przycinek.usa
31.10.08, 16:15
Dzisiaj nic kompletnie sie nie dzieje. Rynek jest ospaly, idzie w bok, podazy
prawie w ogole nie ma, a kupno jest slabe i nie ma ochoty placic do gory.
Problem w tym, ze nie ma za bardzo jak kupic w dol. Gdyby ktos wiekszy chcial
kupowac to nie obyloby sie bez wzrostu. Duze banki JPM, WFC do gory, BAC ledwo
zipie, ale sie trzyma, szeroki rynek stoi i kiwa sie lekko. Mysle, ze odbywa
sie obecnie cos w rodzaju korekty w miejscu, ale nie da sie wykluczyc lekkiego
zawahania cen na koncu notowan. Zwykle wieksza podaz laduje na koncu, wobec
czego na tak slabym rynku moze byc slaba koncowka.
Jednak zachowuje optymizm, poniewaz rynek jest zalany pieniedzmi, popyt na
rynku commercial paper odbudowuje sie, spready zaciesniaja sie, window FED
dziala i zabiera papiery. Stopy NY funding pospadaly do poziomow z poczatku
wrzesnia i wyglada na to, ze kryzys kredytowy chwilowo zostal ugaszony. LIBORY
tez spadaja.
www.bloomberg.com/apps/quote?T=quote.wm&ticker=NYFR1M:IND
www.bloomberg.com/apps/quote?T=quote.wm&ticker=NYFR3M:IND
Obserwujac rowniez wykresy bezrobocia przy okazji innej dyskusji mozna odniesc
wrazenie, ze to bezrobocie wkrotce osiagnie swoj szczyt i mozliwe, ze zacznie
spadac. Nie chcial bym byc zbytnim optymista, ale cala recesje w USA wladze
przed swiatem skutecznie ukryly. Obecnie ta recesja moze sie skonczyc
znienacka i z zaskoczenia. Wprawdzie wykresy wskazuja na mozliwe poglebienie
tendencji na rynku pracy, ale takie koncowki szalenstwa trwajka zwykle bardzo
krotko i ja nie wykluczam mozliwosc wyjscia z tej obecnej sytuacji juz za
okolo 2Q. Pieniadz jest tani, podatki niskie, zyc nie umierac!