Dodaj do ulubionych

Zastanawiam się

20.07.12, 10:20
Poprzez wątki przewija się myśl o wybujałym ego alkoholika. Przypuszczam zatem, że praca osób "wspierających" zaczyna się od lekcji pokory. Alko jest demokratyczny.
Teraz o mnie; przeżyłam szmat życia w przemocy, odbierano mi poczucie wartości i szacunek do siebie. Wreszcie stanęłam w obliczu zdrady. Wyszłam z tego związku. Niemniej parę ładnych lat zajęło mi odbudowywanie wdeptanego w grunt ego. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby ktoś ponownie uczył mnie pokory. Obawiam się, że ze spotkania AA, nakierowane na taką formę pomocy, mogą mi przynieść więcej straty niż pożytku. W podobnej sytuacji jest moja znajoma, za którą niezwykle drastyczne przejścia w byłym małżeństwie. Czułyśmy się jak nikt i byłyśmy nikim. Miałybyśmy wracać do punktu wyjścia? Absurd.
Obserwuj wątek
    • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 10:54
      to jest własnie "dobroczynne pisanie" ludzie o AA na tym forum...szkoda słów..
      nie wiem jak Ci to powiedziec, ja tez byłam bita przez moja matka i jestem ofiara przemocy, mój mąż alkoholik też dał mi pieścia bo twarzy jak byłam w ciązy, jestem tez osobą współuzależniona poza tym że zachorowałam na alkoholizm, moje poczucie własnej wartości jest ponizej zero - no moze dziś już doszłam do powiomu zero:) i jestesm członkiem wspólnoty i jest tylko coraz lepiej nie coraz gorzej:)
      tak więc po pierwsze w AA nikt Ciebie nic nie uczy i nie mówi co masz robic, nie bedziesz tam miała zadnych wykładów na swoj temat, ani pouczeń, czy wykładów o pokorze...to po pierwsze,tam ludzie mówią o sobie i o swoich porblemach, a nie udzielają sobie rad i zmuszja się do zmian....uważałam ze pokora jest ostatnia rzecza jaka mi jest potrzebna, bo czułam się ponizana, nie kochana itd - wiadomo, jednakże jak się okazało nie znałam zbyt dobrze znaczenia słowa pokora - myliłam je z upokorzeniem jak się okazało
      Pokora – cnota moralna, która w ogólnym rozumieniu polega na uznaniu własnej ograniczoności, nie wywyższaniu się ponad innych i unikaniu chwalenia się swoimi dokonaniami.

      Jak mówi znany holenderski psychiatra, Gerard J. M. van den Aardweg: "Pokora jest warunkiem uzyskania dojrzałości duchowej oraz psychicznej"[1].

      Pokora jest bardziej stanem ducha, postawą życiową wyrażającą nasze przekonanie na temat otaczającego nas świata, jak również ogółu istot go zamieszkujących. Może stanowić punkt odniesienia do naszych działań lub przemyśleń. Ale także w rozumieniu psychologicznym dawać oparcie. Jestem pokorny, a zatem uznaję, że wszyscy ludzie są równi. I podlegają tym samym prawom. Pokora w sensie filozoficznym jest uznaniem ludzkich ograniczeń; ciała i umysłu. Ale także nadrzędnej roli człowieka w świecie przyrody, nakładającym na niego prawa i obowiązki[potrzebne
      ja widzisz po przeczytaniu definicji pokora nie ma nic wspólnego z upokarzaniem Ciebie ani mnie:)jest czyms co pomaga pogodzic się z pewnymi rzeczami, na które wpływu nie mamy i mieć nie będziemy, pozwala osiagnąc stan względnej jak dla alkoholika równowagi, pokora nie nakazuje zachowań, które sa dla nas bolesne - to jest upokorzenie:) pokora pozwala nam pogodzic się ze soba i ze światem bez potrzeby walki, oceniania szarpania, pokora uczy dystansu do siebie samego i do otoczenia, pokora pozwala przede wszystki zając się soba i swoimi problemami bez jakis nierealnych oczekiwań, bez porównywania się z innymi, bez noszenia w sercu zalu i pretensjii długo by pisac, to Ty poczujesz ulgę zbliżajac się do postawy pokory..
      ale najwazniejsze, nikt tego w AA Ci nie da, praca na 12 krokoach pozwala nam się do tego zbliżyc, daje nam sznasę na to by pewne rzeczy poczuc, zrozumiec, poczuc siebie..ale nikt tam niestety nam tego nie daje, a juz na pewno nikt niczego od nas nie oczekuje i do niczego nie zmusza...pokora jest jak widzisz przeciwieństwem upokorzenia, którego w Zyciu zaznałaś Ty i Twoja kolezanka i nawet ja:)
      dlatego nie bój się, najgorsze co w sobie mamy my alkoholice to nasze strachy i leki i wyobrażenia o tym co będzie, AA tez pomaga mi z tym, z zaufaniem, z pogodzeniem, ale nie godze sie wclae na to, by mnie ktos upokarzał:)
      zatem pozbadz się obaw, zaufaj swojej intuicji, zaufaj ludziom którzy się wspierają na drodze nauki pokory, bo to droga długa i wyboista, dwa kroki do przodu to trzy do tyłu, ale mozna:)
      pozdrawiam Ciebie cieplutko i trzymam kciuki będzie dobrze zobaczysz:)


      • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 11:18
        Dzięki za post. Do pojęcia pokory tak, jak mi to wyłuszczyłaś, dochodzę od pewnego czasu, ale chyba zbyt wolno i mało skutecznie skutecznie. Cenne jest dla mnie rozróżnienie upokorzenia i pokory.
        Zgoda na świat, jakim jest - umiem to. Natomiast kiedy nawarstwiają się istotne problemy, pękam. Uciekam.
        Trochę mi ociepliłaś AA :)
        • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 11:54
          lelum3 napisała:

          > Dzięki za post. Do pojęcia pokory tak, jak mi to wyłuszczyłaś, dochodzę od pewn
          > ego czasu, ale chyba zbyt wolno i mało skutecznie skutecznie.
          :) jak kazdy z nas, a co agle to po diable, ja czasem myslałam, ze juz wszystko pojęłam w lot, a to znaczyło tylko tyle, ze nie rozumiem o co chodzi w ogole:) takze wracala i od nowa, mysle ze pokora jest najwazniejsza z cnót i podwlina pod inne, jednak chyba właśnie pokore najtrudniej w sobie wypracowac, ale to nie znaczy ze nie warto:) pomalutku, krok po kroku:) tak sobie mówie codziennie i jakos działa..

          Cenne jest dla mnie rozróżnienie upokorzenia i pokory.
          dla mnie tez okazało się cenne, bo myślałam tak jak Ty:) wiec jak widzisz łaczą nas równiez te same wątpliwości..

          > Zgoda na świat, jakim jest - umiem to. Natomiast kiedy nawarstwiają się istotne
          > problemy, pękam. Uciekam.
          i to jest chyba sedno sprawy - piszesz zgoda na swiat jaki jest umiem to, ale kiedy sa problemy uciekam, no właśnie o to chodzi, ze my nie mamy sie zgadzac na to co nam pasuje:) nie sztuka jest przeciez pogodzenie sie z tym, co nam nie sprawia kłopotu prawda? tego chyba nawet uczyc sie nie trzeba specjalnie:) chodzi o radzenie sobie ze soba i swiatem, kiedy pojawiaja sie problemy, czasem realne, a czasem tylko nasze specyficzne zwiazane z nasza choroba i naszymi oczekiwaniami tego jak wszystko powinno wygladac, jak inni powinni się zachowac, gdzies tam właśnie to sie tez z ta pokora łączy - tak zauważyłam:) jako osoba współuzalezniona masz rózne przecież wyobrażenia o tym jak wszystko powinno wygladac - ja mam niestety i jak cos sie nie tak układa inaczej niz oczekiwałam to czuje rozczarowanie, a potem tez chce uciekac, albo walczyc to zalezy no i tu się zabawa zaczyna cała dopiero, musiałabys to wszystko spróbowac jakos premyslec czym sa twoje problemy, z czego wynikaja, z czym sobie nie radzisz, co się dzieje kiedy chcesz uciekac itd ja to wszystko zapisuje i potem po czasie jak ochłone to moge do tego wrócic i jak uda mi sie uczciwe pomyslec to zazwyczaj się okazauje, ze jednak ja byłam autorem tego problemu:) przynajmniej wiekszosci....w takim sensie, ze sie nakreciłam i problem sie rozrósł bardzo, albo ze walczyłam z czyms na co jednak wpływu nie mam itd, fajna zabawa taka analiza i pomocna - polecam:)
          > Trochę mi ociepliłaś AA :)
          wiesz ja moge przyznac się dziś smiało, ze jednak jestem egoistka, dopiero AA mi to pokazało, bo odnalazłam sie w opowieściach innych ludzi i mogłam stanc troszke z boju i ocenic zachowanie jakie ktos opowiadał, a potem dopiero uświadomic sobie, ze to było równiez moje zachowanie w takiej czy inneh sytacji, zdecydowanie łatweij tak spojrzec na siebie, niz przyznac sie na pytanie czy jestes egoistka>? ja zawsze mogłam powiedziec ze tak jesli ktos tego oczekiwał, ale nie wiedziałam co to w ogołe znaczy:) teraz juz wiem\
          niektórzy na forum pisza, ze aa to parasol ochronny, bo tam sobie ludzie siedza i biadola nad swoim losem, ale to nie jest prawda, bo kiedy juz staniesz w obliczu tego co zrobiles i jaki jestes to cięzko potem to wyprzec, mozna to od siebie odsunac na jakis czas - nie byc gotowym, ale to wróci, to jest jak z zepsutym konfortem picia, ja mam tez posputyy komfort zaklamania siebie, bo skoro raz dotarło do mnie, ze jestem egoistka to juz to bede wiedziała i chocbym nie chciał będe musiała cos z tym zrobic, jakas decyzje podjac, i albo powiem sobie swiadomie mam to w dupie taka chce byc, albo bede musiała zaczac sie zmieniac:)
          ale w AA dowiedziałam się nie tylko tego jaka jestem zła i co zrobiłam zle, ale równiez co powinnam robic, zeby tych samych błędów nie popełniac po raz kolejny a takze to, ze nie musze pokutowac do końca zycia codziennie od nowa za to, co zrobiłam, bo pozostałabym sfrustrowana, zła i nie umiałabym obdazyc miłoscia i wybaczeniem innych ludziom, do wybczenia sobie i innym mam jeszcze daleko, ale wiem, ze przyjdzie taki dzień kiedy bedę gotowa i wtedy moje zycie bedzie lepsze - wszystko to dało mi AA:) nie dostałam tam nic złego i dam Ci jedna rade, nie słuchaj wszystkich dookoła jesli opisuja jakis przedmiot, czy organizacje czy forme pomocy itd, szukaj, próbuj i sama sie przekonasz co jest dla Ciebie dobre:) tak juz jest czlowiek stworzony ze na jeden kolor 10 osób znajdzie rózne nazewnoctwo, ale wazne zebys Ty znalazła swoje i wybrała to co dla Ciebie najlepsze, bo nie ważne przecież ze inni plotkuja - wazne bys Ty nie musiała:) przekazałam Ci czego ja dowiedziałam się w AA o sobie i o swiecie - to poczatek moje drogi, ale wiem, ze wybrałam dobra dla siebie, mam nadzieję, ze i Ty znajdziesz swoja droge - najlepsza dla siebie:) powodzenia
          • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:21
            miskolaj napisała:

            >jako osoba współu
            > zalezniona masz rózne przecież wyobrażenia o tym jak wszystko powinno wygladac
            > - ja mam niestety i jak cos sie nie tak układa inaczej niz oczekiwałam to czuje
            > rozczarowanie, a potem tez chce uciekac, albo walczyc to zalezy no i tu się za
            > bawa zaczyna cała dopiero,
            Prawda, choć zestawianie świata realnego z marzeniami zostawiłam już dość daleko za sobą. Jest, jak jest :)

            > musiałabys to wszystko spróbowac jakos premyslec czy
            > m sa twoje problemy, z czego wynikaja, z czym sobie nie radzisz, co się dzieje
            > kiedy chcesz uciekac itd
            Ja mam problemy całkowicie obiektywne, na które nie mam żadnego wpływu. Łatwiej jest, kiedy można coś zrobić, czemuś zaradzić. Nie mam takiej możliwości. Mogę tylko czekać na uśmiech losu :(

            > niektórzy na forum pisza, ze aa to parasol ochronny, bo tam sobie ludzie siedza
            > i biadola nad swoim losem, ale to nie jest prawda, bo kiedy juz staniesz w obl
            > iczu tego co zrobiles i jaki jestes to cięzko potem to wyprzec, mozna to od sie
            > bie odsunac na jakis czas - nie byc gotowym, ale to wróci, to jest jak z zepsut
            > ym konfortem picia, ja mam tez posputyy komfort zaklamania siebie, bo skoro raz
            > dotarło do mnie, ze jestem egoistka to juz to bede wiedziała i chocbym nie chc
            > iał będe musiała cos z tym zrobic, jakas decyzje podjac, i albo powiem sobie sw
            > iadomie mam to w dupie taka chce byc, albo bede musiała zaczac sie zmieniac:)
            Z tym wypada się zgodzić w całej rozciągłości. Zdaję sobie sprawę, że to co robię, nie jest korzystne dla moich najbliższych.

            > nie umiałabym obdazyc miłoscia
            > i wybaczeniem innych ludziom, do wybczenia sobie i innym mam jeszcze daleko,
            Z tym akurat nie mam już problemu.

            > dam Ci jedna rade,
            > nie słuchaj wszystkich dookoła jesli opisuja jakis przedmiot, czy organizacje
            > czy forme pomocy itd, szukaj, próbuj i sama sie przekonasz co jest dla Ciebie d
            > obre:)
            To właśnie robię; weszłam na to forum, czytam i myślę. Korzystam z wątków, na ile tylko potrafię.

            > wybrałam dobra dla siebie, mam nadzieję, ze i Ty znajdzie
            > sz swoja droge - najlepsza dla siebie:) powodzenia
            Dzięki! Jeśli czegoś najbardziej mi trzeba, to wsparcia i słów otuchy.
        • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:12
          lelum3 napisała (do Miskolaj):
          > Dzięki za post... - ...Trochę mi ociepliłaś AA :)
          _____________________________________.
          Uf, Miskolaj, z Ciebie faktycznie gadulka...!
          Ale musze przyznac; ladnie to napisalyscie z Zahir...!
          Ja jednak mam inne zdanie o takich, jak pani L.
          To sa ludzie, ktorzy stawiaja zatrzymanie swojego
          pijanstwa warunkowo... - Uzalezniaja je od czynnikow
          zewnetrznych, nie od siebie i tego zatrutego wnetrza
          wlasnego nadetego EGO, tlumaczac za kazdym razem,
          jaka to mialo sie ciezka przeszlosc, chodzac pod gorke
          do szkoly...! :-(
          Zapominaja tycy o jednej bagatelce, mianowicie o tym,
          ze to oni pili a nie ich tzw. "przesladowcy", ktorych nie
          byloby gdyby postepowali jak ludzie...! (mowie takze o sobie...!).
          Nie lubie takim wybrzydzacom nic tlumaczyc, dopoki
          "na kolanach" o pomoc nie poprosza...
          A...
          Ps. Mam przerwy w pisaniu, bo przygotowuje siebie (i auto) do wyjazdu...! ;-)
          • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:22
            czasem myśle, ze masz racje:) jak sysze mojego męza jak tak gada to mi sie scyzoryk otwiera haha on ciagle "jak bedzie cos tam to na cos tam;;;" ja juz wiem, ze dopóki ja miałam "cos tam" to miałam właśnie zawsze coś tam:) ale Wiesz A. czasem sprawy sa bardzo pokomlikowane, bo alkoholizm jest tylko skutkiem naszych chorób innych - ja tak uważam, ja jako osoba współuzlaezniona (czyli wiadomo:) i jako DDa mam mieszanke wybuchowa i to mi przeszkadzało w mysleniu o samym alkoholizmie troche, zanim pijełam, ze program 12 krokow jest dobry dla DDa i dla wspóluzaleznionych równiez i ze moge upiec 3 pieczenie przy jednym ogniu:) na kolana padłam jako alkoholik, ale DDa wciaz kazało mi wstawac:) i tak to sie kreciło chwilke zanim stweirdziałm ze AA sobie beze mnie rade da, ale ja bez nigo nie:) i ze skoro potrzebuje pomocy to nie ma ale tylko jak to mówie " geba w kubeł"
            na czym polega siła AA??? na dawniu świadectwa!!!! więc nie ma co rozkminiac trzeba robic to co działa:) jak działa robic jeszcze więcej hahah pozdrawiam
          • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:26
            aaugustw napisał:

            > Ja jednak mam inne zdanie o takich, jak pani L.
            > To sa ludzie, ktorzy stawiaja zatrzymanie swojego
            > pijanstwa warunkowo... - Uzalezniaja je od czynnikow
            > zewnetrznych, nie od siebie i tego zatrutego wnetrza
            > wlasnego nadetego EGO, tlumaczac za kazdym razem,
            > jaka to mialo sie ciezka przeszlosc,
            Nie żyję przeszłością. Zajęło mi kilka lat życia, żeby się z niej otrząsnąć. Zgodzę się jednak, że piję *warunkowo*, i to jest mój problem. Nie wytrzymuję naporu rzeczywistości. Pisałam już, że uciekam. Problemy finansowe, zdrowotne, rodzinne - jak dla mnie za dużo na raz.
    • 7zahir Re: Zastanawiam się 20.07.12, 11:42
      Uzaleznienie to choroba poczucia wartości.
      Znieczulamy ból niskiego poczucie wartości, żeby w oczach innych i własnych widzieć wizerunek siebie taki jaki chcemy żeby był.
      Wydaje nam sie wtedy, że poradzimy sobie ze wszystkim sami, bo przecież jesteśmy "the best".
      Myśląc tak, bezsensownie zmagamy sie ze sobą i chorobą, próbując różnych metod, byleby tylko były łatwe i wygodne, a najlepiej bez wychodzenia z domu.

      Nasze pijane ego nie dopuszcza myśli, że musimy poprosić o pomoc,
      bo przecież nie jest z nami az tak źle, nie leżymy pod płotem,
      więc po co nam kontakt z tymi zdegenerowanymi np alkoholikami.
      Jesteśmy przecież od nich lepsi.

      I tu własnie potrzebna jest pokora, polegająca na przyznaniu przed samym sobą,
      ze wcale tak nie jest.

      Ze musimy zaakceptować swoja chorobe i koniecznośc jej leczenia.
      Ze nasza walka prowadzi do nikąd.

      Musimy sie poddać - a to uczucie nie jest przeciez przyjemne dla kogoś , kto uważa że jest "the best".

      Proszenie o wsparcie i pomoc jest pokorą, której wcale nie trzeba się wstydzić.
      Wręcz przeciwnie - to ona ratuje nam życie.
      • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:01
        7zahir napisała:

        > Nasze pijane ego nie dopuszcza myśli, że musimy poprosić o pomoc,
        > bo przecież nie jest z nami az tak źle, nie leżymy pod płotem,
        > więc po co nam kontakt z tymi zdegenerowanymi np alkoholikami.
        > Jesteśmy przecież od nich lepsi.
        Tę granicę na pewno przekroczyłam. Nie jestem od nikogo lepsza; po prostu życie się różnym ludziom różnie układa.

        > I tu własnie potrzebna jest pokora, polegająca na przyznaniu przed samym sobą,
        > ze wcale tak nie jest.
        Jestem inna, jak wszyscy się różnimy się pomiędzy sobą.

        > musimy zaakceptować swoja chorobe i koniecznośc jej leczenia.
        > Ze nasza walka prowadzi do nikąd.
        To już wiem, że muszę szukać pomocy, jeśli nie chcę popaść w degrengoladę. A nie chcę.

        > Proszenie o wsparcie i pomoc jest pokorą, której wcale nie trzeba się wstydzić.
        Nie mam takich zahamowań. Zresztą nic mnie nie zwiąże z AA i jeśli uznam, że mój kontakt z nimi niczego nie wnosi, po prostu zrezygnuję. Nie chciałbym tylko, żeby ktoś mnie poniżał. Nie chcę się nawet narazić na taką sytuację. Wiem, że potrafiłabym się wybronić. Tylko po co? Najlepiej agresorowi oddać pole, niech zostanie na nim sam.
        • 7zahir Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:23
          lelum3 napisała:

          > > I tu własnie potrzebna jest pokora, polegająca na przyznaniu przed samym
          > sobą,ze wcale tak nie jest.

          > Jestem inna, jak wszyscy się różnimy się pomiędzy sobą.>

          Pewnie, że tak - gdybyśmy byli tacy sami, świat byłby nudny jak flaki z olejem. :-))

          Sa jednak pewne rzeczy, które mamy takie same - objawy choroby.



          > Nie chciałbym tylko, żeby ktoś mnie poniżał. Nie chcę się nawet narazić na taką sytuację. Wiem, że p otrafiłabym się wybronić. Tylko po co? Najlepiej agresorowi oddać pole, niech z
          > ostanie na nim sam.>

          Nie bój się na mityngu nikt nikogo nie poniża.
        • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:31
          lelum3 napisała:
          > ... Nie mam takich zahamowań. Zresztą nic mnie nie zwiąże z AA i jeśli uznam, że mó
          > j kontakt z nimi niczego nie wnosi, po prostu zrezygnuję...
          __________________________________________________.
          O moja droga... - Tu mi szpetnie "podpadlas"...! :-(
          Widze, ze ty stoisz poza tym kregiem... - Poza ta Wspolnota...!
          Jestes tylko jej kibicem, bez jakichkolwiek zobowiazan za otrzymana
          trzezwosc, bez jakiejkolwiek wdziecznosci i potrzeby przekazania
          tego co otrzymalas za darmo dalej...!
          Traktujesz AA tylko jak straz pozarna...!?
          Kim sa dla ciebie ci AA, czy ty wiesz co ty piszesz...!?
          Chyba ze znowu szybciej piszesz, anizeli myslisz...(!?).
          Wspolnota AA, to Wspolnota trzezwych alkoholikow,
          tam nikt nic nie daje, tam sie bierze za darmo...!
          Powiedz kiedy moze zaistniec taka sytuacja, ze oni tobie
          nic nowego nie wniosa...!? - Czy ty wiesz co ty piszesz...?
          AA maja swoj duchowy Program rozwoju, a do trzezwosci
          prawdziwej potrzebujesz jeszcze pare lat swietlnych...!
          Bez tych trzezwych alkoholikow chory alkoholik jest niczym
          i nikim...!
          A...
          • aaugustw Moj blad...! 20.07.12, 12:38
            aaugustw napisał:
            W tym stresie przedurlopowym pomylilem sie, zapomnialem, ze Lelum
            jeszcze pije i rozmawia z nami o trzezwosci przy kielichu... - Dobre to,
            a ja tyle czasu stracilem...!
            (cyt. Lelum): >Zgodzę się jednak, że piję *warunkowo*<
            • lelum3 Re: Moj blad...! 20.07.12, 12:46
              aaugustw napisał:

              > zapomnialem, ze Lelum
              > jeszcze pije i rozmawia z nami o trzezwosci przy kielichu... - Dobre to,
              > a ja tyle czasu stracilem...!
              To Twoja strata :)))
              • aaugustw Re: Moj blad...! 20.07.12, 12:54
                lelum3 napisała (do A) wysmiewajac sie:

                > aaugustw napisał: zapomnialem, ze Lelum jeszcze pije i rozmawia z nami o trzezwosci przy kielichu... - Dobre to, a ja tyle czasu stracilem...!
                - - - - - - - - - - - - - - -
                > To Twoja strata :)))
                ______________________________________.
                Takie juz to moje zycie... - Pozornie niby trace,
                mysla pijani, ale ja zawsze korzystam Lelum...!
                Smacznego ci zycze... - Pij sobie dalej a inni niech "traca"...! ;-)
                A...
                • lelum3 Re: Moj blad...! 20.07.12, 12:58
                  aaugustw napisał:

                  > Takie juz to moje zycie... - Pozornie niby trace,
                  > mysla pijani, ale ja zawsze korzystam Lelum...!
                  To Ty jesteś rodzajem pijawki???

                  > Smacznego ci zycze... - Pij sobie dalej a inni niech "traca"...! ;-)
                  Często więcej wynika z serdeczności niż z frontalnego ataku. Ale tak to już jest; forum ma wiele twarzy :)
          • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:44
            aaugustw napisał:

            > Widze, ze ty stoisz poza tym kregiem... - Poza ta Wspolnota...!
            > Jestes tylko jej kibicem, bez jakichkolwiek zobowiazan za otrzymana
            > trzezwosc, bez jakiejkolwiek wdziecznosci i potrzeby przekazania
            > tego co otrzymalas za darmo dalej...!
            Jak najbardziej. Jestem obserwatorem. Jeśli w coś wchodzę, to potrzebne mi rozeznanie, w co.
            Uzyskałam pomoc na tym forum, a jak na razie nie czuję się na siłach, żeby się odwzajemnić. Może kiedyś, gdy będę mogła mówić z innych pozycji.

            > Traktujesz AA tylko jak straz pozarna...!?
            Wcale jeszcze nie traktuję. Potraktuję, gdy zaliczę obecność na kilku mityngach.

            > Wspolnota AA, to Wspolnota trzezwych alkoholikow,
            > tam nikt nic nie daje, tam sie bierze za darmo...!
            To czemu mi każesz oddawać, czego jeszcze nie wzięłam? Razi mnie wszelka interesowność. Mam pójść na mityng i zaangażować się, aby ludzie podobni do Ciebie, poczuli się lepiej? Inne są moje standardy. Jestem bezinteresowną osobą.

            > AA maja swoj duchowy Program rozwoju, a do trzezwosci
            > prawdziwej potrzebujesz jeszcze pare lat swietlnych...!
            Myślisz, że to jedyny program na życie? Nie muszę osiągnąć prawdziwej trzeźwości, starczy mi banalna i przeciętna.

            > Bez tych trzezwych alkoholikow chory alkoholik jest niczym
            > i nikim...!
            Ciągle czuję się sobą.
            Tak sobie myślę, że gdybym znalazła się między osobami podobnymi do Ciebie, byłoby mi jeszcze trudniej.
      • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:02
        Zahir wie co mówi:) prosba o pomoc topierwszxy krok na drodze do pokory:)powedziec o sobie "nie dałam rady, potrzebuje pomocy" to czasem trudne, bo trzeba przyznac sie, ze cos zrobiłem nie tak jak trzeba skoro sam sobie nie poradziłem....ale to nie znaczy wcale jestem złym człowiekiem i nie moge sam nic z tym zrobic, moge, z pomoca innych ludzi moge wszystko zmienic:) i to jest piekne dopiero, ze jednak mozna!!!!:) mi to przyznanie sie do bezsilnosci i prosba o pomoc dodało potem skrzydeł, bo otworszyły sie przede mna nowe perspektywy o których istnieniu dotad nie wiedziałam...niby durne forum, ludzi cos tam gadaj czasem sie kłóca, ale ja tu znalzłam kilka cennych rad, miedzy innymi od Zahir - za co niniejszym dziekuje:)
        • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 12:31
          miskolaj napisała:

          > bo otworszyły sie przede mna nowe perspektywy o których is
          > tnieniu dotad nie wiedziałam...
          I tego jestem ciekawa.
          • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 13:08
            to jest tak ze nie mozna komus dac cos czego sie jeszcze samemu nie ma:) wiec nic nie trzeba.. Lelum ta potrzeba podzielenia się czym s z drugim alkoholikiem to potrzeba serca, nie ma na to zasad zadnych, nikt nigdy Cie o to nie zapyta co Ty zrobiłas dla drygiego alkoholika, ja czasem chce powiedziec co czuje sama, zeby moze inni mieli nadzieje, ze mozna, ale za nikogo nic zrobic, ani chciec sie nie da:) nie mozna kogos nakłaniac do trzezwosci, a ni przekonywac, ani prosic bo to bez sensu warunkiem przyjecia do wspolnoty jest przeciez chęc zaprzestania picia ale chęć wielka i szczera i własna..
            August ma specyficzny język:) i choc mówi rzeczy prawdziwe to mowi je w sposob dla niektórych irytujacy, ale ja wiem z czego to tez wynika, on wie, ze jesli ktos wciaz szuka wytłumaczeń i warunkow zaprzestania picia, jakby jakas łaskę robił to nie ma co gadac, bo nie jest jeszcze gotów - i to jest prawie prawda:) z tym tylko zastrzezenim z moje strony, ze kazdy człowiek jest troche inny i potrzebuje innego wstrzasu moze i innych doswiadczen, moze nie jest jeszcze gotów, a moze jest ale walczy zeby nie byc?? ja w kazdym razie tego nie wiem i teraz sobie przypominam, ze jednak te wszystkie grozby o których słyszłam i o których mi mowiono, grozby tego co bedzie jak bede piła - to ja miałam niny w dupie jak piłam, ale w dniu w którym podjełam sama decyzje, ze pic juz nie chce one mi sie przydały potem, jak juz decyzje podjełam, bo jak miałam chwile zwatpienia - ktore nie ukrywam mam wciaz (jestem przeciez chora psychicznie) to to wraca do mnie ze zdowjona siła, te argumenty, te grozby tego co sie stanie jak ja siegne po pierwsza lampke wina:)
            co wiem na bank jesli masz prawdziwe szczere autentyczne checi zaprzestani a picia to zaden :wredny: August, zadna wredna kolezanka, zadna maruda z AA, zadne kryminalista z AA nie stanie Ci na przeszkodzierozumiesz to? August to wie i ja to wiem, dopóki chciałam pic swiat był przeciwko mnie kiedy zechciałm nie pic juz nie widziałam przeszkod, juz to mowilam, ale Tobie powtorze jak poszłam na pierwszy miting i bym tam uslyszła ze mam jesc gó... i popijac moczem to bym wtedy jadla gowno i popijala moczem, i nie dyskutowałabym, chocby sie potem okzało ze mogalo sie obyc bez gowna, mnie nie obchodzilo juz po co mam cos rozbic, mnie obchodzilo jak nie pic, na szczescie jak widzisz odbylo sie bez jedzeinia gowna i bez picia moczu:) haha
            Ty wciaz Lelum wiezrysz w jakis cud chyba:) ale przede wszystkim co jest dla Ciebie bardzo niebezpieczne wciaz wierzysz, ze Ty sama mozesz byc teraz dla siebie wsparciem i rozwiazanim - i tu Cie zmartwie otoz nie mozesz, uznanie swoje bezsilnosci wobec alkoholu nie było dla mnie takie trudne jak uznanie ze alkoholizm to choroba psychiczna...a skoro ja jestem lelum chora psychicznie to ja mam ufac, ze wiem sama co dla mnie dobre???dlatego tez jest taka zasada w aa ze jeden drugiemu rad nie udziela, bo ja moze człowiek chory psychicznie udzielac rad drugoemu choremu?? tam ludzie poprostu sa ze soba i dla siebie, bo wiele lat temu ktos zobaczył ze to działa kapujesz??ale sa tam z jednego powdu wszyscy - z wielkiej checi zaprzestania picia i wspieraniu sie nawzajem w drodze trzezwieniu i wzajemneh pomocy w trudnych momentach, ale tez wiedza i godza sie na to, ze program 12 krokow pozwala poza zachowaniem abstynencji zmieniac to co nas w alkohol popchenło i to Ty mozesz powiedziec o sobie, ze jestes egoista, albo egocentrykiem jesli tak poczujesz...ale nikt Tobie nie powie ze Ty taka jestes
            dyzkutujesz o tym, czego jeszcze nie rozumiesz i w tym maly problem:) ale to nic, masz prawo kazdy ma..pytaie najwazniejsze i zasadnicze co jestes gotowa zrobic by wytrzezwiec
            koniec pytania buziaki
            • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 13:20
              Ogromnie mi pomogłaś. Obawiam się, że nie dam rady mojemu piwsku w pojedynkę. Muszę dotrwać do września, gdy moje wnuki rozejdą się do szkół. Na sierpień mam program: nie pić. Już sama nie wierzę, że mi się powiedzie, co nie znaczy, że nie będę dawała odporu. Ktoś na tym forum pisał, że każda chwila bez alko jest cenna. Nie marnuję Waszego czasu i prądu, choć może to tak wyglądać :)
              Odkrywcze dla mnie jest to, co pisałaś we wcześniejszym poście: pokora i upokorzenie to różne rzeczy, a pokłady egoizmu już znajduję u siebie. Myślę sobie nawet, że załapię się na grupę AA ze znajomym trzeźwym alko od x lat. Będzie mi raźniej.
              Augusta lubię; taki temperament i taki styl :)))

              Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w zakresie wyjścia z uzależnienia od przemocy, służę całym sercem i zaangażowaniem.
              • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 13:28
                lelum3 napisała:

                > Augusta lubię; taki temperament i taki styl :)))
                Każde forum ma swój folklor :)
                • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:20
                  lelum3 napisała (o A...):
                  > Każde forum ma swój folklor :)
                  ____________________________________________.
                  Widze, jestes obcykana w Forumowych folklorach...(!?)
                  Jak sie ma do tego Twoja koncentracja na trzezwosci ?
                  A...
                  • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:31
                    aaugustw napisał:

                    > Jak sie ma do tego Twoja koncentracja na trzezwosci ?
                    A jak ją oceniasz?:)
                    • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:45
                      lelum3 napisała:

                      > aaugustw napisał: Jak sie ma do tego Twoja koncentracja na trzezwosci ?
                      > A jak ją oceniasz?:)
                      _________________________________.
                      Dlaczego odpowiadasz pytaniem na pytanie...!?
                      A...
                      Ps. Tylko nie odpowiedz mi: "Dlaczegio nie...?" ;-)
                      • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:56
                        A dlaczego nie?:)
                        Czasem w pytaniu mieści się potencjalna odpowiedź. Czasem na głupie pytanie też warto odpowiedzieć.
                        • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:01
                          lelum3 napisała:
                          > A dlaczego nie?:)
                          > Czasem w pytaniu mieści się potencjalna odpowiedź. Czasem na głupie pytanie też
                          > warto odpowiedzieć.
                          _________________________.
                          Wiec odpowiedz, a nie pytaj...!
                          A...
              • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 13:45
                lelum3 napisała:

                > Ogromnie mi pomogłaś.

                kiedy przeczytalam co napisalas to juz wiem, ze ja Tobie wcale nie pomoglam:( choc chcialam

                Obawiam się, że nie dam rady mojemu piwsku w pojedynkę.
                to sa twoje przypuszczenia które Ciebie w pewien sposób uspokiły, ale nic więcej


                > uszę dotrwać do września, gdy moje wnuki rozejdą się do szkół.
                to co piszesz jest masakra jakas, chcesz sie opiekowac wnikami z browarem w rece?
                wstys i nańba!! we wrzesniu moja droga mozesz byc rownie dobrze juz w szpitalu psychiatrycznym, albo na detoksie, jak widzisz August stary wyga miała rację, Ty nie chcesz przestac pic, moze chcesz:) ale nie dzisiaj co jest jednoznaczne z tym , ze nie chcesz
                Na sierpień mam
                > program: nie pić. Już sama nie wierzę, że mi się powiedzie, co nie znaczy, że n
                > ie będę dawała odporu. Ktoś na tym forum pisał, że każda chwila bez alko jest c
                > enna. Nie marnuję Waszego czasu i prądu, choć może to tak wyglądać :)
                Ty sie nie martw o moj prad i czas Ty szanuj swoj czas kochana
                > Odkrywcze dla mnie jest to, co pisałaś we wcześniejszym poście: pokora i upokor
                > zenie to różne rzeczy, a pokłady egoizmu już znajduję u siebie. Myślę sobie naw
                > et, że załapię się na grupę AA ze znajomym trzeźwym alko od x lat. Będzie mi ra
                > źniej.
                > Augusta lubię; taki temperament i taki styl :)))
                jak zdarzyłam poznac Augusta z kazdej strony to jemu twoja symatia do niczego potrzebna nie jest:)ale pewnie zaraz sam do wysmaruje dobitniej ode mnie, Tobie nie ma razniej, to nie jest wesołe miasteczko, ani nic w tym stylu...juz znalazłas wytłumaczenie, zeby pic do wrzesnia wiec na cholere karmisz sie złudzeniami co Ty we wrzesniu zrobisz, we wrzesniu bedzie wrzesien, teraz jest 20 lipca i mozesz pojsc na miting dzisiaj, jutro i pojutrze i mi tu nie pisz banialuk, ze nie mozesz, bo masz wnuki, ja mam prace meza alkoholika i 3 dzieci i tez bym mogła nie miec czasu, ale znalazłam jak widac - czemu? bo chciałam nie pic i znajduje codziennie 3 godziny na swoje trzezwienie, z 24 godzin które ma doba to nie jest jakies wielkie poswiecenie - jeśli wiem, ze to mi ratuje zycie..
                >
                > Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w zakresie wyjścia z uzależnienia od przemocy, słu
                > żę całym sercem i zaangażowaniem.
                pozytywnie się naładowałas, juz się czujesz jak uleczona conajmniej, taka jestes dobra dziewczyna, ze nawet browar Ci sie w nagrode nalezy co:)? co Ty chcesz pomagac jak Ty jestes pijana i to Ty potrzebujesz pomocy i to natychmiast nie we wrzesniu dalej tego nie kapujesz???? no to ja juz nic nie poradze na to...
                widzisz czym ja się róznie od Augusta?? moze intencje mamy takie same, ale on wie to czego ja jeszcze nie wiem i dlatego ja bede predzej słuchała jego, nawet jak mnie wur....niz siebie, bo własnie dostałam kolejny dowod na to, ze doświadczenie innych trzezwiejacych alkoholikow jest mi potrzebne, a to, ze ja mam 4 fakultety - jeden z psychologii nawet:) to jest gó... warte w walce z alkoholizmem,
                • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 13:59
                  miskolaj napisała:

                  > chcesz sie opiekowac wnikami z browarem w rec
                  > e?
                  Nigdy tego nie robię.

                  > ...juz znalaz
                  > łas wytłumaczenie, zeby pic do wrzesnia wiec na cholere karmisz sie złudzeniami
                  To się okaże. Obyś się myliła.

                  > pozytywnie się naładowałas, juz się czujesz jak uleczona conajmniej, taka jeste
                  > s dobra dziewczyna, ze nawet browar Ci sie w nagrode nalezy co:)?
                  Absolutnie nic z tego. Czuję, że ciągle szukam drogi.

                  > doświad
                  > czenie innych trzezwiejacych alkoholikow jest mi potrzebne
                  Nawet nie wiesz jak bardzo, jeśli chodzi o moją osobę.
              • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:00
                lelum3 napisała (o A...):
                > Augusta lubię; taki temperament i taki styl :)))
                ______________________________________.
                No to masz szczescie...! ;-)
                Wracam do Ciebie, tylko nie pij juz tego piwska,
                bo ja nie lubie zapachu alkoholu... - Te "lubosc"
                mozna przeciez osiagnac bez chemicznego
                zmieniania swiadomosci...
                A... ;-)
                Ps. Ten temperament chetnie bym czasami zamienil
                z kims, kto ma zrownowazone zdrowe emocje...! :-(
                • 7zahir Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:07
                  aaugustw napisał:

                  > Ps. Ten temperament chetnie bym czasami zamienil
                  > z kims, kto ma zrownowazone zdrowe emocje...! :-(


                  Zaczynam Cie lubić Aauguscie :-)
                  • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:15
                    7zahir napisała:

                    > aaugustw napisał:
                    > > Ps. Ten temperament chetnie bym czasami zamienil
                    > > z kims, kto ma zrownowazone zdrowe emocje...! :-(
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    > Zaczynam Cie lubić Aauguscie :-)
                    ______________________________________.
                    Jak tak dalej pojdzie, to sie jeszcze wiele moze
                    narobic przy takich samych temperamentach...! ;-)
                    A...
                    Ps. W realu, na szczescie moje bezpieczniki dobrze trzymaja...! :-l
                  • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:41
                    Ja go rozumiem, bo sama choruję od lat na dwubiegunówkę. Moje szczęście, że ze wskazaniem na depresję: nie zaciągam niespłacalnych długów, nie puszczam się z byle kim i byle gdzie, nie trzaskam bezreflesyjnie językiem. Sądzę też, że nie za bardzo depcę innym po odciskach.
                    Poza tym jest mi trochę trudniej niż normalsom, ale to już przepracowany problem. Żyję, jakbym była zdrowa i takiego też oczekuję traktowania. Moje otoczenie zresztą nic innego sobie nie poczyna.
                • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:26
                  Auguscie:) jakis Ty prózny:) hahaha juz nie docztałes, ze koleżanka rzuci picie we wrzesniu...za to też lubie ludzi własnie, wiesz Auguście co mysle, ze te temperamenty nie sa tylko domena alkoholików i innych wykolejeńcow, człowiek nie wszystko w sobie może wyeliminowac bo pozostało by nic .... kiedys zapytałam tu "a ile to bedzie trwało"? i chyba Ty odpisałes mi że juz zawsze - ale mnie to wtedy przeraziło:) i czasem jeszcze sobie mysle, Boze jak mnie juz meczy to całe trzezwieni:) chciałabym odopocząc hahaha uczę sie akceptacji siebie po to własnie, by umiec akceptowac drugiego człowieka... i wiem, ze ludzie potrzebuja pochwał, potrzebuja czuc sie potrzebni drugiemu człowiekowi, cnota wielka jest osiagnąc stan takiego poziomu pokory, ze ta potrzeba znika, póki co nie poznałam nikgo takiego, kto az tak do bólu do końca pozbył sie pychy i zamienił ja w całosci na pokore:) moj dziadek mi sie jawił kims takim, wpatrywałam sie w niego i wsłuchiwałm, zeby znalezc cos co temu zaprzeczy, chciałam znalezc rysę jakas - nie udało mi sie...kiedy dziadek zmarł (to była najblizsza mi na swiecie osoba i najwazniejszy człowiek w moim zyciu) dowiedziałam sie ze kiedys dziadek pił i rzuciła w bacie butem jak go krzyczała:)przezylam szok, moj dziadek??? a jednak, dzis dzieki temu, ze to wiem, wiem ze my się mozemy jedynie "stawac" z dnia na dzień tym kim byc chcielibysmy byc. moj dziadek stawał sie całe 80 lat człowiekiem który na łózu śmierci otworzył oczy i powiedział "dziekuje Wam za wszystko było pieknie" w jego oczach był spokój i miłośc i duuuo duzooo skruchy - moze za tego buta rzuconego w babcie, moze za to czego zrobic nie zdązył, ale miłość wymalowana na twarzy człowieka który odchodzi i się zegna i ma w sobie ten spokoj jest dla mnie wszystkim tym co chciałabym osiagnąc....pamietam jak nabroiłam jako młody człowiek, wszyscy mnie krzyczeli, karcili, mama mnie lała, ja byłam wsiekła i myslam wtedy - ja wam dopiero pokaze!!! a dziadek patrzył na mnie oczami pełnymi miłości i tylko patrzył i koniec był mojego bólu, koniec złości, czułam spokój i wiedziałam co zrobiłam zle, ale czułam ta ogromna miłość...wiedziałam ze moge sie zmienic....w obliczu takiej miłości człowiek nie ma zadnej tarczy za która chciałby się schowac:)
                  chyba przegięłam ale tak mnie naszło:)
                  • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:42
                    miskolaj napisała:
                    > Auguscie:) jakis Ty prózny:)
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Zalezy, jak na to popatrzec... - Jestem pelny powietrza,
                    albo uczuc, emocji, temperamentu, wdziecznosci, milosci, etc... ;-)
                    A...
                  • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:00
                    miskolaj napisała:
                    > Auguscie:) jakis Ty prózny:) hahaha juz nie docztałes, ze koleżanka rzuci picie
                    > we wrzesniu...
                    _________________________________________________________.
                    Brak mi cierpliwosci, mam problem z czytaniem dlugich referatow...! :-(
                    A...
                    Ps. we wrzesniu, ktorego roku...!? (i kto kogo rzuci...!?) :-(
                    Czy ona wie, ze u pijacych kobiet marskosc watroby pojawia sie szybciej,
                    anizeli u mezczyzn...!?
                  • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:11
                    miskolaj napisała:
                    > ... chyba przegięłam ale tak mnie naszło:)
                    _________________________________________.
                    Teraz dopiero znalazlem czas, aby to przeczytac... -
                    Fajne to, wg. mnie wcale, a wcale nie przegielas...!
                    A...
            • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:10
              miskolaj napisała:
              > ... August ma specyficzny język:) i choc mówi rzeczy prawdziwe to mowi je w sposob
              > dla niektórych irytujacy, ale ja wiem z czego to tez wynika, on wie, ze jesli k
              > tos wciaz szuka wytłumaczeń i warunkow zaprzestania picia, jakby jakas łaskę ro
              > bił to nie ma co gadac, bo nie jest jeszcze gotów - i to jest prawie prawda:) z
              > tym tylko zastrzezenim z moje strony, ze kazdy człowiek jest troche inny i pot
              > rzebuje innego wstrzasu moze i innych doswiadczen, moze nie jest jeszcze gotów,
              > a moze jest ale walczy zeby nie byc?? ja w kazdym razie tego nie wiem i teraz
              > sobie przypominam, ze jednak te wszystkie grozby...
              ________________________________________________.
              Nie, nie... - Tu zes sie za mocno rozpedzila... - To nie tak...!
              Aby przerobic Krok Pierwszy (przyznanie sie do bezsilnosci
              wobec alkoholu potrzeba kubla lodowatej wody, bez wyjatku...!
              Tu nie ma tlumaczenia, ze "kazdy czlowiek jest troche inny i
              potrzebuje innego wstrzasu". - Kazdy tego wstrzasu potrzebuje...!
              Ja tu nie mam zamiaru nikogo straszyc o szkodliwosci alkoholu
              ani grozic, jak piszesz... - Wrecz przeciwnie kazdy musi miec
              pelna swobode ruchow i kazdy musi miec wolny wybor...
              Kazdy musi takze sam zajarzyc, inaczej daremny to trud, takie
              pouczanie i wszelkie najmadrzejsze teorie tego swiata...! :-(
              A...
              • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:34
                aaugustw napisał:

                > Nie, nie... - Tu zes sie za mocno rozpedzila... - To nie tak...!
                > Aby przerobic Krok Pierwszy (przyznanie sie do bezsilnosci
                > wobec alkoholu potrzeba kubla lodowatej wody, bez wyjatku...!

                no wiem, na koniec w ostatnim poscie napisała dokładnie to, tylko doczytaj:) i nawet napisałam ze z zwiazku z tym bedę jednak słuchac takiego Augusta:) bo zobaczyłam co odpisałam mi szczęsliwa lelum:)
                a jednak gdzies tam w głebi serca wciaz naiwnie wierze, ze cierpliwosc okazana alkoholiekowi moze zatspi kubeł zimnej wody:) hahah powinnam powiedziec, ze przeciez jestem idealistka, ale ja raczej jestem niedojrzałym dzickiem i do tego chorym psychicznie Auguscie, wciaz chciałabym wierzyc ze/////:) no własnie
                nadto wszystko mi nikt nie wylał kubła zimnej wody na głowe ja czułam sie okropnie na tyle ze wystarczyło, moze wole zycia jeszcze miałam wielka - nie wiem, dzis uwazam, ze to byl cud a nie kubel zimnej wody, cud...łaska jakas nie wiem co
                • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:47
                  miskolaj napisała:
                  > ... mi nikt nie wylał kubła zimnej wody na głowe...
                  __________________________________________.
                  Ja takze wylalem go sobie sam...! ;-)
                  A...
                  Ps. Dzisiaj juz smieje sie z tego...!
                • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 15:51
                  miskolaj napisała:
                  > no wiem, na koniec w ostatnim poscie napisała dokładnie to, tylko doczytaj:)
                  ____________________________________________________________.
                  Musze jedno tu powiedziec... - Zastanawia mnie Twoja dojrzalosc i rozwoj
                  duchowy w porownaniu do tego jaka udajesz...!?
                  Ile Ty masz lat trzezwosci...?
                  A...
                  • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:19
                    nie bardzo rozumiem Twoje pytanie jak mam byc szczera..nja nie mam lat ja nie pije 2miesiace, codziennie chodze na mitingi jak mi Meszuge kazal:) dlaczego uwazasz ze ja udaje? kogo? alkoholika?:) nie uadaj Auguscie - mam nadzieje ze nie udaje, bo czasem faktycznie zdarza mie sie zaped, by powiedziec co inni chcą usłyszec w senie zrobienia komus przyjemnosci, ale odkad nie pije to juz jest inaczej bo jak sie nie upilnuje to odrazu to wiem co zrobiłam, nie wiem czy to wynika z niskiego bardzo poczucia wartosci czy ze wspóluzaleznienia, szczerze mowiac na dzien dzisiejszy guzik mnie to obchodzi (przyjdzie czas bedzie pora) ale wiem, ze tak mam wiem ze to idiotyczne i sie pilunje jak z wieloma roznymi rzeczami, ja nie mam problemu zeby przyznac komus racje, czasem tylko mam spozniony zapłon...zawszze mowie co mam w sercu, czasem niestety w złosci mowie co mi slina na jezyk przyniesie - ale teraz przepraszam czesciej niz kiedy piłam, sprecyzuj co udaje i co miales na mysli konkretnie to jak mi starczy odwagi - to sie przyznam:)
                    czasem mam wrazenie ze czesciej udaje głupsza niz jestem niz madrzejsza - chyba tak ze mna jest troche,
                    a szczerze mowiac to ja mam strasznie w tym łbie narabane i skłonnosci do autodestrukcji mimo swiadomosci pewnych rzeczy okropne mam ale coraz czesciej nad nimi umiem zapanowac
                    • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:36
                      miskolaj napisała (do A...):
                      > ... ja nie pije 2miesiace...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Mialas nawrot...?
                      ___________________________.
                      miskolaj napisała (do A...) dalej:
                      > ... sprecyzuj co udaje i co miales na mysli konkretnie...
                      > czasem mam wrazenie ze czesciej udaje głupsza niz jestem niz madrzejsza...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Wlasnie to, co sama twierdzisz powyzej...!
                      Zapilas, ile mialas wczesniej abstynencji..?
                      A...
                      Ps. W moim bogatym doswiadczeniu z reala nie poznalem
                      jeszcze takiego alkoholika, ktory potrafilby w dwa miesiace
                      tak trzezwo juz rozmawiac... - Po prostu nie poznalem jeszcze -
                      rozumiesz teraz...!?
                      I nie wierze, ze mozna sie stac takim po 2 miesiacach, chocbys
                      chodzila na Mityngi codziennie rano, wieczor i w poludnie...! ;-)
                      • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:43
                        aaugustw napisał:

                        > Ps. W moim bogatym doswiadczeniu z reala nie poznalem
                        > jeszcze takiego alkoholika, ktory potrafilby w dwa miesiace
                        > tak trzezwo juz rozmawiac... - Po prostu nie poznalem jeszcze -
                        > rozumiesz teraz...!?
                        > I nie wierze, ze mozna sie stac takim po 2 miesiacach, chocbys
                        > chodzila na Mityngi codziennie rano, wieczor i w poludnie...! ;-)
                        Zawsze są wyjątki. Choćbyś miał 100 lat, życie i tak Cię jeszcze zaskoczy.
                        • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:51
                          lelum3 napisała (do A...):
                          > Zawsze są wyjątki. Choćbyś miał 100 lat, życie i tak Cię jeszcze zaskoczy.
                          ___________________________________.
                          O nie, nie Lelum... - Nie tu, ani nie w tym...!
                          Na razie nie mozesz tego pojac i nie wszyscy
                          moga to wogole pojac...!
                          To wymaga czasu... - Duzo czasu...
                          Wiele krokow... - Malych krokow...!
                          A...
                          Ps. Spotkalem tu jednego juz takiego podobnego inteligentnego na M... ! ;-)
                          ale i on nie potrafil byc tym kims... (wiecej nie moge mowic)...
                          • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 23:37

                            ___________________________________.
                            > O nie, nie Lelum... - Nie tu, ani nie w tym...!
                            > Na razie nie mozesz tego pojac i nie wszyscy
                            > moga to wogole pojac...!
                            > To wymaga czasu... - Duzo czasu...
                            > Wiele krokow... - Malych krokow...!
                            > A...
                            > Ps. Spotkalem tu jednego juz takiego podobnego inteligentnego na M... ! ;-)
                            > ale i on nie potrafil byc tym kims... (wiecej nie moge mowic)...
                            naprawde jak to czytam czuje sie jak Alicja w krainie czarów:) widzisz jak sie mozna miło zdziwic skoro jest jak piszesz:) na szczęście jestem całkiem zywym tego dowodem, mozna by rozne rzeczy kłamac i z roznych powodów, a ja bardzo chciałabym sie moc pochwalic, ze nie pije pół roku, albo rok, ale niesety staz mam jaki napisałam Auguscie, nie mam jakiejsc specjalnej afery z ta anonimowościa bo nie wstydze sie tego, ze jestem alkoholiekim, moze nie trabie o tym na ulicy jak mnie nie pytaja, ale nie mam potrzeby ukrywania swojej tozsamosci specjalnie, bo nic złego nie robie, od pierwszego dnia chyba piszę na forum Meszuge, tam jestem zarejestrowana jako Muszelka, mozesz wejsc i poczytac jak Ci to spokoju nie daje, na bierzaco tam pisałam wszystko pytałam i dostwałam rady, nawet te pierwwsze posty tam sa jak sie sprzeczałam po 2 tygodniach, ze ja bez grili ze znjaomymi sensu nie widze i ze ja wytrzezwieje po sowjemu:) ze przeciez nie musze we wszystko wierzyc i wszystkiego przyjmowac i tak dalej:) jak to przeczytasz to bedziesz mogł sie i posmiac i zbaczyc jak moje trzezwienie wygladało do pierwszego dnia, jak pytałam ludzi na forum czu umre chyba dnia 6, czy mam schizofrenie:)? takie studium tam mam tego jak z dnia na dzien zmieniam poglady i zdanie:)poza tym wynosisz daleko idace wnioski co do mojego stanu ducha, wciaz sie miotam jak szalona, codziennie sie czegos ucze a i buntuje sie na cos, ale potem sie umiem przyznac do tego i nie widze w tym nic złego...w najgorszym momecie jaki przeżyłam na głodzie - a nie wiedziałam, ze to głod uratowali mnie chłopaki bo kazali wejsc pod zimny prysznic na 20 minut i potem posc na miting wiec weszłam i poszłam:) dzis czuje sie dobrrze, ale wciaz bardzo sie boje, boje sie, ze jeden kieliszek wina mógłby mi to wszystko odebrac, a w głowie przeciez wciaz mam matrix, ja sie boje nawet swoich dobrych humorów, bo sie w nich doszukuje podstepu eh długo by mowic, wiec do dobrez Auguscie to ja mam jeszcze bardzo daleko, a swoje trzezwienie uwazam za cud i łaske wielka co juz nie raz powiedziałam na mitingu, jak widzisz Twoje wieloletnie doswiadczenie nie jest skończone raz na zawsze:)
                      • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:53
                        no to mi miło jak cholera:) nie miałam nawrotu bo piłam codziennie przez ostatnie miesiace, a cay rok to juz tak całkiem - czasem robiłam sobie przerwe 2 dni nieraz 3 żeby sie uspokoic ze moge...do AA poszłam w soboet chyba 9 tydodni temu, wstałam z kanapy brudna poczochrana w trakcie ataku paniki (od picia nabawiłam sie pogłebionej nerwicy lekowej) nigdy wczesniej nie rzuciłam picia - to jest mój pierwszy raz przysięgam na własne zycie..
                        jakis rok temu tez wstałam tak z kanapy - wsiadłam w pociąg i pojechałam do czestochowy - wtedy nie wiedziałam ze jestem alkoholiczka ale cierpiałam bardzo i wtedy po powrcoe z czestochowy nie piłam 3 tygodnie nie wiem nawet czemu, ale nie poszłam wtedy do AA ani nigdzie, pojechałam tam bo mnie bolała dusza, ale nie dlatego ze byłam alkoholiczka - to był taki etap, ze doszukiwałam sie u siebie choroby psychicznej, myśłałam ze mam schizofremie - bo nie wiedziałam czemu robie złe rzeczy kiedy wiem ze sa złe (kłotnie z męzem, kasyno, poker, alkohol, jazda a utem po pijanemu itd) i czułam ze wariuje Pan Bóg wtedy na pewno mnie wysluchał, czułam jakas ulge i nadzieje, ale nie wiedziałam, a moze twedy nie byłam gotowa przestac pic, nie wiem...
                        w sobote w która podjłema decyzje obudziałm sie na ciezkim kacu i miałam z dziecmi jechac nad zalew, ale nie mogłam bo byłam pijana wiec okłamałam dzieci, ze był wypadek na tej drodze, maz ze znajomymi pili cała sobote a ja miałam jeden wielki atak paniki i nie wypoiłam nic bo sie bałam i miałam wyrzuty sumienia, w niedziel przetrwałam tak naprawde na kacu, ale czułam wtedy ze nie chce pic, w poniedziałe właczyłam internet i wspiałam "jak przestac pic" wyswietliło mi sie o AA i czytałam do 15, płakałam wyłam trzęsłam sie i czytałam i powiedziałam mezowi ze jutro ide, bo dzis wygladam strasznie i wtedy poczułam, ze mam wstac teraz i pojsc a nie jutro, ani pojutrze, wiedziałam ze to moja osoatnia deska ratunku ze jesli znowu bede musiała sie napic to sie zabije i poszłam:) takze to moje pierwsze 2 miesiace trzezwe w zyciu nawrotu nie miałam, ale za to miewam głody, osoatnio 3 dni emu na głodzie zadzwoniłam do alkoholika z 20 letnim stazem i pojechałam, cały dzien jezdziłam z nim po miesice, to cierpliwy człowiek, on gadał ja słuchałam i odeszło o 17 poczułam ze jest dobrze:) ot cała moja hostoria - własciwie to poczatek moje drogi, czytam i chodze na mitingi i słucham, a teraz własnie mam na 17 moj piatkowy i lece po jade 90 w 90 dni:) pozdrawiam
                        a tak całkiem po ludzku to sprawiłes mi przyjemnosc bo ja naprawde słuchałam o robiłam co mi karza i naprawde włozyłam w to prace i nie było łatwo i wsumie tym co napisałes poczułam sie pochwalona:) moja próznosc to albo nie ale sie mi ciepło zrobiło i pomyslałam tak trzymaj magda:) wiec lece
                        • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:54
                          sprostuje tylko w sobote nie wypiłam pierwszy dzien a do aa poszłam w poniedziałek po piciu piatkowym na umor jeszcze mnie trzymało wtedy//
                          • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 17:32
                            AA mówią, że nie przeszłości, a ja, że trzeba się z nią zmierzyć. To taka ogólna refleksja, zdaję sobie sprawę z szalonego uproszczenia, którego się dopuściłam.
                            • aaugustw Dzisiaj robie wyjatek...! 20.07.12, 17:38
                              lelum3 napisała:
                              > AA mówią, że nie przeszłości, a ja, że trzeba się z nią zmierzyć...
                              ____________________________.
                              Program AA mowi o calym zyciu...!
                              Bez przerobienia przeszlosci, nie ma
                              normalnego zycia w przyszlosci...!!
                              A...
                              • lelum3 Re: Dzisiaj robie wyjatek...! 20.07.12, 17:53
                                aaugustw napisał:

                                > Program AA mowi o calym zyciu...!
                                > Bez przerobienia przeszlosci, nie ma
                                > normalnego zycia w przyszlosci...!!
                                Bingo!
                                Mówią o tym wszelkie wskazania wychodzenia z nałogu. Może nie obejmują fajek, bo to inna broszka. Prostsza.
                        • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 17:00
                          Nie wiem, jak Ci dziękować za tak osobiste wynurzenia. Mocno miałaś pod górkę i ja też mam. Dałaś rady i ja sobie poradzę.
                        • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 17:20
                          miskolaj napisała:
                          > ... a tak całkiem po ludzku to sprawiłes mi przyjemnosc bo ja naprawde słuchałam o
                          > robiłam co mi karza i naprawde włozyłam w to prace i nie było łatwo i wsumie t
                          > ym co napisałes poczułam sie pochwalona:) moja próznosc to albo nie ale sie mi
                          > ciepło zrobiło i pomyslałam tak trzymaj magda:) wiec lece
                          ________________________________________________.
                          Mozna wiele sluchac i robic co kaza, ale rozwoj duchowy, (te
                          przeobrazenia moralne wewnatrz nas) wymagaja czasu, czasu
                          podobnego do technologii wykonawstwa skomplikowonych
                          robot budowlanych, w ktorych jedno od drugiego jest uzaleznione
                          od siebie... - To wymaga czasu i wiazania, np. fundamentow, czy
                          osuszenia sciany przed polozeniem boazerii...
                          Pozostawiam ten temat w zawieszeniu, a poza tym nie mam zbyt
                          juz wiele czasu przed moim planowanym wyjazdem...
                          A...
                          • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 17:35
                            aaugustw napisał:

                            > rozwoj duchowy, (te
                            > przeobrazenia moralne wewnatrz nas) wymagaja czasu, czasu
                            > podobnego do technologii wykonawstwa skomplikowonych
                            > robot budowlanych, w ktorych jedno od drugiego jest uzaleznione
                            > od siebie... - To wymaga czasu i wiazania, np. fundamentow, czy
                            > osuszenia sciany przed polozeniem boazerii...
                            Bingo!
                            Myślę sobie, że bez tego nie ma trwałej trzeźwości. Człowiek musi się tak uładzić, aby znaleźć zgodę z samym sobą. Cała reszta to pochodne.
                            • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 17:41
                              lelum3 napisała:
                              > Bingo!
                              > Myślę sobie, że bez tego nie ma trwałej trzeźwości.
                              > Człowiek musi się tak uładzić, aby znaleźć zgodę z samym sobą. Cała reszta to pochodne.
                              _________________________________________.
                              A po co odkrywac Ameryke od nowa, skoro ten
                              Program jest gotowy i czeka cierpliwie na Ciebie...!
                              A...
                              • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 18:04
                                aaugustw napisał:

                                > A po co odkrywac Ameryke od nowa, skoro ten
                                > Program jest gotowy i czeka cierpliwie na Ciebie...!
                                August, dla mnie nie ma żadnej Siły Wyższej, ponad to, co odnajduję na tym forum. Poświęcacie mi czas i swoją uwagę. Dla mnie to wiele znaczy, podbudowuje moją naiwną wiarę w okruchy człowieczeństwa. I to jest cała moja siła, mój motor napędowy. Chciałabym/chcę któregoś dnia napisać Wam, że jestem trzeźwa jak prosiątko.
                                Nie chcę natomiast być owieczką prowadzoną do Stwórcy, bo nią nie jestem. Wszelkie postronki są nie dla mnie.
                                • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 18:18
                                  lelum3 napisała (do A...):
                                  > August, dla mnie nie ma żadnej Siły Wyższej, ponad to, co odnajduję na tym forum.
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  I oto chodzi...! ;-) - Tu znalazlas te Sile Wyzsza od siebie samej...! - Sila wyzsza...! ;-)
                                  _________________________.
                                  lelum3 napisała (do A...) dalej:
                                  Poświęcacie mi czas i swoją uwagę. Dla mnie to wiele znaczy, podbudowuje moją naiwną wiarę w okruchy człowieczeństwa. I to jest cała moja siła, mój motor napędowy. Chciałabym/chcę któregoś dnia napisać Wam, że jestem trzeźwa jak prosiątko.
                                  > Nie chcę natomiast być owieczką prowadzoną do Stwórcy, bo nią nie jestem. Wszelkie postronki są nie dla mnie.
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Na razie jestes egocentrycznym cielatkiem, zapatrzonym tylko na siebie...!
                                  Poswiecamy czas przede wszystkim sobie, aby dzielac sie z drugm w potrzebie
                                  samemu utrzymac trzezwosc... - Ta cala sztuka uporzadkowana jest w gotowym
                                  juz Programie AA, ktory jest dla wszystkich... - Takze dla niewierzacych, dla Zydow, muzulmanow, indian wierzacych w nature, drzewa... etc...!
                                  A...
                                  • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 18:30
                                    aaugustw napisał:

                                    > lelum3 napisała (do A...):
                                    > > August, dla mnie nie ma żadnej Siły Wyższej, ponad to, co odnajduję na ty
                                    > m forum.
                                    > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                    > I oto chodzi...! ;-) - Tu znalazlas te Sile Wyzsza od siebie samej...! - Sila w
                                    > yzsza...! ;-)
                                    To jest Człowiek. Zawsze w Niego wierzyłam, choć trudna to wiara.

                                    > sztuka uporzadkowana jest w gotowym
                                    > juz Programie AA, ktory jest dla wszystkich... - Takze dla niewierzacych, dla Z
                                    > ydow, muzulmanow, indian wierzacych w nature, drzewa... etc...!
                                    Brzmi zachęcająco. Nie wyobrażam sobie wspólnych modlitw do Stwórcy, ani żadnych innych Nadprzyrodzonych.
                                    • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 18:49
                                      lelum3 napisała:
                                      (A...): to jest ta Sila wyzsza...! ;-)
                                      - - - - - - - - - - - - - -
                                      > To jest Człowiek. Zawsze w Niego wierzyłam, choć trudna to wiara.
                                      ______________________________________________________.
                                      Zwlaszcza jak go sie oszukuje... - Jak tu wtedy jemu wierzyc...!? :-(
                                      A...
                                      • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 18:52
                                        lelum3 napisała:
                                        > Brzmi zachęcająco. Nie wyobrażam sobie wspólnych modlitw do Stwórcy, ani żadnyc
                                        > h innych Nadprzyrodzonych.
                                        _______________________________________________________________.
                                        A kto ci takich glupot nagadal o jakichs wspolnych modlitwach do Stworcy...!?
                                        A skoro jestes taka mocna zaplanuj sobie na przyszly tydzien z piec (5) zadan.
                                        Zobaczymy bogini ile z tego wykonasz w 100%... - Zakladam sie, ze ani jednej...!
                                        A...
                                        • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 19:30
                                          aaugustw napisał:

                                          > lelum3 napisała:
                                          > > Nie wyobrażam sobie wspólnych modlitw do Stwórcy, ani
                                          > żadnyc
                                          > > h innych Nadprzyrodzonych.
                                          > _______________________________________________________________.
                                          > A kto ci takich glupot nagadal o jakichs wspolnych modlitwach do Stworcy...!?
                                          Tak się doczytałam.

                                          > A skoro jestes taka mocna zaplanuj sobie na przyszly tydzien z piec (5) zadan.
                                          > Zobaczymy bogini ile z tego wykonasz w 100%... - Zakladam sie, ze ani jednej...
                                          No to sobie zakładaj. Po pierwsze - opieka nad synową i wnuczką w szpitalu, po drugie - obiad na stole i czysta koszula dla syna, po trzecie - kontynuowanie lektury rozpoczętej książki. Pozostałych 2 nie umiem wymyślić.
                                          Nie jestem mocna. Gdybym taką była piwo nie byłoby mi do niczego potrzebne.
                        • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 17:33
                          miskolaj napisała:
                          > ... a teraz własnie mam na 17 moj piatkowy i lece po jade 90 w 90 dni:)
                          _______________________________________.
                          O godz. 16:53 pisalas tutaj jeszcze - zdazysz...!?
                          A...
                          Ps. Chodzisz na Grupe "Pomorzany", "Jantar", czy
                          Grupe "AA", "Serce", albo; "Pogoda Ducha"...? ;-)
                          • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 23:08
                            haha szerloku, byłam dzis na ostrowskiej na mitingu był na 17.30:) pomysliłam się w poscie, chodze na wszystkie grupy jakie sa w szczecinie, moje ulubione to poniedziałkowa u dominikanów - nadzieja - tam mnie przyjeli, ale piatkowa tez bardzi lubie z wszystkich jakie mam dostepne nie byłam jeszcze tylko ducha w niedziele, ale sie wybieram, mam ten komfort ze w szczecinie jest mnóstwo mitingó, codziennie po 2-3 więc mozna chodzic ile wzlecie:)
                            • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 23:23
                              napisałam to i za chwilke sobie pomyslałam jakbys mnie sprawdzał, ta godzina, ta spostrzegawczosc:) haha moze schize taka załapałam, ale jakos tak mnie tchnęło:) wybierasz się do Polski jak zrozumiałam, ja jade w nastepna sobote do Lichenia z ludzmi z naszego szczecinskiego AA i przyznam jak bedziesz chetnie bym z Toba pogadała, to taka frajda sie spotkac w realu chyba co? ogólnie jestem mega podniecona tym wyjazdem do Lichenia, bo ostatnimi czsami nie było mi po drodze z Bogiem choc jestem osoba wierząca i nigdy nie zwatpiłam w Boga to jednak bardzo bardzo z daleka sie od Niego trzymałam, jakbys miał ochote to daj znac, bedziemy sie mogli "pomacac" na zywo to zawsze inaczej niz na forum w necie pozdrawiam Magda:)
                              • aaugustw Re: Zastanawiam się 21.07.12, 06:20
                                miskolaj napisała (do A...):
                                > ... jade w nastepna sobote do Lichenia z ludzmi z naszego szczecinskiego AA i przyznam jak bedziesz chetnie bym z Toba pogadała...
                                ____________________________________________.
                                Wlasnie wyjezdzam, ale do Lichenia chyba nie dotre... :-(
                                (bedzie jeszcze wiele innych okazji, np. Zlot AA 2013
                                w maju nad Solina w Bieszczadach ...!) ;-)
                                W Licheniu 28
                                • aaugustw Re: Zastanawiam się 21.07.12, 06:23
                                  aaugustw napisał:
                                  > W Licheniu 28...
                                  (nie dokonczylem, bo w pospiechu nacisnalem nie na ten guzik)
                                  ... 28 lipca swoja rocznice obchodzic bedzie niejaki Ryszard...
                                  Bierze udzial w Mityngu wirtualnym 24_godziny. Pozdrow go prosze ode mnie...! ;-)
                                  Do uslyszenia...
                                  A...
                • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:02
                  miskolaj napisała:

                  > czułam sie okrop
                  > nie na tyle ze wystarczyło, moze wole zycia jeszcze miałam wielka - nie wiem, d
                  > zis uwazam, ze to byl cud a nie kubel zimnej wody, cud...łaska jakas nie wiem c
                  Może to zabrzmi śmiesznie, ale zachowałaś kręgosłup moralny. Może to Dziadka przesłanie?
                  • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:31
                    nie zachowałam lelum kregosłupa moralnego ,a jak byłam nastolatka to cpałam i robiłam straszne rzeczy...nigdy tego nie powiedziałam głosno, ale dawałm sie wykorzystywac facetom - jak szmata, szłam do łózka z facetami bo chciałam byc kochana myślałam, ze jak się dam "przeleciec" to mnie ktos pokocha, jeszcze nie jestem gotowa by to jakos wszystko udzwignac to było dawno bardzo dzis jestem dorosła kobita i mam 3 dzieci i jakos jest troche inaczej, ale osotanio usiadłam na progu domu na wsi na wakacjach i sama do siebie powiedziałam to na głos - dostałam zaraz ataku paniki chciaam sie napic - nie napiłam sie ale wypowiedziaam to na głos, wiem ze przyjdzie czas, by sie z tym uporac, dzis nie moge bo bym zapiła moze...dlatego pojde na terapie, ale wiesz dzieki czemu to sobie uswiadomilam ? dzieki mitingom - chodz tego nikomu nie opowiedziałam jeszcze w sumie teraz to mowie pierwszy raz...jak o tym mysle to troche takie odrealnione - szkoda mi tej dziewczynki, tego dziecka które samo sobie wyrzadziły tyle krzywdy szukajac miłosci:( czas moze pomoze mi przez to przejsc i sobie wybaczyc bo jako dorosła kobieta nie umiem miec do siebie szacunku za to co zrobiła małolata która kiedys byłam, inni by w to nie uwierzyli, ze atrakcyjna inteligneta jakos tam młoda kobieta za która jak dzis widze chłopy i Ci madrzy sie ogladali wybierała sobie złych ludzi którzy mogli ja tylko skrzywdzic i oddawał im ciało i dusze w nadziei ze znajdzie miłość:( wszystko to strasznie porabane, ale gdzie wtedy był moj cholerny kregosłup moralny?????
                    • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:48
                      miskolaj napisała:

                      > dawałm sie wyk
                      > orzystywac facetom - jak szmata, szłam do łózka z facetami bo chciałam byc koch
                      > ana myślałam, ze jak się dam "przeleciec" to mnie ktos pokocha,
                      Mnie także żal tamtej dziewczynki. Spróbuj ją utulić i pocieszyć, może nawet więcej - pokochać.
                      To wszystko już było, zabrał czas, co zdarzyło się złego. Jest "tu i teraz", tego się trzymajmy :)
                      • aaugustw Re: Zastanawiam się 20.07.12, 16:54
                        lelum3 napisała:

                        > miskolaj napisała:
                        >
                        > > dawałm sie wyk
                        > > orzystywac facetom - jak szmata, szłam do łózka z facetami bo chciałam by
                        > c koch
                        > > ana myślałam, ze jak się dam "przeleciec" to mnie ktos pokocha,
                        > Mnie także żal tamtej dziewczynki. Spróbuj ją utulić i pocieszyć, może nawet wi
                        > ęcej - pokochać.
                        > To wszystko już było, zabrał czas, co zdarzyło się złego. Jest "tu i teraz", te
                        > go się trzymajmy :)
                        ________________.
                        Bez komentarza...! :-l
                        A...
                        Ps. Czekam na odpowiedz od Mi(s)kolaja...!
        • 7zahir Re: Zastanawiam się 20.07.12, 13:45
          miskolaj napisała:

          > Zahir wie co mówi:) prosba o pomoc topierwszxy krok na drodze do pokory:)powedz
          > iec o sobie "nie dałam rady, potrzebuje pomocy" to czasem trudne, bo trzeba prz
          > yznac sie, ze cos zrobiłem nie tak jak trzeba skoro sam sobie nie poradziłem...
          > .ale to nie znaczy wcale jestem złym człowiekiem i nie moge sam nic z tym zrobi
          > c, moge, z pomoca innych ludzi moge wszystko zmienic:) i to jest piekne dopiero
          > , ze jednak mozna!!!!:) mi to przyznanie sie do bezsilnosci i prosba o pomoc do
          > dało potem skrzydeł, bo otworszyły sie przede mna nowe perspektywy o których is
          > tnieniu dotad nie wiedziałam...niby durne forum, ludzi cos tam gadaj czasem sie
          > kłóca, ale ja tu znalzłam kilka cennych rad, miedzy innymi od Zahir - za co ni
          > niejszym dziekuje:)


          Wzruszyłam się.
          Dziękuję :-)
          • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 13:51
            no to raczej ja dziekuje moja droga:) gdyby nie było takich jak Ty skad inni mieli by wiedziec ze jest nadzieja? skad mieli by wiedziec dokad pojsc??? mysle ze alkoholicy którzy się anagazuja w pomoc innym i czasem za to dostaja po dupie, nie do konca zdaja sobie z czasem sprawe, ze ich jedno zdanie, czasem jeden gest moze komus pomoc ocalic zycie:) dlatego wierze ze warto i ze to bezcenne.ps, najleosze jest to ze nawet nie wiadomo ktore to bylo zdanie i ktory to byl moment:) ale to działa i juz, ja tego doswiadczylam na swoje skorze i wiem, ze ja nic nie musze oddawac, ze moja trzezwosc jest najwazniejsza, ale w moim sercu jest potrzeba bycia dla innych i to jest potrzeba autentyczna za co równiez jestem wdzieczna innym aaowcom:) pozdrawiam i tym miłym akcentem kończe równiez rozmowe z Lelum:)
            • lelum3 Re: Zastanawiam się 20.07.12, 14:01
              Dziękuję temu forum, że jest.
              • grazkavita Re: Zastanawiam się 20.07.12, 22:35
                Cieszę się,że macie Panie oparcie w postaci forum.Tak na prawdę to bardzo dużo osób ma FPWW (fałszywe poczucie własnej wartości), ukształtowane jeszcze w dzieciństwie.Sprawa jest o tyle trudna , że chodzi tu o naszą podświadomość, która nie kieruje się logika.Więc nie można sobie wytłumaczyć, , że byłyście dziećmi i to co się stało nie stanowi o Waszej wartości.Można natomiast spróbować zmienić naszą podświadomość, bo człowiek widzi przez pryzmat swoich zmysłów i jeśli będzie sobie mówił, że jest człowiekiem sukcesu i często to powtarzał to w końcu w to uwierzy i nim zostanie...Najlepiej robic taki mały seans siedząc w fotelu z zamkniętymi oczami policzyć do 20 i powiedzieć tą cechę której pożądamy np.Bardzo lubię siebie.Ta myśl myśl mi towarzyszy cały czas.Jest tych technik jeszcze kilka jesli ktoś chce poznac to mogę podac przynajmniej jeszcze 5.Ta wydaje mi sie najprostsza.
                • miskolaj Re: Zastanawiam się 20.07.12, 23:16
                  mam problem z techinikami zaklinania niestety, wolę rozmowe z ludźmi i z soba, kazdy dobrze spedzon dzien sprawia, ze czuje sie coraz lepiej i to ma dla mnie wymiar bardziej rzeczywisty jakos nikt mantra ze jestem dobra, szczególnie kiedy dobrrze nie postepuje, jesli juz to jakies techniki relaksacyjne jak jestem zdenerwowana, głebokie oddychanie, kilka skłonów, lubie masaz i saune oraz biegac, ale zaklec nie chce praktykowac bo jakos dziwnie sie z tym czuje - choc absoltunie nie twierdzę, ze komus nie pomagaja i nie sa przydatne dla mnie jednak nie bardzo sie nadaja, ja się juz w zyciu na zaklinałam, ale bez rzeczywistych zmian na nic sie to zdało, a jak sa zmiany to juz zaklecia nie potrzebne:)
                  zapewne dzieciństwo jest głeboko w naszej podświadomości, jeszcze nie wiem jak sie do tego zabrac, czekam bo fakt, ze pogodziłam sie choroba przenosi sie na inne rzeczy i pogodziłam sie równiez z tym ze moje zycie było takie jak było innego miec juz nie będe miała pytanie co zrobie zeby sie uwolnic od demonów przeszłosci - na dzień dzisiejszy działa program AA czekam na terapie i mysle, ze powoli cos się zacznie zmieniac na lespsze bo jak to gdzies kiedys przeczytałam alkoholizm zobowiazuje:) pozdrawiam
                  • m.darek Re: Zastanawiam się 21.07.12, 10:27
                    forum.gazeta.pl/forum/w,22,137630906,137630906,Baclofen_Lekarstwo_na_alkoholizm_.html
    • wolfbreslau Re: Zastanawiam się 21.07.12, 12:12
      demokracja to wladza wiekszosci......alkoholizm nie jest demokratyczny zatem. bo wiekszosc ludzi alkoholikami nie jest
      • lelum3 Re: Zastanawiam się 21.07.12, 14:14
        Alko jest w tym sensie demokratyczny, że dotyka ludzi z wszystkich warstw społecznych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka