Dodaj do ulubionych

jaras-pytanie

28.01.10, 10:09
W sasiednim watku dyskusja zjechala na tematy- muzycy alkoholicy w latach 70.
Pokazalem tam niekonsekwencje Jarasa- ktory choc na codzien powtarza jak
mantre, ze wszyscy alkoholicy sa tacy sami, nie ma lepszych czy gorszych, nir
ma rownych i rowniejszych- dopuscicl sie jawnej dyskryminacji.
Kiedy pisal o "szarych" alkoholikach na moim przykladzie, i w ogole gdy to
robi na codzien, pisze o zaklamaniu, nieuczciwosci wobec siebie, a takze o
lezeniu w rzygach, konczeniu w rynsztoku, zaszczanych spodniach itp.
Kiedy pisze o Riedlu, Morrisonie czy Joplin, pisze o nieradzeniu sobie z
problemami, bolu zycia, presji, oraz nie wspomina nic, nawet zachecony, o
lezeniu w rzygach i sraniu w spodnie.
Napomknalem o tym ale sie nie odezwal, wiec pytam tutaj.

Uprzedzam, dwa zalozenia- jeden, Jaras nie odkrecaj kota ogonem, ze oni slawni
i maja talent, sam mowisz ze wszyscy alko sa tacy sami i rowni (zreszta ci
slawni z reguly byli juz uzaleznienie zanim sie stali slawni, rzadko
odwrotnie, wiec to nie od slawy).
Drugie zalozenie- nie porownuj mnie do nich ani zadnego "szaraka", a to wynika
z zalozenia numer jeden ( i znowu, nie wiesz co bedzie jutro, moze bede
wgiazda rocka a nie w smietniku, bez proroctw prosze).

Reasumujac, dlaczego pijana gwiazda jest dla Jarasa utrudzona, bolejaca,
cierpiaca dusza i nieskazonym cialem, a "szary" alkoholik to zaklamany oszust
z rynsztoka z tygodniowym rzygiem przyschnietym do od roku nie zmienianych spodni?

I do ktorej z tych kategorii Jaras zaliczylbys samego siebie (no bo mnie to
wiadomo)?
Obserwuj wątek
    • ity muzycy alkoholicy Riedl, Morrison,Joplin czy... 04.02.10, 11:44
      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
      > W sasiednim watku dyskusja zjechala na tematy- muzycy alkoholicy

      www.youtube.com/watch?v=h6K_e-A2ITg
      najgłupszy film w YouTube

      Juz sam tytul b."pociagajacy"(a przysiegam,ze napatoczyl mi sie
      calkiem przypadkowo),wiec postanowilem kliknac i...wlasnym oczom nie
      wierze...JARAS!
      Jaki ten swiat malenki!:)
      "Jarasa z gitara" zaraz skojarzylem z Twoim watkiem.


      PS:
      W "filmie" gra jakby PSA odkrecal ogonem.

      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

      Jaras nie odkrecaj kota ogonem...
      • ela_102 Re: muzycy alkoholicy Riedl, Morrison,Joplin czy. 04.02.10, 11:56
        Próba aparatu ;-)
        Miało być zdjęcie wyszedł filmik.
        Miałam nie zostać alkoholiczką, a stałam się nią.
        Miałam być sama, a mam rodzinę.
        jak to się dzieje ;-)
        • e4ska Re: muzycy alkoholicy Riedl, Morrison,Joplin czy. 04.02.10, 13:05
          Na spacerku południowym śmiałam się pod szalikiem.
          Żeby nie tak krótko...

          Autentyczne. I dlatego świetne.

          Jednak - co najmniej minuta na film. Poniżej nie zwraca się uwagi na zapis.

          W dawnych latach 80-tych XX wieku nagrałam super filmik. Niechcący. Wtedy
          wielkie kamery się nosiło, a marzeniem każdego instruktora były Betacamy.
          Ćwiczyło się np. okręcanie, wstawanie z okręcaniem (panoramy). Do tego jeszcze -
          tu najazd, tu odjazd. Nie zgubić ostrości. Siadały przy tym kręgosłupy, nogi,
          błędniki i ślepia...

          No i raz jeden - wstaję, okręcam, nagrywam.

          Nie zadbałam... dzieci skasowały.

          Heh ;-)
          • pierzchnia Re: muzycy alkoholicy Riedl, Morrison,Joplin czy. 04.02.10, 16:40
            Chytra sztuka z tego Jarasa!
            www.youtube.com/watch?v=8KMuYVXP_Ww
          • tenjaras Re: muzycy alkoholicy Riedl, Morrison,Joplin czy. 09.02.10, 11:28
            e4ska napisała:
            > W dawnych latach 80-tych XX wieku nagrałam super filmik. Niechcący. Wtedy
            > wielkie kamery się nosiło, a marzeniem każdego instruktora były Betacamy.
            > Ćwiczyło się np. okręcanie, wstawanie z okręcaniem (panoramy). Do tego jeszcze
            > -
            > tu najazd, tu odjazd. Nie zgubić ostrości. Siadały przy tym kręgosłupy, nogi,
            > błędniki i ślepia...
            >
            > No i raz jeden - wstaję, okręcam, nagrywam.
            >
            > Nie zadbałam... dzieci skasowały.


            coś takiego?
    • tenjaras Re: jaras-pytanie 08.02.10, 12:31
      Wszystko Ci się pomyliło. Pisałem do Ciebie wielokrotnie, że nie stawiam
      muzyków, artystów, profesorów, polityków i innych, ponad szarymi alkoholikami -
      o ile deklarują swój alkoholizm. Bez tego nie wiedziałbym o ich problemie.
      Wiem, że czym innym są dokonania ludzi wielkich, a czym innych ludzi małych.
      Jednak alkoholizm jest demokratyczny i każdego trafia tak samo. Nawet uznawany
      tu jestem za takiego co to wszystkich alkoholików pod jedno kopyto...
      Tobie zawsze pisałem, że masz dylematy z jakimi sam borykałem się zanim jeszcze
      na dobre zapadłem się w chorobie. Różnica polega na tym, że byłem wtedy dwa razy
      młodszy od Ciebie, byłem nastolatkiem. W Twoim wieku było u mnie już "po bajce".
      Tobie pozostaje jeszcze czekać drugie tyle.
      Pamiętaj o jednym. Jeżeli wogóle będziesz miał szansę wyjść z tego żywy,
      będziesz musiał skorzystać z tego wszystkiego, czym tak dzisiaj gardzisz i
      obśmiewasz. Dla mnie to jeden z najważniejszych czynników do tego by do picia
      nie wracać, dla Ciebie, by picia nie zaprzestawać.

      Dlatego się nie dogadamy. I warunek jest jeden - to Ty musisz dorównać do mnie.
      Ja nie będę zawracał na swojej drodze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka