10.01.11, 19:19
czy komuś pomogła metoda 380V.Ja chcąc nie pic przetestowałem na sobie odruch Pawlowa.Gdy chciało mi się pić na chwilę podlączałem się pod 380V.W moim przypadku poskutkowało.
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: 380V 10.01.11, 19:44
      ja przywiązalem dwukilowa ceglę na dwumetrowej gumie a drugi koniec gumy do czoła i próbowałem wykonać klasyczny rzut młotem. metoda zaprzestania picia rewelacyjna
      • niki_de Re: 380V 10.01.11, 21:50
        Koledzy,
        jakieś podpowiedzi dla pań o drobnych gabarytach? (Cegła odpada) .
        • boja55 Re: 380V 11.01.11, 10:12
          Prościej jest "strzelić sobie baranka" Stajesz przed ścianą , rozpędzasz się i bijesz głową w mur. Po takim zabiegu pić się odechciewa.
        • wiesj23 Re: 380V 12.01.11, 09:33
          polecałbym pastucha elektrycznego.Mniejsza natężenie prądu.
          Tylko błagam nie pomyśl,że Cię jakoś klasyfikuję.Naprawdę szczere intencje.
          • niki_de Re: 380V 12.01.11, 19:10
            Hmm, wierzę w dobre intencje, będę jednak uparcie szukała metody własnej...

            Czytając np. etykiety ze składem surowcowym produktów żywnościowych apetyt mi mija jak ręką odjął! W przypadku wina wytrawnego jednak to nie działa - wydaje się być takie niewinne, przejrzyste, szlachetne w prostocie swojej, niemal zdrowe.. Nuty owocowe, waniliowe, orzechowe...
            • boja55 Re: 380V 13.01.11, 08:33
              niki_de napisała:

              > Hmm, wierzę w dobre intencje, będę jednak uparcie szukała metody własnej...
              >
              > Czytając np. etykiety ze składem surowcowym produktów żywnościowych apetyt mi m
              > ija jak ręką odjął! W przypadku wina wytrawnego jednak to nie działa - wydaje
              > się być takie niewinne, przejrzyste, szlachetne w prostocie swojej, niemal zdro
              > we.. Nuty owocowe, waniliowe, orzechowe...
              Niki nie idź tą drogą.To niewinne wino wytrawne zaprowadzi Cię na manowce i nie będzie już tak niewinne.Jak piszesz rozpoczęłaś terapię więc odrzuć takie myśli.
              • lena1952 Re: 380V 13.01.11, 12:12
                Niki,--czytałam zawsze dużo, niestety nawet w pracy,oczywiście w chwilach wolnych, jak nic się nie działo.Kiedyś miałam dyżur z kolegą(wieloletni alkoholik, w tym czasie już od lat trzeżwy, bardzo bystry, mądry, oczytany, jak na takiego człowieka przystało z ciętą gadką)
                przyszedł do mnie i pyta "Już przeczytałaś tę książkę? tak szybko ? i tu mówi mi w jego stylu, gwarą, najlepszy komplement," ty to jesteś głupio, czytasz wszystko, chyba etykietki na chlebie tyż" Życzę Ci powodzenia Niki.
                • niki_de Re: 380V 13.01.11, 12:48
                  Hej Lena :-)
                  Ja też bardzo lubię, odkąd nauczyłam się składać literki "pochłaniałam" książki. Coraz rzadziej jednak zdarza mi się czytać tak łapczywie jak kiedyś - a uwielbiam ten stan, kiedy nie mogę oderwać się i zarywam noce. Zawsze lubiłam intensywność.
                  Dlatego podoba mi się pomysł wymiany inspiracji książkowych.
                  Dziękuję bardzo za życzenia i również Tobie życzę powodzenia - dla Ciebie i Tobie bliskich.

