Dodaj do ulubionych

DO TERAPEUTY!!!!!!!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 15:55
hej, pozwoliłm sobie skierowac do Ciebie ten wątek, mam nadieję,że ię nie
obrazisz...podczytywałam wątek z Twoim udziałem.., możesz mi pomóc? chodzi mi
kokretne info na temat amfetaminy, a konkretnie: mam znajomego , który od 3
lat aplikuje ją sobie dożylnie, możesz mi powiedzieć czy ten sposób różni się
od tradycyjnego wciągania noskiem i czy jest grozniejszy? tylko proszę osoby
postronne bez tekstów w stylu" odpuśc go sobie" chcę mu pomóc, ale chcę też
wejść w temat żeby wiedziec co się z nim tak naprawdę dzieje...proszę o info
Obserwuj wątek
    • Gość: terap. Re: DO TERAPEUTY!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 12.10.04, 20:22
      > możesz mi powiedzieć czy ten sposób różni się
      > od tradycyjnego wciągania noskiem i czy jest grozniejszy?

      Różni się drogą podania (w przypadku drogi donosowej: wciągana jest przez nos,
      trochę podobnie jak tabaka, wchłania się przez sluzówkę nosa; droga dożylna to
      po prostu zastrzyk, a substancja wprowadzana jest bezpośrednio do krwiobiegu).
      Różni się siłą działania, czasem działania, ryzykami i skutkami ubocznymi
      związanymi z daną drogą podania.

      Czy jest groźniejszy? Nie wiem, jak na to pytanie odpowiedzieć. To zależy, pod
      jakim względem groźniejsze. Zażywanie amfetaminy w ogóle jest niebezpieczne.
      Skrótowy opis jej działania znajdziesz m.in. tu:
      www.mnb.krakow.pl/narkotyki/amfetamina.html
      > chcę mu pomóc,

      Jeżeli chcesz mu pomóc, to polecam kontakt z terapeutą _w realu_.
      Możesz zadzwonić, umówić się, pójść, opisać sytuację, porozmawiać.
      Taka pomoc jest zazwyczaj bezpłatna.

      Listę miejsc, do których możesz się zgłosić znajdziesz m.in. tu:
      www.narkomania.gov.pl/informator.htm
      www.poradnia.narkomania.org.pl/baza/
      > ale chcę też
      > wejść w temat żeby wiedziec co się z nim tak naprawdę dzieje...

      Ta wiedza nie jest moim zdaniem potrzebna do pomocy mu.
      A w każdym razie wystarczy ograniczona wiedza.
      Co się z nim tak naprawdę dzieje, wie tylko on.
    • Gość: tosia Re: DO TERAPEUTY!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 13:07
      dzięki za odzew;)
      byłam z nim w ośrodku- zrezygnował po pary wizytach twierdząc,że on juz to
      wszystko wie;mam pytanie- wiem,że nie pomogę mu na siłę,że on sam musi dostrzec
      problem i musi chcieć sobie pomóc... czasami rozmawiamy o tym i wydaje mi
      się,że zdaje sobie spprawę ze swojego położenia- mówi np. że strasznie
      żałuje,że nie znałam go przedtem, zanim zniszczyła go feta...a innym razem
      zupełnie odpycha od siebie mysl,że może mieć problem z fetą, oszukuje sam
      siebie...moje pytanie więc- czy można w jakikolwiek sposób na niego wpłynąć,
      aby zdał sobie ostatecznie sprawę,że porzebuje pomocy? czy proces ten musi
      odbyć się samoistnie? czy na tym polu mogę pomóc? nie moge patrzeć jak nie śpi
      trzy doby a potem przesypia dwa tygodnie...
      przeczytałam wszystko n aten temat, moja wiedza teoretyczna jest jak myślę
      wystraczająca... dzieki z góry za odp;)
      • Gość: terap. Re: DO TERAPEUTY!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 13.10.04, 13:37
        Tosiu, pytasz:
        "czy można w jakikolwiek sposób na niego wpłynąć, aby zdał sobie ostatecznie
        sprawę,że porzebuje pomocy?"

        Skoro on uważa, że nie potrzebuje pomocy, to znaczy, że jej nie potrzebuje. To,
        że Ty uważasz, że potrzebuje, nie oznacza jeszcze, że tak faktycznie jest.

        Ja Twoje pytanie rozumiem mniej więcej tak:
        "Jak go zmanipulować, żeby zgodził się ze mną, że musi przestać brać i że nie
        da sobie z tym rady sam".
        A udzielanie odpowiedzi na takie pytanie jest sprzeczna z moim sumieniem.

        Jak stwierdzi, że mu źle z amfetaminą, to sam dojdzie do wniosku, że potrzebuje
        pomocy. Widać, że tak nie stwierdził. I moim skromnym zdaniem ma do tego pełne
        prawo - w końcu to jego życie. A jak komuś nie pasuje patrzenie na to, to niech
        odwróci głowę. Albo zamknie oczy. Albo niech ten, co nie może patrzeć, sobie
        poradzi w inny sposób.

        Oczywiście to, co piszę, piszę prywatnie. Powtórzę, że moim zdaniem warto,
        żebyś się zwróciła do terapeuty uzależnień w realu.
        • Gość: tosia Re: DO TERAPEUTY!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 15:08
          zupełnie do mnie nie trafiasz!
          uważasz,że wymysliłam sobie,że on ma problem? może będzie to dla Ciebie
          szokiem, ale śmiem uważać,że jeśli ktoś zaczyna dzień od dawania sobie fety w
          kanał, aby w ogole funkcjonować to MA PROBLEM! sam fakt ,ze jednak w ośrodku
          był o tym świadczy, nie sądzisz?
          z Twojego postu wynika,że problem zniknie, jesli przestaniemy go zauważać, nie
          rozumiem Ciebie!jaki mmam interes w tym , aby jak piszesz go "zmanipulować"?
          i ten Twój tekst,że jesli komuś to ni epasuje to ma odwrócić głowę!!
          czy Ty jesteś poważny człowieku??????????????????
          • Gość: terap. Re: DO TERAPEUTY!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 15.10.04, 15:26
            > zupełnie do mnie nie trafiasz!

            tak bywa.

            > uważasz,że wymysliłam sobie,że on ma problem?

            nie.

            > może będzie to dla Ciebie
            > szokiem, ale śmiem uważać,że jeśli ktoś zaczyna dzień od dawania sobie fety w
            > kanał, aby w ogole funkcjonować to MA PROBLEM!

            nie jest to dla mnie szokiem.
            wiele osób uważa podobnie jak Ty, że lepiej od innych wiedzą, co dla tamtych
            jest problemem, a co nie.
            ale skoro jemu to branie pasuje, to nadal nie rozumiem, w czym ten problem ma
            tkwić w jego przypadku. bo w przypadku Ciebie to jasne: nie pasuje Ci to, że
            facet zażywa amfetaminę.

            > sam fakt ,ze jednak w ośrodku
            > był o tym świadczy, nie sądzisz?

            świadczy o tym, że jest uzależniony.
            a wcale nie oznacza, że uzależnienie jest dla niego problemem.

            > z Twojego postu wynika,że problem zniknie, jesli przestaniemy go zauważać,
            > nie
            > rozumiem Ciebie!

            trudno.

            > jaki mmam interes w tym , aby jak piszesz go "zmanipulować"?

            jak go zmanipulujesz i zacznie coś zmieniać, to nie będziesz miała tego
            dyskomfortu, który odczuwasz teraz.

            > i ten Twój tekst,że jesli komuś to ni epasuje to ma odwrócić głowę!!

            szanuję prawo drugiego człowieka do decydowania o sobie. jego wybór.
            ja np. nie lubię tlenowanych blondynek. nie podoba mi się ten kolor. ale to nie
            znaczy, że jakaś kobieta ma nie tlenować włosów tylko dlatego, że mi to nie
            pasuje. jakie mam prawo od nich żądać, żeby nie tlenowały włosów. a jakie Ty
            masz prawo od niego żądać, żeby nie brał? jak Ci nie pasuje jego amfetamina, a
            równoczesnie jemu nie przeszkadza, to np. nie patrz. albo poradź sobie z tym
            dyskomfortem inaczej.

            > czy Ty jesteś poważny człowieku??????????????????

            wielu twierdzi wręcz, że mam zbyt małe poczucie humoru i jestem zbyt poważny.
            • Gość: tosia Re: DO TERAPEUTY!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 15:46
              dalsza dyskusja mija się z celem. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka