domka1
02.06.05, 18:05
dzień dobry
sama nie wiem czy problem dotyczy mnie czy mojego męża:(
z mężem poznaliśmy się ponad 7 lat temu, obydwoje byliśmy wtedy na etapie
częstego imprezowania
ja po jakimś czasie z tego wyrosłam a on niestety nie, obecnie 32 lata
każda okazja jest świetna do wypicia alkoholu, na imprezach w większym
gronie, na których bywamy rzadko, upija się i właściwie nie zna umiaru:(
poza tym od piątku do niedzieli pije po kilka piw wieczorem (ja mu nie
towarzyszę bo jestem w ciąży)
już nawet na to bym się zgodziła ale okazuje się że mąż uważa, że po ciężkim
dniu pracy należy mu się chwila relaksu i przyjemności, która ma polegać na
wypiciu piwa (mówi o jednym ale zawsze pije więcej)
przez ponad pół roku pracował poza miejscem zamieszkania, widywaliśmy się
tylko w weekendy, i jestem pewna, że tam pił codziennie po kilka piw
zaczynam się poważnie martwić czy nie jest na drodze do problemu alkoholowego
wczoraj nie zgodziam się, żeby pojechał do sklepu po piwo i obraził się na
mnie a dziś mieliśmy już z tego powodu dwie kłótnie
on uważa że piwo mu smakuje i nie wiedzi nic złego w wypiciu jednego wieczorem
ja jestem innego zdania, z tym że mąż uważa (a ja już sama nie wiem), że
jestem przewrażliwiona, ponieważ mój ojciec miał problem alkoholowy przez lata
czy ktoś mógłby mi coś rozsądnego doradzić????
przekonać mnie albo mojego męża, że któreś z nas nie ma racji????
bardzo proszę o rady
pozdrawiam