Dodaj do ulubionych

Miłość przede wszystkim

10.10.15, 13:05
Wpadła mi w ręce książka o takim tytule, która obala szereg mitów o alkoholizmie krążących również na tym forum. Proszę Was bardzo o komentarz w tej sprawie.
1 Alkoholik musi być gotowy na przyjęcie pomocy, zanim mu się ja zaoferuje. Badania zdrowiejących z uzależnień stwierdzają , że 70% z nich otrzymało pomoc w wyniku interwencji przyjaciela, członka rodziny lub pracodawcy czy współpracownika. Autor pisze, że należy stworzyć zespół kochających go osób i przez zaskoczenie doprowadzić na zorganizowanym spotkaniu do decyzji alkoholika o leczeniu. Tą metodę autor nazywa "rodzinną interwencją".
2 Alkoholizm wynika z braku rozwiniętej duchowości, siły woli, złego towarzystwa itp. Udowodniono , że alkoholizm to choroba dziedziczna. Przy czym odpowiedzialny za rozwój choroby jest zespół genów...
3 Nie jesteś alkoholikiem jeżeli masz dobra posadę i nigdy nie opuszczasz dnia pracy. Alkoholik potrafi się bardzo dobrze "maskować" i często nawet najbliżsi nie mają pojęcia o początkach choroby....
Co Wy na to? Zawsze dominowało na tym forum przekonanie, że alkoholik musi najpierw sam sięgnąć dna i chcieć się z niego wydostać, że jego "bankructwo" jest nieuniknione.... Tymczasem autorzy Jeff i Debra Jay piszą zupełnie co innego...
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Miłość przede wszystkim 10.10.15, 14:43
      No cóż dobro zawsze idzie w parze ze złem , miłość z nienawiścią , uczciwość z nieuczciwością stąd dla jednego potrzeba więcej marchewki w walce z nałogiem a dla drugiego kija .

      Etiologia choroby alkoholowej jest nieznana stąd każda teoria wyjścia z nałogu będzie dobra i zawsze znajdziesz jakieś potwierdzenie najbardziej dziwnych teorii jak choćby prezentowanej tutaj teorii esko-alkogdarkowej , która mówi , ze im więcej wypijesz alkoholu tym szybciej wyleczysz się z alkoholizmu .
      • wolfbreslau Re: Miłość przede wszystkim 10.10.15, 17:20
        deoand napisał:


        > Etiologia choroby alkoholowej jest nieznana

        a to dowodzi tylko ,ze taka "choroba " nie istnieje na prawde. ;-))) tak samo jak adhd i inne pochodne . natomiast istnieje zespol uzaleznienia z calym wachlarzem objawow......
        w przenosni,: osoba bez nogi : jest chora na brak nogi ?
        ;-)
        choc zdrowa w pelni nie jest faktycznie
      • e4ska Kolejne kłamstwa dełowe 15.10.15, 09:26
        Tak sobie - jak zwykle - przy śniadanku czytam dla rozerwania wątek o miłości i czegoż się dowiaduję:

        [według] teorii esko-alkogdarkowej , która mówi , że [i]im więcej wypijesz alkoholu tym szybciej wyleczysz się z alkoholizmu
        [/i]
        Jakby deło nie zełgał, to by się poslał.

        Ty durnowaty kłamco, całkiem ci się pomerdało pod kopułą.

        Lektura twoich pościków wyjaśnia, dlaczego ludzie umierają lub schodzą na psy po leczeniu na rozmaitych detoksach i pokrewnych placówkach, jak ten słynny szczur czy inni bohaterowie.

        Kłamstwo zabija uzależnionych.

        Natomiast prawda jest tak, drogi kłamczuchu, że alkoholik może pić niewielkie dawki alkoholu, jeśli jest do tego przygotowany. Picie kontrolowane/umiarkowane istnieje.
        np. ostatnio przez trzy wyjazdowe dni codziennie piłam bardzo dobry trunek, było to dwa tygodnie temu, po trzytygodniowej całkowitej abstynencji.

        Uważam, że wypicie około 150 -200 gram 40% roztworu w ciągu trzech dni zapobiega pojawieniu się głodu alkoholowego i ustawicznych marzeń o tym, żeby się raz wreszcie do woli napić, co próbują niektórzy zagłuszyć natrętnym ćwierkaniem o abstynencji i wiecznym trzeźwieniu. Taki wyposzczony, jak już dorwie się do alkoholu, kończy kilkoma detoksami, kolejnym odwykiem, terapią i mityngami. Jeśli wcześniej nie umrze, co się natrętnie zdarza dełosiowym pacyjętom ;-)

        Ale żeby utrzymywać, że Alkodarek czy Eska przekonują, im więcej wypijesz alkoholu tym szybciej wyleczysz się z alkoholizmu, to już trzeba być poniżej psychiatryka, ty pomerdany ogłupiony człowieczku.
        • aaugustw Kolejne kłamstwa wynik niewiedzy...! 15.10.15, 10:00
          e4ska napisała (do Deo, o Deo prawdziwe Dielo):
          > ... ostatnio przez trzy wyjazdowe dni codziennie piłam bardzo dobry trunek, był
          > o to dwa tygodnie temu, po trzytygodniowej całkowitej abstynencji.
          > Uważam, że wypicie około 150 -200 gram 40% roztworu w ciągu trzech dni zapobieg
          > a pojawieniu się głodu alkoholowego i ustawicznych marzeń o tym, żeby się raz w
          > reszcie do woli napić
          ____________________________________________________________________.
          Nawiaze tylko do tych paru slow Eski, reszte pozostawie ich prywatnej "wendecie"...!
          Wiem z mojego doswiadczenia i doswiadczenia wielu milionow trzezwych alkoholikow,
          ze to co napisala Eska jest szczera Prawda i dotyczy drobnopijoczkow, ktorzy kiedys
          naduzywali picie alkoholu, wg. motta; "koszula dupy nie moze dogonic", bo tak chcieli
          choc nie musieli...! - U ludzi dotknietych choroba alkoholowa jest inaczej, (o czym Eska
          nie umie wiedziec); po spozyciu niewielkiej ilosci alkoholu wywolana jest u alkoholika
          istna obsesja picia, rodzaj alergii, ktory nie pozwala na to, aby dotkniety choroba mogl
          spozywac alkohol w sposob kontrolowany...! - Taka jest roznica miedzy tymi pijokami...
          A kto chce wiedziec; kto jest alkoholikiem, a kto drobnopijoczkiem niech wyprobuje
          te metode picia, jaka nam tu zaprezentowala Eska, a potem zahamowac... - Alkoholik
          tej sztuki nie dokona nigdy...!
          A...
          • europa2772 Re: Kolejne kłamstwa wynik niewiedzy...! 15.10.15, 10:24
            Chemiczne uzaleznienie od alkoholu ....
          • e4ska Re: Kolejne kłamstwa wynik niewiedzy...! 15.10.15, 11:19
            W leczeniu alkoholizmu, drogi Auguście, nie istnieje pojęcie "drobnopijak". To wymyślona przez ciebie nazwa, która chroni cię przed zetknięciem z brutalną rzeczywistością - i ja ci nie zabraniam takiej ucieczki przed faktami.

            U twojego przyjaciela Meszugi znalazł się wpis meszugowatego autorstwa, w którym dnia 12 Paź 2015
            www.alko.fora.pl/uzaleznienie-od-alkoholu-f10-2,11/terapia-odwykowa-czy-moze-zaszkodzic-czy-w-ogole-warto,2747-165.html
            przytoczył on link do strony o piciu kontrolowanym:
            Nowa ciekawa oferta dla alkoholików: picie kontrolowane!
            magazyn.7dni.pl/338387,Picie-na-limicie.html

            No ale - mój wpis dotyczy czegoś innego, drogi Auguście, a mianowicie dotyczy oszczerstwa pod moim adresem, jakobym głosiła, że lekarstwem na alkoholizm jest im więcej wypijesz alkoholu tym szybciej wyleczysz się z alkoholizmu


            W ogóle odnoszę wrażenie, że nasze deło doszczętnie zgłupiało, co przy monotonnym trybie życia, uzależnieniu od Internetu, braku aktywności fizycznej (urlopy to wożenie dupska autokarem - cudowna rekreacja ruchowa !), otyłości i stałym obcowaniu z pijokami z relanium w żyłach nie byłoby niczym nadzwyczajnym.

            Jestem niewypowiedzianie szczęśliwa, że ominęła mnie przyjemność bliższych kontaktów z dełosiem i jego kompanią!
            :-)))
            • europa2772 Re: Kolejne kłamstwa wynik niewiedzy...! 15.10.15, 15:34
              Wiesz Eska ty tak się upierasz przy kontrolowanym piciu , ja natomiast wiem że to iluzja rozciągnieta w czasie.
              ( w tym nie mógł mnie nikt przekonać ) ale rób swoje zobaczymy za piec lat co powiesz
              i w jakim bedziesz stadium choroby , życze Ci zdrowia .
              To co pisze Meszuge ,zgodzę sie ze terapia to nie AA , i wcale nie musi to być takie monotonne , ty nawet nie zdajesz sobie sprawy jakimi radosnymi ludzmi jesteśmy , ale radosc nie oznacza głupiej wesolkowatości, czy udawadnianiu komuś alkoholizmu . pozdrawiam E.
              • europa2772 Re: Kolejne kłamstwa wynik niewiedzy...! 15.10.15, 20:56
                Jest to radość zycia w wolnosci ducha i umysłu , pozdrawiam E.
            • aaugustw Re: Kolejne kłamstwa wynik niewiedzy...! 15.10.15, 20:00
              e4ska napisała (do A...):
              > W leczeniu alkoholizmu, drogi Auguście, nie istnieje pojęcie "drobnopijak". To
              > wymyślona przez ciebie nazwa, która chroni cię przed zetknięciem z brutalną rze
              > czywistością...
              > U twojego przyjaciela Meszugi znalazł się wpis meszugowatego autorstwa...
              > No ale - mój wpis dotyczy czegoś innego, drogi Auguście, a mianowicie dotyczy o
              > szczerstwa pod moim adresem, jakobym głosiła, że lekarstwem na alkoholizm jest
              > im więcej wypijesz alkoholu tym szybciej wyleczysz się z alkoholizmu
              _______________________________________________________________________.
              Z opoznieniem odpowiadam droga przyjaciolko Esko na te 3 Twoje poruszone tematy ...
              1.- To prawda; w leczeniu alkoholizmu, nie istnieje pojęcie "drobnopijak", istnieje
              natomiast pojecie choroby alkoholowej, ktora odznacza sie tym, ze nie ma w niej
              powrotu do kontrolowanego picia... - A kto to potrafi osiagnac, nie jest chorym alko...!
              (dla mnie jest taki; "drobnopijoczek" - bez obrazy) ;-)
              2.- Przytoczonych linkow Meszuge nie czytalem, znam go osobiscie b. dobrze i wiem
              co on sadzi o chorobie alkoholowej, tzn. to co i ja oraz ta cala milionowa armia
              trzezwych juz alkoholikow...!
              3.- I na koniec: Dlaczego to oszczerstwo pod Twoim adresem tak cie zabolalo,
              jakobys głosiła, że lekarstwem na alkoholizm jest > im więcej wypijesz alkoholu
              tym szybciej wyleczysz się z alkoholizmu

              To samo i ja glosze cynicznie, albo jak wolisz w zartach, w ktorych zawsze jest
              polowa prawdy, bo kto intesywnie pije, ten (jezeli wczesniej nie umrze) zmuszony
              bedzie do wczesniejszego zastanowienia sie nad swoja bezbronnoscia wobec alkoholu,
              wot i wsio...! ;-)
              Pozdrowki: A...
            • aaugustw Re: Kolejne kłamstwa wynik niewiedzy...! 24.10.15, 19:32
              e4ska napisała:
              > W leczeniu alkoholizmu, drogi Auguście, nie istnieje pojęcie "drobnopijak". To
              > wymyślona przez ciebie nazwa
              > U twojego przyjaciela Meszugi znalazł się wpis meszugowatego autorstwa, w który
              > m dnia 12 Paź 2015
              > rel="nofollow">www.alko.fora.pl/uzaleznienie-od-alkoholu-f10-2,11/terapia-odwykowa-czy-moze-zaszkodzic-czy-w-ogole-warto,2747-165.html
              > przytoczył on link do strony o piciu kontrolowanym:...
              _________________________________________________.
              Przypadkowo znalazlem troche tresci, ktora napisal Meszuge
              i przypomnialem sobie Eske z jej obsesyjnym obstawaniem za
              kontrolowanym piciem:
              "Nie sprawia mi przyjemności dopuszczanie do swojej świadomości faktu,
              że ten pijak, złodziej i oszust, to nadal ja, a nie jakiś inny Meszuge. Jeżeli
              jednak pójdę tym torem i zacznę widzieć siebie z tamtych czasów jak kogoś
              innego, albo postrzegać swoją pijaną przeszłość jak zamkniętą raz na zawsze
              księgę, może zacząć działać stare aowskie powiedzenie: „im dalej ostatniego
              kieliszka, tym bliżej pierwszego”...
              Jak widzisz Eska, nie jest on zwolennikiem "pierwszego kieliszka", czyli; picia
              kontrolowanego, ktore cechuje TYLKO drobnopijoczkow...! ;-)
              A...
              Ps. i na koniec dodaje: "Tak, złodziej, kłamca, oszust… to nadal ja – wystarczy
              jeden kieliszek, i choćbym został największym guru w AA, to ten fakt pozostanie
              niezmienny...
    • wolfbreslau Re: Miłość przede wszystkim 10.10.15, 17:17
      grazkavita napisała:


      > 1 Alkoholik musi być gotowy na przyjęcie pomocy, zanim mu się ja zaoferuje.

      sama prawda, inaczej guzik z tego

      > 2 Alkoholizm wynika z braku rozwiniętej duchowości, siły woli, złego towarzy
      > stwa itp. Udowodniono , że alkoholizm to choroba dziedziczna. Przy czym odpowie
      > dzialny za rozwój choroby jest zespół genów...

      po czesci prawda. trudno jednak ustalic, co to jest owa rozwinieta duchowosc, zle towarzystwo itd...bo na przyklad na szmulkach dobre towarzystwo to takie ktore kradnie i pije,zle to takie ktore tego nie robi itd
      > 3 Nie jesteś alkoholikiem jeżeli masz dobra posadę i nigdy nie opuszczasz d
      > nia pracy. Alkoholik potrafi się bardzo dobrze "maskować" i często nawet najbli
      > żsi nie mają pojęcia o początkach choroby....
      do czasu wielu alkoholikow doskonale maskuje swoj nalog....niektorzy nawet na niego umieraja w ogolnym szacunku itd
    • aaugustw Re: Miłość przede wszystkim 10.10.15, 17:35
      grazkavita napisała:
      > Wpadła mi w ręce książka o takim tytule...
      ... Proszę Was bardzo o komentarz w tej sprawie.
      > 1 Alkoholik musi być gotowy na przyjęcie pomocy, zanim mu się ja zaoferuje...
      Badania zdrowiejących z uzależnień stwierdzają , że 70% z nich otrzymało pomoc
      w wyniku interwencji przyjaciela, członka rodziny lub......
      > 2 Alkoholizm wynika z braku rozwiniętej duchowości, siły woli, złego
      towarzystwa itp. Udowodniono , że alkoholizm to choroba dziedziczna. Przy czym
      odpowiedzialny za rozwój choroby jest zespół genów...
      > 3 Nie jesteś alkoholikiem jeżeli masz dobra posadę i nigdy nie opuszczasz
      dnia pracy. Alkoholik potrafi się bardzo dobrze "maskować" i często nawet
      najbliżsi nie mają pojęcia o początkach choroby....
      > Co Wy na to? Zawsze dominowało na tym forum przekonanie, że alkoholik
      musi najpierw sam sięgnąć dna i chcieć się z niego wydostać...
      .... Tymczasem autorzy Jeff i Debra Jay piszą zupełnie co innego..
      _______________________________________________________________.
      Jeff i Debra takze potrzebuja pieniedzy, gdyz musza z czegos zyc, wiec pisza...
      Z tego tylko co przytoczylas widze ze oni pisza o tym, ze "dzwonia" ale nie
      pisza w ktorym kosciele...(!?).
      Po kolei:
      1. - Z moich wieloletnich doswiadczen alkoholika wynika, ze pomoc
      w wyniku interwencji przyjaciela, członka rodziny lub pracodawcy otrzymalo
      nie 70 lecz prawie 100% (z tego 95% od zon - w malzenstwach) i to w
      sposob jak to juz opisal Deo; przy pomocy "marchewki lub kija" (to drugie
      w przewadze wielkiej).
      2. - Alkoholizm choroba dziedziczna a odpowiedzialne sa tu geny - to jest
      jajczeniem na okraglo, wg. motta: "co bylo pierwsze jajko czy kura...?"
      A co do silnej woli to alkoholik ma jej nadzwyczaj duzo, tylko ze jest ona
      w chorym kierunku skierowana...! - "Zle towarzystwo" wybiera kazdy kto
      pije w chory sposob...
      3. - Kolejna bzdura, ze kiedy ma sie dobra posade to nie jest sie alkoholikiem...
      Alkoholizm jest najbardziej demokratyczna choroba swiata i dotyka ludzi
      niezaleznie od ich rodzaju pracy, czy wyksztalcenia...! A "dobrze maskowac"
      potrafia sie tylko pijace kobiety i mezczyni z tzw. grupy typu Delta, pijacych
      w sposob, który pozwala na długotrwałe utrzymanie stałego poziomu alkoholu
      we krwi... - A sa jeszcze cztery inne rodzaje uzaleznienia od alkoholizmu...!
      Ale wszystko to do kupy wziete nie bedzie tak dlugo funkcjonowac, aby
      chcieć się wydostać z tego szamba, dopoki alkoholik nie osiagnie swojego dna...!
      A...
      Ps. Autorom tej ksiazki (i ich czytelnikom) wiele lat w zdrowiu zycze...! ;-)
    • boja55 Re: Miłość przede wszystkim 12.10.15, 15:22
      Alkoholik musi upaść , musi zanurzyć się w szambie , musi bolec ciało i dusza i wtedy może zwróci się po pomoc , a co dalej , to zależy tylko od niego samego (z własnego doświadczenia)
      • aaugustw Re: Miłość przede wszystkim 13.10.15, 16:00
        boja55 napisał:
        > Alkoholik musi upaść , musi zanurzyć się w szambie , musi bolec ciało i dusza
        i wtedy może zwróci się po pomoc , a co dalej , to zależy tylko od niego samego
        (z własnego doświadczenia)
        ________________________________________________________________.
        Takze i ja doznalem tej ogromnej SILY w swej krancowej slabosci i poddaniu...!
        A...
        • grazkavita A jednak.... 14.10.15, 13:23
          Nie mam powodu nie wierzyć Tobie Auguście, a jednak działanie grupy, tzw. zespołu interwencyjnego, składającego się z 3 - 8 osób według autorów tej książki może skłonić alkoholika do walki ze swoja chorobą. Warunki są trzy: zebranie zespołu musi odbyć się po gruntownej naradzie i właściwym przygotowaniu się ( między innymi należy wytrącić z ręki chorego argument, że pozbawi się pracy, jeśli uda się na leczenie), w zespole powinny znajdować się osoby, które chory kocha (mogą to być nawet jego dzieci, które napiszą list do niego z prośbą o zmianę, bo chcą mieć jak dawniej dobrego tatusia), grupa interwencyjna powinna się spotkać z chorym przez zaskoczenie (w przeciwnym wypadku alkoholik "przygotuje plan obrony)..
          Czy naprawdę mam czekać z założonymi rękami i utrzymywać 40 - letniego syna i stwarzać mu komfort picia, albo wyrzucić go z domu , bo utrzymuje go już od pewnego czasu, a on raz po raz o 1 w nocy jedzie po wódkę...?
          Żona profesorka zapewniła mu komfort picia. Zatrudniła sprzątaczkę- dozorczynię i pobyty dwa razy do roku w "sanatorium", a on jak tylko ma wolne idzie po wódkę, a ponieważ ma niezłą emeryturę pije do woli i tyle.
          Czy ja naprawdę nie mogę nic zrobić ? Mam czekać ?
          • aaugustw Re: A jednak.... 14.10.15, 20:00
            grazkavita odpisała pytajac:
            > Nie mam powodu nie wierzyć Tobie Auguście, a jednak działanie grupy,
            tzw. zespołu interwencyjnego, składającego się z 3 - 8 osób według autorów
            tej książki może skłonić alkoholika do walki ze swoja chorobą. Warunki są trzy:
            zebranie...
            > ... w zespole powinny znajdować się osoby, które chory kocha (mogą to być
            nawet jego dzieci, które napiszą list do niego z prośbą o zmianę, bo chcą mieć
            jak dawniej dobrego tatusia), grupa interwencyjna powinna się spotkać z
            chorym przez zaskoczenie (w przeciwnym wypadku alkoholik "przygotuje
            plan obrony)..
            > Czy naprawdę mam czekać z założonymi rękami i utrzymywać 40 - letniego
            syna i stwarzać mu komfort picia, albo wyrzucić go z domu...?
            > Żona profesorka zapewniła mu komfort picia. Zatrudniła sprzątaczkę...
            > Czy ja naprawdę nie mogę nic zrobić ? Mam czekać ?
            ______________________________________________________________.
            Grazka, nie wiem czy taka "interwencyjna" metoda moze komus pomoc...(!?)
            Mam inne doswiadczenie(a), ktore mnie bardziej przekonuje(a), a do tego
            podam takze pare przykladow z mojego zycia, dlaczego taka a nie inna praktyka
            z uzaleznionymi mnie bardziej przekonuje... - Takich "interwencji", jakie przytaczasz
            mialem wiecej na sobie... - Raz zona zaskoczyla mnie moja rodzina, raz dziecmi...
            Moje dzieci bardzo kochalem (i kocham dalej) i Taki przyklad; kiedy po dwoch latach
            przyjechaly do wraka (czyt. do mnie), a ja w oparach alkoholowych obiecalem im
            nie pic i swiecie w to wierzylem co mowie, wytrzymalem ok. dwa miesiace poniewaz
            dalej nie wierzylem, ze ze mnie moze byc alkoholik... - Potem bylo wywalenie z pracy
            i terapia, na ktorej w pierwszych 6 tygodniach obowiazywala zelazna zasada:
            ZERO kontaktow z rodzina i bliskimi... - Wogole zadnych telefonow na zewnatrz
            Osrodka nie mozna bylo uskuteczniac... - Potem dostalem zakaz palenia i nakaz
            kablowania kto pali... - W ten sposob "lamali kolem" nasze "wartosci" nabyte podczas
            picia... - O malo stamtad wylecialem, bo nie chcialem z nimi wspolpracowac, to znaczy
            nie chcialem przestrzegac ustalen, ktore podjeli uczestnicy calej grupy bedacy na terapii...
            Kto lamal reguly byl wywalany...! - Otrzymalem dzien czasu na zastanowienie sie... -
            W koncu "zmieklem", powiedzialem ze bede kooperowal ale nikogo tam nie
            zakablowalem...
            Na koniec pytasz: Czy ja naprawdę nie mogę nic zrobić ? Mam czekać ?
            Nie ty masz byc caly czas czynna i czujna, a przy tym nie zostac wciagnieta w
            manipulacje pijaka, aby nie stac sie wspoluzalezniona... - Do zrobienia jest bardzo,
            bardzo wiele, poczawszy od nie kotrolowania alkoholika i nie wylewania alkoholu,
            po konsekwentna (do bolu) twarda milosc...
            A...

    • jerzy30 Re: Miłość przede wszystkim 24.10.15, 20:37
      3x NIE
    • jerzy30 Re: Miłość przede wszystkim 24.10.15, 20:38
      ya ksiazka to belkot

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka