Gość: gaja IP: 62.233.222.* 08.04.04, 19:27 Czy samotne upijanie się jest alkoholizmem? Do kiedy można kontrolować picie? Dla mojego męża jest to sposób rozładownia napięcia. Jak mogę mu pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: stachu34 Re: alkoholizm a stres IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 07:40 Przeglądamy forum, i zaczynamy kojarzyć problem opisany w wątku z własnym życiem. To jest jak najbardziej prawdziwe. Taka droga jest w zasadzie jedyna, aby zwrócić uwagę na rzecz, która nas zaczyna niepokoić. Gaju czy sam fakt Twojego zmartwienia nie jest już podstawą do postawienia diagnozy o początku, lub już pewnego, uzależnienia męża? Gdyby jego spożywanie alkoholu było normalne, na pewno nie zwróciłabyś na to uwagi. Ta tak sama widzisz... Zawsze też u podstaw takiego rozważania leży nadzieja, że to jeszcze nie prawda. To są próby racjonalnego tłumaczenia przed samą sobą postępowania, już alkoholika. To jest samooszukiwanie się. Prawda jest taka, jaka jest, niestety. Samotne upijanie się jest jak najbardziej alkoholizmem. Spożywanie alkoholu jest spontaniczne. Więc albo mam ochotę i przyjemność wypić alkohol, albo nie. Jeżeli natomiast próbujemy regulować alkoholem swoje stany emocjonalne, to już na pewno jest alkoholizm. Aby pomóc mężowi należy znacznie rozszerzyć wiedzę na temat choroby alkoholowej, a nade wszystko zmienić swój stosunek do mężowskich poczynań. Zweryfikować tłumaczenie się męża z potrzeby popijania. Pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: alkoholizm a stres 11.04.04, 08:19 Gość portalu: gaja napisał(a): Jak mogę mu pomóc? "Nie można kogoś zmusić do picia wody, jeśli ten ktoś jeszcze woli piwo albo jest tak, że sam nie wie czego chce... Jeśli człowiek naprawdę chce się upić, to, o ile mi wiadomo-nie da się go od tego powstrzymać. Toteż zostawcie ich w spokoju i pozwólcie mu się upić. Ale zarazem nie odcinajcie mu dostępu do wody." Jak to widzi Bill Odpowiedz Link Zgłoś
laura_21 Re: alkoholizm a stres 11.04.04, 17:25 Każdy człowiek różnie reaguje na stres , jedni piją , inni dużo jedzą (np. słodycze) jest to niepokojące kiedy nam cos zasmakuje np alkohol bo łagodzi objawy naszych problemów, upijanie sie w samotnosci jest juz jak najbardziej niepokojącym obajwem.Mysle, ze powinnas z nim duzo rozmawiac o jego problemach , wspólnie przezywac jego problemy i wymyslac alternatywne drogi wyjscia z danego problemu-powodzenia i wesołych świąt!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: alkoholizm a stres 11.04.04, 19:53 laura_21 napisała: Mysle, ze powinnas z nim duzo rozmawiac o jego > problemach , wspólnie przezywac jego problemy i wymyslac alternatywne drogi > wyjscia z danego problemu-powodzenia i wesołych świąt!!! Ba,gdyby to było takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: alkoholizm a stres 12.04.04, 20:34 Gość portalu: gaja napisał(a): > Czy samotne upijanie się jest alkoholizmem? Do kiedy można kontrolować picie? > Dla mojego męża jest to sposób rozładownia napięcia. Jak mogę mu pomóc? ...hepik ci pomoze... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: alkoholizm a stres 12.04.04, 21:15 mmilky napisał: > ...hepik ci pomoze... ...jakaś nuta złośliwości jakby wyczuwalna w Twoim niedługim poście...chyba ,że się mylę...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaja Re: alkoholizm a stres IP: 62.233.222.* 13.04.04, 00:22 Dzięki za porady, czytałam już trochę o alkoholiźmie i z tąd moja czujność. Święta dały nam w kość (te obiadki rodzinnne!), ale skończyło się tylko na kilku piwkach. Ja uwielbiem gingersa i też się odprężyłam (tylko jednym). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: alkoholizm a stres 13.04.04, 19:30 Gość portalu: gaja napisał(a): ale skończyło się tylko na > kilku piwkach ..jak to miło brzmi ...jak to inaczej brzmi-wychlał znowu kilka piwsk... ...a niby to samo. Wychodzi ,że sama sobie oswajasz to co Cię tak chwilę wcześniej niepokoiło. Odpowiedz Link Zgłoś