnej zmiany prawa rzutującej na rentowność całej inwestycji.
      Nie można pozostawiać państwu swobody określania cen i rentowności inwestycji.
      Nic zdrożnego więc, że się Kulczyk zabezpieczył.

      Tak na gruncie filozoficznym dodam, że w systemie w którym inwestycje powstają
      albo się daje zarabiać przedsiębiorcom albo się akceptuje system łapówkowy, w
      systemie w którym inwestycje pozostają na papierze rozlicza się korupcję i
      ściga obszarników. Tertio non datum. Więc albo bolszewizm albo liberalizm, i
      należy się zastanowić czy chodzi o inwestycje czy o sprawiedliwość społeczną,
      komunizmem dawniej zwaną.
      • bush_w_wodzie Re: 22 mld PLN w plecy 22.10.06, 15:08
        vice_versa napisał:

        > Trudno z tego tekstu o pełny obraz sytuacji.
        >
        > Niewątpliwe jest że inwestorowi prywatnemu należą się pieniądze z odszkodowań
        > w wypadku jednostronnej zmiany prawa rzutującej na rentowność całej
        > inwestycji.
        >
        > Nie można pozostawiać państwu swobody określania cen i rentowności inwestycji.
        > Nic zdrożnego więc, że się Kulczyk zabezpieczył.
        >


        mnie sie zdaje ze w sprawie nie chodzi o prawo przedsiebiorcy do odszkodowania
        tylko o jakosc reprezentacji obywateli przez urzednikow panstwowych. chodzi o to
        ze urzednicy negocjuja tak nieudolnie (lub ze zla wola) ze zawieraja ewidentnie
        niesymetryczne umowy


        >
        > Tak na gruncie filozoficznym dodam, że w systemie w którym inwestycje powstają
        > albo się daje zarabiać przedsiębiorcom albo się akceptuje system łapówkowy, w
        > systemie w którym inwestycje pozostają na papierze rozlicza się korupcję i
        > ściga obszarników. Tertio non datum. Więc albo bolszewizm albo liberalizm, i
        > należy się zastanowić czy chodzi o inwestycje czy o sprawiedliwość społeczną,
        > komunizmem dawniej zwaną.



        niestety - mowimy o systemie mieszanym - w ktorym sa pozwolenia koncesje i
        lapowki i sa przedsiebiorcy. panstwo (podatnicy) i kierowcy biora na siebie
        koszta i ryzyko przedsiebiorcy zyski a urzednicy lapowki. czyli cholerna
        `trzecia droga'.

        ciekawe ze liberalnym usa autostrady zbudowaly firmy prywatne za pieniadze
        panstwowe. dzieki temu mozliwa byla efektywna konkurencja firm budowlanych przy
        budowie a autostrady sa bezplatne. nie ma biurokaracji zwiazanej z koncesjami
        winietami rekompensatami i glupich bramek. moze byla jakas korupcja przy budowie
        ale nie sadze by siegala tej skali co korupcja koncesjach i innych rekompensatach
      • szczurek.polny Re: 22 mld PLN w plecy 22.10.06, 23:09
        > Niewątpliwe jest że inwestorowi prywatnemu należą się pieniądze z odszkodowań
        > w wypadku jednostronnej zmiany prawa rzutującej na rentowność całej inwestycji.

        Otóż nie. Ryzyko zmian prawnych jest jednym z elementów ryzyka prowadzenia
        działalności gospodarczej. Przepisy zmieniają się nieustannie: podatkowe, prawo
        pracy, ochrony środowiska i nikomu nie przyszło do głowy rekompensowanie strat
        milionom firm, które zostały przez te zmiany dotknięte.

        Firmy mają prawo zarabiać, ale zarabiać na produkcji towarów lub świadczeniu
        usług. Nie podoba mi się natomiast jeśli firma zarabia w ten sposób, że rząd
        proponuje jej przyjęcie wyrównania w kwocie większej, niż ta firma na początku
        żądała. Bo sprawia to wrażenie, że takie interesy to mogą robić tylko "krewni i
        znajomi Królika".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka