aaugustw 28.03.13, 18:00 Z okazji zblizajacego sie Swieta Wielkiej Nocy, wszystkiego najlepszego wszystkim "zmartwychwstalym"... - Zwyciestwa nad samym soba...! tinypic.com/r/156eh5u/6 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
7zahir Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 18:11 Wzajemnie Aauguście. Jeśli pozwolisz dodam: Życzę wszystkim Pogody Ducha i zwycięstwa w zmaganiach z uzależnieniem w zgodzie z samym sobą :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 18:51 7zahir napisała: > Wzajemnie Aauguście. > Jeśli pozwolisz dodam: > Życzę wszystkim Pogody Ducha > i zwycięstwa w zmaganiach z uzależnieniem > w zgodzie z samym sobą :-) ________________________. Dziekuje...! ;-) A... Ps. Ladne to ostatnie zdanie...! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marakuya Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 20:05 aaugustw napisał: > Dziekuje...! ;-) > A... > Ps. Ladne to ostatnie zdanie...! ;-) A to zdanie brzmi: "Życzę wszystkim Pogody Ducha i zwycięstwa w zmaganiach z uzależnieniem w zgodzie z samym sobą :-)" Ile można się zmagać? Czy można komuś życzyć zmagania? Czy zmaganie nie ustaje? Ja życzę wszystkim, żeby robili dużo dobrych rzeczy bez żadnego zmagania. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 20:55 marakuya zapytała: (A...): Ps. Ladne to ostatnie zdanie...! ;-) > A to zdanie brzmi: "Życzę wszystkim Pogody Ducha > i zwycięstwa w zmaganiach z uzależnieniem > w zgodzie z samym sobą :-)" > Ile można się zmagać? Czy można komuś życzyć zmagania? > Czy zmaganie nie ustaje? _____________________________________________________________________. Marakuya, juz kiedys pisalem tu, ze ja reaguje uczuciami, (wbrew pozorom - sercem) :-) A dopiero po tych Twoich pytaniach zastanowilem; dlaczego pochwalilem to zdanie...(!?). Otoz ci "zmartwychwstali" (my) nie jestesmy juz tacy wazni, jak ci wszyscy, ktorzy jeszcze cierpia, walcza i zmagaja sie szamocac jak opetani w swym potrzasku... - To oni sa wazni, aby w tych zmaganiach sie z uzaleznieniem, w ich "drodze krzyzowej" wzieli przyklad z tego Wielkiego Mistrza i z Jego mocy płynącej ze zwycięstwa nad złem i śmiercią - tak samo zmartwychwstali... - To oni potrzebuja pomocy, nie my ktorzy siedza juz w cieplym i pod dachem...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
thomi73pl Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 19:41 Dziekuje Oraz dolaczam się. ToM Odpowiedz Link Zgłoś
zdzislaw50 Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 20:19 Dziękuje Auguście za normalny ton i życzenia, wzajemnie Tobie życzę spokoju i udanego dyngusa :) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzislaw50 Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 20:28 Ps. Oczywiście wszystkim uczestnikom FU także składam serdeczne życzenia świąteczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 21:08 zdzislaw50 napisał: > Dziękuje Auguście za normalny ton i życzenia, wzajemnie Tobie życzę spokoju i u > danego dyngusa :) ___________________________. Jedna jaskolka nie czyni wiosny...! ;-) A... Ps. Umiesz to sobie wyobrazic, co by to bylo, gdyby wszyscy na raz zaczeli tu sobie "kadzic"...? :-( Odpowiedz Link Zgłoś
zdzislaw50 Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 22:17 Kadzić Tobie Auguscie?, nie pochlebiaj sobie, starałem się być miły ale widzę, ze nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Swieta Wielkiej Nocy 28.03.13, 22:42 zdzislaw50 napisał: > Kadzić Tobie Auguscie?, nie pochlebiaj sobie, starałem się być miły ale widzę, > ze nie warto. __________________________________________. Widze, ze masz jeszcze delikatna skorke na dupie...! Wiem, ze starales sie byc mily, ale ja nie pisalem o tobie lecz o wszystkich... - Chyba ze ty cierpisz za wszystkich...(!?) A... ;-) Ps. Nie przejmuj sie... - To nie ty, to tylko twoje nadete Ego...! Pisz tu ze mna a to Ego z czasem zniknie a twoja skorka niemowleca zgrubnie...! Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Kto slodko je, temu sie gorzko odbija... 29.03.13, 10:50 bananarama-live napisał: > Jak to co by było ? > Miłość, kwiaty, pokój :] _____________________. Taak; syrop, miod i sraczka A... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
grazkavita Radości i pokoju 30.03.13, 08:15 Radości , bo płynie z głębi duszy i można ją odczuwać nawet wtedy gdy coś boili nas fizycznie, a pokoju, bo Zmartwychstały Pan przebaczył nam nasze grzechy, więc może my wybaczymy innym ich? Zdrowych i pogodnych Świąt dla wszystkich! ps Już zgrzeszyłam:wyżarłam trochę frytek wnuczkowi, a miałam do 9 nic nie jeść....Z tym zmaganiem to jest prawda przynajmniej w moim przypadku, ciągle muszę to robić.... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Radości i pokoju 30.03.13, 10:10 grazkavita napisała: > ... Zmartwychstały Pan przebaczył nam nasze grzechy > ... Już zgrzeszyłam:wyżarłam trochę frytek wnuczkowi... _______________________________________________. Pan Ci przebaczy - wnuczek nie...! :-( Mimo wszystko: Wesolych Swiat...! ;-) Alleluja: A... Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Wierzcie lub nie.. 30.03.13, 13:21 Na moim balkonie, dzisiejszego ranka, gołąb złożył jajko, w skrzynce, gdzie posadziłem winobluszcz pięcioklapowy, pokazywarka.pl/w3dwmq/ Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wierzcie lub nie.. 30.03.13, 13:40 pierzchnia napisał: > Na moim balkonie, dzisiejszego ranka, gołąb złożył jajko... ____________________________________. Piekny prezent wielkanocny - na czasie...! ;-) Ale co dalej z takim nieproszonym gosciem..? A... Ps. Osobiscie golebie (zwane takze fruwajacymi szczurami) daly mi kiedys mocno popalic...! :-( Odpowiedz Link Zgłoś
wiesj23 Re: Wierzcie lub nie.. 30.03.13, 17:20 dla mnie te święta są końcem pewnej epoki. Dwa tygodnie temu zmarła mi matka.Wraz z nią zmarła fikcyjna nić łącząca rodzeństwo.Czyli jakby dwie śmierci,bo druga to brata. Fakt,że piłem jak się oddalił od rodziny.Ale teraz na trzeźwo nie rozumiem jak możliwe.Jaki sobie tworzy świat.Bo to świat bez grobów.Świat bez historii. Można tak żyć? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wierzcie lub nie.. 30.03.13, 18:10 wiesj23 napisał: > dla mnie te święta są końcem pewnej epoki. > Dwa tygodnie temu zmarła mi matka.Wraz z nią zmarła fikcyjna nić łącząca rodzeń > stwo.Czyli jakby dwie śmierci,bo druga to brata. > Fakt,że piłem jak się oddalił od rodziny.Ale teraz na trzeźwo nie rozumiem jak > możliwe.Jaki sobie tworzy świat.Bo to świat bez grobów.Świat bez historii. > Można tak żyć? ____________________________________________________________. Wspolczuje smierci matki, Wiesj23... - Pozostala czesc wypowiedzi opisales bardzo tajemniczo... - Jedynym obrazem, ktory powstal u mnie do tego opisu, to to, ze mama miala was dwoch synow. Jeden pil (ty) i otaczala go specjalna troska, jak to mama, ktora podswiadomie czuje slabosc swego dziecka... - Drugi syn (twoj brat) czul sie przez to odtracony i odszedl w swym gniewie, pogniewany na mame i ciebie...(!?). A... Ps. W Programie duchowym AA, aby rozwijac sie duchowo (trzezwiec), sa m.in. dwa takie Kroki (8 i 9), ktore mowia aby zrobic liste osob, ktore sie skrzywdzilo i aby im osobiscie zadoscuczynic, wtedy i groby odzyja i historia potoczy sie dalej wtedy dalej takze bedzie mozna lekko zyc, a Swieta Wielkanocne sprzyjaja takim sytuacjom szczegolnie...! Wesolych Swiat...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
wiesj23 Re: Wierzcie lub nie.. 30.03.13, 19:09 nie august.To syn ojca/o. popijał/,a ja to ten zawsze zbuntowany.Matka raczej nie wyróżniała.A w okresie mego picia,to byłem tym złym. Można to w skrócie opisać tak:w miarę możliwości wykarmiony,ubrany,wyuczony/studia/. Obecnie na dość wysokim stanowisku w b.poważnej firmie. Jak matka ponad rok leżała w hospicjum to pojawił się tam 4-5 razy,jak wracał od teściów/ze 12 razy w roku/ I tego nie rozumiem. Jego żona to dda. Do ślubu/jego/ było między nami ok. wymyśliłem takie określenie "powiatowa inteligencja" i chyba jakiś mały sens w nim jest dodam:kilka lat w wstecz/już przestawałem pić/ matka pożaliła się sąsiadce,że jak budował dom to odwiedzał ich co miesiąc/jak listonosz.Oczywiście ja miałem o tym nie wiedzieć/kilka lat nie było mnie w domu/,bo należe do tych co potrafią wywalić co leży na wątrobie. cały pic w tym,że zdawałem sobie sprawę z tych naszych stosunków.Z tej fikcji.Ale ją jakoś podtrzymywałem.Taki paradoks. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Wierzcie lub nie.. 30.03.13, 22:21 Cały czas to wychodzi - picie przez rodzinną dysfunkcję... Jednocześnie, aż się pcha na język stwierdzenie, że trzeba się wreszcie wyzbyć uczuciowych więzów. Jak długo jeszcze ta przeszłość będzie nami rządziła? Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wierzcie lub nie.. 31.03.13, 09:20 pierzchnia napisał: > Cały czas to wychodzi - picie przez rodzinną dysfunkcję... > Jednocześnie, aż się pcha na język stwierdzenie, że trzeba się wreszcie wyzbyć > uczuciowych więzów. > Jak długo jeszcze ta przeszłość będzie nami rządziła? ____________________________________________. Mysle, ze cale zycie bedzie ona nami "rzadzila"...! Kazdy z nas juz od samego urodzenia solidaryzuje sie z rodzina, w ktorej sie urodzil... - Tych korzeni nie da sie "wyciac"...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Wierzcie lub nie.. 31.03.13, 13:08 aaugustw napisał: > Ale co dalej z takim nieproszonym gosciem..? Przecież nie założę gołębnika na balkonie - zjadłem to jajko - niczego sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wierzcie lub nie.. 31.03.13, 14:42 pierzchnia napisał: > Przecież nie założę gołębnika na balkonie - zjadłem to jajko - niczego sobie... __________________________. Na czasie to czyn i praktyczny...! ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
thomi73pl Re: Wierzcie lub nie.. 30.03.13, 21:09 a ja lubie gołebie.. i w ogóle wszytko co "nie gada " . wesołych Świąt wszytkim uczestnikom.. i wszytkim zdrwia... znaczy : ZDROWIENIA :) !!!! Odpowiedz Link Zgłoś