Dodaj do ulubionych

Normalniej :-)))

06.02.15, 07:54
Coś się na naszych oczach zmienia w zmurszałym obłędnym świecie walki z uzależnieniami...

Marihuana, przez kręgi terapeutyczne traktowana jako straszliwe zło (za marihuanę idzie się u nas siedzieć szybciej niż za poważne przestępstwa, zamyka się młodych ludzi w ośrodkach odwykowych), została zalegalizowana w kilku miejscach na świecie. M.in.w stanie Colorado.

Przeciwnicy legalizacji straszyli - jak zwykle "etycznie" i "zdrowotnie" - że wzrośnie przestępczość, a ludność podupadnie na ciele i umyśle. Niestety dla kruków i gawronów, ich krakanie okazało się przedwczesne, bo w Colorado cieszą się i z legalizacji nie wycofują. Legalna sprzedaż marihuany obniżyła poziom przestępczości, podnosząc za to poziom zamożności. Stan zarobił tyle dolarów, że część z dochodów władze postanowiły przekazać obywatelom - rozważa się obniżenie podatków.

Myślę, że kiedy zejdą już z aktywnej sceny nasze "autorytety", to i w naszym kraiku zalegalizują marihuanę ku zgrozie gorzelni i browarów, a i ku zgrozie "specjalistów od uzależnień", boć lepiej zapalić niż się opić, co młode pokolenie odkryło i praktykuje, a ja nie mam nic przeciwko, chociaż za palenie się nie zabieram - już pozostanę przy swoich lampeczkach, drinkach łagodnych i czekoladzie z likierem :-)

www.independent.co.uk/news/world/americas/colorado-is-making-so-much-money-from-cannabis-its-having-to-give-some-back-to-citizens
Obserwuj wątek
    • grazkavita Re: Normalniej :-))) 07.02.15, 07:13
      Mody się zmieniają, a alkoholizm i obżarstwo raczej nie...
      • e4ska Re: Normalniej :-))) 14.02.15, 09:45
        Raczej mogą się zmienić, jeśli postawi się człowieka przed konkretnymi faktami.

        Obecnie w krajach wysoko rozwiniętych coraz częściej bierze się pod uwagę społeczne, w tym finansowe, skutki obżarstwa, alkoholizmu czy narkomanii.
        W dzisiejszym "The Times" zamieszczono informację:

        www.thetimes.co.uk/tto/news/
        Obese people without jobs will be forced to diet or lose their benefits under plans to be set out by David Cameron today. Alcoholics and drug addicts will also face being stripped of their benefits, worth about £100 a week, if they refuse to accept a recommended treatment plan.

        co należy rozumieć:
        Otyłe bezrobotne osoby będą zmuszone do diety albo utracą swoje zasiłki [...]. Alkoholicy i narkomani stracą swoje zasiłki około 100 funtów na tydzień, jeśli odmówią zalecanego planu leczenia.

        Kasa jest dobra na wszystko.

        I u nas skończyłby się cudny obyczaj po pięć odwyków, gdyby pijaka zamiast wysyłać na kolejne detoksowe wczasy pozbawić państwowych świadczeń.

        • ya-rn Re: Normalniej :-))) 19.02.15, 18:32
          e4ska napisała:

          > I u nas skończyłby się cudny obyczaj po pięć odwyków, gdyby pijaka zamiast wysyłać na kolejne detoksowe wczasy

          Ciekawe, że dla Ciebie normalność to większa dostępność używek. Dla mnie normalność to małe zapotrzebowanie na używki po prostu.

          A wielokrotne detoksowe wczasy to dla mnie też zagadka jakaś. Naprawdę można wielokrotnie, w górskich i morskich krajobrazach, oddychać świeżym powietrzem nie angażując się zbytnio w proces leczenia ?
      • aaugustw Re: Normalniej :-))) 14.02.15, 11:39
        grazkavita napisała:
        > Mody się zmieniają, a alkoholizm i obżarstwo raczej nie...
        _______________________________________________.
        No wlasnie, nawet wzor chemiczny nie chce sie zmienic, ani
        sposob oddzialywania alkoholu na czlowieka...! :-(
        A... ;-)
    • aabroniewski Re: Normalniej :-))) 07.02.15, 17:39
      Ile Ty mozesz tego likieru wypic w ciagu roku?
      Z tego co piszesz na torum wynika, ze to sa jakies sladowe ilosci - caly dzien masturbujesz sie ta swoja lampeczka.
      Colorado zbanczyło by przez Ciebie i pewnie wydalilo taki nieużytek poza granice stanu.
      Wtedy moglabys sobie zakukac te swoja piosenke:
      Kuku, kuku, kuku...
      • e4ska Re: Normalniej :-))) 14.02.15, 09:48
        Co ty, ku..., wiesz o masturbacji żeńskiego kalibru?
        Lampeczką nie da się. Pomyśl no trzeźwiej...
        • aaugustw Re: Normalniej :-))) 14.02.15, 11:40
          e4ska napisała:
          > Co ty, ku..., wiesz o masturbacji żeńskiego kalibru?
          > Lampeczką nie da się. Pomyśl no trzeźwiej...
          __________________________________________.
          Oj eska, eska, kiedy ty wytrzezwiejesz...!? :-\
          A...
        • aabroniewski Re: Normalniej :-))) 14.02.15, 13:08
          Zle mnie zrozumialas, Eska, to o czym pisalem wczesniej jest po prostu najwyzszym poziomem delektacji.
          Ty to zaraz musisz w dziure...
          • wolfbreslau Re: Normalniej :-))) 17.02.15, 07:25
            "...aabroniewski napisał:

            > Zle mnie zrozumialas, Eska, to o czym pisalem wczesniej jest po prostu najwyzsz
            > ym poziomem delektacji.
            > Ty to zaraz musisz w dziure..."

            to kwestia osobistych preferencji, lub braku ich aktywizacji, lub z kolei widzimisie skojarzeniowo-maniakalne.
            - jak to gdzies niedawno w okolicach bozego narodzenia uslyszalem.---rozmowa na temat fukncji telefonu podchoinke: taki , siaki, owaki ten telefon, funkcje rózniste...w tym i sygnalizacja wibracyjna...a w oczach kilku osób, od razu błysk w oku, usmiech sprośny i pytanie zaczepne:- na jak długo wystarcza bateria tego wibratora ? ;-))) i czemu taki mały ekran dotykowy :-))
            hey
        • thomi73pl Re: Normalniej :-))) 19.02.15, 22:27
          Odpowiadasz na:
          e4ska napisała:

          > Co ty, ku..., wiesz o masturbacji żeńskiego kalibru?
          > Lampeczką nie da się. Pomyśl no trzeźwiej...

          LAPMA NAFTOWA. ? !! :o ?
    • aaugustw Re: Normalniej :-))) 14.02.15, 11:38
      e4ska napisała:
      > Coś się na naszych oczach zmienia w zmurszałym obłędnym świecie
      walki z uzależnieniami...
      > Marihuana, przez kręgi terapeutyczne traktowana jako straszliwe zło...
      __________________________________________________________.
      Eska, ty to jestes 80 lat za murzynami (przed 80-laty powstalo AA... -
      Juz wtedy probowal Bill roznych swinstw, ktore zmienialy mu swiadomosc
      aby nie pic alkoholu, i co ? - I d..a blada, nic z tego przekonal sie on i inni
      A...
      • grazkavita O naiwności! 16.02.15, 07:12
        Myślisz, Eska, że gdy żarłokowi odbierze się zasiłek to przestanie się obżerać? Zejdzie do podziemia , albo społeczne lobby typu; znowu źresz! zepchnie go na droge wygnania z rodzinnego domu , gdzie na pewno straci szanse na poprawę bytu... Podobnie pijak wybierze bezdomność i wódę...To jest cecha ludzka Eska , że na przemoc reaguje mówiąc NIE.
    • wolfbreslau Re: Normalniej :-))) 16.02.15, 15:14
      młode pokolenie polaków juz dwudziestu kilku lat popala, popija, wącha i to wszystko jednocześnie...skutki jakie są widze gołym okiem zwłaszcza gdy wysiadam w nocy z taxi koło dworca...tak pi razy oko 1-2 w nocy ....i takiej ilości atrakcyjnych, młodych i zapewne studiujących kobiet, ale jednoczesnie agresywnych, pijanych i naćpanych...to szczerze mówiąc poza polska nigdzie nie widziałem na dworcach w nocy koło autobusów nocnych. i żeby nie być starym zgredem co zrzędzi i głędzi...mój syn lat 29..od wielu lat mieszkający i pracujący po święcie ,a najwięcej w niemczech, twierdzi cos takiego: jadąc w nocy metrem w berlinie, choćby połowa młodych wokól była podpita, nigdy sie nie obawia...w polsce jeździ taxi...bo nigdy nie wie co go spotkac może ze strony pijanej i nacpanej agresywnej polskiej młodzieży..
      jedyny moim zdaniem efekt pozytywny legalizacji marihuany i innych -to taki ,ze w koncu panstwo by z tego miało normalne podatki jak z alkoholu i tytoniu...a nie jakieś bandycko-gangsterskie środowiska.. w dodatku uważam ,ze przy takiej łatwości jak dziś z dostepem, do narkotyków wszelkiej maści...idiotyzmem i chowaniem głowy w piasek jest twierdzenie ,ze legalizacja narkotyków jest nieetyczna itp...podobnie jak ukryte burdele, pod eufemistyczną nazwą w polsce "agencje"...choć z drugiej strony??? :-)
      co która w polsce agencja rządowa, czy to rolna, czy leśna, czy jakakolwiek inna...i tak funkcjonuje gorzej niż jakikolweik burdel :-)))
    • wolfbreslau Re: Normalniej :-))) 17.02.15, 07:16
      ak na marginesie dodam, ze czytalem kiedys przekonujacy felieton o pewnym zjawisku:
      otóż- wszelkiej masci zasilki dla bezrobotnych, samotnych matek itp...stanowia w budżetach wspolczesnych panstw, nieznaczny procent wydatkow. natomiast w pewnych okolicznosciach owe zasilki , a raczej wydatkowane na nie pieniądze stanowia łakomy kąsek przy róznego rodzaju spekulacjach, przedwyborczych rywalizacjac. sa swego rodzaju "chlopcem do bicia"...jedni postuluja by je zwiekszyć, drudzy by ograniczyc...choć w istocie nie zmienia to faktu podstawowego: 85 % spoleczenstwa radzi sobie w biedzie, w dostatku bez zadnych zasilków doskonale. zatem rodzi sie pytanie:
      -co źle fukncjonuje w "nowoczesnej" ekonomii spoleczno-gospodarczej ?
      bo ,że xle funkcjonuje to wiadomo :-)
      o ile pamietam niemcy, juz kilka lat temu przeprowadzili swego rodzaju reforme ubezpieczeniowo-emerytalna...kilka lat po zjednoczeniu zorientowali sie ,ze cos nalezy z tym zrobić...i jak to niemcy , zrobili. sicher ist sicher :-)
      i git
      sam na tym skorzystałem.
      a wracając do tematu. dość bliskie mi sa pewne detale polskiego systemu opieki społecznej i wiem z cała pewnością, że choćby sito przyznawania roznych zasiłków zagęścic...to i tak nie rozwiąże żadnego problemu...co najwyzej wyda sie jeszcze mniej pieniędzy na pomoc. a wydaje sie jej w polsce żałośnie mało ! niestety.
      prostu w polsce nie ma pracy dla duzych grup spolecznych, a ta, ktora jest , jest z kolei wynagradzana na poziomie , takim ,ze wydatki na uzyskanie dochodu przewyższają dochód. czyli: wiecej wydaje na podstawowe rzeczy , niż zarabiam. i od razu uprzedze ewentualne pierdzielenie inteligentów: ktos musi sprzatac ulice, stac przy kasie w hipermarkecie...ale nalezy się za to pensja,a nie jakies ochłapy....i wiecie co?
      naprodukowali w polsce młodych , rzekomo z wyzszym wykształceniem...a mnie si te wykształcenie jawi na poziomie niższym niż "moja" zapamietana zawodówka z lat '70 tych.
      i obojetne jest czy to student politechniki, wojskowej akademii technicznej, czy hotelarstwa...wszyscy we troje maja problem z zrozumieniem instrukcji obslugi cepa. za to doskonale bawia się gdy widza w tv "kabarety" dla kretynów, schow dla idiotów, i występy "gwiazd" od 7 boleści...bo tylko taki poziom sa w stanie ogarnąć swoja ułomna percepcja...dlatego marichuana juz im w niczym nie zaszkodzi ;-)))
      i to moj wniosek ostateczny
    • wolfbreslau Re: Normalniej :-))) 17.02.15, 09:17

      efekty legalizacji co prawda moga mieć i takie skutki: niejako, jako efekt uboczny-
      fakty.interia.pl/kujawsko-pomorskie/news-wloclawek-2-latek-pobity-do-nieprzytomnosci,nId,1673426

      itd etc
      ja ze swojego doswiadczenia moge napisc , ze:
      -amfetamina i pochodne w polaczeniu z alkoholem daja efekt: nieupijalności i impotencja okresowa mimo chęci bzykania.
      -kokaina i alkohol plus energydrinki...dawaly u mnie niesamowity wzrost agresywnosci w sytuacji, gdy ktokolwiek mnie jakkolwiek zaczepil--sam nie byłem zaczepny , ale jakby wyczulony na kazde ewentualnosc mordobicia
      -tak zwana "gandzia" w staromowie ;-)....bez widocznych efektów...chyba , ze , nieco wieksza sklonność , do smiania sie z byle czego ....ale ogolnie nic szczegolnego.
      -marycha jarana non-stop---jest mi znana z tego co widzialem u kumpla/ mlodszy mniej wiecej o lat 20/...ujarany jak to sie mówi...sympatyczny misiek, ale zapominal co mial zrobic w pracy , zapominal przepisy ruchu drogowego i ogolnie taki "bujak"....
      -raz w zyciu widziałem małolata po dopalaczach...sąsiąd, syn sąsiada...kiedys w dziecisnstwie miły chłopak/dzieciak/---wchodził do domu przez drzwi przy pomocy siekiery...i zapewaniam was ,ze nigdy nie mieszkałem w zadnej patologii...wrecz odwrotnie.
      czemu terz to napisalem....?
      bo gdy slysze o biciu dzieci /nawet jako alkoholik/ to krew mnie zalewa i budzi sie chęć odwetu i eliminacji !
    • wolfbreslau Re: do Eskij :-))) 17.02.15, 09:55
      hey Eska
      Ty na wszystko patrzysz niezwykle wybiórczo: skoro Tobie terapia nie pomogla i okazała sie nawet bez sensu: znaczy dla wszystkich pozostałych jest ona zbędna i niewskazana. skoro uwazasz , ze detosy są niestosowne, bo tak słyszałaś , lub doswiadczylas wbrew sobie: znaczy innym też nie powinny być aplikowane.
      skoro wspólnota AA...wydała Ci się sekciarska, znaczy, kazdemu innemu powinna jawić się podobnie...
      i ok
      podobie pisujesz o baclofenie,ktorego notabene oboje nigdy nie stosowaliśmy :-)....ze niby baclofen pomaga.
      owszem, jednym pomaga, drugich usypia w załatwianiu spraw istotnych własnej osobowości i zycia jako takiego.
      piszesz, ze nie palisz zioła i nie zamierzasz...Twój wniosek...: colorado sie zgodziło
      a co nam ku... po colorado ? :-))
      moja córka była w tamtym roku w kanionie colorado...i zadnego najaranego tam pewnie nie widziała, bo zaden najarany by nie dał rady ani tam zejść, ani tym bardziej wyjść:-)))
      i tyle.
      ja byłem na 2 terapiach 2 miesiecznych / zamknieta i ambulatoryjna 8-godzinna- w tym wzgledzie pewnie mam z alkodarkiem dość podobne doswiadczenia/,,,bywałem na mityngach..i uznałem po raz kolejny, ze są metody pomocy : "dla mnie" , " nie dla mnie" , "dla mnie okresowo", "nie dla mnie od razu"...itd etc...poprostu w pewnym momemcie , dokonywałem wyboru. czy zamierzam dalej grzęznąć w jałowych dywagacjach o programie AA, lub PRO...czy zwyczajnie , chodze jakiś czas, przy pomocy kuli, potem robie ostra rehabilitacje wysiłkową i chodze bez pomocy laski.
      ale nigdy mi nie przychodzi Eska do głowy, kpić z kogoś , tylko dlatego ,ze jest okulawiony do końca życia, jak koń wyścigowy ze Służewca...bo wiesz?
      dola koni okulawionych na wyścigach jest tragiczna, choćby wcześniej wygrały derby warszawy.
      do włoskiej rzeźni.
      więc ,niech sobie taki "koń" , chodzi do końca zycia o lasce...tego mu zyczę. bo wole konia żywego ,niż zjedzonego :-)))
    • wolfbreslau Re: lepiej nie pływac holownikiem :-))) 17.02.15, 10:13
      akurat usłyszałem i przeczytałem :
      -pijana załoga holownika przywaliła w statek pasażerski: holownik zatonął , pijaków odratowali /pewnie wylądowali na izbie i się zdziwią jutro nieco /, statek pasażerski popłynał dalej :-)
      analogicznie wyobrazić sobie moge załoge holownika po "ziole"....halsy od falochronu, do falochronu, bo kupili legalnie ;-)
      tylko czemu zgubił sie jacht z 5 -osobową rodziną którą holowali z mielizny koło Uznam ?

      -to nie tak ,ze ja jestem przeciw legalizacji marichuany-jak juz pisałem ,wyeliminowałoby to gangsterskie dochody....tyle ,ze tak sobie po ludzku myśle:
      papierosy i alkohol zabijaja zgodnie z akcyza juz tyle ludzi co roku. ja poprostu nie mam zdania w tym względzie.
      ps- sam, znów pale normalne papierosy. e-papeirosy na dłuższą metę okazały sie atrapa bez sensu...jedyna ich zaleta ,ze nie smierdziałem ja i moje ubrania :-(
      • wolfbreslau Re: lepiej nie pływac -errata :-))) 17.02.15, 10:16
        errata: oczywiście moja sugestia o holowanym jachcie to tylko -moja supozycja i ewentualność wyobrażalna / masło maślane /wynikająca z funkcji semantycznej- holownik słuzy do holowania w sytuacjach koniecznych...a skoro holownik płynął, znaczy sie płynął albo skądś, albo ku czemuś :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka