ela_102
13.12.10, 12:49
Proponuję poczytać tutaj:
To nie był mój pomysł, więc co?
jak również zachęcam do dyskusji, bo w momencie dna, bez względu na to jakimi byliśmy ludźmi wszyscy jesteśmy w potwornym położeniu i od miłości naszych bliskich w znacznej mierze zależy jak się z tego położenia uwalniamy. W dnie wszyscy jesteśmy pełnymi alkoholikami/czkami - wiemy, że dalsze picie może nas uśmiercić, tak samo jak brak alkoholu - tylko potem gdy trochę ochłoniemy i zobaczymy, że najprościej jest przestać pić nasze drogi rozchodzą się w bardzo rożne rewiry.