Dodaj do ulubionych

ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię!

04.10.07, 09:02
Z zainteresowaniem przeczytalem ten artykul.
Z rownie wielkim zainteresowaniem zapoznam sie z opiniami
podwazajacymi te wyliczenie. Zapraszam do dyskusji.

www.nczas.com/node/77
"W sumie więc za członkostwo w europejskiej wspólnocie w latach
2004-2006 zapłaciliśmy ponad 10,3 mld euro, a otrzymaliśmy 9,8 mld
euro. Pół miliarda euro dopłaciliśmy do brukselskiej biurokracji."


Obserwuj wątek
    • 1tomasz1 Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 04.10.07, 14:33
      przycinek.usa napisał:

      > Z zainteresowaniem przeczytalem ten artykul.
      > Z rownie wielkim zainteresowaniem zapoznam sie z opiniami
      > podwazajacymi te wyliczenie. Zapraszam do dyskusji.
      >
      > www.nczas.com/node/77
      > "W sumie więc za członkostwo w europejskiej wspólnocie w latach
      > 2004-2006 zapłaciliśmy ponad 10,3 mld euro, a otrzymaliśmy 9,8 mld
      > euro. Pół miliarda euro dopłaciliśmy do brukselskiej biurokracji."
      >
      Czyli za członkostwo zapłaciliśmy wg artykułu 2 mld zł w 3 lata. Wspaniały
      wynik. Biorąc pod uwagę korzyści firm i osób prywatnych - opłacało się.
      • przycinek.usa Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 04.10.07, 20:23
        prosze nie szerzyc propagandy.
        Glosowanie na "NIE" oznaczaloby w praktyce wejscie do EEA.
        Mialbys wtedy wszystkie korzysci i brak ograniczen.

        • 1tomasz1 Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 05.10.07, 07:54
          Drogi kolego, nie można:
          a) robić bilansu po 3 latach, bo weszliśmy do UE na dłużej
          b) siać prymitywnej propagandy - EOG dobre jest dla bogatej Norwegii. Biedna
          Polska nie miałaby z tego nic, a rolnicy byliby pierwszą grupą, która zaczęłaby
          protesty.
          Inaczej mówiąc, nie uprawiajmy political fiction.

          Dalej jestem zdania, że bilans na zero w ciągu pierwszych kilku lat (o ile dane
          są prawdziwe, bo przecież wszyscy pamiętamy niejakiego Cukiernika...), to
          doskonały wynik. Przypominam, że to nie budżet ma korzystać na wejściu do UE.
          Korzyści są gdzie indziej, są rozproszone. Korzystają obywatele, firmy, samorządy...
    • pepe49 Mazur 04.10.07, 21:55
      Przeczytaj Mazura co pisze w tym numerze. Nie mam teraz gazety, ale
      z pamięci: on cytuje p. Gilowską, która mówiła, że "pomimo" wejścia
      do U. Polska ma wzrost, że straty są dużo większe od wpływów,
      patrząc od strony budżetu państwa. O czym już tu i gdzie indziej
      mówiono dużo. PRZED Anschlussem. Przytoczyć cyfry. Nie wiem, czy
      jest artykuł Mazura w wydaniu sieciowym czy tylko na papierze. Jeśli
      nikt tego nie zrobi, postaram się jutro.
      W poprzednim numerze ktoś, nie pamiętam, przytaczał książkę pp
      Sommera i Marczuka "Poza Unią jest życie" z wyliczeniami nt. strat.
      Generalnie wiadomo o stratach przez podwyższanie podatków
      państwowych aby zebrać środki na składki do UE i do dwóch banków U.,
      straty na finansowanie kredytów współfinansujących projekty U. w
      Polsce, koszta opłat wniosków o dopłaty z U.
      Dobrze byłoby mieć to zebrane. Brakuje mi wyliczeń dotyczących
      kosztów związanych z przejściem wykwalifikowanej siły roboczej od
      produkcji i usług do sektora urzędniczego związanego z U.
      Może pan Cukiernik, który zaczyna tak:
      "Łącznie w latach 2007-13 Polska ma otrzymać 91 mld euro"
      www.tomaszcukiernik.pl/
      w jego dziale aktualności 25.09.2006 r

      Ja od siebie przypomnę, że NRF włożyła w ziemie b. NRD ponad bilion
      dolarów prze ponad 10 lat po zjednoczeniu. I ziemie b. NRD
      pustoszeją.
      Dyskutując o utworzeniu niepodległej U. nie dyskutujemy o zyskach i
      stratach, bo one w ogóle w tym rachunku nie mają znaczenia. Ani dla
      ueków ani dla polskich patriotów. Ale może policzyć się przyda.
    • poglodzio Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 05.10.07, 14:36
      Czyli UE nas zadusza
      • 1tomasz1 Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 05.10.07, 21:27
        poglodzio napisał:

        > Czyli UE nas zadusza

        Ciebie już chyba zdrowo przydusiła?



        Wiesz który organ pierwszy reaguje na brak tlenu? wink
        • poglodzio Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 06.10.07, 16:53
          UE zadusza nasza gospodarkę - przynajmniej niektóre jej gałęzi jak
          np. rybactwo morskie
          • 1tomasz1 Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 06.10.07, 20:27
            poglodzio napisał:

            > UE zadusza nasza gospodarkę - przynajmniej niektóre jej gałęzi jak
            > np. rybactwo morskie

            I stąd mamy taki wysoki wzrost PKB, niskie bezrobocie i niski deficyt finansów
            publicznych - jak mawia premier? wink

            Moim zdaniem rybactwo dotyczy wód śródlądowych, ale Pan Ekspert pewnie wie
            lepiej... smile
            • poglodzio Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 08.10.07, 18:23
              rybactwo nie dotyczy tylko wód śródlądowych , co do wszytskiech
              wzrostów to zawdzięczamy je dobrej sytuacji ekonomicznej na świecie
              • 1tomasz1 Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 08.10.07, 20:10
                poglodzio napisał:

                > rybactwo nie dotyczy tylko wód śródlądowych ,

                Pochrzaniło Ci się z rybołówstwem. smile)))

                > co do wszytskiech
                > wzrostów to zawdzięczamy je dobrej sytuacji ekonomicznej na świecie

                A z koniunktury możemy korzystać dlatego m.in. że jesteśmy w UE i działamy na
                wspólnym rynku.
                • poglodzio Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 09.10.07, 16:19
                  1. dla mnie to jest to samo
                  2. zgodze się UE daje duże szanse lecz mogłaby bardziej sprzyjac
                  gospodarce i wolnemu rynkowi
                  • 1tomasz1 Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 09.10.07, 20:08
                    poglodzio napisał:

                    > 1. dla mnie to jest to samo
                    > 2. zgodze się UE daje duże szanse lecz mogłaby bardziej sprzyjac
                    > gospodarce i wolnemu rynkowi

                    I sprzyja. Propozycja KE w sprawie likwidacji WPR spotkała się z ostrym
                    sprzeciwem RP. wink)))
                    • poglodzio Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 11.10.07, 15:48
                      socjal zwalcza socjal - ach te rozgrywki
    • pepe49 Mazur: wyliczenia ministerstwa finansów 05.10.07, 23:09
      Proszę obiecany fragment:

      "Lew, czarownica i stara szafa"

      "(...) na niedawnym wystąpieniu na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu pani
      minister i profesor Gilowska stwierdziła, że mamy bardzo dobre wyniki w zakresie
      obniżania deficytu i długu publicznego w relacji do PKB, a oddając głos pani
      minister "dzieje się tak pomimo, iż staliśmy się członkiem Unii Europejskiej"".

      (...) "w związku z członkostwem po stronie dochodów dołączono do budżetu ponad
      14 mld zł, a po stronie wydatków - 34 mld zł", z kolei "w planach na rok 2008 po
      stronie dochodów dołączono 35 mld zł, a po stronie wydatków - 57 mld".(...)

      "w 2006 r. pożytki Polski przekroczyły 3 mld euro - 12 mld zł - ale obsługując
      proces integracji, dołożono z budżetu w 2006 r. 13 mld zł netto"."

      ***

      Czyli - jak to pisał p. Mikołaj Davila w "Co widać, a czego nie widać" - widać
      zbudowane drogi, nie widać, że każdy w podatkach się do tego przyłożył.
      Czyli jest po staremu, jak w PRL-u - wielkie budowy socjalizmu.
      Trochę ludzi ma lepiej, pogarsza się całej reszcie.

      Naturalnie artykuł p. Cukiernika nadal jest w użyciu, bo nic z niego nie zostało
      podważone.
      "Bilans dotacji unijnych w latach 2007-13
      (...)

      Bilans -15,8 mld euro -17,5 % dotacji

      Obliczenia własne przy założeniach, że kurs euro jest na poziomie 4 zł i że
      dotacje zostaną wykorzystane w 100%, co jest w praktyce niemożliwe, czyli
      sytuacja będzie jeszcze bardziej niekorzystna dla Polski." - pisał to autor
      jesienią 2006.

      A potem:
      za:
      www.kapitalizm.org/?action=show_article&art_id=1684
      "W latach 2007-13 Polska ma otrzymać ok. 13 mld euro dotacji rocznie, czyli ok.
      5% PKB, a wyda na to ok. 15 mld euro rocznie, czyli 6% PKB."

      Po to dodałem wyliczenia p. Cukiernika, żeby uecy mieli co krytykować, pomijając
      p. Gilowską, albo wyzywając ją od chorych chwilowo na głowę, na przykład.
      Zresztą - czy ja muszę chcieć, żeby uecy widzieli to, co ja? To jest ICH UE.
      Moja jest wyłącznie Polska, którą trzeba wyjąć z WE, żeby się do reszty nie
      zmarnowała.
      • 1tomasz1 Re: Mazur: wyliczenia ministerstwa finansów 06.10.07, 20:30
        Pepe, a w którym punkcie ująłeś korzyści firm związane z kooperacją na unijnym
        rynku i płaconymi z tego tytułu większymi podatkami? W ogóle bierzemy to pod
        uwagę w wyliczeniach, czy nie?
        • pepe49 Re: Mazur: wyliczenia ministerstwa finansów 07.10.07, 16:08
          1tomasz1 napisał:

          > Pepe, a w którym punkcie ująłeś korzyści firm związane z kooperacją na unijnym
          > rynku i płaconymi z tego tytułu większymi podatkami? W ogóle bierzemy to pod
          > uwagę w wyliczeniach, czy nie?

          Powinniśmy brać. Ale nie ma cudów - w WE kierunki zainteresowania polskich firm
          tak bardzo się nie zmieniły. Trochę strat na kierunku rosyjskim zrównoważonych
          zyskami na kierunku niemieckim. Wzrost wpływów do budżetów firm następuje dzięki
          (patrząc od oficjalnej strony) zmianom w polityce fiskalnej.
          Ciężar dowodu spoczywa i tu po stronie ueka. Trzeba policzyć, dopiero się do
          tego będzie można odnieść.

          Wagi takiego rachunku nie możemy przeceniać. Firmy mogą rozwijać się i to w
          szybkim tempie pomimo braku lokalnych kontrahentów - przykład Korea Południowa.
          Ustawodawstwo krajowe jest decydujące. Znoszenie barjer granicznych jest
          przyjemne ale mało znaczy w rachunku kosztów.
          • 1tomasz1 Re: Mazur: wyliczenia ministerstwa finansów 08.10.07, 09:09
            pepe49 napisał:

            > 1tomasz1 napisał:
            >
            > > Pepe, a w którym punkcie ująłeś korzyści firm związane z kooperacją na un
            > ijnym
            > > rynku i płaconymi z tego tytułu większymi podatkami? W ogóle bierzemy to
            > pod
            > > uwagę w wyliczeniach, czy nie?
            >
            > Powinniśmy brać.

            Więc dlaczego nie bierzemy?

            > Ale nie ma cudów - w WE kierunki zainteresowania polskich firm
            > tak bardzo się nie zmieniły. Trochę strat na kierunku rosyjskim zrównoważonych
            > zyskami na kierunku niemieckim. Wzrost wpływów do budżetów firm następuje dzięk
            > i
            > (patrząc od oficjalnej strony) zmianom w polityce fiskalnej.
            > Ciężar dowodu spoczywa i tu po stronie ueka. Trzeba policzyć, dopiero się do
            > tego będzie można odnieść.

            A nie prawda, ciężar zawsze spoczywa na tym, który sporządził bilans. Pomijając
            ten punkt czyni się opracowanie nadającym się do śmietnika.

            >
            > Wagi takiego rachunku nie możemy przeceniać. Firmy mogą rozwijać się i to w
            > szybkim tempie pomimo braku lokalnych kontrahentów - przykład Korea Południowa.
            > Ustawodawstwo krajowe jest decydujące. Znoszenie barjer granicznych jest
            > przyjemne ale mało znaczy w rachunku kosztów.

            Czyli jednak. Jesteś za urzędniczymi ograniczeniami. Oto cały Twój liberalizm.
            Jeżeli twierdzisz, że znoszenie barirr to mało znaczący koszt, muszę Cię
            rozczarować...
            • pepe49 ale ja mam rację! - nie, bo ja! 09.10.07, 08:08
              1tomasz1 napisał:

              > pepe49 napisał:
              >
              > > 1tomasz1 napisał:
              > >
              > > > Pepe, a w którym punkcie ująłeś korzyści firm związane z kooperacją
              > na un
              > > ijnym
              > > > rynku i płaconymi z tego tytułu większymi podatkami? W ogóle bierze
              > my to
              > > pod
              > > > uwagę w wyliczeniach, czy nie?
              > >
              > > Powinniśmy brać.
              >
              > Więc dlaczego nie bierzemy?
              >
              > > Ale nie ma cudów - w WE kierunki zainteresowania polskich firm
              > > tak bardzo się nie zmieniły. Trochę strat na kierunku rosyjskim zrównoważ
              > onych
              > > zyskami na kierunku niemieckim. Wzrost wpływów do budżetów firm następuje
              > dzięk
              > > i
              > > (patrząc od oficjalnej strony) zmianom w polityce fiskalnej.
              > > Ciężar dowodu spoczywa i tu po stronie ueka. Trzeba policzyć, dopiero się
              > do
              > > tego będzie można odnieść.
              >
              > A nie prawda, ciężar zawsze spoczywa na tym, który sporządził bilans.


              Racja.

              Pomijając
              > ten punkt czyni się opracowanie nadającym się do śmietnika.
              >


              Nie ma takich wyliczeń. Nie ma również wyliczeń dotyczących strat polskich firm
              wynikających z faktu utraty niepodległości gospodarczej przez Polskę.
              Można posługiwać się analogjami - Irlandia ruszyła, Estonia zwolniła.
              Ale porównania nie mają znaczenia. Nie wiemy.

              > >
              > > Wagi takiego rachunku nie możemy przeceniać. Firmy mogą rozwijać się i to
              > w
              > > szybkim tempie pomimo braku lokalnych kontrahentów - przykład Korea Połud
              > niowa.
              > > Ustawodawstwo krajowe jest decydujące. Znoszenie barjer granicznych jest
              > > przyjemne ale mało znaczy w rachunku kosztów.
              >
              > Czyli jednak. Jesteś za urzędniczymi ograniczeniami. Oto cały Twój liberalizm.
              > Jeżeli twierdzisz, że znoszenie barirr to mało znaczący koszt, muszę Cię
              > rozczarować...

              A więc jednak - jest Pan za utratą niepodległości i liberalne ustawodawstwo
              krajowe gospodarcze jest dla Pana bez znaczenia. Ale muszę Pana rozczarować...

              Pański styl dyskusji jest pociągający ale ma pewne wady też.
              • 1tomasz1 Re: ale ja mam rację! - nie, bo ja! 09.10.07, 08:35
                pepe49 napisał:

                > > A nie prawda, ciężar zawsze spoczywa na tym, który sporządził bilans.
                >
                >
                > Racja.
                >
                > Pomijając
                > > ten punkt czyni się opracowanie nadającym się do śmietnika.
                > >
                >
                >
                > Nie ma takich wyliczeń. Nie ma również wyliczeń dotyczących strat polskich firm
                > wynikających z faktu utraty niepodległości gospodarczej przez Polskę.

                Masz na myśli konkurencję? Uuuuu panie liberale coraz bardziej mnie rozczarowujesz.

                > Można posługiwać się analogjami - Irlandia ruszyła, Estonia zwolniła.
                > Ale porównania nie mają znaczenia. Nie wiemy.

                ????
                "Produkt Krajowy Brutto Estonii wzrósł w ubiegłym roku o rekordowe 11,4 procent."

                > >
                > > Czyli jednak. Jesteś za urzędniczymi ograniczeniami. Oto cały Twój libera
                > lizm.
                > > Jeżeli twierdzisz, że znoszenie barirr to mało znaczący koszt, muszę Cię
                > > rozczarować...
                >
                > A więc jednak - jest Pan za utratą niepodległości i liberalne ustawodawstwo
                > krajowe gospodarcze jest dla Pana bez znaczenia. Ale muszę Pana rozczarować...

                Już pisałem - jestem za utratą niepodległości w Twoim tego słowa znaczeniu. Ja
                to nazywam otwieraniem się na świat.

                >
                > Pański styl dyskusji jest pociągający ale ma pewne wady też.

                Nobody is perfect, unfortunately.
                • pepe49 robienie różnych rzeczy słowami 09.10.07, 21:52
                  1tomasz1 napisał:

                  > pepe49 napisał:
                  >
                  > > > A nie prawda, ciężar zawsze spoczywa na tym, który sporządził bilan
                  > s.
                  > >
                  > >
                  > > Racja.
                  > >
                  > > Pomijając
                  > > > ten punkt czyni się opracowanie nadającym się do śmietnika.
                  > > >
                  > >
                  > >
                  > > Nie ma takich wyliczeń. Nie ma również wyliczeń dotyczących strat polskic
                  > h firm
                  > > wynikających z faktu utraty niepodległości gospodarczej przez Polskę.
                  >
                  > Masz na myśli konkurencję? Uuuuu panie liberale coraz bardziej mnie rozczarowuj
                  > esz.
                  >

                  Niechże mi Pan Swoich myśli nie podstawia. Głównie mam na myśli utratę szans na
                  zmiany prawa.
                  Jednak nawet najlepsze prawo (nie mam na myśli obecnego okupacyjnego WE, raczej
                  południowokoreańskie czy singapurskie) musi zostać odrzucone lub zignorowane
                  jeżeli przychodzi od okupanta.
                  Tj. musiałoby. Bo takowego nie ma.

                  > > Można posługiwać się analogjami - Irlandia ruszyła, Estonia zwolniła.
                  > > Ale porównania nie mają znaczenia. Nie wiemy.
                  >
                  > ????
                  > "Produkt Krajowy Brutto Estonii wzrósł w ubiegłym roku o rekordowe 11,4 procent
                  > ."

                  Bardzo dobrze. Dobry wzrost był przed
                  Anschlussem, na który Estończycy poszli, bo był to warunek wpuszczenia do NATO.
                  Nam takiego warunku, który musielibyśmy odrzucić, NATO nie stawiało.

                  >
                  > > >
                  > > > Czyli jednak. Jesteś za urzędniczymi ograniczeniami. Oto cały Twój
                  > libera
                  > > lizm.
                  > > > Jeżeli twierdzisz, że znoszenie barirr to mało znaczący koszt, musz
                  > ę Cię
                  > > > rozczarować...
                  > >
                  > > A więc jednak - jest Pan za utratą niepodległości i liberalne ustawodawst
                  > wo
                  > > krajowe gospodarcze jest dla Pana bez znaczenia. Ale muszę Pana rozczarow
                  > ać...
                  >
                  > Już pisałem - jestem za utratą niepodległości w Twoim tego słowa znaczeniu. Ja
                  > to nazywam otwieraniem się na świat.

                  No widzi Pan co można zrobić słowami? A ja jestem za zwiększeniem szans
                  rozwojowych dla Polski. Poprzez wyjście Polski z WE.

                  >
                  > >
                  > > Pański styl dyskusji jest pociągający ale ma pewne wady też.
                  >
                  > Nobody is perfect, unfortunately.

                  Błagam pardonu.
                  • 1tomasz1 Re: robienie różnych rzeczy słowami 10.10.07, 09:26
                    pepe49 napisał:

                    > Niechże mi Pan Swoich myśli nie podstawia. Głównie mam na myśli utratę szans na
                    > zmiany prawa.

                    A jakie prawo chcesz zmienić, a nie możesz tego zrobić?

                    > Jednak nawet najlepsze prawo (nie mam na myśli obecnego okupacyjnego WE, raczej
                    > południowokoreańskie czy singapurskie)

                    Promujące korporacjonizm i interwencję państwa????

                    > musi zostać odrzucone lub zignorowane
                    > jeżeli przychodzi od okupanta.
                    > Tj. musiałoby. Bo takowego nie ma.

                    Cudna logika. Najpierw zakładamy, że UE to okupant, a potem możemy już pod to
                    wszystko podkładać. Np. że prawo nawet bardzo dobre, ale pochodzące od okupanta
                    należy odrzucić.


                    > > "Produkt Krajowy Brutto Estonii wzrósł w ubiegłym roku o rekordowe 11,4 p
                    > rocent
                    > > ."
                    >
                    > Bardzo dobrze. Dobry wzrost był przed
                    > Anschlussem, na który Estończycy poszli, bo był to warunek wpuszczenia do NATO.

                    2003 - 4,8%
                    2004 - 5,3%
                    2005 - 5,8%
                    Porównałem także index of economic freedom i w 1995 r. Estonia miała niewiele
                    ponad 60% wolności gospodarczej, teraz ma prawie 80% i jest na 12 miejscu w świecie.
                    Inaczej mówiąc - ściemniasz.

                    > >
                    > > Już pisałem - jestem za utratą niepodległości w Twoim tego słowa znaczeni
                    > u. Ja
                    > > to nazywam otwieraniem się na świat.
                    >
                    > No widzi Pan co można zrobić słowami? A ja jestem za zwiększeniem szans
                    > rozwojowych dla Polski. Poprzez wyjście Polski z WE.

                    A ja jestem za zwiększeniem szans rozwojowych dla Polski. Poprzez pozostanie w UE.
                    Rozwój to inwestycje. Po co miałby w Polsce pojawiać się inwestor z Korei, gdyby
                    Polska była po za UE?
                    • pepe49 odrzucamy i dobre i złe 10.10.07, 21:19
                      1tomasz1 napisał:

                      > pepe49 napisał:
                      >
                      > > Niechże mi Pan Swoich myśli nie podstawia. Głównie mam na myśli utratę sz
                      > ans na
                      > > zmiany prawa.
                      >
                      > A jakie prawo chcesz zmienić, a nie możesz tego zrobić?

                      Zaczynamy od zniesienia VAT.
                      Prawo okupacyjne zakłada VAT 15 % i dyskusja się kończy. Prawo polskie przed
                      zaborem dawało 22% VAT (rządziły LiD, PiS i PSL, dwa pierwsze z innymi nazwami)
                      ale z licznymi wyjątkami, m. in. na budownictwo, żywność, art. dla dzieci.
                      Wyjątki się skończyły z utratą niepodległości, oprócz barejowatych czyli
                      oszukanczych i idjotycznych określeń budownictwa jako ? społeczne? czy jakieś inne.
                      Jak to w socjalizmie. Bohatersko zwalacza trudności, które stworzył. Ale nie
                      robi tego tak dobrze jak PRL, dlatego VAT musi być tak wysoki na większość
                      rzeczy. A powinno go w ogóle nie być..

                      ty
                      >
                      > > Jednak nawet najlepsze prawo (nie mam na myśli obecnego okupacyjnego WE,
                      > raczej
                      > > południowokoreańskie czy singapurskie)
                      >
                      > Promujące korporacjonizm i interwencję państwa????

                      Widać tak, skoro Pan się na tym zna. To Koreańczyk inwestował w niepodległej
                      jeszcze Polsce a nie Polak w Korei.

                      >
                      > > musi zostać odrzucone lub zignorowane
                      > > jeżeli przychodzi od okupanta.
                      > > Tj. musiałoby. Bo takowego nie ma.
                      >
                      > Cudna logika. Najpierw zakładamy, że UE to okupant, a potem możemy już pod to
                      > wszystko podkładać. Np. że prawo nawet bardzo dobre, ale pochodzące od okupanta
                      > należy odrzucić.
                      >

                      Oczywiście. Wszystko, co pochodzi od okupanta musi być odrzucone.
                      Dobre i złe.
                      Wyborów możemy sobie dokonywać w wolnym państwie.

                      >
                      > > > "Produkt Krajowy Brutto Estonii wzrósł w ubiegłym roku o rekordowe
                      > 11,4 p
                      > > rocent
                      > > > ."
                      > >
                      > > Bardzo dobrze. Dobry wzrost był przed
                      > > Anschlussem, na który Estończycy poszli, bo był to warunek wpuszczenia do
                      > NATO.
                      >
                      > 2003 - 4,8%
                      > 2004 - 5,3%
                      > 2005 - 5,8%

                      Bardzo dobrze. Bardzo Pana proszę o podanie takich danych za lata 90-te, tj.
                      okresu rządów p. Maarti Laara. Ze źródłem, jeżeli można.

                      > Porównałem także index of economic freedom i w 1995 r. Estonia miała niewiele
                      > ponad 60% wolności gospodarczej, teraz ma prawie 80% i jest na 12 miejscu w świ
                      > ecie.

                      Brawo, ale to mało znaczy.

                      > Inaczej mówiąc - ściemniasz.

                      Pan uprzejmy dzisiaj nad podziw.

                      >
                      > > >
                      > > > Już pisałem - jestem za utratą niepodległości w Twoim tego słowa zn
                      > aczeni
                      > > u. Ja
                      > > > to nazywam otwieraniem się na świat.
                      > >
                      > > No widzi Pan co można zrobić słowami? A ja jestem za zwiększeniem szans
                      > > rozwojowych dla Polski. Poprzez wyjście Polski z WE.
                      >
                      > A ja jestem za zwiększeniem szans rozwojowych dla Polski. Poprzez pozostanie w
                      > UE.

                      Dobrze. Pan będzie zarabiać a Pańskie dzieci i wnuki walczyć o przegnanie
                      okupanta. Oby im się powiodło.

                      > Rozwój to inwestycje. Po co miałby w Polsce pojawiać się inwestor z Korei, gdyb
                      > y
                      > Polska była po za UE?

                      Pojawił się wtedy, gdy Polska była niepodległa.

                      Poza tym: czy dla Pana rozwój to tylko zagraniczne inwestycje? Albo czy przede
                      wszystkim?

                      • 1tomasz1 Re: odrzucamy i dobre i złe 11.10.07, 08:48
                        pepe49 napisał:

                        > Zaczynamy od zniesienia VAT.

                        Po co?

                        > Prawo okupacyjne zakłada VAT 15 % i dyskusja się kończy.

                        15% to stawka podstawowa. Obowiązują także obniżone stawki. W. Brytania ma np. w
                        budownictwie 0%. Cypr ma 15% i 5%. Obniżmy najpierw o tyle.
                        Ustawa o VAT weszła w życie w 1993 r. Pracował nad nią m.in. rząd Olszewskiego...

                        >
                        > Widać tak, skoro Pan się na tym zna. To Koreańczyk inwestował w niepodległej
                        > jeszcze Polsce a nie Polak w Korei.

                        Koreańczyk przy olbrzymim wsparciu państwa koreańskiego. Tu odsyłam do
                        literatury, by nie pisać głupot o wspaniałym azjatyckim kapitalizmie.

                        > > Cudna logika. Najpierw zakładamy, że UE to okupant, a potem możemy już po
                        > d to
                        > > wszystko podkładać. Np. że prawo nawet bardzo dobre, ale pochodzące od ok
                        > upanta
                        > > należy odrzucić.
                        > >
                        >
                        > Oczywiście. Wszystko, co pochodzi od okupanta musi być odrzucone.
                        > Dobre i złe.
                        > Wyborów możemy sobie dokonywać w wolnym państwie.

                        Nie podejmuję się dyskutować. Dyskutować wszak można o poglądach. Ty ich nie
                        masz. Za to masz... przekonania. O ile wyłapujesz różnicę.


                        > >
                        > > 2003 - 4,8%
                        > > 2004 - 5,3%
                        > > 2005 - 5,8%
                        >
                        > Bardzo dobrze. Bardzo Pana proszę o podanie takich danych za lata 90-te, tj.
                        > okresu rządów p. Maarti Laara. Ze źródłem, jeżeli można.

                        Mam nadzieję, że mnie wyręczysz.

                        >
                        > > Porównałem także index of economic freedom i w 1995 r. Estonia miała niew
                        > iele
                        > > ponad 60% wolności gospodarczej, teraz ma prawie 80% i jest na 12 miejscu
                        > w świ
                        > > ecie.
                        >
                        > Brawo, ale to mało znaczy.

                        Mało znaczy, że za rządów tego wspaniałego PiS spadliśmy o 20 miejsc?

                        >
                        > Pan uprzejmy dzisiaj nad podziw.

                        Chojny pan...


                        > > A ja jestem za zwiększeniem szans rozwojowych dla Polski. Poprzez pozosta
                        > nie w
                        > > UE.
                        >
                        > Dobrze. Pan będzie zarabiać a Pańskie dzieci i wnuki walczyć o przegnanie
                        > okupanta. Oby im się powiodło.

                        Moje dzieci nie widzą w UE okupanta. Nie indoktrynuję ich na swoją szkodę. Mam
                        nadzieję, ze Ty też przestaniesz...

                        >
                        > Pojawił się wtedy, gdy Polska była niepodległa.

                        Pojawił się wtedy kiedy przekonał się na 100%, że Polska będzie w UE. Po co im
                        mały polski rynek skoro ma całą łunię, taki Koreańczyk? Po co ma więc inwestować
                        w RP (po za UE), skoro ma Słowację?

                        >
                        > Poza tym: czy dla Pana rozwój to tylko zagraniczne inwestycje? Albo czy przede
                        > wszystkim?
                        >
                        Tak. W Polsce nie ma inwestorów, a ci co są to wstrętni oligarchowie, których
                        wzorem Putina należy wsadzić.
    • bush_w_wodzie bardzo sie staral zeby nagiac fakty... 07.10.07, 02:14
      a i tak z ledwoscia sie doczolgal do z gory zalozonej tezy:

      przycinek.usa napisał:

      > "W sumie więc za członkostwo w europejskiej wspólnocie w latach
      > 2004-2006 zapłaciliśmy ponad 10,3 mld euro, a otrzymaliśmy 9,8 mld
      > euro. Pół miliarda euro dopłaciliśmy do brukselskiej biurokracji."
      >

      jego rozumowani jest wprost razaco tendencyjne. zaloze sie ze
      przycinek to tez zauwazyl.

      kllka rodzynkow ktore od razu rzucaja sie w oczy:

      >>
      Owe środki przedakcesyjne, czyli PHARE i SAPARD, nie są uzależnione
      od naszego członkostwa, więc nawet, gdybyśmy nie weszli do WE, to i
      tak byśmy je otrzymywali, tak jak dofinansowanie otrzymuje np.
      Autonomia Palestyńska.
      <<

      czyli facet uwaza ze srodki przedakcesyjne nie maja nic wpolnego z
      akcesja.

      >>
      Oprócz tego Ministerstwo Finansów nie podaje wszystkich części
      składających się na naszą składkę do unijnego budżetu. Nie wykazuje
      w swoich materiałach składki na Europejski Bank Inwestycyjny i na
      Europejski Bank Centralny
      <<

      przyznaje ze nie wiem jak jest z ebc. wiem natomiast ze ebi jest
      bankiem ktory ma wspomagac inwestycje w krajach unijnych. o ile wiem
      polska otrzymywala z tego banku kredyty i gwarancje na korzystnych
      warunkach. to oczywiscie nasz analiyk pomija


      >>
      Brakuje wyliczenia, ile musieliśmy wydać na tzw. wkład własny na
      inwestycje, za które później częściowo otrzymujemy zwrot z Brukseli.
      <<


      to juz jakies horrendum. on sie skarzy na to ze inwestycje sa tylko
      w czesci finansowane z funduszy europejskich??? czyli jesli unia
      zaplaci 80% kosztow autostraty - to on uznaje polskie 20% kosztow
      inwestycji za koszt czlonkostwa???


      no i teraz rachunki:

      >>
      Jednak w to są wliczone środki z PHARE i SAPARD - 1,65 mld euro,
      które z członkostwem we Wspólnocie nie mają większego znaczenia.
      Należy więc je odjąć
      <<

      czyli on uwaza ze te srodki to po prostu taka bezzwrotna i z gory
      nalezna pomoc ue dla biednej polski - ktora w bilansie mozna pominac?

      a ja bym przewrotnie - do bilansu korzysci ze zwiazku z ue dorzucil
      wartosc pomocy saphard i phare za ostantie kilkanascie lat

      >>
      Jednak Unia nie "finansuje" całości inwestycji. Potrzebny jest więc
      tzw. "wkład własny", który samorządy i państwo muszą wydać z
      własnych budżetów. Znów brakuje tu jasnych wyliczeń, więc
      posiłkujemy się prognozą rządową przed akcesją. Wynika z niej, iż
      trzeba na ten cel wydać ok. 1,7 mld euro. Jednak z danych
      dotyczących absorbcji Jednak z danych dotyczących absorbcji funduszy
      wynika, iż nie wydaliśmy na "wkład własny" więcej niż 1 mld euro.
      <<

      ten absurd juz omawialem. 20% kosztow konkretnej inwestycji - o
      koszt czlonkostwa???

      >>
      To jeszcze nie wszystkie wydatki. By rolnicy mogli otrzymać dopłaty
      bezpośrednie z "Unii" ,trzeba je prefinansować. To kolejny koszt
      budżetu państwa. Poszło na to blisko 900 mln euro.
      <<

      to juz szczyt absurdu: polski rzad zarzadzil doplaty do polskich
      rolnikow - i to ma byc wina unii?

      >>
      Jednak spokojnie można uznać, iż nie pokryły, bowiem trwające od
      początku tego wieku wymiany tablic i dowodów rejestracyjnych
      samochodów, praw jazdy oraz dowodów osobistych to właśnie
      dostosowywanie się do wymogów "Schengen".
      <<

      i tu nasz analityk twierdzi ze gdyby nie ue - to wciaz mielibysmy
      ksiazeczkowe dowody i czarne tablice. i to jest teza ktora raczej
      trudno obronic. wszedzie naookolo modernizuje sie dokumenty (i sa
      tego konkretne powody) wiec nie ma powodu uwazac ze bez unii w
      polsce byloby inaczej


      i - jak juz pisalem - czlowiek pominal korzysci jakie czerpie polska
      z istnienia ebi - a koszta wpisal

      w sumie jego bilans jest naciagniety na jakies 3-5 mld na niekorzysc
      polski

      no i zupelnie pominal kwestie otwarcia rynkow (w tym rynku pracy) -
      i wzrost dochodu polakow oraz spadek kosztow bezrobocia czy wzrost
      ratingu polski lub naplyw inwestycji

      moim zdaniem z uczciwego zbilansowania jednoznacznie wynika ze
      polska czerpie z akcesji bardzo znaczace korzysci gospodarcze
      • 1tomasz1 Re: bardzo sie staral zeby nagiac fakty... 07.10.07, 09:58
        Zawsze mnie zadziwiało, że w wyliczeniach (m.in. Cukiernika) zapisano po stronie
        kosztów wkład RP w daną inwestycję. Podczas forumowej dyskusji dowiedziałem sie
        nawet, że przecież można by danej inwestycji nie wykonywać. Wtedy nie
        płacilibyśmy tych 20%, a teraz musimy płacić (sic!). Inaczej mówiąc, ja w swoim
        miejscu zamieszkania, dalej stałbym w olbrzymich korkach, gdyż nie uruchomiono
        by 2 bezkolizyjnych wiaduktów kolejowych na ruchliwej drodze wylotowej.
        Inwestycje te były zaplanowane do wykonania, jedna w latach 80-tych, druga nawet
        w 70-tych, ale oczywiście nigdy, nawet w latach 90-tych nie było na nie pieniędzy.

        Aby być uczciwym można by zapisać po stronie strat wynikających z braku naszego
        członkostwa, coś takiego:
        "Izba wyceniła też straty polskich portów. Zdaniem NIK polskie porty na braku A1
        traciły rocznie nawet 250 mln dolarów. Towary zamiast do Gdyni i Gdańska
        trafiają do niemieckich portów bałtyckich."

        Kolejna sprawa to okres rozliczenia. Przyjęto 3 pierwsze lata członkostwa.
        Myślę, że pierwszy miarodajny bilans będzie można zrobić po 10 latach.
      • pepe49 nie uwzględnił ebi, reszta strat niedoszacowana 07.10.07, 16:02
        bush_w_wodzie napisał:

        > a i tak z ledwoscia sie doczolgal do z gory zalozonej tezy:
        >
        > przycinek.usa napisał:
        >
        > > "W sumie więc za członkostwo w europejskiej wspólnocie w latach
        > > 2004-2006 zapłaciliśmy ponad 10,3 mld euro, a otrzymaliśmy 9,8 mld
        > > euro. Pół miliarda euro dopłaciliśmy do brukselskiej biurokracji."
        > >
        >
        > jego rozumowani jest wprost razaco tendencyjne. zaloze sie ze
        > przycinek to tez zauwazyl.
        >
        > kllka rodzynkow ktore od razu rzucaja sie w oczy:
        >
        > >>
        > Owe środki przedakcesyjne, czyli PHARE i SAPARD, nie są uzależnione
        > od naszego członkostwa, więc nawet, gdybyśmy nie weszli do WE, to i
        > tak byśmy je otrzymywali, tak jak dofinansowanie otrzymuje np.
        > Autonomia Palestyńska.
        > <<
        >
        > czyli facet uwaza ze srodki przedakcesyjne nie maja nic wpolnego z
        > akcesja.
        >

        Jeżeli - jak podaje - Autonomia Palestyńska dostaje, to tak jest jak pisze.

        > >>
        > Oprócz tego Ministerstwo Finansów nie podaje wszystkich części
        > składających się na naszą składkę do unijnego budżetu. Nie wykazuje
        > w swoich materiałach składki na Europejski Bank Inwestycyjny i na
        > Europejski Bank Centralny
        > <<
        >
        > przyznaje ze nie wiem jak jest z ebc. wiem natomiast ze ebi jest
        > bankiem ktory ma wspomagac inwestycje w krajach unijnych. o ile wiem
        > polska otrzymywala z tego banku kredyty i gwarancje na korzystnych
        > warunkach. to oczywiscie nasz analiyk pomija
        >

        Pominął. Ile było zysku z gwarancji i kredytów z EBI?

        >
        > >>
        > Brakuje wyliczenia, ile musieliśmy wydać na tzw. wkład własny na
        > inwestycje, za które później częściowo otrzymujemy zwrot z Brukseli.
        > <<
        >
        >
        > to juz jakies horrendum. on sie skarzy na to ze inwestycje sa tylko
        > w czesci finansowane z funduszy europejskich??? czyli jesli unia
        > zaplaci 80% kosztow autostraty - to on uznaje polskie 20% kosztow
        > inwestycji za koszt czlonkostwa???
        >

        to chyba jasne, że jeżeli w związku z członkostwem (ja bym powiedział "z
        okupacją") są wydawane jakieś pieniądze, to jest to koszt. Jeżeli w związku z
        oddaniem się w niewolę albo z wejściem do spółdzielni MUSZę wyremontować
        podwórko (bywsze "swoje" obecnie "to, przy którym chwilowo mieszkam", dopłacając
        tylko 20 % kosztów, to jest to koszt, tym dotkliwszy, że niespodziewany.
        Normalnie bym remontował kiedy indziej.
        Chyba jasne.

        >
        > no i teraz rachunki:
        >
        > >>
        > Jednak w to są wliczone środki z PHARE i SAPARD - 1,65 mld euro,
        > które z członkostwem we Wspólnocie nie mają większego znaczenia.
        > Należy więc je odjąć
        > <<
        >
        > czyli on uwaza ze te srodki to po prostu taka bezzwrotna i z gory
        > nalezna pomoc ue dla biednej polski - ktora w bilansie mozna pominac?
        >
        > a ja bym przewrotnie - do bilansu korzysci ze zwiazku z ue dorzucil
        > wartosc pomocy saphard i phare za ostantie kilkanascie lat
        >

        Przecież pomoc krajom biedniejszym przez bogatsze jest udzielana i Sapard i
        Phare są fragmentami takiej pomocy. Chyba, że rzeczywiście WE jest imperjum
        posługującym się korupcją oficjalnie przy podbojach nowych państw.
        Chciałbym wiedzieć jaka jest oficjalna wykładnia sprawy wśród ueków, czy tez
        jest płynna, zależnie komu i kiedy się pisze.


        > >>
        > Jednak Unia nie "finansuje" całości inwestycji. Potrzebny jest więc
        > tzw. "wkład własny", który samorządy i państwo muszą wydać z
        > własnych budżetów. Znów brakuje tu jasnych wyliczeń, więc
        > posiłkujemy się prognozą rządową przed akcesją. Wynika z niej, iż
        > trzeba na ten cel wydać ok. 1,7 mld euro. Jednak z danych
        > dotyczących absorbcji Jednak z danych dotyczących absorbcji funduszy
        > wynika, iż nie wydaliśmy na "wkład własny" więcej niż 1 mld euro.
        > <<
        >
        > ten absurd juz omawialem. 20% kosztow konkretnej inwestycji - o
        > koszt czlonkostwa???
        >

        Nie tylko "20%" bo i koszt kredytu swoje waży.

        Osoba, którą stać najwyżej na Cinquecento kupuje sobie Volvo i cieszy się, że
        zapłaciła tylko 20% plus koszt kredytu. W sumie płaci prawie tyle samo.
        Ale o ile bezpieczniej jeździ!
        Taki argument?

        > >>
        > To jeszcze nie wszystkie wydatki. By rolnicy mogli otrzymać dopłaty
        > bezpośrednie z "Unii" ,trzeba je prefinansować. To kolejny koszt
        > budżetu państwa. Poszło na to blisko 900 mln euro.
        > <<
        >
        > to juz szczyt absurdu: polski rzad zarzadzil doplaty do polskich
        > rolnikow - i to ma byc wina unii?
        >

        Szczytem absurdu jest podobna tzw. Wspólna Polityka Rolna, z której polscy
        rolnicy zostali wyrzuceni przez Anschlussem. Polski rząd próbował ich ratować,
        ustawiając im trochę lepsze warunki konkurencji z silnie dotowanymi rolnikami z
        państw zachodnich niż narzucane przez Brukselę.

        > >>
        > Jednak spokojnie można uznać, iż nie pokryły, bowiem trwające od
        > początku tego wieku wymiany tablic i dowodów rejestracyjnych
        > samochodów, praw jazdy oraz dowodów osobistych to właśnie
        > dostosowywanie się do wymogów "Schengen".
        > <<
        >
        > i tu nasz analityk twierdzi ze gdyby nie ue - to wciaz mielibysmy
        > ksiazeczkowe dowody i czarne tablice. i to jest teza ktora raczej
        > trudno obronic. wszedzie naookolo modernizuje sie dokumenty (i sa
        > tego konkretne powody) wiec nie ma powodu uwazac ze bez unii w
        > polsce byloby inaczej
        >

        Gdybanie, z całym szacunkiem.

        >
        > i - jak juz pisalem - czlowiek pominal korzysci jakie czerpie polska
        > z istnienia ebi - a koszta wpisal
        >

        tak, zauważyłem. Piszemy pytanie do autora?

        > w sumie jego bilans jest naciagniety na jakies 3-5 mld na niekorzysc
        > polski
        >

        Poza EBI - nie.

        > no i zupelnie pominal kwestie otwarcia rynkow (w tym rynku pracy) -
        > i wzrost dochodu polakow oraz spadek kosztow bezrobocia czy wzrost
        > ratingu polski lub naplyw inwestycji
        >

        - Utrata siły roboczej
        - spadek kosztów bezrobocia
        - wzrost ratingu Polski - za czym napływ inwestycji
        - upadek budownictwa - za czym wzrost ilości bezdomnych

        > moim zdaniem z uczciwego zbilansowania jednoznacznie wynika ze
        > polska czerpie z akcesji bardzo znaczace korzysci gospodarcze
        >
        >

        Wygląda jednak na straty. Skrajni liberałowie z UPR twierdzą, że udział w EOG i
        w Schengen daje korzyści. Wcale nie jednoznaczne, uważam. Budownictwo się łamie
        ("dotacje z Brukseli" kierują firmy budowlane do budowy dróg, podczas gdy budowa
        domów mieszkalnych pada), pracownicy wszystkich branż opuszczają Polskę.
        Nie ma tu miejsca na jakiekolwiek korzyści.

        Chyba, że ktoś mieszka dokładnie w miejscu zagranicznej inwestycji i został
        zatrudniony lub sprzedaje coś dla pracowników inwestującej firmy.
        Tylko takie osoby odnoszą korzyści, reszta cała traci.
        Ile jest takich zyskujących? 1%? Może nawet 5%?
        Nawet zadowoleni z otrzymania posady w administracji okupacyjnej (ilu ich jest?
        kilkadziesiąt tysiecy? Ponad 100 tys.?) odbierają pracę innym poprzez wzrost
        podatków na swoje zatrudnienie. I sami odchodzą z rynku pracy.

        Ilu ich jest? Ciężar dowodu spoczywa po stronie ueka.
        • bush_w_wodzie Re: nie uwzględnił ebi, reszta strat niedoszacowa 07.10.07, 20:00
          pepe49 napisał:

          >
          > Pominął. Ile było zysku z gwarancji i kredytów z EBI?
          >

          nie wiem. ale to nie ja napisalem ten tendencyjny tekst


          > >
          > > >>
          > > Brakuje wyliczenia, ile musieliśmy wydać na tzw. wkład własny na
          > > inwestycje, za które później częściowo otrzymujemy zwrot z
          Brukseli.
          > > <<
          > >
          > >
          > > to juz jakies horrendum. on sie skarzy na to ze inwestycje sa
          tylko
          > > w czesci finansowane z funduszy europejskich??? czyli jesli unia
          > > zaplaci 80% kosztow autostraty - to on uznaje polskie 20%
          kosztow
          > > inwestycji za koszt czlonkostwa???
          > >
          >
          > to chyba jasne, że jeżeli w związku z członkostwem (ja bym
          powiedział "z
          > okupacją") są wydawane jakieś pieniądze, to jest to koszt. Jeżeli
          w związku z
          > oddaniem się w niewolę albo z wejściem do spółdzielni MUSZę
          wyremontować
          > podwórko (bywsze "swoje" obecnie "to, przy którym chwilowo
          mieszkam", dopłacają
          > c
          > tylko 20 % kosztów, to jest to koszt, tym dotkliwszy, że
          niespodziewany.
          > Normalnie bym remontował kiedy indziej.
          > Chyba jasne.


          to abusrdalny argument. brak dobrej infrastruktury (w szczegolnosci
          drogowej) jest szalenie dotkliwy od lat i wyraznie pogarsza warunki
          rozwoju gospodarczego polski. mosty drogi czy autostrady to nie sa
          jakies unijne fanaberie tylko inwestycje zupelnie niezbedne

          mowiac wprost - gdyby nie ue to te 20% i tak bysmy wydali. z tymze
          mielibysmy 5 razy mniej nowych drog


          >
          > Przecież pomoc krajom biedniejszym przez bogatsze jest udzielana i
          Sapard i
          > Phare są fragmentami takiej pomocy.


          phare i sapard to sa fundusze _przedakcesyjne_. byly przyznawane od
          lat po to zeby ulatwic i dofinansowac akcesje do ue.

          bota bene - literka `p' w phare pochodzi od nazwy polski. dlatego ze
          poczatkowo ten fudusz byl skierowany w pierwszej kolejnosci dla
          polski i wegier (literka h)


          > Chyba, że rzeczywiście WE jest imperjum
          > posługującym się korupcją oficjalnie przy podbojach nowych państw.
          > Chciałbym wiedzieć jaka jest oficjalna wykładnia sprawy wśród
          ueków, czy tez
          > jest płynna, zależnie komu i kiedy się pisze.
          >


          nie mam pojecia jaka jest oficjalna wersja wsrod uekow.
          wikipedia podaje taka wersje:

          pl.wikipedia.org/wiki/SAPARD
          pl.wikipedia.org/wiki/SAPARD


          > Nie tylko "20%" bo i koszt kredytu swoje waży.
          >
          > Osoba, którą stać najwyżej na Cinquecento kupuje sobie Volvo i
          cieszy się, że
          > zapłaciła tylko 20% plus koszt kredytu. W sumie płaci prawie tyle
          samo.
          > Ale o ile bezpieczniej jeździ!
          > Taki argument?
          >



          twoja analogia jest conajmniej niepelna. te drogi to nie jest luksus
          tylko gospodarcza koniecznosc. czyli osoba z twojego przykladu to
          taksowkarz. stac go na cinquecento a ue funduje mu opla astre za
          niewielka doplata. i jeszcze mu zostaje 10 tys nadwyzki do wlasnej
          dyspozycji



          > > >>
          > > To jeszcze nie wszystkie wydatki. By rolnicy mogli otrzymać
          dopłaty
          > > bezpośrednie z "Unii" ,trzeba je prefinansować. To kolejny koszt
          > > budżetu państwa. Poszło na to blisko 900 mln euro.
          > > <<
          > >
          > > to juz szczyt absurdu: polski rzad zarzadzil doplaty do polskich
          > > rolnikow - i to ma byc wina unii?
          > >
          >
          > Szczytem absurdu jest podobna tzw. Wspólna Polityka Rolna, z
          której polscy
          > rolnicy zostali wyrzuceni przez Anschlussem. Polski rząd próbował
          ich ratować,
          > ustawiając im trochę lepsze warunki konkurencji z silnie
          dotowanymi rolnikami z
          > państw zachodnich niż narzucane przez Brukselę.



          gdyby polska nie byla w ue - to dotacje unijne w ue15 by nie spadly
          a polscy rolnicy nie dostaliby z brukseli nic. czy wtedy mogliby
          lepiej konkurowac?


          >
          > > >>
          > > Jednak spokojnie można uznać, iż nie pokryły, bowiem trwające od
          > > początku tego wieku wymiany tablic i dowodów rejestracyjnych
          > > samochodów, praw jazdy oraz dowodów osobistych to właśnie
          > > dostosowywanie się do wymogów "Schengen".
          > > <<
          > >
          > > i tu nasz analityk twierdzi ze gdyby nie ue - to wciaz
          mielibysmy
          > > ksiazeczkowe dowody i czarne tablice. i to jest teza ktora
          raczej
          > > trudno obronic. wszedzie naookolo modernizuje sie dokumenty (i
          sa
          > > tego konkretne powody) wiec nie ma powodu uwazac ze bez unii w
          > > polsce byloby inaczej
          > >
          >
          > Gdybanie, z całym szacunkiem.
          >

          dokladnie. a i to lepiej uzasadnione (przyklad usa) niz gdybanie
          pana analityka


          > >
          > > i - jak juz pisalem - czlowiek pominal korzysci jakie czerpie
          polska
          > > z istnienia ebi - a koszta wpisal
          > >
          >
          > tak, zauważyłem. Piszemy pytanie do autora?
          >

          mysle ze warto


          > > w sumie jego bilans jest naciagniety na jakies 3-5 mld na
          niekorzysc
          > > polski
          > >
          >
          > Poza EBI - nie.
          >


          pozostaje przy swoim zdaniu


          > > no i zupelnie pominal kwestie otwarcia rynkow (w tym rynku
          pracy) -
          > > i wzrost dochodu polakow oraz spadek kosztow bezrobocia czy
          wzrost
          > > ratingu polski lub naplyw inwestycji
          > >
          >
          > - Utrata siły roboczej


          dla ktorej nie bylo pracy

          > - spadek kosztów bezrobocia
          > - wzrost ratingu Polski - za czym napływ inwestycji
          > - upadek budownictwa - za czym wzrost ilości bezdomnych
          >

          budownictwo to sektor ktory skorzystal na akcesji rekordowo. widac
          to zarowno po wzroscie ilosci budow jak i po wzroscie wartosci
          spolek deweloperskich



          > > moim zdaniem z uczciwego zbilansowania jednoznacznie wynika ze
          > > polska czerpie z akcesji bardzo znaczace korzysci gospodarcze

          > Wygląda jednak na straty.

          zupelnie sie nie zgadzam. i trudno chyba nie zauwazyc ze wszystkie
          kraje europy srodkowej i wschodniej ktore dolaczyly do ue przezywaja
          obecnie boom gospodarczy
          • sokrates22 Re: nie uwzględnił ebi, reszta strat niedoszacowa 18.10.07, 11:28
            Nie jestem ekonomistą i co do jednego mogę być pewien.
            Wejście do UE spowodowało między innnymi "otwarcie" się na europę,
            wraz ze wszystkiego rodzajami skutków polityczno,
            ekonomiczno,spolecznych czy przede wszystkim prawnych .
            I to uważam za podstawowy zysk dla polskiego społeczeństwa.
            Natomiast rozliczenia ekonomiczne no cóż to wg . mnie sprawa 3-cio
            rzędna -przynajmniej teraz europa zachodnia traktuje Polaków w
            sposób bardziej partnerski,a nie jak USA.
            Co do jednego mogę być pwien że środki z UE wykorzystujem tak jak
            możemy,przy czym ograniczeniami są tu przedewszystkim: brak wiedzy
            na temat dofinansowań i zwykła niekompetencja
    • lukibiker Re: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię! 29.11.07, 11:34
      Jeszcze nikt nic nie dostał za darmo. Tak samo jest z UE. Jak nie będziemy przestrzegac przepisów to nie będzie wesoło.
      • klip-klap co widac i czego nie widac 29.11.07, 12:09
        Przestrzeganie przepisow kosztuje, kosztuje kilka razy wiecej niz dostajemy.
    • animagnes1 Zapłaciliśmy też za ratowanie Stoczni 14.12.07, 16:51
      Zapłaciliśmy też za ratowanie Stoczni, a zarobi na niej
      rozyjska "oligarchia". Przejmuje majątek, w który podatnicy
      włożyli masę pieniędzy, a skrab państwa nie dostaje z tego nic.
      Wkrótce państwo straci kontrolę nad dużą gałęzią gospodarki i nie
      zyska ani złotówki. Dziennikarzy za upublicznienie informacji
      pozywają do sądu rzecznicy firm, związanych z "prywatyzacją"
      (otwarta polemika na www.latkowski.com, a tekst dziennikarza na
      www.sienko.org) lub w gazecie finansowej
      www.gazetafinansowa.pl/?d=kraj&id=1455), a politycy walczą o
      stołki i nie maja czasu zająć sie najważniejszymi sprawami Państwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka