szacki
20.10.12, 09:21
Najtrudniej przetrwać dzień. Ręcę mi sie trzesą, pocę się jak świnia, jest mi niedobrze słabo, mam sucho w ustach, cały się telepię, mam normalnie ochotę zdrapywać tynk ze ścian i robić z niego ścieżki. Jednym słowem chce mi się ćpać jak jasna cholera. Dalej przykuwam się lekami do wyra bo w snach wciągam tony koksu bezkarnie i wszyscy mi mogą naskoczyć. NIe chce mi sie nawet oczu otworzyć. Jak ja nienawidze byc trzeźwy. jesuuuuuuuu zastanawiam sie ile jeszcze wytrzymam w tej klatce. Jestem sam sobie wieźniem, strażnikiem , więzieniem. To ja połknąłem klucz i to ja zdecyduje kiedy go wydalic. Już 3 tygodnie pokutuje. Odstawilem benzo. Zostawilem antydepresanty i nasenne. W sumie nie wiem tak naprawde dlaczego jeszcze sie nie złamałem. Chyba sam siebie sprawdzam. To jak gra, Nie ma nikogo zeby mnie pilnował a sam siebie w balona robic przeciez nie bede. dziwna sytuacja.
www.youtube.com/watch?v=GEiRs0hmFBM