Dodaj do ulubionych

sterylizacja

16.07.11, 08:32
Szanowni Państwo, rozmawiamy na wiele tematów z dziedziny U ale ten jakoś nam Umknął.
Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie.
Był Mikołaj, Borys, Gustaw (Gucio:) - żarł nawet łupiny po gruszkach i torebki wyciągał z herbaty), potem długa cisza z psem, bratem Albertem białym z wzrokiem zimnoniebieskim i zbyt ludzko tęsknym, jak na psa, w tym trakcie Kofik zamigotał i przyprowadził Kicię zwaną Harold.
Wszyscy odeszli.
Teraz moim kotem jest MikMik. Jest dymno - białą pamiątką po Czerwonym Mieście i z jego slumsów i komórek i palących się stodół (palących się w rytm ziarna sypanego przez gołębiarzy) się wywodzi. Przeżyłam tam dwa widoczne pożary i kilka mało widocznych.
Kiedy adoptowałam na papierze tą chudzinę, kazano mi podpisać glejt- iż pro publico bono poddam go sterylizacji natychmiast jak jego dojrzałość (o losie!) na to pozwoli.
Dobra, podpisałam i byłabym i na to poszła, gdyby nie konieczność przeprowadzkowa w duszy.
A na sterylizację był Zapisany w czerwonym Mieście. Najpierw na 9-go- ale zadzwoniono przełożyć na 16-go.
I tak MikMik, Mikunio, Miciuś -Maciuś, miał stracić klejnoty 16-go a 13-go już, piszcząc mocno w klatce kremowo-zielonej jechał ze mną na wolność. No i ma te swoje dżądra i nijak nie widzę aby się
światu z tego tytułu działa jakaś krzywda.
Lata sobie, po tych moich samotnych siedmiu zielonych wzgórzach- jak chce i kiedy chce. Sąsiedzi... mnie omijają szerokim łukiem :), pomijając jedną schizofreniczkę alkoholową i hydraulika z rodziną, ale jego (Mikusia) wszyscy uwielbiają i pieszczą po białym brzuszku. Mieszka też nad nami strasza Teresa, ma tak twarz naznaczoną alkoholem że nie pozostawia złudzeń, choć wygląda na trzeźwą i ma ciepły bezzębny uśmiech, ale nie wiem czemu ciągle buszuje w piwnicy i ma cichą pretensję, ze wprowadzając się, zrobiłam bajzel na naszym wspólnym, widnym, drewnianym i predystynowanym na pranie strychu.
Teresa szaleje za MikMikiem, choć kotkę swą tłustą prowadza na smyczy.
Kiedy mój MikMik wraca o 4-rano z jego brzucha wydobywa się miły memu sercu chrobot.
No więc- pytanie mam takie- czy my U mamy prawo sterylizować naszych braci mniejszych?
Spodziewam się braku konkretnej odpowiedzi :)...........


Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: sterylizacja 16.07.11, 08:34
      upsididit1 napisała:
      > Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie...
      _____________.
      Ty masz kota...
      A...
      • upsididit1 Re: sterylizacja 16.07.11, 09:02
        aaugustw napisał:

        > upsididit1 napisała:
        > > Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie...
        > _____________.
        > Ty masz kota...
        > A...
        -------------------------
        a Tobie go brak :)
        • wiesj23 Re: sterylizacja 16.07.11, 09:09
          upsididit1 napisała: 

          > aaugustw napisał: 

          > > upsididit1 napisała:
          > > > Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie...
          > > _____________.
          > > Ty masz kota...
          > > A...
          > -------------------------
          > a Tobie go brak :)




          dlatego myszy mu latają od ucha do ucha
          • upsididit1 Re: sterylizacja 16.07.11, 13:34
            wiesj23 napisał:

            > upsididit1 napisała:
            >
            > > aaugustw napisał:
            > >
            > > > upsididit1 napisała:
            > > > > Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie...
            > > > _____________.
            > > > Ty masz kota...
            > > > A...
            > > -------------------------
            > > a Tobie go brak :)

            > dlatego myszy mu latają od ucha do ucha
            -----------------------------------
            :)
          • aaugustw Kolejny sterylny w mojej glowie...! 16.07.11, 18:33
            wiesj23 napisał:

            > > > upsididit1 napisała:
            > > > > Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie...
            _____________.
            > > > Ty masz kota...
            > > > A...
            -------------------------
            > > a Tobie go brak :)
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            > dlatego myszy mu latają od ucha do ucha
            _________________________________.
            Wiesju, ty takze masz kota...
            A...
            • wiesj23 Re: Kolejny sterylny w mojej glowie...! 16.07.11, 19:06
              błąd.Miałem.Jak wszystkie inne zwał się Kiciuś
              • upsididit1 Re: Kolejny sterylny w mojej glowie...! 16.07.11, 22:00
                wiesj23 napisał:

                > błąd.Miałem.Jak wszystkie inne zwał się Kiciuś
                -------------------------------------------------------------

                Kotka, zwana Harold też używana była imieniem Kicia. Wieczne niewiadomoco jej- bo zaginęła. Bez wieści.
            • upsididit1 Re: Kolejny sterylny w mojej glowie...! 17.07.11, 11:16
              aaugustw napisał:

              > wiesj23 napisał:
              >
              > > > > upsididit1 napisała:
              > > > > > Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie...
              > _____________.
              > > > > Ty masz kota...
              > > > > A...
              > -------------------------
              > > > a Tobie go brak :)
              > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              > > dlatego myszy mu latają od ucha do ucha
              > _________________________________.
              > Wiesju, ty takze masz kota...
              > A...
              ------------------------------------------------------------------
              z całą przyjemnością to znajduję :)
              • wiesj23 Re: Kolejny sterylny w mojej glowie...! 17.07.11, 12:02
                kot augusta chodzi w butach i pojawia się ok 22
                • upsididit1 Re: Kolejny sterylny w mojej glowie...! 17.07.11, 19:03
                  wiesj23 napisał:

                  > kot augusta chodzi w butach i pojawia się ok 22
                  ----------------------------------------------------------------
                  ta zagadka jest za trudna, modnisu :)
                  • wiesj23 Re: Kolejny sterylny w mojej glowie...! 17.07.11, 20:12
                    podpowiedź:gdy kota nie ma myszy harcują
                    • upsididit1 Re: Kolejny sterylny w mojej glowie...! 17.07.11, 21:35
                      wiesj23 napisał:

                      > podpowiedź:gdy kota nie ma myszy harcują
                      -------------------------------------------------------------
                      No kot jest?
          • upsididit1 Re: sterylizacja 18.07.11, 07:12
            wiesj23 napisał:

            > > aaugustw napisał: 
            > > 
            upsididit1 napisała:
            Chcę powiedzieć o swoim w życiu kocie...
            > > > _____________.
            > > > Ty masz kota...
            > > > A...
            > > -------------------------
            > > a Tobie go brak :)

            > dlatego myszy mu latają od ucha do ucha
            ------------------------------------------------------------------------------------
            Były już różne postacie w literaturze i historii trącące myszką. Czy jednak- nie obecność myszy budzi w nas kota - i za to nie powinniśmy być wdzięczni?
            Smutną prawdą, o której jeszcze nie powiedziałam było to- że ze wszystkich moich kotów - Kicia była najlepszym łowcą.
            I wcale nie była szczuplutka. Za to umiała hipnotyzować jaskółki. I siedząc- pozornie jak kamień- wykonywała jeden skok żbika. Zawsze celny.
            Obrzydliwe w niej było- że jeszcze wijące się ptactwo i myszy znosiła mi na poduszkę.
            I żadna z moich grzecznych uwag- iż nad ranem nie jestem TAK :) głodna- nic nie dała...

            • upsididit1 Re: sterylizacja 18.07.11, 07:16
              MikMik mnie nie karmi.
    • 7zahir Re: sterylizacja 16.07.11, 10:15
      Jeżeli chcesz, żeby Twój kot zył dłużej - to go wysterylizuj,
      no chyba, ze chcesz żyć w smrodzie jego " podpisów" poświadczających właśność terenu.
      Nie czekaj, bo im później to zrobisz to i tak może sikać
      po kątach - tyle, że już nie tak śmierdząco.

      Znowu wybrałaś złe forum na takie rozmowy.
      • pierzchnia Re: sterylizacja 16.07.11, 11:25
        Mylisz się, Zahir - kot, który ma możliwość wychodzenia na dwór, nie znaczy domowych kątów.

        Tekst cudeńko - Upsi.
        Przyrównałbym tę kocią wolność do życia bez uwarunkowań.
        • 7zahir Re: sterylizacja 16.07.11, 11:47
          > Mylisz się, Zahir - kot, który ma możliwość wychodzenia na dwór, nie znaczy dom
          > owych kątów.>

          Mało Wiesz o kotach Pierzchnia,
          one znaczą teren , też dom i w domu od czasu do czasu.
          To ich sposób porozumiewania się z "obsługą" - bo tym dla nich jestesmy.
          • upsididit1 Re: sterylizacja 16.07.11, 13:40
            7zahir napisała:

            > > Mylisz się, Zahir - kot, który ma możliwość wychodzenia na dwór, nie znac
            > zy dom
            > > owych kątów.>
            >
            > Mało Wiesz o kotach Pierzchnia,
            > one znaczą teren , też dom i w domu od czasu do czasu.
            > To ich sposób porozumiewania się z "obsługą" - bo tym dla nich jestesmy.
            ----------------------------------------------------------------------------------------------------
            O nie Zahir. Kot znaczy teren WOKÓŁ domu. W domu- nie paskudzi. Umiejętność dogadania się z kotem aby on nam sobą niósł samo mrauuu doceniał już Da Vinci :) ...
            • 7zahir Re: sterylizacja 16.07.11, 18:16
              upsididit1 napisała:


              > O nie Zahir. Kot znaczy teren WOKÓŁ domu. W domu- nie paskudzi. >

              Narazie -
              czekaj dalej z kastracja, a będziesz musiała przyznać mi rację.
              • aaugustw Re: sterylizacja 16.07.11, 18:37
                7zahir napisała:

                > upsididit1 napisała:
                > > O nie Zahir. Kot znaczy teren WOKÓŁ domu. W domu- nie paskudzi. >
                - - - - - - - -
                • pierzchnia Re: sterylizacja 16.07.11, 18:47
                  aaugustw napisał:

                  > To by znaczylo, ze bury tino jest juz wykastrowany, bo nam tu nie nasikal...(!?
                  > ) :-o
                  > A..

                  Dogadałeś się z nim, ale może tego nie pamiętasz - codziennie na śniadanie mysz i sikania nie będzie.
                  • upsididit1 Re: sterylizacja 16.07.11, 22:07
                    pierzchnia napisał:

                    > aaugustw napisał:
                    >
                    > > To by znaczylo, ze bury tino jest juz wykastrowany, bo nam tu nie nasikal
                    > ...(!?
                    > > ) :-o
                    > > A..
                    -------------------------------------------------
                    ta wypowiedź świadczy o takim zdruzgotaniu............... że nie mam słów
                    > Dogadałeś się z nim, ale może tego nie pamiętasz - codziennie na śniadanie mysz
                    > i sikania nie będzie.
                    • aaugustw Re: sterylizacja 16.07.11, 22:13
                      upsididit1 napisała:

                      > pierzchnia napisał:
                      >
                      > > aaugustw napisał:
                      > >
                      > > > To by znaczylo, ze bury tino jest juz wykastrowany, bo nam tu nie n
                      > asikal
                      > > ...(!?
                      > > > ) :-o
                      > > > A..
                      > -------------------------------------------------
                      > ta wypowiedź świadczy o takim zdruzgotaniu............... że nie mam słów
                      > > Dogadałeś się z nim, ale może tego nie pamiętasz - codziennie na śniadani
                      > e mysz i sikania nie będzie.
                      ______________________.
                      Tak, jak i caly ten watek...!
                      A...
                      • upsididit1 Re: sterylizacja 17.07.11, 14:16
                        aaugustw napisał:

                        upsididit1 napisała:
                        >
                        > pierzchnia napisał:

                        > > > aaugustw napisał:
                        > > >
                        > > > > To by znaczylo, ze bury tino jest juz wykastrowany, bo nam tu
                        > nie n
                        > > asikal
                        > > > ...(!?
                        > > > > ) :-o
                        > > > > A..
                        > > -------------------------------------------------
                        ta wypowiedź świadczy o takim zdruzgotaniu............... że nie mam słów
                        Dogadałeś się z nim, ale może tego nie pamiętasz - codziennie na śniadanie mysz i sikania nie będzie.
                        > ______________________.
                        > Tak, jak i caly ten watek...!
                        > A...
                        ---------------------------------------------------
                        Watek jest- jak śmiem domniemywać jednym z najlepszych jakie powstały na tym forum. Umierali, umierali, umierali............na osiołku przez pustyni żar ........ ;)
                • 7zahir Re: sterylizacja 16.07.11, 19:26
                  aaugustw napisał:

                  To by znaczylo, ze bury tino jest juz wykastrowany, bo nam tu nie nasikal.

                  :-)))

                  To tak, że skoro wyrwany ząb nie boli tzn, że mam zęba ?


                  Jeżeli Wam nie nasikał - tzn, że Was dobrze wychował i dobrze mu służycie :-)
                • upsididit1 Re: sterylizacja 17.07.11, 11:46
                  aaugustw napisał:

                  > 7zahir napisała:
                  >
                  > > upsididit1 napisała:
                  > > > O nie Zahir. Kot znaczy teren WOKÓŁ domu. W domu- nie paskudzi. 
                  > 2;
                  > - - - - - - - -
              • upsididit1 Re: sterylizacja 16.07.11, 22:18
                7zahir napisała:

                > upsididit1 napisała:
                >
                >
                > > O nie Zahir. Kot znaczy teren WOKÓŁ domu. W domu- nie paskudzi. >
                >
                > Narazie -
                > czekaj dalej z kastracja, a będziesz musiała przyznać mi rację.
                >
                >-------------------------------------------------------------------------------
                Nigdy mą szeri :). Nigdy nie widziałam szczęśliwszego kocura.
                • pierzchnia Re: sterylizacja 17.07.11, 20:22
                  > Nigdy mą szeri :). Nigdy nie widziałam szczęśliwszego kocura.

                  Piękny tekst.
                  Będzie książka ?
                  • upsididit1 Re: sterylizacja 17.07.11, 21:30
                    pierzchnia napisał:

                    > > Nigdy mą szeri :). Nigdy nie widziałam szczęśliwszego kocura.
                    >
                    > Piękny tekst.
                    > Będzie książka ?
                    ----------------------------------
                    Dzięki. WIEM. Ale nie ja go napisałam, życie go napisało. Ale mi szalenie fajnie- że jest choć jedna istota= która go przeczytała. Książka- chyba nigdy. Nie mam na nią sił ani zdrowia i prawie ;) nikt tego nie czyta. No i nie poruszyłam, weź pod uwagę- JAK odeszli Ci których nie ma.
                    Nic nie napomknęłam- ŻEBY NIE SPASKUDZIĆ- ciepłej wymowy tekstu- o koszmarnym bólu jaki nas spotyka, kiedy żegnamy Braci Mniejszych. Łatwiej ich nie mieć.
                    • pierzchnia Re: sterylizacja 17.07.11, 22:07
                      MikMik jest fajny.
                      • upsididit1 Re: sterylizacja 17.07.11, 23:52
                        pierzchnia napisał:

                        > MikMik jest fajny.
                        ----------------------------
                        BA! właśnie- wyjątkowo za wcześnie- wrócił.............
                    • lena1952 Re: sterylizacja 17.07.11, 22:41
                      Pożegnałam 2 lata temu mojego owczarka niemieckiego,suczkę.W moim domu była
                      istotą najmądrzejszą,najwierniejszą,najcudowniejszą nie umiała tylko mówić,ale i tak
                      rozumiałyśmy się bez słów.Miała 9 lat.
                      Przychodzą takie momenty,kiedy do bólu strasznego za nią tęsknię.Mimo,że otaczałam i otaczam się wspaniałymi ludźmi,nigdy za nikim mi się tak nie przykrzyło.
                      Nigdy już nie będę mieć psa.
                      Pozdrawiam Was,jestem dalej bardzo zajęta,trochę zmęczona,mało Was czytam,ale to musiałam
                      napisać. lena1952
                      • upsididit1 Re: sterylizacja 17.07.11, 23:59
                        lena1952 napisała:

                        > Pożegnałam 2 lata temu mojego owczarka niemieckiego,suczkę.W moim domu była
                        > istotą najmądrzejszą,najwierniejszą,najcudowniejszą nie umiała tylko mówić,ale
                        > i tak
                        > rozumiałyśmy się bez słów.Miała 9 lat.
                        > Przychodzą takie momenty,kiedy do bólu strasznego za nią tęsknię.Mimo,że otacza
                        > łam i otaczam się wspaniałymi ludźmi,nigdy za nikim mi się tak nie przykrzyło.
                        > Nigdy już nie będę mieć psa.
                        > Pozdrawiam Was,jestem dalej bardzo zajęta,trochę zmęczona,mało Was czytam,ale t
                        > o musiałam
                        > napisać. lena1952
                        -----------------------------
                        tu chce mi się napisać, Leno, "he he hę".
                        Po każdym przysięgałam sobie- żadnego więcej.
                        Ale- cieszę się, że MikMik już się ładnie rozłożył na łóżeczku, bo w oddali, bardzo nieprzyjemny pies szczeka. Martwiłabym się tej nocy- gdyby Sam z Siebie :)- nie był tak rozsądny- i wyjątkowo wczesniej nie wrócił...........
                        • upsididit1 Re: sterylizacja 18.07.11, 00:24
                          ale jeszcze Muszę ;), Ci Leno opisać, jak kiedyś mnie mój pies zadziwił.
                          Byliśmy w górach a zawiezienie go gdziekolwiek- było porażką i męką i wszystkim. Śierść w oczach, woda z torebki, wypadł raz z bagażnika (na MOIM Rondzie ONZ- wyobraź sobie:).
                          No ale tym razem, który nie był jedyny- jakoś tam w te góry dojechaliśmy.
                          No i szczęśliwa że hej- bo w końcu góry moje i wichry moje- puścilam go żeby się zdrowej, żywej wody ze strumienia pod naszym domkiem opił tyle ile trzeba po podróży. No i sobie tam brykał.
                          I podchodzi mi do płota Góral stary a suchy, marny w posturze - więc się zaniepokoiłam.
                          Byłam Leno- niemal PEWNA- że Albert już uczynił mnóstwo szkód. Jak mógł nie uczynić? Jak zawsze to ogromne- pustynioipuszczowo wielkie bydle bez obciętych uszu- czyniło tylko szkody.
                          A ten góral- mnie zawezwał do tego plota. Tu mam wyzwanie- jak opisać jego minę na preludium wypowiedzi. No to zakłopotania i zachwytu tylko góralom starym- co mieli wyłącznie owczarki nie oddam. Ale- drżenie w głosie chyba umiem.
                          Zawezwał mnie więc do tego płota i......... wyszeptał mocno "Pani, Pani.
                          ależ PIĘKNY ten Wasz szku...syn!" :)
            • 7zahir Kocua mowa 16.07.11, 18:31
              twojezwierze.pl/koty/opieka-i-wychowanie-kota/artykuly/zobacz/mowa-zapachow/subpage/1.html
              www.koty.pogodzinach.net/mowa.html
        • upsididit1 Re: sterylizacja 16.07.11, 13:36
          pierzchnia napisał:

          > Mylisz się, Zahir - kot, który ma możliwość wychodzenia na dwór, nie znaczy dom
          > owych kątów.
          >
          > Tekst cudeńko - Upsi.
          > Przyrównałbym tę kocią wolność do życia bez uwarunkowań.
          -----------------------------------------------------------------------------
          :)
    • boja55 Upsi wyluzuj 18.07.11, 11:13
      Już zaczynam się bać otworzyć laptopa ,bo mogę natknąć się na Twój post.Produkujesz tego na akord ,ja wiem że może Ci się nudzić ,ale znajdź sobie inne zajęcie ,może pospaceruj ,może jakieś robótki ręczne typu szydełkowanie ,poczytaj książkę.Zaczynam bać się o Ciebie
      • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 11:48
        boja55 napisał:
        > Już zaczynam się bać otworzyć laptopa ,bo mogę natknąć się na Twój post.Produku
        > jesz tego na akord ,ja wiem że może Ci się nudzić ,ale znajdź sobie inne zajęci
        > e ,może pospaceruj ,może jakieś robótki ręczne typu szydełkowanie ,poczytaj ksi
        > ążkę.Zaczynam bać się o Ciebie
        _______________________________________________.
        Od pewnego czasu mam te same uczucia, co i Ty Boja...!
        Do tego dodalbym; przygotowac sobie jaki porzadny obiad,
        pojsc na zakupy, zrobic cos dla ciala, posprzatac chalupe,
        tym bardziej jak sie ma kota...
        Pozdrawiam:
        A...
        • pierzchnia Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 14:24
          Nie oceniajcie innych według własnych prawideł - łatwo jest dawać tzw. dobre rady nie będąc na miejscu tego drugiego człowieka.
          Forum jest od tego żeby się na nim wypowiadać, a może papieru nie wystarczy ?
          • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 14:50
            pierzchnia napisał:
            > Nie oceniajcie innych według własnych prawideł - łatwo jest dawać tzw. dobre ra
            > dy nie będąc na miejscu tego drugiego człowieka.
            > Forum jest od tego żeby się na nim wypowiadać, a może papieru nie wystarczy ?
            _______________________________________________________.
            Masz sluszna racje, Pierzchnia, ale to jest koci watek...!
            Tu nie obowiazuja mnie zadne zasady, bo watek ten tutaj nie nalezy.
            Wymyslic go mogl tylko ktos porabany...! (celowo oceniam dalej...!)
            A...
            • pierzchnia Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 14:52
              Porąbani jesteśmy wszyscy.
              • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 15:00
                pierzchnia napisał:
                > Porąbani jesteśmy wszyscy.
                __________________________________________________________.
                To nie znaczy, ze mamy sie tu zarąbac i przez tego kota zejsc na psy...!
                Rozumiem nawet glupie zarty, ale Glupocie mowie stanowcze: NIE...!!
                A...
                • e4ska Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 20:39
                  No to zeszło ci, Auguście, na Horacego. On też nie cierpiał grafomanii.

                  Tu nie chodzi o ilość pisania, ale o pustkę, jaka się za wyszukanymi słowami kryje. Chodzi o Bez-Myśl.

                  Fajnie byłoby, gdyby upsi porozumiała się z pewną elką, która tutaj udzielała się - bodajże też mieszka w Niemczech, drugi mąż, taka piękna kobita, że terapii nie mogła skoczyć z racji urody...

                  Jeśli dałoby się obie na siebie zainstalować, może jaki pożytek byłby... Wszakże to pisanie nawet Zahir krytykuje!

                  Żeby chociaż jaka przyjemność z pisania forumowego... To już lepiej gołębie plują... przepraszam, stukają w klawiaturę.
                  • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 20:45
                    e4ska napisała:
                    > ... Fajnie byłoby, gdyby upsi porozumiała się z pewną elką, która tutaj udzielała się - bodajże też mieszka w Niemczech, drugi mąż, taka piękna kobita, że terapii nie mogła skoczyć z racji urody...
                    > Jeśli dałoby się obie na siebie zainstalować, może jaki pożytek byłby...
                    __________________________________________________________.
                    Z dwoch poldupkow moze powstac jedna dupa, ale z dwoch polglowkow
                    nigdy jedna glowa...! ;-)
                    Pozdrawiam:
                    A...
                    • e4ska Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 21:15
                      Z dwoch poldupkow moze powstac jedna dupa, ale z dwoch polglowkow
                      nigdy jedna glowa...! ;-)


                      Święta prawda!

                      Ale że też to forum tak zeszło na upsi... I wiesz, Auguście, że to jest "całkiem całkowicie" logiczne? Kiedyś dałabym się porąbać za istnienie for alkoholowych czy uzależnieniowych, wydawało mi się, że zaistnieje jakaś wymiana myśli, że choćby uśmiech... Protestowałam przeciw wpisom typu: Pluję na ciebie, eska!

                      A teraz - patrz, jak wyszło to, co wtedy wiedziałam... Że krzywo idzie tym plującym. Ale nie dasz rady przekonać rozmaitych upsi. Że nikt zdrowy nie napisałby podobnych głupot - na poziomie czterolatka w gorączce.

                      Co nam zostaje? - powinno się ostrzegać!

                      upsi jest przekonana, że daje cudeńka stylistyczne.

                      Zwyczajność, rzeczywistość... Pies nasz rodzinny stary, gdy mnie zobaczył, wyszedł spod tui i tak położył łeb na moich rękach, że od razu wiedziałam: Bracie mniejszy, masz pchły! I na nic drapanie, ale kąpiel potrzebna tobie! Tak też i zaszło. Ale o czym tu pisać?

                      :-)))
                      • blaszany_bembenek Re: Upsi wyluzuj 23.07.11, 17:39
                        upsi jest przekonana, że daje cudeńka stylistyczne.

                        heh a Tobie wydaje się inaczej? co myślisz o swoim pisaniu?
                        Czytając trochu, lub więcej niż trochu, sądzę, że upsi problemem nie jest pycha.
                        Bardziej nadwrażliwość i niskie, właśnie, poczucie wartości.
                        Źle się dzieje, gdy ktoś taki jak ona trafia w środowisko zadufanych, wspierających się wzajemnie egolasów, bo oni potrafią jedynie taką osobę, pomimo niewątpliwych jej walorów, nie tylko stylistycznych, ale i typowo ludzkich, pozbawić resztek wiary w siebie i drugiego człowieka.
                        • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 23.07.11, 21:53
                          blaszany_bembenek napisała (o Upsi):
                          > ... gdy ktoś taki jak ona trafia w środowisko zadufanych, wspierają
                          > cych się wzajemnie egolasów, bo oni potrafią jedynie taką osobę, pomimo niewątp
                          > liwych jej walorów, nie tylko stylistycznych, ale i typowo ludzkich, pozbawić
                          > resztek wiary w siebie i drugiego człowieka.
                          ________________________________________.
                          Pytanie tylko, kto do kogo ma sie dostosowac...!?
                          A...
                          • lena1952 Re: Upsi wyluzuj 23.07.11, 22:37
                            A po co się dostosowywać?--co to w ogóle znaczy?
                            Taki "dostosowany" to tylko może później w garnki zajrzeć-czy ugotowane.
                            Kąty w domu przejrzeć--czy posprzątane.
                            I w sumie jakim prawem? Może prawem troski?
                            Lepiej się nie dostosowywać.
                            Lena1952
                            • aaugustw Lena wyluzuj 23.07.11, 22:46
                              lena1952 napisała:
                              > A po co się dostosowywać?--co to w ogóle znaczy?
                              ___________________________________________.
                              Pytasz, wiec odpowiadam..! ;-)
                              Po to sie dostosowywac, aby (np.) na pogrzebie sie nie smiac,
                              a na FU nie pisac o pijanych, niebieskich kotach w glowie...!
                              To znaczy w ogole i w szczegole...! ;-)
                              A...
                          • pierzchnia Re: Upsi wyluzuj 23.07.11, 22:45
                            Forum powinno się dostosować do tego kto jest najmądrzejszy.
                            Kto nim jest zapewne już się domyślacie...
                            Mogę jedynie zdradzić, że jego nick zaczyna się od litery "p"
                            • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 23.07.11, 22:49
                              pierzchnia napisał:
                              > Forum powinno się dostosować do tego kto jest najmądrzejszy.
                              > Kto nim jest zapewne już się domyślacie...
                              > Mogę jedynie zdradzić, że jego nick zaczyna się od litery "p"
                              ______________________________________________.
                              Ja uwazam, ze na "j", jest ich wiecej... (j-23, jezyk, jtp...)
                              A... ;-)
                  • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 21:02
                    e4ska napisała:
                    > ... To już lepiej gołębie plują... przepraszam, stukają w klawiaturę.
                    ___________________________________.
                    ;-)
                    tinypic.com/player.php?v=167lftt&s=7
                    • pierzchnia Re: Upsi wyluzuj 18.07.11, 22:24
                      Żeby tworzyć nie wystarczy nauczyć się grać na instrumencie - z tym się po prostu człowiek rodzi.
                      • lena1952 Re: Upsi wyluzuj 23.07.11, 09:51
                        "Do serca przytul psa,weź na kolana kota" i pomyśl ciepło o ludziach.

                        Miłej soboty.Lena1952
                        • pierzchnia Znalazłem... 23.07.11, 11:05
                          Okazuje się, że wtedy, we Wrocławiu, to nie był August i nie wyrzucono go tylko sam uciekł:
                          www.youtube.com/watch?v=Dh7sQIDEd50&NR=1
                          • aaugustw Re: Znalazłem... 23.07.11, 15:10
                            pierzchnia napisał:
                            > Okazuje się, że wtedy, we Wrocławiu, to nie był August i nie wyrzucono go tylko
                            > sam uciekł:
                            > www.youtube.com/watch?v=Dh7sQIDEd50&NR=1
                            ____________________________________________.
                            To bylo w Warszawie... - Kiedys Ty mnie filmowal...!?
                            A...
                        • aaugustw Re: Upsi wyluzuj 23.07.11, 15:08
                          lena1952 napisała:
                          > "Do serca przytul psa,weź na kolana kota" i pomyśl ciepło o ludziach.
                          > Miłej soboty.Lena1952
                          ____________________.
                          Musialbym miec kota...! :-(
                          Udanego weekendu...! ;-)
                          A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka