Gość: Znajoma
IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl
05.10.02, 23:57
Dowiedziałam się od znajomego , ze jego 20 letni syn już od 3 lat ma kontakt
z narkotykami a od pewnego czasu sytuacja jest tragiczna.Wyniósł z domu
wiele wartościowych rzeczy, uciekł z ośrodka odwykowego, nie są w stanie go
upilnować w domu.Wizyty psychologa ,który przeprowadza rodzinną terapię
nie powoduja zmiany postawy syna. Ojciec boi się postąpić według rady
radykalnej czyli wyrzucić go z domu tak aby los dał mu w kość i spowodował
chęć zerwania z nałogiem.Boi się ,że popchnie go do kradzieży lub gorszych
przestępstw, do więzienia . Jest to syn jedynak, ukochany.Matury nie zrobił,
obija się , a rodzice w strachu i bezradności wolą chyba udawać ,że dają
pieniądze na pizzę . Nie mają już pieniędzy na prywatne leczenie, długów
sporo . Nie jestem w stanie im niczego doradzić . Czy w Warszawie może
znależć gdzieś dobrą pomoc ? Trzeba pamiętać , że to rodzice chcą pomocy
a syn raczej nie dojrzał do zmian.
Napiszcie proszę jeśli macie własne doświadczenia- jak wyciągnąć kogoś z
nałogu. Wydrukuję Wasze wypowiedzi i dam ojcu .Może tak będę mogła pomóc.
Może znacie także adresy dobrych poradni ?
Za każde słowo będę wdzięczna.Pozdrawiam.