Dodaj do ulubionych

znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf

25.11.09, 13:28
Tematowe podejscie jest na tym forum powszechne. Zabawa w chowanego albo w
polowanie. Zamiast rozmowy i sluchania, udowadnianie.
Po co?
Od kilku dni na kilku watkach toczy sie debata ze mna w roli glownej, o czym
juz obok wspomnialem, ale podkresle- p.t. udowodnij, ze nie jestes wielbladem.

Przedstawia sie naginane fakty albo przeklamania albo wyciaga z kontekstu albo
zapomina o oczywistosciach. Naginanie i przeklamywanie- swoja droga juz
powinno byc ostrzezeniem, bo skoro stosuje sie przeklamane haki, to znaczy ze
prawdziwych moze brakowac.
Czy to przeklamanie, czy naciaganie czy "ustawianie" interpretacji, na to samo
wychodzi- mowi sie nieprawde w celu udowodnienia czegos. (trawestujac kogos
tutaj- mowi sie cos komus co nie jest tak jak mialoby byc a ktos inny potem
wyciaga inne wnioski).
To nie jest trzezwe zachowanie, to nie budzi zaufania.
Poza tym wymaganie, by moje czy kogokolwiek 1200 postow na forum w kazdym calu
sie ze soba w 100% zgadzalo- to nonsens.
Jest cos takiego jak umiar, jak zdrowy rozsadek.

Jednego dnia czuje sie samotny bo nie ma przy mnie kobiety i nie chce mi sie
nic, nawet z nikim gadac ani spotykac i o tym pisze. Tydzien pozniej w innej
dyskusji ktos mi zarzuca, ze nikt mnie lubi- ujmijmy to trywialnie, albo ze
"obiektywnie" jestem psychicznie chory. Wiec pisze, ze ktos kto mnie nie zna
spoza forum niech se oszczedzi takich diagnoz, bo mam znajomych i przyjaciol
od lat i ajkos wiekszosc mnie ceni, szanuje, a to ich przez 15 czy 20 lat
utrzymalem o czyms tez swiadczy (ciekawe ilu przyjaciol od dziecinstwa maja
panstwo w AA najglosniejsi, pewnie zadnego, wsyzsyc kumple z aA).

No i Ela uwaza, ze "zlapala mnie" na klamstwie.

Udowadnianie ze nie jest eie wielbladem- to sie dziej i tyle.
A po co to nie mam pojecia.
Obserwuj wątek
    • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 13:33
      skoro to wiesz.........to po co w tym uczestniczysz? i
      wyjasniasz poraz kolejny cos czego wyjasniac nie trzeba?
      i komu?
      tym co Ciebie podobno przekłamuja non-stop?
      czy komus innemu?.........przykładowo mnie?
      bo jak na moje oczy........to poza Toba, Elą , sporadycznie Guciem ,
      Eską ,Jarasem , lub "meteorami" nikogo innego tu nie ma.
    • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 13:34
      Elka ma racje w jednym.......i o tym Ci już pisalem
      to "syndrom walki"........gdy reszta lepi babki z piasku
    • ela_102 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 13:38
      Zabawa w chowanego albo w
      polowanie. Zamiast rozmowy i sluchania, udowadnianie.Po co?


      Bardzo dobry opis twoich tutaj postów, a więc po co? to robisz?
      Czemu nie rozmawiasz i nie słuchasz tylko udowadniasz?
    • obajednacy Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 13:39
      Beko dużo piszesz, piszesz o swoim życiu o zakamarkach swojej duszy :)
      Czytający wyciągają wnioski, podpuszczają Cię , chwalą ,drażnią. Jesteś
      ciekawym człowiekiem warto z Tobą pisać, wszyscy też chcą Twojego dobra ,a ty
      się spierasz. Powiedz czy nie o to tutaj chodzi zeby rozmawiać. Ja to bym się
      Beko zastanowiła jak ty tutaj posłuchasz i przestaniesz pić, byłoby bardzo
      smutno :)Pozdrawiam Cię .
      • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 13:54
        przecież to Ty go podpuszczasz obajednacy.......moze robisz to
        świadomie, a może nie
        ale efekt jest wlasnie taki jaki jest.........utwierdzasz go w
        jego racji
        a Beka.........grzęźnie.
        o to Ci biega?

        podobno moje widzimisie jest bee.......a Twoje?
        • obajednacy do Darek 25.11.09, 16:57
          Nigdy w życiu nie chciałam żeby to tak zabrzmiało, ja mu zdrowia życzę, tylko
          wiem jak on lubi te wieczory. Wiem też jak trudno pożegnać się na zawsze z czymś
          co nie pozwala o sobie zapomnieć, Beka musi sam chcieć, choćbyśmy tu na rzęsach
          staneli to jak on sam nie zechce to możemy tylko z nim pogadać. Dlatego ja Beki
          nie namawiam, ani się z nim nie utożsamiam, każdy z nas jest inny i każdy ma
          inne cele w życiu.
      • e4ska Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 14:03
        Może to jest podpuszczanie, nie wiem, ale - ja nieraz myślę tak samo, jak Oba.

        Zawsze czekam na kolejne wpisy Addiego - jeśli akurat mam napad FUrumizmu.
        Widocznie pijacka etyka nie idzie w parze z pijacką estetyką.

        No a poza tym, Wolfie: Oba to mlodziutka na forum osoba - a Addi to już wiekowy
        dziadek forumowy... starszy on od ciebie... on chyba taki młody jako i ja.

        To już nie wymyślajmy, żeby Obiej było co do Addiego dylematów: pić albo nie pić.

        Zdrufki :-)))
        • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 14:30
          tu raczej pies jest pogrzebany czy Beka jest wariat czy nie......

          według mnie .......nie jest ,lecz zmierza .

          pije-nie pije.....to zaslona dymna
          i Obajzbeką.......nie sa w tym przypadku przesladowani tutaj.
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 15:31
            darekwolf napisał:

            > tu raczej pies jest pogrzebany czy Beka jest wariat czy nie......
            >
            > według mnie .......nie jest ,lecz zmierza .
            >
            > pije-nie pije.....to zaslona dymna
            > i Obajzbeką.......nie sa w tym przypadku przesladowani tutaj.


            zmierza?
            jak wielkimi krokami?


            wszystko w zyciu jest wzgledne, nawet wariactwo. wg pewnych kryteriow jestem juz
            wariatem od dziecka, wg innych nigdy nim nie bede.
            Tu na forum neiktorzy probuja stworzyc definicje wariactwa, a dla mnie takiej
            nie ma, poza zdrowym rozsadkiem.


            p.s. juz tu kompletnie zapomniano, ze kilka miesiecy temu napisalem, ze
            przestaje pic, nie pilem jakis czas, potem znowu, tak czy owak oglosilem wtedy,
            ze zamierzam przestac pic, a ze jest to trudne to zajmuje mi to wiele czasu, ale
            azymut jest na niepicie. nie bede sie torturowal kazdym wypiciem czy porazka, bo
            skoncze w ciagu depresyjno alkoholowym i na sznurze, ale ciagle szukam srodka i
            moim celem jest niepicie.
            Jednakze jakos ciekawym sposobem na tym forum zostalem od paru tygodni obwolany
            rzecznikiem pijacych alkoholikow, wielbicielem pijanstwa, jakbym zadeklarowal,
            ze ja sie wodki do smierci nie wyrzekne- dokladnie tak tutaj mnie ludzie pewni
            traktuja, i ty wilku tez.
            W ten sposob przy okazji zostalem niejako "promotorem" picia wsrod alkoholikow.
            Popieram, promuje, rozglaszam, wychwalam, po prostu chyba Polmos mnie oplaca.
            Tak straszne ze az smieszne.
            • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 15:54
              moje zdanie jest takie Beka.
              każdy alkoholik czynny zmierza w strone wariactwa.
              sam tam wlasnie zmierzalem , w prostej linii.....niemal w sam
              srodek.
              a to czy pijesz, czy nie......to akurat tylko pomoże ,lub
              przerwie ten cykl.
              Twój wybór
              ja doskonale zdaje sobie sporawe z tego ,ze można pić i nadal być
              dośc sprawnym umysłowo, zawodowo, odnosić nawet spore sukcesy w
              wielu dziedzinach zycia. tyle ,ze koncu trzeba będzie za to
              zapłacic. Ty już to wiesz. jestes terapiowany, mityngowany itd-nie
              ma dla Ciebie taryfy ulgowej
              wszystko co teraz robisz w kwestii "alkohol" robisz w pełni
              świadomie......i jak Cie kiedyś bida doprowadzi do dna.....żebys
              się nie zdziwil jak skonczysz niczym August. macie obydwaj
              zskakująco podobna logikę........logikę wymiksowywania się z
              odpowiedzialności i bagatelizowania udziału własnego.
              ale to Wasz problem.
              na szczeście nie mój.
              oczywiście wszystko co tutaj pisze w oparciu o to cy Wy titaj
              piszeci obaj,wiec nie ma sie tez co dziwic, że reakcje sa takie
              jakie są.
              Gdybyś na przykład Beka........nie usiłował lekcewazyć swojego
              picia okazjonalnego. wtedy nikt by Ci tego nie wypomniał
              przypomnil sobie Beka jak zareagowaleś swego czasu na pewna
              wypowiedx Eski:..........sam stwierdziles wtedy bardzo roztropnie:
              "jak się ma rodzica alkoholika.......to determinuje to cale reszte
              zycia i nie ma zmiłuj od tego"

              a teraz na potrzeby swoje wlasne, stosujesz jakś kazuistyke
              kabaretowa
              ja wiem ,że masz umysł twórczy i kreatywny
              ale co z niego Ci ?.............Ty pijesz nadala mimo olbrzmiej
              erudycji i wiedzy
              a cała masa potencjalnych idiotów nie pije od lat
              20..........proste?
              proste
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 16:29
                z niczego sie nie miksuje
                jak mazowiecki powiem- przeszlsc odkresilem gruba kreskam, odpowiadam za to, co
                ja zrobilem, a nie moge odpowiadac za matke, ojca czy terapeutow, moja wina-
                moja wina- czyjas wina- czyjas wina.
                • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 16:33
                  miksujesz sie z "dzisiaj" Beka.......i z "jutro".
                  a co tam kiedys było.....to zupełnie inna bajka
                  dali Ci patent na trzeźwość i abstynencje?........dali
                  to żes go wywalil za burte........i tyle
                  ja Ciebie przecież nie osądzam..ani mnie nie wali czy pijesz czy
                  nie.
                  gadam z Tobą jak równy z równym.........i stawiam Tobie ,takie same
                  wygania jaki bym postawił sobie.
                  jak se pościelsz tak sie wyspisz.........tylko juz nie tłumacz, że
                  masz kolderke w kwiatki bo takie kolderki lubisz. masz taka jaka
                  chcesz mieć.i nikomu nic do tego.
                  na tym to polega.
                  Ty sie Beka nie broń, ani nie atakuj.........tylko opisz jakie
                  uroki swego dnia powszedniego.
                  to najlepszy patent na wiarygodnośc.
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 01:34
                    uroki dnia codziennego?
                    zalezy jak spojrzec.
                    mozliwosci mam wiele, ale nie chce mi sie z wielu korzystac. czasem nie chce mi
                    sie nawet z nikim widziec, w sensie ludzi- mam mimo bycia na emigracji pare osob
                    i gron znajomych, co jakies dwa dni widuje sie to z tym to z tym- film, kino,
                    obiad gdzies- ogolnie duzao gadam na internecie ze "starymi znajomymi" ktorzy sa
                    w Polsce, z siostra i bratem i innym bratem. Slucham muzyki, gram cos tam, cos
                    tam pisze, ale ogolnie mam poczucie braku, nudy i banalu.
                    niby chodze na koncerty i teatry czesto, mam blisko do morza i do skal, nie
                    narzekam na braki finansowe, wiec moge i do kina, na basen, silownie. wyciagaja
                    mnie ludzie na dyskoteke czy do pubu, ale mi sie nie chce.
                    To jest wlasnie problem- mi sie od pewnego czasu nic nie chce!
                    Czasem mi sie zachce, ale czasem gdzies ide na przekor sobie albo z
                    przyzwoitosci. I tak mam komfort, bo wlasciwie nie wykazuje inicjatywy w
                    kontaktach z ludzmi, jakos troch osob mnie lubi wiec mnie czasem zmusza do
                    kontaktu, no moze przesadzam, ale cos w ten desen.

                    Zniechecenie bierze sie w 50% z niezadowolenia z sytuacji zawodowej i w 50% z
                    braku kobiety, ale tak knaprawde 90% to kobieta. Brak kobiety stresuje mnie,
                    obniza poczucie wartosci, czuje sie gorszy ( dlaczego akurat ja nie mam) ale
                    przede wszystkim stwarza poczucie braku sensu, celu, milosci, bliskosci. te
                    braki zaraz przywoluje mi historie rodzinne, zaczynam obwiniac matke za "chlodny
                    chow" i stres jeszcze gorszy.
                    Prace mam slaba, w sensie lekka ale nieambitna, w ciekawym miejscu, ale na
                    szeregowym fizycznym stanowisku, co z tego ze w pracy prawie nie pracuje, ale
                    mam poczucie nizszosci. Zarazem- nic nie probuje, w ogole nie wysylam CV, mam
                    taka i sie rozleniwilem, ta praca wygodna mi bo nic nie musze sie angazowac i
                    moge w pracy ksiazki czytac albo pierdzielic za ludzmi o niczym, ale mam
                    poczucie, ze w takiej kiepskiej pracy jestem przez potencjalne partnerki
                    widziany jako malo ambitny kiepdski kandydat na meza, i kolo sie zamyka.
                    Wiec kobieta chyba glownie. niestety jestem wybredny i rzadko malo kto mi sie
                    podoba, a od lat jak juz sie spodoba- to zajety. kropka.
    • ela_102 p.s. 25.11.09, 13:40
      No i Ela uwaza, ze "zlapala mnie" na klamstwie.
      w którym miejscu? konkretnie?
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: p.s. 25.11.09, 13:51

        ela_102 napisała:

        > No i Ela uwaza, ze "zlapala mnie" na klamstwie.
        > w którym miejscu? konkretnie?
        >

        pisalem w watku obok Elu burzycielu
        • ela_102 Re: p.s. 25.11.09, 13:56
          To nie jest KONKRET(!)
    • ela_102 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 13:54
      Adi napisałeś w wątku obok takie coś:

      Ela pragnie mi udowodnic, ze jej swiadomosc Aowska jest inna niz moja
      czynnie-pijacego-alkoholika. A co tu udowadniac, oczywiscie ze jest inna.Ona
      uwaza, ze ma te przewaga, bo "byla widziala" a teraz jest schodek
      wyzej.Zapomniala, ze ja tez "bylem widzialem", zreszta Ty tez zapomniales.


      Po co?
      Skąd wiesz czego pragnę?
      Skąd wiesz co chcę udowodnić?
      Nie wydaje Ci się, że to właśnie jest przeginanie?

      Kurczę w ogóle nie takie są moje pragnienia i niczego tutaj nie staram się
      udowodnić, pisze jedynie o SOBIE, w kontekscie Twoich postów. Poczytaj uważnie
      ile razy ja przypisałam Ci takie rzeczy, jakie Ty przypisujesz mi? poszukaj
      znajdź :-) i zacytuj.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 15:25

        Skad wiem, ze chcesz mi cos udowodnic?
        Stad, ze juz chyba kilkadziesiat razy wspomnialas mi, czesto bez zadnego zwiazku
        z wypowiedzia nawet, ze pije alkohol i jestem alkoholikiem.
        Jakbym to ja tego nie wiedzial.
        Skoro ja w oczywisty sposob wiem, ze pije- jesli pije- i wiem to stad, ze pije
        sobiscie, a nie przez delegata, posrednika, kaszpirowski nie wylacza mi
        swiadomosci na okres sopzywania- wiec- umowmy sie- mozesz wierzyc czy nie- ale
        ja wiem ze pije.
        Wiec skoro ja wiem ze pije, a Ty mi jednak to piszesz i mnie o tym "informujesz"
        20 razy dziennie, to za co mam uznawac?
        Za informacje?
        Nie mam sklerozy, nawet gdybym nei wiedzial, ze pije, to raz lub dwa powiedziec
        starczy. Ale ty musisz dwadziescia. Wiec informacja to to nie jest juz z dwojga
        w.w. powodow.
        Wiec skoro udowonilismy ponad wszelka watpliwosc, ze Twoja informacja nie jest
        informacja, musi ona miec jakies dodatkowe znaczenie.
        Jakie- nie wiem.
        Ale jakies musi miec, skoro to piszesz, a nie wreze zes tak glupia ze myslisz ze
        ja nie wiem ze pije albo ze mam skleroze, nie ten wiek./

        prosze wybaczyc lekko ironiczny ton.
        • ela_102 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 18:05
          o bosze ;-)
          20 razy napisałam Ci, że pijesz?
          Czy raz Ci zadałam pytanie, czy w związku z tym, że pijesz możesz
          uważać się za trzeźwą osobę?

          Ten ironiczny ton, wskazuje tylko, że ironizujesz z własnych myśli,
          bo nijak on się ma do moich postów.
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 01:37
            Ela, nie bede szukal po postach i nie bede roznicowal czy Ty czy Jaras, faktem
            jest i kazdy postronny cztelnik to widzi, ze w kolko mi powtarzacie ze pije,
            jakbym mial skleroze, fakt jest faktem.
            na pytanie odpowiadam- nie nie moge uwazac sie za trzezwa osobe.
            • ela_102 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 12:02
              Adi :-)
              faktem jest i kazdy postronny cztelnik to widzi, ze w kolko mi
              powtarzacie ze pije, jakbym mial skleroze, fakt jest faktem.


              Co to za fakt, ktorego nie można udowdnić, odwołując się do jeszcze
              bardziej rozmydlonej formy "każdy postronny czytelnik to widzi"?
              Przypomnę, że fakt to coś nie podlegajace dyskusji tylko dlatego, że
              udowodnione ponad wszelką miarę. Tobie się to nie udało i zupełnie
              nie ważnym jest, czy dlatego, że nie mogłeś lub nie chciałeś, nie
              udowodniłeś, że ja Ci wkółko coś piszę, więc to nie fakt, to
              kolejne "tak uważam i kropka". Jeśli przeczytalbyś posty tak jak są
              przez nas pisane (a to wydaje się jednak niemożliwe)żaden z Twoich
              faktów nie miałby miejsca.
              Za odpowiedź dziekuję. zadam kolejne:

              Skoro nie możesz uważać się za osobę trzeźwą, to czy można
              przypuścić, że Twój odbiór tego co tutaj piszę też taki jest?
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 12:37
                przeciez oczywiste, ze nie chodzi o dokladne zdanie "ty pijesz" i nie dokladnie
                20 razy.
                chodzi o to, ze ty czy jaras ustawiacie mnie w pozycji nizszej tylko przez to ze
                pije. ok, stoje nizej przez to ze pije pod katem "trzezwosci".
                problem jest taki, ze nawet gdy pisze o polskim kinie albo znaczkach pocztowych,
                wg ciebie nie mam prawa sie wypowiadac, bo przeciez pije, takie kuriozum.
                • aaugustw Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 13:00
                  beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                  > przeciez oczywiste, ze nie chodzi o dokladne zdanie "ty pijesz" i
                  nie dokladnie 20 razy. chodzi o to, ze ty czy jaras ustawiacie mnie
                  w pozycji nizszej tylko przez to ze pije. ok, stoje nizej przez to
                  ze pije pod katem "trzezwosci". problem jest taki, ze nawet gdy
                  pisze o polskim kinie albo znaczkach pocztowych, wg ciebie nie mam
                  prawa sie wypowiadac, bo przeciez pije, takie kuriozum.
                  _____________________________________.
                  Ales zajajczyl, stolku stajenny, a gdzie
                  odpowiedz na pytanie drugie, Eli...!?
                  A...
                • ela_102 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 13:20
                  takie kuriozum.

                  raczej, taka "iluzja", ponieważ re słowa nie mają nic wspolnego, ani
                  ze mną, aniz jarkiem, ani z tym co piszemy:

                  chodzi o to, ze ty czy jaras ustawiacie mnie w pozycji nizszej
                  tylko przez to ze pije. ok, stoje nizej przez to ze pije pod
                  katem "trzezwosci".problem jest taki, ze nawet gdy pisze o polskim
                  kinie albo znaczkach pocztowych wg ciebie nie mam prawa sie
                  wypowiadac, bo przeciez pije,


                  Nigdy nie zabierałam Ci prawa do zabierania głosu, nigdy też nie
                  napisałam, że jesteś od kogokolwiek gorszy. To tylko Tobie się tak
                  wydaje. Po co? po to aby nie przeczytać rzeczy takimi jakie one są.
                  Dlaczego rozmawiam z Tobą?
                  Dlatego, że Cię lubię, dlatego, że zaczynasz ciekawe tematy, dlatego
                  że czasami zadajesz pytania, na ktore ja staram się odpwiedzieć pod
                  kątem własnych spostrzeżeń i poglądów, dlatego, że piszemy tutaj już
                  spory kawał czasu i zwyczajnie jesteś w jakiś sposob mi bliski.
                  Napewno to, że rozmawiam z Toba nie jest uwarunkowane wymienianymi
                  przez Ciebie powodami. Kto wie lepiej co elą_102 powoduje? ja? czy
                  TY?
                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 21:23
                    dziekuje za komplementy, bylem przekonany, ze twoja opinia jest nieco inna.
                    • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde stolik 27.11.09, 15:49
                      skoro ten stolik nie jest nasz.....to czyj?
                      ale ok ......jestem spolegliwy. se poszukam nowego stolika.
                      tylko ,żeby mi żadna menda znów sie nie przysiadała i jęczała w
                      jednym zdaniu:" tu jest demokracja i każdemu wolno siadac gdzie
                      mu sie podoba"........bo faktycznie, siadac wolno. ale nalezy mieć
                      świadomość, że można nie wstać o własnych siłach potem.
                      co dla alkoholika nie powinno być zaskokiem zadnym.

                      koniec dykresji o niczym.
    • maras2011 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 16:20
      Też się zastanawiam czasem, choć z reguły staram nie zaprzątać tym mojej głowy i
      nie dać się wciągnąć w bezcelowe dywagacje :)
      • maras2011 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 16:24
        Tematowe podejscie jest na tym forum powszechne. Zabawa w chowanego albo w
        polowanie. Zamiast rozmowy i sluchania, udowadnianie.
        Po co?

        To jest moja odpowiedź na to :)
        • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 16:29
          ty ...Maras!
          za oglądanie spektaklu sie płaci
          a za frajer to se idź poogladac świerszczyki .....
          bo takich dogadywaczy ze sraczy to ja nie lubie zbytnio
          • maras2011 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 19:22
            <darekwolf>: napisał

            ty ...Maras!
            za oglądanie spektaklu sie płaci
            a za frajer to se idź poogladac świerszczyki .....
            bo takich dogadywaczy ze sraczy to ja nie lubie zbytnio

            Człowieku, na T to tramwaj staje, jeśli to forum traktujesz jako spektakl to
            twój rozwój nie idzie we właściwym kierunku !
            Nie mów innym co mają robić, jeśli sam nie wiesz, i nie interesuje mnie kogo
            lubisz, a kogo nie .
            • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 19:29
              bede pisal Maras co mi sie podoba........bo takich frajerow co zza
              winkla sie gapią i dogadują kometarze nie lubilem nigdy.
              tak samo jak nie lubilem gości co chcieli ze mną wypić na krzywy
              ryj.
              a jak Ci sie nie podoba.droga wolna........mozesz se tu byc ile
              chcesz. i zawsze powitam Cie jakims "miłym słowem" jak dziś.
              • maras2011 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 20:01
                Jak chłopcze nie znasz znaczenia słowa frajer, to nie powinieneś go
                używać,pisałem że nie interesuje mnie co lubisz, a co nie, to tyle , nie będę
                się zniżał do twojego niskiego poziomu, gdyż jest to zbędne. :)))
              • maras2011 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 20:06
                Jeszcze jedno, jeśli tyle wiesz, to powinieneś udać się do Ośrodka PiU i
                zobaczyć kiedy będzie najbliższy maraton , temat >ZŁOŚĆ>
                pozdrawiam :)))
                • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 20:22
                  jaka złość?........Ty sie powieniens leczyć maras z nadwyobraźni,
                  lub wreszcie wyleźć zza winkla. bo ja widze dopiero jak Cie
                  pociagnąć za ucho.......zaczynasz gadac ludzkim glosem
                  a tak to tylko gapisz sie spod stołu jak prawdziwy frajer.
                  i niekiedy pozwalasz sobie na komentarze z boku...a coz takiego
                  komentujesz?
                  ano cos ,czego kompletnie nie pojmujesz.........czyli internetowe
                  harce
                  tu nie real......zrozum to wreszcie i dorosnij
                  • maras2011 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 25.11.09, 23:16
                    Stwierdzenie, że ktoś jest frajer:choć tego słowa się nie rozumie),jest
                    obraźliwe, co wyraźnie sugeruje złość,co to winnkiel: jakaś wiejska gwara chyba,
                    mądry jesteś cwaniaczku, virtual przed komputerem po ciemku, nie pojmuje skąd
                    się biorą na forum takie chamy jak ty, to wszystko z mojej strony :)
                    • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 14:53
                      drogi Marasie.faktycznie chcialem Cie obrazić forumowo. choć wydaje
                      mi się to raczej mało skuteczne poprzez monitor. ale uwierz
                      mi ,ze złośc mi do tego nie jest potrzebna,ja Ci to wyjasnie,
                      co "czuję" gdy widze takich forumowych dopowiadaczy jak Ty.:
                      w moim poprzednim wcieleniu zdarzało sie tak:
                      -siedzimy sobie w knajpie z dwoma kumplami, pijemy wódke, i
                      podchodzi do nas jakiś koleś , co go znamy tak raczej średnio,
                      albo i jeszcze mniej. koleś sie przysiada, coś tam mantykuje w
                      rezultacie stawiamy mu sete gorzały. ręcę przestają mu dygotac ,
                      ryjek nabiera kolorków, łapie oddech i odwage i zaczyna marudzić:
                      -a co Wy taką ciepłą wódkę pijecie? lepszej już nie macie?
                      a ja na to: - wypiłeś?.........to spie***laj i to migiem.
                      no i tak Ciebie odbieram Maras........przysiadłeś sie tutaj
                      dobrowolnie do naszego stolika, postawilismy Ci , co kto z nas
                      miał. a teraz marudzisz , że Ci nie smakuje.
                      -no to .......*********j .........bezzłości
                      • e4ska Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 15:36
                        Ja nie mogę...
                        :-)))))))

                        Wolfie, wielka szkoda, że nie poznaliśmy się w poprzednim wcieleniu.

                        Jest to bardzo niepedagogiczne, bo alkoholik trzeźwy czy próbujący trzeźwieć,
                        powinien być tak na smutno rozmamłany, wpatrzony w gawrony, wzruszony... ząb mu
                        powinien napiepszaaaać, białka nabiegać.

                        Ale myślę, że po kilkudziesięciu latach abstynencji zrozumiesz, Wolfie, że nie
                        wolno w żadnym bądźrazie tak się zachowywać na forum. Sobie to daję tak ze sto
                        lat na osiągnięcie stosownej powagi. Liczę, że nie dożyję.
                        ;-)
                        • darekwolf Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 15:45
                          traktuje forum zgodnie z jego nazwa pierwotną. a jak powszechnie
                          wiadomo sam jestem pierwotniakiem.
                          forum to miejsce na ścieraniesie opinii, poglądów , ba.......nawet
                          miejsce gdzie można zachwalac swój toawr za darmo i wykpiwać
                          towar przeciwnika.
                          to ,co Ty Eska postulujesz za lat kilkadziesiąt...................to
                          klub geriatryczny dla dziewic z recyklingu. lub dla kawalerów , co
                          im , po prostacie zostało wspomnienie.
                          heja
                      • maras2011 Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 19:55
                        To nie jest Wasz stolik , bez złości :)
                        • e4ska Re: znajdzcie mi czlowieka, znajde paragraf 26.11.09, 20:15
                          Ależ oczywiście.

                          Jednak gdyby był, to w moim przypadku - w czasach zamierzchłej dawności - zawsze
                          witałam przybyłych z nadzieją, że będzie weselej. Zawsze lubiłam witać
                          przybywających - od dziecka.

                          Moje ulubione - do dzisiaj... owszem, kameralne klepu klepu jak najbardziej,
                          jednak najlepiej się czuję wśród gromady uśmiechniętych ludzi. Wtedy jakby
                          wesołość otwierała mi bramę do wielkiej radości. Takiego bezmyślnego stadnego
                          szczęścia. Kiedyś wydawało mi się, ze jest bardzo łatwe i oczywiste szczęście:
                          witasz kogoś, rozmawiasz, cieszysz się. Teraz widzę, że bardzo niewiele osób TAK
                          potrafi. Hm.

                          I cieszę się, że może wreszcie ustały osobiste dyrdymały, a to forum będzie nie
                          tyle stolikiem, co ogrodem filozofów.

                          I będziemy mogli rozmawiać. O tym, co nas ciekawi... czy o czymkolwiek innym,
                          Marasie.

                          :-)
    • bar-fly to forum... 25.11.09, 20:29
      ...za bardzo się zajmuje same sobą, a za mało tym, czym faktycznie
      powinno...
      • e4ska Re: to forum... 25.11.09, 21:36
        To forum > ...za bardzo się zajmuje same sobą, a za mało tym, czym faktycznie
        > powinno...
        - czyli tobą.

        Ja się mogę tobą zająć, ale żeby potem nie było ochów, szlochów i fochów.

        To od czego zaczynamy?
        ???
        • bar-fly Re: to forum... 25.11.09, 22:26
          mi to obojętne...
          • aaugustw Re: to forum... 25.11.09, 22:28
            bar-fly napisał:
            > mi to obojętne...
            __________________.
            Nie bardzo, skoro oceniasz, wiec musisz sie liczyc z nie
            obojetnoscia uczestnikow...
            A...
          • e4ska Re: to forum... 25.11.09, 22:59
            No to zauważyłam...

            Zacznę od poczytania, bo kocham literaturę...

            Ale mam nadzieję, że masz się dobrze.

            Wiesz, ja nie bardzo doświadczalnie "czuję" te klimaty, bo ja jestem całkiem na
            swoim. Całkiem - nikt mnie nigdy nie klepał po plecach, nikt nie rozumiał mojego
            pijackiego serca, ba, głupiego pijackiego pieprzyku. Czuję się poniekąd wśród
            rasowych bywalców mityngów i terapii jak dziki wśród Malinowskich, ale w sumie
            jest mi tak dobrze, jak w iloczynie. Bez różnicy w ilorazach, OK.
            :-))))

            Poważnie: dbaj o siebie.
            DBAJ.
      • aaugustw Re: to forum... 25.11.09, 22:04
        bar-fly napisał:
        > ...za bardzo się zajmuje same sobą, a za mało tym, czym faktycznie
        > powinno...
        ___________________________________.
        Na kogo liczysz, kto to jest ten Forum...?
        Daj przyklad... - Czekam na ruch...!
        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka