boja55
10.10.11, 14:11
We śnie szedłeś brzegiem morza z Panem
oglądając na ekranie nieba
całą przeszłość mego życia.
Po każdym z minionych dni
zostawały na piasku dwa ślady , mój i Pana.
Czasem widziałem tylko jeden ślad i rzekłem :
Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą ,
przyrzekłeś być zawsze ze mną ,
czemu zatem zostawiłeś mnie samego
wtedy , gdy było mi tak ciężko ? ...
Odrzekł Pan :
Wiesz synu , że cię kocham
i nigdy cię nie opuściłem ,
w te dni , gdy widziałeś tylko jeden ślad
ja niosłem ciebie na swoich ramionach.
To nie moje , ale jest to następny krok który zrobiłem w odnajdywaniu Boga jakkolwiek Go rozumiem po tym jak od Niego odszedłem kiedy piłem .