Dodaj do ulubionych

nie udalo sie

16.08.10, 20:58
Dla tych, ktorzy pamietaja moje wpisy.

Terapia nie powiodla sie, zaraz po niej moj syn wziol znowoz stilnox, gdzies
lazil bo zawsze to robi to taki symptom po tych tabletkach.

Jest znowz na oddziale psychiatrycznym zamknietym. W jaki sposob moze pomoc mu
lekarz, ktory nie ma doswiadczenia z uzaleznieniem i uwaza go za stuknietego.

Na korytarzu mijaja go ludzie chorzy na schzofremie a on...

Szkoda slow. Co robic?

Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: nie udalo sie 16.08.10, 21:24

      > Jest znowz na oddziale psychiatrycznym zamknietym. W jaki sposob moze pomoc mu
      > lekarz, ktory nie ma doswiadczenia z uzaleznieniem i uwaza go za stuknietego.
      >
      > Na korytarzu mijaja go ludzie chorzy na schzofremie a on...

      A on też jest chory tak jak i oni. Tylko że oni chcą sie leczyć i chcą być
      zdrowi Twój syn nie :(

      Też kiedyś uważałam że mój eks idzie do szpitala tylko na odtrucie, aby zdobyć
      papiery do renty, i co Ci lekarze mogą wiedzieć. Wydaje mi się że gdyby wtedy
      ich słuchał, gdyby brał leki tak jak mu zapisywali, gdyby nie wypisywał się po
      tyg ze szpitala to pewnie to wszystko inaczej by się to potoczyło. Nie umiałam
      zaakceptować faktu że on jest chory, że potrzebuje lekarzy, potrzebuje leków.
      Żałuje że dawałam się nabrać na jego gadki.

      Onlytroska gdyby uzależnienia nie były chorobą nie trafiłby na oddział
      psychiatryczny, tam nie trafiają zdrowe osoby, ani ludzie którzy nie chorują na
      choroby psychiczne.

      >Co robić?

      Nie wiem, chyba najlepsze co zrobisz to jak będziesz współpracować z lekarzami,
      ich zapytaj jak chcą leczyć Twojego syna, co ty możesz zrobić, jakie leki
      powinien brać, współpracuj z nimi- to chyba jedyne co możesz dla niego zrobić.
      • onlytroska Re: nie udalo sie 16.08.10, 21:46
        Twoja aktywnosc jest mi znana rowniez z innego forum, prosze nie odpowiadaj na
        moje posty. Martw sie o swojego ex.

        Nie jestem Twoim zadaniem zainteresowana.
        • kajda28 Re: nie udalo sie 16.08.10, 21:53

          Ok, więcej już nie będę pisać. :)
          • deoand Re: nie udalo sie 16.08.10, 23:36
            Po Stilnoxie sie śpi a nie łazi po kominkach.

            Więc pewno to nie tylko Stilnox .

            Nie zwracaj sie arogancko do osób , które w dobrej wierze odpowiadaja na twój
            post - opinia moze ci sie nie podobac ale to nie powód aby byc niegrzeczną do
            forumowiczki .

            Jak ci sie nie podoba opinia kajdy to ja ci powiem krótko

            Niedaleko pada jabłko od jabłoni i po temacie !!!
            • onlytroska Re: nie udalo sie 17.08.10, 01:14
              Widze, ze jestes znawca srodkow nasennych oraz etykiety.

              Pocaluj sie w nos.
              • 7zahir Re: nie udalo sie 17.08.10, 03:08
                W czym pomaga Ci ta agresja slowna Onlytroska?

                Nie przyjmujesz do wiadomosci niewygodnych prawd
                i rad, bo nie pogodzilas sie z faktem, ze uzaleznienie
                to choroba nieuleczalna ?

                I z takim nastawieniem chcesz pomagac synowi?
                • deoand Re: nie udalo sie 17.08.10, 10:29
                  Widze, ze jestes znawca srodkow nasennych oraz etykiety.

                  Pocaluj sie w nos.

                  Co do pierwszego zdania to masz rację akurat na tym sie znam więcej niz troche

                  co do drugiego zdania - jestem realista więc takich rzeczy nie praktykuję >

                  Przy takim nastawieniu cienko widze pomoc ciebie dla siebie jak i dla syna .

                  Jedyna twoja szansa to taka , że wiara czyni cuda ale P.B. za bardzo nie lubi
                  niegrzecznych !!!
                • pierzchnia Re: nie udalo sie 17.08.10, 10:32
                  www.youtube.com/watch?v=xNwB9MvdSI8
                  • jerzy30 onlytroska - biedaczka synka 17.08.10, 14:27
                    Onlytroska - biedaczka - synka ci zabrali na psychiatryk - a tam
                    przeciez tylko swiry i schozole sie kręcą po korytarzach
                    A twoj synek tylko cpa i zdrowy jest jak kon
                    No i ten lekarz co sie na niczym nie zna - co on tam robi ???? kto
                    go zatrudnil???
                    Zabiez synka do domu - zacpa sie w swoim lóżku i bedzie zdrowy
                    • onlytroska Re: onlytroska - biedaczka synka 17.08.10, 19:34
                      Oh !Jerzy dzieki, zabrali mi syneczka no popatrz zal Ci mnie? dzieki za dobre slowo.

                      A Ty znawco Turcji, Grecji itd. moze cos wiesz ale nie o stilnixie
                      poczytaj publikacje o tych co po stilnoxie wedruja.

                      Skad sie bierze taka ironia dla matek, zony jakos bardziej sa rozumiane
                      a matki- no coz ponoc jablko nie pada daleko od jabloni.

                      A Ty znawco srodkow nasennych jak daleko lezysz od jabloni?
                      • deoand Re: onlytroska - biedaczka synka 17.08.10, 19:56
                        Ironia do matek to nie do końca trafne określenie - ironia do aroganckich ,
                        pretensjonalnych matek to pewno cos w tym jest .

                        Kajda odpowiedziała Tobie w sposób jak najbardziej rzeczowy i w pełni kobiecego
                        zrozumienia a Ty na nia naskoczyłas jakby ona była matka twego syna lekomana
                        albo i narkomana .

                        Raczysz sobie żartowac .

                        Turcja i Grecja piekne kraje - polecam kazdemu aby tam pojechał .

                        Stilnox piekna rzecz sam go uzywam czasami ale ja to umiem robic i na tym polega
                        sztuka bycia normalnym człowiekiem !!!!
                        • pierzchnia Re: onlytroska - biedaczka synka 17.08.10, 21:11
                          Cała tajemnica kryje się, w Twoim nicku - Onlytroska, czyli:
                          tylko troska, wyłącznie troska, sama troska...
                          Ja kiedyś miałem inny nick - omlypiwo.
    • e4ska Re: nie udalo sie 17.08.10, 22:30
      "Jest znowz na oddziale psychiatrycznym zamknietym.[...] Na korytarzu mijaja
      go ludzie chorzy na schzofremie a on..."


      Tak pisze matka, Onlytroska. Zdaje się - coś załapała z nienormalności tzw.
      leczenia uzależnień. Zauważa brakoróbstwo mimo wciskania kolejnych kitów - czy
      to na forach, czy w realu.

      Na to otrzymuje szczerą zapewne i pomocną z zamiaru odpowiedź:
      "A on też jest chory tak jak i oni".

      Oznacza to: uzależnienie od piguł jest... takie samo jak schizofrenia.

      Tylko, co gorsza... gorsze od cogorsza jest zachowanie uzależnionego:
      "Tylko że oni chcą sie leczyć i chcą być
      zdrowi Twój syn nie :("


      Pijaków czy lekomanów nie chce nikt. Nie ma żadnych oddziałów włąściwych -
      traktuje się uzaleznionych jednakowo: czy to chorego psychicznie hazardzistę
      albo siecioholika, czy to chorego organicznie lekomana. Objawy podobne, ale...
      ale - to całkiem co innego jest.

      Wywala się ich poza nawias zbiorowości "normalnych". Schizofrenika można
      przystosować do życia w gromadzie. Można zburzyć bariery dzielące normalnych od
      tych z zespołem Downa. Ale nie da się wprowadzić do gromady normalnych ostro
      uzależnionych. No... jesli pogodzą się z byciem pozanawiasowym. W jakimś getcie,
      w jakiejś wspólnocie wegetującej... paranormalnej.

      Onlytroska. Dopóki Twój syn nie będzie leczony na oddziałach, gdzie nie będzie
      się brać pod uwagę procesów trawiennych - nie ma szans na wyjście z nałogu.

      Zapytam: jaką dietę stosuje twój syn? Czy jada regularnie odpowiednie (czyli
      ogromne) ilości surowych warzyw? Czy nie nadużywa mleka i przetworów mlecznych?
      Czy prowadzi aktywny - pod względem fizycznym - tryb życia?

      I czy ma w tobie, matce, mądrą podporę: nie kontroluj, ale wspomagaj... sok
      marchewkowy z jabłkiem i twoim uśmiechem więcej zdziała niż pięciu psychiatrów.
      :-)

      • deoand Re: nie udalo sie 17.08.10, 23:03
        Sok marchwiowy z jabłkiem i do tego koniecznie babka lancetowata !!!
        • onlytroska Re: nie udalo sie 17.08.10, 23:21
          Dzieki eska. Chyba rozumiesz o czym pisze.

          A Ty taaaki madry deoand, co robisz na tym forum?

          Mysle, ze nie jestem "glupia" matka a to, ze martwie sie o syna to chyba oczywiste.

          Deoand- poczytaj moje wczesniejsze wpisy i odpowiedzi tej kolezanki chyba kaja
          to zrozumiesz moja reakcje.

          Jest agresywna bywa rowniez na forum: rozwod i co dalej...

          Odzywianiem mojego syna nie interesowalam sie nigdy. Mysle, ze jadl co chcial.

          Mysle, ze moj post chyba nie ma sensu.

          Panie deoand-zycze duzo zdrowia a nad babka zastanowie sie. Tobie polecam cos na
          wstrzymanie.
          • kajda28 Re: nie udalo sie 18.08.10, 11:21

            > Deoand- poczytaj moje wczesniejsze wpisy i odpowiedzi tej
            kolezanki chyba kaja
            > to zrozumiesz moja reakcje.
            >
            > Jest agresywna bywa rowniez na forum: rozwod i co dalej...

            Chciałabym tylko dodać że na f rozwód i co dalej... nie ma ani
            jednego wątku (przynajmniej mi się nie udało znaleźć) w którym
            byłyby wpisy moje i onlytroska.

            Uff, a już się bałam że z onlytroską jesteśmy na innych f, i nie
            podobają jej się moje pewne preferencje :), a to tylko agresja (?)
            słowna, luzik. Po raz pierwszy jestem agresywna, fajne doznanie,
            tylko jakoś inaczej to sobie wyobrażałam.
            • deoand Re: nie udalo sie 18.08.10, 12:00
              jak za bardzo sie rozpedze to wezmę sobie Stilnox - fajny lek jak juz pisałem
              ale dla mądrych .

              Niestety uzależnieni należa do ludzi zaburzonych wszystko jedno czy pierwotnie
              genetycznie rodzinnie czy wtórnie wskutek działania srodka uzależniajacego .

              Niestety efekt jest ten sam - uzależnienie psychiczne i fizyczne i tacy ludzie
              wymagaja leczenia czy to w Oddziałach Psychiatrycznych czy Odwykowych i pomocy
              soecjalistów psychologii a czasem i psychiatrii .

              Efekt niestety w uzależnieniach jest wątpliwy w przeciwieństwie do schizofrenii
              gdzie udaje sie lekami jakos zaadoptować chorego do życia w społeczeństwie i
              uzyskiwać długie remisje .

              W uzależnieniach leków nie ma tzn są ale jeszcze o niezbyt imponującej
              skuteczności - może kiedyś ale za to rozwineła się cała sztuka psychologii
              nastawiona na pomaganie uzależnionym i majaca jakies tam sukcesy .

              Natomiast rzeczywiście tam gdzie nie ma sukcesów to wchodzi skrajna głupota
              rodem z eski co to sok z marchwi , sok z liscia koniczynki albo sięganie lewą
              reka do prawego ucha .

              Rola matek w uzależnieniach jest rzeczywiście niezwykle ograniczona bo sprowadza
              się głownie do udzielania schronienia uzależnionej córce lub synowi , którzy
              zostali już finalnie totalnie odrzuceni przez bliskich / żona dzieci/ i
              społeczeństwo !!!

              Zostaje tylko matka .
              • pierzchnia Sok z kozy 18.08.10, 14:14
                Oj!
                Przepraszam za pomyłkę, chodziło oczywiście o sok z brzozy:
                polki.pl/zdrowie_i_psychologia_zapytaj_lekarza_artykul,10008586.html
              • e4ska Re: nie udalo sie 18.08.10, 23:23
                "Rola matek w uzależnieniach jest rzeczywiście niezwykle ograniczona bo sprowadz
                > a
                > się głownie do udzielania schronienia uzależnionej córce lub synowi , którzy
                > zostali już finalnie totalnie odrzuceni przez bliskich / żona dzieci/ i
                > społeczeństwo !!!"


                Czy tobie, Deo, coś się po...
                Deo: Miłość dziecka do matki w ludzkich społecznościach - i nie tylko ludzkich,
                ale i zwierzęcych - jest wartością samą w sobie. Jest czymś niezwykle
                pięknym i dobrym.

                Ja tak bardzo kocham swoją matkę, że nie byłam swego czasu w stanie pojąć jej
                ludzkich niedoskonałości. A gdy pojęłam - kocham ją bardziej niż przedtem.
                Kocham ją szaleńczo wprost... i jakże to cudne uczucie. A poprzez miłość do
                matki kocham jej matkę, i matkę jej matki... i kocham tę ziemię, po której one
                stąpały, ja stąpam i będą stąpały moje wnuczki. To zapewne górnolotnie brzmi,
                ale tak jest. To treść życia ludzkiego, filogeneza pogodzona z ontogenezą czy co
                tam chcesz.

                uzależnienie psychiczne i fizyczne
                Sztuczny podział. Idiotyzm. Wierzysz w coś takiego?

                uzależnieni należa do ludzi zaburzonych
                Ładnie brzmi, ale o co chodzi?

                tacy ludzie
                > wymagaja leczenia czy to w Oddziałach Psychiatrycznych czy Odwykowych

                No to niech ich leczą. Giewniany skutek osiągnięto w leczeniu syna Onlytroski.

                Efekt niestety w uzależnieniach jest wątpliwy
                Ano! i amen! Święte słówka.

                Natomiast rzeczywiście tam gdzie nie ma sukcesów to wchodzi skrajna głupota
                To się pochwal sukcesami w leczeniu Deowym. Bo jak do tej pory maksymą twoją
                jest: "Kto pił - pić będzie". Itd.

                rodem z eski co to sok z marchwi , sok z liscia koniczynki albo sięganie lewą
                > reka do prawego ucha

                Ja tam nikogo nie leczę ani żadnej pensji za wciskanie kitów nie biorę. Zdrowe
                odżywianie to całkiem co innego niż chwyt za ucho.

                Cezary rzymskie wariowały od ołowiu. A czy uzależnione ludziki nie wariują od
                fatalnej diety?

                jak za bardzo sie rozpedze to wezmę sobie Stilnox - fajny lek
                Głupiście, Deo. Nie bierz. Nie ma czegoś takiego jak "rozpędzenie". Nie na
                "fajnych" leków. Powinieneś o tym pamiętać.

                Pozdrowienia ;-)
    • wolfigen Re: nie udalo sie 18.08.10, 14:56
      onlytroska napisała:

      >
      > Na korytarzu mijaja go ludzie chorzy na schzofremie a on...
      >
      > Szkoda slow. Co robic?
      >


      ciekawe co moglaby pomyslec matka schizofrenika, ktorego na
      korytarzu mijaja cpuny, alkohole i inne nałogi?
      szkoda słów, co robic?

      sorry za cyniczny komentarz ale nic innego do glowy mi nie
      przyszlo. wscieklosc samicy, ktorej szczeniak poszedl w las
      pomiedzy inne mieszance.
      • e4ska Re: nie udalo sie 18.08.10, 22:58
        nic innego do glowy mi nie
        przyszlo.
        wscieklosc samicy, ktorej szczeniak poszedl w las
        pomiedzy inne mieszance.


        Miłość macierzyńska jest tylko i wyłącznie "wściekłością samicy".

        Onlytroska - taki jest spaczony świat ludzi leczących się przez dziesięciolecia.
        Uzależnienia, współuzależnienia, metody siakie i owakie. Jedna metoda
        skuteczniejsza od drugiej.

        Smutny to jest świat, ograniczony, bluzgający agresją, zafałszowany. To jest
        świat bez zrozumienia dla dobroci, dla potrzeb serca i mądrości życiowej.

        Nie dziw się, że twoje dziecko boi się tego świata.

        Ale - czy syn nie pomógłby innym ludziom w jego sytuacji? Którym nie pomaga to,
        co mu zaoferowano?

        Nie bój się ataków wściekłych. Nowe zawsze przebija się z trudem.

        A z uzależnieniem walczy się latami. Więc nabierz cierpliwości. Kilka lat...
        kilkanaście lat. Dodawaj otuchy i ciesz się, że jesteście obok siebie. Ty jesteś
        potrzebna synowi, ale i on potrzebny jest tobie.

        Nie ty jesteś winna, że to całe leczenie to ściema. Może się przyda w Waszym
        przypadku? Kto wie?

        • deoand Re: nie udalo sie 19.08.10, 00:07
          Do eski

          Nie trzeba było samemu ćpać pic i robic cos jeszcze tylko zajmować
          się dzieckiem i reagować wtedy gdy synuś zaczynał brać Stilnox

          Osobiście wątpie aby ów gentleman akurat uzaleznił sie pierwotnie
          od Stilnoxu - Stilnox jest tu pewno sprawą wtórną innego
          uzależnienia bo niby skąd nagle nie mógł spać - i zacząl brać na
          potęgę Stinox ... ściema i tyle ...

          Eska kiedy ty wreszcie wyjdziesz umysłowo z epoki kamienia łupanego
          i do twojej mózgownicy dotrze fakt , że po to uczeni ludzie pracuja
          od rana do wieczora aby innym ludziom , którzy popadli w różne
          choroby cywilizacyjne jak chocby uzaleznienia pomagać metodami
          psychologicznymi lub sensu stricte medycznymi .

          Nigdy nie będzie 100 % wyleczeń ale w miare doskonalenia metod
          procent skuteczności terapii jakos tam się zwiększa .

          Niektóre przypadki vide twój sa przypadkami beznadziejnymi i
          rzeczywiście pozostaje wspomniany tutaj sok z kozy albo osła !!!

          • e4ska Re: nie udalo sie 19.08.10, 08:25
            Napisało się nieforemnie, Deo, jakby to mój syn brał Stilnox czy jak mu tam
            lekarstwu na imię. Akurat pod tym względem jesteśmy ze swym potomkiem zgodni:
            żadnych używek przepisywanych przez psychiatrę.

            Do tego jeszcze nie uznajemy psychologii w niektórych jej odmianach za naukę
            :-) Takie to fiu bździu paranaukowe, toteż efekty leczenia uzależnień są jakie
            są. Można sobie te efekty pooglądać na naszej łódzkiej ulicy. Czasem żywe,
            czasem martwe.

            po to uczeni ludzie pracuja
            > od rana do wieczora aby innym ludziom , którzy popadli w różne
            > choroby cywilizacyjne jak chocby uzaleznienia pomagać metodami
            > psychologicznymi lub sensu stricte medycznymi .

            No, tłuką kasę od rana do nocy. Podobno chciwość to choroba zawodowa psychologów
            i terapeutów uzależnień.

            Zawsze byłam za metodami sensu stricte medycznymi i w nich cała nadzieja. Ale
            metody te są torpedowane przez pracowitych i ich ofiary. Strach przed pigułką
            leczącą np. pijaństwo widoczny jest także na tym forum. Przed głupim esperalem
            się trzęsą...

            Gdyby wszystkie przypadki pijaństwa toczyły się tak jak mój - umarłbyś z głodu,
            Deo kochany. Ze swoim zdrówkiem sporadycznie korzystam ze wszelakiej opieki
            lekarskiej. Jak najdalej od białej śmierci się trzymam i w spokoju łupię swoje
            kamienie :-)
            • pierzchnia Re: nie udalo sie 19.08.10, 08:38
              e-zdrowie.abc24.pl/default.asp?kat=16611&pro=186736
              • wolfigen Re: nie udalo sie 19.08.10, 08:51
                nienawisc, wscieklosc na rzeczywistoc,poczucie skrzywdzenia, poczucie
                winy , zawisc -nikomu nie pomagaja. takie zycie na dluzsza mete
                zamienia sie w koszmar. koszmar nie tylko dla osoby nim dotknietej, ale
                takze koszmar dla jej otoczenia.
                • pierzchnia Re: nie udalo sie 19.08.10, 21:32
                  To prawda - złe energie nie są dawcami życia.
                  Są nimi natomiast soki owocowe i warzywne - nadzwyczaj bogate źródło witamin i mikroelementów.
                  Soki to skondensowana forma produktu owoców, jarzyn, ziół. To pierwiastki i witaminy. Świeże soki posiadają także niezbędne do prawidłowego funkcjonowania enzymy.
                  Soki mają tylko jedną wadę - nie zawierają błonnika. Dlatego też jeśli ktoś prowadzi dietę ubogą w błonnik powinien raczej spożywać warzywa i owoce jako całość, a nie w postaci soków (są to główne źródła błonnika, obok pełnych zbóż i otrąb).
                  Człowiek zdrowy powinien wypijać świeże soki codziennie (około 0,5 litra), oczywiście lepiej, jeśli spożywa codziennie dużo owoców i warzyw, wtedy ma także pod dostatkiem błonnika. W leczeniu dawka wskazana to nawet 1-1,5 litra (oczywiście soki świeże, bez cukru).
                  Leczenie sokami było znane już, w starożytności, a i na ziemiach polskich odnaleziono wiele cennych dowodów...
                  Czy chcesz soku z kroku?

                  • e4ska Re: nie udalo sie 20.08.10, 00:58
                    Czy chcesz soku z kroku?
                    Oj Pierzchnia, Pierzchnia...
                    Może jakieś egzorcyzmy?

                    Mimo pewnej praktyki na forach - wciąż zastanawiam się, czemu co poniektórzy
                    wypisują chamskie teksty. Przecie jak coś będziesz wiedział na temat diety
                    pomocnej uzależnionym, to napiszesz. Ale teraz nie wiesz nic.

                    Nie pomagasz Onlytrosce, nie interesuje cię ona, interesuje cię całkiem co
                    innego. Po co to kopać jedyną być może istotę na świecie, która kocha biednego
                    pożeracza Sil...? Bo on na pewno jest kimś więcej niż pożeraczem stil... do
                    czego sprowadza tego chłopca "humanizm" terapii uzależnień.
                    • wolfigen Re: nie udalo sie 20.08.10, 08:58
                      terapia uależnień, inne formy terapii zapewne tez, nie sprowadzaja
                      osoby uzaleznionej do poziomu pożeracza/popijacza,wąchacza,
                      podglądacza itd etc/....natomiast rożnymi sposobami usilują mu
                      pomóc w tym by wreszcie zrozumial: żadnego ze swoich problemów
                      nie rozwiąże przy pomocy "uzależniacza", ale z całą pewnościa doda
                      sobie nowe problemy. do poziomu pożeraczy, gdakaczy itd-
                      sprowadzają natomiast bezrozumne polemiki w temacie, o którym sie
                      wie nic.

                      życze zdrowia
                      mnie soków radzę,bo ich nadmiar poprzez naturalne garbniki
                      powoduje rozstępy i celulitis szarych komórek.
                      najlepsza jest woda niekoniecznie święcona, ale z całą pewnością
                      i nie ognista.
                      zresztą?............co można wiedzieć na pewno?
                      nic.
                      nawet śmierć dla wierzących w cokolwiek jest zaledwie windą do
                      nieba
                      hej
                    • pierzchnia Re: nie udalo sie 20.08.10, 18:24
                      Co Ty - Eska, wiesz o sokach?
                      www.kobieta.pl/zdrowie/medycyna/zobacz/artykul/urynoterapia-czyli-leczenie-moczem/
    • sabinac-0 Re: nie udalo sie 19.08.10, 23:33
      onlytroska napisała:

      > Na korytarzu mijaja go ludzie chorzy na schzofremie a on...

      ...tez jest chory psychicznie wiec chodzi po tym samym korytarzu.

      >
      > Szkoda slow. Co robic?
      >
      Nic. Miec nadzieje ze:
      - leczenie da jakis efekt,
      - facet zauwazy, ze siegnal dna i ze przez niego ktos cierpi, moze to bedzie
      jakims bodzcem by skonczyc z zamulaniem sie pigulkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka