Dodaj do ulubionych

Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu

07.02.15, 23:28
Zaniepokojony wpismi Jerzego, ktory uswiadomil mi wielkosc zagrozenia, postanowilem stworzyc nowy watek.
Nie bylo latwo - dostep do specjalistycznych materialow jest wysoce utrudniony ze wzgledu na ich utajnienie.

W maju 2000 młody człowiek z Wrocławia, uzależniony od baclofenu przeszedł autokurację Ibogainą. Letarg trwał 4 dni. Minęły trzy miesiące i Piotr jest czysty. Kolejny raz Ibogaina potwierdziła swoją skuteczność.
Głód narkotyczny można przerwać różnymi metodami. Co takiego wyjątkowego ma w sobie Ibogaina? To, że nie tylko blokuje to uczucie ale niemal całkowicie eliminuje symptomy odstawienia narkotyku. Trzeba pamiętać, że odstawienie jest długotrwałym procesem wywołującym szalone osłabienie u narkomana, które w ekstremalnych przypadkach może mieć fatalne skutki. Ibogaina jest tak skuteczna, że kuracjusz zazwyczaj sam prosi o posiłek w 24 do 36 godzin po jej przyjęciu. Obawa przed cierpieniami związanymi z odstawieniem narkotyku to podstawowa przyczyna, dla której narkomani nie chcą podjąć się kuracji powszechnie stosowanymi metodami, a ci, którzy podjęli się tej próby często wracają do narkotyku. Dzieje się tak dlatego, że ich psychika pozostaje słaba lub chora i nie udało się jej wzmocnić na tyle, by kuracjusz mógł sobie ze sobą poradzić. I to jest to, co czyni Ibogainę czymś wyjątkowym. U wielu kluczową częścią terapii staje odbycie podróży przez własne życie. Psychoterapeuci wywołują ten efekt wielkim, trwającym nieraz lata, wysiłkiem. Ma on na celu znalezienie i wyeliminowanie emocjonalnej przyczyny uzależnienia. Dzięki Ibogainie jest to często możliwe w ciągu pierwszego seansu terapeutycznego. Można by zaryzykować stwierdzenie, że Ibogaina jest środkiem przynoszącym sukces już przy pierwszym seansie.
Niewiarygodne?! Oczywiście zależy to również od cech indywidualnych i od stopnia uzależnienia narkomana, ale w wielu przypadkach jest możliwe.

Kuracja nie jest tania, ale w ramach oplaconej terapii otrzymuje sie darmowy bilet do Colorado na wystepy kukulek
Obserwuj wątek
    • e4ska Re:uzależnienie od baclofenu maj 2000!!! 08.02.15, 09:39
      W maju 2000
      !!!

      No proszę, słynny wywrotowiec Ameisen, pierwszy na świecie regularny ćpacz baclofenu, bezczelnie twierdzący, że baclofen wyrwał go z alkoholizmu, uważany jest za pioniera w tej dyscyplinie, a on wszak dopiero zaczął się uzależniać w roku 2004!

      Więc tu proszę ja bardzo: pałeczka (baclofenu gorsza od cholerycznej) należy się polskiemu narkomanowi! Już w maju 2000 terapeuci wyleczyli pacyjęta z baclofenu za pomocą ibocośtam!

      Swoje wiekopomne badania uwieńczyli zapewne pracami naukowymi na światowym poziomie, w języku angielskim również, z publikacjami w światowych pismach medycznych... podaj linka, Pierzchnia, poczytamy chętnie.

      Chwała bohaterskim terapeutom! Teraz to dopiero będą mieli co leczyć...
      • aabroniewski Re:uzależnienie od baclofenu maj 2000!!! 08.02.15, 09:58
        Przeciez chyba wyraznie napisalem, ze materialy sa utajnione i nie ma sie co podpierac jakimis tam datami - co Ty wiesz?
        Niejeden by chcial zeby gleboko skrywane tajemnice obejzaly swiatlo dzienne.
        Zastanow sie tylko, Eska, nad wspolczesna technologia - skoro prawie kazdy ma dostep np. do telefonow komorkowych, komputera itd. to jak bardzo sa zaawansowane technologicznie urzadzenia pozostajace w ukryciu?
        • alkodarek Re:uzależnienie od baclofenu maj 2000!!! 08.02.15, 15:59
          Wrocławskie, powiadasz broniewski, ściśle tajne materiały. Brzmi wiarygodnie, bez dwóch zdań. Jeśli wrocławskie, to może wolf będzie mógł potwierdzić twoje rewelacje, wszak on Wrocławiak. Jako wilk przeniknie tajne struktury oduzależnienowych fachowców i wykradnie Wielką Tajemnicę Baclofenową, poskanuje i nam przedstawi niezbite dowody twoich twierdzeń, a tobie zalśni aureola oświeceniowca ludku ciemnego.....

          ehhh, pomarzyć fajna rzecz...

          Tak na poważnie, dlaczego nie poprzesz swoich rewelacji dowodami, tylko zaczynasz ściemniać o Iluminatach?
    • jerzy30 to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie od ibo 08.02.15, 13:49
      uzaleznienie od ibogainy. Problem z baclefenem jest taki ze nie zostanie dopuszczony do leczenia alkoholizmu [taki jest wniose tego filmu] - bo jest nieskuteczny i ma nierozpoznane dzialania uboczne. Ci co cpali ten lek maja wileki problem bo jak tu odstawic baclofen jak niedlugo bedzie niedostepny.
      • alkodarek Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 08.02.15, 15:50
        Jurku, znowu się błaźnisz. Chłopie jesteś pusty jak murzyński bęben. Podaj chociaż jedno wiarygodne źródło medyczne, a nie wyznawców aaoizmu, które stwierdza, że baclofen uzależnia.
        Swoją drogą kalafiorem ci baclofen, ale jak tylko gdzieś padnie ta nazwa meldujesz się ochoczo z wypisywaniem dubów smalonych. Kłamiesz i oszukujesz. Żałosne są twoje zagrywki oszalałego aaoliba.
        Daj sobie na wstrzymanie, bo ci żyłka pęknie.

        Nie kłam już więcej, bo bozia cię do piekła ześle, gdzie będziesz przymusowo karmiony baclofenem ku uciesze Ameisena, niechybnie tam przebywającego, za karę rozbijania Świętego AAoizmu.
      • ona40311 Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 08.02.15, 19:34
        Wiesz co Jerzy , mogę dużo zrozumieć lecz na kłamstwo muszę zareagować .Jeśli sam zażywałeś baclofen to będziesz mógł coś napisać zgodnie z faktem , coś , czego sam doświadczyłeś , w innym wypadku sa to zwykłe brednie , kłamstwo co by nie napisać draństwo . Mój mąż brał baclofen ponad półtora roku , po tym czasie odstawił bez jakichkolwiek skutków ubocznych , mało tego , zrobił sobie badania , lekarz stwierdził , że wyniki ma po prostu super . Więc nie pisz proszę , że baclofen użaleznia , że są kłopoty z odstawieniem itp. głupoty bo po prostu łżesz .Baclofen to naprawdę super lek dla tych którzy chcą skończyć z alkoholizmem .Powołujesz się na jakiś głupawy filmik , jakich są setki . Mądry człowiek umie oddzielić ziarno od plew .Napisz cos od siebie , cos co sam przeżyłeś , doświadczyłeś a będziesz wiarygodny .
        • deoand Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 08.02.15, 20:03
          No ok
          • ona40311 Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 08.02.15, 22:52
            Deoand , nie , nie popija , nie ma takiej potrzeby ani chęci . Czasami podpytuję go jak teraz patrzy na alkohol , kiedy np. jesteśmy w sklepie ? mąż krzywi się i mówi : jak to cholerstwo mogłem tak pić , nie robi to na mnie już żadnego wrażenia . Trzy miesiące temu byliśmy na weselu kuzynki , mąż owszem wypił pare kieliszków i na tym się skończyło .Natomiast na drugi dzień nie było mowy o jakimkolwiek " klinie " co było nie do pomyślenia wcześniej . Tak widzisz Deoand baclofen zadziałał znakomicie , znikły ciągi , pijaństwo , nocne koszmary itp. Mąż jest normalnym człowiekiem , dbającym o dom i rodzinę , a alkohol ? alkohol kojarzony jest tylko z nazwy i niczym więcej .
            • deoand Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 09.02.15, 00:21
              daj mu panie Boze ... chcesz to wierz w baclofen czy tam w co innego ale niech nie próbuje pic na kolejnym weselu i w kolejny weekend bo wróci do picia jesli jest albo był nałogowcem . Nie ma innej opcji = raz się uda drugi a za trzecim razem wróci do nałogu jak kazdy nałogowiec i zaden Baclofen nie pomoże ...

              I wybij sobie z głowy , że bedzie inaczej szczególnie gdy twój maz posłucha debilizmów nijakiej eski . która namawia do picia czyli do powrotu do nałogu . Zbyt wielu znam alkoholików i ich historii aby akurat miało byc inaczej .
              • alkodarek Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 09.02.15, 08:32
                deoand napisał:

                > daj mu panie Boze ... chcesz to wierz w baclofen czy tam w co innego ale niech nie próbuje pic na kolejnym weselu <

                Takie światłe rady zostaw tym co to do końca życia ani kropelki. Nie masz pojęcia jak działa baclofen, więc twoje wpisy są warte tyle co wpisy jerzego30.

                >....i w kolejny weekend bo wróci do picia jesli jest albo był nałogowcem .<

                Bezpieczniej i asekurancko napisałeś "jeśli", bo jak się okaże, co jest pewne, że na kolejnym weselu wzniósł kilka toastów i niestety nie zapił sromotnie, to będziesz mógł napisać- "Nie zapił bo nie nałogowiec". To znaczy, że już nie nałogowiec i jednak z nałogu można się wyleczyć. Okropne, kasiorka ucieka!

                > Nie ma innej opcji = raz się uda drugi a za trzecim razem wróci do nałogu jak kazdy nałogowiec i zaden Baclofen nie pomoże ... <

                Możesz poprzeć jakimiś empirycznymi dowodami a nie tylko terapeutyczną gładką gadką?

                Ponad dwa lata raz z baclofenem raz nie, pozwalam sobie na piwo do grilla, kilku toastów na balu karnawałowym, lampce lub dwóch wina do frutti de mare. Pewnie wg. ciebie nie jestem nałogowcem ( cokolwiek miałoby to znaczyć), na ale byłem bo fachowcy alkoholowi, podczas dwumiesięcznych wczasów antyalkohloickih, wydali mi certyfikat F 10.2 <

                > I wybij sobie z głowy , że bedzie inaczej szczególnie gdy twój maz posłucha debilizmów nijakiej eski . która namawia do picia czyli do powrotu do nałogu .<

                Ciekawe, czy ktoś jeszcze oprócz ciebie nabrało ochoty na łyk gorzałki z powodu zachęt do picia zawartych w postach eski. Wszędzie podstępni namawiacze biednych prawych Prawdziwych Alkoholików jątrzą ku gorzałce.

                > Zbyt wielu znam alkoholików i ich historii aby akurat miało byc inaczej . <

                A ilu z tych wielu rzetelnie stosuje baclofen?

                ps. Słusznie zauważyłeś historii, takie myślenie przejdzie do historii, bo baclofen pozostawia pole wyboru. Terapeutyczne gatki-szmatki nie.
              • e4ska Czucie, wiara i oszustwo 09.02.15, 08:48
                chcesz to wierz w baclofen wg. naszego czołowego lobbysty piguł na alkoholizm po 200 zł za sztukę w baclofen się wierzy. Jeśli, durniu, baclofen jest skuteczny, to się w niego "nie wierzy", tylko się wie. Jeśli nie umyjesz du py jak jeży po pijaku, to nie musisz wierzyć, że będzie śmierdziała. To będziesz wiedzieć, rozumiesz, tępaku?

                ale niech nie próbuje pic na kolejnym weselu i w kolejny weekend
                - znowu łżesz i mącisz, oszuście. Czemu dodałeś "i w kolejny weekend" - przecie dostałeś jasną i oczywistą informację, że mąż Onej nie pije w weekendy? Dodałeś, bo chcesz z oślim uporem udowodnić, że alkoholik leczący się baclofenem pije co weekend. "Wali z gwinta", jako rzecze aowiec jeży, i "ćpa baclofen"...

                Po drugie: dla ludzi, którzy wyrwali się z oślanego kręgu, takie rady są równie wartościowe jak i twoje kozie bobki.

                Nie ma innej opcji
                Tak, w tym spróchniałym, a kosztownym jak diabli systemie nie ma innej opcji. Jedyną opcją jest dziesięć dni leczenia kaca za pomocą pasów, rurek, terapeutycznego bełkotu i odwiedzin nawiedzonych sekciarzy aowskich, a potem terapie takie i srakie, odwyki takie i kolejne, nawiedzenia religijne, aż wreszcie szczurza śmierć (nie mylić z bohaterem Bułhakowa).

                Co do namawiania do picia: otóż pozostaje faktem, że umiarkowane picie jest metodą skuteczną, która chroni przed pojawieniem się głodu alkoholowego w przypadku, gdy alkoholik nie korzysta z baclofenu. Wypijesz wino czy szklankę piwa w stosownym czasie, razem z normalnymi :-), i po prostu nie ciągnie cię zakazany owoc.

                Na koniec, ciemnoto warsiawska, podam ci link do polskiego artykułu, który jest tłumaczeniem starego tekstu sprzed dziesięciu lat, zamieszczonym w "Narkomanii i Alkoholizmie" z roku 2006 - o terapii picia umiarkowanego i o tym, że główną przeszkodą do powszechnego wprowadzenia terapii jest siła starego systemu systemu opartego na absolutnej abstynencji, oraz dziki opór "grup samopomocowych" czyli AA.
                ain.ipin.edu.pl/aktualne/3/t19n3_3.pdf
                • aabroniewski Re: Czucie, wiara i oszustwo 09.02.15, 12:19
                  Zarzucacie Deo, ze nie wie jak działa baclofen, ale sami, jak do tej pory, nic konkretnego, na ten temat, nie napisaliście - ani me ani be ani kuku...
                  Na temat działania ibogainy można znależć sporo informacji, a o baclofenie nic, jakby makiem zasiał - czary mary...
                  • alkodarek Re: Czucie, wiara i oszustwo 09.02.15, 13:13
                    aabroniewski napisał:

                    > Zarzucacie Deo, ze nie wie jak działa baclofen, ale sami, jak do tej pory, nic
                    > konkretnego, na ten temat, nie napisaliście - ani me ani be ani kuku...<

                    Pisałem wielokrotnie, eska podawała linki do źródeł, wysil się i poszukaj naszych postów.
            • aaugustw Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 09.02.15, 21:23
              ona40311 napisała:
              ... na alkohol , kiedy np. jesteśmy w sklepie ? mąż krzywi się i mówi :
              jak to cholerstwo mogłem tak pić , nie robi to na mnie już żadnego
              wrażenia . Trzy miesiące temu byliśmy na weselu kuzynki , mąż owszem
              wypił pare kieliszków i na tym się skończyło ...
              _____________________________________________________________.
              Czyli: on nigdy nie byl dotkniety choroba alkoholowa, lecz jedynie byl pijokiem
              naduzywajacym alkoholu...!
              Pozdrawiam serdecznie:
              A...
            • aaugustw Napisze cos ciekawszego...! ;-) 14.02.15, 20:41
              ona40311 napisała:
              ... na kłamstwo muszę zareagować ...
              Mój mąż brał baclofen ponad półtora roku , po tym czasie odstawił bez jakichkolwiek skutków ubocznych , mało tego , zrobił sobie badania , lekarz stwierdził , że wyniki ma po prostu super ...
              kiedy np. jesteśmy w sklepie ? mąż krzywi się i mówi : jak to cholerstwo mogłem tak pić , nie robi to na mnie już żadnego wrażenia ...
              ... byliśmy na weselu kuzynki , mąż owszem wypił pare kieliszków i na tym się skończyło .Natomiast na drugi dzień nie było mowy o jakimkolwiek " klinie "...
              _________________________________________________________________.
              "Ona40311 napisala, ze na kłamstwo musi zareagować, pomyslalem wtedy ze ja
              kiedy czytam jej slowa musialbym wolac na caly glos; "Boze, wybcz jej - ona nie
              wie o czym gada"...!
              Z jej slow wynika, ze baclofenem mozna wyleczyc alkoholizm i powrocic do
              kontrolowanego picia...! - Ludzie, trzymajcie mnie...!
              Naturalnie potrafie zrozumiec jej szczescie, ze maz, ktory byl dreobnopijoczkiem
              naduzywajacym alkoholu dzisiaj zyje w abstynencji kontrolowanej (przynajmniej
              na razie) i popija teraz po zakonczeniu terapii baclofenowej - kontrolowanie.
              To sie chwali...! - Ja ciesze sie z kazdego czlowieka, ktory nie pije alkoholu i nie
              zmienia sztucznie swojej swiadomosci w malpii rozum...!
              Ale nie moge czytac takich (niezamierzonych) klamstw, gdyz szkodza one ludziom
              dotknietych choroba alkoholowa, wiec musialem zareagowac czytajac takie brednie...!
              A...
          • jerzy30 Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 09.02.15, 19:11
            alkodarek i popija w wekendy i codziennie sie zamula narkotykiem
            • luzyczanin Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 10.02.15, 00:45
              jerzy30 napisał:

              > alkodarek i popija w wekendy i codziennie sie zamula narkotykiem<

              Kto się przezywa, ten się sam tak nazywa.

              Może dorównanie do poziomu Jurka coś da...
              • alkodarek Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 10.02.15, 00:49
                alkodarek napisał:

                > jerzy30 napisał:
                >
                > > alkodarek i popija w wekendy i codziennie sie zamula narkotykiem<
                >
                > Kto się przezywa, ten się sam tak nazywa.
                >
                > Może dorównanie do poziomu Jurka coś da...


                ,,, znowu się nie przelogowałem z regionalnego forum, no ale to się zdarza jak człowiek ma jeszcze inne hobby oprócz bycia hejtowanym przez aalibów.
                • aaugustw Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 10.02.15, 12:40
                  alkodarek napisał:
                  > ,,, znowu się nie przelogowałem z regionalnego forum, no ale to się zdarza jak
                  > człowiek ma jeszcze inne hobby oprócz bycia hejtowanym przez aalibów.
                  _____________________________________________________________.
                  Bedac na twoim miejscu chyba takze czulbym sie wyru...y przez "aalibow",
                  zwlaszcza gdybym pisal, jak ty swoje posty po polnocy...! :-(
                  A...
                  • alkodarek Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 10.02.15, 13:04
                    aaugustw napisał:


                    > Bedac na twoim miejscu chyba takze czulbym sie wyru...y przez "aalibow",
                    > zwlaszcza gdybym pisal, jak ty swoje posty po polnocy...! :-(
                    > A...

                    Znowu te chwasty na FU.
                    • aaugustw Re: to mi jeszcze powiedz co leczy uzaleznienie o 10.02.15, 13:13
                      alkodarek odpisał na rozmyslania A... o wyru...ym alkodarku:
                      > Znowu te chwasty na FU.
                      ___________________________________________________.
                      Ba, chwasty (między innymi mniszek lekarski, pokrzywa zwyczajna,
                      oset polny) przyciąga swoimi kwiatami pożyteczne drapieżne owady –
                      naturalnych wrogów wielu szkodników roślin...!
                      Chwasty dostarczają także surowca do sporządzania preparatów
                      chroniących rośliny przed szkodnikami takimi jak ty i chorobami,
                      ktore tu prezentujesz...!
                      A...
        • jerzy30 ona - w przeciwienstwie do twojego meza 09.02.15, 19:16
          nie jestem narkomanem i baclofenu nie cpam

          "glupawy filmik" - bys przestala bredzic jak idiotka blondynka - "glupawy filmik" to argument tych co argumentow nie maja

          Ten "glupawy filmik" to relacja z rocznego badania baclofenu, przez kliniki we Francji, Niemczech i USA. Dla ciebie glupawy - bo to za trudne na twoje szare komorki
    • jerzy30 Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 09.02.15, 19:10
      i tak alkodarek zamienil gorzale w narkotyk - klasyczne zachowanie alkoholika - zamiana uzalezniacza - sie mu nie dziwie ze zamienil bo wszak narkotyki sa latwiejsze do zazycia, nie powoduja alkoholowego upojenia, nie czuc ich z geby, dzialaja bardzo szybko, mozna je latwo ukryc

      na belkot alkodarka nie odpowiadam - niech dalej sie zaklamuje i niech dalej cpa - widocznie musi cpac bo jest narkomanem - ciekawe czym prerwie glod narkotykowy
      • ona40311 Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 09.02.15, 23:10
        jerzy30 , czytając twoje posty , na plan pierwszy i jedyny wyłania się jedna , jedyna rzecz , a mianowicie taka ; wszystko wiesz najlepiej o każdym tu z forumowiczów czego dowodem są oszczerstwa typu " jest narkomanem , ćpa baclofen , ma szare komórki , wali wóde codziennie itp. Czy ty masz jakieś zdolności do teleportacji , czy ty potrafisz wcielić się w drugiego człowieka , czy ty masz zdolności jasnowidzenia ? bo jeśli nie masz owych zdolności to po prostu zwyczajnie kłamiesz , zastanawiam się tylko czy jest to świadome czy nie . Kiedy się tak ciebie czyta i to twoje grubiańskie słownictwo , wniosek wyłania się sam , chłopie ty po prostu zazdrościsz ! i właśnie tu dajesz upust tym niezdrowym emocjom . Napisz proszę coś wreszcie po ludzku , że się tak wyrażę , nie musisz mieć takiego samego zdania jak inni , masz prawo do własnego zdania , ale nie krytykuj w chamski sposób jak menel spod budki z piwem . Napisz coś o sobie , bo to ciągłe pisanie o innych jest naprawdę nudne . Życzę więcej pokory i szacunku dla drugiej osoby . Zajrzę tu znów za jakieś 2 tyg. zobaczę czy coś zrozumiałeś ( dla dobra swojego , nie mojego ) . ;-)))
        • aaugustw Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 10.02.15, 12:37
          ona40311 napisała do jerzy30:
          > jerzy30 , czytając twoje posty ....
          __________________________________________________________.
          Czemu ona tak mocno trafia w ciebie Jerzy i boli ciebie to, ze prawdziwy
          alkoholik wyczuwa falsz, klamstwo i opary alkoholowe pod wiatr...!? ;-)
          A...
        • jerzy30 Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 10.02.15, 20:32
          dla swojego dobra leje to cieplym moczem co o mnie myslisz i jakiego slownictwa uzywasz "zazdroscic glupoty" - jeszcze tego nie znalem
          • jerzy30 to powyzej to do onej 10.02.15, 20:41
            specjalistki terapii uzaleznien, zony meza co cpal baclofen i chyba sobie teraz juz popija - tak mi to wyglada ta wscieklosc onej
            • alkodarek Re: to powyzej to do onej 11.02.15, 00:31
              jerzy30 napisał:

              > specjalistki terapii uzaleznien, zony meza co cpal baclofen i chyba sobie teraz
              > juz popija - tak mi to wyglada ta wscieklosc onej

              Jurku, jaki ty jesteś beznadziejny...
            • aabroniewski Re: to powyzej to do onej 11.02.15, 07:32
              Najwiekszym ich nalogiem. Jerzy, jest ciagle komentowanie Twoich wpisow - musisz byc jakas wazna osoba.
              • alkodarek Broniewski nie rób z gęby cholewy 11.02.15, 07:56
                aabroniewski napisał:

                > Najwiekszym ich nalogiem...<

                Broniewski, nie zmieniaj tematu, nie obracaj futrzaka ogonem! Dawaj linki do tajnych archiwów spisku baclofenowego. Założyłeś wątek? To wykaż się Jedynie Trzeźwością i jak na rzetelnego alkoholika przystało przedstaw dowody swoich twierdzeń.
                Przecież nie będziesz z gęby robił cholewy!
              • aabroniewski Re: to powyzej to do onej 11.02.15, 13:20
                Ibogaina jest duzo ciekawszym obiektem badan nizli baclofen, ale jest bardzo droga i trudno dostępna.
                Ta ibogainowa podroz w glab siebie jest wejsciem w ukryta przyczyne uzaleznienia czego nie mozna powiedziec o baclofenie - chyba, ze oprócz dzialania na drodze: zoladek - mozg jest jeszcze jakies inne.
                Prosimy o link!
                • e4ska Re: to powyzej to do onej 11.02.15, 22:11
                  Ibogaina jest duzo ciekawszym obiektem badan nizli baclofen
                  Czyżby? Widać nie jest ciekawsza, skoro się nie przeprowadza szeroko zakrojonych badań.

                  ibogainowa podroz w glab siebie
                  A psu na budę takie podróżowanie.

                  oprócz dzialania na drodze: zoladek - mozg jest jeszcze jakies inne.
                  Nie ma. I to jest najpiękniejsze :-)
                  • aabroniewski Re: to powyzej to do onej 12.02.15, 07:47
                    e4ska napisała:
                    > Ibogaina jest duzo ciekawszym obiektem badan nizli baclofen
                    > Czyżby? Widać nie jest ciekawsza, skoro się nie przeprowadza szeroko zakrojonyc
                    > h badań.

                    To kolejna proba pozyskania ode mnie tajnych informacji - i tym razem podstep sie nie udal.

                    e4ska napisała dalej:
                    > ibogainowa podroz w glab siebie
                    > A psu na budę takie podróżowanie.

                    Nie kazdy ma dusze, niektorym zostala ona wykradzona - zombi sie to nazywa.
                    Deo bedzie musial zmienic rozpoznanie.

                    > oprócz dzialania na drodze: zoladek - mozg jest jeszcze jakies inne.
                    > Nie ma. I to jest najpiękniejsze :-)

                    Raczej przerażajace, bo dziala tylko na zombiatych.



                    • e4ska Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 08:38
                      Cóż, alkoholizm jest m.in. chorobą duszy (ducha). Zatem osoby bez duszy mają o jedną trzecią mniej roboty z opanowaniem nałogu niż ci, u których stwierdza się duszę.

                      Tylko jak to medycznie sprawdzić - czy dany pijaczyna ma czy nie ma... tę duszę.

                      I czy np. leczy się taki, leczy tę duszę, a potem, po latach leczenia, odkrywa, że duszy u niego brak! Albo np. u jednego choroba podstępna, niezawiniona, i która nieleczona prowadzi do śmierci, zaatakowała jedną część, np. ciało. U drugiego zaatakowała np. tylko duszę. U jeszcze innego tylko umysł.

                      Ten ostatni przypadek, kiedy dusza już wyleczona, ciało też, ale z umysłem cosik słabiutko, potwierdzają liczne fora alkoholowe :-)
                      • aabroniewski Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 12:30
                        Calkiem zgrabna trawestacja :)

                        Nie zamierzam wchodzic z Toba w polemiki, bo przeciez w tym wypadku pojecie duszy jest pewnym synonimem rownoznacznym np. ze zlamanym sercem.
                        Niemniej problem pozostaje.
                        Gdyby Eska nie musiala kiedys tyrac to by sie nie uzaleznila, gdymy mojemu sasiadowi nie zginela cala rodzina w wypadku to pewnie by nie zaczal chlac, bo jakos przedtem tego nie robil...
                        W tym miejscu nalezaloby zadac pytanie;
                        Czy w tym drugim przypadku przyslowiowy baclofen sprostałby zadaniu - na drodze pomiedzy zoladkiem, a sercem?
                        Byc moze zakladasz, wedle starego porzekadla, ze droga wiedzie przez zoladek do serca.
                        Na temat umyslu nie wypowiem sie, bo zazwyczaj jest tak, ze najwiecej mowia ci, ktorzy maja najmniej do powiedzenia.
                        • alkodarek Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 13:12
                          aabroniewski napisał:

                          > Calkiem zgrabna trawestacja :)

                          Broniewski, nie ściemniaj. Założyłeś watek, podawaj linki z potwierdzeniem tematu. Nie rób z gęby cholewy i nie obracaj futrzaka alterłbem.
                          Nie duchowych pierdzeń a dowody twych Waść twierdzeń wzywam. Rzeczowo, po męsku a nie w rurkach i z szalikiem dzierganym.
                          • anulka2224 Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 16:48
                            jmte.zigzag.pl/Ibogaina.htm
                            • aaugustw Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 17:03
                              anulka2224 napisał(a):
                              > jmte.zigzag.pl/Ibogaina.htm
                              _____________________________________________________.
                              No i widzisz Anulka, zamiast wielomiesiecznych terapii, kazdemu
                              cpunowi wsadzic do gardla, jak kaczce te gadzine - Ibogaine i
                              po zawodach... - Mysle, ze za pol roki nie bedzie narkomanow na swiecie... - Amen...
                              A...
                              • anulka2224 Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 17:29
                                Wiesz przesłałam to w ramach informacji. Nie mam wiedzy na ten temat natomiast myślę że osoby uzależnione tak jak przy każdej innej chorobie szukają różnych żródeł informacji. Myślę że zawsze warto poczytać.
                                • aaugustw Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 17:53
                                  anulka2224 napisała:
                                  > Wiesz przesłałam to w ramach informacji. Nie mam wiedzy na ten temat natomiast
                                  > myślę że osoby uzależnione tak jak przy każdej innej chorobie szukają różnych ż
                                  > ródeł informacji. Myślę że zawsze warto poczytać.
                                  __________________________________________.
                                  Naturalnie, ze warto czytac, ale ze zrodel powaznych
                                  a nie takich, ktore potem koncza swoje wypociny;
                                  "...ale przy tym trzeba samemu chciec"
                                  W Taki sposob to i tabletki na popekane piety pomoga...!
                                  (nie mowiac juz nic o aspirynie, czy baclofenie...!) ;-)
                                  A...
                                • aabroniewski Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 17:59
                                  Tylko dlaczego np. Paweł z Tarsu niczego nie łykał, a jednak go powaliło?
                                  Podobnie miała się sprawa z tym narkomanem w Medjugorie.


                                  • anulka2224 Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 18:15
                                    Nie wiem dlaczego... W temacie jestem jeszcze zielona. Interesuję się tym co piszecie, ponieważ mój brat niestety ma poważny problem z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Niestety odwrócił się jak na razie od wszystkich bliskich mu osób i trudno mu na siłę pomóc. Natomiast chętnie poczytam co piszecie i jak coś ciekawego znajdę w necie to pozwolicie że wrzucę na forum- chętnie posłucham opinii na ten temat.
                                    • aaugustw Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 18:35
                                      anulka2224 napisała:
                                      ... chętnie posłucham opinii na ten temat.
                                      _________________________________.
                                      Zasada Numero 1:
                                      Nie ma zadnych lekarstw na uzaleznienia!
                                      A...
                                      Ps. Jutro c.d.
                                      • anulka2224 Re: Choroba duszy ;-))) 12.02.15, 19:06
                                        Napiszcie co was motywuje do niepicia. Mój brat ćpa bez przerwy. Jak pije to wciąga- żeby więcej mógł wypić. Jak nie pije to wciąga żeby cytuję "bebechy nie bolały" Pije 2-3 tygodnie, potem przerwa 2-3 tygodnie i od nowa. Tak było jak jeszcze mieliśmy kontakt. Czy ktoś z was był uzależniony od alkohplu i narkotyków jednocześnie? Będę wdzięczna za konkretne informacje, bo to że bez własnych chęci nie ma co do niego podchodzić to już wiem. Natomiast może przyjdzie moment depresji w czasie niepicie i przyjdzie w końcu po pomoc.
                                        • aabroniewski Spójrzmy prawdzie w oczy 13.02.15, 00:05
                                          Ten wątek jest niczym innym jak tylko prowokacją, mającą na celu obnażenie wszystkiego, co się z nim łączy.
                                          Wystarczy np. przesledzic wszystkie wpisy alkodarka zeby pojac istote rzeczy - zagubiona istota, ktora podbudowuje sie baclofenowym mitem.
                                          Jerzy sie nie szczypie i wali wprost - cokolwiek bierzesz do geby, co zmienia twa swiadomosc, jestes cpun i tyle - czysta surowizna, ale tak wyglada gola prawda.
                                          Pojscie na skróty pociaga za soba konsekwencje...
                                          Chcielibyscie sie fachu wyuczyc w dwa dni?
                                          • alkodarek Re: Spójrzmy prawdzie w oczy 14.02.15, 00:43
                                            aabroniewski napisał:


                                            > Wystarczy np. przesledzic wszystkie wpisy alkodarka zeby pojac istote rzeczy - zagubiona istota, ktora podbudowuje sie baclofenowym mitem.<

                                            Cóż za trafna diagnoza! Jakiż drobiazgowy rzetelny przewód dowodowy oparty na wielopłaszczyznowym studium przypadku. Śmiała i nowatorska analiza psychologiczno-behawioralna z miażdżącym dowodem " wystarczy popatrzeć a widać". Poznać fachowca po jego metodzie badawczej, opartej o bezwzględną analizę według sposobu samego Benedykta Chmielowskiego.

                                            > Jerzy sie nie szczypie i wali wprost - cokolwiek bierzesz do geby, co zmienia twa swiadomosc, jestes cpun i tyle - czysta surowizna, ale tak wyglada gola prawda.<

                                            Nie będę za Eską powtarzał, trafniej nie potrafię.

                                            > Pojscie na skróty pociaga za soba konsekwencje...<

                                            Kolejny niepodważalny dowód, który jest nie do obalenia. A brzmi, cytuję za fachowcem: "..." . Śmiałe, odkrywcze a jakież prawdziwe.

                                            > Chcielibyscie sie fachu wyuczyc w dwa dni?<

                                            Broniewski, jakie dwa dni? Fach przychodzi już po pierwszej pigułce. Różnica między nami polega na tym, że ty wybrałeś niebieską, ja czerwoną.


              • jerzy30 najwiekszym ich nalogiem 13.02.15, 17:56
                Aabroniewski, po prostu zabieram im ich ukochane zabawki do leczenia uzaleznien, odzieram z iluzji i zaprzeczen, wkladam im do glowy nieskutecznosc baclofenu, wyjasniam jak jalowkom na polu ze uzaleznienie od gorzaly zamienili na prochy. Sa tak zaklamani ze nie widza groznych skutkowbaclofenu. Rownie dobrze mozna cpac amfe, koke, meskaline, lsd, here, wachac klej i te wszystkie medykamenty pozwalaja odstawic chlanie, klasyczna zamiana gorzaly w dragi. Nic sie nie zmienilo, dalej sa uzaleznieni ale tym razem od baclofenu. Ich sprawa co cpaja, problem w tym ze baclofen jest bardzo uzalezniajacy, cpacze go zwiekszaja sobie dawke, by poczuc kopa, konczy sie zle. Lek nie zostanie dopuszczony do leczenia uzaleznienia od gorzaly. Podal to sam jego producent.
                • aaugustw Re: najwiekszym ich nalogiem 13.02.15, 18:46
                  jerzy30 napisał:
                  > Aabroniewski, po prostu zabieram im ich ukochane zabawki do leczenia uzaleznien
                  > , odzieram z iluzji i zaprzeczen, wkladam im do glowy nieskutecznosc baclofenu,
                  > wyjasniam jak jalowkom na polu ze uzaleznienie od gorzaly zamienili na prochy.
                  > Sa tak zaklamani ze nie widza groznych skutkowbaclofenu...
                  __________________.
                  Sa po prostu chorzy...!
                  (nietrzezwi na sucho).
                  A...
                  • aabroniewski Re: najwiekszym ich nalogiem 13.02.15, 22:29
                    Wszyscy jesteśmy chorzy.
                    • e4ska Re: najwiekszym ich nalogiem 13.02.15, 22:58
                      No właśnie. Gdybyś był zdrowy, nie napisałbyś, że ibo...coś leczy uzależnienie od baclofenu, bo w tekście źródłowym (nienaukowym, bzdurnym i głupim) mówi się o prawdziwym twardym narkotyku.

                      Osobiście na zdrowie nie narzekam i oby tak dalej. Kto zaś chory, niech się leczy. Ja się leczyć nie muszę i bardzo to sobie chwalę.
                      :-)
                      • aabroniewski Re: najwiekszym ich nalogiem 14.02.15, 01:54
                        Ty mi coraz bardziej, Eska, przypominasz tę babcię od Krokodyla Gieny;
                        "Kto ludziom chce pomagać na próżno traci czas - szlachetność i odwaga,
                        niemodne, proszę was, niemodne proszę was..."
                        Pozniej nawolywala swojego szczura i otwierala torebke...'
                        " Ogryzek! Do torebki!'
                        www.youtube.com/v/0_QtaONI8Uk%26h
                        • jerzy30 aabroniewski ja na belkot eforskiej 14.02.15, 16:28
                          Nie odpowiadam. To beton zbrojony, szkoda klawiatiury. Co do alkodarka, zwiekszyles dawke 2 czy 3x? Jak ci idzie cpanie. To nielogiczne, pijesz juz okazjonalnie, twierdzisz zes nieuzalezniony i wolny od gorzaly? To po co cpasz? Nie mozesz przerwac cpania? Do konca zycisa bedziesz cpal? Po co sie tak meczyc? Jestes przeciez wyleczony z gorzaly, przyxznaj sie ile cpasz tych tabletek? 2 czy 6 czy caly listek?
                • e4ska Re: najwiekszym ich nalogiem 13.02.15, 22:53
                  a tutaj całe połacie narkomanów-baclofenistów. Ćpają, ćpają i ćpają - nawet wiadomo, w jakich dawkach. Zabierz im, jezy, te zabawki, bo aż szkoda, żeby się tylu ludzi zmarnowało, kiedy mityng aowski czeka w zakrystiach i salkach katechetycznych..,
                  www.facebook.com/BaclofenAlcohol
                  Rownie dobrze mozna cpac amfe, koke, meskaline, lsd, here
                  Oj, jezy, zaniedbujesz się i bredzisz! Jakże to: równie dobrze ćpać baclofen jak heroinę, amfetaminę, kokainę, LSD... Niestety, jeży - za kokę czy LSD idziesz do celi więziennej, a za baclofen - nie! I dlatego powinieneś ty i twoja małżonka fachowa terapeutka natychmiast zmienić kulawe prawo!

                  Jeżeli za kokę wsadzają, to czemu za ćpanie baclofenu nie wsadzają? Czemu ten Alkodarek łazi po wolnym świecie i dileruje baclofen, kiedy handlarz koką, herą czy afetaminą musi do kozy, za kratę, na suchy chleb i czarną kawę, i łzawo spogląda na gołąbka skrzydlatego, co wolny jak ptak? Jak to możliwe? Wyśmiewa Darek AAlibow, wyśmiewa fachowców od terapiowania, i nikt go jeszcze nie wsadził za ćpanie i propagowanie ćpaństwa?

                  Cała nadzieja, że producent się zreflektował i w w du pie brudnej - jak u jeżego - ma jakichś tam stwardnionych rozsianych czy dzieci z porażeniem mózgowym, i przestanie uzależniający baclofen produkować, i te dzieciaczki i te stwardnione rozsiane przestaną ćpać coraz więcej i więcej... i w ogóle wszyscy producenci baclofenu przerzucą się na produkcję aspiryny i podpasek.

                  Twoje zdrufko - i z gwinta! Wszystkiego dobrego :-)))
                • alkodarek Może tym razem cholewy nie będzie... 14.02.15, 00:47
                  jerzy30 napisał:

                  >Lek nie zostanie dopuszczony do leczenia uzaleznienia od gorzaly. Podal to sam jego producent.<

                  Który? Napisz który to producent.

                  • jerzy30 masz nazwe na opakowaniu 14.02.15, 16:33
                    Ale zes za mocno zamulony by to zakumac, kup sobie wiekszy zapasik
                    • alkodarek Re: masz nazwe na opakowaniu 14.02.15, 18:05
                      jerzy30 napisał:

                      >masz nazwe na opakowaniu<

                      Jednak mistrz cholewy konsekwentnie pracuje na swoje miano. Z Broniewskim tworzycie już parę gębo-cholew, czyli komplet.
    • xanonymous Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 10.06.18, 21:48
      Od którego roku baklofen jest dostepny w polsce i znany w kręgu psychiatrycznym jako pomocny w zerwaniu z nałogiem? Mam kuzyna alkoholika, i jak mu mówił mo róznych wspomagaczach typu korzeń kudzu czy własnie baclofen to nawet nie chciał słuchać bo mówi że on wszystkiego próbował --
      • xanonymous Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 10.06.18, 21:55
        kudzu też nigdy nie próbował .... widocznie już nie wierzy że istnieją jakieś cudowne preparaty i nie jest zainteresowany w ogóle szukaniem pomocy. potrafi nie pić kilka dni ale ciągle ma ten syndrom pijanego myślenia. Oczywiście nie pracuje nigdzie na stale bo wiadomo co mu nie pozwala. pie... coś że nie ma pracy a nawet jej zabardzo nie szuka. Przeszedł kilka terapi, napisał kilka razy piciorys czy tam litraż (jak to sie tam mówi). On zna już te terapie na pamięć że sam mógłby je prowadzić. Jest inteligentny ale taki troche mądry głupiec z niego. Jest przemądżały i ma trudny charakter - moze dlatego ze jest alkkoholikiem? awanturny, jak nie pije to byle co go wyprowadza z równowagi. Troche taki wariat jak wypije, ćpał też półżycia butapren. Ale jest zdolny i inteligentny. TYlko wiadomo nałóg. Całkiem niedawno najadł się muchomorów bo nie miał się czym naćpać to mówi że mu sie stroboskop jakiś włączył:) i ze faza nie ciekawa byla.
        • xanonymous Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 10.06.18, 21:58
          jest już kilka lat po 50siątce. życie zmarnowane, ma pewien fach w ręku który mógłby wykorzystać ale ch*j wie czego on chce od zycia jak, zaklamane bydle, zyje w jakiejs iluzji i zaprzeczaniu - on zna te mechanizmy bo przeszedl terapie ale jest czynnym alkoholiem. Nie wiem czy można pomóc mu jakoś. Wiem że nie wolno pomagać , nie pozyczac pieniedzy itd zeby alkoholik ponosił konsekwencje swojego picia choćby nie wiem co sie dzialao to nie wolno pomagać bo wtedy pomaga sie w piciu.
          • xanonymous Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 10.06.18, 22:00
            tzn. nie pije wtedy jak nie ma pieniedzy a ze czesto nie ma to miewa krtokie przerwy w niepiciu.
            • jerzy30 Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 13.06.18, 15:59
              niech se chla
      • jerzy30 Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 13.06.18, 15:58
        nie jest dostepny - jest to gowno strzaszne pomocne tyle co nic
        • moja.terapia.tsm Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 14.07.18, 12:08
          Niech se chla. Gowno pomocne tyle co nic ? Jeszcze nie spotkalem sie z taka znieczulica. Czy nie chodzi glownie o to by zaprzestac pic I odzyskac kontrole I zycie ? Alkoholizm jest choroba I tak powinien byc traktowany. Jak ktos pracowal w szkodliwych warunkach I zachoruje na raka to tez ma siegnac dna I ma byc zostawiony samemu sobie ? Takiej osobie potrafimy wspolczuc I pomoc. Kazdy ma swoja droge do trzezwosci I odzyskania zycia. Nie ma tutaj jedynej slusznej drogi. AA maja problem bo zatrzymali sie w latach 40stych ubieglego wieku I uwazaja, ze jedyna sluszna droga jest calkowita abstynencja I odbudowa moralnosci. Niestety mamy 21 wiek I rok 2018 I AA nie jest jedyna, a tym bardziej sluszna droga. Nie ma slusznej drogi. Nie kazdy ma zniszczona moralnosc przez picie. Kazda droga jest sluszna jak prowadzi do trzezwosci i odzyskania kontroli nad zyciem. Dla mnie komentarze typu "to jest gowno", "AA to jedyna droga", czy wszelkie negowanie innych terapi czy metod, bazujac tylko na teorii jest dziecinne I calkowicie mija sie z celem. Ludzie, jak komus pomaga baclofen to super ! Jak komus pomaga AA, rewelacja ! Znajdzice swoja droge I badzcie szczesliwi. O to chodzi, a nie o glupie dziecinne przekamarzanie kto ma racje. Madrych wyborow zycze. Pozdrawiam.
          • jerzy30 Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 24.07.18, 12:18
            pomaga jak plaster na du pe
            • solwer Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 27.07.18, 21:10
              jerzy30 24.07.18, 12:18 odpowiedział jak zwykle dosadnie.....co napisałeś to wiem. Natomiast nie wiem do jakiej kwestii twoja sentencja się odnosi? Z drabinki wygląda,że odpowiadasz użytkownikowi moja.terapia.tsm a on napisał :
              Ludzie, jak komus pomaga baclofen to super ! Jak komus pomaga AA, rewelacja !
              Na co ten plaster w końcu pomaga, czy nie pomaga?.
              • aaugustw Re: Ibogaina leczy uzależnienie od baclofenu 30.07.18, 09:20
                Solwer napisal do jeżyka30, (cyt.):
                ....co napisałeś to wiem. Natomiast nie wiem do jakiej kwestii twoja sentencja się odnosi?
                ___________________________.
                On sam tego nie wie...! ;-))
                A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka