Dodaj do ulubionych

Chce się zapić...

23.03.18, 21:53
To mój mąż, po 20 latach małżeństwa, nie daje sobie już rady. Mnie nie słuchał nigdy, rodzina nie chce mu pomóc. Pewnie twierdzą, że ja powinnam. A ja się od niego uniezależniłam, finansowo i mentalnie chyba też. Ale takie słowa zabolały, pierwszy raz to usłyszałam. Zawsze był twardy, twierdził, że pije bo lubi i jest ''kimś''. To ja byłam nikim. Żal mi tego człowieka. proponowałam pomoc, terapię. Zgłosiłam na leczenie. Nic nie pomogło, ale teraz boli. Może mogłam zrobić więcej, bo teraz to już nic nie robię, nawet nie odpowiadam na zaczepki. Pewnie wspólne łóżko znowu by go podratowało, ale czy warto?
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Chce się zapić... 24.03.18, 13:36
      Podniosłam wątek w którym być może znajdziesz odpowiedz na swoje pytanie.
      Wybierz sie na mityng Al Anon - naprawdę warto.
      • 7zahir Re: Chce się zapić... 24.03.18, 13:46
        Ten wątek ma tytuł „Współuzależnienie - choroba rodziny uzależnionego”.
    • aaugustw Re: Chce się zapić... 24.03.18, 17:37
      Benia33 napisala: "Chce sie zapic..."
      "A ja się od niego uniezależniłam, finansowo i mentalnie chyba też.... teraz boli.
      Może mogłam zrobić więcej, bo teraz to już nic nie robię, nawet nie odpowiadam
      na zaczepki. Pewnie wspólne łóżko znowu by go podratowało, ale czy warto?
      _________________________________________________________________.
      Nie Benia, ty jestes w pelni od niego uzalezniona, a co najgorsze; ty jemu pomoc
      nie potrafisz. Zahir dobrze ci radzi; wybierz sie na Mityng dla osob wspoluzaleznionych,
      tzw. Al-Anon. Tam, wsrod innych juz szczesliwych dowiesz sie jak pomoc samej sobie...!
      A...
    • grazkavita Re: Chce się zapić... 11.06.18, 12:03
      Niektórzy przyrównuja Twoja 9 i swoja) sytuacje do ściany z betonu... Jak tu przejść przez taka ścianę? Nie przejdziesz... Nie rób więc nic , co by Cie mogło jeszcze pogłębić. Zadbaj o siebie i zacznij chodzić na spotkania , a wtedy po pewnym czasie mur zniknie i uratujesz najpierw siebie , a później jego...Powodzenia!
      • benia33 Re: Chce się zapić... 13.06.18, 07:43
        Czuję żal, ale nie do niego, tylko żal mi jego jako człowieka. Żal, że marnuje sobie zycie. Czy to efekt współuzależnienia? Czy mam na to patrzeć bez emocji? Żyć własnym życiem?
        • aaugustw Re: Chce się zapić... 13.06.18, 16:04
          benia33 napisala, (cyt.):
          "Czuję żal, ale nie do niego, tylko żal mi jego jako człowieka. Żal, że marnuje sobie zycie.
          Czy to efekt współuzależnienia? Czy mam na to patrzeć bez emocji? Żyć własnym życiem?"
          _________________________________________________________________________.
          Pytasz, wiec odpowiadam…
          Pytania twoje po 20 latach małżeństwa nie radzenia sobie i nie kierowania swoim zyciem
          sa tak pewnie postawione, jakbys tylko zastanawiala sie nad tym ktora wersje wybrac..(!?)
          Ale nie ty jedna o tym nie wiesz, ze nie jestes sama w stanie zmienic ani meza, ani siebie.
          W "bialych rekawiczkach" takze nie jestes w stanie zalatwic tego problemu… - Tu nie jest
          potrzebna teoria, tu potrzeba ruszyc swoje cztery litery i pojsc po realne doswiadczenia do
          innych juz wyzwolonych - do AlAnonu…!
          A...
          • aaugustw Re: Chce się zapić... 13.06.18, 18:05
            … nie dokonczylem swojej wypowiedzi bo otrzymalem odwiedziny, wiec dopisuje, ze;
            uzalanie sie nad kims jest bardzo niezdrowe. Prowadzi do ciezkiej depresji a nawet do czegos gorszego...
            Co w tym temacie mowia madrzejsi:
            "Uzalanie sie jest choroba duszy"
            "Kto sie nad innym użala ten użala sie na samym soba" - (Montesquieu)
            "Uzalanie sie jest uczuciem solidarnosci w chorobie" - (G. Bernard Shaw)
            "użalanie jest ciezej zniesc anizeli cierpienie. Cierpienie wynosi, użalanie poniza" - (Anita)
            "Tylko bardzo nieszczesliwy ma prawo użalac sie nad drugim" - L. Wittgenstein)
            -----
            A...
    • jerzy30 Re: Chce się zapić... 13.06.18, 15:55
      jak chce sie zapic to niech sie zapija - to jego zycie. Nic nie zrobisz bo to on jest chory i chce sie zacpic [choc mi to na szantaz wyglada]. I nic nie rob. To cie uwolni. Idz na mityng Al-anon - adresy znajdziesz w necie.
      • wroteknowynick Re: Chce się zapić... 13.06.18, 20:19
        Uwazam ze rodziny nie powinno si3 opuszczac nigdy. Niestety mnie zostawiono tez z powodu innych klopotow medycznych samemu sobie.ludzka natura
        • aaugustw Re: Chce się zapić... 14.06.18, 08:15
          To swieta Prawda; rodziny nie powinno sie opuszczac, ale jak w kazdej regule i tu sa wyjatki, na ktore nawet i Kosciol zezwala, jezeli ktos nie wypelnia swych obowiazkow i przyjetych norm i obyczajow rodzinnych…
          A...
          • grazkavita Re: Chce się zapić... 16.06.18, 21:44
            Obudziłam się o 3 nad ranem z przeświadczeniem , że mój syn za duzo wypija piw i że3 jest alkoholikiem . Postanowiłam policzyc puste puszki po piwie i jesli ich bedzie powyżej 20 (syn wrócił 3 tygodnie temu z irlandii) to wyrzuce go z domu. Powiedziałam o tym sasiadce , a ta na to: to jest człowiek chory - jego nalezy leczyć!. Tylko , że ten chory człowiek , nie będzie się leczył... Na całe szczęscie było tylko 11 puszek... i zaczyna mi dawać pieniądze na życie , czyli chyba nie jest źle...Gdyby jednak tak się stało , że będzie pić i palić bez umiaru to wyląduje na wynajmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka