kajda28
14.11.11, 12:01
Cholera, wszystko się kręci wokół alkoholu. Pewnie idę na łatwiznę.
Muszę ochrzić moją córę i biorę jej brata ciotecznego, po prostu nie mam nikogo innego. Mama coś mówiła o jednym z rodziny, ale ja z nim nie utrzymuje kontaktów, nawet na święta się nie spotykamy, czasami - czyli raz na 10 lat spotykamy się przypadkiem - więc bez sensu kogoś takiego prosić. A brat cioteczny mojej córy, to siostrzeniec mojego eks - idzie w jego ślady. Już nawet teściowa prosiła mnie abym tylko jego nie brała - ale cholera jasna nie mam nikogo innego.
Napiszcie mi że nie robię źle.