Dodaj do ulubionych

Piję,bo...

29.01.04, 05:22
"Musieliśmy pić,ponieważ nam się źle wiodło i ponieważ wiodło nam się
dobrze.Musieliśmy pić,ponieważ dusiliśmy się w atmosferze zaborczej miłości
rodzinnej albo,dlatego,że nikt nas nie kochał.Musieliśmy pić,ponieważ
odnosiliśmy wspaniałe sukcesy albo ponosiliśmy druzgocące klęski.Musieliśmy
pić,bo nasi wygrali albo przegrali. I tak dookoła Wojtek bez końca..."
Obserwuj wątek
    • Gość: wiki do hepika...piję bo IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 22:54
      a co mi powiesz o DDA?
      • hepik1 Re: do hepika...piję bo 05.02.04, 04:23
        Pytasz bo chcesz wiedzieć czy tylko retorycznie?Bo jeśli chodzi o wiedzę to:
        dda.w.interia.pl/
        alkoholizm.akcjasos.pl
        Sam wiem niewiele,choć oprócz tego ,że jestem trzeźwym alkoholikiem jestem też
        DDA,bo pił mój ojciec.
        A cytat z postu pierwszego pochodzi z książki Anonimowi Alkoholicy.
        • Gość: stachu34 Re: do hepika...piję bo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 07:35
          Ja z reguły nie biorę udziału w wątkach typu „czy jestem alc?” lub, „co to
          jest DDA?” Albo wręcz, „co mogę zarobić z alkoholizmem mojego ojca (matki)”.
          Przy odrobinie chęci, czy poważnym potraktowaniu problemu jest wystarczająco
          dużo wypowiedzi na forum uzależnienia, aby poszukać i poczytać...Ale nie mogę
          przejść do porządku dziennego nad
          upraszczaniem poważnych problemów.
          Nie zawsze ten, co pije staje się alkoholikiem, tak samo nie zawsze z domu, w
          którym pije się alkohol i to w dużych ilościach wyrastają dzieci alkoholików.
          Z tego też powodu stwierdzenie Hepika cyt.: „...jestem też DDA,bo pił mój
          ojciec.” uważam za zbyt pochopną diagnozę, daleko idące uproszczenie. Zbyt
          daleko...
          Być może obarczamy winą za swoje niepowodzenia, swoje inne „słabości” naszych
          rodziców, których już niejednokrotnie nie ma wśród nas. Ich miłość ich serce
          do nas- dzieci, były zawsze daleko większe i bardziej otwarte niż ta odrobina
          słabości.

          • hepik1 Stachu -litości! 05.02.04, 08:50
            JESTEM DDA ,BO PIŁ MÓJ OJCIEC a nie piłem bo pił mój ojciec,

            czyli jestem Dorosły( bo mam 44 lata),Dzieckiem(zawsze się jest dzieckiem
            swojego rodzica)Alkoholika(bo ojciec był alkoholikem)

            Ciebie nie podejrzewałem o nieumiejętność rozumienia czytanego tekstu
            • Gość: gb Re: Stachu -litości! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.02.04, 09:14
              Ale wytoczyłeś armatę:
              "Ciebie nie podejrzewałem o nieumiejętność rozumienia czytanego tekstu"
              • hepik1 Re: Stachu -litości! 05.02.04, 09:21
                Gość portalu: gb napisał(a):

                > Ale wytoczyłeś armatę:

                A Ty co Gabrysiu z tą armatą-Czterech pancernych przed chwilą ogladałaś?Przełącz
                na Polsat-tam Rodzina zastępcza leci:))
                • Gość: gb Re: Stachu -litości! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.02.04, 14:52
                  Gdybym wiedziała, ze powtarzają pancernych (czterech) a do tego jeszcze psa to
                  chętnie bym obejrzała. Ale podziwiam Twoją orientację w programch....czyżbyś
                  oglądał wszystko jak leci? Gdybyś był uprzejmy streścić co niektóre
                  programy....bo nie mam czasu sprawdzać czy mnie zainteresują.
                  • hepik1 Re: Stachu -litości! 05.02.04, 15:13
                    Skąd Ty to wszystko wiesz,gabrysiu?Jasne ,że ogladam wszystko jak leci,no bo
                    skad bym wiedział dzisiaj rano o pancernych i rodzinie zastępczej.W czasie
                    reklam natomiast zerkam na forum i jak cos ciekawego zauważe od razy odpowiednio
                    reaguję.Streszczać ci mogę,nie ma sprawy ,tylko nie wiem jak to technicznie
                    rozwiążemy,bo przecież zanim je streszczę to najpierw musze zobaczyć i wtedy gdy
                    cię zainteresują...no właśnie,co wtedy?Bo przecie one już skończone bedą.To już
                    sam nie wiem jak je zobaczyć będziesz mogła?Chyba ,że na bieżąco ja
                    patrzę,streszczam a ty siedzisz przed komputerem ,czytasz moje streszczenie i
                    oglądasz?Jak myślisz,dobrze to wykombinowałem?
                    • Gość: gb Re: Stachu -litości! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.02.04, 16:23
                      Źle kombinujesz....mówimy przecież o serialach. Strata jednego odcinka mnie
                      nie załamie a jeszcze do tego, streszczonego przez Ciebie....daj spróbować
                      tego miodu :)))
                      • hepik1 Re: Stachu -litości! 05.02.04, 17:16
                        Sorry Gabrysiu,przegapiłem ale przed siedemnastą był bardzo dobry serial"Szansa
                        na sukces" czy coś w tym stylu,nie pamiętam bo to zdajsie jakiś nowy serial,ale
                        on codziennie przed teleekspresem.Nie przegap jutro.Pozdr
                        • Gość: gb Re: Stachu -litości! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.02.04, 17:34
                          Bez Twoich streszczeń nie zacznę ogladać, musi mnie ktoś zaciekawić....bez
                          tego jestem jak śpiąca królewna. Widzę, że chcesz się wymigać więc....nie
                          nalegam.
          • hepik1 Stachu 05.02.04, 09:14
            Gość portalu: stachu34 napisał(a):
            , tak samo nie zawsze z domu, w
            > którym pije się alkohol i to w dużych ilościach wyrastają dzieci alkoholików.
            .
            Według mnie stachu zawsze dzieci ,które wyrastają w domu,w którym rodzice piją
            nałogowo są dziećmi alkoholików,bo przecież nie są dziećmi abstynentów-TAK czy NIE?
            A czy sami zostaną alkoholikami to zupełnie inny problem,inna bajka.

            Dzieci wychowane w rodzinie alkoholowej z grubsza dzieli sie na :
            dziecko "bohater"
            dziecko"kozioł ofiarny"
            dziecko "Aniołek" lub"dziecko niewidzialne"
            dziecko 'maskotka"
            To duże uproszczenie ale tak się to klasyfikuje.I często to najstarsze(bohater)
            alkoholikiem nie zostaje,natomiast drugie(kozioł ofiarny)bardzo wcześnie ucieka
            w alkohol.
            Sorry ale mnie strasznie ruszył Twój post a to może tylko dlatego,że dla Ciebie
            to wczesna pora była i trochę ci się źle przeczytało.





            • Gość: stachu34 Re: Stachu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 13:04
              Szczęka mi opadła, drogi, Hepiku...Z całym szacunkiem dla Twojej wrodzonej
              bystrości i przenikliwości, ale chodziło mi absolutnie o coś zupełnie innego.
              W związku z tym pozwolisz, że zacytuję sam siebie... „Nie zawsze ten, co pije
              staje się alkoholikiem, tak samo nie zawsze z domu, w którym pije się alkohol
              i to w dużych ilościach wyrastają dzieci alkoholików.
              Z tego też powodu stwierdzenie Hepika cyt.: „...jestem też DDA,bo pił mój
              ojciec.” uważam za zbyt pochopną diagnozę, daleko idące uproszczenie. Zbyt
              daleko...”
              Celowo mój post jest mało precyzyjny, z tego tylko powodu, aby zmusił
              czytającego do zastanowienia się nad nim.
              Chodzi mi w nim o to, że nie każdy, kto pije (nawet w nadmiarze) jest
              alkoholikiem...Także o to, że z nie każdej rodziny, w której spożywany jest
              alkohol ( również nawet w nadmiarze) wywodzą się DDA. Moim skromnym zdaniem w
              obu tych przypadkach jest to kwestia oddziaływania na sferę osobowości i uczuć
              ( może przede wszystkim uczuć) człowieka. Na zakończenie dodałbym jeszcze, że
              według mnie DDA jest wypadkową alkoholizmu i współuzależnienia.
              • hepik1 Re: Stachu 05.02.04, 15:05
                Cały czas się zastanawiam w którym szczególe tkwi diabeł,że sie nie zgadzamy-czy
                to,że ja ściśle i precyzyjnie albo zbyt literalnie traktuje to co napisałeś albo
                ty aż za bardzo mało precyzyjnie,by dać do myślenia.Ale zauważyłem ,że w
                zbliżonych tematach zaczyna coś szwankować w rozumieniu wzajemnym ,gdy dotyczy
                to ogólnie DDA,przypominam tu sobie a propos wątku wivien wątek o krzywdzie.
                A tak na marginesie całej sytuacji -ciekawe,że gabrysia się pojawiła-albo jest
                Twoją fanką i śledzi każdy Twój krok albo lubi jak jakies nieporozumienie wynika
                i kłótnią pachnie.Wtedy czuje się jak śledź w wodzie(czy tak jakos).
                • e_wok Stachu, Hepik 05.02.04, 15:45
                  Ja też się pojawiam, bo jestem fanką Was obu. Przejrzałam sobie wypowiedzi
                  Hepika w róznych wątkach i trochę mi Hepik przypomina św. Augustyna :-))- miał
                  gość życie bujne i urozmaicone, a kiedy odkrył w sobie powołanie, płakali za
                  nim pospołu kochanka i kochanek. Trudno się dziwić, że współtworząc doktrynę
                  Kościoła, uznał, po sobie samym sądząc, że człowieka trzeba krótko przy mordzie
                  złapać, bo z natury skłonny do rozpusty wszelakiej. Skutek jaki był - wszyscy
                  wiemy. Analogicznie Hepik - sam wspomina, że sięgnął dna, że nie zauważył w
                  porę, że coś przegapił, że się pogrążył, że oszukiwał wszystkich i samego
                  siebie, stąd też, może tendencja do przypisywania innym obserwowanych u siebie
                  (niegdyś) cech. Ale nie wszyscy jesteśmy Hepikami. Niektórzy nie są nawet
                  hepikopodobni.
                  • hepik1 Re: Stachu, Hepik 05.02.04, 17:12
                    O kurcze,dobrze,że nie napisałaś,że przejrzałaś mojej twórczości w wszystkich
                    wątkach bo by łaby to praca tytaniczna.Tylko wspominany BronekNotgeld ze znanych
                    mi blizej osób przewyższa mnie w tej dziedzinie,nawet bardzo.Cos mi ten
                    św.Augustyn daje do myślenia ale głośno nie powiem co,bo to spiskowa teoria
                    dziejów by była.Tyle,że ja słyszałemże on za paniami nie zabardzo przepadał a ty
                    coś innego sugerujesz,bedę musiał sprawdzić,po dziadku mam takie stuletnie
                    Zywoty Świętych,choć z drugiej strony wątpie by tam o takich niuasach życia
                    świętego pisali.A i e_wok nie obce,gdzieś już mi przemknęło,sprawdzić muszę w
                    wyszukiwarce ,tym niemniej witam w gronie mych cichych a teraz ujawnionych
                    wielbicielek:)))))
                    • e_wok I slusznie 05.02.04, 17:40
                      Ci sie kojarzy, bo rozmawialismy tutaj (i chyba tylko tutaj, bo nie
                      podejrzewam, ze bywasz na forum dziewczyn okolotrzydziestkowych, chyba, ze w
                      dobrym przebraniu :-)). Rozwijalam tu kiedys mysl o uswiadomieniu sobie
                      ewentualnych tendencji do uzaleznienia i w zwiazku z ta samoswiadomoscia,
                      unikanie pokus poprzez znajdowanie analogii na przyklad (czyli skoro potrafie
                      sie uzaleznic od automatow do gry to nie powinnam odwiedzac kasyna). O ile
                      pamietam uznales to za nieco zbyt prosta koncepcje.
                      • hepik1 Re: I slusznie-do e_wok 05.02.04, 18:01
                        Właśnie zgłosiłem akces do forum Dziewczyny po 30 ale pod swoim nickiem,czyli
                        marnie widzę swoje szanse.A w przeglądarce ponad 400 twoich postów czyli całkiem
                        nieźle.Poczytam w wolnych ,między serialami,chwilach.Nawt pierwszy tekst już
                        miałem a propos orgazmów u zwierząt-podobno u świni trwa on 30 min
                        • e_wok Re: I slusznie-do e_wok 05.02.04, 21:26
                          Z ta swinia to jeszcze nie do konca wiadomo, ale mam pomysl kogo o to zapytac,
                          wiec sprawa nie jest jeszcze zamknieta :-)) Jesli zostaniesz przyjety,
                          bedziesz mial pole do popisu, bo jestesmy totalnie pouzalezniane - od kremow
                          nawilzajacych, balsamow do ciala, slodyczy, wyprzedazy no i od netu,
                          oczywiscie.
                  • Gość: hepik e_wok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 01:21
                    ". Ale nie wszyscy jesteśmy Hepikami. Niektórzy nie są nawet
                    hepikopodobni."

                    Na sam koniec dzisiejszej sesji tak mi przyszło do głowy-czy Ty się E-wo za
                    bardzo nie pocieszasz w ten sposób?
                    • e_wok Re: e_wok 06.02.04, 09:25
                      Chyba raczej nie. Panuje nad swoja tendencja do uzaleznien, metoda asekurancka
                      oczywiscie, czyli po prostu z gory wykluczam pewne sprawy. Moze i czlowiek nie
                      zyje wowczas pelnia zycia i moze omijaja go fajne deliryczne nastroje, o
                      ktorych moze sobie tylko poczytac. No ale coz, jak sie ma tendencje do
                      zapalenia spojowek to sie trzeba nauczyc zyc bez tuszu do rzes. Pisalam tu juz
                      kiedys, ze dla mnie potencjalni uzaleznieni, ktorzy sie faktycznie
                      uzalezniaja, maja cos z samoocena - nie lubia siebie, nie troszcza sie o siebie
                      • hepik1 Re: e_wok 06.02.04, 17:35
                        Powodów jest o wiele więcej,tyle ,że po fakcie żadnego znaczenia już nie
                        mają.Istnieje również coś takiego jak nałogowa osobowość.U siebie takowa
                        dostrzegam.Raz to poważniejsze sprawy (jak net czy nawet tylko niektóre fora
                        obecnie) ale i mniej poważne(zacząlem żuć gumę,czego praktycznie nigdy nie
                        robiłem,kupuje tak jak kiedyś papierosy,odruchowo,znam ceny Orbitu w
                        poszczególnych sklepach itd)
    • Gość: wiki do hepika IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.04, 17:16
      hepik! to jest bardzo ważne dla mnie .powiedz czy ktoś tzreżwy ponad rok
      może mieć rożne stany emocjonalne,czy może mieć zmiany osobowości.Czy jest
      możliwe ,że ukradkiem popija i umi się maskować?
      • hepik1 Re: do hepika 05.02.04, 17:50
        Aż tak mądry to ja znowu nie jestem.Różne stany to mi się wydaje ,że jak
        najbardziej.Czy można popijać i sie maskować?Myślę,że niewykluczone,że tak.To
        zależy jak zaawansowana była choroba alkoholowa.Nasuwa się pytanie tylko po
        co?Mam nadzieję ,że to pytanie bez podtekstu.Ja nie popijam i nie ukrywam,ale
        labilnie emocjonalny jestem jak najbardziej.Choć wczoraj kupiłem córze ,która ma
        sesję Burlecitine.A z moją pamiecią też kiepsko,i spożyłem jedną łyżkę stołową a
        potem przeczytałem,że toto zawiera 16% alkoholu a na jednej łyżce stołowej tego
        alkoholu jest 2,6 g alkoholu,To do tylu się przyznaję.Następnym razem będę
        uważał.Przed chwilą Jaga poinformowała mnie,że płynne lekarstwa często na
        alkoholu są oparte,a niestety albo i stety mało biegły w tych sprawach jestem.Pozdr.
    • Gość: stachu34 ...fiasko!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 22:44
      No i chciałem troszkę pocisnąć Hepika, a tu kolejne fiasko.Wywinął się jak
      węgorz.Trudno-jeszcze poczekam...
      Uratowała go kobieta,ma szczęście.No...z takim wizerunkiem,heh.
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.To był jeden z niewielu moich dni wolnych w
      ostatnim czasie...
      • hepik1 Re: ...fiasko!!! 06.02.04, 00:17
        Ciągle kiepsko z precyzją,bo kobiet w tym wątku trzy.Czyli która mnie ratowała?
        Ale teraz rozumiem -to zmeczenie Stachu.A co z HALTem?
        Ale wiesz ile kobiet gotowych ratowac na forum"Dziewczyny po 30"?Zajrzałem na
        chwilę to wiem.Ale na razie ciągle czekam na certyfikat dopuszczający na ten
        rynek.Kurcze ,mogłem się zgłosić jako hepika lat 33 to może już bym tam był a
        tak musze czekać co najmniej do rana i to w niepewności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka