teelinese
05.07.11, 12:43
moj problem polega na tym, ze nie chce pic i nie pije, bo wiem ze jestem uzalezniona. nie mam potrzeby picia alkoholu. wiele juz zlego sie przez alkohol stalo i po prostu nie chce pic. problem polega na tym jednak, ze brakuje mi sil i motywacji, poniewaz ciagle jest mi wypominane picie i zwiazane z tym konsekwencje i ze i tak jest zle, bo napewno kiedys znowu sie napije. pytam jak mam udowodnic, ze nie chce juz pic skoro to kiedys przeciez napewno nastapi jak nie za miesiac to za rok. jak odbudowac utracone zaufanie? prosze meza, zeby przestal mi w kolko gadac o tym jak to pilam albo napewno znowu bede pila. czuje sie tym tematem po prostu zmeczona. chce wreszcie normalnie zyc, a nie wysluchiwac w kolko tego samego i jakby wyczekiwania kiedy znowu sie napije.