                  Boja.
                  Tak się trochę nabijam sama z siebie, ale prawda taka, że tematu nie mam zamkniętego. Zwłaszcza w konfrontacji ze znajomymi, którzy kompletnie nie rozumieją o co mi chodzi i nie chcą rezygnować ze starych obiegów. Oni myślą, że to moja nowa jazda...
                  "Stare" łypie na mnie okiem zza węgła...
                  Pozdrawiam
                  Niki
                  • lena1952 Re: 380V 13.01.11, 13:21
                    A niech sobie łypie--połypie, połypie, znudzi się i przestanie.L.
                    • aabroniewski Re: 20000V 13.01.11, 17:25
                      Jestem elektrykiem wysokich napięć !

                      www.youtube.com/watch?v=40nB6QuvqpE
                  • e4ska Re: 380V 13.01.11, 23:37
                    "Stare" ma prawo łypać i nie wiem, czy warto je zakłamywać.

                    Pouczenia, że leczony alkoholik powinien znienawidzić swoje wcześniejsze upodobania smakowe, może i ładnie brzmią, ale jak się mają do faktów empirycznych?

                    Czy za pomocą sugestii można komuś obrzydzić owoce? Czy ktoś znienawidzi agrest, gruszki i kiwia? - tylko dlatego, że mu się powie, jakie to paskudne dziadostwo jest?

                    Czy alkoholik musi się okłamywać i pocieszać niczym lis w winnicy? Ezopowa bajka o zielonych winogronach... hm, wszakże demaskuje fałsz i obłudę, jaką serwujemy sami sobie... Budowanie na zakłamaniu jest bardzo niestabilne.

                    A nie lepiej powiedzieć: wina mają cudowne smaki, ale teraz to tylko poczytać sobie mogę i powyobrażać, pomarzyć - tak jak staruszek o seksie. Komu to przeszkadza? Komu szkodzi?

                    Co jest dla alkoholika korzystniejsze: zakłamanie w winnicy czy odważna prawda w stylu "lubię, ale nie mogę"?

                    Ja wolę to drugie, dlatego terapia nie była mi potrzebna.
    • e4ska Re: 380V 13.01.11, 23:23
      A ile to jest konkretnie 380 volt? To z żarówki się bierze czy z sieci? Prąd stały czy zmienny?

      Nie wiem, czy jest taka metoda pomocy alkoholikom, ale wydaje się równie głupia, jak pozostałe metody bazujące na psychologii i psach Pawłowa. Ani mniej, ani więcej...
      • e4ska Re: 380V 13.01.11, 23:26
        Sorrencje, nie chodziło mi o żarówkę, ale o bateryjkę. Bateryjkę dużej mocy. Można ją podłączać bezpośrednio do kubków smakowych języka, który pragnie smaku waniliowych zmierzchów i tonacji purpurowego procenta...
        • aabroniewski Re: 380V 14.01.11, 01:08
          Brzechwa Jan

          Sroka

          Siedzi sroka na żerdzi
          I twierdzi,

          Że cukier jest słony,
          Że mrówka jest większa od wrony,
          Że woda w morzu jest sucha,
          Że wół jest lżejszy niż mucha,
          Że mleko jest czerwone,
          Że żmija gryzie ogonem,
          Że raki rosną na dębie,
          Że kowal ogień ma w gębie,
          Że najlepiej fruwają krowy,
          Że najładniej śpiewają sowy,
          Że bocian ma dziób zamiast głowy,
          Że lód jest gorący,
          Że ryby się pasą na łące,
          Że trawa jest blaszana,
          Że noc zaczyna się z rana,

          Ale nikt tego wszystkiego nie słucha,
          Bo wiadomo, że sroka jest kłamczucha.
          • e4ska Re: 380V 14.01.11, 09:59
            Cały ten wierszowany galimatias wynika z zakłamanej wielonikowości:
            AABroniewski nie jest AABrzechwą, a AAGlapa nie jest AASroką.

            Tylko pora jest całkiem, ale to całkiem AAAAaaa, kotki dwa, nic nie będą robiły, tylko glapę bawiły... AA.
            • aabroniewski Re: 380V 14.01.11, 15:52
              Trudno być kimkolwiek, gdy jest się podłączonym pod 380V.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka