Dodaj do ulubionych

Ring dla chłopaków ;-)

04.04.11, 17:48
"Naparzacie" się w każdym prawie wątku ;-)
Wasza miłość wzajemna zasługuje na osobny wątek.
Podrzucę temacik :
Jak bardzo wilk kocha Augusta?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Ring dla chłopaków ;-) 04.04.11, 17:51
      ela_102 napisała:
      > Podrzucę temacik :
      > Jak bardzo wilk kocha Augusta?
      _____________________________________.
      Przysiegam, nie jestem sprawca jego ciazy...!
      Nie pamieta kto mu to zrobil, wiec zwala na drugich...!
      A...
    • wolfigen Re: Ring dla chłopaków ;-) 04.04.11, 18:28
      ela_102 napisała:

      > "Naparzacie" się w każdym prawie wątku ;-)
      > Wasza miłość wzajemna zasługuje na osobny wątek.
      > Podrzucę temacik :
      > Jak bardzo wilk kocha Augusta?

      jak dzieci :-)))
      inaczej byłoby smutno i rachitycznie. ile można być trzeźwym i po co ? :-)))
      • ela_102 Re: Ring dla chłopaków ;-) 04.04.11, 20:01
        jak dzieci :-)))

        i już po zabawie ;-)
        widzisz, bark trzeźwości też może być żenująco smutny i rachityczny ;-)
        • aaugustw Re: Ring dla chłopaków ;-) 04.04.11, 20:08
          ela_102 napisała:

          > jak dzieci :-)))
          - - - - - - - - - - -
          > i już po zabawie ;-)
          _________________________________________.
          Wolfik nie zdazyl nawet zabrac swoich zabawek...! (golych lalek) :-(
          A... ;-)
          • wolfigen Re: Ring dla chłopaków ;-) 05.04.11, 08:10
            aaugustw napisał:


            > Wolfik nie zdazyl nawet zabrac swoich zabawek...! (golych lalek) :-(
            > A... ;-)

            juz sie nie chwal Guciu mamie. lopatke i widelki z grabkami postanowiles mi przecież pożyczyć sam, a gole lalki już Ci oddalem, boś o nie marudzil , że to prezent od wujka.
    • wolfigen Re: Ring dla chłopaków ;-) 04.04.11, 18:35
      obiecuje od tej pory być uczynnym dla Gucia. w końcu wiosna przyszła.
      hey
    • e4ska Re: Ring dla chłopaków ;-) 05.04.11, 12:20
      A o "naparzaniu się" dziewczynek zniknęło od razu czy po kolejnych wpisach, bo nie śledziłam tak wspaniale zapowiadających się rewelacji...
      :-(
      Niemniej spodziewam się dalszych wyznań... i spostrzeżeń.
      Zdruweczka dla mojego męża z trojgiem dzieci!
      • ela_102 Re: Ring dla chłopaków ;-) 05.04.11, 12:32
        Oczywiście pozdrowienia przekażę :-)
        Ty też ucałuj wszystkich obiboków, darmozjadów żyjących na koszt państwa, Kościoła, lub starej chorej Matki, zdrajców złodziei, oszustów, cudzołożników, siecioholików i Sędziów z Prokuratorami którzy wraz z Tobą czuwają nad ich ujawnianiem. Pozdrawiaj wszystkich ze swojego Świata , bo w moim tacy ludzie nie istnieją ;-)

        Coś jak => pozdrów swoich Marsjan i szanuj swoją wśród nich na-czelność :-)
        • e4ska Re: Ring dla chłopaków ;-) 05.04.11, 12:52
          Całuję cię, Stodwa, przez listek różany.

          Czyżby mi się przyśniło, że znalazłaś w necie mojego męża z trojgiem dziatek??? I że obiecałaś uciąć sobie z nim rozmówkę za pośrednictwem sieci??? O czym też pragnęłaś porozmawiać, jakie tematy poruszyć i dlaczego zakładasz, że on w ogóle zawracałby sobie głowę jakąś alkoholiczką? Nawet nie wie, że istniejesz i masz domową piekarnię chał pijackich. Chciałabyś, aby sobie poczytał? To napiszcie coś porządnego - na cztery rączki.

          A prokuratorem straszył twojego konkubenta ktoś inny - na pewno nie ja. Nie znam się bowiem na przepisach podatkowych, dotyczących internetowego oszusta - fałszywego doradcę podatkowego.

          Znajdź sobie w archiwum, bo mnie się nie chce.

          Sędziowie i Prokuratorzy czuwają nad każdym obywatelem, coby nie łamał on prawa ani nie był narażon na łamanie. Inaczej pozabijałyby się pijaki i wyłudzały bez przerwy coraz to nowe socjale, a terapie refundowane przez NFZ trwałyby po sto lat i więcej.
          • ela_102 Re: Ring dla chłopaków ;-) 05.04.11, 13:05
            Znajdź sobie w archiwum, bo mnie się nie chce.

            Przemieszczanie się przez takie debilizmy przerasta nawet mnie.
            Poza tym w rozmowie z Tobą skupiam się nad Tobą, i to od Ciebie w skrzynce mej tkwi info, że wilka powiedziesz przed Temidę. Może wypisywałaś to przez sen, tego nie wiem.
            Może przez sen przysłałaś mi swój numer telefonu, tego też nie wiem.
            A może po tej lampce szampana, kto to wie. Ja z pewnością pocztę od lat 8 odbieram trzeźwa.
            Jak i nazwisko z imieniem i miejscowością na NK przyszło do mnie od Ciebie.
            Skoro to nie Ty? to kogo chciałaś mi wskazać? i w jakim celu? wszak nie ma tam dwu osób o identycznym nazwisku i imieniu.

            Szukasz Wielkanocnej rozrywki? aby upuść swój jad?
            Na mnie nie licz :-) Ja pozostaję trzeźwa i doskonale pamiętam co kto kiedy i jak :-)
            • e4ska Re: Ring dla chłopaków ;-) 05.04.11, 14:14
              Może przez sen przysłałaś mi swój numer telefonu, tego też nie wiem.
              Nie znałam cię. Fajnie, że nie zadzwoniłaś. I nigdy nie dzwoń. W żadnej sprawie.

              Jak i nazwisko z imieniem i miejscowością na NK przyszło do mnie od Ciebie.
              > Skoro to nie Ty? to kogo chciałaś mi wskazać? i w jakim celu? wszak nie ma tam
              > dwu osób o identycznym nazwisku i imieniu.

              Są. Co najmniej dwie osoby... :-) Żadnego wysiłku nie potrzeba, by odnaleźć właściwe namiary.
              Więc nie zostałaś zaproszona, a dostałaś jedynie pewną wskazówkę. Po co to kłamać? W wielkim poście ... :-)))

              Jak to się mawia przy rozliczaniu: Wszystko się zgadza oprócz kasy.

              I byłoby fajnie, gdybyś więcej nie wypisywała durnot opartych na chorej wyobraźni. Powinnaś rozróżniać to, co jest, od tego, co chciałabyś, aby było. Twórcze pomysły umieszczać możesz na swoich peryferiach. Twoja własność - wolnoć, Tomku, w swoim domku.
              • ela_102 Re: Ring dla chłopaków ;-) 05.04.11, 14:41

                Ale ja Cię znałam, i dlatego nie zadzwoniłam NIGDY(!)
                Zupełnie się zgadzam, że fajnie byłoby gdybyś przestała pisać swoje durnoty, ale czy to jest możliwe?
                Są. Co najmniej dwie osoby... :-) Żadnego wysiłku nie potrzeba, by odnaleźć właściwe namiary

                Dlaczego więc pisać tygodniami, że sobie coś ubzdurałam, zamiast to zwyczajnie wyjaśnić?
                Skoro są dwie takie osoby, a ja widziałam jedną? a Ty w dodatku o tym wiesz. Moja przeglądarka na NK pokazała jedną.
                My z bratową np. różnimy się tylko miejscem zamieszkania, ale nas obie pokazuje po wpisaniu imienia i nazwiska. Inaczej rzecz się ma gdy wskaże się też miasto, Wtedy pokazuje tylko tę tam zamieszkującą. Tak czy czy siak to nadal dziwna sprawa, i świadczy wbrew temu co tu wypisujesz o moim minimalnym zainteresowaniu śledzeniem osób o tym samym imieniu i nazwisku w Twoim kręgu.

                Chora wyobraźnia, nie ma z tym nic wspólnego :-)
                Czym nazwiesz wypisywanie o mnie informacji nie zdobytych ode mnie?
      • ela_102 W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 05.04.11, 12:44

        Miłość doskonała

        Skoro bez poznania realnego ludzi, można wypisywać o nich tak skrajne opinie to nie trzeba wykazywać się żadna wiedzą psychologiczną, żeby uznać, że to jedynie rozgrywki w mózgu piszącej osoby mogą taki efekt wygenerować.
        • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 05.04.11, 13:04
          W roku 2008 pisałam do Eli na Gazetę. A teraz mamy rok 2011 i...
          Jak jest w roku 2011, Stodwójeczko? Może coś należałoby wyjaśnić w związku z chwilą obecną i umiłowaniem netu ?

          Stwierdziłam w związku z poszukiwaniem mojego męża i jego trojga dzieci na stronach NK:
          A podobno "zaprosiłam" Setkę na tę właśnie stronę...

          Na co padła psychologiczna czy raczej psychiczna odpowiedź:

          Gdybym nie doświadczyła komuny, tego jak potem każdy z "nich" urządził się w nowych warunkach, i jak w końcu kłamie dziś mrużąc ślepka przed kamerami, nie uwierzyłabym, że można iść, aż w takie zaparte.
          Jednak doświadczając tego wszystkiego daleka jestem od nie wiary w istnienie takich mistrzów ;-)
          Korzenie, korzenie i to wcale nie Afrykańskie...
          Geny w kwestii ochoty niszczenia innych..
          .


          Że jest to chory bełkot, to widać, ale skąd ci się to bierze, Stodwa?
          • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 05.04.11, 13:09

            Może po prostu uznaj, że to efekt prawie 5 letniej z Tobą "znajomości", a nie bełkot :-)
            Dobrze na tym byś wyszła.
          • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 05.04.11, 13:16
            W roku 2008 pisałam do Eli na Gazetę. A teraz mamy rok 2011 i...
            Jak jest w roku 2011, Stodwójeczko? Może coś należałoby wyjaśnić w związku z chwilą obecną i umiłowaniem netu ?


            Ja tam mogę WSZYSTKIE Twoje meile do mnie upublicznić, bo dla mnie to nie jest korespondencja prywatna, tylko jakiś obrzydliwy spam. Chcesz?
            • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 05.04.11, 14:00
              Absolutnie nie wyrażam zgody na publikowanie jakichkolwiek moich prywatnych listów.

              Ja tam mogę WSZYSTKIE Twoje meile do mnie upublicznić, bo dla mnie to nie jest
              > korespondencja prywatna, tylko jakiś obrzydliwy spam. Chcesz?

              Jak zwykle- pogróżki. Normalka, Stodwa. Może najpierw spełnij pogróżkę, że już ty sobie porozmawiasz z moim mężem. Odechciało się czy jak?

              Chciałabym jednak zauważyć, że określenie "prywatna korespondencja" ma charakter obiektywny, a nie subiektywny. To, co ty sobie uważasz o wartości cudzych maili, to jest mniej niż małe piwo.

              Natomiast możesz opublikować swoją do mnie korespondencję - nic mi do niej. Łącznie z ostatnim mailem... z roku... (napisz, z którego roku i miesiąca, skoro lubisz jawność... po prostu wypadałoby nadmienić, kiedy ostatnio raczyłaś do mnie napisać i jaki charakter miał twój ostatni liścik) - proszę bardzo. Wyrażam zgodę na opublikowanie w necie twoich listów do mnie :-)))

              Spam, moja droga, nie mieści się w kategorii korespondencji prowadzonej przez obie strony. Spam, droga Stodwo, to jest np. zapychanie cudzej skrzynki niechcianą reklamą lub ofertami swojej działalności. Już to przerabialiśmy na FU w związku z zapychaniem skrzynek forumowiczów materiałami podsyłanymi przez twojego obecnego konkubenta. Poszukaj sobie ostrych protestów nagabywanych osób w archiwum przy okazji poszukiwań informacji np. o moich problemach z sikaniem do łóżka oraz innych.

              Jeśli nie odpowiada nam treść korespondencji, wtedy nie okazujemy radości z otrzymanego listu, ale nie odpowiadamy lub wprost wyrażamy prośbę, żeby piszący do nas zaprzestał pisania.

              Ze spamem się nie koresponduje, spam się wyrzuca.

              W moim przekonaniu masz wyraźne problemy siecioholiczne. Czemu nie pójdziesz do terapeuty?
              • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 05.04.11, 14:25
                Jednak Cała Twoja argumentacja mogłaby dotyczyć osób uczciwych i poważnych, nie Ciebie.
                Twoja zgoda czy niezgoda nie ma tu nic do rzeczy, jeżeli swoje ataki na moją osobę opierasz na tym, że coś sobie wymyśliłam, nie będę miała innego wyjścia, bo dowód na to co ja piszę mieści się własnie w Twoich meilach. To raczej informacja do Ciebie, że nie pozostawiasz mi wyboru i wcześniej czy później je ujawnię. Później jeśli przestaniesz mnie obrażać, wcześniej jeśli nadal będziesz w to brnąć.
                napisz, z którego roku i miesiąca, skoro
                > lubisz jawność... po prostu wypadałoby nadmienić, kiedy ostatnio raczyłaś do mn
                > ie napisać i jaki charakter miał twój ostatni liścik) - proszę bardzo. Wyrażam
                > zgodę na opublikowanie w necie twoich listów do mnie :-)))


                O tym meilu pisałam tutaj, wysłałam go jako "zwrotny" dotyczący Twojej wizytówki na NK z zapytaniem o ewentualną pomyłkę. Normalny człowiek starałby się to wyjaśnić. ale nie TY :-)

                Jeśli nie odpowiada nam treść korespondencji, wtedy nie okazujemy radości z otrzymanego listu, ale nie odpowiadamy lub wprost wyrażamy prośbę, żeby piszący do nas zaprzestał pisania.
                >
                > Ze spamem się nie koresponduje, spam się wyrzuca.
                >


                Tak samo jak nie powinno dyskutować się z trollami, a za kogoś takiego Cię uważam.
                Dla mnie to jednak bardzo ciekawa nauka i dzięki niej mogę tworzyć bezpieczne dla ludzi miejsce, bo trolle mają coraz bardziej rozwinięte macki. Potrafią w dupę wleźć, tylko po to, aby wyciągnąć informacje, które potem mielą przez lata na forach, które oczywiście na to przywalają. To co wyszło Ci na Janu czy wilku u mnie już nie zadziała i nigdy nie zadziałało, stąd ten Twój nerw. Siła obserwacji, rozumu, trzeźwości i wyciągania właściwych wniosków.
                To co Ci się nie udało drogą korespondencji z czego odpowiedziałam na dwa meile, chcąc tylko oprzytomnić Twoją rozgorączkowaną głowę i odwieść od idiotycznych pomysłów, nie dając się wciągać w ploty i bardzo wielu piszących, a nawet moderujących to miejsce, potwierdzają tylko moją dobroć :-)

                Do terapeuty? leczyć dobroć?
                Nawet Ciebie tam nie wyślę, szkoda terapeuty, każdego :-)
                • pierzchnia Zamiast ringu - 05.04.11, 19:52
                  RINGO...
                  • aaugustw Re: Zamiast ringu - 05.04.11, 20:11
                    pierzchnia napisał:
                    > RING
                    > O...

                    ____________________________________________________________.
                    A ja wlasnie skonczylem skladac szafke na buty i... nie musialem sie napic
                    i nie musialem przeklinac i jestem zadowolony, czegio nie byloby z alkoholem...! :-)
                    A...
                    • ela_102 Re: Zamiast ringu - 06.04.11, 11:07
                      Coś w tym jest August ;-)
                      Mnie tez niezwykle zaskoczyło, że razem z jarkiem (dwoje alkoholików w jednym miejscu) potrafimy robić całkiem poważne remonty w mieszkaniu, nie kłócą się w ogóle ;-)
                      Właśnie kolejny przed nami :-)))))
                      • aaugustw Re: Zamiast ringu - 06.04.11, 13:55
                        ela_102 napisała:
                        > Coś w tym jest August ;-)
                        > Mnie tez niezwykle zaskoczyło, że razem z jarkiem (dwoje alkoholików w jednym m
                        > iejscu) potrafimy robić całkiem poważne remonty w mieszkaniu, nie kłócą się w o
                        > góle ;-)
                        > Właśnie kolejny przed nami :-)))))
                        _______________________________________________.
                        Zwrocil mi na to uwage dr. Woronowicz, ktory powiedzial,
                        ze tych trzezwych cechuje juz pewien spokoj wewnetrzny,
                        i wyciszenie emocjoonalne...
                        Tych drugich, tych jeszcze znerwicowanych ja nazywam;
                        pijani na trzezwo, lub obszczekujacy...! ;-)
                        A...
                        • ela_102 Re: Zamiast ringu - 06.04.11, 14:06
                          Tych drugich, tych jeszcze znerwicowanych ja nazywam;
                          pijani na trzezwo, lub obszczekujacy...! ;-)


                          ja dodała bym jeszcze to ich charakterystyki - zadziwieni, że inni też potrafią szczekać ;-)
                          choć robią to w obronie :-))))) Jak oni obrażają jest ok. Nie daj Boże gdy w ich mniemaniu sami zostaną obrażeni. Niezwykle tłuką się wtedy po nieswoich piersiach. Ech, ale co tu daleko szukać, pełno tego wokół, nie tylko wśród alkoholików ;-)
                          Dlatego mykam do świata, w którym ludzie skupiają się na sobie i swoim, tylko i wyłącznie, bo i taki świat istnieje :-)))) Dobrze czasami przypomnieć sobie od czego się uciekło, ale na dłuższą metę nie da się w czymś takim funkcjonować.
                • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 09:55
                  To ci rewelacje z Wolfem... znane dobrze wytrwałym forumowym czytelnikom, a najlepiej jemu samemu.

                  Ale ale... Wszakże Wolf publicznie sprostował i przeprosił. Ja mu nie wypominam, a ty mu przypominasz?!

                  Ciężko mu było w owym przełomowym czasie, pił na umór, a czynnemu wiele głupot we łbie narasta. Wolę Wolfa takiego jak teraz - i nie przeszkadza mi jego pijacki siecioholiczny epizod.

                  Siecioholik nie rozwiązuje swoich problemów w realu, przenosi je do wirtualu. Błyska lakierem sukcesów, chwali się, opisuje cuda niewidy, a potem różnie się dzieje. Zdarzają się wirtualowcy, którzy z nadmiaru wirtualnie opisywanego szczęścia lądują u psychiatrów, a nawet w kostnicy.

                  Siecioholik zmyśla, a potem trzyma się tego zmyślania jak ostatni idiota, zresztą najczęściej jest idiotą. Bo co komu po opisach sielanek domowych, kiedy go rzeczywistość w denko kłuje?
                  Nie potrafi ubarwić swojej szarzyzny w realu, koloruje ją w wirtualu - ale co z tego ma?

                  Zmyślanie to ucieczka od rzeczywistości, ucieczka na oślep.

                  Zamiast zmyślać, lepiej wziąć się za siebie. Może pójść do pracy, a nie kręcić się między kuchnią, kruchtą i mityngiem? Pójdą precz z głowy mężowie z trojgiem dzieci, spamy pocztowe i zasikana cudza pościel. Których zresztą nie ma i nigdy nie było.

                  A co do publikacji - cóż, dyskrecja aowska to tylko mit. Wszakże o tym piszę: powinno się chętnego ostrzegać na samym początku, żeby sobie za bardzo języka nie rozpuszczał, bo źle to się dla niego skończy. Już zwracałam ci uwagę kilka lat wcześniej, żebyś nie pisała na forach o tajemnicach zawierzonych tobie, sponsorce, przez jakąś kobietę. Rozmowy w kontaktach osobistych inne mają treści niż w dyskusjach panelowych ;-)

                  Oskarżyła mnie kiedyś Zahir (mogę o tym wspomnieć, bo zwyczajem aówek do dziś dnia mnie nie przeprosiła), że publikowałam jej prywatne maile. Dla mnie była to wielka obelga. Ale dla Stodwy - bułka z masłem.

                  Wasz świat jest oparty na obłudzie, fałszu i oszustwie. Niewielu idealistów spotkasz w szeregach, choć się, oczywiście, zdarzają. Nic dziwnego, że dochodzi do krytycznych zapić - nieraz po dwudziestu latach doskonalstwa.

                  Ja jestem poza TYM. A Stodwa niech robi, co chce.


                  • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 10:52
                    Jak zawsze wszystko do góry nogami, lub kota ogonem, dlatego skoro tak dużo wiesz o siecioholizmie przeczytaj to przez aspekt swoich poczynań, bo pasujesz do tych opisów idealnie wprost :-) Dla mnie to tak, jakbyś poczęstowała mnie ciastkiem, które ja oczywiście zjadłam z grzeczności, a teraz rozpisujesz się jaka to ja jestem idiotka, że to ciastko zjadłam. I zupełna nieprawda, wymyślona przeze mnie, że to był jabłecznik, bo Ty częstowałaś mnie ptysiem.
                    Ja mu nie wypominam, a ty mu przypominasz?!

                    Tutaj przykład, jak Ty rozumiesz tekst od doopy strony, bo ja nie piszę o wilku i nie jemu cokolwiek wypominam, lecz piszę do Ciebie i o Twoich idiotycznych w mej ocenie zachowaniach.

                    A co do publikacji - cóż, dyskrecja aowska to tylko mit. Wszakże o tym piszę: p
                    > owinno się chętnego ostrzegać na samym początku, żeby sobie za bardzo języka ni
                    > e rozpuszczał, bo źle to się dla niego skończy. Już zwracałam ci uwagę kilka la
                    > t wcześniej, żebyś nie pisała na forach o tajemnicach zawierzonych tobie, spons
                    > orce, przez jakąś kobietę. Rozmowy w kontaktach osobistych inne mają treści niż
                    > w dyskusjach panelowych ;-)


                    Kolejny kwiatek i dowód na wymyślanki siecioholiczne Eski. Od kiedy to Forum jest AA-owskie? i od kiedy ja jestem tu członkiem AA? Od kiedy ja jestem Twoim sponsorem wobec którego powinnam zachować dyskrecję? Dla mnie tak jak pisałam, to jest forum, na którym ja jestem userem, a Ty Trollem, wobec którego nie obowiązują mnie jakiekolwiek zasady, obowiązujące w świecie normalnych użytkowników tego miejsca, dlatego, że Ty nie potrafisz ich stosować.
                    Nigdy też nie byłam Sponsorką kogokolwiek, nawet w AA, jak więc mogłam zdradzać czyjeś tajemnice?

                    Moje życie wbrew temu co tu "wymyślasz" jest piękne. Pełne miłości, przyjaźni i normalności, przeplatanej ciężką pracą, nie tylko zawodową. Nie ma w moim świecie zarówno realnym, jak i netowym kogoś kogo uważam za użytkownika netu, a nie trolla , kto miałby o mnie tak nie realne zdanie i wypisywał na mój temat takie jak Ty bzdury.
                    Z kolei ja nie spotkałam jak dotąd, ani realnie, ani netowo, kogoś tak "popieprzonego" jak Ty.
                    Rozumiem już, że bardzo wiele tego pieprzu, bierze się u innych ludzie z "dziwnej" interpretacji tekstu pisanego, ale oni zazwyczaj z czasem też zaczynają to brać pod uwagę.
                    Orientować się jak wiele naditerpretują, przenoszą i projektują z własnego życia i doświadczeń na piszące osoby.
                    Nie Ty jednak, stąd ta uporczywa trollowatość. Ludzie jakimi ich tutaj przedstawiasz, nie mają nic wspólnego z tym jacy są i jak żyją. I nie tylko o mnie, czy jarka tutaj chodzi, ale wielu wielu innych. Ja miałam szansę to weryfikować, bo wiele osób z netu poznałam realnie, wielu znam z innych niż fora alkoholowe miejsc. Nikt z nich nie narzeka ani na mnie, ani na moją dyskrecję. Taki dziwoląg jak Ty to prawdziwy wyjątek. Jedyne co cieszy naprawdę, to fakt, że nie porywasz już z taką jak kiedyś siłą Innych trollowatych do walki i tutaj np. rzecz rozgrywa się wyłącznie między zainteresowanymi, czyli Tobą i mną. To ogromna zmiana na plus tego miejsca. Wierzę też, że wielu trollowatych się zwyczajnie nawróciło, na bycie zwykłym użytkownikiem netu.

                    Oczywiście, że będę robiła NADAL to co będę chciała, bez Twojego przyzwalania :-)))))
                    • 2-lena Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 12:35

                      Ela_102:
                      Od kiedy to Forum jest AA-owskie? i od kiedy ja jestem tu członkiem AA? Od kiedy ja jestem Twoim sponsorem wobec którego powinnam zachować dyskrecję? Dla mnie tak jak pisałam, to jest forum, na którym ja jestem userem, a Ty Trollem, wobec którego nie obowiązują mnie jakiekolwiek zasady, obowiązujące w świecie normalnych użytkowników tego miejsca, dlatego, że Ty nie potrafisz ich stosować.

                      I tym fragmentem sama wyłuszczyłaś całe swoje zasady moralne i etyczne.
                      A więc godne pochwały zasady AA obowiązują tylko w ścianach salki AA, a w normalnym świecie nie. Tak samo jest z Twoją wiarą? Że gorliwą katoliczką, przestrzegającą 10-ciu przykazań jesteś tylko w murach kościoła, a poza nim nie? Bo np. forum też nie jest chrześcijańskie przecież.

                      Nikt z nich nie narzeka ani na mnie, ani na moją dyskrecję. Taki dziwoląg jak Ty to prawdziwy wyjątek.

                      Ela_102 nie bądź śmieszna, przecież chwilę temu „szantażowałaś” Eskę pytaniem, czy masz ujawnić jej korespondencję prywatną do Ciebie i że pewnie kiedyś ujawnisz. I Ty ją nazywasz dziwolągiem, który narzeka na Twoja dyskrecję? Co to miało być z Twojej strony? Szantaż? Zastraszanie? Manipulacja?
                      Osobie, która nie ma problemu z dyskrecją nawet do głowy by nie przyszło, żeby taki „szantaż” pisać publicznie.
                      Ale… inny Aowiec na innym forum napisał: „Jak Jolka się ode mnie nie odczepi, zacznę ujawniać informacje z jej życia prywatnego”, to właściwie już mnie nic nie zdziwi ze strony Aowców.

                      Ludzie jakimi ich tutaj przedstawiasz, nie mają nic wspólnego z tym jacy są i jak żyją. I nie tylko o mnie, czy jarka tutaj chodzi,

                      A ja jestem zdumiona jak twórczo żyje i pracuje Twój Jarek, szczyty twórczości po prostu, wzlatuje nad poziomy (5-ciolatka) i ogłasza je światu na You Tube, dwa przykłady (chyba nie naruszam prywatności, Jaras wklejał tu życzenia 8-marcowe i można było przy okazji pooglądać inne filmiki):

                      www.youtube.com/watch?v=TRp3cixD3q8&feature=mfu_in_order&list=UL
                      www.youtube.com/watch?v=34BH4UOpQnk&feature=mfu_in_order&list=UL
                      Nie dziw się, że np. ja (no cóż także tyko troll według Ciebie), oglądając te produkcje podśmiewam się z tych deklaracji o Waszym twórczym życiu.


                      I na koniec… zarzucasz teraz Esce, że nie chciała wyjaśnić tej sprawy NK, ale nie przeszkadzało Ci w tylu postach pisać o jej kłamstwie na temat dzieci, zanikach pamięci- przed jej wyjaśnieniem, czy jakimkolwiek wyjaśnieniem tej sprawy.
                      A sama twierdzisz, że Ciebie i bratową różnie wskazuje na NK. To dlaczego z taką pewnością wypowiadałaś się o niby dzieciach męża Eski (o tym że jest gruba na zdjęciu-nie swoim jak się okazuje, nie wspominając).
                      Czy to jest w porządku z Twojej strony? Eska mogła nie chcieć wyjaśniać. Nie życzyć sobie, po takich słowach, jakich użyłaś wobec niej. A Ty nie miałaś prawa do tego czasu z taką pewnością ogłaszać światu nieprawdy- jak się okazuje.
                      Uważam, że to Ty powinnaś przeprosić za tę sprawę.
                      • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 13:05
                        A więc godne pochwały zasady AA obowiązują tylko w ścianach salki AA,

                        Obowiązują wszędzie, a jednym z nich prawo do obrony swojej godności.
                        Eska moją godność narusza od kilku lat nieznające, tak jak i Ty mojego życia.
                        Choć na na jego temat potrafiła pisać piękne Laurki.
                        Bycie gorliwą katoliczką nie wiąże się z pozwalaniem na pomiatanie sobą.
                        To bardzo wygodna postawa, ja jestem ateistką i nie chodzę do AA, dlatego mnie pewne zasady nie obowiązują, natomiast tych którzy wierzą i w AA są będę z nich rozliczać do ostatniej krwi. Tobie radzę pilnować własnych zasad, bo nabijanie się z faceta, że składa życzenia może świadczyć o feminizmie, a to moim zdaniem najgorsza rzecz jaka może kobietę spotkać. Gorsza nawet od alkoholizmu!
                        Po co w ogóle o nim piszesz? on tutaj nie bywa i nie powinien być źródłem Twojego zainteresowania, nieprawdaż? To, że ja o nim nadmienię to zupełnie inna inszość.
                        To jest własnie trollowatość, za którą banują Cię w innych miejsca.

                        A ja uważam, że to Wy obie powinnyście mnie przeprosić za stek tych bzdur?
                        I co przeprosicie?
                        • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 13:22
                          Dopiero teraz zauważyłam, że wkeiłaś linki do jego kanału Youtobe, a nie do życzeń.
                          Kurde o ile mnie E4ska wskazała namiary na siebie w Nk, o tyle Ty musisz sama łazić, szukać, zaglądać, bo nikt z nas przecież Cię nigdzie nie zapraszał. Mam nadzieję, że przynajmniej kanał mojej córki zostawisz w spokoju ;-)
                          Może załóż własny i pokaż swoją głębokość rozwoju?
                          • 2-lena Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 13:04
                            Ela_102:
                            Dopiero teraz zauważyłam, że wkeiłaś linki do jego kanału Youtobe, a nie do życzeń.
                            Kurde o ile mnie E4ska wskazała namiary na siebie w Nk, o tyle Ty musisz sama łazić, szukać, zaglądać, bo nikt z nas przecież Cię nigdzie nie zapraszał. Mam nadzieję, że przynajmniej kanał mojej córki zostawisz w spokoju ;-)
                            Może załóż własny i pokaż swoją głębokość rozwoju?


                            A cóż tu łazić szukać, Jarasa twarz jest wszędzie, nawet tu na GW w wizytówce (Twoja zresztą też jest w wielu miejscach i na forach i na Twojej stronie, do której podawałaś link w stopce bodajże na innym forum, tam jest zresztą nawet kilka różnych Twoich zdjęć, w stopce umieszczałaś też link do swojego wywiadu z Krzysztofem z radia na you tube, nie pamiętam z jakiego kanału, ale słuchałam, sama reklamujesz te kanały, Ty i Jaras). Wystarczy wpisać Jaras w You Tube i wyświetla się inny kanał. Wpisałam, ponieważ widząc te 36 sekundowe 8-marcowe „życzenia” wprost oniemiałam.
                            Do dziś się zastanawiam, co autor miał na myśli. Nie były to życzenia do kobiet wypowiedziane do kamery, ale wizerunek Jarasa przerobiony w jakimś programie tak, że miał być w jakiś sposób artystyczny (zbliżający się i oddalający obraz, zwłaszcza, że z podkładem muzycznym). Nie wiem, co autor chciał przez taką „reżyserię” osiągnąć? Jaki efekt? W którym miejscu są jakieś życzenia 8-marcowe dla kobiet? Że niby przyjemność z okazji 8 marca ma sprawić kobiecie oglądanie Jarasa przez 30 sekund?
                            Tak oniemiałam, że zapragnęłam pooglądać inne produkcje tegoż autora.
                            Umieszczacie wszystko na ogólnodostępnym portalu chyba po to, żeby inni ludzie to oglądali, bo w jakim innym celu? Jak chcesz, żeby ktoś zostawiał coś Twojego w spokoju i nie oglądał, to zachowaj to dla siebie, w sferze prywatności, intymności, dostępne tylko dla osób najbliższych. A tam rzeczywiście są umieszczone bardzo osobiste rzeczy i wyznania, aż się zdziwiłam, że aż tak nie dbacie o swoją prywatnść i intymność.
                            I nie nabijam się z Jarasa, że składa życzenia, fakt składania życzeń jest bardzo chwalebny akurat, ale z tego, w jaki sposób to robi.


                            Po co w ogóle o nim piszesz? on tutaj nie bywa i nie powinien być źródłem Twojego zainteresowania, nieprawdaż? To, że ja o nim nadmienię to zupełnie inna inszość.

                            On tutaj nie bywa? To kto pisze pod nickiem „tenjaras”?
                            I jak to, Ty możesz o nim pisać, a ja nie mogę? Jak to, że Ty o nim nadmienisz to zupełnie inna inszość? On ma na forum jakieś specjalne przywileje? Nietykalność?
                            Nie umiesz przyjmować krytyki, ot co, nie po raz pierwszy to pokazujesz. Chciałabyś na forach tylko pochwał. A każdy z czytających ma prawo do własnej opinii.

                            I na koniec:
                            A ja uważam, że to Wy obie powinnyście mnie przeprosić za stek tych bzdur?
                            I co przeprosicie?


                            Za co konkretnie miałabym Cię przeprosić? "Stek bzur" to żaden konkret. Konkrety, chcę wiedzieć, jeśli już mam przepraszać, za co. Z podaniem cytatów z moich postów.



                            • wolfigen Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 13:18
                              a wroclawiu jest pięknie i kobiety nie ściągają szpilek nawet w sypialni
                            • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 13:28
                              Umieszczacie wszystko na ogólnodostępnym portalu chyba po to, żeby inni ludzie to oglądali, bo w jakim innym celu? Jak chcesz, żeby ktoś zostawiał coś Twojego w spokoju i nie oglądał, to zachowaj to dla siebie, w sferze prywatności, intymności, dostępne tylko dla osób najbliższych. A tam rzeczywiście są umieszczone bardzo osobiste rzeczy i wyznania, aż się zdziwiłam, że aż tak nie dbacie o swoją prywatność i intymność.

                              Siecioholizm + pogoń za zyskiem.

                              Leno... Dwójka zagubionych pijaków, zepchniętych na margines - przez tyle długich lat, z potrzebą odegrania się za swój smutny żywot , potrzeba koloryzacji, jakiegoś rozpaczliwego zaznaczenia swojej obecności w świecie, choćby tylko wirtualnym z jednej strony, a z drugiej - wymogi wolnego rynku. Coraz trudniej komuś bez wykształcenia, po kursach urzędu pracy, utrzymać się choćby w rejonie e-trzeźwienia.

                              Dziś informatyk nawet po studiach, ale niespecjalnie zdolny i pracowity, ma trudności w łapaniu fuch. Zwykłe zastosowanie np. CMS zmniejszyło popyt na administratorów. Owszem, wierchuszka, np. wybitni programiści, zarabiają krocie, ale dłubacze cieszą się każdą muszką, co im wpadnie w zęby.

                              Heh, a jakbyśmy, Leno, otworzyły do spółki ze Zdzisiem konkurencyjny portal pijacki i kasowały grosiki od psychologów wirtualnych? Takie kicze w stylu jaraselskim to się same robią, wstawiasz fotosik z lampką szampana w łapie i masz. Stronkę WWW? A proszę bardzo, wszak od czasu HTML każden może ją wykonać w artystycznych barwach tęczy.

                              Poza tym jesteśmy inteligentne i umiemy pisać. Czyż nie?

                              Dopiero by się działo... OOOOOOO!!!!!!!!!!
                              ;-)
                              • 2-lena Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 11.04.11, 10:18

                                e4ska napisała:
                                Poza tym jesteśmy inteligentne i umiemy pisać. Czyż nie?

                                Diabelnie! :-)
                                Ty w dodatku masz styl, cyt.: "jakiego nie powstydziłby się żaden pierwszorzędny literat"! :-)

                                Heh, a jakbyśmy, Leno, otworzyły do spółki ze Zdzisiem konkurencyjny portal pijacki i kasowały grosiki od psychologów wirtualnych?
                                Dopiero by się działo... OOOOOOO!!!!!!!!!!
                                ;-)


                                Ba! Bez moderatora nad głową? :-)
                                Majewski z „Rozmowami w tłoku” i Korwin-Piotrowska z Kinem i ich „Maglem towarzyskim” niech się schowają ;-)

                                Poczytność gwarantowana, co nie raz na forach zostało dowiedzione - jakie tematy hydeparkowe mają obroty na liczniku, ale prawdą jest także, że nikt nie gwarantuje takich pięknych katastrof jak my ze Zdzisiem ;-)
                                To lepiej się zastanów ;-)
                                :-)

                                • wolfigen Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 11.04.11, 17:14
                                  powodzenia dziewczyny
                                  dajcie znać jakby co....nim dopadną mnie pieluchy, smoczki i wycie kołysanek wilczkowi
                                  • pierzchnia Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 11.04.11, 18:56
                                    SALTARELLO
                        • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 14:03
                          To bardzo wygodna postawa, ja jestem ateistką i nie chodzę do AA, dlatego mnie pewne zasady nie obowiązują,
                          Obowiązują i przestrzegam je bez żadnego bólu czy wysiłku. Dlatego nie wspominam w złości na publicznych forach, że ktoś wymienił ze mną kilka maili, a już klepać o ich publikacji - w życiu by mi nie przyszło do głowy.

                          Nie podczepiam się pod dobrze piszących forumowiczów.

                          Nie twierdzę, że ktoś mnie zaprosił na stronę NK, jeśli mnie nie zaprosił.

                          Nie piszę, że Stodwa sika do łóżka ani że pisze do mnie maile po lampce szampana, bo nic mi o tym nie wiadomo.

                          Nie zmyślam idiotyzmów o netowym mężu i potomstwie Stodwy.

                          Nie podaję się za doradcę podatkowego, gdyż brzydzi mnie oszustwo.

                          Nie nazywam kogoś, komu oszczerstwo jest obce, oszczerczynią.

                          Nie reklamuję swojej działalności gospodarczej, wlekąc za sobą stopkę z adresem firmowym.

                          Nie pisuję chał nad chały z wykorzystaniem sił domowych.

                          Nie piszę na forach o swoich forach u Pana Boga za piecem, jeśli cudzołożę, kłamię i żyję na koszt społeczeństwa.

                          Nie latam z fora na fora: od Akcji na FU, od FU do Blackarda, od Blackarda na Kominki, z Kominków na Jobaelkę, z Jobaelki na FU, wrzeszcząc i wchodząc w spory z moderatorami, zaniedbując co wlezie swój zapyziały forumik.

                          Nie pisuję skarg do moderacji, jak to mnie paskudnie potraktowano, np. udostępniając IP postronnym.

                          Nie uważam się za autorytet w sprawach alkoholizmu kobiet, gdyż każdy alkoholizm jest inny.

                          I w ogóle nie projektuję - w sensie psychologicznym, natomiast projektuję swoje realne życie na swój własny sposób i swój rachunek, w czym żadne Stodwy mi nie przeszkadzają.

                          I nie mam zamiaru prowadzić dalszych rozmówek z kimś, kto powinien skorzystać z pomocy psychologa oraz stylisty (w tym wizażysty od języka polskiego, ortografii, stylu - np. nie mówi się "głębokość rozwoju", tylko "głębia rozwoju") i cierpi na grafomanię siecioholiczną.

                          Masz u mnie ignora. Żegnaj.

                          • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 14:21
                            Podczepiasz się pod innych i ich "działa" od lat, nie potrafiąc zrobić własnego.

                            Twierdzisz, że nie zaprosiłaś elki na NK, pomimo, że to zrobiłaś.

                            Piszesz, o sto dwa dużo gorsze bzdury niż o sikaniu do łózka.

                            Posuwasz mi namiary na innych ludzi, żeby spowodować taką beznadziejną sytuację.

                            Podajesz się za alkoholiczkę, która pije kontrolowanie i to większe oszustwo niż doradca podatkowy. Wypisujesz brednie na temat terapii i AA szkodząc innym, na wielu forach.

                            Nazywasz mnie oszczerczynią i nie tylko mnie. Wypisujesz bzdury o życiu innych ludzi, których nie poznałaś nigdy.

                            Wypisujesz bzdury na temat samopomocy, określając ją jako działalność gospodarczą.

                            Piszesz same chały nad chałami.

                            Dokładnie tak robisz, lepiej bym tego nie ujęła:
                            - i latasz z fora na fora: od Akcji na FU, od FU do Blackarda, od Blackarda na Kominki, z Kominków na Jobaelkę, z Jobaelki na FU, wrzeszcząc i wchodząc w spory
                            z moderatorami, zaniedbując co wlezie swoje życie osobiste.

                            Pisujesz skargi na tutejszą moderację o tym jak to jesteś "gnębiona" do eli_102

                            I nie mam zamiaru prowadzić dalszych rozmówek
                            Masz u mnie ignora. Żegnaj.


                            Chwała Bogu! nareszcie.
                            Moje modlitwy zostały wysłuchane :-)
                      • aaugustw Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 13:40
                        2-lena napisała (do Eli na 102):
                        > Uważam, że to Ty powinnaś przeprosić za tę sprawę.
                        ______________________________________________________.
                        No i znalazl sie adwokat (tzw. Papuga)... - Obronca ucisnionych...!
                        A...
                        • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 13:49

                          August ;-)
                          No cóż moja córka dorosła już - ponad 21 lat. Ja wiadomo alkoholiczka bywająca w takich jak to miejscach, bo mnie ciągnie do swoich ;-) dałam jej poczytać wpisy tych dwu bab, od początku do końca chichrała, na koniec postukała się w głowę i tyle miała w tej sprawie do powiedzenia.
                          Ale ona zdrowa, ja mogę reagować inaczej :-)

                          Taką osobę warto mieć za powiernika ;-)
                          • aaugustw Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 06.04.11, 14:10
                            ela_102 napisała:
                            > August ;-)
                            > ... dałam jej poczytać wpisy tych dwu bab, od początku do końca chichrała, na koniec postukała się w głowę i tyle miała w tej sprawie do powiedzenia.
                            > Ale ona zdrowa, ja mogę reagować inaczej :-)
                            > Taką osobę warto mieć za powiernika ;-)
                            ____________________________________________________.
                            Mam dwie dorosle corki, kazda z nich ma juz po jednym dziecku.
                            Maja swoje wyuczone zawody. Obydwie pracuja, a po pracy (prawie
                            codziennie) sa z dziecmi u nas w domu... - Maja swoje problemy,
                            radosci i smutki... - (w przeciwienstwie do mnie, ktory ma tylko radosci,
                            a problemy sa tylko juz sprawami do zalatwienia) ;-)
                            Takze licze sie z ich slowami, a czasami (czesciej u nich, anizeli u mnie),
                            jezeli nie chca sie one liczyc z moimi dochodzi do ramba camba...!
                            Aby potem znowu moglo wzejsc sloneczko...! ;-)
                            A...
                      • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 08:34
                        Zauważyłaś, Leno, podsumowałaś:
                        Ela_102 nie bądź śmieszna, przecież chwilę temu „szantażowałaś” Eskę pytaniem, czy masz ujawnić jej korespondencję prywatną do Ciebie i że pewnie
                        > kiedyś ujawnisz.
                        I Ty ją nazywasz dziwolągiem, który narzeka na Twoja dyskrecję
                        > ? Co to miało być z Twojej strony? Szantaż? Zastraszanie? Manipulacja?
                        > Osobie, która nie ma problemu z dyskrecją nawet do głowy by nie przyszło, żeby
                        > taki „szantaż” pisać publicznie.


                        Hm, Leno, zgody nie wyrażam, ale... sprawiedliwości dziejowej stałoby się zadość :-)

                        Nie ma w moim życiu, a więc i w korespondencji żadnych nieprzyjemnych sytuacji i szczegółów. Nawet epizod pijacki minął u mnie bez znaczących upadków, kompromitacji, zbłaźnień, itd. Z tego powodu nie ma mnie kto czym szantażować.

                        Szantaż stosuje przestępca wobec ofiary, której chce np. spalić dom albo sklep, której grozi wtargnięciem na teren prywatny... albo przestępca wobec przestępcy. W "szantażu" Stodwy to nie zadziała, choć, oczywiście, biorę pod uwagę stopień pijackiego zbzikowania oraz demoralizacji. Na szczęście dzieli nas spora odległość geograficzna, wiec czuję się bezpiecznie.

                        Miałam już do czynienia z umieszczaniem na forach moich spreparowanych listów, w których wyrywano i dowolnie zestawiano fragmenty, dodając wpisy forumowe. Jeszcze teraz mnie dziwi, jak komu chciało się pracować nad takim obszernym tekstem. Czego to siecioholik nie wykona, żeby dać upust swoim nałogowym żądzom... Taka jest istota tej choroby, a jeśli się jej nie leczy, wtedy choroba ta prowadzi - zdarza się - do tragedii.

                        Moja korespondencja jest moją własnością, zresztą istnieje system mailowy pozwalający wysyłać wiadomości do kilku - kilkaset itd. odbiorców. I tak - na początek - mogę wysłać swoje listy, pierwotnie adresowane do Jaraselów, tobie czy każdemu, kto będzie zainteresowany. Czemu nie? W końcu o moich przygodach i refleksjach mogę powiedzieć każdemu, komu zechcę. Temu służy prywatna korespondencja.

                        Nie spasowały maile Jaraselom, ich sprawa. Niemiła Panu Bogu ofiara, choć cielę do obory!
                        :-)
                        • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 08:38
                          Miało być "chodź cielę", nie "choć". System korektowy źle mnie się w altach wcisnął :-)
                          • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 09:26
                            Taka jest istota tej choroby, a jeśli się jej nie leczy, wtedy choroba ta prowadzi - zdarza się - do tragedii.

                            Dokładnie e4ska jesteś na to najdoskonalszym dowodem, jak to nieleczony alkoholizm idzie w inne lizmy :-)))))))))))))
                            szkoda tylko, że to nie jest autorefleksja :-(

                            Ja rozumiem, że ciągłe podsycanie trollowatych apetytów, ma dwa cele.
                            Pierwszy, nakarmienie siebie, drugi zrobienie ruchu na forum, na które mało kto zagląda, a to jedyne miejsce na którym Trolle4ska może pisać swobodnie.
                            Ludzie choć nie uczestniczą w tych durnotach, to jednak czytać takie potyczki uwielbiają.
                            Gorzej, że Ty nie masz zwyczajnie nic innego do zaproponowania.
                            Nawet Twoje bycie poza Tym, oznacza tyle co tkwienie w tym bardziej niż po uszy.
                            Twoje rozkoszowanie się wiosną, to sprowadzanie ludzi do babrających się w gnoju.
                            Twoje ignorowanie ludzi to jawne o nich plotkowanie.
                            Twoje refleksje i przemyślenia, to obrzydliwości o innych.
                            Z pewnością nie ma miejsc w których mogłabyś kultywować siebie z taką bezkarnością.

                            Kultywuj więc na zdrówko. Ja Cię więcej "nawracać" nie będę i rzeczywiście masz u mnie ignora, ale wiedz, że wcześniej czy później będziesz musiała za to zapłacić.
                            Bóg nie rychliwy, ale ZAWSZE sprawiedliwy.

                            Bez pozdrowień i odbioru(!) Paszła won!
                            • wolfigen Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 10:07
                              to piaskownica Gucia i moja podobno ;-)))widzialem wczoraj extra wózek dziecinny i piękne felgi alu do vw
                              • ela_102 Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 10:11

                                No cóż wilku, na PUBLICZNYM forum, można budować tylko PUBLICZNE piaskownice ;-)
                                Ty budujesz inni się ładują i korzystają, taki socjalizm :-)
                                ej sory - demokracja ;-)
                              • e4ska Re: W Twojej piaskownicy też ich kiedyś nie było. 07.04.11, 11:10
                                To dobre i przyjemne widoki.

                                Są i mniej przyjemne, np. widoki pijackich rzygów wirtualnych. Jednak co tłumaczy, choć nie usprawiedliwia, tekstów popełnianych po pijanemu, nie obowiązuje w przypadku rzygów doskonalczych.

                                Komercja, Wolfie. Jak choćby te apele o wciskanie reklamek na utrzymanie serwerka :-)

                                Postronne alkofora już nie tak chętnie przystają na wojenki, które przynoszą materialne korzyści, ale nie im, tylko postronnym wojownikom. Podejrzewam, że wrzaski nadal są przydatne.

                                Np. masz niemrawe forum tematyczne, założone ze względu na potrzeby takich ludzi, jak tutejszy Wiktor, reklamujący swoje usługi wirtualnego terapeuty. Zakładam, że ma wszystkie konieczne papiery, nie tak jak nasz doradca podatkowy bez matury i stosownych zezwoleń. Gdzie jest obszar marketingowy Wiktora i innych wirtualnych terapeutów? No właśnie...

                                Od każdego kontaktu pośrednik "logistyczny" pobiera stosowną opłatę. I o to chodzi, a nie omojego męża, który z upodobaniem pisze w necie, ani o trójkę moich dzieci, ani o niemrawą korespondencję sprzed paru lat, która zdechła śmiercią naturalną czy raczej z nudów.

                                Nasza korespondencja była o wiele bardziej zajmująca. I naprawdę fajna, ciekawa. Ale publikować jej nie będziemy :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka