Dodaj do ulubionych

Denerwuje mnie terapia

28.05.13, 07:49
Hejka, pisałam tu jeden ras pare dni temu i chciała bym napisać o pewnej sprawie. Denerwuje mnie bardzo i to naprawde bardzo to jak na terapii terapeutka albo on sobie podaja przykłady takie jak niby my wszyscy co mamy problem to otwieramy drzwi do domu z kopa jak mamy kaca albo krzyczymy na dzieci i ludzi z bloku i mamy agresje. Ja do terapeutki mówie jak to ja nie otwieram drzwi z kopa i jestem grzeczna a ona Pani jest zakłamana, no Jezuu!. Jak ja jej udowodnie że nie kopie w drzwi albo nie drem ryja na innych, no nie wiem. Caly czas te oskarżenia i mam juuż głowe pełną.
Moje pytanie jest takie- czy wszyscy inni alkoholicy byli tacy agresywni tylo ja jestem inna i dlatego terapeuci tak mawiają do nas a ja za bardzo sie martwie? Dlaczego alkoholicy tak byli agresywni i otwierali drzwi do domu z kopa albo darli sie na rodzine? Czy alkohol tak u wszystkich powoduje? Ja jestem kozą na leczeniu mam mniej jak 30 lat to pewnie nie znam sie. Dlaczego jak wszyscy alkoholicy maja agresje to ja nie miałam tak samo tylko byłam spokojna?
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Denerwuje mnie terapia 28.05.13, 09:46
      Nie przejmuj sie -terapeutami sa alkoholicy śmietnikowi , którzy projektują swoje zachowania na innych albo młode siksy dla których opowieści o pijackich wyczynach to szczyt ekstazy . Ale nie tylko o tym mówi sie na terapii więc spokojnie czekaj na cos co ciebie zainteresuje .
    • 7zahir Mnie też na początku denerwowała :-) 28.05.13, 14:31
      Teraz wiem, ze to był efekt buntu mojego uzależnionego umysłu przed zmianą.
      Moje szare komórki chciały alkoholu, a nie sposobów na życie bez niego.

      Dlatego tak jak Ciebie wszystko mnie drażniło,
      uważałam że sposób prowadzenia terapii jest bez sensu,
      że wiem lepiej, bo naczytałam się w internecie
      i nudziło mnie słuchanie tego co już dawno " załadowałam na twardy dysk swojego mózgu".

      Niskie poczucie własnej wartości powoduje potrzebę
      postrzegania siebie jako kogoś lepszego - to typowy
      element mechanizmu choroby.



      • maryla.1980 Re: Mnie też na początku denerwowała :-) 28.05.13, 21:11
        Sorry ale wymyślasz jak talala, ja nic takiego nie pisałam jakby wszystko mnie niby nudzi albo terapia jest bez sensu. Wyraznie napisałam: denerwuje mnie jak kto mi wpiera agresje i przemoc i inne takie bo po co? Jaka zmiana, nie rozumiem, mam zmienić sie i powiedzieć jak jestem niedobra? Kradne, kantuje co krok i oszukuje, to wtedy jest trzezwosć niby?
        • vanilia_cz Re: Mnie też na początku denerwowała :-) 29.05.13, 01:11
          maryla.1980 sory, ale tłumaczysz swoje zachowania jak talala.. każdy jest inny, każdy zachowuje sie inaczej, ale nie wmawiaj mi, że nie masz żadnych negatywnych zachowań po pijaku czy na kacu, bo każdy je ma, nawet nie akloholik, który od czasu do czasu wypija. Ja wypijam rzadko, po alkoholu jest fajnie wiadomo, nigdy sie nie upijam do końca, raczej 2-3 piwka, ale jak jest wieksza imprezka to na kacu jest masakra:/ nie ruszajcie mnie bo zamorduje!
          opisz może swoje zachowanie, może faktycznie zachowujesz sie inaczej, bo tak jak napisałam każdy organizm jest inny
          • vanilia_cz 7zahir 29.05.13, 01:28
            Niskie poczucie własnej wartości powoduje potrzebę
            postrzegania siebie jako kogoś lepszego - to typowy
            element mechanizmu choroby.

            Widze pierwszy raz, że ktoś o tym pisze, a piszesz mądrze. Jestem na forum ze względu na moją siostrę, którą bardzo kocham, ale widzę jak ginie:( straciłam już najstarszego brata (miał 33 lata kiedy umarł z przepojenia alkoholowego) Siostra ma 32 to bardzo na poziomie kobieta, z własną firmą, którą mąż prowadzi, dziewczyna po studiach j.ang. i nawet tak sobie myślę że jak ją ktoś widzi bo od niedawna poprostu widać, że jest alkoholiczką poprostu wstydze sie jej wygladu (mimo, że wczesniej dbała o włosy, makijaż, ubranie). To zdanie któro napisałaś bardzo odpowiada temu jak zachowuje sie moja siostra. nawet dzis doszłysmy do tego jak siostra próbowała nas skłócić, kłamała, kłamie żeby sie tylko wybielić. opowiada historie które niby przeżyła mimo że ja przeżyłam podobną i wiem jak sie wtedy zachowywyałam i jaką długą depresję przez to miałam, a ona opowiada jak gdyby nigdy nic. kłamie, kradnie, to jest straszne:(
            • 7zahir Re: 7zahir 29.05.13, 08:03
              Próbowałaś zgłosić chorobę siostry do
              Miejskiej Komisji ds rozwiązywania problemów alkoholowych?
            • aaugustw Chora siostra... 29.05.13, 10:37
              vanilia_cz napisała:
              > ... Jestem na forum ze względu na moją siostrę, którą bardzo kocham,
              ale widzę jak ginie...
              Siostra ma 32 to bardzo na poziomie kobieta, z własną firmą, którą mąż
              prowadzi...
              ______________________________________________________.
              Moje doswiadczenie jest takie, ze w 99% chorzy zaczynaja cos ze
              soba robic, dopiero wtedy kiedy ich wspoluzaleznieni zaczynaja cos
              z nimi robic...!
              Zapytaj siebie;
              - Jaki to musi byc czlowiek, ktory potrafi zyc z alkoholikiem...?
              - Jakie korzysci ma on (nie koniecznie finansowe) z takiego ukladu...?
              A...
          • maryla.1980 Re: Mnie też na początku denerwowała :-) 29.05.13, 20:16
            Do wanilia: każdy jest inny i każdy zachowuje sie inaczej i nie wmawiam że nie mam żadnych negatywnych zachowań po pijaku czy na kacu bo kto nie ma na ziemi grzechu. Po co ten atak zaraz na mnie, ego i niska ocena wartosci i co tam dalej ja pytam konretne pytanie a nie studiuje psychiatrie. ja zachowanie mogie opisać ale po co jak pijana jestem to jak wszyscy troche maruda troche wesolutka i podrywam faceta tu i tam ale nie kradne w sklepach i co jak tak pisze to znaczy niby mam mała wartość a co to ma do rzeczy a jak nawet mam to co z tym zrobie? to moja wina? mam sie teraz powiesić bo niska wartosć???
        • bananarama-live Re: Mnie też na początku denerwowała :-) 30.05.13, 20:36
          Przede wszystkim naucz się słuchać. Nie wszystko usłyszysz co ciebie dotyczy. Przyjmij to do wiadomości ,nie walcz. Na kilku terapiach zrobiłem eksperyment. Zacząłem wszystkim przytakiwać i mówić jaką to mają rację. Mało nie narobili w majty ze szczęścia, jak naprowadzili na dobra drogę.
          Sprawy nie miały nic wspólnego ze mną, ale przeciez większość alkoholików tak ma , wiec i ja muszę tak mieć :]

          Spokojnie, nikt nie jest nieomylny.

          Czasami wdawałem się w dyskusję z młoda terapeutka, ale w pewnym momencie odpuszczałem. Szkoda jej było jak sie wiła . Jak jej brakowało argumentów, zaczynała ośmieszać mnie - przecież ja nie mogę mieć racji ,bo jestem tylko biednym alkoholikiem :-)
          2 lata terapii i powiedziałem dziękuję.
          Sporo skorzystałem .
          • aaugustw Re: Mnie też na początku denerwowała :-) 31.05.13, 14:40
            bananarama-live napisał (do Maryli):
            > Przede wszystkim naucz się słuchać. Nie wszystko usłyszysz co ciebie dotyczy....
            __________________________________________________________________.
            No wlasnie, na razie nasza Marylka jest na etapie slyszenia tego co jej nie dotyczy.
            A... ;-)
            • bananarama-live Re: Mnie też na początku denerwowała :-) 31.05.13, 21:34
              Źle się wyraziłem. Po prostu nie można wszystkich wrzucać do jednego wora.
              Niestety na grupowej terapii tak jest i nic na to nie poradzimy.
              Trzeba trochę przecedzać :-)
    • aaugustw Re: Denerwuje mnie terapia 29.05.13, 10:27
      maryla.1980 napisał(a):
      > ... Moje pytanie jest takie- czy wszyscy inni alkoholicy byli tacy agresywni
      tylo ja jestem inna i dlatego terapeuci tak mawiają do nas...?
      Dlaczego alkoholicy tak byli agresywni i otwierali drzwi do domu z kopa albo
      darli sie na rodzine?
      Czy alkohol tak u wszystkich powoduje? Dlaczego jak wszyscy alkoholicy Maja
      agresje to ja nie miałam tak samo tylko byłam spokojna?
      ______________________________________________.
      Po co ci to wszystko wiedziec...!?
      Nie wystarcza tobie fakt, ze jestes alkoholiczka na terapii,
      ktora powinna zajac sie soba, nie innymi...!?
      A...
      Ps. Ludzie rozni reaguja roznie na alkohol... - Maja rozne
      organizmy i orgazmy...! ;-)
      • maryla.1980 Re: Denerwuje mnie terapia 29.05.13, 17:25
        aaugustw napisał:

        > maryla.1980 napisał(a):
        > > ... Moje pytanie jest takie- czy wszyscy inni alkoholicy byli tacy agresy
        > wni
        > tylo ja jestem inna i dlatego terapeuci tak mawiają do nas...?
        > Dlaczego alkoholicy tak byli agresywni i otwierali drzwi do domu z kopa albo
        > darli sie na rodzine?
        > Czy alkohol tak u wszystkich powoduje? Dlaczego jak wszyscy alkoholicy Maja
        > agresje to ja nie miałam tak samo tylko byłam spokojna?
        > ______________________________________________.
        > Po co ci to wszystko wiedziec...!?
        > Nie wystarcza tobie fakt, ze jestes alkoholiczka na terapii,
        > ktora powinna zajac sie soba, nie innymi...!?
        > A...

        Ej no tak Aaugustw, masz racje, to pytam czemu mam sie zajmować innymi przecieć. Ja mam zajmować sie swoimi sprawami a nie alkoholikiem co otwiera drzwi z kopa.
        A terapeuta mi tu o otwieraniu z kopa, a co mnie to obchodzi jak ja mam sie zajać swoimi sprawami.
        • deoand Re: Denerwuje mnie terapia 29.05.13, 17:30
          A ten terapeuta to alkoholik / trzeźwy oczywiście / czy nie a terapeutka to siksa jakas czy raczej przekwitła róza ??
          • maryla.1980 Re: Denerwuje mnie terapia 29.05.13, 20:09
            Odpowiadam: ten terapeuta to akurat taki facet wiek tak na oko 30 albo mniej.
        • aaugustw Re: Denerwuje mnie terapia 29.05.13, 17:50
          maryla.1980 napisała (do A...):
          > Ej no tak Aaugustw, masz racje, to pytam czemu mam sie zajmować
          innymi przecieć. Ja mam zajmować sie swoimi sprawami a nie alkoholikiem
          co otwiera drzwi z kopa.
          A terapeuta mi tu o otwieraniu z kopa, a co mnie to obchodzi jak ja mam sie
          zajać swoimi sprawami.
          ________________________________________________________.
          Bo domyslam sie, ze jest to terapia grupowa nie indywidualna, a wiec
          terapeuta musi Zajac sie takze tymi, ktorzy otwieraja sobie drzwi z kopa...
          A ty w tym czasie trenuj swoja cierpliwosc, wyrozumienie do choroby,
          akceptacje, badanie siebie, zbieraj doswiadczenia, poskramiaj swoje nadete Ego, etc...!
          A... ;-)
    • jerzy30 Re: Denerwuje mnie terapia 29.05.13, 21:03
      slaba ta twoja terapeutka co ci kity wciska
      • maryla.1980 Re: Denerwuje mnie terapia 29.05.13, 21:10
        Hej, czemu slaba? To jest i terapeuta i terapeutka, na zmiane mamy z nimi i nie kojarze kto o drzwiach ten tego ale chyba on a ona to z kolei lubi opowiadania jak alkoholik jest agresywny ale moge sie mylić sie miesza kto co gada ale denerwuje mnie to jak mam udowadniać coś co nie zrobilam.
        • wiesj23 Re: Denerwuje mnie terapia 30.05.13, 08:35
          jeżeli nie chcesz pić to skończ tą terapię.Ale terapia to za mało.Pozostaje ci jeszcze literatura,aa,audycje radiowe i filmiki w archiwum internetowym.I trwaj w abstynencji.Z czasem poglądy zaczną Ci się zmieniać/o ile nie jesteś podobna do krowy,bo podobno tylko ona nie zmienia poglądów/.A czasem zrozumiesz złożoność problemu.
          Alkoholicy/i nie tylko bo zwykli ludzie też/mają tendencje do wybielania siebie.I nie ma w tym nic dziwnego.
          i wtedy następuje:ja nie otwieram drzwi z glana,oj raz kopłam bucikiem jak mi portier zamknął je przed nosem i niestety złamałam szpilkę.To samo a skala inna.
          alkoholicy mają takie coś:tak,ale
          przykład:tak ubliżyłem policjantowi po pijaku,ale źle się odezwał
          Więc trzeźwiej a czas i wiedza zrobią swoje
        • aaugustw Re: Denerwuje mnie terapia 30.05.13, 16:05
          maryla.1980 napisał(a):
          > ... denerwuje mnie to jak mam udowadniać coś co nie zrobilam.
          _______________________________________________________.
          Mniej bylo pic, wtedy film by sie nie urwal i wiedzialabys co robilas...!
          A... ;-)
          • deoand Re: Denerwuje mnie terapia 30.05.13, 18:59
            Jak ja słyszę , że ktos drzwi otwierał "z glana" kopał , gryzł , sikał itd - to menel i smieć i od razu lampka sie pali - uwaga na menela bo za chwile sie upije i będzie nadal menelem tyle tylko , ze pijanym a wtedy to będzie mielił ozorem w te i we wte . Ale powodzenia !
        • thomi73pl Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 12:01
          Odpowiadasz na:
          maryla.1980 napisał(a):

          >.(...) jak alkoholik jest agresywny ale moge sie mylić sie
          >miesza kto co gada ale denerwuje mnie to jak mam >udowadniać coś co nie
          >zrobilam.
          --

          - jak ..? Spokojem.. Spokoj swiadczy o tym, że nie przejmujesz się zarzutami. Oczywiscie Twoj spokoj jest dla Ciebie informacja., Twój spopkoj wewnetrzy mowi tobie samej o tym, że wszytko gra i nie musisz reagowac, a dla innych moze być to inormacja lub powod do roznych wnioskow- tyle , że to nie powinno być problemem, co oni mysla.., albo robia "swojarobote", w ktora wierza, albo Cie chca wkurzyc, ( bys zobaczyla ile masz niepokoju w sobie)...
          A iwec "dowodem jest" - SPOKOJ. Ale tylko dowodem dla Ciebie. U ludzi u ktorych wszytko gra nie trzeba dowodu, ani dowodzic innym , że " wszytko gra"...

          Reszte opiasal Ci bananarama :)...
          A wiec szukaj w sobie spokoju, albo ..
          Nauczysz się go po ilus terapiach...,
          ( Plus audycjach, AA.. Itp...., itd... )..
          Bez nauki .. Mozna też spokoj osiagnac.. Na chwile.. ;) ,
          Ale ten sposob pewnie już znasz... ;).
          forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html

          docs.google.com/a/gazeta.pl/file/d/0B9OEGQJkYMSeU1pXS1ZDclR5d0U/edit?usp=sharing
          • aaugustw Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 15:26
            thomi73pl napisał:
            > - jak ..? Spokojem.. Spokoj swiadczy o tym, że nie przejmujesz się zarzutami.
            > Oczywiscie Twoj spokoj jest dla Ciebie informacja., Twój spopkoj wewnetrzy mow
            > i tobie samej o tym, że wszytko gra i nie musisz reagowac, a dla innych moze by
            > ć to inormacja lub powod do roznych wnioskow- tyle , że to nie powinno być prob
            > lemem, co oni mysla.., albo robia "swojarobote", w ktora wierza, albo Cie chca
            > wkurzyc, ( bys zobaczyla ile masz niepokoju w sobie)...
            > A iwec "dowodem jest" - SPOKOJ. Ale tylko dowodem dla Ciebie. U ludzi u ktory
            > ch wszytko gra nie trzeba dowodu, ani dowodzic innym , że " wszytko gra"...

            > A wiec szukaj w sobie spokoju, albo ..
            > Nauczysz się go po ilus terapiach...,
            > ( Plus audycjach, AA.. Itp...., itd... )..
            ______________________________________________.
            Oooo... - Nasz Thomi juz wytrzezwial i naucza innych, jak
            szczesliwie ulöozyc sobie zycie, podobne do niego...! :-&
            A...
            • thomi73pl Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 18:22
              Poczwalony ...

              aaugustw napisał:
              > thomi73pl napisał:
              ....
              > > A wiec szukaj w sobie spokoju, albo ..
              > > Nauczysz się go po ilus terapiach...,
              > > ( Plus audycjach, AA.. Itp...., itd... )..
              > ______________________________________________.
              > Oooo... - Nasz Thomi juz wytrzezwial i naucza innych,
              jak...

              - o nie Auguscie.. , ( choc Ty pewnie wiesz lepiej)..
              Za mna tym razem dopiero 5 miesiecy trzezwienia.
              A wiec nie wszytko wiem, nie upowaznia mnie to nauczania, ale jak kazdy mogę wyrazic zdanie, ktore jest nie jest wyzsane z palca, a z moich doswiadczen..

              I wierz mi lub nie.. :) ale spokoju mojego nie zburzy ani to forum, ani nawet taka upierdliwosc jaka Ty prezenzujesz..

              .. Za to jest pare innych rzeczy , ktore burza mój spokoj, lub dokladniej; koncentrujac się na tych rzeczach, sam pozwalam sobie go burzyc.

              5 miesiecy to kolejny prog trudnosci w trzezwieniu..
              To poczatek i bywaja trudne chwile.. , calkiem podobne do tych np. Jak pierwszy raz na terapii, kiedy wydaje się że wszycy plota i się trzepiaja..
              .., Ale.. Jak napisalem , ja wiem, że to tylko się wydaje..
              Tak samo jak niektorym wydaje się że dziela ich lata a nie jeden kieliszek !!!
              ;)...
              .. Ale to tylko taka wzmianka..

              Ja mam dopiero 5 miesiecy trzezwienia. Nigdy nie dotarlem do np. 5 , czy 10 lat trzezwosci.., ale wiem, że kiedy moja trzewosc dojdzie tak daleko..
              Już nie tylko nie bede się tak czepial jak Ty, ale też nie odpisze na tego typu zaczepki...
              Nawet tak ladnie , jalk teraz napisalem :) ( staram się prosze pana Augosta)..

              Tomek.

              ..
              ... Na wieku wiekow...
              Milej niedzieli...
              • aaugustw Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 18:40
                thomi73pl napisał (do A...):
                > Poczwalony ...
                - - - - - - - - - - - -
                Nawalony...! ;-)
                ___________________________.
                thomi73pl napisał (do A...) dalej:
                > - o nie Auguscie.. ...nie wszytko wiem, nie upowaznia mnie to nauczania, ale jak kazdy mogę wyrazic zdanie, ktore jest nie jest wyzsane z palca, a z moich doswiadczen..
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                To jak w koncu: jest ono wyssane z palca, czy nie jest ono wyssane...!?
                Nie trzeba miec skonczonej szkoly podstawowej, aby zrozumiec, ze po
                5-miesiacach nie picia nie masz zadnego doswiadczenia, wiec pouczasz...!
                ___________________________.
                thomi73pl napisał (do A...) dalej:
                > I wierz mi lub nie.. :) ale spokoju mojego nie zburzy ani to forum, ani nawet
                > taka upierdliwosc jaka Ty prezenzujesz..
                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Nie wierze...!
                ___________________________.
                thomi73pl napisał (do A...) dalej:
                > .. Za to jest pare innych rzeczy , ktore burza mój spokoj, lub dokladniej; kon
                > centrujac się na tych rzeczach, sam pozwalam sobie go burzyc.
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Nie napisales, jakie to rzeczy, wiec zwyczajnie dalej jajczysz...!
                ___________________________.
                thomi73pl napisał (do A...) dalej:
                > Ja mam dopiero 5 miesiecy trzezwienia. Nigdy nie dotarlem do np. 5 , czy 10 lat...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Ty masz dopiero 5 miesiecy abstynencji, ale nie trzezwienia, ktore zaczyna sie po ~ 2 latach!
                ___________________________.
                thomi73pl napisał (do A...) dalej:
                > ... wiem, że kiedy moja trzewosc dojdzie tak daleko..
                > Już nie tylko nie bede się tak czepial jak Ty, ale też nie odpisze na tego typu
                > zaczepki...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
                To z ciebie prorok jeden, ze ty wiesz naprzod, bo ja nie spotkalem jeszcze takiego
                alkoholika, ktory bylby pewny swego jutra, a coz dopiero swoich lat...! :-(
                A...
                • thomi73pl Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 19:26
                  aaugustw napisał:
                  > thomi73pl napisał (do A...):
                  > > Poczwalony ...
                  > - - - - - - - - - - - -
                  > Nawalony...! ;-)


                  - Amen !!!

                  Ps..
                  Dobrze , że tam gdzie uczeszczam na mitingi, nie ma tak pustych wypowiedzi i takich bezsensow..
                • thomi73pl Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 19:28
                  aaugustw napisał:
                  > thomi73pl napisał (do A...):
                  > > Poczwalony ...
                  > - - - - - - - - - - - -
                  > Nawalony...! ;-)


                  - Amen !!!

                  Ps..
                  Dobrze , że tam gdzie uczeszczam na mitingi, nie ma tak pustych wypowiedzi , takich bezsensow.. I takich ocen..

                  Mysle że nie dziwi Cie , ani nikog, dlaczego ja tu o sobie nic nie napisze..!!!!
                  ( Bo zarzucasz mi jajczenie, a nie szczera odpowiedz.)

                  Na jajczenie odpowiedzia jest jajczenie..
                  Ile dajesz , tyle orzymujesz.

                  A w d.. Mam co ty myslisz o mojej trzezwosci..
                  Pomysl o swojej !!!
                  • aaugustw Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 20:38
                    thomi73pl napisał (do A...):
                    > A w d.. Mam co ty myslisz o mojej trzezwosci..
                    ________________________________________.
                    Jak to w koncu z toba jest...!? - Niedawnokogos tu
                    pouczaleso zachowaniu spokoju, a ty mi tu glos podnosisz...! :-o
                    A...
                  • alkodarek Re: Denerwuje mnie terapia 02.06.13, 22:02
                    Tomku, nie przejmuj się Augustem, jego wypowiedzi nie niosą niczego poza obiegowymi truizmami zasłyszanymi tu i tam. Nie jest zdolny do merytorycznej dyskusji bo jego wnętrze jest puste jak murzyński bęben a w sytuacji bezradności agresywnie atakuje skrywając swoją miałkość pod płaszczykiem wszechwiedzy i nieomylności. Spoko pisz co czujesz bo warto poznawać to co płynie z Twojego serca a nie woreczka żółciowego Augusta i jemu podobnych.
                    • aaugustw Adwokat Tomka, czy dobry wujek...!? 03.06.13, 11:15
                      alkodarek napisał (o A...):
                      > Tomku, nie przejmuj się Augustem, jego wypowiedzi nie niosą niczego poza obiego
                      > wymi truizmami zasłyszanymi tu i tam. Nie jest zdolny do merytorycznej dyskusji
                      > bo jego wnętrze jest puste jak murzyński bęben a w sytuacji bezradności agresy
                      > wnie atakuje skrywając swoją miałkość pod płaszczykiem wszechwiedzy i nieomylno
                      > ści. Spoko pisz co czujesz bo warto poznawać to co płynie z Twojego serca a nie
                      > woreczka żółciowego Augusta i jemu podobnych.
                      _______________________________________________________.
                      Widze, ze alkodarek pilnuje mnie jak kundel listonosza wiejskiego...! ;-)
                      Fajnie to wiedziec, ze mam zagorzalego czytelnika na tym Forum...! ;-)
                      A...
                      • alkodarek Re: Adwokat Tomka, czy dobry wujek...!? 03.06.13, 13:20
                        Nie popadaj w samozachwyt, czyta się coś co ma jakąkolwiek treść.
                        • aaugustw Re: Adwokat Tomka, czy dobry wujek...!? 03.06.13, 14:10
                          alkodarek napisał (do A...):
                          > ... czyta się coś co ma jakąkolwiek treść.
                          _______________________________________________.
                          Dziekuje, choc wiem, ze nie wszystko z tej treści kumasz...!
                          A...
                          • alkodarek Re: Adwokat Tomka, czy dobry wujek...!? 03.06.13, 15:50
                            Kumać pustosłowie i wylewanie żółci? Nie zajmuje mnie to.
                            • aaugustw Re: Adwokat Tomka, czy dobry wujek...!? 03.06.13, 16:10
                              alkodarek napisał (do A...):
                              > Kumać pustosłowie i wylewanie żółci? Nie zajmuje mnie to.
                              ________________________________.
                              Jak na zalaczonym "obrazku" widac...! ;-)
                              A...
                              • alkodarek Re: Adwokat Tomka, czy dobry wujek...!? 04.06.13, 09:13
                                Jednak pasjami zajmuje mnie obnażanie obłudy.
                                • thomi73pl Re: Adwokat Tomka, czy dobry wujek...!? 04.06.13, 22:33
                                  Odpowiadasz na: denerwuje mnie terapia.. ( Ale w tym aktualniejszym temacie, bo lubie jak August tak zazdrosnie pisze.. :) )

                                  alkodarek napisał:
                                  > Tomku, nie przejmuj się Augustem, (,...) . Spoko pisz co czujesz bo warto poznawać to co
                                  płynie z Twojego serca
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Denerwuje mnie terapia 03.06.13, 13:12
            Mysle, ze to moze byc problem, gdy alkoholicy sa wrzucani do 'jednego wora'. Problemem jest to, ze do takiej roboty terapia zabiera sie od dupy strony. Ktos, kto przychodzi na terapie, ma czesto zlamana psychike, niskie poczucie wartosci i rozne nasilone strachy.
            A tutaj trafia na grupe i strzela sie do takiej osoby z grubej rury. Wymaga nie lada odpornosci, przyjmowania oskarzen, razow, duzej asertywnosci, duzej wytrzymalosci psychicznej, dojrzalosci wrecz. zamiast powoli i stopniowo wprowadzac w swiat dojrzalego sposobu myslenia.
            Jak ktos skreci noge albo ma zawal serca, to rehablitiacja polega na tym, ze zaczyna sie od delikatnych cwiczen, powolutku zwiekszajac obciazenia. Nawet gdy ktos idzie na silownie albo zaczyna biegac to tez najpierw zaczyna od malych obciazen i krotkich dystansow.
            Jak czlowiek idzie do szkoly, to najpierw uczy sie prostych rzeczy i podstaw. Jak uczy sie jezyka obcego, to zaczyna od prostych zwrotow 'i am marek i am six'.
            Tymczasem na terapie idzie szesciolatek i daja mu na stol grube ksiegi pisane niezrozumialeym jezykiem i jeszcze krzycza, ze nie rozumie, obwiniaja ze nie robi szybkich postepow.
            • bananarama-live Re: Denerwuje mnie terapia 03.06.13, 21:40
              Myslę ,ze jeżeli skopie się takiego jednego z drugim , a on przetrwa - to znaczy ,ze chce.

              Ja krzyczałem - kopcie ! a tu lipa . Pitu pitu było.
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Denerwuje mnie terapia 04.06.13, 00:16
                bananarama-live napisał:

                > Myslę ,ze jeżeli skopie się takiego jednego z drugim , a on przetrwa - to znacz
                > y ,ze chce.
                >
                > Ja krzyczałem - kopcie ! a tu lipa . Pitu pitu było.

                Ale co to jest, rekrutacja do Legii Cudzoziemskiej? Znalezienie najtwardszych zawodnikow?
                Wedlug mnie to nieporozumienie.
                • bananarama-live Re: Denerwuje mnie terapia 04.06.13, 06:32
                  Niektórym wydaje się ,że chcą. To dobry test na ich chcenie
                  Wcześniej zaryje, wczesniej przestanie.
            • pierzchnia Re: Denerwuje mnie terapia 03.06.13, 21:56
              Weź Ty się ożeń - Beka :)
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Denerwuje mnie terapia 04.06.13, 00:08

                pierzchnia napisał:

                > Weź Ty się ożeń - Beka :)

                Ok, zalatwie sobie zone przez fibaka (jak bede bogaty).
                A co, cos zle powiedzialem?
              • bananarama-live A 04.06.13, 06:30
                co to rekrutacja do legii cudzoziemskiej ? :]
                • andalus w temacie 04.06.13, 22:51
                  napiszę z punktu widzenia byłej żony alkoholika. Terapia oraz Alanon doprowadzały mnie do szału. Po pierwsze uważałam, że te bzdury mnie nie dotyczą, po drugie nie dawały mi rozwiązania ani wsparcia. Jednak uczestnicząc w terapii możesz słuchać i porządkować swoje sprawy, możesz nabrać innego oglądu na świat. Autorka wątku myśli, że agresja jej nie dotyczy.I niech się ciesz, bo może dotyczyć. I wcale nie chodzi o otwieranie drzwi z buta ale o cały wachlarz innych zachowań.
                  Lec zenie to nie tylko po prostu zaprzestanie picia. Dla mnie hasło zajęcie się sobą nadal nic nie znaczy ale np poznawanie siebie już tak.Bo poznając można coś zauważyć , coś zmienić. Dobry terapeuta,książka, audycja to drogowskaz ale wybór drogi, podążanie nią i jeszcze zauważenie, że są inni to wyższa szkoła jazdy,
                  • 2bomba Re: w temacie 05.06.13, 11:25
                    alkoholiki tak maja na terapiach ze im tam nie dobrze, moga nawet krzesalmi rzucic albo cos, bo ich wszyscy naraz przezywaja co terapuci ze oni sa nie dobrzy, a oni sa sami dobrzy tylko napic sie troche lubia, a potem to juz sa dobrzy ale inaczej to wszyscy inni sa nie dobrzy a alkoholiki sa takie madre ze nie mozna im mowic nic nie dobrego bo wtedy sie moga stac zli i nie dobrzy i sie napic albo krzyczec, na terapi nie jest dobrze:)
                    • alkodarek Re: w temacie 05.06.13, 13:13
                      O i tutaj pojawił się unabomber ;)
                    • aaugustw Re: w temacie 05.06.13, 13:44
                      2bomba napisał(a):
                      > alkoholiki tak maja na terapiach ze im tam nie dobrze, moga nawet krzesalmi rzu
                      > cic albo cos, bo ich wszyscy naraz przezywaja co terapuci ze oni sa nie dobrzy,
                      > a oni sa sami dobrzy tylko napic sie troche lubia, a potem to juz sa dobrzy al
                      > e inaczej to wszyscy inni sa nie dobrzy a alkoholiki sa takie madre ze nie mozn
                      > a im mowic nic nie dobrego bo wtedy sie moga stac zli i nie dobrzy i sie napic
                      > albo krzyczec, na terapi nie jest dobrze:)
                      ______________________________________________________________.
                      Szedlem na terapie z mysla, ze tam naucza mnie, jak mozna pic kulturalnie...!
                      A kiedy mi to wybili z lba, na terapii nie bylo mi juz dobrze...! ;-)
                      A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka