Dodaj do ulubionych

totalna kontrola sie zbliza

05.04.09, 11:49
Patrze z coraz wiekszym niedowierzaniem na to co sie dzieje i dziac
bedzie w kraju ,ktory szerzy demokracje na Swiecie wszelkimi
dostepnymi metodami.Czasy PRL to nic w porownaniu z tym co sie
bedzie dzialo za oceanem.
technologie.gazeta.pl/technologie/1,81010,6465816,Czy_Obama_po
winien_kontrolowac_Internet_.html
Ciekawe kiedy odbedzie sie konfiskata broni ,zeby obywatele sobie
kuku nie chcieli zrobic.Oczywiscie dla ich wlasnego dobra,zeby im
nic glupiego do glowy nie przyszlo.Narazie bedziemy obserwowac cala
mase dziwnych wypadkow strzelanin ,ktore zawsze beda sie konczyc
samobojstwem potencjalnego szalenca.
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 11:54
      Zupełnie nie rozumiem Twojego toku myślenia. Bardzo dobrze że wprowadzają taką
      legislację. Pamiętajmy że świat się coraz bardziej "cyfryzuje" i właśnie cyber
      wojny będą kluczem do pokonania silnego wroga. Prawda jest taka jak ukazują to
      pi razy drzwi w filmach - wystarczy zniszczyć parę systemów IT, elektryczność i
      kraj ogarnia chaos komunikacyjny. Napisałem Pi razy drzwi bo tam oczywiście
      wystarczy jedna komenda i "jestem już za routerem" hahahahahah
      • tartaczek Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 12:36
        To znaczy ,ze nie rozumiesz co sie dzieje w Swiecie.Swiat zmierza w
        kierunku totalitaryzmu.Przeczytaj Orwella"Rok 1984".Dzieki
        internetowi ludzie maja pojecie, co sie dzieje za kulisami wielkiej
        polityki.Przyklad elektrycznosci jest wyjatkowo kiepski-gdyby
        udostepniono do uzytku FREE ENERGI, to nie martwil bys sie o
        prad.Poczytaj o wynalazkach Tesli z przelomu poprzedniego stulecia
        to moze dowiesz sie wiecej.Nasi decydenci dysponuja technologiami o
        jakich nam sie nie snilo ,tylko nie informuje sie publiki.O napedzie
        antygrawitacyjnym slyszales?Albo o smochodzie na wode ,albo na
        energie z otoczenia -zupelnie gratis.Brzmi jak bajki dla dzieci?
        Ciekawe dlaczego nie ma o tym mowy w telewizji,za to jest cala masa
        sieczki dla gawiedzi.Jakos nie martwie sie o to,ze zwykli ludzie
        moga sobie kuku zrobic.Jedyne kuku jakie nas czeka -to z rak
        zarzadzajacych tym ludzkim folwarkiem.Internet jest ostatnim
        miejscem przeplywu wolnej mysli i wlasnie chce sie temu zalozyc
        kaganiec,bo klamsta i manipulacje decydentow sa tam bezlitosnie
        obnazane.Odbiera sie prawa obywatelskie jedno po drugim i jesli tego
        nie zauwazasz to nie mam nic do dodania.
        • stoje_i_patrze Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 16:46
          Dla mnie tu jest mowa o odcięciu pewnych elementów sieci / systemów
          IT jeśli zostały zaatakowane. Dodatkowo mają umożliwić monitorowanie
          ruchu.
          Nie wierzę w to że będzie totalitaryzm. Służby specjalne nie ogarną
          internetu, bo się po prostu go nie da. Nawet jak by jednego chinczyka
          posadzili na jedno forum. A jeszcze ktoś musiałby to monitorować i
          agregować treści tworzyć raporty które potem trafiały by do kogoś kto
          podejmował by decyzję. Jak sobie wyobrażasz takie komórki? Ekipa
          monitorowania serisów plotkarskich, ekipa monitorująca fora wyścigów
          samochodowych, ekipa monitorująca for ajak tuningować samochody itd.
          TEGO NIE da się ogarnąć.
          W wybiórczą walkę też nie wierzę (tj z pewnymi forami. i że niby co,
          ludzie będą znikać?

          Nie wierzę w to.
          A to że dany rząd może posiadać jakąś technikę której nie chce
          wprowadzić to już WIERZĘ. Nie mówię jaką bo nie do końca mam pojęcie
          jakie nawet są możliwe. Nei robią tego aby pewnie więcej pieniędzy
          wyssać z obecnych technik. Czytałem np że samochody napędzane na
          elektryczność był dostępne już 15 lat temu (pi razy drzi data).
          • tartaczek Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 19:19
            Chyba nie przeczytales artykulu.Tam jest napisane wyraznie o co
            chodzi.Poczytaj tez komentarze.Sprobuje jeszcze raz skopiowac,bo cos
            nie wyszlo:
            technologie.gazeta.pl/technologie/1,82008,6465816,Czy_Obama_powinien_kontrolowac_Internet_.html
            Poprzednio obcielo koncowke linku.Moze teraz sie uda.
          • godziogodzio Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 19:59
            > Służby specjalne nie ogarną internetu, bo się po prostu go nie da.
            Maszyny latające cięższe od powietrza są niemożliwe. Lord Kelvin

            > Nawet jak by jednego chinczyka posadzili na jedno forum.
            A kontener serwerów, też tego nie da rady zrobić?

            W Polsce jest co najmniej 10 firm, które potrafią wyłowić w sieci osoby o
            zadanym profilu psychologicznym na podstawie odwiedzanych treści i interakcji z
            innymi użytkownikami. W razie zagrożenia systemowego bardzo łatwo z tego zrobić
            listę proskrypcyjną od której później odejmie się listę "swoich". A nawet jak
            będą jakieś straty, cóż, nikt nie jest niezastąpiony...

            10 lat temu, żeby dostać od korporacji światowej zlecenie na reklamę trzeba było
            oświadczyć, że nie zbiera się żadnych danych pozwalających na identyfikację
            użytkowników z wyjątkiem tych o których oni wiedzą i je akceptują. Dzisiaj za za
            nie zbieranie takich danych można mieć spore przykrości.

            Tartaczek ma rację. Żeby coś zmienić musiałyby wystąpić warunki, które wydają
            się bardzo mało prawdopodobne. 1984 dzieje się już od jakiegoś czasu.
            • adamuadamu Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 01:49
              > Tartaczek ma rację. Żeby coś zmienić musiałyby wystąpić warunki, które wydają
              > się bardzo mało prawdopodobne. 1984 dzieje się już od jakiegoś czasu.

              Też się zgadzam, że Tartaczek ma rację, bardziej mi jednak pasuje "Nowy wspaniały świat" z roku 1932 Aldousa Huxleya. Poniżej fragmenty wstępu do wydania z roku 1946.

              "
              Nie ma oczywiście powodu, dla którego nowe totalitaryzmy miałyby przypominać stare. Rządy sprawowane za pomocą pałek i plutonów egzekucyjnych, sztucznie wywoływanego głodu, masowych aresztowań i deportacji są nie tylko nieludzkie (obecnie mało kto się tym przejmuje); są w sposób oczywisty nieskuteczne – a w epoce zaawansowanej technologii nieskuteczność to grzech przeciw Duchowi Świętemu. Naprawdę skuteczne państwo totalitarne to takie, w którym wszechpotężna egzekutywa politycznych przywódców oraz ich armia menadżerów kontroluje populację niewolników, których nie potrzeba do niczego zmuszać, ponieważ kochają swoją niewolę.
              We współczesnych państwach totalitarnych zadanie skłaniania ludzi do pokochania niewoli wyznaczono ministerstwom propagandy, redaktorom gazet i szkolnym nauczycielom. Ale ich metody są wciąż prymitywne i nienaukowe. Stara przechwałka jezuitów, którzy twierdzili, że – jeśli powierzyć im nauczanie dziecka – mogą ręczyć za jego poglądy religijne, to pobożne życzenia. Współczesny pedagog jest raczej mniej skuteczny w warunkowaniu odruchów swoich uczniów niż wielebni ojcowie, którzy kształcili Woltera. Największe triumfy propagandy osiągnięto nie przez dokonanie czegoś, ale przez powstrzymanie się od działań. Prawda jest wielka, ale z praktycznego punktu widzenia jeszcze większe jest milczenie o niej. Przez zwykłe przemilczanie pewnych tematów, przez opuszczanie tego, co pan Churchill nazywa „żelazną kurtyną” pomiędzy masami a faktami i argumentami, które zdaniem lokalnych przywódców politycznych są niepożądane, totalitarni propagandyści wpłynęli na opinię publiczną znacznie skuteczniej niż mogliby to uczynić przez najbardziej elokwentne słowa potępienia, czy najbardziej przekonującą krytykę. Ale samo milczenie nie wystarcza. Jeśli mamy uniknąć prześladowań, likwidacji i innych objawów tarć społecznych, trzeba uczynić pozytywne aspekty propagandy tak efektywnymi, jak negatywne. Najważniejszymi Projektami Manhattan przyszłości będą zakrojone na szeroką skalę, sponsorowane przez rząd badania nad tym, co politycy i naukowcy nazwą „problemem szczęścia” – innymi słowy, kwestią tego, jak spowodować, żeby ludzie pokochali swoją niewolę. Bez ekonomicznego bezpieczeństwa umiłowanie niewoli nie może zaistnieć.
              ....
              Biorąc to wszystko pod uwagę, wydaje się, że jest nam do Utopii o wiele bliżej, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić zaledwie piętnaście lat temu. Wtedy przewidywałem jej powstanie na sześćset lat w przyszłość. Obecnie wydaje się całkiem możliwe, że ta przerażająca wizja może się spełnić w ciągu jednego stulecia. Rzecz jasna, pod warunkiem, że tymczasem nie wysadzimy się w powietrze. Jeżeli nie postawimy na decentralizację i nie użyjemy nauk stosowanych nie jako celu, do którego środkiem mają być uczynieni ludzie, ale środka do stworzenia rasy wolnych ludzi, mamy do wyboru tylko dwie możliwości: albo pewną liczbę nacjonalistycznych, zmilitaryzowanych państw totalitarnych, opartych na groźbie użycia bomby atomowej i w konsekwencji zniszczenia cywilizacji (lub, jeśli działania wojenne będą ograniczone, utrwalaniem militaryzmu); albo jedno ponadnarodowe państwo totalitarne, powołane do życia wskutek społecznego chaosu będącego rezultatem błyskawicznego rozwoju technologicznego w ogólności, a rewolucji atomowej w szczególności, i ewoluującego, wskutek potrzeby skuteczności i stabilności, w kierunku utopijnej tyranii państwa opiekuńczego. Wybór należy do ciebie."
              • stoje_i_patrze Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 14:13
                Ty podajesz jakieś skrajne przypadki, które zakładają chyba hodowle ludzi.
                Noworodek ma tłoczoną wiedzę na temat świata poprzez np powtarzanie w jego śnie
                setki razy pewnych zdań. Coś a la w tym filmie


                www.imdb.com/title/tt0399201/
                tutaj co prawda hodowano ludzi po to aby mieć organy dla innych ale chodzi mi
                tylko o proces hodowania ludzi. Taki mini matrix.

                To jest CZYSTA fantastyka dla mnie. Nie wierzę że da się to zrobić na małą skalę
                (wychodować jakiegoś zaprojektowanego człowieka z konkretną wiedzą) ale masowe
                hodowanie ludzi to czysta fantastyka. Raczej na chwilę obecną trzeba pomyśleć
                jak zrobić aby było ich mniej bo to robi się coraz większym problemem z punktu
                widzenia bogacenia się świata.

                I jeszcze raz powtórzę - nie ograną internetu. No, chyba że wymyślą sieci
                neuronów \ semantyczne które zaczną wszystko przetwarzać za masy ludzi i będą
                generować raporty. To jednak wg mnie wymaga jeszcze wiele lat rozwóju (z tego co
                wiem).

                Zresztą, jak by to miało wyglądać? Zakładasz post i zaraz "automatyczny admin
                (BOT)" kasuje temat bo nie jest zgodny z treścią??

                To wszystko fantastyka dla mnie. Fakt, fantastykę lubię i regularnie czytam ale
                nie wierzę w spełnienie się takiej wizji.
                • frusto Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 14:27
                  stoje_i_patrze, aczkolwiek podzielam Twoją niewiarę, to jednak moje przekonanie
                  jest nieco nadgryzione przez jeden niepokojący fakt. W czasie wojny MILIONY
                  Żydów mówiło "zabić miliony ludzi, przecież to absolutnie niemożliwe,
                  niewykonalne, ekonomicznie nieopłacalne..."
                  Przecież tak właściwie, to czy fakt, że projekt nie ma szans powodzenia, ma
                  jakiekolwiek znaczenie dla decyzji o podjęciu o jego wdrożeniu?
                • godziogodzio Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 14:29
                  > I jeszcze raz powtórzę - nie ograną internetu. No, chyba
                  > że wymyślą sieci neuronów \ semantyczne które zaczną wszystko
                  > przetwarzać za masy ludzi i będą generować raporty. To jednak
                  > wg mnie wymaga jeszcze wiele lat rozwóju (z tego co wiem).
                  Nie. Takie oprogramowanie już działa. Od jakiegoś czasu. Jak sądzisz na jakiej
                  podstawie google generuje ci reklamy? Na dodatek gdyby nie kryterium zyskowności
                  reklamy byłby jeszcze skuteczniejszy.

                  > Zresztą, jak by to miało wyglądać? Zakładasz post i zaraz
                  > "automatyczny admin (BOT)" kasuje temat bo nie jest zgodny
                  > z treścią??
                  A po co ma go kasować? Nie prościej napisać inny post, który zajmie twoją uwagę
                  i posłuży do sprawdzenia twojej reakcji? Bot w przeciwieństwie do ciebie się nie
                  męczy i nie ma ograniczeń w ilości postów do zinterpretowania. Ponadto po tym
                  jak sprawdzi na jakie bodźce reagujesz będzie jeszcze skuteczniejszy następnym
                  razem.

                  > To wszystko fantastyka dla mnie. Fakt, fantastykę
                  > lubię i regularnie czytam ale nie wierzę w spełnienie
                  > się takiej wizji.
                  No to super! Matrix vs. stoję_i_patrzę 1:0 wink
                  • stoje_i_patrze Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 19:00
                    > I jeszcze raz powtórzę - nie ograną internetu. No, chyba
                    > że wymyślą sieci neuronów \ semantyczne które zaczną wszystko
                    > przetwarzać za masy ludzi i będą generować raporty. To jednak
                    > wg mnie wymaga jeszcze wiele lat rozwóju (z tego co wiem).
                    >Nie. Takie oprogramowanie już działa. Od jakiegoś czasu. Jak sądzisz
                    >na jakiej
                    >podstawie google generuje ci reklamy? Na dodatek gdyby nie kryterium
                    >zyskowności reklamy byłby jeszcze skuteczniejszy.

                    Google to google, Ad sense leci na pałę po słowach. Siedzę na forum
                    maklerów w usa i tam są wstawki reklamowe. Wystarczy że ktoś użyło
                    słowa "gey" i momentalie zaczęły wyskakiwać oferty dla bankowców
                    którzy są gejami co stało się tematem wielu żartów na tamtejszym
                    forum.

                    Spokojnie, jak wymyślą coś co naprawdę się uczy czy myśli to będę pod
                    wrażeniem. Potem kolejne +20 lat na wdrożenie i dopracowanie. a nie
                    mam się zamiar martwić co będzie za 20 lat bo ja za rok nie wiem
                    gdzie będę i co będę robił.

                    Pamiętam jak dziś jak byłem mały i oglądałem filmy sci-fi. Tam były
                    takie daty jak 2001 albo 1999. Co tu Panie nie miało być w tym roku.

                    Dlatego mam duży dystans.
                    • cojestdoktorku Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 19:58
                      wiadomosci.onet.pl/1947269,16,Badacze_stworzono_maszyny_potrafiace_myslec,item.html

                      > Pamiętam jak dziś jak byłem mały i oglądałem filmy sci-fi. Tam
                      były
                      > takie daty jak 2001 albo 1999. Co tu Panie nie miało być w tym
                      > roku.

                      osiągnieto bardzo dużo w stosunku do tego co było w tamtych filmach:
                      klonowanie, komputery o których się twórcom filmów nie śniło,
                      łącznośc bezprzewodową którą na filmach mieli wybrańcy lub dowódcy
                      statków kosmicznych, a teraz ma każdy obywatel ziemi który zarabia
                      choć kilkaset dolarów, a nawet takie bajery jak sterowanie za pomoca
                      myśli

                      głównymi wyjątkami są:
                      - podróże międzygwiezdne i lasery które były bardzo efektowne a
                      ponieważ tego nie ma w rzeczywistości to wydaje się że nie
                      osiągnieto nic
                      - cudowne lekarstwa, na raka itp. bo wydawało się że po poznaniu
                      kodu DNA wszystko stanie się jasne, zycie jednak okazało się
                      bardziej skomplikowane niż ktokowlwiek myślał
                      zresztą laserów ręcznych nie będzie nigdy bo dużo skuteczniejszy i
                      tańszy jest pistolet uderzający energią kinetyczną a nie cieplną smile

                      a podróży międzygwiezdnych w wykonaniu człowieka nie będzie nigdy,
                      w to jedno musicie mi uwierzyć na słowo smile
                      • sevenseas Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 23:40
                        "cudowne lekarstwa, na raka itp. bo wydawało się że po poznaniu
                        kodu DNA wszystko stanie się jasne, zycie jednak okazało się
                        bardziej skomplikowane niż ktokowlwiek myślał"

                        Nawet nie wiesz jak bardzo sie mylisz . Takie cudowne leki mogly by
                        sie pojawic w ciagu 5-7 lat. Ale sie NIE POJAWIA .
                        • frusto Re: totalna kontrola sie zbliza 07.04.09, 09:06
                          sevenseas napisał:

                          > "cudowne lekarstwa, na raka itp. bo wydawało się że po poznaniu
                          > kodu DNA wszystko stanie się jasne, zycie jednak okazało się
                          > bardziej skomplikowane niż ktokowlwiek myślał"
                          >
                          > Nawet nie wiesz jak bardzo sie mylisz . Takie cudowne leki mogly by
                          > sie pojawic w ciagu 5-7 lat. Ale sie NIE POJAWIA .

                          Amen. Ostatnio szukajac informacji dla studentow na temat projektu CureCancer
                          wpadlem na strone informujaca o bardzo prostym leku na raka. W poczatkowych
                          testach na zwierzetach wypadal rewelacyjnie. Niestety, dla dalszych testow
                          potrzeba kupa kasy - nie wiadomo przeciez czy dla ludzi bedzie dzialal tak samo
                          jak na zwierzetach (mimo, ze rozni ludzie uzywaja tego leku sami, poniekad
                          nielegalnie, z ponoc rewelacyjnymi skutkami). Lek jednak jest ponoc tak prosty,
                          ze nie mozna go opatentowac. Koniec. Nie bedzie testow.
                          • sevenseas Re: totalna kontrola sie zbliza 07.04.09, 20:32
                            Wszystkie badania prowadzone nad rakiem i nie tylko np. w angli sa
                            prowadzone posrednio lub bezposrednio przez pharmacorps. A to znaczy
                            ze glowny nacisk jest na profit z inwestycji .
                            Np. istnieje eksperymentala terapia dla chorych na cystic
                            fibrosis (mukowiscydoza), i na inne schorzenia , ale to nie znaczy
                            ze pacjenci beda leczeni.
                            Na takie badania daje pieniadze rzad poprzez instytucje jak np.
                            cancerresearchUK . Terapia dziala , ale dalszych pieniedzy nie
                            bedzie , bo sie zaczyna polityka i lobbowanie . Wiec tacy ludzie
                            zawracaja sie do takiego roche lub GSK po pieniadze , a oni mowia ze
                            nie dadza bo zbyt malo jest chorych . Pozatym sprzedaja juz na rynku
                            kilka swoich drozszych lekow za ktore i tak placi rzad.
                            To samo jest z rakiem. Na rynku jest juz duzo drogich lekow za
                            ktore placi juz nhs . Trzeba je brac czesto do konca zycia i to nie
                            jeden a kilka. Do tego dochodzi jeszcze cost and effectiveness . tzn
                            czy im sie oplaca CI go dac , ale to inny temat.
                            Jeszcze jedna sprawa , obiecjujace projekty ze swietnymi wynikami ,
                            w czasie lub po testach na zwierzakach , sa z jakiegos powodu
                            zamykane.
                            Lepiej jest sprzedac 40 lekow ktore trzeba brac przez cale zycie
                            niz jeden ktory cie wyleczy.
                            • boorack Prewencja 07.04.09, 23:27

                              Współczesne problemy z nowotworami to wynik skrzyżowania "osiągnięć"
                              współczesnej chemii i korupcji.

                              www.youtube.com/watch?v=TBvGw1KziQk
                • adamuadamu Re: totalna kontrola sie zbliza 08.04.09, 12:41
                  Zgodziłem się z Tartaczkiem, iż świat zmierza w kierunku totalitaryzmu, tylko nie wg Orwell'a, a Huxley'a. Neil Postman w "Zabawić się na śmierć" nieźle przedstawił różnice:

                  "Wbrew powszechnie pokutującemu nawet wśród sfer wykształconych przekonaniu, Huxley ("Nowy wspaniały świat") i Orwell ("1984") nie prorokowali tego samego. Orwell ostrzega, że zostaniemy zniewoleni przez jakąś przemoc pochodzącą z zewnątrz. Tymczasem w wizji Huxleya do pozbawienia ludzi ich autonomii, pełni osobowości i historii niepotrzebny jest żaden Wielki Brat. W jego mniemaniu ludzie pokochają otaczającą ich przemoc, zaczną wielbić technologie, które pozbawiają ich wolności myślenia.
                  Orwell lękał się tych, którzy zakażą wydawania książek. Huxley zaś obawiał się, że nie będzie powodu do ustanawiania podobnego zakazu, ponieważ zabraknie kogokolwiek, kto zechce książki czytać. Orwella przerażali ci, którzy pozbawiają nas dostępu do informacji. Przedmiotem obaw Huxleya byli natomiast ludzie, którzy dostarczą nam informacji w takiej ilości, że staniemy się bierni i egoistyczni. Orwell bał się, że nasza kultura przeistoczy się w kulturę niewolników. Huxley zaś lękał się, że ogarnie nas kultura banału, zajmująca się jakimiś ekwiwalentami doznań, "orgią-porgią" i wirówką infantylnych igraszek. Jak to zauważył Huxley w "Nowym wspaniałym świecie", bojownicy o prawa obywatelskie i racjonaliści, którzy pozostają w stałej gotowości, aby przeciwstawiać się tyranii, "nie wzięli pod uwagę bezgranicznej niemal zachłanności człowieka na rozrywkę". W roku 1984 - jak napisał Orwell - ludzi kontroluje się przez zadawanie im bólu. W "Nowym Wspaniałym Świecie" to samo jest osiągane dzięki dostarczaniu przyjemności. Słowem, Orwell obawiał się, że zniszczy nas to, czego nienawidzimy, Huxley zaś - że to, co uwielbiamy. (...)
                  Rozwiązanie które tu proponuję podsunął również Aldous Huxley. Nie mogę uczynić nic lepszego. Wierzył on wraz z H.G. Wellsem że znajdujemy się na szlaku od edukacji do katastrofy i pisał nieustannie o konieczności naszego zrozumienia polityki i epistemologii mediów. Próbował nam w końcu powiedzieć, że w tym, co dotknęło ludzi w "Nowym Wspaniałym Świecie", nie chodziło o to, że oni się śmiali zamiast myśleć, ale o to, że nie wiedzieli ani z czego się śmieją, ani dlaczego przestali myśleć."

                  Ot taki mini matrix, nie zapomnij na końcu o pigułce smile
                  www.youtube.com/watch?v=cFnDjmYF-sA&feature=channel_page
                  > Zresztą, jak by to miało wyglądać? Zakładasz post i zaraz "automatyczny admin
                  > (BOT)" kasuje temat bo nie jest zgodny z treścią??

                  Weźmy np. taki film miniurl.pl/48102 i następnie komentarze do pierwszego fragmentu miniurl.pl/48104 lub lepiej komentarze do wersji amerykańskiej miniurl.pl/48105.

                  Co niby po uchwaleniu ustawy "cenzura amerykańska ala Obama" z takimi filmami zrobi. Nic. KRS-one gdzieś w okolicach 2:51 w 2 fragmencie powiedział, on nie kupuje Nowego Porządku Świata ubranego w czarną maskę, ja też tego nie kupuję, ale tego filmu także.
                  Ludzie ten film "kupili", a pewnie nie wszystko w tym filmie jest prawdą. Ludzie kupili sensację. I po to jest ta cała zabawa z monitoringiem internetu, aby wiedzieć co ludzie "kupują", a co nie. Czego się boją, a co sprawia im przyjemność itd. Będą badać jak tym ludziom "pomóc", a także jak pomóc sobie w następnych wyborach, a przede wszystkim jak dobrze zarobić.
                  Ostatni akapit z artykułu od Tartaczka jest najistotniejszy:

                  Według Jennifer Granick z Electronic Frontier Foundation proponowana obecnie koncentracja przywilejów doprowadzi do zmniejszania się poziomu bezpieczeństwa w Internecie. Dodatkowo podważy pewne ogólne zasady wynikające z konstytucji USA. Departament Handlu będzie mógł wykorzystywać pozyskane dane do wywierania niedozwolonego wpływu na rynek czy konsumentów.

                  Po co Sekretarzowi Handlu potrzebne jest monitorowanie ruchu w Internecie bez uwzględnienia kwestii związanych z prywatnością, aby bawić się w cenzora?
                  Pozostają jeszcze kwestie techniczne jak tego monitoringu dokonać. Można to zrobić od strony użytkownika lub/i od strony usługodawcy włączając w to jakiś urząd np. NSA. Powstanie pewnie zatem mix - trusted computing z projektem ala ECHELON. Ciekawostką jest, że od 2010 wszystkie komputery przenośne sprzedawane w Stanach powinny mieć chip TPM. Można przyśpieszyć ten proces, ogłaszając "cyberzagrożenie" i wmówienie internautom, że TPM jest w ich interesie. Bo jest, ale także i nie jest.
                  en.wikipedia.org/wiki/Trusted_Computing
          • frusto Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 17:25
            stoje_i_patrze napisał:

            > Nie wierzę w to że będzie totalitaryzm. Służby specjalne nie ogarną
            > internetu, bo się po prostu go nie da.
            99% internetu to bzdury ktore mozna zignorowac. Wystarczy wylapywac 1%, a z tego
            1% skupiać się na ulamku procenta by unieszkodliwic wszelkie potencjalne źródła
            buntu czy niezadowolenia.
            • zolw.007 freenet 06.04.09, 18:42
              Widze ze typowo po polsku. Nabluzgac i pokrzyczec. Ale czy ktokolwiek z Was
              wyslal zaszyfrowanego e-maila?
              Czy ktos uzywal freenetu? (Sa inne sieci, ale ta jest chyba najbezpieczniejsza)
              • frusto Re: freenet 07.04.09, 09:06
                zolw.007 napisała:

                > Widze ze typowo po polsku. Nabluzgac i pokrzyczec. Ale czy ktokolwiek z Was
                > wyslal zaszyfrowanego e-maila?
                Owszem. To standard w moim srodowisku.
        • cojestdoktorku Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 19:18
          odniose sie do tej częsci wypowiedzi której jestem pewien...

          >O napedzie
          > antygrawitacyjnym slyszales?

          słyszłałem, niestety tylko w powieściach s-f z wiekszą lub mniejsza
          ilością "s"
          chyba najbardziej mi się ten napęd podobał w "Zapomnij o ziemi" tyle
          że tam założono że grawitacja to jednak odpychanie co wcale nie jest
          aż tak głupie jak można by pomyśleć

          > Albo o smochodzie na wode

          nigdy nie było i nie będzie samochodów na wodę
          natomiast od dośc dawna są znane samochody napędzane wodorem
          powstałym z rozkładu wody

          >albo na
          > energie z otoczenia -zupelnie gratis.

          energia z otoczenia jest dośc powszechnie pobierana
          - energia słoneczna, geotermlna, elektrownie wodne, elektrownie
          wiatrowe itp. to jest energia pobierana z za darmo z otoczenia i
          nikt z tego tajemnicy nie robi
          w zasadzie pierwotnym źródłem każdej energi jaka pobieramy jest
          słońce (czy to wiatr, czy paliwa kopalne które dzięki energii słońca
          powstały)
          wyjątkiem jest energia atomowa czerpana z uranu czy toru
          jej żródłem pierwotnym też jest słońce tyle że nie nasze obecne a
          świecące znacznie wcześniej niż powstało obecne, wszyscy jesteśmy
          dzieci tego prasłońca bo powstaliśmy z popiołów wybuchu "supernowa"
          który to wybuch żywot tamtej gwiazdy zakończył
          ona

          > Ciekawe dlaczego nie ma o tym mowy w telewizji,za to jest cala
          masa
          > sieczki dla gawiedzi.

          o o czym myslisz jest również sieczką dla gawiedzi i w TV też można
          na nią trafić równie często jak na programy o duchach
          • tartaczek Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 20:24
            Napisalam dosc dlugi post ,ale mi wcielo,wiec w skrocie.Genialny
            wynalazca Tesla nie jest postacia S-F i jego wynalazki tez nie.Nie
            wszystko zdazyl opatentowac.Mozesz zaczac od wikipedii.Samochod na
            wode tez znajdziesz w sieci.A silniki antygrawitacyjne na bazie
            rteci (ale sa tez inne sposoby na wywolanie antygrawitacji)byly
            testowane jeszcze przez Niemcow w czasie II wojny swiatowej.Ostatnio
            wycofuja z polskich aptek manometry do mierzenia cisnienia oparte na
            rteci oraz termometry rteciowe ,bo sie zdarzaly wypadki (chyba we
            Wloszech),ze nagle wszystkie strzelaly z nieznanego powodu.Wierzyc
            nie musisz.Jak sie czegos nie doswiadczylo ,albo nie zobaczylo to
            nie znaczy ,ze to cos nie istnieje.W mojej pracy nie wierza w
            kryzys ,o ktorym tu sie w kolko pisze.Ludzie maja nadal prace,place
            systematycznie wzrastaja,ktos tam stracil prace ,ale ich to nie
            dotyczy.Nadal sie zatrudnia kolejnych.Warzywa i owoce po jesiennej
            zwyzce znowu stanialy do przyzwoitych poziomow(jedynie banany nadal
            drogie).Na gieldzie graja tylko niektorzy.Waluty zdrozaly co
            nieco ,ale jak sie po swiecie nie szwenda, to nie ma to
            znaczenia.Odsetki za kredyty hipoteczne znaczaco spadly.No to sie
            mnie pytaja -jaki kryzys?Dla nich kryzys to taki program w
            telewizji,z ktorego wiele nie rozumieja.Czy to znaczy ,ze kryzysu
            nie ma?Jest wiele roznych zrodel jak sie chce dowiedziec czegos
            wiecej o otaczajacym swiecie.Tylko trzeba chciec sie rozejrzec.I nie
            ma to nic wspolnego z S-F.Po prostu nie o wszystkim jestesmy
            informowani.
            • cojestdoktorku Re: totalna kontrola sie zbliza 05.04.09, 21:47
              > Samochod na
              > wode tez znajdziesz w sieci.

              w sieci nie ma mowy o samochodzie na wodę tylko tak jak już
              wspominałem to są samochody na wodór który powstaje przez roskład
              wody, to są SAMOCHODY NA WODÓR a to że się pisze "na wodę" to tak
              dla sensacji i "oczarowania" czytelników

              > A silniki antygrawitacyjne na bazie
              > rteci (ale sa tez inne sposoby na wywolanie antygrawitacji)byly
              > testowane jeszcze przez Niemcow w czasie II wojny swiatowej.

              nie ma takich silników, gdyby istniały to nawet przy Twoim założeniu
              że istnieje mafia która to blokuje już dawno jakiś niezależny od tej
              mafii kraj jak rosja czy chiby by ten "wynalezake " wykorzystał i
              zbudował najlepsze na świecie myśliwce i opchnął je po 1 miliard
              dolców za sztukę (wbrew pozorom są samoloty które kosztują więcej,
              taki np B-2)
              tak wogóle nie wiem w jaki sposób rtęć miałaby
              wywoływac "antygrawitację"?
              co to miałoby być?

              >Ostatnio
              > wycofuja z polskich aptek manometry do mierzenia cisnienia oparte
              na
              > rteci oraz termometry rteciowe ,bo sie zdarzaly wypadki (chyba we
              > Wloszech),ze nagle wszystkie strzelaly z nieznanego powodu.

              termometry wycofują bo uznano że ich wyrzucanie to groźba dla
              środowiska naturalnego, chodzi po prostu o kontrolowaną utylizacje
              rtęci

              >Wierzyc
              > nie musisz.

              zawsze lepiej wiedzieć niż wierzyć
              te historyjki o antygrawitacji, o perpetum mobile, to jak mówienie
              że 2+2=5, można w to wierzyć, ale ja wolę wziąc dwa jabłka, dołożyć
              dwa i policzyć...znów mi wyszło cztery
              • cojestdoktorku Samochód na wodę 05.04.09, 21:50
                tu jest przykładowy artykuł o samochodzie na wodę

                www.wysokieobroty.pl/auto/1,48316,4217302.html
    • pawel-l Re: totalna kontrola sie zbliza 06.04.09, 19:11
      .The U.S. will increase restrictions on immigration.

      .The U.S. will require internal travel papers.

      .Openness and transparency will give way to secrecy. Spies and exclusive social organizations will have increased standing and power.

      .The U.S. will accelerate its trend toward socialism. Opposition to that trend will be vigorous.

      .International travel will be restricted, whether by statute or dangerous conditions.

      .Belief in magic will increase.

      . Science will be turned to manipulative or malevolent purposes.

      .Conspiracy theories will become more plentiful, and more people will believe them.

      .Gangsters, pirates and other outlaws will become popular folk heroes.

      .Terrible secret activities that we could not even imagine will take place, some to be revealed only years or decades later.

      Co to jest bessa
      www.elliottwave.com/what-happens-during-deflation.aspx
    • boorack Bezczelność władzy w US 09.04.09, 21:44
      To ja jeszcze coś dorzucę:

      www.eff.org/deeplinks/2009/04/obama-doj-worse-than-bush
      Kroczek po kroczku idziemy w stronę regularnego faszyzmu. Szczególnie ten
      kawałek jest interesujący:

      Sad as that is, it's the Department Of Justice's second argument that is the
      most pernicious. The DOJ claims that the U.S. Government is completely immune
      from litigation for illegal spying — that the Government can never be sued for
      surveillance that violates federal privacy statutes.

      This is a radical assertion that is utterly unprecedented. No one — not the
      White House, not the Justice Department, not any member of Congress, and not the
      Bush Administration — has ever interpreted the law this way.

      Previously, the Bush Administration has argued that the U.S. possesses
      "sovereign immunity" from suit for conducting electronic surveillance that
      violates the Foreign Intelligence Surveillance Act (FISA). However, FISA is only
      one of several laws that restrict the government's ability to wiretap. The Obama
      Administration goes two steps further than Bush did, and claims that the US
      PATRIOT Act also renders the U.S. immune from suit under the two remaining key
      federal surveillance laws: the Wiretap Act and the Stored Communications Act.
      Essentially, the Obama Adminstration has claimed that the government cannot be
      held accountable for illegal surveillance under any federal statutes.


      Tym razem władza otwarcie mówi że może podglądać i podsłuchiwać kogo chce i
      kiedy chce. Bez żadnej kontroli i bez odpowiedzialności za skutki. I nikt nie ma
      prawa ich o to sądzić.
      • tartaczek Re: Bezczelność władzy w US 12.04.09, 16:01
        >sevenseas:zaciekawil mnie Twoj post odnosnie tego prostego leku na
        raka.Czy wiesz o jaki lek czy ziele chodzi?
        • tartaczek vitamina 15.04.09, 12:32
          Chyba juz znalazlam odpowiedz.Zdaje sie ,ze chodzi o lek-vit dr
          Krebsa.Ze swojej strony moge jeszcze dorzucic Vilca Core.Jest
          jeszcze inna ciekawa roslinka,a wlasciwie owoc z Am.Pld o ktorym u
          nas cisza.No,ale to nie temat na to forum .A tak poza tym to zgadzam
          sie ,ze wiele prostych lekow nie ujrzy nigdy swiatla dziennego.
          • sevenseas Re: vitamina 15.04.09, 14:08
            Ja podchodze sceptycznie do takich rzeczy . Moim zdaniem podstawa
            jest immunologia i badania nad komorka.

            ps.
            rapidshare.com/files/221602105/Richards_Brian_Hourigan_Frank_-_Nietoksyczne_metody_leczenia_nowotworow.doc.html
        • sevenseas Re: Bezczelność władzy w US 15.04.09, 13:59
          To pytanie jest do frusta nie do mnie. smile
          • tartaczek Re: Bezczelność władzy w US 15.04.09, 14:59
            Zgadza sie to powinno byc do frusto.Leku nie da sie opatentowac,bo
            wystepuje naturalnie.Ale czytam ,ze chca opatentowac wzor DNA swin
            (nasiona juz opatentowali),wiec na tym naszym swiecie wszystko jest
            mozliwe.A co do sceptycyzmu to tez taka bylam ,dopoki na sobie i
            bliskich znajomych nie przekonalam sie jak prosto mozna leczyc
            niektore choroby i nie mam tu na mysli homeopatii- tylko rosliny i
            owoce.Wystarczy posluchac tubylcow.
            • tartaczek Re: Bezczelność władzy w US 15.04.09, 15:09
              Czesc tych roslin ma dzialanie lecznicze wlasnie poprzez
              oddzialywanie na uklad odpornosciowy organizmu.W bliskiej
              przyszlosci ,chca zakazac sprzedarzy witamin i ziol wlasnie z powodu
              ich taniosci oraz ich skutecznosci.
        • koniecpolskii Re: Bezczelność władzy w US 15.04.09, 22:56
          Witaj,
          jakiś czas temu znalazłam coś takiego:
          www.eioba.pl/a93247/witamina_b17_amigdalina_amygdalina_laetrile_letril_to_lekarstwo_na_raka
          Początek czyta się tragicznie (podejrzewam, że to wina tłumaczenia), ale dalej jest coraz lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka