Dodaj do ulubionych

31 pazdziernik korekta dzien 1szy

31.10.08, 16:15
Dzisiaj nic kompletnie sie nie dzieje. Rynek jest ospaly, idzie w bok, podazy
prawie w ogole nie ma, a kupno jest slabe i nie ma ochoty placic do gory.
Problem w tym, ze nie ma za bardzo jak kupic w dol. Gdyby ktos wiekszy chcial
kupowac to nie obyloby sie bez wzrostu. Duze banki JPM, WFC do gory, BAC ledwo
zipie, ale sie trzyma, szeroki rynek stoi i kiwa sie lekko. Mysle, ze odbywa
sie obecnie cos w rodzaju korekty w miejscu, ale nie da sie wykluczyc lekkiego
zawahania cen na koncu notowan. Zwykle wieksza podaz laduje na koncu, wobec
czego na tak slabym rynku moze byc slaba koncowka.

Jednak zachowuje optymizm, poniewaz rynek jest zalany pieniedzmi, popyt na
rynku commercial paper odbudowuje sie, spready zaciesniaja sie, window FED
dziala i zabiera papiery. Stopy NY funding pospadaly do poziomow z poczatku
wrzesnia i wyglada na to, ze kryzys kredytowy chwilowo zostal ugaszony. LIBORY
tez spadaja.
www.bloomberg.com/apps/quote?T=quote.wm&ticker=NYFR1M:IND
www.bloomberg.com/apps/quote?T=quote.wm&ticker=NYFR3M:IND
Obserwujac rowniez wykresy bezrobocia przy okazji innej dyskusji mozna odniesc
wrazenie, ze to bezrobocie wkrotce osiagnie swoj szczyt i mozliwe, ze zacznie
spadac. Nie chcial bym byc zbytnim optymista, ale cala recesje w USA wladze
przed swiatem skutecznie ukryly. Obecnie ta recesja moze sie skonczyc
znienacka i z zaskoczenia. Wprawdzie wykresy wskazuja na mozliwe poglebienie
tendencji na rynku pracy, ale takie koncowki szalenstwa trwajka zwykle bardzo
krotko i ja nie wykluczam mozliwosc wyjscia z tej obecnej sytuacji juz za
okolo 2Q. Pieniadz jest tani, podatki niskie, zyc nie umierac!
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 16:31
      Zapomnialem jeszcze to zalaczyc:

      FED moze obciac stope do zera:
      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a.VDZUEW6e2M&refer=home
      Federal Reserve Bank of San Francisco President Janet Yellen said the central
      bank may cut the benchmark interest rate close to zero percent from the current
      1 percent level should the economy remain weak.
    • zeenek W prasie mozna 31.10.08, 16:42
      przeczytać, że coraz więcej miast ma problemy z budżetami, bo opierały się w
      znaczącej części z pieniędzy od nieruchomości a przecież nieruchomości tanieją.
      Ja widzę bardzo umiejętną dystrybucję. Ceny są podbijane skokowo, małym
      zleceniem, po czym następuje oczekiwanie na ustawienie się odpowiedniego popytu
      a potem ostra dystrybucja. Widać to na tikach.
      • przycinek.usa dystrybucja? 31.10.08, 17:18
        "Ja widzę bardzo umiejętną dystrybucję. Ceny są podbijane skokowo, małym
        zleceniem, po czym następuje oczekiwanie na ustawienie się odpowiedniego popytu
        a potem ostra dystrybucja. Widać to na tikach."


        Czy masz na mysli NYSE? Rozwin to prosze.
        W takiej sytuacji bylby ruch na opcjach a opcje sa zupelnie niezywe.
        Ja nie mam takiego wrazenia. Sa spadki volumenu przy cenach oscylujacych wokol
        tych samych wartosci. Poniewaz to sie utrzymuje od kilku sesji, wiec wyglada na
        akumulacje. Faktem jest, ze jest nerwowo, ale VIX spada, czyli raczej spokoj w
        notowaniach. No coz, zobaczymy.
    • coondelboory Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 17:07
      Mam nieznośne wrażenie deja'vu. Wydaje mi się, jakbym to już raz przeżywał, czy ja wiem, w 2001 roku? Totalny lament plajciarzy i duuuużo taniej kasy z banku centralnego. I co będzie dalej - następne balony?
      • przycinek.usa Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 17:22
        Rzad chce napompowac nieruchomosci i gielde. Gielde jest latwiej napompowac.
        Tylko, ze oni moga zaraz i szybko podniesc stopy, jak nieruchomosci zanadto
        rusza. Mysle, ze rzad przestraszyl sie konsumentow. A konsumenci przestraszyli
        sie Busha. Jednak konsumenci maja pieniadze. Tylko ich nie wydaja.
        • coondelboory Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 17:43
          Tak, ja to wiem, ale zauważ, że Greenspan miał podobną sytuację, podobnie ją rozwiązywał i podobnie mógł podnieść stopy w odpowiednim momencie. On nawet je podniósł a rynek natychmiast się sfajdał. Na dodatek rynek zdążyłw międzyczasie napompować balony które teraz tak nam efektownie popękały. Twierdzę, że albo Bernanke po wyborach wycofa się z tego co robi teraz, albo zafunduje nam w perspektywie kilkuletniej katastrofę po której nie zostanie kamień na kamieniu.
          • olimasive Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 18:57
            u nas dzis zapowiadalo sie na najnudniejsza sesja tygodnia, ba z
            reszta przez wiekszosc czasu tak wlasnie wygladala; spadki na
            poczatku nikogo wlasciwie nie wytraszyly, obroty siadly i tam sie
            bujalismy przez czas pewien - mala plynnosc, slaba szerokosc,
            nudddaaa...ale skoro spadac dalej nie chcialo to moze rosnac potrafi
            i tak wlasnie byki na tym plytkim rynku postanowily sobie pofolgowac
            z zaskakujaco dobrym skutkiem; nadal widoczny jest podzial na rynku
            na spolki, ktore duzo odbily i sie trzyaja i te, ktore kotwicza na
            dnie; niewiarygodne, ze nikt nie chce realizowac zysku ze wzrostu
            kghm ponad 60%, serio, dzis nie bylo tam sypania... nawet przy
            poczatkowym minus 4, kupno spokojnie i pieczolowicie czyscilo polki,
            potem trzymanie kursu wyzej i koniec na "haju"; kto to bierzee? no
            kto? po tych cenach? przeciez kryzys, krach, spadki i koniec swiata;
            w tym tygodniu wynik byki - niedzwiedzie 5:0 - nie pamietam takiego
            wyniku, nawet hossa nie czesto byla taka laskawa;
    • never_named Dzien pierwszy? 31.10.08, 18:50
      > Obserwujac rowniez wykresy bezrobocia przy okazji innej dyskusji mozna odniesc
      > wrazenie, ze to bezrobocie wkrotce osiagnie swoj szczyt i mozliwe, ze zacznie
      > spadac. Nie chcial bym byc zbytnim optymista, ale cala recesje w USA wladze
      > przed swiatem skutecznie ukryly. Obecnie ta recesja moze sie skonczyc
      > znienacka i z zaskoczenia. Wprawdzie wykresy wskazuja na mozliwe poglebienie
      > tendencji na rynku pracy, ale takie koncowki szalenstwa trwajka zwykle bardzo
      > krotko i ja nie wykluczam mozliwosc wyjscia z tej obecnej sytuacji juz za
      > okolo 2Q. Pieniadz jest tani, podatki niskie, zyc nie umierac!

      No wlasnie. Moze to jednak nie bedzie zima kondratiewa? Moze cykle w tej chwili
      zdecydowanie przyspieszyly wraz z niespotykanym dotychczas blyskawicznym
      przeplywem informacji?


      Widze powolna ewolucje pogladow. Pamietam poczatek pazdziernika, nie znalazlem -
      oczywiscie sensownie piszacego - wiekszego optymisty od Ciebie wink
      • przycinek.usa Re: Dzien pierwszy? 31.10.08, 19:08
        No nie wiem, czy jestem takim optymista. Reanimacja rynku w pierwszej fazie
        spadku jest latwa. Nie podoba mi sie mozliwosc wygrania wyborow przez demokratow
        i perspektywa podwyzki podatkow. Ilosc zagrozen jest olbrzymia. Teraz wszystko w
        rekach rynku. Jezeli popyt sie odbuduje do wakacji przyszlego roku, to
        bezrobocie wykresli szczyt techniczny. Ale obawiam sie, ze trendy w gopodarce
        beda silnie dzialac na korzysc dalszej redukcji zatrudnienia. Efekty
        globalizacji beda widoczne na rynku pracy przez kilka kwartalow. Przeciez koszt
        sily roboczej na swiecie nie wzrosnie - co powoduje, ze produkcja w USA nie
        bedzie szalec. Prawde mowiac nie wiadomo co sie stanie. Miejmy nadzieje, ze
        elestycznosc rynku i luzna polityka monetarna dadza jakies efekty.
    • stoje_i_patrze Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 19:49
      z innego forum:
      "Volumes on the SP500 and Nasdaq are paltry (-29% and -20% below avg.). The only
      sectors with above average volume are Tech and Staples. This would make for 2
      days of noise in my book. It seems like traders took off for the weekend after
      the FOMC.
      [..]
      Everything has been too quiet since the bailout. There are disturbances in the
      force out there somewhere. They can’t hide forever."
      • przycinek.usa a kiedy krach? 31.10.08, 20:26
        Widze. Ale jak to interpretowac? Ze brakuje kupujacych?
        Brakuje. Ale przeciez jest psychoza strachu bo jutro ma byc krach. Przepraszam
        jutro jest sobota, czyli w poniedzialek ma byc krach. Czy jest jakies forum w
        Ameryce, gdzie nie ma prorokow wieszczacych rychly krach? Panuje powszechna
        opinia, ze nastapi dwu miesieczne odbicie - konsolidacja i dalszy krach. He he
        he. To jest obecny konsensus, bo tak bylo w 1930tych. Tylko, ze wtedy byla inna
        polityka monetarna.
        Chcialbym ten krach wyczuc i zarobic, ale nie moge trafic. Siedzialem na
        krotkich prawie przez rok. I nie doczekalem sie wyraznego, szybkiego,
        zaskakujacego krachu. Martwi mnie to. Bo bez krachu nie zmieni sie repertuar
        piszacych o rynku. Musi byc krach.
        • kavoo Re: a kiedy krach? 31.10.08, 20:43
          Przylaczam sie do pytania. Kiedy krach? A moze juz byl? A nastepny
          jeszcze potezniejszy w kolejnym cyklu?

          >Panuje powszechna
          > opinia, ze nastapi dwu miesieczne odbicie - konsolidacja i dalszy
          >krach.

          I jeszcze jedna opinia przynajmniej w PL, ze trzeba poczekac na
          wynik wyborow u Was. Nie przeszkadzalo to jednak na GPW w kupowaniu
          np. KGHM'u po ponad 30 pln dzisiaj pod koniec sesji. Po wzroscie od
          20 pln pamietnego juz u nas 27/10!!

          > zaskakujacego krachu. Martwi mnie to. Bo bez krachu nie zmieni sie
          > repertuar
          > piszacych o rynku. Musi byc krach.

          Wiekszosc z nas (to komplement - wiem), ludzi myslacych ma takie
          same refleksje. Nasz problem polega na tym, ze zbyt duzo wiemy i
          zbyt bardzo sie boimy. Dzieki temu nie tracimy, ale tez nie
          zarabiamy tak duzo jak wydaje sie nam, ze powinninismy majac wiedze
          i rozsadne spojrzenie na swiat.

          A tak z innej beczki, to jak obstawiasz sesje wtorkowa next week
          (wtedy gieldy pracuja w USA nieprawdaz?) napisalbys kilka slow jak
          te wybory u Was wygladaja, bo nie pamietam. jakas cisza
          przedwyborcza jest? zakaz publikowania sondazy etc?? Jakie sa
          potencjalne reakcje inwestorow w zaleznosci od werdyktu?

          pozdrawiam!
          • przycinek.usa Re: a kiedy krach? 31.10.08, 21:12
            Ostroznie oceniam wybory na non-event w kategori inwestycyjnej.
            Uwazam, ze wygra Obama a Mccain nie ma zadnych szans.

            Nie wiem jak zareaguje rynek, poniewaz rynek jest nieobliczalny, a decyzje
            inwestycyjne podejmuja niekompetentni zarzadzajacy funduszami.
            Dlatego po prostu nie mam pojecia jak rynek na to zareaguje.
            • kavoo Re: a kiedy krach? 31.10.08, 21:16
              > Nie wiem jak zareaguje rynek, poniewaz rynek jest nieobliczalny, a
              > decyzje
              > inwestycyjne podejmuja niekompetentni zarzadzajacy funduszami.

              Haha :o), no popatrz, to prawie na calym swiecie opinie sa takie
              same (vide niekometentni zarzadzajacy). Ale co do wyniku to w PL
              opinia taka, ze jak wygra Obama to zjazd jest prawie pewny (caly
              czas przy zachowaniu scenariusza krachu pod koniec 1q 2009)
              • przycinek.usa Re: a kiedy krach? 31.10.08, 21:34
                Ale co do wyniku to w PL
                > opinia taka, ze jak wygra Obama to zjazd jest prawie pewny (caly
                > czas przy zachowaniu scenariusza krachu pod koniec 1q 2009)


                Naprawde?
                A dlaczego?
                Czy chodzi o to, ze zarzadzajacy wierza w fuksa i ze wygra McCain?
                No nie wiem? Jezeli wygralby McCain - to rynek chyba natychmiast odbilby wyzej
                na zasadzie zaskoczenia.

                Natomiast wygrana Obamy jest tak pewna, ze spadek notowan bylby dla mnie
                zaskoczeniem.
                • kavoo Re: a kiedy krach? 31.10.08, 22:33
                  > Naprawde?
                  > A dlaczego?

                  Naprawde. Dlatego, ze Obama w przeciwienstwie do McCaina jest
                  totalnym zaprzeczeniem polityki Busha Juniora. Przynajmniej tak to
                  widze w oczach znajomych. Obama ma ukrocic system korporacyjny, a
                  McCain ma starac sie go naprawic. To jest DUZA roznica.
                  • przycinek.usa Re: a kiedy krach? 31.10.08, 22:36
                    nie wierze w to. Obama jest tak samo umoczony jak wszyscy. Nie bedzie zadnych
                    radykalnych reform. Bedzie na pewno duzo gadania, ale nic konkretnego.
                    Korporacje rzadza.
                    • kavoo Re: a kiedy krach? 31.10.08, 22:43
                      ale ja tez nie wierze.. mowimy o opiniach / sentymencie. i tyle.
                      mnie tam blizszy swiat jak w Neuromancerze...

                      www.williamgibsonbooks.com/books/neuromancer.asp
                      niz jak ...

                      hmmm niech sie zastanowie...

                      w "Powrot z Gwiazd" Staszka Lema ??

                      solaris.lem.pl/content/blogcategory/28/92/

                      • bartusay Re: a kiedy krach? 01.11.08, 19:30
                        Moim zdaniem Obama przegra te wybory i to z najbardziej prozaicznej przyczyny - czesc spoleczenstwa, wbrew temu co mowi jest rasistami.
                        Roznice miedzy sadazami a wynikami pokaza jak duza jest to czesc.
                        Krachu zgodnego z definicja nie bedzie, rozmyje sie w czasie.
                        • przycinek.usa Re: a kiedy krach? 01.11.08, 21:06
                          Gdyby jakims cudem McCain wygral wybory to bylaby to najlepsza informacja dla
                          rynku w przyszlym tygodniu. Zaskoczenie byloby zupelne. Nadchodzacy tydzien
                          bedzie wielkim testem dla Wall Street. Samo utrzymanie poziomow cen z piatku
                          bedzie objawem wielkiej sily rynku. Rozpoczyna sie nowy miesiac i w tym tygodniu
                          moze wystapic dodatkowa podaz od funduszy. Zachowanie sie bankow pozwala patrzec
                          na to optymistycznie, pomimo wielkiego pesymizmu.
                          • baldazar Re: a kiedy krach? 01.11.08, 22:29
                            "Rynek" to czysta histeria= wiele wiele zer, często bez jedynki. Mc
                            Cain oznacza dla Ameryki poważny kryzys. Obama stanowi szansę bo
                            może zrobić rzeczy, których republikanie nie zrobią nigdy- uzdrowić
                            wydatki publiczne, uspokoić nastroje społeczne.....
                            • h.rearden Re: a kiedy krach? 02.11.08, 00:50
                              > Obama stanowi szansę bo może zrobić rzeczy, których republikanie nie zrobią nigdy
                              > uzdrowić wydatki publiczne, uspokoić nastroje społeczne.....
                              ====================
                              Demokraci potrafią jedynie podnosić podatki i marnotrawstwo pieniędzy na
                              welfare. Reszta to wyłącznie gadanie dla maluczkich.
                              • baldazar Re: a kiedy krach? 02.11.08, 19:37
                                Porównaj bilans US na koniec prezydentury Clintona i Bush'a
                                Junior'a ?
                          • bush_w_wodzie Re: a kiedy krach? 01.11.08, 23:47
                            przycinek.usa napisał:

                            > Gdyby jakims cudem McCain wygral wybory to bylaby to najlepsza
                            > informacja dla rynku w przyszlym tygodniu.
                            > Zaskoczenie byloby zupelne.


                            po pierwsze: uwazam ze wygra

                            po drugie: wbrew pozorom wygrana mccaina moze byc swietnym powodem do zjazdu gield
                            • robisc Re: a kiedy krach? 02.11.08, 01:04
                              bush_w_wodzie napisał:


                              > po pierwsze: uwazam ze wygra

                              no jezeli masz takiego nosa jak na Polidei, to pewnie faktycznie wygra starszy
                              pan smile
                            • przycinek.usa Re: a kiedy krach? 02.11.08, 17:43
                              Bush, McCain obiecal redukcje podatkow. Corporate tax z 35% na 25%.
                              Slyszalem tez, ze podobno McCain obiecywal redukcje podatkowe od capital gains.
                              Jezeli wygra McCain - to DJI na nastepnej sesji pojdzie pionowo do gory. Twoje
                              slowa sa jak balsam dla mojej duszy!
                              Niech wygra ten cholerny McCain!

                              No ale ja w to nie wierze, Bush. Wygra czarnuch.
                              • stoje_i_patrze Re: a kiedy krach? 02.11.08, 18:12
                                Jest szansa że wygra mccain (z bloga PK):
                                ==cut

                                Teraz problem numer dwa, ale powiązany z pierwszym. Nie wierzę w to, żeby wynik
                                wyborów wpłynął w znaczący i, co najważniejsze, w trwały sposób na zachowanie
                                rynków. Inwestorzy nie boją się ani Baracka Obamy ani Johna McCaina. Barack
                                Obama prowadzi, ale nie wiemy jak mocny będzie „efekt Bradleya”. Dla
                                przypomnienia: Tom Bradleya był czarnoskórym kandydatem na fotel gubernatora
                                Kalifornii w 1982 roku. Miał olbrzymią przewagę w sondażach (Obama ma
                                niewielką). Nawet sondaże po głosowaniu dawały mu wygraną. I przegrał… Nie
                                wiemy, jak mocny będzie tym razem wpływ rasy na wybory. Zakładam, że zbytnimi
                                optymistami są ci analitycy sceny polityczne, którzy twierdzą, że rasizm w USA
                                jest już czymś z dalekiej przeszłości. Skoro mam takie założenie to oczywiste
                                jest też, że nie zdziwi mnie wygrana McCaina. Jeśli rzeczywiście wygra to spora
                                część inwestorów się ucieszy, bo mam on niezłomnie neoliberalne przekonania.
                                Gdyby wygrał Barack Obama to nic istotnego się nie wydarzy, bo przecież
                                wszystkie sondaże dawały mu zwycięstwo, więc rynki się z tym oswoiły.

                                Nie ukrywam, że cała moja sympatia jest po stronie Baracka Obamy. Nie dlatego,
                                że wiem, co ta prezydentura może przynieść, bo jestem realistą. Nikt nie wie, co
                                z retoryki przedwyborczej zostanie tak naprawdę zrealizowane. Uważam jednak, że
                                Obama daje przynajmniej szansę na zmianę. Na wyjście z neoliberalno -
                                neokonserwatywnej twierdzy. W zasadzie może nawet na zrobienie w jej murach
                                niewielkiego wyłomu. Niewielkiego, bo Obama rewolucjonistą nie jest, a ci
                                komentatorzy, którzy określają go mianem „socjalisty” doprawdy nie wiedzą, co
                                mówią. Wygrana okopanych w twierdzy „neokonów” Johna McCain i Sary Palin (według
                                mnie osoby o bardzo kuriozalnych poglądach) byłaby w dłuższym terminie przegraną
                                USA i całego świata. Może jednak mocarstwo, którego rola będzie się szybko
                                zmniejszała, zasługuje na prezydenturę weterana wojny wietnamskiej (nadal ją
                                popierającego) i kreacjonistki? Byłby to taki ładny akcent w końcu pewnego
                                przedstawienia…
                                ===cut
        • stoje_i_patrze Re: a kiedy krach? 31.10.08, 21:21
          kiedy krach?
          optymiscie twierdza ze juz byl:
          www.financialsense.com/fsu/editorials/holmes/2008/1031.html
          The Worst is Likely Behind Us

          [...]
          Below is a chart that goes back to 1940, and you can see that what we’ve
          recently gone through was the second-worst five-day period of time over the last
          68 years. It was essentially a market crash. The only other thing that's really
          even close was the crash of 1987.

          www.financialsense.com/fsu/editorials/holmes/2008/images/1031_clip_image002.jpg[...]
          • przycinek.usa Re: a kiedy krach? 31.10.08, 21:37
            No tak. Czyli buy the dip. He he he.
            Ten scenariusz moze sie szybko odwrocic gdyby spadly obligacje.
            To jest wielkie ryzyko. W ogole inwestycje na takim rynku to jest spore ryzyko.
            Ja sie boje. I trzymam dlugie. Strach jest odejsc od notowan i Reutersa.
            Najbardziej sie boje tego, ze wygra Obama a w tydzien potem bedzie atak Izraela
            na Iran. Co za czasy.
        • viva_barca Re: a kiedy krach? 04.11.08, 19:58
          Przycinku, a jak ten oczekiwany krach mialby dokladnie wygladac? Spadek indeksow
          o 50% w jeden dzien?
    • zeenek dystrybucja trwa 31.10.08, 20:40
      to nie jest recesja krótka i nie dotyczy jednego rynku. To recesja globalna. W
      Stanach ludzie naprawdę tracą pracę i przestali się bogacić już dobrych
      kilkanaście lat temu tak naprawdę.
      Oczywiście spadać cały czas nie może, bo i rosnąć bez przerwy też nie może. Tani
      kredyt? Jak? Już się nie da po tych doświadczeniach. Teraz boomu kredytowego nie
      będzie. Kolejnych pieniędzy na osuszenie tego bagna nikt nie da.
      Zabawa w ubieranie rynku w 'tanie' akcje trwa. 'Bo rynek nie reaguje na fatalne
      odczyty danych makro' taki argument przede wszystkim pada - bo tak to właśnie ma
      wyglądać.
      • przycinek.usa zakonczenie sesji 31.10.08, 21:31
        Rynek dokladnie zmiescil sie w przedziale indeksu, ktory wydawal mi sie
        optymalny z punktu widzenia analizy technicznej.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86615519&a=86632651
        Chcialbym zwrocic uwage na pewien interesujacy aspekt notowan - mianowicie na
        zlecenia LOC. Nie mam wgladu w szczegolowa statystyke ale podejrzewam na
        podstawie obserwacji, ze podaz w tych zleceniach od 2 sesji zmniejszyla sie
        znaczaco.

        Obserwuje najwieksze banki, poniewaz uwazam, ze notowania bankow sa kluczowe z
        punktu widzenia trendu DJI. Jezeli banki spadaja - to nie ma szans na wzrost.
        Jednak banki rosna obecnie i z pewnym zdziwieniem zaobserwowalem wczoraj bardzo
        maly obrot na zamknieciu.
        Normalnie wymiana na bankach osiaga poziomy rzedu 2-3 milionow akcji w duzych
        pakietach na zamknieciu. Wczoraj byly to ilosci rzedu 1 miliona. Dzisiaj
        natomiast dosyc dlugo nic sie nie dzialo i w koncu, po kilku minutach pojawily
        sie potezne volumeny na wysokim wzroscie w transakcjach AH. Prosze zwrocic na to
        uwage - JPM 12,4 miliona sztuk po cenie 41.25 BAC 15,7 miliona po okolo 24 WFC
        3,5 miliona itp. To jest niespotykane zachowanie. Odnosze wrazenie, ze nie bylo
        zlecen sprzedazy LOC i wyszly zlecenia kupna powyzej rynku gdzie doszlo do
        powaznej wymiany akcji. To nie jest normalne. Nigdy wczesniej nie widzialem
        niczego takiego. Nie sadze tez, ze sprzedajacymi sa hedge, poniewaz podaz jest
        portfelowa, typowa dla black boxa a sypane sa akcje z cenami w zakresie kilku
        dolarow, ktorych 'krotka sprzedaz' na pewno nie tknie sie. Podejrzewam, ze to
        jest koncowka podazy wynikajaca z likwidacji przez duze fundusze emerytalne. Tej
        podazy jest zbyt malo aby nawet ruszyc rynek intraday, ale wystarczajaco duzo,
        aby kupujacy spokojnie wybierali to czekajac az do samego konca notowan. Mysle,
        ze kupujacy zdaja sobie sprawe z tych ruchow i nie chca bez sensu placic
        intraday. Obroty na sesji spadaja zas dlatego, poniewaz nie ma kto sprzedawac po
        obecnych cenach. Taka jest moja subiektywna ocena rynku w dniu dzisiajszym.
        Jezeli w weekend nie wybuchnie wojna, to poniedzialek bedzie silnie wzrostowy.
        Dzisiaj poszlismy 1.57% w gore, a w poniedzialek powinno byc przynajmiej 3%.
        Mysle tez, ze mamy spore szanse na przebicie pierwszego Fibonacciego. Ten poziom
        jest na 9571.
        DJI w poniedzialek powinien byc w zakresie 9500 - 9700.
        • teofil.awers Re: zakonczenie sesji 01.11.08, 07:35
          przycinek.usa napisał:

          > Jezeli w weekend nie wybuchnie wojna

          Przycinek, a u Was mówi się, że jest takie ryzyko, czy to tylko
          Twoje lęki? Bo w PL zupełna cisza, chociaż ptaszki ćwierkają, że
          wszystko miało się dziać na jesieni.

          Gdzię indziej pisałeś, że boisz się, że Izrael zbombarduje Iran
          tydzień po wyborach. Nie wydaj Ci się, że bardziej prawdopodobne
          jest - właśnie z uwagi na wybory - że zbombardują ich dzień-dwa
          przed wyborami?
          • przycinek.usa Re: zakonczenie sesji 01.11.08, 21:09
            Nie ma na ten temat zadnych dyskusji. To nieracjonalne. Sadze, ze w najlepiej
            pojetym interesie gospodarczym USA jest niedopuszczenie do jakichkolwiek
            konfliktow zbrojnych w obecnym okresie. Ja napisalem o mozliwosci wybuchu wojny
            w sensie mozliwego negatywnego wydarzenia.
            Moglem oczywiscie wymienic mozliwe trzesienie ziemi. Wszystko jest mozliwe.
            Takie wydarzenia choc mozliwe, to sa nieprzewidywalne.
            Kazdy powinien zdawac sobie sprawe z takich mozliwosci.
      • baldazar Re: dystrybucja trwa 31.10.08, 21:56
        Podoba mi się pogląd Zeenk'a. Aparat FED'u działa ale to narzędzia
        dobre w krótkim terminie aby nieco uspokoić sytuację a może
        złagodzić twarde lądowanie. Co sądzicie....
        • przycinek.usa Re: dystrybucja trwa 31.10.08, 22:27
          Tak, interwencje na rynku w dlugim terminie maja kiepskie perspektywy. To jest
          powazny powod do niepokoju. Tyle, ze rynek moze ruszyc w ostatnia jazde. Obecne
          rozsypanie sie systemu kredytowania emerging markets dowodzi, ze ten kryzys
          przeniosl sie do was. Mozliwe, ze USA wyjdzie z tego w momencie, kiedy w Europie
          beda zgliszcza. Potem dostanie zadyszki i dodatkowo Europe przycisnie. To jednak
          zupelnie nie do przewidzenia. Jedyna rada to likwidacja deficytu budzetowego.
          Calkowite likwidacja deficytu daje jakies szanse wyjscia z tarcza. A jak nie, to
          kaplica.
      • polarbeer Re: dystrybucja trwa 02.11.08, 18:51
        >>> Kolejnych pieniędzy na osuszenie tego bagna nikt nie da.
        Zabawa w ubieranie rynku w 'tanie' akcje trwa. 'Bo rynek nie reaguje na fatalne
        odczyty danych makro' taki argument przede wszystkim pada - bo tak to właśnie ma
        wyglądać. <<<

        Alez juz od dawna nie na "dawaniu pieniedzy" swiat opiera. Ta funkcje dawno
        przejelo "dawanie kredytu". A "dawanie kredytu" wlasnie wysliznelo sie z
        "opornych" rak bankow i przeszlo w rece politykow, ktorzy nie maja zadnych
        za-Chamowan.

        Daj mi nieograniczony kredyt a ja ci pokaze jak sie bawic! Hej, po co mi nawet
        "nieograniczony kredyt"
    • p0135 Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 21:57
      ta recesja nie skończy sie tak szybko, pompowanie pieniądza nie
      odniesie takiego skutku w sferze realnej jak ostatnio, bo sektor
      finansowy liże rany - ten kanał jest niedrożny. Owszem na interbanku
      widać poprawę, ale to wynika z bezpośredniego uczestnictwa
      rządów/banków centr. Banki są słabe, przestraszone jak w Polsce lub
      zajęte sprzątaniem i dużo nie mogą jeśli chodzi o kredyt, to sie
      przeniesie na sferę realną. JPM "pomaga" kredytobiorcom a rynek
      czyta to pozytywnie. JPM to robi bo nie ma wyjścia i za chwilę
      miałby rezerwy na złe długi, zjedzony kapitał i musiałby uciekać od
      kolejnych aktywów. Kto by je wziął , jak to jest nr 1 lub 2 w Usa.
      Pytanie jest kto teraz pokryje te ugody z dłużnikami na 100 mld
      usd ? Usa były przez lata napędzane konsumpcją, a domy były
      bankomatami - teraz się proces odwraca i to będzie bolesne i potrwa
      wg mnie jeszcze 2 lata.PR-owo też jest to ładnie sprzedane ``We felt
      it is our responsibility to provide additional help to homeowners
      during these challenging times,'' said Charlie Scharf, chief
      executive officer of retail financial services at JPMorgan Chase.
      ``We will work with families who want to save their homes but are
      struggling to make their payments.''
      • przycinek.usa Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 31.10.08, 22:33
        To prawda. Jednak jestem optymista w kwestii notowan spolek. Jezeli jakas
        niezadluzona spolka ma rentownosc na poziomie 8% i wyplaci dywidende 4% to
        bedzie i tak lepsza od obligacji. Moze bedzie fatalnie, a moze nie. Jezeli ma
        byc bear rally - to rynek jest najsilniejszy teraz.
    • stoje_i_patrze Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 01.11.08, 10:35
      MAsz rację że bez Financials to nie będzie szło.
      Cytat z ostatniego wprost, strona 63:
      "w ciągu ostatnich 20 lat udział banków w kapitalizacji amerykańskiej giełdy
      wzrosł z 5% do 25%, a udział banków w zyskach wszystkich firm amerykańskich
      wzrósł z 10% do 40%. Zbudowano ogromną maszynkę do zarabiania nieprawdopodobnych
      pieniędzy, która była wspierana przez bardzo luźną politykę pieniężną"
      • przycinek.usa Re: 31 pazdziernik korekta dzien 1szy 01.11.08, 21:11
        Zgadza sie. A banki wlasnie przeszly duza konsolidacje i jakby drgnely. Pytanie
        czy to drgniecie bedzie trwalo nadal, czy sie skonczy w poniedzialek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka